 |
Teleskop Webb'a - wkrótce start. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-12-2021 11:39 | konradsadlik (308 punktów) | Teleskop Webb'a - wkrótce start.
1 na 1 | wyborcza.p(*)apowiada-pierwsze-zdjecia.htmlOwy teleskop ma polecieć w kosmos 24 grudnia (jak na razie, planowany start). Oby w końcu się udało i wszystko zaczęło pracować bez żadnych problemów. Jak myślicie, czy jakieś przełomowe odkrycia czekają nas w związku z tym? Być może zostaną odkryte galaktyki tak stare (albo tak młode - jak kto woli  ), w każdym razie tak czerwone, że trudno będzie wytłumaczyć ich uformowanie? Co myślicie, czy czymś nas zaskoczą obserwacje z tego teleskopu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) | > wyborcza.p(*)apowiada-pierwsze-zdjecia.html> Owy teleskop ma polecieć w kosmos 24 grudnia (jak na razie, planowany start). Oby w końcu się udało> i wszystko zaczęło pracować bez żadnych problemów.> Jak myślicie, czy jakieś przełomowe odkrycia czekają nas w związku z tym?> Być może zostaną odkryte galaktyki tak stare (albo tak młode - jak kto woli ), w każdym razie tak> czerwone, że trudno będzie wytłumaczyć ich uformowanie?> Co myślicie, czy czymś nas zaskoczą obserwacje z tego teleskopu?> Dostarczą więcej pytań niż odpowiedzi.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > wyborcza.p(*)apowiada-pierwsze-zdjecia.html> Owy teleskop ma polecieć w kosmos 24 grudnia (jak na razie, planowany start). Oby w końcu się udało> i wszystko zaczęło pracować bez żadnych problemów.> Jak myślicie, czy jakieś przełomowe odkrycia czekają nas w związku z tym?> Być może zostaną odkryte galaktyki tak stare (albo tak młode - jak kto woli ), w każdym razie tak> czerwone, że trudno będzie wytłumaczyć ich uformowanie?> Co myślicie, czy czymś nas zaskoczą obserwacje z tego teleskopu?Poszerzą się nasze granice poznania. Czy będzie zaskoczeniem, że nie zobaczymy jeszcze końca Wszechświata? Ja wątpię. A zarozumiały człowiek nie przyjmie tego z pokorą, bo po prostu jest zarozumiały. Może niektórzy zrozumieją kim są we Wszechświecie, jaką marnością w stosunku do ogromu niewyobrażalnego Wszechświata i jakiego trzeba dokonać postępu technologicznego (myślę o wydajniejszym napędzie nie opartym na chemii), by mówić o podróżach naprawdę kosmicznych. Bo na razie odwiedzanie niektórych planet jednego tylko układu planetarnego wokół jednej gwiazdy nie są jeszcze podróżami kosmicznymi, a raczej przedprożem takich podróży. Może ktoś w końcu zauważy, że więcej wiemy o naszym naturalnym satelicie niż o głębinach oceanicznych swej rodzimej planety?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Poszerzą się nasze granice poznania. Czy będzie zaskoczeniem, że nie zobaczymy jeszcze końca Wszechświata? Ja wątpię. A zarozumiały człowiek nie przyjmie tego z pokorą, bo po prostu jest zarozumiały. Może niektórzy zrozumieją kim są we Wszechświecie, jaką marnością w stosunku do ogromu niewyobrażalnego Wszechświata i jakiego trzeba dokonać postępu technologicznego (myślę o wydajniejszym napędzie nie opartym na chemii), by mówić o podróżach naprawdę kosmicznych. Bo na razie odwiedzanie niektórych planet jednego tylko układu planetarnego wokół jednej gwiazdy nie są jeszcze podróżami kosmicznymi, a raczej przedprożem takich podróży. Może ktoś w końcu zauważy, że więcej wiemy o naszym naturalnym satelicie niż o głębinach oceanicznych swej rodzimej planety? >
Jestem pewien, że nie poszerzą naszych granic poznania. Do tego potrzebny jest umysł a nie kolejne powiększacze Kosmosu. Poznamy co najwyżej kolejne piękne symulacje komputerowe. Będą zapierały dech w piersi, tak żeby niedotleniony mózg nie potrafił sformuować sensownych pytań co do logiki bliższego Wszechświata.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Poszerzą się nasze granice poznania. Czy będzie zaskoczeniem, że nie zobaczymy jeszcze końca Wszechświata? Ja wątpię. A zarozumiały człowiek nie przyjmie tego z pokorą, bo po prostu jest zarozumiały. Może niektórzy zrozumieją kim są we Wszechświecie, jaką marnością w stosunku do ogromu niewyobrażalnego Wszechświata i jakiego trzeba dokonać postępu technologicznego (myślę o wydajniejszym napędzie nie opartym na chemii), by mówić o podróżach naprawdę kosmicznych. Bo na razie odwiedzanie niektórych planet jednego tylko układu planetarnego wokół jednej gwiazdy nie są jeszcze podróżami kosmicznymi, a raczej przedprożem takich podróży. Może ktoś w końcu zauważy, że więcej wiemy o naszym naturalnym satelicie niż o głębinach oceanicznych swej rodzimej planety? >> Jestem pewien, że nie poszerzą naszych granic poznania.
Nie warto komentować nawet. Tak twierdzisz jak pewien forumowicz, który nic ze swoich twierdzeń nie udowodnił, ale zawsze w odpowiedzi była formułka "Jestem o tym przekonamy", "jestem tego pewien", "niewątpliwie tak jest" itp. itd. Twoja kategoryczna pewność wygląda jak wiara. Z wiarą się nie dyskutuje. Wiara nie ma nic wspólnego z nauką i nią nie jest.
>Do tego potrzebny jest umysł a nie kolejne powiększacze Kosmosu.
No i już wiadomo z kim rozmawiamy. Nie rozumiesz po co taki wydatek ponosi ludzkość? To negujesz naturę człowieka i jego przyrodzoną ciekawość świata. Zobacz jak się zachowują człekopodobne małpy, gdy je coś zaabsorbuje.
>Poznamy co najwyżej kolejne piękne symulacje komputerowe.
To jakim ogromem jest Wszechświat jest ludzkiemu umysłowi niepojęte. Na razie swoje informacje i wiedzę o nim opieramy na optyce. Symulacje komputerowe tworzyć można niesamowite ale to nie jest rzeczywistość, bo komputer działa odpowiednio na polecenie programu tworzonemu przez człowieka. To nie podglądnie Kosmosu na "żywo". Znów piszesz nie na temat.
>Będą zapierały dech w piersi, tak żeby niedotleniony mózg nie potrafił sformuować sensownych pytań co do logiki bliższego Wszechświata.
Zawiła i nonsensowna wypowiedź. Teleskop Webb'a nie jest poszerzaczem Kosmosu, bo nawet nie znasz wymiarów, w twoim pojęciu Kosmosu. To uwaga nie na temat. Ja pisałem o poszerzaniu granic poznania a nie Kosmosu. Widzisz jak zmieniasz sens mojej wypowiedzi i faktycznie uciekasz od odpowiedzi na temat. Uwagi dyletanta typu "chłopek roztropek". Widocznie nie masz nic do powiedzenia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Teleskop Webb'a nie jest poszerzaczem Kosmosu, bo nawet nie znasz wymiarów, w twoim pojęciu Kosmosu. To uwaga nie na temat. Ja pisałem o poszerzaniu granic poznania a nie Kosmosu. >Widzisz jak zmieniasz sens mojej wypowiedzi i faktycznie uciekasz od odpowiedzi na temat. >Uwagi dyletanta typu "chłopek roztropek". Widocznie nie masz nic do powiedzenia. >
Jest Pan zabawny, ale przy pomocy teleskopu nie poszerzymy granic poznania. Podobnie za pomocą mikroskopu ich nie zawężymy. Nie przeczytałem jeszcze żadnego Pańskiego opracowania na jaki kolwiek temat. Do tego potrzebna jest odwaga osobista oraz luźny stosunek do własnej osoby. Człowiek z rozdętym ego nie zaryzykuje takiego działania. Lżenie innych jest bezpieczniejsze dla własnej psychiki.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Teleskop Webb'a nie jest poszerzaczem Kosmosu, bo nawet nie znasz wymiarów, w twoim pojęciu Kosmosu. To uwaga nie na temat. Ja pisałem o poszerzaniu granic poznania a nie Kosmosu. >>Widzisz jak zmieniasz sens mojej wypowiedzi i faktycznie uciekasz od odpowiedzi na temat. >>Uwagi dyletanta typu "chłopek roztropek". Widocznie nie masz nic do powiedzenia. >> > Jest Pan zabawny, ale przy pomocy teleskopu nie poszerzymy granic poznania.
Rzeczywiście w przeciwieństwie do Ciebie z miną poważną karawaniarza.
>Podobnie za pomocą mikroskopu ich nie zawężymy.
Chciałeś być teraz dowcipny, rozumiem. Jednak mina karawaniarza psuje wszelkie dowcipy.
>Nie przeczytałem jeszcze żadnego Pańskiego opracowania na jaki kolwiek temat.
Nie ma takiej potrzeby. Jak dotąd to Ty poważasz wszystko co się da, więc jesteś już dla przyzwoitości zobligowany udowadniać swoje wypociny. Ja nie uznaję takiej zasady, że trzeba koniecznie podważać wszystko co się da, bo na razie mój świat jest zgodny z naukami jakie pobierałem i nie mam żadnego powodu by się bez dania żadnej racji buntować i podważać co tylko wpadnie mi w ręce, nawet rzeczy oczywiste, aksjomaty, pewniki. Mam dystans na tyle, żeby nie pisać rzeczy nieprzemyślanych do końca budując jakieś karkołomne założenia, po to li tylko by pasowały do moich pomysłów. Sądzę, że powinieneś być usatysfakcjonowany moją wypowiedzią. Natomiast naczytałem się do syta Twojego bełkotu. O zaprzeczeniu heliocentryzmowi (nie teorii, bo jest już dawno zaakceptowany przez cały świat nauki), które to "opracowanie" opierało się na modelu atomu Bohra, o eliminacji grawitacji i praw mechaniki nieba Newtona, o niebocentryźmie zaiste wartego pomysłu szalonego Szostka obrońcy teorii eteru, o pracy w polu sił grawitacyjnych, o teologii w nauce, o nieważności teorii STW Einsteina, same "genialne bzdury". Nie będę szedł w tym kierunku co Ty, bo bym szmacił aktualną naukę, co by wyszło tak jak Tobie.
>Do tego potrzebna jest odwaga osobista oraz luźny stosunek do własnej osoby.
Czym Ty jesteś przepełniony do cna. Jak sam widzisz rekcja NA WĄTEK założony przez forumowicza "konradsalika" na temat teleskopu Webb'a wcale Ciebie nie interesuje i wolisz przejść do personalnych inwektyw. Znaczy się nie masz nic do powiedzenia na wątek "konradsalika". Co tu się dziwić. Popis znajomości optyki już dałeś.
>Człowiek z rozdętym ego nie zaryzykuje takiego działania.
Czyżbyś znów pisał o sobie? Podobnie reaguje niejaki Krystian Hamerlik-Konopka. Zadziwiająco zbieżne cechy osobowości macie. Nie ma nic do powiedzenia to nie omieszka komuś naubliżać lub pisać mu życiorys. Wiesz, że mnie to nie grzeje i nie ziębi co Ty sobie wymyślasz. Gdybyś się ujawnił jako autorytet, to może i bym zwrócił na Twoje ple ple, ple... może uwagę. Niestety tyle razy na tym forum dawałeś ciała, że atrakcyjność Twych wypowiedzi zmalała do wielkości szczątkowej planktonu.
>Lżenie innych jest bezpieczniejsze dla własnej psychiki.
No całkowity odjazd od tematu wątku. Halo! Tu Ziemia! Tematem wiodącym jest teleskop Webb'a! Widzę, że nie dotrze więc szkoda czasu na gadulstwo nie na temat.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| alsor (3283 punktów) | > Jak myślicie, czy jakieś przełomowe odkrycia czekają nas w związku z tym?> Być może zostaną odkryte galaktyki tak stare (albo tak młode - jak kto woli ), w każdym razie tak> czerwone, że trudno będzie wytłumaczyć ich uformowanie?> Co myślicie, czy czymś nas zaskoczą obserwacje z tego teleskopu?Statystyka was rozegra jak dzieci we mgle.  Słyszałeś o regule 3 sigma, progu rozpoznawalności, itd.? e^-x = 1/24 => x = ln24 = 3.18 3.18 x 14 Gly = 44.5 Gly jaki jest limit - promień obserwowalnego Wszechświata? ano taki właśnie. en.wikipedia.org/wiki/Observable_universe
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Jak myślicie, czy jakieś przełomowe odkrycia czekają nas w związku z tym?> >Być może zostaną odkryte galaktyki tak stare (albo tak młode - jak kto woli ), w każdym razie tak> >czerwone, że trudno będzie wytłumaczyć ich uformowanie?> >Co myślicie, czy czymś nas zaskoczą obserwacje z tego teleskopu?> Statystyka was rozegra jak dzieci we mgle.  > Słyszałeś o regule 3 sigma, progu rozpoznawalności, itd.?> e^-x = 1/24 => x = ln24 = 3.18> 3.18 x 14 Gly = 44.5 Gly> jaki jest limit - promień obserwowalnego Wszechświata?> ano taki właśnie.  > en.wikipedia.org/wiki/Observable_universeAlsor, Twój intelekt spaliłeś zadając dziecinnie głupią zagadkę z ważeniem monet. Daj sobie spokój, bo piszesz znów nie na temat. Nie interesuje mnie gdzie to gdzie pisze, bo sam sobie w razie potrzeby znajdę. Interesuje mnie Twoja a nie Wiki wypowiedź i przede wszystkim co jest co w Twoich wzorach z dupy wyrwanych. Po tym właśnie widać czy rozumiesz co piszesz. Więc jaki to jest ten promień widzianego Wszechświata, bo jak na razie napisałeś, że taki właśnie jest. Uprawiasz dziecinadę.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | alsor (3283 punktów) | R_visability =~ 45 Gly, dla stałej tłumienia tau = 1/H =~ 14Gly. Chcesz to powiększyć dzięki lepszej technologii? No to zapisz się do klubu... pajaców lub jasnowidzów.
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > R_visability =~ 45 Gly, dla stałej tłumienia tau = 1/H =~ 14Gly.> Chcesz to powiększyć dzięki lepszej technologii?Czyli co chcę powiększyć? "To"? A "To" to co to jest? > No to zapisz się do klubu... pajaców lub jasnowidzów.  A może tak razem się zapiszemy? Jak zwykle elegancja Twojej wypowiedzi jest niedościgniona. Gdyby jeszcze do tego można by dołączyć wyjaśnienie o ozym piszesz? Bo mam wątpliwości. Cytat:R_visability =~ 45 Gly, dla stałej tłumienia tau = 1/H =~ 14Gly. Bo piszesz o promieniu Wszechświata, a nie widzę liczby Pi ludolfiną zwanej. To najsłynniejsza liczba Wszechświata (twórczości już Archimedesa). Stała tłumienia "tau" jest wynikiem transpozycji domyślnej i jej ujemna wartość wymaga wyjaśnienia przy jakich założeniach. Bo tak naprawdę to promień Wszechświata jest wielkością zmienną i nieznaną. Domniemujemy tylko i wynik domniemań zależy od algorytmów wynikłych z założeń. Więc proszę byś spróbował mi to przybliżyć. Tu przyznaję, że moja wiedza może być niższa (o ile takie określenie może mieć miejsce), jak Twoja. Pozostaje jeszcze problem kwantyfikacji przestrzeni i materii (niedawne słynne odkrycie niejakiego Krystiana H-K, zwanego w pewnych kręgach jako wielkiego myślanta mamonckiego stąd, że ponoć pochodzi z Mamontowa, wiejskiej kopalni intelektów). Bo gdyby te uwagi uszanować, to by można w końcu wyjaśnić problem transformacji typu materia=przestrzeń i odwrotnie. Więc Twoja wypowiedź mnie nie zadowala bo jest zbyt płytka.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | alsor (3283 punktów) | >>R_visability =~ 45 Gly, dla stałej tłumienia tau = 1/H =~ 14Gly.
tam ma być: tau = 14 Gy, gdzie: y = rok, nie ly = rok świetlny
>>Chcesz to powiększyć dzięki lepszej technologii? >Czyli co chcę powiększyć? "To"? A "To" to co to jest?
Wyobraź sobie że masz mgłę albo śnieżycę, czy pył - dowolny motyw limitujący widoczność.
I teraz mamy limit widoczności, np. 100m.
Zadanie: popraw mi to teraz - rozszerz pole widzenia np. do 200m.
Należy tu rozwiązać wprost - podać definicję, wzorek na limit widoczności.
Jak to wygląda: co to jest limit widoczności i od czego to zależy?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | konradsadlik (308 punktów) | >>>R_visability =~ 45 Gly, dla stałej tłumienia tau = 1/H =~ 14Gly. >tam ma być: tau = 14 Gy, gdzie: y = rok, nie ly = rok świetlny >>>Chcesz to powiększyć dzięki lepszej technologii? >>Czyli co chcę powiększyć? "To"? A "To" to co to jest? >Wyobraź sobie że masz mgłę albo śnieżycę, czy pył - dowolny motyw limitujący widoczność. >I teraz mamy limit widoczności, np. 100m. >Zadanie: popraw mi to teraz - rozszerz pole widzenia np. do 200m. >Należy tu rozwiązać wprost - podać definicję, wzorek na limit widoczności. >Jak to wygląda: co to jest limit widoczności i od czego to zależy?
Zależy od średniej gęstości obiektów i ich wielkości.
Wiadomo, że poza horyzont widoczności nie zajrzysz nawet najlepszym teleskopem, ale w granicach horyzontu lepszym teleskopem będziesz mógł dostrzec obiekty, których wcześniej nie widziałeś.
Nie zobaczysz świeczki z 10 kilometrów gołym okiem, ale przy pomocy lunety jak najbardziej.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>R_visability =~ 45 Gly, dla stałej tłumienia tau = 1/H =~ 14Gly. >>tam ma być: tau = 14 Gy, gdzie: y = rok, nie ly = rok świetlny >>>>Chcesz to powiększyć dzięki lepszej technologii? >>>Czyli co chcę powiększyć? "To"? A "To" to co to jest? >>Wyobraź sobie że masz mgłę albo śnieżycę, czy pył - dowolny motyw limitujący widoczność. >>I teraz mamy limit widoczności, np. 100m. >>Zadanie: popraw mi to teraz - rozszerz pole widzenia np. do 200m. >>Należy tu rozwiązać wprost - podać definicję, wzorek na limit widoczności. >>Jak s to wygląda: co to jest limit widoczności i od czego to zależy? >Zależy od średniej gęstości obiektów i ich wielkości. >Wiadomo, że poza horyzont widoczności nie zajrzysz nawet najlepszym teleskopem, ale w granicach horyzontu lepszym teleskopem będziesz mógł dostrzec obiekty, których wcześniej nie widziałeś. >Nie zobaczysz świeczki z 10 kilometrów gołym okiem, ale przy pomocy lunety jak najbardziej. > Nie wiem jakiemu tumanowi znów trzeba tłumaczyć podstawowe zasady optyki, ale mniej więcej trafiłeś. I to jest sedno sprawy, za co masz uczciwego plusa ode mnie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|