 |
Zwyczajność zła czyli Breivika przygotowywania do misji Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-07-2011 16:26 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Zwyczajność zła czyli Breivika przygotowywania do misji
5 na 5 | W kontekście tragedii w Norwegii bardzo często słyszy się próby uczynienia z tego człowieka jakiegoś totalnie sfiksowanego psychopaty. Ma to oczywiście znaczenie autoterapeutyczne w zranionym społeczeństwie, aby oddzielić zbrodniarza od reszty grubą linią i ładnie opisać jakąś jednostką chorobową. Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą - na razie zdecydowanie za szybko na takie sądy. A pisma Breivika nie ułatwiają tej społecznej autoterapii. Z pism tych (które niemal na pewno będą podstawą niejednej rozprawy magisterskiej czy doktorskiej...) wynika, że obawiał się, czy da radę psychicznie z "operacją". I zamierzał użyć stymulantów: sterydów i efedryny, Cytat:które podwyższą moją agresję i psychiczne przygotowanie oraz skupienie umysłu w co najmniej 50-60%, a może nawet 100%. Dodatkowo zamierzał włączyć sobie z iPoda utwór Lux Aeterna ("incredibly powerful song"). Breivik:Kombinacja tych czynników (kiedy dodasz do tego intensywny trening, symulacje, świetne uzbrojenie) w prosty sposób czyni cię maksymalnie skoncentrowaną i zabójczą siłą - jednoosobową armią. Mimo tego: Cytat:Obawiam się, że potencjalny strach, którego mogę doświadczać w czasie misji sparaliżuje mnie lub spowoduje, że "zesram się w gacie", że tak to ujmę. Teoretycznie nie powinno mieć to miejsca, jako że dorastałem ćwicząc się w maksymalnej dyscyplinie umysłowej i spędziłem wiele godzin na treningu i symulacjach. Niemniej jednak nie da się prawidłowo symulować męczeńską operację, więc wciąż obawiam się o mój stan umysłowy w tym czasie. I dalej: Cytat:Jeśli Bóg istnieje, pozwoli mi wejść do nieba, tak jak wszystkim innym męczennikom Kościoła w przeszłości (jakiż swoisty agnostycyzm męczeński!) Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >W kontekście tragedii w Norwegii bardzo często słyszy się próby uczynienia z tego człowieka jakiegoś totalnie sfiksowanego psychopaty. ... Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą - na razie zdecydowanie za szybko na takie sądy. Co prawda mam ograniczony kontakt z mediami (selekcjonuję), ale to co dotychczas do mnie dotarło kojarzy mi się z klasycznym psychopatą - nie takim z amerykańskiego horroru, raczej z podręcznika psychiatrii i psychologii klinicznej, aczkolwiek sami podkreślają, że mają mało danych, bo osoby zaburzone nie wyrażają zazwyczaj zgody na leczenie. Za psychopatią przemawiają: raczej wysokie IQ, "racjonalne zachowanie" (umiejętność planowania z dużym wyprzedzeniem, rzeczowa ocena własnych możliwości, kalkulacja zysków / strat), niedostatek empatii (w tym brak wyrzutów sumienia), bezbarwna osobowość. >Jeśli Bóg istnieje, pozwoli mi wejść do nieba, tak jak wszystkim innym męczennikom Kościoła w przeszłości >(jakiż swoisty agnostycyzm męczeński!) Wbrew pozorom racjonalna kalkulacja zysków, analogicznie jak w przypadku islamskich samobójców. Tylko, że tamci liczą na hurysy, a on pewnie ma inne zainteresowania ... bardziej intelektualne. >Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem... Luteranie mieli własnych męczenników, którzy m.in. walczyli z papiestwem. Protestanci też się dorobili niezłej mitologii. A papieże nie trafiają do nieba - Luter twierdził, że na tronie papieskim zasiada Antychryst. Nie jestem pewna - chodziło mu tylko o Borgię, czy o jakiegokolwiek przywódcę krk.
Wyjaśniam też, że użycie powyżej określenia "racjonalny" nie oznacza sugestii, że byłby to idealny użytkownik portalu. Należy jednak mieć na uwadze, że w oparciu o posiadane przesłanki (cóż, że błędne) oraz własne predyspozycje psychofizyczne podejmował zdroworozsądkowe decyzje.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Co prawda mam ograniczony kontakt z mediami (selekcjonuję), ale to co dotychczas do mnie dotarło kojarzy mi się z klasycznym psychopatąAle przecież na podstawie podrasowanych doniesień medialnych nie sposób postawić takiej diagnozy. Sam się wielokrotnie przekonałem o tym w kwestii oceny stopnia winy danej osoby przez pryzmat doniesień medialnych o sprawach (powszechne deformacje). Uważam, że na podstawie doniesień medialnych nie da się - przynajmniej na tym etapie - postawić hipotezę, czy był czy nie był psychopatą. A ponieważ nie mam podręcznika do psychologii, aby odwołać się do kryteriów, sięgam do definicji Wikipedii (jeśli będzie ona błędna, to mnie poprawisz): Cytat:Aby zdiagnozować psychopatię muszą wystąpić następujące objawy:
długotrwałe zachowania antyspołeczne (udowodnione występowanie przed 15 r.ż. [nawykowe kłamstwo, wcześnie podejmowane zachowania seksualne o charakterze agresywnym, nadużywanie alkoholu, kradzieże); aktualnie: nierówne postępy w nauce/pracy, brak odpowiedzialności rodzicielskiej, łamanie prawa - przestępstwa pospolite, niezdolność do trwałego związku, powtarzające się akty agresji, impulsywność, okrucieństwo;
Kryteria diagnostyczne ICD-10
nieliczenie się z uczuciami innych lekceważenie norm niemożność utrzymania związków niska tolerancja frustracji i próg wyzwalania agresji niezdolność przeżywania poczucia winy i uczenia się (kary) skłonność do obwiniania innych pl.wikiped(*)sobowość_dyssocjalnaW stosunku do Breivika albo nie da się nic powiedzieć o tym, czy spełnia dane kryterium, albo na podstawie dotychczasowej wiedzy o nim można je wykluczyć. Polecam jako przyczynek relację jego znajomego z pracy, gdzie tak m.in. o nim mówi: Cytat:Był pomocny - zarówno dla pracowników, jak i klientów. - Miał bardzo cienki głos. Jak rozmawiał z klientami, był życzliwy. Zawsze wykonywał swoją pracę w 100 procentach - dodaje. Jak podkreśla, Breivik nigdy nie dyskryminował współpracowników innych narodowości. - W firmie pracowali imigranci: ja, Polak, byli też m.in. Irakijczycy - dwóch może trzech muzułmanów. Jednak Breivik wszystkich traktował tak samo - mówi pan Krzysztof. wiadomosci(*)na_pracowal__Siedzielismy.htmlChyba nie bardzo to psychopatyczny typ? W każdym razie uważam, że jakkolwiek może się okazać psychopatą, tak na podstawie prasówki nie da się postawić diagnozy.
|
|
|  | | lilith6 (179 punktów) |
> Cytat:Był pomocny - zarówno dla pracowników, jak i klientów. - Miał bardzo cienki głos. Jak rozmawiał z klientami, był życzliwy. Zawsze wykonywał swoją pracę w 100 procentach - dodaje. >Jak podkreśla, Breivik nigdy nie dyskryminował współpracowników innych narodowości. - W firmie pracowali imigranci: ja, Polak, byli też m.in. Irakijczycy - dwóch może trzech muzułmanów. Jednak Breivik wszystkich traktował tak samo - mówi pan Krzysztof. > wiadomosci(*)na_pracowal__Siedzielismy.html> Chyba nie bardzo to psychopatyczny typ? W każdym razie uważam, że jakkolwiek może się okazać psychopatą, tak na podstawie prasówki nie da się postawić diagnozy.Praktycznie zawsze gdy jakiś niezrównoważony typ robi krwawą jatkę w szkole, podsadzi bombę itp. Rodzina, znajomi, współpracownicy mówią później: a był taki spokojny, nigdy bym się nie spodziewał że coś takiego może zrobić. Widać bardzo trudno jest poznać prawdziwą naturę człowieka. Psychopaci często sprawiają wrażenie inteligentnych, spokojnych ludzi.
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Psychopaci często sprawiają wrażenie inteligentnych, spokojnych ludzi.
Lilith, czy używasz pojęcia psychopatii w znaczeniu klinicznym czy potocznym (=okrutny przestępca)?
|
|
| | |  | 2 na 2 | lilith6 (179 punktów) | > Lilith, czy używasz pojęcia psychopatii w znaczeniu klinicznym czy potocznym (=okrutny przestępca)? Cytat:Oryginalna lista objawów psychopatii według Cleckleya:
1. Wyraźny urok zewnętrzny i przeciętna lub ponadprzeciętna inteligencja
2. Brak złudzeń i innych oznak irracjonalnego myślenia
3. Brak lęku czy innych "neurotycznych" objawów, opanowanie, spokój i łatwość mówienia
4. Niesolidność, ignorowanie zobowiązań, brak poczucia odpowiedzialności w sprawach zarówno małej, jak i dużej wagi
5. Nieprawdomówność i nieszczerość
6. Antyspołeczne zachowania, które są niedostatecznie umotywowane i słabo zaplanowane, jakby wynikające z niezrozumiałej porywczości
7. Słabość osądów i nieumiejętność uczenia się z przeszłych doświadczeń
8. Patologiczny egocentryzm. Całkowite skoncentrowanie na sobie, niezdolność do prawdziwej miłości i przywiązania
9. Ogólny niedostatek głębokich i trwałych emocji
10. Brak prawdziwego wglądu, niezdolność spojrzenia na siebie oczami innych
11. Brak wdzięczności za okazane szczególne względy, serdeczność i zaufanie
12. Dziwaczne i ekscentryczne zachowania po spożyciu alkoholu i nie tylko - wulgarność, opryskliwość, gwałtowne zmiany nastroju, wybryki
13. Brak prawdziwych prób samobójczych
14. Bezosobowe, prymitywne i słabo zintegrowane życie seksualne
15. Brak planów życiowych i niezdolność prowadzenia zorganizowanego życia, za wyjątkiem życia prowadzącego do klęski. Na podstawie wycinków z prasy trudno jest określić czy ktoś jest psychopatą czy nie, jest za mało danych albo są wyolbrzymione. Ale to, że ktoś powiedział o Breiviku coś miłego nie oznacza jeszcze, że jest normalny i możemy go spokojnie traktować jako potencjalnego psychopatę.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > [cytat]Oryginalna lista objawów psychopatii według Cleckleya:Odnosiłem się już do tego: www.racjonalista.pl/forum.php/s,437671#w437687> Na podstawie wycinków z prasy trudno jest określić czy ktoś jest psychopatą czy nie, jest za mało danych albo są wyolbrzymione. Ale to, że ktoś powiedział o Breiviku coś miłego nie oznacza jeszcze, że jest normalny i możemy go spokojnie traktować jako potencjalnego psychopatę.Całkowicie zgadzam się z tą wypowiedzią.
|
|
| | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > Oryginalna lista objawów psychopatii według Cleckleya: No, teraz przeczytałam - mam 8 cech. Ale nadal podtrzymuję, że badania nie są reprezentatywne dla całej populacji. Miałam wątpliwą przyjemność pracy z psychopatami. Widziałam zachowania, o jakie wcześniej bym tych ludzi nie podejrzewała - włącznie z doprowadzeniem kogoś do samobójstwa. Nie tak spektakularne, jak masowa egzekucja, ale za to nie do udowodnienia przed sądem. I, obawiam się, o wiele częściej występujące.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | lilith6 (179 punktów) | > No, teraz przeczytałam - mam 8 cech.Przyjrzałam się badawczo tej swojej liście i stwierdziłam, że niektóre stwierdzenia są bez sensu i wynika z niej, że ateiści/agnostycy mają przewagę 3 punktów nad wierzącymi  2. Brak złudzeń i innych oznak irracjonalnego myślenia (czyli automatycznie ateiści/agnostycy mają przewagę pod tym względem nad wierzącymi, bo starają się myśleć racjonalnie) 1. Wyraźny urok zewnętrzny i przeciętna lub ponadprzeciętna inteligencja (udowodniono, że ateiści/agnostycy mają częściej przeciętną i ponadprzeciętną inteligencję niż wierzący) 3. Brak lęku czy innych "neurotycznych" objawów, opanowanie, spokój i łatwość mówienia (ateiści/agnostycy nie odczuwają ciągle strachu przed Bogiem i piekłem w przeciwieństwie do wierzących) 13. Brak prawdziwych prób samobójczych (???) 15.Brak planów życiowych i niezdolność prowadzenia zorganizowanego życia, za wyjątkiem życia prowadzącego do klęski. (niektórzy psychopaci prowadzą tak zorganizowane, normalne życie, że nikt nawet nie podejrzewa co im w głowach siedzi) Mogłabym najpierw popatrzeć co za bzdury zamieszczam
|
|
| | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > Przyjrzałam się badawczo tej swojej liście i stwierdziłam, że niektóre stwierdzenia są bez sensu i wynika z niej, że ateiści/agnostycy mają przewagę 3 punktów nad wierzącymi Bo psychopaci, wbrew przekonaniom, są raczej "racjonalni" w swoich zachowaniach. > 2. Brak złudzeń i innych oznak irracjonalnego myślenia (czyli automatycznie ateiści/agnostycy mają przewagę pod tym względem nad wierzącymi, bo starają się myśleć racjonalnie)jw., aczkolwiek ja nie utożsamiam ateisty / agnostyka z racjonalizmem - owszem w kwesti religii, ale znam ateistów wierzących w karty, talizmany itd. (myślenie magiczne), postępujących wbrew własnemu interesowi, kierujących się emocjami; > 1. Wyraźny urok zewnętrzny i przeciętna lub ponadprzeciętna inteligencja (udowodniono, że ateiści/agnostycy mają częściej przeciętną i ponadprzeciętną inteligencję niż wierzący)Tego sobie nie policzyłam, chociaż mam "przeciętną inteligencję" > 3. Brak lęku czy innych "neurotycznych" objawów, opanowanie, spokój i łatwość mówienia (ateiści/agnostycy nie odczuwają ciągle strachu przed Bogiem i piekłem w przeciwieństwie do wierzących)Ale są inne lęki, a nawet fobie i to coraz więcej. Niedawno odkryto kolejną - zapomniałam zaraz po przeczytaniu. Natomiast spokój, opanowanie - niska emocjonalność, to się zgadza. > 13. Brak prawdziwych prób samobójczych (???)Tego nie zrozumiałam, więc nie wzięłam do siebie. Mnie uczono o próbach samobójczych - osoba się asekuruje, żeby ją ktoś odratował i usiłowaniu samobójstwa - jakiś dureń przeszkodzi albo kiepska metoda (mnie w przeszłości dotyczyło to drugie - ot, kiepskie lektury i durne filmy) > 15.Brak planów życiowych i niezdolność prowadzenia zorganizowanego życia, za wyjątkiem życia prowadzącego do klęski. (niektórzy psychopaci prowadzą tak zorganizowane, normalne życie, że nikt nawet nie podejrzewa co im w głowach siedzi)Tego też nie zrozumiałam. > Mogłabym najpierw popatrzeć co za bzdury zamieszczam Przecież cytowałaś - a autor na pewno swoje opracowanie podparł autorytetem tytułu naukowego.
|
|
| | | | | | |  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | >Bo psychopaci, wbrew przekonaniom, są raczej "racjonalni" w swoich zachowaniach. Psychopaci nie są racjonalni. Są skrajnie racjonalni. czy właśnie ową skrajność miałaś na myśli umieszczając słowo racjonalni w cudzysłowie?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >>Bo psychopaci, wbrew przekonaniom, są raczej "racjonalni" w swoich zachowaniach. >Psychopaci nie są racjonalni. Są skrajnie racjonalni. czy właśnie ową skrajność miałaś na myśli umieszczając słowo racjonalni w cudzysłowie? Nie, myślałam raczej o tym, żeby użytkownicy portalu nie poczuli się dotknięci. Niektórym, jak zauważyłam racjonalizm kojarzy się głównie z rozwojem nauki i postępem. A jest wiele zachowań, które można określić, jako racjonalne - zabójstwa też do nich należą, czy nam się to podoba, czy nie.
|
|
| | | | | | | | |  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | > Niektórym, jak zauważyłam racjonalizm kojarzy się głównie z rozwojem nauki i postępem. Bo racjonaliści lubią się chwalić głównie rozwojem nauki i postępem. Niektórzy więc niezmiernie dziwią się gdy ktoś przytoczy im rasistowskie wypowiedzi postępowych myślicieli jak Thomasa Henry Huxley, Abraham Lincoln czy H. G. Wells. Oczywiście powyżsi są rozgrzeszeni bo nikogo osobiście niezamordowani a swoich niewolników traktowali z reguły dobrze. Jednak księgi przez nich zapisane nadal są czytane i mają wpływ na umysły takich ludzi (zwłaszcza młodych) jak Breivik.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Niektórym, jak zauważyłam racjonalizm kojarzy się głównie z rozwojem nauki i postępem. A jest wiele zachowań, które można określić, jako racjonalne - zabójstwa też do nich należą, czy nam się to podoba, czy nie.
Anno, pomieszałaś racjonalizm z racjonalnością. Racjonalizm jest ideą lub zespołem idei odwołujących się do wartości rozumu (stąd wartościowanie znaczenia nauki). Racjonalność to cecha w której mieści się również dobieranie odpowiednich środków do założonych celów. Stąd cechy tej można użyć do złych rzeczy. Te złe rzeczy mogą być zrobione racjonalnie, ale nie mogą być zrobione racjonalistycznie, bo racjonalizm opiera się na humanizmie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Anno, pomieszałaś racjonalizm z racjonalnością. Istotnie, od pewnego czasu czytając niektóre wypowiedzi mam dość silne poczucie "pomieszania". Pocieszam się tylko, że chyba nie ja jedna. >Racjonalność to cecha w której mieści się również dobieranie odpowiednich środków do założonych celów. Stąd cechy tej można użyć do złych rzeczy. Te złe rzeczy mogą być zrobione racjonalnie, ale nie mogą być zrobione racjonalistycznie, bo racjonalizm opiera się na humanizmie. Nie do końca widzę związek racjonalizmu z humanizmem. Eugenika też była nauką, a komory gazowe i broń masowego rażenia niewątpliwie są przejawem postępu w dziedzinie zabijania.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Nie do końca widzę związek racjonalizmu z humanizmem.Ja widzę bardzo wyraźny, ale trudno oczekiwać, aby racjonalizm był kryształem i doskonałością na której nie znajdziemy żadnych niepokojących rys. No ale to już temat na zupełnie inną dyskusję
|
|
| | |  | | coreless (16088 punktów) |
> Lilith, czy używasz pojęcia psychopatii w znaczeniu klinicznym czy potocznym (=okrutny przestępca)?Poza ICD-10 i DSM-IV istnieje bogata literatura psychologiczna, psychiatryczna, kryminologiczna na temat psychopatii (w liczbie mnogiej). Do niej również należy się odnosić. Z łatwo dostępnych materiałów można zaglądnąć do angielskiej Wikipedii: en.wikipedia.org/wiki/Psychopathy
Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Do niej również należy się odnosić.Niewątpliwie, ale to już nie moje zmartwienie, tylko lekarzy i biegłych. To nie ja utrzymuję internetową diagnozę o chorobie psychicznej sprawcy. Ja mówię: nie wiem i czekam na rozwój sprawy. Osobiście nie mam potrzeby tłumaczyć jego zachowania chorobowo, więc rozstrzygnięcie w tej sprawie jest dla mnie emocjonalnie obojętne
|
|
|  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > Ale przecież na podstawie podrasowanych doniesień medialnych nie sposób postawić takiej diagnozy.Nie odważyłabym się zdiagnozować kogokolwiek - nie jestem psychiatrą, ani psychologiem. > A ponieważ nie mam podręcznika do psychologii ..Ale mnie poniekąd zmusiłeś do wyjęcia takowego - do szukania artykułów prasowych (czasem przechowuję) już nie. I otóż nawet Psychologia Zaburzeń podaje, że są trudności z określeniem profilu psychopaty, ponieważ na obserwację trafiają osoby, które już weszły w konflikt z prawem bądź w znalazły się w kręgu zainteresowania ośrodków specjalistycznych. > sięgam do definicji Wikipedii (jeśli będzie ona błędna, to mnie poprawisz):Jest dokładnie taka jak w PZ (jw.) Natomiast w świetle badań, które w międzyczasie prowadzono wynika, że to zaburzenie może mieć bardzo różne nasilenie. W najłagodniejszych przypadkach prawie niezauważalne dla otoczenia - jak w przypadku przemocy, głównie słownej, z jaką mamy do czynienia w pracy / szkole (tzw. mobberzy), czy w domu. Jeżeli nie pojawią się okoliczności, które "wzmocnią" zaburzenie, możemy się o nim nigdy nie dowiedzieć, jako sąsiedzi, znajomi, a nawet krewni. > Polecam jako przyczynek relację jego znajomego z pracy:> Był pomocny - zarówno dla pracowników, jak i klientów. - Miał bardzo cienki głos. Jak rozmawiał z klientami, był życzliwy. Zawsze wykonywał swoją pracę w 100 procentach - dodaje. Jak podkreśla, Breivik nigdy nie dyskryminował współpracowników innych narodowości. -... Breivik wszystkich traktował tak samo ..."Psychopaci bywają czarujący i sympatyczni, a swoim rozbrajającym sposobem bycia łatwo zyskują sobie przyjaciół. Mają na ogół duże poczucie humoru i robią wrażenie optymistów. ..." (R.C. Carson, J.N.Butcher, S. Mineka Psychologia zaburzeń, GWP 2005) I właśnie przepisując powyższy fragment uświadomiłam sobie, że ja być może jestem psychopatką. Do niedawna łudziłam się, że socjopatką.
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Ja nadal nie widzę dowodów na to, aby wypowiadać się o jego ewentualnej psychopatii w kontekście tego, co aktualnie wiemy. Kilka dalszych jego fragmentów: Cytat:Q: Have you ever broken the law before?
A: I made art/damage on various walls without permission when I was very young (graffiti phase from age 13-16). In retrospect I understood that it wasn't a very nice thing to do. I was fined once and had to spend two weeks with a friend scrubbing busses. I haven't done anything illegal since then.
Q: Hobbies and interests?
A: Friends, (...)
Q: Are you a social type with a positive attitude?
A: I've always been good at socialising, getting to know new people. However, after a while, you understand that you only have the capacity to prioritise a limited select network of people.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | > Ja nadal nie widzę dowodów na to, aby wypowiadać się o jego ewentualnej psychopatii w kontekście tego, co aktualnie wiemy. Kilka dalszych jego fragmentów:A ja nadal nie zamierzam wycofać się ze swojego zdania w tej kwestii (czyli impas). Może dlatego, że poprzednio przywołana PZ oraz inne źródła, jakie kiedyś musiałam przejrzeć w tym zakresie (ale nie zamierzam teraz patroszyć biblioteczki - nie chce mi się) podają całe spektrum zachowań właściwych dla psychopatów, a przypominam, że brak jest wystarczających danych dla osób z takim zaburzeniem z populacji niekryminalnych. Podobno opracowano testy dla liczebnego oszacowania takich zaburzeń, ale to praca na lata. Z tego, co uczono mnie na studiach - tego typu osoby nie zgłaszają się na leczenie, ponieważ w odróżnieniu od innych zaburzeń oraz chorób psychicznych, psychopatia nie jest uciążliwa dla samych (nie)zainteresowanych, a często również w niewielkim stopniu dla najbliższego otoczenia. Stąd częste zdziwienie po fakcie, że taki spokojny / miły / uprzejmy itd. człowiek dopuścił się czegoś tak strasznego. Samo leczenie zaburzenia jest z reguły nieskuteczne: raz, że psychopaci traktują innych pogardliwie (nawet jeżeli nie artykułują tego wyraźnie) - brak możliwości psychoterapii, dwa - wg mnie, jeżeli do tej pory nie zdołano jednoznacznie określić, czym jest psychopatia (ale dobrze przynajmniej, że ktoś się przyznaje, a nie zgrywa wszystkowiedzącego - jak ja w tej chwili  ), to jak można opracować właściwą terapię - można jedynie eksperymentować. Podobno znaleziono jakieś różnice w budowie mózgu u psychopatów. Ale znów - byli to przeważnie przestępcy, na których wykonano karę śmierci. Żadnego materiału z mniej skrajnych przypadków. Opisy dotyczące rejestrowanych przypadków są niekiedy wzajemnie sprzeczne. Jedynym łącznikiem, jaki występuje jest niezdolność do odczuwania empatii albo mądrzej: " niezdolność do zrozumienia i akceptacji wartości etycznych inaczej, niż na poziomie werbalnym" (źródło - jak poprzednio). I tu jest ten problem - niezależnie od deklaracji trzeba oceniać konkretne zachowanie. Ktoś, kto nie wyraża poczucia winy w jakikolwiek sposób (w tym przypadku nie zauważyłam), co najmniej niewerbalny, lecz opowiada rzeczowo, jak przygotowywał i realizował zamach, nie jest właśnie w mojej ocenie zdolny do empatii.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | lilith6 (179 punktów) | > jeżeli do tej pory nie zdołano jednoznacznie określić, czym jest psychopatia (ale dobrze przynajmniej, że ktoś się przyznaje, a nie zgrywa wszystkowiedzącego - jak ja w tej chwili ), to jak można opracować właściwą terapię - można jedynie eksperymentować.Jest pewien specjalista, który spędził część swojego życia na badaniu psychopatów, więc myślę że on powinien wiedzieć czym jest psychopatia. Nazywa się Robert Hare i napisał "Psychopaci są wśród nas" mam zamiar sobie ją poczytać w najbliższym czasie, ale ponoć jest straszna. Chyba nie ma czegoś takiego jak terapia dla psychopatów, oni nie mają połączenia między płatami czołowymi a układem limbicznym (czyli mózgu z emocjami) i nawet nie zdają sobie sprawy, że są "wybrakowanym towarem", no i jeśli takie połączenie się nie wytworzyło to nie sposób tych ludzi naprawić.
|
|
| | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Jest pewien specjalista, ... . Nazywa się Robert Hare i napisał "Psychopaci są wśród nas" Dzięki, to chyba właśnie jego artykuł czytałam i nawet gdzieś go mam.
>Chyba nie ma czegoś takiego jak terapia dla psychopatów, oni nie mają połączenia między płatami czołowymi a układem limbicznym (czyli mózgu z emocjami) i nawet nie zdają sobie sprawy, że są "wybrakowanym towarem", no i jeśli takie połączenie się nie wytworzyło to nie sposób tych ludzi naprawić. I jeszcze raz dzięki - nie jestem specjalistą, a takie odtwarzanie z pamięci po kilku miesiącach, co / gdzie / z czym (byłam pewna tylko, że w mózgu), to nie jest porządny argument. Ale leczyć będą, przynajmniej próbować i publikować wyniki, bo na to mają granty - bez względu na skuteczność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 ebrius (225 punktów) (zablokowany) | > no i jeśli takie połączenie się nie wytworzyło to nie sposób tych ludzi naprawić. To typowy przykład mechanistycznego podejścia do umysłu człowieka. Jeśli coś się zepsuło to albo da się naprawić albo nie. Tymczasem terapie psychopatów, i w ogóle ludzi których mózgi cechują się jakimiś patologicznymi znamionami, polegają głównie na próbie zrekompensowania takiego czy innego braku, na przystosowaniu do funkcjonowania w społeczeństwie itp. i jest to jak najbardziej możliwe.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Amai (3012 punktów) | >Jedynym łącznikiem, jaki występuje jest niezdolność do odczuwania empatii albo mądrzej: " niezdolność do zrozumienia i akceptacji wartości etycznych inaczej, niż na poziomie werbalnym" (źródło - jak poprzednio). I tu jest ten problem - niezależnie od deklaracji trzeba oceniać konkretne zachowanie. Ktoś, kto nie wyraża poczucia winy w jakikolwiek sposób (w tym przypadku nie zauważyłam), co najmniej niewerbalny, lecz opowiada rzeczowo, jak przygotowywał i realizował zamach, nie jest właśnie w mojej ocenie zdolny do empatii.
Dokładnie. Psychopata nie musi być przestępcą. Ten typ osobowości sprawia po prostu, że prawo nie będzie miało dla człowieka znaczenia i nie powstrzyma go przed tym, co chce zrobić - jeśli tak się akurat złoży, że będzie to coś zabronionego. A fakt, że był miły dla współpracowników, niezależnie od narodowości, jak dla mnie raczej potwierdza "diagnozę" (chociaż ekspertem nie jestem, a informacji mamy na razie za mało, żeby coś stwierdzić na pewno). Jeśli człowiek o takich poglądach potrafił tak dobrze ukrywać swój stosunek do muzułmanów, to albo doskonale kontroluje emocje, albo te są tak mało istotne, że odgrywanie miłego nie sprawiało mu najmniejszego problemu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Psychopata nie musi być przestępcą. Ten typ osobowości sprawia po prostu, że prawo nie będzie miało dla człowieka znaczenia i nie powstrzyma go przed tym, co chce zrobić - jeśli tak się akurat złoży, że będzie to coś zabronionego. I jeżeli trafi na ideologię, która jest w stanie wykorzystać naturalne predyspozycje - mamy terrorystę. A takich ideologii i organizacji, w których można zaistnieć jest multum - od lewa do prawa. >Jeśli człowiek o takich poglądach potrafił tak dobrze ukrywać swój stosunek do muzułmanów, to albo doskonale kontroluje emocje, albo te są tak mało istotne, że odgrywanie miłego nie sprawiało mu najmniejszego problemu. Ostatecznie to tylko zbiór konwenansów, które wpaja nam się od dzieciństwa.
|
|
| | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Zerknij sobie na listę i sprawdź czy masz te cechy>  > Mam cztery te cechy . To jestem psychopatą , czy musze zebrać wszystkie?
|
|
| | | |  | | lilith6 (179 punktów) |
> Mam cztery te cechy . To jestem psychopatą , czy musze zebrać wszystkie?  > Hmm to dobre pytanie  . Pewnie trzeba mieć przynajmniej 10, ale jak masz tylko 4 to odpadasz w przedbiegach.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > >uświadomiłam sobie, że ja być może jestem psychopatką. Do niedawna łudziłam się, że socjopatką.  > Zerknij sobie na listę i sprawdź czy masz te cechy>  Z cech wymienionych w mojej wypowiedzi mam wszystkie. Z cytowanych przez interlokutora brakuje mi kilku, ale - to jest z badań na populacji kryminalnej. Ja jestem populacja niekryminalna. Tyle że miewam wyrzuty sumienia. Czyli jednak ... socjopatka
|
|
| |  | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) |
> "Psychopaci bywają czarujący i sympatyczni, a swoim rozbrajającym sposobem bycia łatwo zyskują sobie przyjaciół. Mają na ogół duże poczucie humoru i robią wrażenie optymistów. ..." (R.C. Carson, J.N.Butcher, S. Mineka Psychologia zaburzeń, GWP 2005)> I właśnie przepisując powyższy fragment uświadomiłam sobie, że ja być może jestem psychopatką. Do niedawna łudziłam się, że socjopatką.  To samo i mi na myśl przyszło... 
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
|  | 1 na 3 | keram aktsu (1211 punktów) | Moja diagnoza postępowania tego śmiecia jest następująca: kluczem do zrozumienia, o co mu chodziło, jest wybuch pod parlamentem, a następnie rzeź na wyspie o nomen, omen nazwie "Raj". Otóż był on zadeklarowanym islamofobem, gorącym przeciwnikiem otwarcia się Norwegii na inne nacje. Szczególnie przeszkadzali mu muzułmanie. Wgrał sobie gierkę do mózgu, że głównym winowajcą tego stanu jest premier Jens Stoltenberg i jego rząd. Postanowił więc go zabić. Ale jego chory umysł podpowiedział mu coś jeszcze o wiele gorszego. Sama śmierć premiera to mało, bo po nim przyjdą inni o takich samych poglądach. Długo myślał, w końcu wpadł na plan wybicia całej młodzieżówki Partii Pracy. Pogardliwie nazywał ich "Stoltenbergjugend". Śmierć premiera i wybicie do nogi młodzieży tej partii miało załatwić na zawsze problem obcokrajowców. On zabijając, nie zabijał konkretnych osób. Eksterminował najgorszą zarazę (według niego), która ogarnęła jego ukochany kraj. Dlatego był absolutnie bezduszny i z taką zimną krwią mordował, dobijał jeszcze żywych. Wiedział, planując tą zbrodnię, że może się zawahać w decydującej chwili. Stąd środki dopingujące i psychotropy, by być całkowicie odporny na resztki uczucia jakie mu zostały w chwili najważniejszej czyli mordowaniu. W swoim chorym rozumie ratował kraj, a on po tym wszystkim ma się za bohatera narodowego. Dlatego poddał się chętnie, chce wystąpić w mundurze i oczekuje podziwu i podziękowania od narodu norweskiego. To tyle na temat tego popapranego psychola.
Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | >Ale przecież na podstawie podrasowanych doniesień medialnych nie sposób postawić takiej diagnozy. Sam się wielokrotnie przekonałem o tym w kwestii oceny stopnia winy danej osoby przez pryzmat doniesień medialnych o sprawach (powszechne deformacje). Uważam, że na podstawie doniesień medialnych nie da się - przynajmniej na tym etapie - postawić hipotezę, czy był czy nie był psychopatą.
Ale co pan sugeruje że jak był psychopatą to jest niewinny? To jest jakieś poplątanie tematów. Winny jest bezspornie zaś czy był czy nie był psychopatą powinno powodować to że zamkniemy go albo w więzieniu (bo niestety nie ma kary śmierci w Norwegii) albo dożywotnio w zakładzie dla psychicznie chorych.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Ale co pan sugeruje że jak był psychopatą to jest niewinny?
Nie wiem na jakiej podstawie wyciągnąłeś tak bełkotliwe wnioski z moich wypowiedzi? Czy ja piszę zbyt hermetycznym językiem?
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Ale co pan sugeruje że jak był psychopatą to jest niewinny?> Nie wiem na jakiej podstawie wyciągnąłeś tak bełkotliwe wnioski z moich wypowiedzi? Czy ja piszę zbyt hermetycznym językiem?No przecież zacytowałem fragment pana wypowiedzi do którego się odniosłem. W pierwszym zdaniu pisze pan że, na podstawie mediów nie można diagnozować o tym czy był psychopatą, w drugim zdaniu pisze pan że nie można stopnia WINY określić na podstawie doniesień medialnych, zaś w trzecim zdaniu znów pan się odnosi do tego "czy był czy nie był psychopatą". Każdy racjonalnie myślący człowiek wie(bez względu na deformacje przekazu medialnego) że osobnik ten jest winny i nie ma tu nic do rzeczy czy jest psychopatą czy nie. Nie wiem jak inny ale ja odniosłem wrażenia że jak dyskusja idzie o psychopacie i w pewnym momencie momencie mówi się o określaniu winy na podstawie medialnych doniesień to odnosi się do tego psychopaty. PS. Wypowiedź pana nie była hermetyczna co najwyżej chaotyczna i bełkotliwa  .
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >w drugim zdaniu pisze pan że nie można stopnia WINY określić na podstawie doniesień medialnych
Wyraźnie to zaznaczyłem, że nie można na podstawie mediów czerpać informacji o danej sprawie przestępczej. I podałem to w odniesieniu do kwestii stopnia winy. Myślałem, że dla każdego jest jasne, że psychopatia nie uwalnia od odpowiedzialności.
|
|
6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > W kontekście tragedii w Norwegii bardzo często słyszy się próby uczynienia z tego człowieka jakiegoś totalnie sfiksowanego psychopaty. Ma to oczywiście znaczenie autoterapeutyczne w zranionym społeczeństwie, aby oddzielić zbrodniarza od reszty grubą linią i ładnie opisać jakąś jednostką chorobową.Podkładanie bomb i strzelanie do ludzi raczej nie należy do normalnych, czyli powszechnych zachowań, więc tym samym norweski morderca nie może być uznanym za człowieka normalnego, a tym samym pisanie o jakiejś autoterapii jest nieporozumieniem. Czub, świr, wariat - tak Breivika wolno określać bez względu na to czy jest chory psychicznie, czy jest "tylko" socjopatą.> Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem...No popatrz, a ja czytałem, że był przeciwnikiem papieża, i jeśli już o czymś marzył, to o odsunięciu B16 od władzy. Może by się tak powstrzymać od komentarzy, dopóki niewiele wiemy? Tym bardziej, że np. na niesprawdzonych pogłoskach o zamachu arabskich terrorystów już na tym forum niektórzy zdążyli się przejechać.
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > [color=#330000]Podkładanie bomb i strzelanie do ludzi raczej nie należy do normalnych, czyli powszechnych zachowańTak, nie jest to powszechne zachowanie, ale bynajmniej nie oznacza to, że tylko osoby chore psychicznie przekraczają granice. Agresja jest cechą immanentną człowieczeństwa, choć jest cywilizacyjnie kanalizowana i regulowana. Nie zawsze łatwo określić, co powoduje, że człowiek jest w stanie zabić drugiego. Uważam, że w każdej niemal "zwyczajności" jest potencjał mordu i agresji, który się w różnych okolicznościach może aktywować albo który można aktywować nie tylko jakimiś skrajnymi warunkami, ale i niecodzienną idee fixe. Prace Philipa Zimbardo ( Efekt Lucyfera: Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009) pokazują to, o czym myślę. > >Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem...> [color=#330000]No popatrz, a ja czytałem, że był przeciwnikiem papieża, i jeśli już o czymś marzył, to o odsunięciu B16 od władzy.Opieram się na opublikowanych przez Wyborczą fragmentach pamiętnika zamachowca: wiadomosci(*)Bede_nazywany_najwiekszym.htmlgdzie pisał: Cytat:- Wymień jedną żyjącą osobę, którą chciałbyś spotkać. - Papież albo Władymir Putin.
|
|
|  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >Tak, nie jest to powszechne zachowanie, ale bynajmniej nie oznacza to, że tylko osoby chore psychicznie przekraczają granice. Osoby chore psychicznie - nie, bo ich widzenie świata jest zaburzone i granice niezbyt określone. Psychopatia jest zaburzeniem. >Agresja jest cechą immanentną człowieczeństwa, Tyle, że z reguły występuje jako reakcja na konkretną, aktualną sytuację >Uważam, że w każdej niemal "zwyczajności" jest potencjał mordu i agresji, który się w różnych okolicznościach może aktywować albo który można aktywować nie tylko jakimiś skrajnymi warunkami, ale i niecodzienną idee fixe. Jest, ale z reguły jest to jednak ekstremum - wojna na przykład. I pozostawia trwały ślad w psychice. No i Zimbardo - tak myślałam, że musi wypłynąć. Jestem sceptyczna wobec jego badań odkąd dowiedziałam się, że eksperyment w Stanford został powtórzony kilka lat później - w Szwecji, wg prawidłowej metodologii. Wyniki zdecydowanie się różniły od tego, co wykazał Zimbardo. Mimo to on stał się guru psychologii, o drugim eksperymencie piszą w niszowych publikacjach i wspomina się półgębkiem na wykładach. Dlaczego? Bo to nie oddziaływało tak na wyobraźnię. Ponadto wyniki Zimbardo pokrywały się ze społecznymi oczekiwaniami, w dalszej perspektywie umożliwiły nawet wyjaśnienie obrzydliwych tortur dokonywanych przez amerykańskich żołnierzy. Bo przecież - każdy z nas jest potencjalnym mordercą. Ale my mieliśmy w naszym kraju chociażby, w czasie wojny, przykłady skrajnie odmienne - ludzi, którzy mimo szalejącego wokół terroru, nie wyrzekli się zasad. I nie jesteśmy narodem wybranym w kwestii moralności. Po prostu tak to się rozkłada w populacji.
|
|
| |  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | >No i Zimbardo - tak myślałam, że musi wypłynąć. Jestem sceptyczna wobec jego badań odkąd dowiedziałam się, że eksperyment w Stanford został powtórzony kilka lat później - w Szwecji, wg prawidłowej metodologii. Wyniki zdecydowanie się różniły od tego, co wykazał Zimbardo. Tego typu eksperymentów nie da się powtórzyć nawet przestrzegając ściśle metodologię pierwszego eksperymentu. Jest zbyt wiele zmiennych. Mnie akurat nie dziwi inny wynik uzyskany w Szwecji (raczej było to do przewidzenia). faktem jest jednak, ze pewne tezy jakie Zimbardo postawił na podstawie swoich badań potwierdzają się przy okazji innych badań.
Ps. oglądałaś szwedzki film pt. "Zło"?
|
|
| | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Tego typu eksperymentów nie da się powtórzyć nawet przestrzegając ściśle metodologię pierwszego eksperymentu. Jest zbyt wiele zmiennych. Użyłam złego określenia - analogiczny. Rożnica podstawowa - nie poinformowano ochotników, jakiego rodzaju będzie eksperyment i dobrano osoby bardziej wg. próby reprezentatywnej. Uniknięto w ten sposób naturalnej preselekcji - mogło być tak, że do Zimbardo zgłosiły się osoby, które sytuacja eksperymentalna niejako "kręciła".
>Ps. oglądałaś szwedzki film pt. "Zło"? Oglądałam, wcześniej czytałam książkę - mam ją nawet. I jestem zdania, że literatura skandynawska potrafi z brutalną szczerością, bez klimatu sensacji i taniego psychologizmu podejmować trudne tematy związane z przemocą.
|
|
| | | |  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | >>Ps. oglądałaś szwedzki film pt. "Zło"? >Oglądałam, wcześniej czytałam książkę - mam ją nawet. Więc powiedz mi proszę skąd w prestiżowej prywatnej szkole z internatem wzięło się zło?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Więc powiedz mi proszę skąd w prestiżowej prywatnej szkole z internatem wzięło się zło? Jak zwykle - z domu.
|
|
|  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | > Cytat:- Wymień jedną żyjącą osobę, którą chciałbyś spotkać. >- Papież albo Władymir Putin. Czyli można podejrzewać, że fascynowały go silne jednostki w rękach których skupiona jest ogromna władza. Tego typu ludzie szczególnym uwielbieniem darzyli (i wciąż darzą) np. Adolfa Hitlera. Jest to jakiś trop...
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | |
|
| | |  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | > >Czyli można podejrzewać, że fascynowały go silne jednostki> Nie, uważał Benedykta za człowieka słabego i chwiejnego. Chciał raczej rozmawiać z nim o czymś innym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,437671#w437800Chciał konwersji na katolicyzm na czele którego stoi jednostka obdarzona ogromna władzą. Ja nie napisałem przecież, że fascynował go Benedykt XVI, a raczej pociągał go kult jednostki panującej nad innymi. Może brakowało mu w dzieciństwie silnej ojcowskiej ręki?
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > [color=#330000]No popatrz, a ja czytałem, że był przeciwnikiem papieża, i jeśli już o czymś marzył, to o odsunięciu B16 od władzy.Przeczytałem podany przez ciebie link i jest on typowo katolicką wydmuszką: strachy na Lachy działacza Alleanza Cattolica i doradcy Berlusconiego, który na swój sposób odczytał fragmenty manifestu Breivika. W istocie Breivik uważał papiestwo za siłę sojuszniczą, lecz narzekał, że obecni papieże, nawet jak coś pisną przeciwko islamowi, to są zaraz zakrzykiwani przez politpoprawnych, którym nie mają odwagi się przeciwstawić. Za takiego też tchórza uważa Ratnzingera, choć przytacza o nim opinię, że był przed papiestwem "rottweilerem Boga". Czy w ogóle chodzi mu o eliminowanie papiestwa? Chodzi mu o dobrego papieża, który dzielnie przeciwstawi się niszczeniu chrześcijaństwa przez "samobójczy" humanizm! (str. 1138): Cytat:The Pope, the ultimate knight of Christendom When a just and conservative Pope mounts the chair of Peter, the tide will set strongly toward Rome. We will hear of conversions on every hand. The joyful radiance of this Popes appearance among us will be seen as nothing less than a strong and just knight of Christianity. A Crusader Pope, a man who symbolises and protects the persecuted Church. This new Pope will be a defender of Christianity, and will not contribute to the annihilation of Christendom through suicidal humanism.
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Pawlicki w Wyborczej wygrzebał z jego manifestu, że opowiadał się za zbiorową konwersją protestantów na katolicyzm. Więc dlatego pewnie marzył o spotkaniu z papieżem, aby mu zaproponować układ
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) |
> >Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem...> [color=#330000]No popatrz, a ja czytałem, że był przeciwnikiem papieża, i jeśli już o czymś marzył, to o odsunięciu B16 od władzy.No przecież jedno drugiego nie wyklucza 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
Jarek B. (426 punktów) (zablokowany) | Wydaje mi się, że jest tutaj jeszcze inny ważny aspekt tej sprawy - społeczny odbiór. Breivik wiedział, że żadna kara za ten czyn go nie spotka. Kara śmierci w Norwegii nie obowiązuje, a norweskie więzienia jak i prawo do surowych nie należą. Morderca najprawdopodobniej po kilkunastu latach opuści więzienie, już dzisiaj można powiedzieć, w sławie. Zainteresowanie tym człowiekiem jest dosyć powszechne i cały czas rośnie. Jakoś nie mam trudu by wyobrazić sobie, że w niedalekiej przyszłości będzie się z nim przeprowadzać wywiady czy telewizyjne show. Jak będzie wyglądać, i tak już dosyć obrzydliwa, kultura masowa po tym jak Breivik do niej przeniknie ?
Zastanawiam się ilu tak naprawdę Norwegów, jest szczęśliwych z tego, że żyje w tak bogatym i pięknym kraju. Ile tutaj jest lewicowej ideologii a ile prawdy o zbawiennych skutkach państwa opiekuńczego. Edukacja oraz wychowanie w kraju szanującym tolerancję nie uchroniło blisko 100 ludzi przed bezsensowną śmiercią. Kraj ten pomimo swojego bogactwa ma bardzo duże problemy demograficzne, a przy tym pojawia się tam czająca się w podziemiu nienawiść do tego stylu życia.
Chęć uczynienia z tego człowieka psychopaty, tak jak autor pisze, jest środkiem przeciwbólowym jakie zachodnie społeczeństwo zażywa by nie dopuścić myśli, że jednak Breivik może być tkanką tego samego organizmu. To zdaje się być człowiek, który postępuje w swoim życiu racjonalnie. Dokładnie przemyślał zbrodnię i dokładnie usprawiedliwia własne czyny. Warto zdać sobie sprawę, że świetna edukacja i tolerancyjne społeczeństwo nie są remedium na wszelkie choroby. Każdy system ma swoje wady i zalety. Wadą systemu norweskiego zdaje się być zbytnia otwartość na człowieka i naiwność.
|
|
 | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | >Wydaje mi się, że jest tutaj jeszcze inny ważny aspekt tej sprawy - społeczny odbiór. Breivik wiedział, że żadna kara za ten czyn go nie spotka. Kara śmierci w Norwegii nie obowiązuje, a norweskie więzienia jak i prawo do surowych nie należą. Takich ludzi raczej nie powstrzymuje od dokonania zbrodni jakakolwiek kara. W USA kara śmierci obowiązuje jednak nie powstrzymało to McVeigha od wysadzenia budynku w Oklahoma City w ,95r
|
|
|  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Takich ludzi raczej nie powstrzymuje od dokonania zbrodni jakakolwiek kara. W USA kara śmierci obowiązuje jednak nie powstrzymało to McVeigha od wysadzenia budynku w Oklahoma City w ,95rDokładnie. Breivik ponadto traktował swoją "misję" jako "męczeńską" i był gotowy na śmierć. Wątpliwe, czy analizował norweski kodeks karny, choć na 100% wykluczyć tego nie można
|
|
1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą - na razie zdecydowanie za szybko na takie> sądy.Jakkolwiek by nie było, psychiatria uzyskała w osobie A.B. bardzo interesujący materiał badawczy. Ale nie tylko medycyna... > Dodatkowo zamierzał włączyć sobie z iPoda utwór Lux> Aeterna ("incredibly powerful song").... może również kulturoznawstwo. Hm, trochę wyłamuje się z amerykańskiego schematu, bo podobno tamtejsi młodociani masowi zabójcy preferowali metal. > Breivik:Kombinacja tych czynników (kiedy dodasz do tego intensywny trening, symulacje, >świetne uzbrojenie) w prosty sposób czyni cię maksymalnie skoncentrowaną i zabójczą siłą - >jednoosobową armią. Ano właśnie. Nie wątpię, że wojskowość również zainteresuje się tą postacią jak i psychologią w stopniu jeszcze większym, niż dotychczas, niestety. > Mimo tego:> Cytat:Obawiam się, że potencjalny strach, którego mogę doświadczać w czasie misji sparaliżuje mnie >lub spowoduje, że "zesram się w gacie", że tak to ujmę. W sumie jednak wyjątkowo delikatna struktura psychiczna, z tych słów przemawia to, co się potocznie nazywa "brakiem wiary w siebie". Jednak najwyraźniej przezwyciężył swoją słabość.  > I dalej:> Cytat:Jeśli Bóg istnieje, pozwoli mi wejść do nieba, tak jak wszystkim innym męczennikom >Kościoła w przeszłości > (jakiż swoisty agnostycyzm męczeński!)Dużo w mediach się mówi na temat jego fundamentalizmu. Dopóty, dopóki jest to oparte jedynie na jego poglądach zadeklarowanych w tych wynurzeniach, powstrzymałbym się z komentarzem,; jeżeli jednak okaże się, że istotnie motywy jego działań miały podłoże religijne, mamy silny argument na rzecz tezy, że każda religia w każdym, nawet najbardziej demokratycznym, pokojowym społeczeństwie niesie w sobie wielki potencjał zagrożenia - zarówno dla psychiki jednostek, jak i dla życia wielu ludzi obojętnych na jej nawoływania. > Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem...Może to dobrze, że nie dostał się na audiencję generalną. P.S. Wysłuchałem tego utworu i poza epatowaniem brzmieniem "symfonicznego rocka" i klimatami chóralnymi nie ma on wielkich wartości estetycznych. Mnie nie ujął, może za sprawą monotonnie piłowanego motywu. Ale też może on wprowadzać zapewne w pewien rodzaj transu, nie wiem. Ale z pewnością zostanie wykorzystany jako główny motyw muzyczny w filmie, który być może powstanie na ten temat. Do tego rzeczywiście nadaje się znakomicie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > nie ma on wielkich wartości estetycznychJakim miernikiem mierzyłeś? > Mnie nie ujął, może za sprawą monotonnie piłowanego motywu. Ale też może on wprowadzać zapewne w pewien rodzaj transu, nie wiem.Określiłbym go jako "neurotyczno-transowy", ale (dla mnie) dość ujmujący  > Ale z pewnością zostanie wykorzystany jako główny motyw muzyczny w filmieeee, no co ty, przecież to znany motyw filmowy z "Requiem dla snu".
|
|
|  | | Hodża (11172 punktów) | > >nie ma on wielkich wartości estetycznych> Jakim miernikiem mierzyłeś?Suwmiarką którą mam między uszami  > Określiłbym go jako "neurotyczno-transowy", ale (dla mnie) dość ujmujący  > >Ale z pewnością zostanie wykorzystany jako główny motyw muzyczny w filmie> eee, no co ty, przecież to znany motyw filmowy z "Requiem dla snu".Ale się zdemaskowałem. Nie oglądam TV poza wiadomościami a i to bardzo okazjonalnie. Wyszły braki w wiedzy filmowej... Ale i tak idę o zakład, że ten utwór będzie odtąd kojarzony z tym "ostatnim templariuszem Europy". I z pewnością ktoś prędzej czy później nakręci o tym wspaniały film. Co gorsza, ten manifest najwyraźniej rozprzestrzenił się i jak obserwuję czytając komentarze anglojęzyczne na niektórych forach, fascynuje niektórych ludzi. To źle wróży na przyszłość.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Suwmiarką którą mam między uszami  Widać ja muszę mieć jakiś inny model  > Ale się zdemaskowałem. Nie oglądam TV poza wiadomościamiJa też nie oglądam TV, bo i nie jest to produkcja telewizyjna. > Ale i tak idę o zakład, że ten utwór będzie odtąd kojarzony z tym "ostatnim templariuszem Europy"Samozwańczy neotemplariusze pojawiają się cały czas, bo i siła legendy zakonu jest duża. Nic nie wskazuje, aby Breivic był ostatnim. Na ogół są to grupy niegroźne, ale sam pisałem niedawno o innej szalonej grupie neotemplariuszowskiej: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1974
|
|
1 na 1 etyk (588 punktów) (zablokowany) | to go berserk | W postawie i poglądach Bervicka pobrzmiewają odległe echa staroskandynawskich mitologii. Jego rozważania nad zażyciem środków zwiększających agresję oraz poprawiających koncentrację podczas walki/masakry/nawiązują do postaci rycerzy - berserków(w języku angielskim to go berserk stąd się bierze), którzy przed bojem zażywali rytualnie grzybów halucynogennych/muchomorów/, po to aby dostać większego szału i być bardziej skutecznym. Z kolei słuchanie muzyki dodającej wigoru i otuchy w trakcie wykonywania "zadania" przywołuje przypadki wysłuchiwania przez załogi niemieckich czołgów w okresie II wojny wagnerowskiego "cwału Walkirii", w trakcie atakowania pozycji wroga. Co to jego psychopatii, to nastąpiło w komentarzach pewne zafiksowanie i zawężenie tematu. Oprócz psychopatii inne ptologiczne stany psychiczne rzutują na kwestię winy i odpowiedzialności. Rzecz w tym czy sprawca miał zniesioną lub ograniczoną poczytalnośc oraz czy był w stanie odróżniać dobro od zła. W przypadku Biervicka wszystko wskazuje na to, iż powyższe patologie nie zachodziły. Świadczy chociażby o tym jego wypowiedź, że będzie to straszny ale konieczny czyn. Z wypowiedzi tej wynika, iż zamachowiec zdawał sobie sprawę z etycznego wymiaru czynu do którego wykonania się szykował.
|
|
 | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: to go berserk | Boże, Ty słuchałeś Lux Aeterna? Jak byś słuchał, to byś wiedział, jakie, za przerposzeniem, pierdoły wypisujesz. I jeszcze "Requiem dla snu" obejrzyj. Może inaczej, kim Ty jesteś, że go nie oglądałeś, albo, że nie zrobiło to na Tobie wrażenia? Mnichem? Nastolatkiem? Żabą?
Pozdrawiam
Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
|
|
 | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >W postawie i poglądach Bervicka pobrzmiewają odległe echa staroskandynawskich mitologii. Jego rozważania nad zażyciem środków zwiększających agresję oraz poprawiających koncentrację podczas walki/masakry/nawiązują do postaci rycerzy - berserków
eee tam, to już moi zdaniem czysta nadinterpretacja, chyba, że uda ci się odnaleźć potwierdzenie w jego elaboracie. Facet pasjonował się kulturystyką, stąd szprycowanie sterydami. A efedryna? Powszechnie napędzają się tym nawet polscy licealiści.
>Z kolei słuchanie muzyki dodającej wigoru i otuchy w trakcie wykonywania "zadania" przywołuje przypadki wysłuchiwania przez załogi niemieckich czołgów w okresie II wojny wagnerowskiego "cwału Walkirii"
Eee tam, raczej Bogurodzicy przed Bitwą pod Grunwaldem.
>Co to jego psychopatii, to nastąpiło w komentarzach pewne zafiksowanie i zawężenie tematu.
Ok, myślę, że naprawdę trzeba powstrzymać się przed naszym gaworzeniem na ten temat i stawianiem takich czy innych internetowych diagnoz. Poczekajmy troszkę na rozwój wypadków, to się pewnie wkrótce dowiemy, co specjaliści ustalili.
|
|
1 na 1 | hubin (2274 punktów) | Odp: Zwyczajność zła czyli Breivika przygotowywania do misji | >W kontekście tragedii w Norwegii bardzo często słyszy się próby uczynienia z tego człowieka >jakiegoś totalnie sfiksowanego psychopaty. Ma to oczywiście znaczenie autoterapeutyczne w zranionym >społeczeństwie, aby oddzielić zbrodniarza od reszty grubą linią i ładnie opisać jakąś jednostką >chorobową.
Luteranie powiedzą: że przecież chciał zobaczyć się z papieżem, katolicy że był masonem, masoni że norweskie loże to bardziej organizacje religijne, zamiłowanie do mundurów przecież o niczym nie świadczy, patriotyzm był źle zrozumiany, szowinizm, nietolerancja, rasizm wyrosły na gruncie chorego umysłu - dzięki czemu wszystkim nam jakoś lepiej ze sobą. Teraz jeszcze trzeba by jakąś "Norymbergę" na szybko zorganizować i po problemie. Pojawia się tu drobny zgrzyt, nasze mityczne zło żyje i jeszcze może palnąć nie jedno.
Eksperyment Milgrama czy raczej jego wyniki, znamy od lat. Holokaust, rzeź Ormian, masakra w My Lai to tylko niektóre wyczyny homo sapiens z poprzedniego wieku, zdajemy sobie sprawę, że codziennie na świecie dochodzi do tego typu "aktywności".
Tym milej nam zrobić z niego psychopatycznego zbrodniarza, można wtedy bezkarnie mu pogrozić ręką, wygłosić jakąś życiową prawdę o konieczności wprowadzenia kary śmierci etc.
Bo przecież ciężko siebie winić, za brak reakcji gdy jakiś oszołom wygłasza skrajne opinie, gdy szanowany polityk bądź hierarcha kościelny nawołuje do nienawiści rasowej, gdy fanatycy religijny biją w bęben zagrożenia islamem.
|
|
1 na 1 | i.o. (1269 punktów) | Podręcznikowe kryteria diagnostyczne psychopatii są bardzo ogólnikowe. One tylko mają mniej więcej uzmysłowić czytelnikowi o co chodzi. Nie są w żadnym wypadku wyrocznią. Wszystkie zaburzenia psychiczne są trudne do zdefiniowania. Niby intuicyjnie wiadomo, że coś z delikwentem jest nie tak, ale ciężko jednoznacznie powiedzieć punkt po punkcie o co chodzi. Dlatego na dobrą sprawę, na podstawie podręcznika, to u każdego można zdiagnozować dowolną przypadłość albo każdego uznać za zdrowego. Breivik na pewno zostanie szczegółowo przebadany. Podejrzewam, że nie tylko psychiatrycznie. Być może ma np guza mózgu.
Zakładając, że faktycznie działał samodzielnie i nie stoi za nim żadna organizacja, to wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z szaleńcem. Szaleńcem, który aplikując sobie różne medykamenty i stosując techniki pomagające wprowadzić się w szał bojowy, zachował się jak rasowy Wiking. Oni podobno rzadko na trzeźwo chodzili walczyć.
Po fakcie, jak zwykle okazuje się, że dotychczasowa twórczość Breivika świadczyła, że coś z nim było nie tak. Tylko, że wcześniej nikt nie zwrócił na to uwagi. I podobnie jest z każdym innym zamachowcem czy seryjnym mordercą. Też dopiero po fakcie okazuje się, że ci ludzie dawali jasne sygnały, że coś niedobrego chodzi im po głowie. Pytanie czy rzeczywiście na podstawie wpisów internetowych, przynależności do różnych organizacji i dziwnych zainteresowań można zidentyfikować przyszłego zamachowca.
A co do etykiety psychopaty, którą na wstępie przykleja się wszelkim zbrodniarzom, to być może faktycznie ma ona znaczenie autoterapeutyczne. Być może jest też formą samoobrony. Na zasadzie, to nie my, to on, w żadnym wypadku jeden z nas, więc proszę się na nas nie mścić za jego postępowanie, ani nie mieć do nas żadnych pretensji.
|
|
 | | hubin (2274 punktów) | >Zakładając, że faktycznie działał samodzielnie i nie stoi za nim żadna organizacja, to wszystko wskazuje, że mamy do czynienia z szaleńcem. Szaleńcem, który aplikując sobie różne medykamenty i stosując techniki pomagające wprowadzić się w szał bojowy, zachował się jak rasowy Wiking. Oni podobno rzadko na trzeźwo chodzili walczyć.
Przepraszam ale ciężko mi nadążyć, ktoś kto działa samodzielnie jest szaleńcem ? Aplikowanie medykamentów też jest ciekawym objawem szaleństwa...
>Po fakcie, jak zwykle okazuje się, że dotychczasowa twórczość Breivika świadczyła, że coś z nim było nie tak. Tylko, że wcześniej nikt nie zwrócił na to uwagi. I podobnie jest z każdym innym zamachowcem czy seryjnym mordercą. Też dopiero po fakcie okazuje się, że ci ludzie dawali jasne sygnały, że coś niedobrego chodzi im po głowie. >Pytanie czy rzeczywiście na podstawie wpisów internetowych, przynależności do różnych organizacji i dziwnych zainteresowań można zidentyfikować przyszłego zamachowca.
Widzisz a ja uważam (czuję się odpowiedzialny za to), jako społeczeństwo powinniśmy odławiać takich świrusów, znamy ich wielu nie każdy jest zamachowcem, większość nigdy nie doczeka się żadnego czynnika inicjującego, ale stanowią potencjalne obsady obozów koncentracyjnych. Jeżeli słuchamy podobnych idiotów pozwalamy im mówić i nie robimy nic jesteśmy winni.
Kolejny element społecznej odpowiedzialności, dostęp do broni...
|
|
2 na 2 | taurus (707 punktów) | > Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą - na razie zdecydowanie za szybko na takie sądy.Szczerze mówiąc mam ogromny problem z akceptacją tego twierdzenia. Dzielenie włosa na czworo i sprawdzanie, czy charakterystyki tego ... zwierzęcia ... odpowiadają definicji z podręcznika, wydaje mi się jednak przekroczeniem granic racjonalizmu. Odnoszę wrażeniu, że wielu osobom umyka charakter czynu. Zwrot "młodzieżówka partyjna", "90 osób", zasłania jak kurtyną fakt, iż chodzi w gruncie rzeczy o ... obóz harcerski. To były dzieciaki w wieku 14-19 lat! Podstawówka i liceum! Bydlaka, który wchodzi na teren obozu harcerskiego i strzela do uciekających, chowających się dzieciaków, jak go nazwiemy? Niezrównoważony? Ja sam odnoszę raczej wrażenie, że mamy do czynienia z pasjonatem gier komputerowych. Typu: strzelaj do zombi! Nie zdziwię się, jeśli się dowiemy, że jedyny wpis na facebooku to dlatego, że był zbyt zajęty grami. Zachciało mu się posmakować rozrywki w naturze. Ktoś, kto ujawnił, że nie jest zombi, został oszczędzony. www.tokfm.(*)ezylem___RELACJE_SWIADKOW.html( Krzyknąłem: "Nie! Proszę, nie".) Nawet kwestia słuchania Lux Aeterna podczas masakry odpowiada tej wizji. A sam utwór jest w sumie w stylu muzyki gier komputerowych. Kwestia gustu. Niektórym jak widać się podoba. Dla mnie to kicz, ale oczywiście nie istnieje miarka, by to zmierzyć. Są tacy, co przed jeleniem na rykowisku, który wyje do księżyca, płaczą ze wzruszenia.
|
|
 | 3 na 3 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Ja sam odnoszę raczej wrażenie, że mamy do czynienia z pasjonatem gier komputerowych. Typu: strzelaj do zombi! Nie zdziwię się, jeśli się dowiemy, że jedyny wpis na facebooku to dlatego, że był zbyt zajęty grami.Jestem pasjonatem gier typuFPS,czy jestem psychopatą?Uwielbiam grać w "zabijanie",nie myślę wtedy o wszystkich sprawach,które mnie przytłaczają.Traktuję to tylko i wyłącznie jako rozrywkę.Może nie najwyższego gatunku,ale jednak.Nigdy,przenigdy nie przyszło mi do głowy,żeby świat fantazji z gry przenieść do rzeczywistości.Oczywiście na temat gier można by otworzyć osobny wątek(zachęcam Cię  ),jednak nie sądzę,żeby WoW spowodował aż takie zachwiania w jego umyśle.
|
|
|  | 2 na 2 | taurus (707 punktów) | > Jestem pasjonatem gier typu FPS, czy jestem psychopatą?Przecież ja nie o tym piszę! Graj sobie w co chcesz. Dopóki umiesz rozróżnić między rzeczywistością a fikcją, wszystko jest w porządku. Nie rób za nożyce na stole!  Osobowość psychopatyczna zaczyna się wtedy, kiedy gra staje się rzeczywistością, a rzeczywistość staje się wirtualna. Kiedyś wierzyli, że są Napoleonami i Cezarami, dzisiaj strzelają do zombie. Nie każdy, kto dostaje nóż do ręki, podrzyna gardła. Niektórzy kroją nim chleb.
|
|
| |  | | fiedorek.t (5805 punktów) | > Nie każdy, kto dostaje nóż do ręki, podrzyna gardła. Niektórzy kroją nim chleb.Masz rację.Nie warto sie odzywać jak ktoś uderzy w stół  .Niektórzy wciąż myślą,że są Napoleonami ale to nie ten wątek  Mamy mnóstwo małych rycerzy
|
|
| |  | | diogenes (42753 punktów) | >Kiedyś wierzyli, że są Napoleonami i Cezarami...
A te czubki w co/ kogo wierzyli?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Jestem pasjonatem gier typuFPS,czy jestem psychopatą?Uwielbiam grać w "zabijanie",...
Oczywiście że jesteś psychopatą - psychopatą wirtualnym. Wprowadziłbym taką jednostkę patologii.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Hodża (11172 punktów) | >>Ja sam odnoszę raczej wrażenie, że mamy do czynienia z pasjonatem gier komputerowych. Typu: strzelaj do zombi! Nie zdziwię się, jeśli się dowiemy, że jedyny wpis na facebooku to dlatego, że był zbyt zajęty grami. >Jestem pasjonatem gier typuFPS,czy jestem psychopatą?Uwielbiam grać w "zabijanie",nie myślę wtedy o wszystkich sprawach,które mnie przytłaczają.Traktuję to tylko i wyłącznie jako rozrywkę.
Zapewniam Cię, że - o ile grasz namiętnie w naprawdę "dobre" strzelanki, byłbyś w stanie zabijać ludzi w realu. To dlatego Amerykanie trenują żołnierzy sił specjalnych na wirtualu, aby wykształcić w mózgu określone mechanizmy. One istnieją niezależnie od wartościowania moralnego i mogą być użyte do zabijania w realu.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Zapewniam Cię, że - o ile grasz namiętnie w naprawdę "dobre" strzelanki, byłbyś w stanie zabijać ludzi w realu. To dlatego Amerykanie trenują żołnierzy sił specjalnych na wirtualu, aby wykształcić w mózgu określone mechanizmy. One istnieją niezależnie od wartościowania moralnego i mogą być użyte do zabijania w realu.Nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy kształtuje to jakieś mechanizmy w moim mózgu.No i musimy wziąć pod uwagę fakt,że żołnierze to zawodowi zabójcy,taki jest ich fach.Ja nie skrzywdziłbym nawet muchy,chyba że wirtualnie
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Szczerze mówiąc mam ogromny problem z akceptacją tego twierdzenia. Dzielenie włosa na czworo i sprawdzanie, czy charakterystyki tego... zwierzęcia ... odpowiadają definicji z podręcznika
Nie chodzi o podręcznik a o wykluczenie niepoczytalności a tym samym ustalenie stopnia winy. Chodzi o zrozumienie tej zbrodni. Jest to myślenie prawnicze, które nie może się dać obezwładniać zrozumiałym społecznym i czysto ludzkim wzburzeniem emocjonalnym.
|
|
 | | hubin (2274 punktów) |
>Szczerze mówiąc mam ogromny problem z akceptacją tego twierdzenia. Dzielenie włosa na czworo i sprawdzanie, czy charakterystyki tego ... zwierzęcia ... odpowiadają definicji z podręcznika, wydaje mi się jednak przekroczeniem granic racjonalizmu.
>Bydlaka, który wchodzi na teren obozu harcerskiego i strzela do uciekających, chowających się dzieciaków, jak go nazwiemy? Niezrównoważony? >Ja sam odnoszę raczej wrażenie, że mamy do czynienia z pasjonatem gier komputerowych.
O kolejny czynnik odróżniający go od nas nawet mi nie przyszedł do głowy, smarujemy granice wyraźnie. Bardzo ładnie na stos go chciałoby się krzyczeć, chcielibyśmy zemsty za tragedię. Gry komputerowe na stos! Prawo zemsty! Kara śmierci!
Może nie trzeba się obawiać islamizacji, bo już wykazujemy się rozwojem intelektualnym godnym fundamentalistów pokroju wyżej wymienionego B. czy też islamskich. Przecież pamiętamy buńczuczne zapewnienia że czyn B. nie złamie zasad rządzących Norwegią.
|
|
|  | 2 na 2 | taurus (707 punktów) | >Gry komputerowe na stos! >Prawo zemsty! >Kara śmierci! Opamiętaj się. Ja rozumiem, że była ósma rano, nie piłeś był jeszcze Twej porannej kawy i miałeś umysł otępiały snem, ale gdzie Ty się doczytałeś wezwania do palenia gier komputerowych na stosach? Do zemsty? Do kary śmierci? Uspokój się! Nie projektuj Twoich przesądów na innych. Pomyśl czasami, zanim napiszesz.
|
|
| |  | | hubin (2274 punktów) |
>Uspokój się! Nie projektuj Twoich przesądów na innych. Pomyśl czasami, zanim napiszesz.
Mógłbym polecieć ci to samo, ale chyba straciłbym czas, zatem samozadowolenia życzę.
|
|
 | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | > Bydlaka, który wchodzi na teren obozu harcerskiego i strzela do uciekających, chowających się dzieciaków, jak go nazwiemy? Niezrównoważony?Może tak samo jak tych co strzelali w Columbine?
|
|
4 na 4 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | Zwróciłam uwagę na to, że w bardzo wielu przypadkach podobnych masakr, pierwszym odruchem ludzi, którzy znali wykonawcę jest szok, zdziwienie, niedowierzanie, ale potem zaczynają pojawiać się fakty, które mogły być zapowiedzią tragedii. Ktoś przypomni sobie jakieś zdanie, inny opowie o wpisach na blogu, o mrocznych zainteresowaniach, o izolowaniu się, czytaniu określonych książek, fascynacji jakimś myślicielem itd. Z czasem zaczyna się wydawać, że gdyby takim zamachowcem ktoś wcześniej się zainteresował, to mógłby odkryć, co planuje. Ciekawi mnie, czy rzeczywiścię są to widoczne oznaki zbliżającego się "wybuchu", czy też dopiero po fakcie dopasowujemy wyrwane z kontekstu sygnały do zaistniałej sytuacji. Czy naprawde nie można przewidzieć, że ktoś planuje rzeź? A z drugiej strony, gdyby ktoś z moich bliskich wysyłał jasne i czytelne sygnały, że ma zamiar dopuścic się mordu, to czy bym na nie zareagowała? Czy nie doszła bym do wniosku, że przesadzam, że to niemozliwe, że się wygłupię? Ale przecież jeśli analizować przypadki młodych ludzi strzelających do kolegów ze szkoły, przechodniów na ulicy czy w centrum handlowym, to można dopatrzeć się jakichś wspólnych cech osobowości, sposobów reagowania, zainteresowań...
|
|
 | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Czy nie doszła bym do wniosku, że przesadzam, że to niemozliwe, że się wygłupię? Ale przecież jeśli analizować przypadki młodych ludzi strzelających do kolegów ze szkoły, przechodniów na ulicy czy w centrum handlowym, to można dopatrzeć się jakichś wspólnych cech osobowości, sposobów reagowania, zainteresowań... Dobre pytania,dodam jeszcze od siebie,czy nie jest czasem tak jak w przypadku osób o skłonnościach samobójczych?Często jest tak,że zanim popełnią swój definitywny koniec,wysyłają sygnały do otoczenia.Świadczą one o tym,że ktoś ma problemy,nieraz wydają się błahe ale jednak popychają ich do ostateczności.Może mordercy też wysyłają taki przekaz tylko nie potrafimy go odczytać?
|
|
 | 3 na 3 | i.o. (1269 punktów) | >Ciekawi mnie, czy rzeczywiścię są to widoczne oznaki zbliżającego się "wybuchu", czy też dopiero po fakcie dopasowujemy wyrwane z kontekstu sygnały do zaistniałej sytuacji >
Myślę, że z tymi widocznymi sygnałami zbliżającego się "wybuchu" jest dokładnie tak samo jak z przepowiedniami proroków. Jak już jest po fakcie, to wszyscy w ich słowach widzą zapowiedź konkretnych wydarzeń. Przed faktem, jeszcze nikomu się to nie udało.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Czy naprawde nie można przewidzieć, że ktoś planuje rzeź?
Nie można. Nawet gdyby pozbawić człowieka intymności, poddać totalnej kontroli każdy szczegół jego życia (co jest praktycznie niemożliwe), człowiek i tak będzie nieobliczalny. Szaleństwo nie jest zresztą cechą tylko jednostek, ale większych grup, nawet społeczeństw.
Nie znam się na owadach, ale podejrzewam, że nawet mrówki bywają szalone.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
etyk (588 punktów) (zablokowany) | radykalny syjonizm Biervicka | Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem... Rzeczywiście dziwny z niego luteranin (i nietypowy Norweg), skoro jego antyislamizm idzie w parze z radykalnym poparciem dla syjonizmu(Luter organicznie nienawidził Żydów), które to poglądy wyłożył w swoim - słynym już - manifeście. Pod spodem jest link do izraelskiej gazety "The Jerusalem Post", na łamach której jest co nieco na ten temat. www.jpost.com/International/Article.aspx?id=230762
|
|
2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Zwyczajność zła czyli Breivika przygotowywania do misji |
>Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą - na razie zdecydowanie za szybko na takie sądy. Owszem, na razie pasuje jedak określenie "psychol", jakiego ktoś już w tym wątku użył.
Andrzej Koraszewski w swoim wczorajszym felietonie pt. "Dziedzictwo Herostratesa" lansuje hipotezę syndromu Herostratesa u Brejvika. To chyba jednak nie tak. Ta hipoteza to raczej uproszczenie. Jego zainteresowania i przekonania polityczne wreszcie i złożone już zeznania świadczą o czymś innym.
Więc jak to jest, Herostrates, psychopata czy "psychol" czyli chory z nienawiści ? A może po prostu "wojownik "? Choć to prawda, że jesteśmy skłonni każdego kto morduje niewinnego człowieka nazywać psychopatą, czyli umysłowo chorym to jednak jest chyba coś w tym temacie na co warto zwrócić szczególną uwagę. Nazwałbym to "syndrom wojownika" , człowieka który bierze pod uwagę tylko swoje racje i zamierzenia polityczne, dla którego nie liczy się życie ludzkie. Ludzie, żołnierze, pułki, armie są dla niego tylko jakby pionkami i figurami na szachownicy. Brak empatii i poczucia winy, brak poczucia ważności istoty ludzkiej szczególnie rażący jeśli ofiarami są całkiem niewinni ludzie, dzieci. Są liczne przykłady w historii takich wojowników, których działania spowodowały śmierć lub kalectwo milionów ludzi . Niektórym do dzisiaj stawia się pomniki. Jeśli więc w jakiś sposób godzimy się z postawami "wojowników" to może dlatego, że sami mamy w sobie część ich mentalności.
Szóstego sierpnia jest rocznica masowego mordu na mieszkańcach Hiroschimy...
|
|
 | 2 na 2 | Koraszewski (82900 punktów) | Mam pytanie - ile Pan wie o Herostratesie, o jego poglądach i stanie psychicznym? Ja wiem mało. To co wiemy to pragnienie sławy przez zbrodnię. Tu wszystko się zgadza. Mamy przestępcę, bez wątpienia bardzo inteligentnego, a więc ze zbornymi poglądami, czytał wiele książek, rozumiał co czytał, osoba bez cienia empatii i z przyjemnością myśląca o zadawaniu cierpień, patologicznie wybujałe ego, specyficzny wybór ofiar. Mamy tu powtórkę czegoś, czego byliśmy świadkami w ubiegłych latach kilka razy, ktoś bierze karabin i idzie do szkoły, morduje każdego kogo ma w polu widzenia. W tych przypadkach zastanawiamy się nad samą psychologia mordercy. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana (a może tylko morderca jest bardziej skomplikowany), mamy zarówno bombę w samochodzie pod rządowym budynkiem jak i wielokrotny mord na wyspie. Skomplikowana operacja, wymagająca dużej wiedzy i świetnego przygotowania. Na to nakłada się pozostawiony ogromny tekst, który nie robi wrażenia tekstu kompletnie chorego człowieka. Chętnie dorabiamy sobie niestworzone teorie. Chwilowo nie ma podstaw do takich teorii. Im mniej spisku tym bezpieczniej. Patrzmy co się wyłania z dochodzenia i próbujmy aby groza tego mordu nie umniejszała naszej zdolności obserwacji świata. Chwilowo komentarze w prasie światowej robią się coraz mniej ciekawe, czyli spekulacje stają się równie chore jak czyn.
|
|
|  | | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > Tu sprawa jest bardziej skomplikowana (a może tylko morderca jest bardziej skomplikowany), mamy zarówno bombę w samochodzie pod rządowym budynkiem jak i wielokrotny mord na wyspie. Skomplikowana operacja, wymagająca dużej wiedzy i świetnego przygotowania.
Sprawa jest prosta. Żołnierz, może bardzo dobry taktyk? Bomba odwraca uwagę i daje czas. Wszystko rusza w tamtą stronę, przedpole oczyszczone. Policja, chyba wpada w rodzaj paraliżu. Jak widać dość dobrze opóźnił "działanie systemu".
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
|  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | >Mam pytanie - ile Pan wie o Herostratesie, o jego poglądach i stanie psychicznym? O Herostratesie wiele nie wiemy, podobnie chyba o Breiviku co sprzyja dorabianiu sobie "niestworzonych teorii". Dzięki za odniesienie się do mojego wpisu chociaż szkoda, że nie ruszył Pan właściwie tego na co chciałem zwrócić uwagę. "Syndrom wojownika" albo typ mentalności ludzkiej którą tak lapidarnie opisałem poprzednio to chyba ciekawy temat do refleksji. Ciągle jeszcze jest wiele ludzi dla których pewne idee dobrze zakorzenione w ich umyśle ważniejsze są od życia ludzkiego. Ciągle pokutuje jeszcze błędne mniemanie, że można zmienić uwierającą rzeczywistość stosując terror, zabijając ludzi należących do wrogiego systemu. Czy po lewej czy po prawej stronie ma drugorzędne znaczenie. Warto się także zastanowić nad naszą postawą. Wiele osób podziwia "dokonania" "wojowników" inspirując się historią. Właściwie trzeba mieć dużo wyobraźni żeby zobaczyć jak mógłby wyglądać świat bez przemocy, zabijania i nienawiści. Może warto się także zastanowić jak zabić nienawiść. Pozdrawiam !
|
|
| |  | 1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | Mam wrażenie, że o Breiviku wiemy za dużo, Osiągnął to co zamierzał, zmusił do grzebania się w tych jego myślach i do zastanawiania się ile w tej jego zbrodni ideologii. A jednak osobiście jestem przekonany, że to właśnie ta herostratesowa potrzeba pokazania światu siebie przez zło, które mogę zrobić, duma ze swojego zła, duma z tego, że życie ludzkie nie ma dla mnie żadnego znaczenia. To poczucie własnej potęgi. Syndrom wojownika? Można to i tak nazwać. W literaturze jest trochę opisów tego typu osobowości. Z tego wielkiego dokumentu przebija jedno, potrzeba i planowanie zbrodni nie opuszczała jego umysłu co najmniej od dwóch lat. To nie jest człowiek żadnego ruchu, to samotnik opętany potrzebą zła, który na nieszczęście jest oczytany, inteligentny i piszący setki stron, co zmusza nas do poszukiwań, kto mu pomógł, za czyim podszeptem, jak do tego doszedł? Sam próbuję to sobie poukładać, bo podobnie jak wielu innych nadal obserwuję i zbrodniarza i reakcje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > Mam wrażenie, że o Breiviku wiemy za dużo, Osiągnął to co zamierzał, zmusił do grzebania się w tych jego myślach i do zastanawiania się ile w tej jego zbrodni ideologii. A jednak osobiście jestem przekonany, że to właśnie ta herostratesowa potrzeba pokazania światu siebie przez zło, które mogę zrobić, duma ze swojego zła, duma z tego, że życie ludzkie nie ma dla mnie żadnego znaczenia. To poczucie własnej potęgi. Syndrom wojownika?Syndrom Vikinga. Na co dzień rolnik ale jak go najdzie... że aż im kredki "powypadywują"... z tornistra. My Naród Polski tez mamy syndromy: wszędzie być musimy... Wrocław: Jest śledztwo w sprawie chemikaliów dla norweskiego terrorysty
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Czy wiemy o nim za dużo ? Mnie się zdaje, że o Breiviku mówimy za dużo. To co napisał nie musi wcale odkrywać tego co faktycznie mu "się w duszy gra". Swoją drogą ciekawe czy nikt go wcześniej nie czytał, albo nie brał poważnie ? Jeśli jest człowiekiem któremu się robi dobrze gdy wyrządzi zło, gdy patrzy na nieszczęście i ból którego jest sprawcą, gdy czuje się panem życia i śmierci to korzeni jego szaleństwa trzeba szukać może w satanizmie, a może po prostu jest zwyrodnialcem. W tym przypadku wypada nam tylko zwiesić głowę i milczeć. Wybryki natury należą do natury i nic na to nie można poradzić. Możemy się tylko zastanawiać czy można się przed tym jakoś uchronić. Brak jakichkolwiek zabezpieczeń na tej wyspie daje do myślenia. Ja wolę wierzyć, że jest to człowiek który chciał coś zdziałać, coś spowodować, że miał jakiś cel polityczny. Mamy liczne przykłady takich działań. Wielkie i krwawe wojny XX w zastąpił terroryzm ze strony tych którzy nie mają wystarczających sił i środków aby wystąpić. W tym przypadku dyskusja wydaje się jakoś bardziej uzasadniona i sensowna.
|
|
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Pojawiła się wypowiedź specjalisty na temat stanu psychicznego Breivika. Nie jest to pełnowartościowe badanie sprawcy, ale komentarz osoby znającej się na rzeczy: Cytat:- Na razie wszystko wskazuje na to, że norweski zbrodniarz był w pełni władz umysłowych podczas dokonywania masowego morderstwa - uważa były psycholog policyjny Dariusz Piotrowicz ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. - Pomimo, że zachowanie tego człowieka jest szaleńcze, to na razie nie wydaje się, żeby działania, które towarzyszyły przygotowaniu tej zbrodni, były wygenerowane przez osobę szaloną. Prawdopodobnie tego czynu nie dokonała osoba w aktywnym stadium choroby psychicznej - powiedział o Piotrowicz i dodał, że jego zdaniem Norweg miał pełną świadomość tego, co się stanie i co się działo. wiadomosci(*)ie_jest_chory_psychicznie.html
|
|
 | 1 na 1 | taurus (707 punktów) | > Prawdopodobnie tego czynu nie dokonała osoba w aktywnym stadium choroby psychicznejOdnoszę wrażenie, że punktem wyjścia do całej dyskusji jest obawa przed uznaniem zbrodniarza za chorego psychicznie, dzięki czemu mógłby uniknąć kary. Ale to przecież nie jest prawdą - mam na myśli: chory psychicznie -> bezkarny. pl.wikiped(*)oroba_czy_przest.C4.99pstwo.3FPsychopata, czy socjopata, jak najbardziej zdaje sobie sprawę, że czyni zło. On właśnie z tego czerpie całą przyjemność.Bezbronne dzieciaki chowają się za drzewami i za skałami, a on strzela i wie, że nikt go nie powstrzyma. Fantastyczna zabawa. Bo jedną z cech jego psychopatii jest tchórzostwo. Kiedy tylko przybyła policja, poddał się natychmiast. Przecież nie będzie ryzykował. Gdyby rzeczywiście był takim bohaterem przeciw muzułmanom, czy lewakom, to wstąpiłby do armii lub policji. Poszedł z nimi walczyć. Na wojnie albo podczas manifestacji. Ale ta cała pseudo-ideologia, którą teraz nas poczęstuje służy tylko do ogłupienia przyszłych potencjalnych ofiar. Do zawrócenia w głowach, do zasiania wątpliwości. A nuż się uda. Hannibal Lecter bawił się z Claris w kotka i myszkę tylko dlatego, że była dla niego za szybą niedostępna i zabawna, jako obiekt studiów, taka niewinna, taka niedoświadczona - gdyby mógł, po prostu by ją zjadł. To co nas naprawdę przeraża, to filmowy horror, który nagle staje się rzeczywistością - przestajemy to rozumieć i nie wiemy jak zareagować. Przecież to miała być tylko fikcja.
|
|
|  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > >Bo jedną z cech jego psychopatii jest tchórzostwo.
Niekoniecznie...
>Kiedy tylko przybyła policja, poddał się natychmiast. Przecież nie będzie ryzykował.
Martwy, nie przekaże światu swojej ideologii. Niczym nie ryzykuje - zna system.
>Gdyby rzeczywiście był takim bohaterem przeciw muzułmanom, czy lewakom, to wstąpiłby do armii lub policji. Poszedł z nimi walczyć.
Ale on się nie utożsamia z tym systemem. Z tego co nam się pokazuje.
>Do zawrócenia w głowach, do zasiania wątpliwości. A nuż się uda.
Nie mamy możliwości sprawdzenia ile osób mu kibicuje.
>To co nas naprawdę przeraża, to filmowy horror, który nagle staje się rzeczywistością - przestajemy to rozumieć i nie wiemy jak zareagować. Przecież to miała być tylko fikcja.
Filmowy horror podsyca chore sny o potędze... Samotny wilk, zbawca ludzkości, obrońca cywilizacji.
Głębie ludzkich umysłów... Wspaniałe swą wiedzą, przerażające szaleństwem.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Odnoszę wrażenie, że punktem wyjścia do całej dyskusji jest obawa przed uznaniem zbrodniarza za chorego psychicznie, dzięki czemu mógłby uniknąć kary.
Nie było to punktem wyjściowym mojego wątku, choć faktycznie odnosiłem się do choroby psychicznej i psychopatii, ale nie jako formy uniknięcia kary więzienia, lecz jako formy autoterapii społecznej.
>Psychopata, czy socjopata, jak najbardziej zdaje sobie sprawę, że czyni zło. On właśnie z tego czerpie całą przyjemność.Bezbronne dzieciaki chowają się za drzewami i za skałami, a on strzela i wie, że nikt go nie powstrzyma. Fantastyczna zabawa.
Nie rozumiem dlaczego uważasz, że on tak to postrzegał. Był opętany ideą a nie żądzą mordu, z tego co aktualnie wiadomo.
>Bo jedną z cech jego psychopatii jest tchórzostwo.
Na jakiej podstawie tak sądzisz?
>Gdyby rzeczywiście był takim bohaterem przeciw muzułmanom, czy lewakom, to wstąpiłby do armii lub policji.
Armia norweska czy policja nie robią tego, czego on chce: siłowego usuwania muzułmanów z Europy.
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | > Był opętany ideą a nie żądzą mordu, z tego co aktualnie wiadomo.
Świetna linia obrony dla wszystkich zbrodniarzy, w końcu oni wszyscy byli opętani tylko ideą: Breivik, Mladić, Kardzć itd. itd. a jako że "nawet łuk raz na rok sam wystrzeli" to właściwie możemy zamknąć sprawę. No i jak nie będzie sprawy to i społeczeństwo norweskie nie będzie potrzebowało terapii bo w końcu nic się nie stało.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Świetna linia obrony dla wszystkich zbrodniarzy, w końcu oni wszyscy byli opętani tylko ideą: Breivik, Mladić, Kardzć itd. itd. a jako że "nawet łuk raz na rok sam wystrzeli" to właściwie możemy zamknąć sprawę.
Twój sposób "rozumowania" nie nadaje się za bardzo do komentarza (wnioski nie wynikają z przesłanek). Powiem tyle, że powyższe stwierdzenia nie nadają się na linię obrony, bo i nie o to w nich chodzi.
|
|
| |  | | Vytautas (4394 punktów) | >Armia norweska czy policja nie robią tego, czego on chce: siłowego usuwania muzułmanów z Europy. Muzułmanów? Przecież on oczyszczał świętą ziemię Wikingów z komunistycznej zarazy!
|
|
|  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | >Gdyby rzeczywiście był takim bohaterem przeciw muzułmanom, czy lewakom, to wstąpiłby do armii lub policji. Poszedł z nimi walczyć. Na wojnie albo podczas manifestacji. On nie jest takim bohaterem. Jest bohaterem tragicznym.
|
|
| |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>Gdyby rzeczywiście był takim bohaterem przeciw muzułmanom, czy lewakom, to wstąpiłby do armii lub policji. Poszedł z nimi walczyć. Na wojnie albo podczas manifestacji. >On nie jest takim bohaterem. Jest bohaterem tragicznym. > on nie był żadnym bohaterem, on jest zwykłym terrorystą
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | Odp: Zwyczajność zła czyli Breivik jako bohater tragiczny | >>On nie jest takim bohaterem. Jest bohaterem tragicznym. >on nie był żadnym bohaterem, on jest zwykłym terrorystą Zwykłym raczej nie był. O zwykłych terrorystach szybko się zapomina a o nim będzie się jeszcze długo mówić.
Kim jest bohater tragiczny? Oto definicje ze Słownika terminów literackich pod red. J. Skawińskiego: tragizm- nierozerwalny konflikt pomiędzy wartościami i koniecznościami określającymi życie bohatera pozbawionego możliwości dokonania wśród nich jakiegokolwiek pomyślnego dla siebie wyboru bohater tragiczny - człowiek skazany na walkę, zakończoną klęską, z przeważającymi przeciwnościami, wciągnięty w konflikt nie dających się pogodzić racji, broniący wielkich wartości, nieuchronnie skazanych na zagładę.
|
|
2 na 2 | maceox (6766 punktów) | Odp: Zwyczajność zła czyli Breivika przygotowywania do misji | > W kontekście tragedii w Norwegii bardzo często słyszy się próby uczynienia z tego człowieka> jakiegoś totalnie sfiksowanego psychopaty. Ma to oczywiście znaczenie autoterapeutyczne w zranionym> społeczeństwie, aby oddzielić zbrodniarza od reszty grubą linią i ładnie opisać jakąś jednostką> chorobową. Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą - na razie zdecydowanie za szybko na takie> sądy. A pisma Breivika nie ułatwiają tej społecznej autoterapii.Na poziomie rozmowy o zależnościach socjologicznych można o roli społeczeństwa i jego "autoterapii" dyskutować, natomiast na poziomie odpowiedzialności karnej wina jest oczywiście indywidualna. Myślę, że trudno się co do tego spierać. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz: dlaczego pogrubiłeś akurat cytat z jego pisma: > Jeśli Bóg istnieje, pozwoli mi wejść do nieba, tak jak wszystkim innym męczennikom> Kościoła w przeszłościja jestem fanem muzyki - również rockowej i metalowej, więc cieszę, że nie pogrubiłeś: > Dodatkowo zamierzał włączyć sobie z iPoda utwór Lux> Aeterna ("incredibly powerful song").czy gdyby Breivik napisał coś o Darwinie i Nietschem, to również byś to pogrubił? Różni zbrodniarze czerpali inspiracje z różnych źródeł, a niektórzy trafiali nawet do zdecydowanie większej ilości osób, niż Breivik. Proszę wziąć pod uwagę podwójne znaczenie słowa "trafić".
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >dlaczego pogrubiłeś akurat cytat z jego pisma: >>Jeśli Bóg istnieje, pozwoli mi wejść do nieba, tak jak wszystkim innym męczennikom >>Kościoła w przeszłości
Dlatego, że to był zdecydowanie najoryginalniejszy jego cytat jaki wygrzebałem i w zasadzie nie bardzo też potwierdzał dominujące tezy o jego "fundamentalistycznym chrześcijaństwie". Ale pierwszy raz w życiu spotkałem się z takim swoistym "męczeńskim" agnostycyzmem. Ten cytat pogrubiłem właśnie dlatego, że był tak dziwaczny.
|
|
|  | | maceox (6766 punktów) | > Dlatego, że to był zdecydowanie najoryginalniejszy jego cytat jaki wygrzebałem i w zasadzie nie bardzo też potwierdzał dominujące tezy o jego "fundamentalistycznym chrześcijaństwie". Ale pierwszy raz w życiu spotkałem się z takim swoistym "męczeńskim" agnostycyzmem. Ten cytat pogrubiłem właśnie dlatego, że był tak dziwaczny.
Znając trochę tylko Twój światopogląd spodziewałem się innych motywów, ale Twoje uzasadnienie jest spójne i zupełnie słuszne, więc nawet nie mogę powiedzieć "dobrze wybrnąłeś". Po prostu masz rację - to jego zdanie jest zupełnie dziwaczne.
Tak samo zresztą jak cały Breivik jest zupełnie porąbany (choć wiem, że ściśle rzecz biorąc należałoby tylko powiedzieć: popełnił zbrodnię - ale w jego przypadku naprawdę trudno się powstrzymać) i wiele bym się po jego tekstach nie spodziewał.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
damian1301 (937 punktów) (zablokowany) |
> Dodatkowo zamierzał włączyć sobie z iPoda utwór Lux> Aeterna ("incredibly powerful song").No to ja jestem niemal pewny jego socjopatyzmu. Ten utwór wręcz epatuje złem. Pewnie w piekle leci na okrągło. Myślę że Breivika rajcowało słuchanie utworu Mansena. I idealnie by mu przypasował do tego mordu.
Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
|
|
2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą
BBC pośrednio zaprzecza temu cenzurując jego poglądy.
|
|
 | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >> Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą >BBC pośrednio zaprzecza temu cenzurując jego poglądy. Breivik jest po prostu faszystą, a więc prymitywem, ale nie wariatem. Są tacy, którzy także Hitlerowi przypisują obłęd, jakby chcieli go tym sposobem usprawiedliwić. Tak myślących, jak on są miliardy, tyle, że rzadko który faszysta wprowadza w czyn swoje "przemyślenia".
|
|
|  | 1 na 1 | hubin (2274 punktów) | > >> Czy był chory psychicznie, czy był psychopatą> >BBC pośrednio zaprzecza temu cenzurując jego poglądy.> Breivik jest po prostu faszystą, a więc prymitywem, ale nie wariatem. Są tacy, którzy także Hitlerowi przypisują obłęd, jakby chcieli go tym sposobem usprawiedliwić. Tak myślących, jak on są miliardy, tyle, że rzadko który faszysta wprowadza w czyn swoje "przemyślenia".Spotkałem już ludzi którzy sądzą, że są w stanie zajrzeć do cudzego umysłu, ale żeby utrzymywać że jesteś w stanie przejrzeć umysły przynajmniej 1/3 globu? Czemu nazywasz Brevika prymitywem, praktycznie mało obelg do niego nie pasuje ale ta akurat wyjątkowo wydaje się chybiona. slowniki.gazeta.pl/pl/prymitywFilm Bareji to była komedia/satyra, raczej unikałbym kopiowania "metody wnioskowania". www.youtube.com/watch?v=y3HrdbLPImw
|
|
| |  | | Vytautas (4394 punktów) | >Spotkałem już ludzi którzy sądzą, że są w stanie zajrzeć do cudzego umysłu, ale żeby utrzymywać że jesteś w stanie przejrzeć umysły przynajmniej 1/3 globu? Uważasz zatem, że sądzę, że potrafię zaglądać w ludzkie umysły cudownym sposobem. To nie tak, ten sposób nie jest cudowny, ja po prostu słucham, co ludzie mówią, a w tym co mówią jest bardzo wiele nienawiści do wszystkiego, co obce, a na tym głównie polega faszyzm. >Czemu nazywasz Brevika prymitywem, praktycznie mało obelg do niego nie pasuje ale ta akurat wyjątkowo wydaje się chybiona. Czy określenie "prymityw" nie pasuje do np. tubylca z Amazonii? Ci właśnie prymitywni ludzie znają tylko jeden sposób reakcji na obcych -- obcy to wróg i należy go zabić. Miliardy Breivików wokół nas nie strzelają do lewicowej młodzieży, ale mają na to wielką ochotę.
|
|
| | |  | 1 na 1 | hubin (2274 punktów) |
>Uważasz zatem, że sądzę, że potrafię zaglądać w ludzkie umysły cudownym sposobem. To nie tak, ten sposób nie jest cudowny, ja po prostu słucham, co ludzie mówią, a w tym co mówią jest bardzo wiele nienawiści do wszystkiego, co obce, a na tym głównie polega faszyzm.
Nic nie muszę uważać sam to napisałeś, teraz zmieniasz wersję twierdzisz że jesteś w stanie wysłuchać ludzi i projektować to co oni mówią na ponad dwa miliardy osób chyba, że całkowicie już porzuciłeś poprzedni post.
"jest bardzo wiele nienawiści do wszystkiego, co obce, a na tym głównie polega faszyzm." Tekst "wyjęty" z manifestu politycznego chyba zgodzisz się, że nie pasuje do forum racjonalisty?
> Czy określenie "prymityw" nie pasuje do np. tubylca z Amazonii? Ci właśnie prymitywni ludzie znają tylko jeden sposób reakcji na obcych -- obcy to wróg i należy go zabić. Miliardy Breivików wokół nas nie strzelają do lewicowej młodzieży, ale mają na to wielką ochotę.
Wybacz ale o których konkretnie mieszkańcach Amazonii mówisz? Jesteś w stanie jakieś badania antropologiczne przytoczyć na poparcie tych tez? Co Brevik ma wspólnego z Amazonią ?
Staram się oczekiwać precyzyjnych wypowiedzi od ciebie, wybacz też że nie jestem wstanie droczyć się z każdym nieprecyzyjnie wyrażającym się użytkownikiem tego forum, ale to co uprawiasz to demagogia. Oczekiwałbym od użytkowników racjonalisty przynajmniej przyznania się do błędu a nie brnięcia pod prąd z jednej gładkiej gadki w drugą. Nie chciałbym tu pozować na autorytet sam też popełniam błędy ale mam nadzieję, że ktoś mi je wtedy wskaże zamiast gardłować obok swoje nonsensy.
|
|
1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > Poza tym dziwny z niego był luteranin, który marzył o spotkaniu z papieżem...> jego "dziwność" tudzież "inność" chyba co jakiś czas będzie nas z lekka bulwersować? zastanawiać?... Misji ABB ciąg dalszy? Cytat:Sprawca podwójnego zamachu z 22 lipca Anders Behring Breivik domaga się ze swej celi dymisji norweskiego rządu i sztabu generalnego oraz abdykacji króla Norwegii w zamian za ujawnienie śledczym szczegółów swych planów - podała norweska telewizja NRK. tutajchoć nikt niestety nie jest doskonały... Cytat: Jak napisał w niedzielę norweski dziennik "Aftenposten", Breivik przyznał w czasie przesłuchania, że rezultaty zamachów, których dokonał, byłyby jeszcze bardziej krwawe, gdyby nie to, że nie uwzględnił w swych planach korków ulicznych związanych z nadchodzącym weekendem i przybył pod budynek rządowy w Oslo z opóźnieniem, gdy większość urzędników już go opuściła.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| rexus (2343 punktów) | Breivik był przede wszystkim Norwegiem. To wiele tłumaczy.
|
|
 | ebrius (225 punktów) (zablokowany) | > Breivik był przede wszystkim Norwegiem. To wiele tłumaczy. No właśnie. A w dodatku był blondynem o niebieskich oczach. Co innego gdyby słuchał tró norwegian blackmetal a nie Clinta Mansella, i nosił długie czarne pióra oraz topór.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|