 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-07-2011 17:32 | Matix (5786 punktów) | Powodzianie c.d.
15 na 15 | Oto fragment artykułu na temat ostatnich podtopień i powodzi z dzisiejszych nowin (cenzura moja, żeby nie było): Cytat:Od północy na podwórku Marii B. z ul. xxx w xxx i na posesjach jej sąsiadów utworzyło się rozlewisko. W domu który B. od fundamentów wybudowali po ubiegłorocznej powodzi było ponad 20 centymetrów wody. - Wprowadziliśmy się tu na wiosnę. Stary dom ucierpiał podczas ubiegłorocznej powodzi, która dwukrotnie nawiedziła Tarnobrzeg. Popękał i nadawał się jedynie do rozbiórki. Teraz znowu nieszczęście. Znowu mnóstwo zniszczeń. Trzeba remontować, a nikt nie wie kiedy woda ustąpi - mówiła wczoraj załamana kobieta. Cóż. Ubolewam nad ludzkim nieszczęściem, ale znam takie całkiem fajne przysłowie: głupiec się nie uczy, mędrzec uczy się na własnych błędach, geniusz uczy się na cudzych błędach. Służę uprzejmie radą: proszę nie zawracać sobie głowy remontami i wybudować trzeci dom w tym samym rejonie, może on postoi parę lat więcej. Słyszałem co nieco też o technologiach budowy domów na podniesieniach, ale myślę, że w Polsce rzadko kiedy zdarzają się powodzie i się nie opłaci, a tak na poważnie to nadal czekam, aż rządzący pójdą po rozum do głowy i wyznaczą w Polsce tereny na których ludzie budują się "na własne ryzyko", żeby potem nie mieć do nikogo pretensji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > a tak na poważnie to nadal >czekam, aż rządzący pójdą po rozum do głowy i wyznaczą w Polsce tereny na których ludzie budują się >"na własne ryzyko", żeby potem nie mieć do nikogo pretensji.
Ja myslę, że ludzie w ogóle powinni budować się "na własne ryzyko" i rządowi nic do tego. Rzadko się zdarza, żeby zalewało tereny położone 30km od najbliższej rzeki, natomiast jest prawie w 100% pewne, że domy wzniesione w dolinie rzecznej prędzej czy później zostaną zalane. Nie wiem, co sie stało, czy ludzie współcześni są głupsi niż ci, którzy żyli 50 lat temu? Przykład: Od ponad 30lat jeżdżę w Bieszczady. Pomiędzy Soliną, a Sanokiem droga biegnie przez pewien czas doliną Sanu. Jeszcze kilka lat temu oprócz drogi i łąk nie było tam nic. Ludzie nawet nie chcieli za bardzo uprawiać tamtej ziemi, bo wszyscy wiedzieli, że co najmniej raz na kilka lat teren ten jest zalewany. Pasły się tam krowy, suszyło siano, ale nikt się tam nie budował. I oto od kilku lat nagle nastąpił "bum budowlany". Jak na potęgę powstają tam domy, jakieś pensjonaty czy domki letniskowe. Mają piękny widok na rzekę i las, można skoczyć rano na ryby, wszyscy są bardzo zadowoleni. Do czasu... Jestem w stanie założyć się o dużą sume pieniędzy, że w ciągu najbliższych 10 lat z domów tych nie zostanie nic. San to bardzo duża rzeka, płynie z gór, w dość wąskiej dolinie. Znowu będzie płacz, lament, że rząd nie pomaga, zbiórki na powodzian... Ale czy ci ludzie nie wiedzą, że płaska łączka 50m od rzeki nie jest dobrym miejscem na dom? Czy to są dzieci miejscowych, którzy widzieli jak wyglądaja te ziemie po większym deszczu? Czy to sa jacyś przyjezdni, którzy kupili od chłopa kawał ugoru oglądając go tylko na zdjeciu w internecie? Niestety, ale za głupotę trzeba płacić i wolałabym, żeby nie było to z moich pieniędzy.
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Niestety, ale za głupotę trzeba płacić i wolałabym, żeby nie było to z moich pieniędzy.
O ile się orientuję, to za głupotę płacą głównie ci, co się tam nie wybudowali, a co płacą (też z głupoty, ale to inny temat) podatki. Zawsze to miło, że rząd da coś na powodzian...
Czyli nie wiem, kto tu jest głupi.
|
|
| Konowal (6291 punktów) | dobry przykład - niestety za bardzo jeszcze u nas funkcjonuje mentalonść socjalna skuecznie podtrzymywana przez rządzących. Polska jest traktowana jak "dojna krowa" w połączeniu z brakiem podstaw ekonomicznego myślenia daje to katastrofalne skutki.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| damiang (226 punktów) | Pozostaje jeszcze kwestia ubezpieczenia. Ci bardziej rozgarnięci mieszkańcy, którzy nie pożałowali kilkuset złotych na ubezpieczenie domu rocznie, dostaną odszkodowanie za które spokojnie odremontują sobie zalany dom (bądź postawią nowy, w zależności od zniszczeń). Jednak pozostaje grono pasożytów (nie bójmy się użyć tego słowa), którzy oszczędzają na ubezpieczeniu, bo przecież w razie powodzi "nikt nie zostanie bez pomocy" -cyt. z naczelnego populisty RP - Donalda T.
|
|
 | 1 na 1 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Pozostaje jeszcze kwestia ubezpieczenia. Ci bardziej rozgarnięci mieszkańcy, którzy nie pożałowali kilkuset złotych na ubezpieczenie domu rocznie, dostaną odszkodowanie za które spokojnie odremontują sobie zalany dom (bądź postawią nowy, w zależności od zniszczeń). Musisz pamiętać, że stawki ubezpieczeniowe rosną wprost proporcjonalnie do zagrożeń na danym terenie. Dla wielu ludzi to wydatek ponad możliwości finansowe.Niestety.
|
|
|  | | damiang (226 punktów) | > Musisz pamiętać, że stawki ubezpieczeniowe rosną wprost proporcjonalnie do zagrożeń na danym terenie. Dla wielu ludzi to wydatek ponad możliwości finansowe.Niestety.Ale to też cena za piękny widok na rzeczkę przy lesie. Z resztą jeśli nawet nie, to zwykle ludzie budujący sobie własne domy, są dorośli. A jeśli dorośli, to niech do cholery myślą i przewidują dlaczego ich działka była o połowę tańsza niż ta położona 20 km dalej od rzeki. Zwykła pazerność, chęć taniego i bezmyślnego zaoszczędzenia budując się w okolicach wód. Nie muszę dodawać, że zapłacimy za to wszyscy, bo koledzy wcześniej raczyli już o tym napomknąć
|
|
| |  | | fiedorek.t (5805 punktów) | > Ale to też cena za piękny widok na rzeczkę przy lesie. Z resztą jeśli nawet nie, to zwykle ludzie budujący sobie własne domy, są dorośli. A jeśli dorośli, to niech do cholery myślą i przewidują dlaczego ich działka była o połowę tańsza niż ta położona 20 km dalej od rzeki. Zwykła pazerność, chęć taniego i bezmyślnego zaoszczędzenia budując się w okolicach wód. Nie muszę dodawać, że zapłacimy za to wszyscy, bo koledzy wcześniej raczyli już o tym napomknąć  > Ja wcale ich głupoty nie bronię, na co mam wielu świadków, tylko że nie sposób ich przez sieć uwidocznić  Najbardziej zezlił mnie widok tych "biednych" ludków, co to mieli i czas i pieniadze na odbudowę wałów a tego nie zrobili. Już nie pamiętam skąd byli. Ubolewam jedynie, że nie wszystkich stać na wykupienie ubezpieczenia. Co zaś do wszelkiej maści pasożytów, to jak najbardziej trzeba ich tępić.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|