 |
Znaki zodiaku na południowym niebie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-12-2021 21:19 | Henryk.K (2246 punktów) | Znaki zodiaku na południowym niebie. | Jak wszyscy doskonale wiemy na północnym niebie ludzkość dopatrzyła się dwunastu znaków zodiaku. Na ich tle przemieszcza się oś obrotów Ziemi, czyli oś Wszechświata. Czy takie samo zjawisko jest odnotowane na półkuli południowej Ziemi? Czy również tam występuje ponad dwudziesto minutowa różnica w długości roku słonecznego i gwiazdowego? Zwracam się z prośbą o te informacje, ponieważ nie potrafiłem ich odszukać w Internecie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | romaro (25211 punktów) | >Czy takie samo zjawisko jest odnotowane na półkuli południowej Ziemi? >Czy również tam występuje ponad dwudziesto minutowa różnica w długości roku słonecznego? Jeżeli takie pytanie zadajesz to chyba nie rozumiesz na czym polega równanie czasu. Widzisz, tak to jest jak nie docenia się dokonań Newtona. Rektascencję, a tym samym równanie czasu, można obliczyć na podstawie teorii ruchu dwóch ciał Newtona, w której ciała (Ziemia i Słońce) opisują eliptyczne orbity wokół wspólnego środka masy.
Równanie czasu wyraża różnicę między średnim czasem słonecznym a aktualnym czasem słonecznym, który zmienia się w ciągu roku. Jest to różnica pomiędzy czasem wskazywanym przez zegar słoneczny a czasem wskazywanym przez doskonale dostrojony zegar, który wskazywałby południe, gdy Słońce mija południk, na przykład w połowie kwietnia. Rozbieżność ta wynika z połączonych efektów dwóch cech ruchu Ziemi wokół Słońca: jej eliptycznej (a nie kołowej) orbicie i z nachylenia jej osi obrotu do płaszczyzny orbity, co jest przyczyną dominującą. Jego wartość zmienia się w ciągu roku, a nawet w ciągu dnia. Jest zmieniana cztery razy w roku: w połowie kwietnia, w połowie czerwca, na początku września i na Boże Narodzenie. Maksimum osiąga około połowy lutego (ok. 14 min.), a minimum na początku listopada (ok. -16 min.).
Dokładna definicja równania czasu to EOT = GHA - GMHA Wartości występujące w tym równaniu to • EOT, różnica czasu między pozornym czasem słonecznym a średnim czasem słonecznym ; • GHA, Greenwich Hour Angle of the pozornego (rzeczywistego) Słońca; GMHA = czas uniwersalny - przesunięcie, średni kąt godzinny Greenwich średniego (fikcyjnego) Słońca.
|
|
 | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >>Czy takie samo zjawisko jest odnotowane na półkuli południowej Ziemi? >>Czy również tam występuje ponad dwudziesto minutowa różnica w długości roku słonecznego? >Jeżeli takie pytanie zadajesz to chyba nie rozumiesz dlaczego i na czym polega równanie czasu
Nie rozumiemy się. Miałem na myśli różnicę dwudziesto minutową wynikającą z precesji osi obrotów Ziemi. Ponieważ przebiega ona w kierunku przeciwnym do kierunku obiegu i obrotu Ziemi to rok słoneczny jest krótszy od gwiazdowego o około 20,4 min. Nie kwestionuję wszystkich dokonań Newtona. Uważam jedynie, iż jego równanie przyciągania się materii jest błędne. Nie wypływa to z mojego widzi mi się, lecz z zależności matematycznych. A matematyka to ponoć Królowa Nauk. Tak że z pretensjami to proszę do niej oraz do Wielkiego Newtona, który sam osobiście stworzył rachunek całkowy. Ja się go jeno co nieco nauczyłem i logicznie wykorzystałem. To wystarczyło.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > >>Czy takie samo zjawisko jest odnotowane na półkuli południowej Ziemi?> >>Czy również tam występuje ponad dwudziesto minutowa różnica w długości roku słonecznego?A czy w Nowym Jorku też zdarza się rok przestępny co 4 lata? Nadal nie bierzesz pod uwagę różnicy między średnim czasem słonecznym, a aktualnym czasem słonecznym. > >Jeżeli takie pytanie zadajesz to chyba nie rozumiesz dlaczego i na czym polega równanie czasu> Nie rozumiemy się.> Miałem na myśli różnicę dwudziesto minutową wynikającą z precesji osi obrotów Ziemi.Myślę, że się rozumiemy, tylko ty nie rozumiesz jak istotne jest równanie czasu, a jeżeli nie jest to istotne dla ciebie poruszaj się tylko w czasie gwiazdowym. (Zegarem gwiazdowym może być zwykły zegarek spieszący się 3 min 55,90103 s na dobę).A więc na początek jeden ze znaków zodiaku - Ważnym pojęciem jest tzw. czas gwiazdowy, określony jako kąt godzinny punktu Barana. Moment przejścia Słońca przez punkt Barana oznacza początek astronomicznej wiosny na półkuli północnej. Doba gwiazdowa, czyli odstęp czasu między dwoma kolejnymi górowaniami punktu Barana, byłaby czasem obrotu Ziemi "względem Wszechświata", gdyby nie precesja, powodująca powolne przesuwanie się punktów równonocy (zjawisko, a raczej punkty, które chciałeś pominąć) na tle gwiazd. Pominąwszy na razie to zjawisko stwierdzamy, że doba średnia słoneczna jest dłuższa od gwiazdowej, gdyż w ciągu doby słonecznej Ziemia obraca się o kąt pełny plus mały kąt, o jaki w tym czasie przemieszcza się na orbicie (tj. o niecały 1° na dobę). Ziemia przechodzi przez jeden kompletny cykl precesyjny w okresie około 26 000 lat lub 1° co 72 lata, podczas którego pozycje gwiazd będą się powoli zmieniać zarówno we współrzędnych równikowych, jak i długości ekliptyki. W tym cyklu północny biegun osiowy Ziemi porusza się od miejsca, w którym znajduje się teraz, w odległości 1° od Gwiazdy Polarnej, w okręgu wokół bieguna ekliptyki, o promieniu kątowym około dwudziestu kilku stopni. Mowa tu o procesji równonocy/osiowej. Obecnie tempo precesji odpowiada okresowi 25 772 lat, ale sam współczynnik zmienia się nieco w czasie, ale i tak można powiedzieć, że dokładnie za 25 772 lat oś Ziemi wróci do obecnego położenia. Mając powyższe wskazówki powinieneś już sobie odpowiedzieć na postawione pytanie. > Jak wszyscy doskonale wiemy na północnym niebie ludzkość dopatrzyła się dwunastu znaków zodiaku [...]Czy takie samo zjawisko jest odnotowane na półkuli południowej Ziemi?Precesja osi Ziemi ma szereg możliwych do zaobserwowania skutków. Po pierwsze, wydaje się , że pozycje południowego i północnego bieguna niebieskiego poruszają się w kółko na tle gwiazd w przestrzeni, wypełniając jeden obwód w ciągu około 26 000 lat. Tak więc, podczas gdy dzisiaj Gwiazda Polarna znajduje się w przybliżeniu na północnym biegunie niebieskim, to z czasem ulegnie to zmianie, a inne gwiazdy staną się " gwiazdami północnymi ". Za około 3200 lat, gwiazda Gamma Cephei w konstelacji Cepheus zastąpi Gwiazdę Polarną na tej pozycji. Na południowym biegunie niebieskim obecnie brakuje jasnej gwiazdy, która wskazywałaby jego pozycję, ale z czasem precesja spowoduje, że jasne gwiazdy staną się gwiazdami południowymi . Wraz z przesunięciem biegunów niebieskich następuje odpowiednie stopniowe przesunięcie pozornej orientacji całego pola gwiazdowego, patrząc z określonego miejsca na Ziemi.gaz.wiki/wiki/pl/Precession_of_the_equinoxesWśród gwiazd, które najczęściej jako pierwsze pojawiają się na niebie w Wigilię, są Wega i Kapella. Wega stanowi część gwiazdozbioru Lutni. 2000 lat temu niebo - z miejsca z którego obecnie na nie patrzysz - wyglądało inaczej.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
Nowy York nic nie wnosi do tematu, ponieważ leży na półkuli północnej, na szerokości geograficznej Madrytu. Główne odkrycia dotyczące precesji pochodzą od cywilizacji znajdujących się na półkuli północnej globu. Na półkuli południowej prawie nie istniały. Co ciekawe w obszarze równikowym Ameryki nikt nie błysnął jej odkryciem. Link, który Pan podał, jak i to co sam przedstawia opiera się głównie na analizie teoretycznej. Nie dopatrzyłem się żadnej wzmianki o fizycznych pomiarach tego zjawiska na drugiej półkuli. W nauce najważniejsze jest doświadczenie. Istnieje zbyt wiele teorii nie popartych pomiarami i eksperymentami.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > Nowy York nic nie wnosi do tematu, ponieważ leży na półkuli północnej, na szerokości geograficznej Madrytu. Chcesz powiedzieć, że gdyby rozpatrywać kwestię w oparciu o Nową Południową Walię to by coś zmieniło??? >Główne odkrycia dotyczące precesji pochodzą od cywilizacji znajdujących się na półkuli północnej globu. No chyba nie powinno cię to dziwić
>Link, który Pan podał, jak i to co sam przedstawia opiera się głównie na analizie teoretycznej. Nie dopatrzyłem się żadnej wzmianki o fizycznych pomiarach tego zjawiska na drugiej półkuli. >W nauce najważniejsze jest doświadczenie. Gdybyś widział cokolwiek dalej niż swój własny nos, to byś wiedział, że na bazie liczb urojonych zaprojektowano niejeden most.
Zajmowałeś się badaniem energii elektrycznej? Przypominasz gościa z filmu "Powrót do przyszłości". Najwyraźniej prąd cię kopnął.
Na koniec powiem tak - gdy mówisz, że w nauce najważniejsze jest doświadczenie, to patrząc z tej perspektywy można rzec, że upływ czasu jest sprawą względną. To malejące przyspieszenie czasu powoduje jakby zagęszczenie wydarzeń, w efekcie mówimy, że "ten czas tak szybko ucieka". Kwarcowy zegar zegarem, stuletni kalendarz kalendarzem, a czujemy się jak dzieciak na sankach - im dalej z górki, tym szybciej.
|
|
| konradsadlik (308 punktów) | > Jak wszyscy doskonale wiemy na północnym niebie ludzkość dopatrzyła się dwunastu znaków zodiaku.> Na ich tle przemieszcza się oś obrotów Ziemi, czyli oś Wszechświata.> Czy takie samo zjawisko jest odnotowane na półkuli południowej Ziemi?> Czy również tam występuje ponad dwudziesto minutowa różnica w długości roku słonecznego i> gwiazdowego?> Zwracam się z prośbą o te informacje, ponieważ nie potrafiłem ich odszukać w Internecie.Kup sobie jakiś podręcznik z podstawami astronomii, bo straszne głupoty wypisujesz. Oś Ziemi na półkuli północnej celuje w okolicę Gwiazdy Polarnej, a na południowej w okolicę Krzyża Południa. W wyniki precesji oś Ziemi nieco zmienia kierunek zataczając pełny okrąg raz na około 26 tysięcy lat. Natomiast znaki zodiaku to gwizdozbiory na tle których widać Słońce. Zmieniają się w wyniku ruchu obiegowego Ziemi dookoła Słońca. Zaś około 20 minutowa różnica między rokiem słonecznym i gwiazdowym wynika z precesji właśnie. pl.wikipedia.org/wiki/Rok_zwrotnikowy
|
|
 | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) |
> Kup sobie jakiś podręcznik z podstawami astronomii, bo straszne głupoty wypisujesz.> Oś Ziemi na półkuli północnej celuje w okolicę Gwiazdy Polarnej, a na południowej w okolicę Krzyża Południa. W wyniki precesji oś Ziemi nieco zmienia kierunek zataczając pełny okrąg raz na około 26 tysięcy lat.> Natomiast znaki zodiaku to gwizdozbiory na tle których widać Słońce. Zmieniają się w wyniku ruchu obiegowego Ziemi dookoła Słońca.> Zaś około 20 minutowa różnica między rokiem słonecznym i gwiazdowym wynika z precesji właśnie.> pl.wikipedia.org/wiki/Rok_zwrotnikowy To wszystko wiem. Tak się dzieje na pół nocnej półkuli. Czy identycznie przebiega na południowej?
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Kup sobie jakiś podręcznik z podstawami astronomii, bo straszne głupoty wypisujesz.> >Oś Ziemi na półkuli północnej celuje w okolicę Gwiazdy Polarnej, a na południowej w okolicę Krzyża Południa. W wyniki precesji oś Ziemi nieco zmienia kierunek zataczając pełny okrąg raz na około 26 tysięcy lat.> >Natomiast znaki zodiaku to gwizdozbiory na tle których widać Słońce. Zmieniają się w wyniku ruchu obiegowego Ziemi dookoła Słońca.> >Zaś około 20 minutowa różnica między rokiem słonecznym i gwiazdowym wynika z precesji właśnie.> >pl.wikipedia.org/wiki/Rok_zwrotnikowy> To wszystko wiem. Tak się dzieje na pół nocnej półkuli.> Czy identycznie przebiega na południowej?Pytanie z gatunku dociekliwego dziecka. Czytam i niedowierzam. Dla zrozumienia "spłaszczymy" temat do pojęć opisanych na płaszczyźnie. By nie nadwyrężać wyobraźni pytającego, skromnej zresztą. Celem naprawy samochodu w warsztacie, tenże to samochód przewrócono na bok. Dwa boczne koła samochodu uniosły się do góry. Do obserwacji potrzebne jest tylko jedno koło. Próbujemy je obrócić. Płaszczyzna koła wyznacza nam umyślną płaszczyznę obrotu koła wokół ułożyskowanej osi obrotu prostopadłej do płaszczyzny obrotu. Prędkość kątowa obrotu z pozycji bliższej Ciebie jest taka sama jak prędkość kątowa z pozycji przeciwnej. Nie może być inaczej, chyba że w fizyce Henryka K. Cytat:Tak się dzieje na pół nocnej półkuli. Czy identycznie przebiega na południowej? Wyobraź sobie ale ostrożnie by sobie głowy (a raczej jej zawartości) nie nadwyrężyć, że operując podobnym rozumowaniem obserwujemy obracającą się kulę. Wyjaśnienie potrzebne. Ziemi przypisujemy kształt kuli, choć siła odśrodkowa usilnie zdąża do spłaszczania tej kuli widocznego przy dokładnych pomiarach dla okolicy biegunów geograficznych. Nie tworzymy wielkiego błędu dyskryminującego same rozumowanie. Poza tym w Kosmosie nie istnieje pojęcie północy i południa. To nazewnictwo jeszcze wakuje od czasów geocentryzmu, a Kosmos to dwie sfery z poprzylepianymi gwiazdami, czyli odnoszącymi się/narzuconymi pojęciami jakimi operowano wtedy. Płaszczyzna ekliptyki dzieliła więc w zasadzie sferę kulistą na dwie półkule. Nie będę dalej rozważał nazewnictwa, gdyż nie chcę przeciążać myśleniem Henryka K.. Ziemia więc była środkiem tej sfery. Istota sprawy polega jednak na tym, że jeśli nie przeczymy, że ta kula nazywana Ziemią się obraca wokół własnego środka obrotu (osi), to musi mieć jakąś stałą prędkość kątową niezależnie od wyboru miejsca pomiaru. I teraz taki kwiatuszek do kożucha. Jeżeli prędkość kątowa dla północnej półkuli jest taka sama to i dla południowej półkuli musi być taka sama. Dlaczego? Bo Ziemi jako planety już by dawno (w skali kosmicznej) nie było. Rozpadła by się i dzisiaj nie byłoby okazji dyskutować z Henrykiem K. podważającym wszystko co się da. Jeżeli na półkuli północnej coś się z ruchem dzieje, to na zasadzie lustrzanej dzieje się tak samo na południowej. Czy wyobraźnia Henryka K. to ogarnia? Jeżeli piszę nie na temat to tylko Twoja wina Henryku K. Piszesz niejasno, niezrozumiale, tak, że twoje wywody i dziwne pytania można interpretować różnie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
Całkowicie zgadzam się co Pan pisze w warstwie merytorycznej. Przypuszczam jednak, iż moja wiedza o precesji znacznie przewyższa to co Pan jest w stanie pojąć. Nie tak dawno na tym portalu opublikowałem wpis o fałszywej precesji osi obrotów Księżyca. Niby ona jest, lecz nie można się dopatrzyć efektów jej istnienia. To tak jak z duchami. Istnieją a nikt ich nie widzi. Astronomia i nauka niebezpiecznie zbliżają się do tego punktu. Zaczynają opierać się na wierze i przekonaniach w nią wierzących. Wracając do meritum, to Krzyż Południa wcale nie leży na przedłużeniu osi Ziemi Jest sporo od niej oddalony. Nie powinno być problemów w zaprezentowaniu takiego widowiska jakie oglądamy na naszej półkuli. Rozkład gwiazd w przestrzeni jest równomierny. Nie widzę problemu na wypatrzeniu galaktyk rozłożonych w miejscach, które omiata oś naszej planety. Może to jest bez znaczenia, a może jednak jest wprost przeciwnie.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| Henryk.K (2246 punktów) |
Życzenia bożonarodzeniowe dla wszystkich uczestników portalu.
Niechaj Ziemię rozśpiewa kolęda każdy dom i każdego z Was. Niechaj piękne bożenarodzeniowe święto niesie wszystkim betlejemski blask.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|