Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy prawda może hańbić?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
31-07-2011 23:22Rafaela (2059 punktów)Czy prawda może hańbić?
Ocena 15 na 15
   Następujące słowa członków prezydium klubu radnych PiS w radzie miasta Warszawy:

Cytat:
Podważanie sensu heroicznego zrywu Powstańców Warszawskich, atak na ich dowódców, przywołuje w pamięci praktyki władz komunistycznych, które nie powinny mieć miejsca w Wolnej i Niepodległej Rzeczypospolitej


są reakcją na słowa opublikowane przez Radosława Sikorskiego na Twitterze:

Cytat:
warto wyciągnąć lekcje także z tej narodowej katastrofy - z linkiem do strony powstanie.pl


   Prezydium uznało, iż godzą w pamięć o Powstaniu Warszawskim oraz że R.Sikorski zhańbił pamięć o powstaniu.

   Powstanie Warszawskie to dla jednych bohaterska, heroiczna walka powstańców, dla innych klęska, która była z góry do przewidzenia. Ja należę do tych, którzy uważają je za jedno i drugie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sinapis (1725 punktów)
>   Powstanie Warszawskie to dla jednych bohaterska, heroiczna walka powstańców, dla innych klęska,
>która była z góry do przewidzenia. Ja należę do tych, którzy uważają je za jedno i drugie.

Masz rację - jedno przecież drugiego nie wyklucza. Jak widać jednak, tę haniebna stronę zdarzenia cenzuruje się - może na wypadek, gdyby znowu przy jakiejś okazji chciało się polski heroizm i poświęcenie puścić całkowicie w gwizdek?
Satyr (4285 punktów)

>   Powstanie Warszawskie to dla jednych bohaterska, heroiczna walka powstańców, dla innych klęska, która była z góry do przewidzenia. Ja należę do tych, którzy uważają je za jedno i drugie.

Mam podobne zdanie. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego tak wielu ludzi widzi jedynie jeden wybrany wymiar tego zdarzenia.

Powstanie było walką pozbawioną nadziei i niepotrzebną, jednocześnie pokazało jednak niespotykany heroizm i determinację mieszkańców Warszawy. Uważam, że warto uczcić te dni (mówię tu o czci dla uczestników Powstania, którzy podjęli walkę, a nie dla dowodzących, którzy raczej się nie popisali).

Pozdrawiam
Rafaela (2059 punktów)

>Mam podobne zdanie. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego tak wielu ludzi widzi jedynie jeden wybrany wymiar tego zdarzenia.
bo mają klapki na oczach i nie chcą poza nie spojrzeć. Tak jest wygodnie.

>Uważam, że warto uczcić te dni (mówię tu o czci dla uczestników Powstania, którzy podjęli walkę,
Dokładnie! I na szczęście mówimy o nich, o tych co słuchali rozkazów i starali się je wypełniać.

>a nie dla dowodzących, którzy raczej się nie popisali).
powinni w moim przekonaniu ponieść konsekwencje tego, że posłali ludzi na pewną śmierć. Konsekwencje chociażby w postaci nagannych ocen decyzji dowódców. Dziś mamy wiele informacji, by taki osąd powstał.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
01-08-2011 11:53
 Ocena 11 na 11
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>są reakcją na słowa opublikowane przez Radosława Sikorskiego na
>Twitterze:
>[cytat]warto wyciągnąć lekcje także z tej narodowej katastrofy -

Jak ktoś się chce obrazić, to wszystko jest obrazą.

Bo czymże jest katastrofa?

Z greckiego, jest to klęska którą ponosi bohater tragedii.

Słownik PWN tak definiuje katastrofę:
1. «wydarzenie, w którym ginie wiele osób lub dochodzi do dużych strat materialnych»
2. «zjawisko tragiczne w skutkach, obejmujące swoim zasięgiem duży obszar»
3. «całkowite niepowodzenie jakiegoś przedsięwzięcia»

Czy w powstaniu zginęło wielu ludzi? W proporcji do biorących w nim udział to była rzeź. A i w liczbach bezwzględnych to jest dużo.
Doszło do dużych strat materialnych? Niewątpliwie. Cała Warszawa w zgliszczach.

Powstanie nie było "zjawiskiem" w dosłownym sensie, wiec drugi znaczenie pomińmy.

Ale już trzecie pasuje jak ulał. Powstanie zakończyło się całkowitym niepowodzeniem.

"Katastrofa" to naprawdę bardzo delikatnie powiedziane.

ps. w słowotoku przedstawicieli PIS wyczytałam tez, że dzięki powstańcom mamy teraz wolną, niepodległa Polskę (wolna i niepodległa? i oni to mówią na głos? ojca Rydzyka się nie boją?).

Subtelność tej konkluzji mi umyka.

Na moje sceptyczne oko to przez Powstanie Warszawskie PRL upadła DOPIERO po 45 latach i mamy DOPIERO teraz wolną, niepodległą Polskę. Ale dopuszczam też brak związku miedzy tymi dwoma faktami historycznymi.

No ale co ja mogę wiedzieć, nie jestem prawdziwą Polka i patriotką (ateistka, feministka i jeszcze pochodzenie rasowe podejrzane, z jednej strony jacyś Tatarzy z drugiej Kaszubi, obcy element jak w mordę).

"I prefer my universe stringy not loopy"
01-08-2011 12:00 
 Ocena 15 na 15
Meretseger (61860 punktów)

>ps. w słowotoku przedstawicieli PIS wyczytałam tez, że dzięki powstańcom mamy teraz wolną, niepodległa Polskę
A to już nie kondominium rosyjsko-niemieckie? www.polska(*)-symbolem,id,t.html#material_2


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
01-08-2011 12:08 
 Ocena 9 na 9
Elka I Ponura (7473 punktów)
>A to już nie kondominium rosyjsko-niemieckie?

Mere... Ty od Prezesa i jego Prawej Partii oczekujesz logiki i spójności? Ty racjonalistka jesteś - pamiętaj, że cudów nie ma


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
02-08-2011 03:21 
 Ocena 3 na 3
Grzegorz (5685 punktów)
>>ps. w słowotoku przedstawicieli PIS wyczytałam tez, że dzięki powstańcom mamy teraz wolną, niepodległa Polskę
>A to już nie kondominium rosyjsko-niemieckie?
Rejony gdzie wygrywa PiS (plus miejsca typu Toruń czy Częstochowa niezależnie od wyniku wyborów) to niepodległa część Polski, miejsca gdzie przegrywa (plus rejony podejrzane - opolskie, Śląsk, Kaszuby itp.) to kondominium. Myślę że mamy tu coś w rodzaju rozbicia dzielnicowego
Celecrin (6386 punktów)
Dzisiejszy dzień w TV napawa mnie obrzydzeniem. Rocznica Powstania Warszawskiego z całym swoim pompatycznym splendorem jest przeciwstawiana wpisowi Sikorskiego.
Politycy odsyłają go szkoły...śmieszne i straszne.
Zastanawiam się czy ja w ogóle jestem Polakiem? Czy to jest jakieś zbiorowe otumanienie czy rzeczywiście jest jakiś powód, żeby "czcić" powstanie jak klejnot narodowy?
Manian (950 punktów)
Osobiście zgadzam się z panem Sikorskim, że była to katastrofa. Szkoda, że opozycja w tej chwili nie broni wolności słowa. Czym tu się zachwycać? Przegraną? Taka już jest Polska, że "musimy" oddawać hołd pewnym wydarzeniom i osobom, bo tak zostało przyjęte.

W naszym kraju lubią pamiętać to co najgorsze i pozować na naród ofiar. Przy okazji zastanawiam się ilu Polaków bez pomocy Internetu jest w stanie rzucić choćby jedną datą związaną z powstaniami śląskimi lub wielkopolskim? pewnie każdy pamięta datę wybuchu II wojny światowej, ale z zakończeniem może być problem.
01-08-2011 21:49 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)
>Czym tu się zachwycać? Przegraną?

Uwielbiamy piękne porażki, zrywy itd. Lubimy wszystko robić, bo taka jest potrzeba chwili, bo tak jest łatwiej niż żmudnie pracować by coś osiągnąć...


"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
Manian (950 punktów)
>Uwielbiamy piękne porażki, zrywy itd. Lubimy wszystko robić, bo taka jest potrzeba chwili, bo tak jest łatwiej niż żmudnie pracować by coś osiągnąć...
Tylko to już jest chore. Okazuje się, że PW było "moralnym zwycięstwem"! A co do porażek to bywa różnie, bo jeśli to my jesteśmy ofiarami to w porządku, ale jeśli naszą porażką okazują się nasze przewiny to już mało kto wspomina. Dla przykładu podam Jedwabne.
marcin1902 (3438 punktów)
Co do porażek i zwycięstw, mówi się, że Niemcy przegrały wojnę no a Polska wygrała... he he trochę śmiesznie to brzmi patrząc na obydwa kraje.


"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
pacanZwyboru (88 punktów)

>Ja należę do tych, którzy uważają je za jedno i drugie.

Nie chodzi o to co Ty uważasz, dopóki nie umarły tam Twoje dzieci. Jeśli jednak tam zginęły wysłucham z pokorą.
PKowalski (1042 punktów)
>   Powstanie Warszawskie to dla jednych bohaterska, heroiczna walka powstańców, dla innych klęska,
>która była z góry do przewidzenia. Ja należę do tych, którzy uważają je za jedno i drugie.
Sądzę, że te określenia są oczywiste -- tu właściwie nie ma miejsca na dyskusję, bo o czym? Bohaterstwo jest bohaterstwem, a skala ofiar i strat oznacza klęskę (czy, jak napisał minister Sikorski) "katastrofę narodową". Nie wiem, gdzie widzisz tych, którzy podważają bohaterstwo -- bo jednak czymś innym jest akcentowanie w pierwszej mierze klęski, niż bohaterstwu przeczenie. A to, co się akcentuje już zależeć może od kontekstu.

Co do prezydium... mam wrażenie, że istnieje model edukacji patriotycznej, który wyklucza krytyczną refleksję. Wyklucza pytania o metody i konsekwencje. Nakazuje posłuszeństwo, ale nie odpowiedzialność. To nic nowego -- ten model, w swoim czasie czerpiący z pamięci konfederacji barskiej, powstania kościuszkowskiego, powstania listopadowego i styczniowego, obowiązywał już w XIX wieku, a choć w okresie międzywojennym go krytykowano, to okazał się dość przemożny, by doprowadzić i do powstania warszawskiego.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365