Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czemu odrzucona?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-01-2022 17:06qwery (2864 punktów)Czemu odrzucona?
Ocena 3 na 3
pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a

Piszą w wiki ze na poczatku 20wieku wzmiankowana teoria została zdyskrwdytowana, nie piszą dlaczego. Czy ktos moze wie o jakiś doswiadczeniu czy rozumowaniu ktore powyzsza teorie by dyskredytowaly?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>Piszą w wiki ze na poczatku 20wieku wzmiankowana teoria została zdyskrwdytowana, nie piszą dlaczego.
>Czy ktos moze wie o jakiś doswiadczeniu czy rozumowaniu ktore powyzsza teorie by dyskredytowaly?
Zbadanie teorii Le Sage'a w XIX wieku pozwoliło zidentyfikować kilka ściśle powiązanych ze sobą problemów z tą teorią. Dotyczą one nadmiernego nagrzewania, oporu tarcia, ekranowania i aberracji grawitacyjnej. Rozpoznanie tych problemów, w połączeniu z ogólnym odejściem od teorii opartych na mechanice, spowodowało stopniową utratę zainteresowania teorią Le Sage'a. Teorię obalał Darwin, Euler, Maxwell. Ostatecznie w XX wieku rozprawił się z nią Einstein.

W 1965 roku Richard Feynman zbadał mechanizm Fatio/Lesage'a, przede wszystkim jako przykład próby wyjaśnienia "skomplikowanego" prawa fizycznego (w tym przypadku prawa grawitacji Newtona o odwrotności kwadratu) za pomocą prostych, prymitywnych operacji bez użycia skomplikowanej matematyki.
Chociaż nie jest ona uważana za realną teorię w ramach głównego nurtu społeczności naukowej, od czasu do czasu pojawiają się próby jej rehabilitacji poza głównym nurtem. Tutaj też jak wiesz, mamy naukowca, który dyskutuje z Newtonem
03-01-2022 20:36 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
>>pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>>Piszą w wiki ze na poczatku 20wieku wzmiankowana teoria została zdyskrwdytowana, nie piszą dlaczego.
>>Czy ktos moze wie o jakiś doswiadczeniu czy rozumowaniu ktore powyzsza teorie by dyskredytowaly?
>Zbadanie teorii Le Sage'a w XIX wieku pozwoliło zidentyfikować kilka ściśle powiązanych ze sobą problemów z tą teorią. Dotyczą one nadmiernego nagrzewania, oporu tarcia, ekranowania i aberracji grawitacyjnej. Rozpoznanie tych problemów, w połączeniu z ogólnym odejściem od teorii opartych na mechanice, spowodowało stopniową utratę zainteresowania teorią Le Sage'a. Teorię obalał Darwin, Euler, Maxwell. Ostatecznie w XX wieku rozprawił się z nią Einstein.
>W 1965 roku Richard Feynman zbadał mechanizm Fatio/Lesage'a, przede wszystkim jako przykład próby wyjaśnienia "skomplikowanego" prawa fizycznego (w tym przypadku prawa grawitacji Newtona o odwrotności kwadratu) za pomocą prostych, prymitywnych operacji bez użycia skomplikowanej matematyki.
>Chociaż nie jest ona uważana za realną teorię w ramach głównego nurtu społeczności naukowej, od czasu do czasu pojawiają się próby jej rehabilitacji poza głównym nurtem. Tutaj też jak wiesz, mamy naukowca, który dyskutuje z Newtonem

Przypominam że Euler należał do grupy obalaczy Newtona!

Newton nie potrafił wyjaśnić poprawnie precesji perygeum Księżyca - uzyskał tylko 1.5 stopnia, co stanowi tylko 50% obserwowanej od wieków precesji: 3 stopnie/period.
Wtedy Euler i kilku innych wybitnych matematyków uznało prawa Newtona za... zbyt dobre - przesadnie doskonałe! Argumentowali to tak: natura zawsze popełnia błędy, a ponieważ Newton serwuje 1/r^2, więc to jest zbyt dokładne... 1/r^2.0123 znacznie lepiej pasuje do Księżyca, co jest naturalne - natura lubi błądzić!
03-01-2022 22:19 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Przypominam że Euler należał do grupy obalaczy Newtona!
Zgadza się, w początkowych dysputach popierał teorie Le Sage'a. Podobnie Maxwell był zwolennikiem do pewnego czasu, w końcu zdaje sie jako pierwszy dał odpór tej teorii, która obecnie może być tylko z historycznego punktu ciekawa i rozpatrywana.

Leonhard Euler początkowo uważał, iż model Le Sage'a był "nieskończenie lepszy" niż model wszystkich innych autorów, jednak po dalszych rozważaniach Euler napisał do Le Sage'a:
"Musi mi pan wybaczyć, jeśli mam wielką odrazę do pańskich ultraziemskich ciałek i zawsze będę wolał wyznać moją nieznajomość przyczyny grawitacji, niż uciekać się do takich dziwnych hipotez".

Ta odpowiedź najbardziej dobitnie pokazuje, że były to bardziej rozważanie w aspekcie filozoficznym.
Jednak Le Sage ma już swoje miejsce panteonie fizyków. Właśnie dlatego, że jego tak kontrowersyjna teoria cieszyła się zainteresowaniem naukowców Maxwella Kelvina i Taita, a więc zbiegła się z rozwojem teorii kinetycznej. Modele falowe Kellera który przedstawił teorię za pomocą mechanizmu typu Le Sage w połączeniu z falami podłużnymi eteru. Później Lorentz zastąpił cząstki Le Sage'a promieniowaniem elektromagnetycznym na początku 1900 roku. Było to związane z teorią eteru Lorentza i teorią elektronową tamtych czasów, w której przyjęto elektryczną konstytucję materii. I idąc tym tropem doszlibyśmy do promieni Röntgena (obecnie zwanych promieniami rentgenowskimi), a następnie do rozważań J. Thomsona mad modelem Le Sage'a, w którym pierwotny ultraziemny strumień składał się z hipotetycznej formy promieniowania znacznie bardziej penetrującej nawet niż promieniowanie rentgenowskie. Zauważył, że proces ten może wyjaśnić, skąd pochodzi energia substancji radioaktywnych - stwierdził jednak, że wewnętrzna przyczyna radioaktywności jest bardziej prawdopodobna. W 1911 roku Thomson powrócił do tego tematu w swoim artykule "Matter" w Encyclopædia Britannica Eleventh Edition. Itd,itp.
qwery (2864 punktów)
>>pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>>Piszą w wiki ze na poczatku 20wieku wzmiankowana teoria została zdyskrwdytowana, nie piszą dlaczego.
>>Czy ktos moze wie o jakiś doswiadczeniu czy rozumowaniu ktore powyzsza teorie by dyskredytowaly?
>Zbadanie teorii Le Sage'a w XIX wieku pozwoliło zidentyfikować kilka ściśle powiązanych ze sobą problemów z tą teorią. Dotyczą one nadmiernego nagrzewania, oporu tarcia, ekranowania i aberracji grawitacyjnej. Rozpoznanie tych problemów, w połączeniu z ogólnym odejściem od teorii opartych na mechanice, spowodowało stopniową utratę zainteresowania teorią Le Sage'a. Teorię obalał Darwin, Euler, Maxwell. Ostatecznie w XX wieku rozprawił się z nią Einstein.
>W 1965 roku Richard Feynman zbadał mechanizm Fatio/Lesage'a, przede wszystkim jako przykład próby wyjaśnienia "skomplikowanego" prawa fizycznego (w tym przypadku prawa grawitacji Newtona o odwrotności kwadratu) za pomocą prostych, prymitywnych operacji bez użycia skomplikowanej matematyki.

Na temat wspomnianego mechanizmu w necie nic nie znalazlem. Kto obalal itd to argument z autorytetu. Spodziewal bym sie jakiegoś konkretnego doswiadczenia, czy logicznej argumentacji, ktore by prowadzily do uznania teori za nieprawdziwą. Podejrzewam ze takiego czegoś poprostu nie ma. A jak jest to okaze sie tym czym doswiadczenie MM dla zaprzeczenia teori eteru - niczym.

>Chociaż nie jest ona uważana za realną teorię w ramach głównego nurtu społeczności naukowej, od czasu do czasu pojawiają się próby jej rehabilitacji poza głównym nurtem. Tutaj też jak wiesz, mamy naukowca, który dyskutuje z Newtonem

Jak jakieś dziwactwo popelniaja jedynie zwykli ludzie to to moze i sa foliarze, jednak jesli to juz robia naukowcy to moze cos w tym jest warto spojrzec ich oczami zamiast wszystko zbywać stwierdzeniem ze to poza glownym nurtem. Kopernik tez byl poza glownym nurtem.
04-01-2022 10:08 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Na temat wspomnianego mechanizmu w necie nic nie znalazlem.
Naprawdę? Proszę bardzo
en.wikiped(*)Sage's_theory_of_gravitation
>Kto obalal itd to argument z autorytetu. Spodziewal bym sie jakiegoś konkretnego doswiadczenia, czy logicznej argumentacji, ktore by prowadzily do uznania teori za nieprawdziwą.
Zadając pytanie jak w wątku wiodącym, moje i Alsora odpowiedzi powinny cię już doprowadzić do źródeł, nawet jeżeli dysponujesz minimalną wiedzą. Mam nadzieję, że zrozumiesz.
>Podejrzewam ze takiego czegoś poprostu nie ma. A jak jest to okaze sie tym czym doswiadczenie MM dla zaprzeczenia teori eteru - niczym.
Nie poprzestawaj na podejrzeniach.
>Jak jakieś dziwactwo popelniaja jedynie zwykli ludzie to to moze i sa foliarze, jednak jesli to juz robia naukowcy to moze cos w tym jest warto spojrzec ich oczami zamiast wszystko zbywać stwierdzeniem ze to poza glownym nurtem. Kopernik tez byl poza glownym nurtem.
Kopernik nigdy nie był poza głównym nurtem, ponieważ Heliocentryzm pojawił się już w starożytnej Grecji, choć był daleki od udowodnienia i miał niewielu zwolenników. Le Sage's też nie był poza głównym nurtem. Inspirował naukowców, jego teoria była katalizatorem do nowych odkryć.
qwery (2864 punktów)
>>Na temat wspomnianego mechanizmu w necie nic nie znalazlem.
>Naprawdę? Proszę bardzo
>en.wikiped(*)Sage's_theory_of_gravitation

Dzieki.
Anglojezyczny internet jest widac lepszy.
Zauwazam ze z powyzszego źrodla cytowales we wcześniejszej wypowiedzi. Rozumiem juz ze teorie obala np. problem tarcia. Ale Alsor mówi, jesli zrozumialem, ze to pozorny problem, ze to przez zle rozumienie materi jako substancji, ze jesli patrzeć na nia jak na fale, to nie ma problemu. Co o tym sadzisz? Pytam tu bo sie nie odniosles do jego postu w ktorym o tym pisał.

>>Kto obalal itd to argument z autorytetu. Spodziewal bym sie jakiegoś konkretnego doswiadczenia, czy logicznej argumentacji, ktore by prowadzily do uznania teori za nieprawdziwą.
>Zadając pytanie jak w wątku wiodącym, moje i Alsora odpowiedzi powinny cię już doprowadzić do źródeł, nawet jeżeli dysponujesz minimalną wiedzą. Mam nadzieję, że zrozumiesz.
>>Podejrzewam ze takiego czegoś poprostu nie ma. A jak jest to okaze sie tym czym doswiadczenie MM dla zaprzeczenia teori eteru - niczym.
>Nie poprzestawaj na podejrzeniach.

Co mi zostalo, mam tylko wyobraźnie, i to taka sobie.

>>Jak jakieś dziwactwo popelniaja jedynie zwykli ludzie to to moze i sa foliarze, jednak jesli to juz robia naukowcy to moze cos w tym jest warto spojrzec ich oczami zamiast wszystko zbywać stwierdzeniem ze to poza glownym nurtem. Kopernik tez byl poza glownym nurtem.
>Kopernik nigdy nie był poza głównym nurtem, ponieważ Heliocentryzm pojawił się już w starożytnej Grecji, choć był daleki od udowodnienia i miał niewielu zwolenników.

Czy tak wlasnie, przez posiadanie niewielu zwolennikow nie definiuje sie bycie poza głównym nurtem?

>Le Sage's też nie był poza głównym nurtem. Inspirował naukowców, jego teoria była katalizatorem do nowych odkryć.

Kiedys moze i nie był, ale ja mowilem o dniu dzisiejszym. Przywolalem przyklad Kopernika dla jego czasów. Chcialem pokazać ze to ze coś w jakimś okresie jest poza głównym nurtem nie znaczy ze nie jest prawdziwe.
04-01-2022 12:24 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>Anglojezyczny internet jest widac lepszy.
>Zauwazam ze z powyzszego źrodla cytowales we wcześniejszej wypowiedzi. Rozumiem juz ze teorie obala np. problem tarcia. Ale Alsor mówi, jesli zrozumialem, ze to pozorny problem, ze to przez zle rozumienie materi jako substancji, ze jesli patrzeć na nia jak na fale, to nie ma problemu.
Prawdę powiedziawszy dość enigmatyczne to było stwierdzenie. Nie wiem jaki problem miał na myśli i nie wiem co miał na myśli mówiąc, że to "przez złe złe rozumienie materii jako substancji"

Bez absorpcji nie ma efektu grawitacyjnego. Grawitacja oddziałuje ze wszystkimi formami energii, a nie tylko z masą. Na przykład gdy atomy pewnej ilości gazu poruszają się szybciej, grawitacja tego gazu wzrasta. Teoria Le Sage'a nie przewiduje żadnego takiego efektu.

>Kiedys może i nie był, ale ja mówiłem o dniu dzisiejszym. Przywołałem przykład Kopernika dla jego czasów. Chciałem pokazać ze to ze coś w jakimś okresie jest poza głównym nurtem nie znaczy ze nie jest prawdziwe.
Ale ja też tak nie twierdzę. Tak kiedyś, jak obecnie, odstawiane są na boczny tor badania co do których nie było/nie ma jednoznacznych odpowiedzi, by za jakiś czas do nich wracać. Czasami, jak w przypadku omawianej tutaj teorii, problemy naukowe przeobrażają się w rozważania filozoficzne. Podobnie nasza dyskusja, choć prowadzona w dziale nauka, ma charakter raczej filozoficzny niż naukowy.
qwery (2864 punktów)
>>Anglojezyczny internet jest widac lepszy.
>>Zauwazam ze z powyzszego źrodla cytowales we wcześniejszej wypowiedzi. Rozumiem juz ze teorie obala np. problem tarcia. Ale Alsor mówi, jesli zrozumialem, ze to pozorny problem, ze to przez zle rozumienie materi jako substancji, ze jesli patrzeć na nia jak na fale, to nie ma problemu.
>Prawdę powiedziawszy dość enigmatyczne to było stwierdzenie. Nie wiem jaki problem miał na myśli i nie wiem co miał na myśli mówiąc, że to "przez złe złe rozumienie materii jako substancji"

Z innej jego wypowiedzi pamietam (mam nadzieje ze poprawnie) ze on materie rozumie jako pustke w eterze, jak by to byl babel w wodzie.

>Bez absorpcji nie ma efektu grawitacyjnego. Grawitacja oddziałuje ze wszystkimi formami energii, a nie tylko z masą. Na przykład gdy atomy pewnej ilości gazu poruszają się szybciej, grawitacja tego gazu wzrasta. Teoria Le Sage'a nie przewiduje żadnego takiego efektu.

Ciekawe, musze sie zastanowić. Ale tak na szybko to skoro wzrasta masa to i grawitacja wzrasta. A masa wzrasta bo wzmiankowany wyzej babelek wraz ze wzristem jego energi sie powieksza dajac wiekszą "oslonke"?
alsor (3283 punktów)
>>Prawdę powiedziawszy dość enigmatyczne to było stwierdzenie. Nie wiem jaki problem miał na myśli i nie wiem co miał na myśli mówiąc, że to "przez złe złe rozumienie materii jako substancji"
>Z innej jego wypowiedzi pamietam (mam nadzieje ze poprawnie) ze on materie rozumie jako pustke w eterze, jak by to byl babel w wodzie.

Tak to wygląda z grubsza, i na tym też bazuje OTW:
wszelka masa w otw to... depresja energii, a nie superata!

Po prostu my widzimy jakby negatyw całej sytuacji:
- przestrzeń jest pustką - niczym, w której lata sobie materia

a faktycznie jest odwrotnie:
- materia jest tu tym niczym - jak dziura w serze!

Gęstość protonu jest ogromna... 10^18 kg/m3,
i prawdopodobnie to jest maksimum, więc tak wygląda zero

bo ten numer: 10^18 kg/m3 to w istocie gęstość próżni, który my uważamy za zero, bo funkcjonujemy w negatywie - jesteśmy w końcu materialni!!
qwery (2864 punktów)
>>>Prawdę powiedziawszy dość enigmatyczne to było stwierdzenie. Nie wiem jaki problem miał na myśli i nie wiem co miał na myśli mówiąc, że to "przez złe złe rozumienie materii jako substancji"
>>Z innej jego wypowiedzi pamietam (mam nadzieje ze poprawnie) ze on materie rozumie jako pustke w eterze, jak by to byl babel w wodzie.
>Tak to wygląda z grubsza, i na tym też bazuje OTW:
>wszelka masa w otw to... depresja energii, a nie superata!

Pozostanmy przy analogli babla w wodzie. Czy jesli przemieszcza sie on w niej np do gory to nastepuje jego tarcie i nagrzewanie sie? Wydaje sie to konieczne. Jednak jak sie domyslam takie cos nie wystepowalo by gdyby babel był proznią, ale wowczas zaraz by sie zapadł, wiec jak to moglo by być? Z drugiej strony jednak, wcale nie jest lepiej gdy patrzec klasycznie, tez by sie grzalo. Pytanie wiec nie jest - czemu tu sie nie grzeje, a czemu wogole sie nie grzeje? Troche to chyba jak w nadprzewodniku?

>Po prostu my widzimy jakby negatyw całej sytuacji:
>- przestrzeń jest pustką - niczym, w której lata sobie materia
>a faktycznie jest odwrotnie:
>- materia jest tu tym niczym - jak dziura w serze!
>Gęstość protonu jest ogromna... 10^18 kg/m3,
>i prawdopodobnie to jest maksimum, więc tak wygląda zero
>bo ten numer: 10^18 kg/m3 to w istocie gęstość próżni, który my uważamy za zero, bo funkcjonujemy w negatywie - jesteśmy w końcu materialni!!

Czy min. z tej gestosci nie dalo by sie wyliczyć rozmiarow wszechswiata? Albo czego ciekawego?
alsor (3283 punktów)
>>>>Prawdę powiedziawszy dość enigmatyczne to było stwierdzenie. Nie wiem jaki problem miał na myśli i nie wiem co miał na myśli mówiąc, że to "przez złe złe rozumienie materii jako substancji"
>>>Z innej jego wypowiedzi pamietam (mam nadzieje ze poprawnie) ze on materie rozumie jako pustke w eterze, jak by to byl babel w wodzie.
>>Tak to wygląda z grubsza, i na tym też bazuje OTW:
>>wszelka masa w otw to... depresja energii, a nie superata!
>Pozostanmy przy analogli babla w wodzie. Czy jesli przemieszcza sie on w niej np do gory to nastepuje jego tarcie i nagrzewanie sie? Wydaje sie to konieczne.

Nie wiem... należałoby obliczyć takie wynurzanie bąbla z uwzględnieniem spraw molekularnych.

> Jednak jak sie domyslam takie cos nie wystepowalo by gdyby babel był proznią, ale wowczas zaraz by sie zapadł, wiec jak to moglo by być?

Wtedy byłoby to coś jak anihilacja: pojawia się energia z zapadania tej wody itd.

> Z drugiej strony jednak, wcale nie jest lepiej gdy patrzec klasycznie, tez by sie grzalo. Pytanie wiec nie jest - czemu tu sie nie grzeje, a czemu wogole sie nie grzeje? Troche to chyba jak w nadprzewodniku?

Dlaczego zapadanie grawitacyjne powoduje grzanie - emisję energii?

To jest chyba konsekwencja samej geometrii:

kula: pole powierzchni / objętość = S/V =4pir^2/4/3pir^3 = 3/r
no i chyba stąd ten potencjał grawitacyjny: GM/r

>>bo ten numer: 10^18 kg/m3 to w istocie gęstość próżni, który my uważamy za zero, bo funkcjonujemy w negatywie - jesteśmy w końcu materialni!!
>Czy min. z tej gestosci nie dalo by sie wyliczyć rozmiarow wszechswiata? Albo czego ciekawego?

Rozmiarów raczej nie, bo to jest nieokreślone... znaczy nieskończone.

No, ale H pewnie tak.
R = c/H = 13.8 mld ly

Te fundamentalne stałe fizyczne: c, H oraz masa i rozmiary protonu
są pewnie zależne - znaczy powiązane ze sobą.
qwery (2864 punktów)
.
>> Z drugiej strony jednak, wcale nie jest lepiej gdy patrzec klasycznie, tez by sie grzalo. Pytanie wiec nie jest - czemu tu sie nie grzeje, a czemu wogole sie nie grzeje? Troche to chyba jak w nadprzewodniku?
>Dlaczego zapadanie grawitacyjne powoduje grzanie - emisję energii?

Nie, dlaczego jak materia porusza sie w próżni absolutnej to sie nie grzeje. Wydaje sie ze skoro jest to energia to moze zachowywać sie jak energia elektryczna w nadprzewodniku i przemieszczać sie w osrodku bez grzania.
04-01-2022 16:00 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
> Na przykład gdy atomy pewnej ilości gazu poruszają się szybciej, grawitacja tego gazu wzrasta. Teoria Le Sage'a nie przewiduje żadnego takiego efektu.

Gdzie takie bajki opowiadają?

Gaz relatywistyczny, np. gamma = 2, i masz 2 razy cięższą gwiazdę...

znaczy im cieplejsza tym szybciej zapada się, a im szybciej się zapada tym cieplejsza?

Zabawne parodie... psudonaukowe perpetuum grawitacyjne.
alsor (3283 punktów)
>pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>Piszą w wiki ze na poczatku 20wieku wzmiankowana teoria została zdyskrwdytowana, nie piszą dlaczego.
>Czy ktos moze wie o jakiś doswiadczeniu czy rozumowaniu ktore powyzsza teorie by dyskredytowaly?

Nie istniej żadna dyskwalifikacja, niestety i po raz setny.

Po prostu błąd w rozumowaniu i od samego początku polegał na rozdzielaniu materii od energii.

Obecnie wiadomo (do 1900r około), że tu wszystko jest z natury falowe:
nie istnieje materia w sensie substancji, co kompletnie dyskredytuje wszelkie te dyskredytacje.

Zresztą to jest oczywiste od dawna: grawitacja jest efektem otoczenia, a nie samej masy, o czym sam Maxwell już wiedział, a raczej Faraday.

Tu jest o tym wzmianka, znaczy o tym, czym jest i jak to funkcjonuje w istocie grawitacja:

www.mathpages.com/home/kmath613/kmath613.htm

The assumption, therefore, that gravitation arises from the action of the surrounding medium in the way pointed out, leads to the conclusion that every part of this medium possesses, when undisturbed, an enormous intrinsic energy, and that the presence of dense bodies influences the medium so as to diminish this energy wherever there is a resultant attraction. As I am unable to understand in what way a medium can possess such properties, I cannot go any further in this direction in searching for the cause of gravitation.


I tak to właśnie wygląda: kosmos zawiera energię... itd.

Dokładnie o tym pisałem kilka razy - przykład z garnkiem wody... wystarczy zamieszać dowolnie (dostarczyć energię!) no i ziarnka maku, czy innego ziarna, podlegają już grawitacji - koncentrują się w centrum.

Notabene: (kontr)argument z nagrzewaniem jest akurat poprawny - gwiazdy są całkiem cieplutkie!
Co było i jest najwyraźniej wciąż nieznane kontrowcom.
04-01-2022 08:00 
 Ocena 2 na 2
qwery (2864 punktów)
>>pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>>Piszą w wiki ze na poczatku 20wieku wzmiankowana teoria została zdyskrwdytowana, nie piszą dlaczego.
>>Czy ktos moze wie o jakiś doswiadczeniu czy rozumowaniu ktore powyzsza teorie by dyskredytowaly?
>Nie istniej żadna dyskwalifikacja, niestety i po raz setny.
>Po prostu błąd w rozumowaniu i od samego początku polegał na rozdzielaniu materii od energii.
>Obecnie wiadomo (do 1900r około), że tu wszystko jest z natury falowe:
> nie istnieje materia w sensie substancji, co kompletnie dyskredytuje wszelkie te dyskredytacje.
>Zresztą to jest oczywiste od dawna: grawitacja jest efektem otoczenia, a nie samej masy, o czym sam Maxwell już wiedział, a raczej Faraday.
>Tu jest o tym wzmianka, znaczy o tym, czym jest i jak to funkcjonuje w istocie grawitacja:
>www.mathpages.com/home/kmath613/kmath613.htm
> The assumption, therefore, that gravitation arises from the action of the surrounding medium in the way pointed out, leads to the conclusion that every part of this medium possesses, when undisturbed, an enormous intrinsic energy, and that the presence of dense bodies influences the medium so as to diminish this energy wherever there is a resultant attraction. As I am unable to understand in what way a medium can possess such properties, I cannot go any further in this direction in searching for the cause of gravitation.
>
I tak to właśnie wygląda: kosmos zawiera energię... itd.

Z cytowanego tekstu "Ponieważ nie jestem w stanie zrozumieć, w jaki sposób medium może posiadać takie właściwości, nie mogę iść dalej w tym kierunku w poszukiwaniu przyczyny grawitacji."
A Ty masz tu jakis pomysł?
04-01-2022 15:23 
 Ocena-1 na 1
alsor (3283 punktów)
>>>pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>>>Piszą w wiki ze na poczatku 20wieku wzmiankowana teoria została zdyskrwdytowana, nie piszą dlaczego.
>>>Czy ktos moze wie o jakiś doswiadczeniu czy rozumowaniu ktore powyzsza teorie by dyskredytowaly?
>>Nie istniej żadna dyskwalifikacja, niestety i po raz setny.
>>Po prostu błąd w rozumowaniu i od samego początku polegał na rozdzielaniu materii od energii.
>>Obecnie wiadomo (do 1900r około), że tu wszystko jest z natury falowe:
>> nie istnieje materia w sensie substancji, co kompletnie dyskredytuje wszelkie te dyskredytacje.
>>Zresztą to jest oczywiste od dawna: grawitacja jest efektem otoczenia, a nie samej masy, o czym sam Maxwell już wiedział, a raczej Faraday.
>>Tu jest o tym wzmianka, znaczy o tym, czym jest i jak to funkcjonuje w istocie grawitacja:
>>www.mathpages.com/home/kmath613/kmath613.htm
>> The assumption, therefore, that gravitation arises from the action of the surrounding medium in the way pointed out, leads to the conclusion that every part of this medium possesses, when undisturbed, an enormous intrinsic energy, and that the presence of dense bodies influences the medium so as to diminish this energy wherever there is a resultant attraction. As I am unable to understand in what way a medium can possess such properties, I cannot go any further in this direction in searching for the cause of gravitation.
>>
I tak to właśnie wygląda: kosmos zawiera energię... itd.
>Z cytowanego tekstu "Ponieważ nie jestem w stanie zrozumieć, w jaki sposób medium może posiadać takie właściwości, nie mogę iść dalej w tym kierunku w poszukiwaniu przyczyny grawitacji."
>A Ty masz tu jakis pomysł?

Ja już podałem w zasadzie full rozwiązanie tej sprawy, a nie pomysł zaledwie.

Tu jest pełna analogia:

I. woda, czy dowolny płyn, jako medium jest tak samo materialna, jak zawieszone w niej ziarno, które podlega 'grawitacji' w garnku

Natomiast w przypadku tej 'rzeczywistej' grawitacji jest przecież dokładnie tak samo:

II. niematerialne medium (naładowane wszechobecną energią) z zawieszoną w niej materią, która jest znowu niematerialna! (pamiętamy: E = mc^2 ) i podlega grawitacji

To jest 100% analogii:

X -> X więc automatyczne: Y -> Y

Można to nawet fajnie zgeneralizować: dowolne medium - materialne, czy też nie, jest odpowiedzialne za efekt zwany grawitacją.

Z tego momentalnie wnioskujemy: nie istnieje żaden specjalny nośnik grawitacji - grawitony, ani też nie jest to sprawa pokrzywionej (czaso)przestrzeni.

Zatem co to jest?
05-01-2022 01:09 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Obecnie wiadomo (do 1900r około), że tu wszystko jest z natury falowe:
> nie istnieje materia w sensie substancji, co kompletnie dyskredytuje wszelkie te dyskredytacje.

Wyobrażam sobie struny, wiązania, osie przestrzeni o różnym stopniu zakrzywienia i przechodzące przez nie fale.

Wyobrażam sobie, ze istnieje związek pomiędzy długością wiązania, zakrzywieniem osi przestrzeni i częstotliwością fali.

Sek w tym, ze fala nie moze opuścić swojego wiązania i musi postępować po osi.

Człowiek który podskoczył na Ziemi wcale nie spada na Ziemię tylko orbituje zderzajac się z powierzchnią.

Jeżeli puścimy wiązkę białego światła blisko powierzchni Ziemi ta ulegnie rozszczepieniu temu samemu co w pryzmacie. Fale o różnych częstotliwościach będą poruszały się dalej każda po strunie o innej długości. Ostatecznie każda fala będzie poruszać się po ziemskiej orbicie.

szarley to w realu Johannes Jerlas
Fizyk (17637 punktów)
>pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
> Czy ktoś może wie o jakiś doświadczeniu czy rozumowaniu które powyższą teorie by dyskredytowały?

Gdyby ta teoria była prawdziwa, to podczas zaćmienia Księżyca jego przyciąganie przez Słońce powinno zmniejszać się, co musiałoby zauważalnie zmieniać jego orbitę, a tak nie jest.
04-01-2022 18:17 
 Ocena-1 na 1
alsor (3283 punktów)
> >pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>> Czy ktoś może wie o jakiś doświadczeniu czy rozumowaniu które powyższą teorie by dyskredytowały?
>Gdyby ta teoria była prawdziwa, to podczas zaćmienia Księżyca jego przyciąganie przez Słońce powinno zmniejszać się, co musiałoby zauważalnie zmieniać jego orbitę, a tak nie jest.

Są notowane pewne anomalie podczas koniunkcji:
en.wikipedia.org/wiki/Allais_effect

Niemniej jest to znikome w porównaniu do oczekiwań.
Pewnie znowu to przeszacowano o kilka rzędów - analogicznie do nagrzewania i temperatury, która rzekoma miałaby sięgać kwadrylionów stopni, a jest zaledwie kilka tysięcy w porywach:

"The calculation shows that earth's temperature would rise by 10^26 degrees per second. Poincaré noticed, "that the earth could not long stand such a regime."

Tak ogromne rozbieżności są jedynie dowodem na (o)błędność stosowanych modeli w kalkulacjach.

"He also stated that if in Lorentz' model the absorbed energy is fully converted into heat, that would raise earth's temperature by 10^13 degrees per second."

lekka modyfikacja i już znacznie cieplej... tz.: bliżej realiów.

Po uwzględnieniu moich prozaicznych spostrzeżeń, zredukujemy to szybciutko... do poziomu poprawnych wartości.

.........

Co tu gadać - sama cyfra 10^26 K/s pokazuje że to robota totalnego idioty, a nie Poincarego, bo on aż tak głupi nie był, żeby takie głupoty tworzyć.
I to samo dotyczy drugiego wyniku: 10^13 K/s - Lorentz też nie należał do klanu kretynów...

no cóż... najwyraźniej ktoś tu na chama próbuje podeprzeć się autorytetami.

Promieniowanie = T^4, itd. totalna parodia: miliard supernowych tego numeru nie wyrobi!

Niech ktoś sprostuje/wykasuje te bzdury z wikipedii: Fizyk... koniec urlopu - do roboty!
qwery (2864 punktów)
> >pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>> Czy ktoś może wie o jakiś doświadczeniu czy rozumowaniu które powyższą teorie by dyskredytowały?
>Gdyby ta teoria była prawdziwa, to podczas zaćmienia Księżyca jego przyciąganie przez Słońce powinno zmniejszać się, co musiałoby zauważalnie zmieniać jego orbitę, a tak nie jest.

Chyba tak.
Czy jesli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umiescimy dwa bąble powietrza to one sie do siebie zaczna zblizać "same z siebie", czy nie?
05-01-2022 12:05 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?

Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
qwery (2864 punktów)
>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>

No tak, bo woda bedzie sie chciala skupić w środku swej masy. A gdyby te bable byly poczatkowo blisko siebie to cisnienie wody nie bylo by mniejsze na lini je łączacej?
05-01-2022 12:49 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?

Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
qwery (2864 punktów)
>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>

No tak, bo przeciez przy braku innej grawitacji poza grawitacja samej wody nie ma innego źródła cisnienia. Zgadza sie?
05-01-2022 13:27 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
> No tak, bo przecież przy braku innej grawitacji poza grawitacja samej wody nie ma innego źródła ciśnienia. Zgadza się?

Jest jeszcze napięcie powierzchniowe wody - dużo silniejsze niż grawitacja. Powoduje ono, że statyczne bąble i krople są sferyczne, ale na ich przyciąganie czy odpychanie nie wpływa.
qwery (2864 punktów)
>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.

No to jeszcze inaczej - gdyby te babelki byly blisko siebie a w rownej odleglosci od centrum masy to czy sytuacja wygladala by tak samo i by sie od siebie oddaliły?

>> No tak, bo przecież przy braku innej grawitacji poza grawitacja samej wody nie ma innego źródła ciśnienia. Zgadza się?
>Jest jeszcze napięcie powierzchniowe wody - dużo silniejsze niż grawitacja. Powoduje ono, że statyczne bąble i krople są sferyczne, ale na ich przyciąganie czy odpychanie nie wpływa.

Po raz trzeci - no tak
05-01-2022 14:18 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
> No to jeszcze inaczej - gdyby te bąbelki były blisko siebie a w równej odległości od centrum masy to czy sytuacja wyglądała by tak samo i by się od siebie oddaliły?

Tak, oddalałyby się, choć bardzo powoli. Chyba żeby ruchy Browna zwyciężyły.
qwery (2864 punktów)
>>>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>> No to jeszcze inaczej - gdyby te bąbelki były blisko siebie a w równej odległości od centrum masy to czy sytuacja wyglądała by tak samo i by się od siebie oddaliły?
>Tak, oddalałyby się, choć bardzo powoli. Chyba żeby ruchy Browna zwyciężyły.
>

No to chyba patrzenie na mase jak na bable w wodzie szlak trafił
alsor (3283 punktów)
>>>>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>>>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>>> No to jeszcze inaczej - gdyby te bąbelki były blisko siebie a w równej odległości od centrum masy to czy sytuacja wyglądała by tak samo i by się od siebie oddaliły?
>>Tak, oddalałyby się, choć bardzo powoli. Chyba żeby ruchy Browna zwyciężyły.
>>
>No to chyba patrzenie na mase jak na bable w wodzie szlak trafił
>

Próżnia nie ma masy, w przeciwieństwie do wody.

Niemniej istnieje przyciąganie nawet w tej 'wodnej wersji'.

Procedura wygląda tak:
umieszczamy w wodzie kule, które sobie wibrują - coś jak membrana głośnikowa.

A wtedy pojawia się to... tajemnicze przyciąganie.
qwery (2864 punktów)
>>>>>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>>>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>>>>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>>>> No to jeszcze inaczej - gdyby te bąbelki były blisko siebie a w równej odległości od centrum masy to czy sytuacja wyglądała by tak samo i by się od siebie oddaliły?
>>>Tak, oddalałyby się, choć bardzo powoli. Chyba żeby ruchy Browna zwyciężyły.
>>>
>>No to chyba patrzenie na mase jak na bable w wodzie szlak trafił
>>
>Próżnia nie ma masy, w przeciwieństwie do wody.
>Niemniej istnieje przyciąganie nawet w tej 'wodnej wersji'.
>Procedura wygląda tak:
>umieszczamy w wodzie kule, które sobie wibrują - coś jak membrana głośnikowa.
>A wtedy pojawia się to... tajemnicze przyciąganie.
>

A bez tych wibracji a w zerowej grawitacji?
alsor (3283 punktów)
>>>>>>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>>>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>>>>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>>>>>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>>>>> No to jeszcze inaczej - gdyby te bąbelki były blisko siebie a w równej odległości od centrum masy to czy sytuacja wyglądała by tak samo i by się od siebie oddaliły?
>>>>Tak, oddalałyby się, choć bardzo powoli. Chyba żeby ruchy Browna zwyciężyły.
>>>>
>>>No to chyba patrzenie na mase jak na bable w wodzie szlak trafił
>>>
>>Próżnia nie ma masy, w przeciwieństwie do wody.
>>Niemniej istnieje przyciąganie nawet w tej 'wodnej wersji'.
>>Procedura wygląda tak:
>>umieszczamy w wodzie kule, które sobie wibrują - coś jak membrana głośnikowa.
>>A wtedy pojawia się to... tajemnicze przyciąganie.
>>
>A bez tych wibracji a w zerowej grawitacji?

Perpetuum chcesz stworzyć?

brak energii = nic, kompletnie: brak ruchu, materii, itd.
qwery (2864 punktów)
>>>>>>>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>>>>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>>>>>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>>>>>>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>>>>>> No to jeszcze inaczej - gdyby te bąbelki były blisko siebie a w równej odległości od centrum masy to czy sytuacja wyglądała by tak samo i by się od siebie oddaliły?
>>>>>Tak, oddalałyby się, choć bardzo powoli. Chyba żeby ruchy Browna zwyciężyły.
>>>>>
>>>>No to chyba patrzenie na mase jak na bable w wodzie szlak trafił
>>>>
>>>Próżnia nie ma masy, w przeciwieństwie do wody.
>>>Niemniej istnieje przyciąganie nawet w tej 'wodnej wersji'.
>>>Procedura wygląda tak:
>>>umieszczamy w wodzie kule, które sobie wibrują - coś jak membrana głośnikowa.
>>>A wtedy pojawia się to... tajemnicze przyciąganie.
>>>
>>A bez tych wibracji a w zerowej grawitacji?
>Perpetuum chcesz stworzyć?
>brak energii = nic, kompletnie: brak ruchu, materii, itd.

No a energia tego cisnienia z napiecia powierzchniowego?
alsor (3283 punktów)
>>>A bez tych wibracji a w zerowej grawitacji?
>>Perpetuum chcesz stworzyć?
>>brak energii = nic, kompletnie: brak ruchu, materii, itd.
>No a energia tego cisnienia z napiecia powierzchniowego?

Nie wystarczy.

Konieczna jest tu wolna energia, czyli np. promieniowanie, generalnie jakiekolwiek ruchy, fale (medium).

Wtedy otrzymasz ten efekt - jak z ziarnem w garnku.

ponadto:
podczas scalenia bąbli, energia (ta powierzchniowa) będzie maleć, zatem część musi zostać uwolniona... do wody, w ilości: S/V ~ 1/r

Jak widać to jest full analogia do tradycyjnej grawitacji - promieniowanie gwiazd itd.
qwery (2864 punktów)
>>>>>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>>>>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>>>>>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>>>>> Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>> No to jeszcze inaczej - gdyby te bąbelki były blisko siebie a w równej odległości od centrum masy to czy sytuacja wyglądała by tak samo i by się od siebie oddaliły?
>Tak, oddalałyby się, choć bardzo powoli. Chyba żeby ruchy Browna zwyciężyły.
>

A to:
www.quora.(*)-do-bubbles-of-water-go-upward

www.resear(*)-of-water-on-an_fig4_289694371
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>> Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
>> No tak, bo woda będzie się chciała skupić w środku swej masy. A gdyby te bąble były początkowo blisko siebie to ciśnienie wody nie było by mniejsze na linii je łączącej?
>Byłoby większe. Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.

Ta zasada już nie istnieje, do której się odwołujesz. Wybacz.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
05-01-2022 14:20 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>> Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
> Ta zasada już nie istnieje, do której się odwołujesz. Wybacz.

Z daleka od czarnych dziur ma się dobrze.
alsor (3283 punktów)
>>> Wszystko to łatwo jest zauważyć z zasady superpozycji pól grawitacyjnych - zasady, której nie spełnia teoria proponowana przez Le Sage'a.
>> Ta zasada już nie istnieje, do której się odwołujesz. Wybacz.
>Z daleka od czarnych dziur ma się dobrze.

Z daleka, czyli dla słabiutkich pół, nawet ta wersja Le Saga jest full zgodna z Newtonem, podobnie jak i otw: GM/c^2r -> 0 => Newton.

Uprawiacie tu jakieś rekurencyjne bzdety:

- poszukujecie mechanizmu grawitacji bąbli w wodzie, przyjmując tradycyjną grawitację samej wody - masy.

To jest totalny absurd - zero logiki!

Coś w stylu: chcę włączyć światło w ciemnym pokoju, ale aby to zrobić muszę widzieć ten włącznik.
11-01-2022 03:56 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.

Dziwny ten język komplikujący opis i tak nieprawdopodobnych zdarzeń. Przepiszę zaznaczając na czerwono, co przeczy sobie.

Cytat:
Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?


Jeśli już założymy takie karkołomne zjawisko to:
-musimy wiedzieć co powoduje wypór "bąbli powietrza" (prawo Archimedesa).
-wypór jest właśnie efektem istnienia grawitacji, którą właśnie w eksperymencie myślowym usunęliśmy.
-jeśli usuniemy grawitację to usuniemy także własności wyporu cieczy, a ciecz w skutek istnienia napięcia powierzchniowego przyjmie postać idealnej kuli (Prawo Pascala). Ale woda jako masa wytworzy swoją grawitację, co jest naturalną własnością każdej masy. I co zrobić z takim fantem? Grawitacja zawsze powróci i jej w kuli wodnej nie usuniemy. I to nic nie znaczy gdy grawitację pochodzącą z zewnątrz kuli usuniemy/zekranujemy.
-gdy grawitacji "zewnętrznej" nie usuniemy, bo nie mamy takich możliwości, to dwa "bąble powietrza" będą wypychane w kierunku równoległym sił pola grawitacyjnego ale przeciwnego wektorowi sił grawitacji "zewnętrznej". Wynika to z ogólnego prawa termodynamiki mówiącego zmierzaniu każdego ciała, w polu sił potencjalnych, do pozycji o najmniejszej wartości energii. Co wynika z proporcji mas wody i powietrza. Tu rolę podstawową odgrywa gęstość mas powietrza i wody [gęstość wody 997 kg/m3, gęstość powietrza warunkach normalnych (0 °C i 1013,25 hPa), suche powietrze ma gęstość ρSTP = 1,293 g/l].
-przy możliwości usunięcia/zekranowania działania grawitacji pochodzącej z zewnątrz, pozostaje tylko grawitacja kuli wodnej z dwoma "bąblami" powietrza. Można przyjąć, że wtedy "bąble powietrza" są ściskane równomiernie grawitacją kuli wodnej i przyjmują postać także kul powietrza. I znów mamy do czynienia z grawitacją, którą z założenia usunęliśmy.
Jeśli chodzi o to czy "bąble" powietrza w wodzie będą się samoistnie przyciągać czy odpychać, to znów potykamy się o grawitację, której jednak całkowicie nie usunęliśmy i jest to niemożliwe, bo nie da się zburzyć właściwości masy cechującej się/powszechną zasadą towarzyszącej jej grawitacji. Siły przyciągania "bąbli" powietrza przez siebie (przyciąganie "samoistne") jest niezrozumiałe.

>Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.

Najprawdopodobniej gdyż do głosu znów dochodzi zasada termodynamiczna przyjmowania pozycji o najniższej z możliwych, w danych warunkach o najniższej energii.
Jak już tak szczegółowo to teoretyczne zagadnienie będziemy rozpatrywać, to zależy w jakiej pozycji względem siebie i źródła grawitacji znajdą się "bąble". A jeśli rozważamy zjawisko na orbicie to oczywiście grawitacji "zewnętrznej" nie usunęliśmy. Więc temat nie do rozwiązania. Takie zagadnienie można rozpatrywać w warunkach jakie panują w stacjach kosmicznych, gdzie grawitacja zderza się z siłą odśrodkową panującą na stacji.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
11-01-2022 13:32 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>>> Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?
>>Na orbicie? Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
> Przepiszę zaznaczając na czerwono, co przeczy sobie.
> Cytat:
Czy jeśli w warunkach braku grawitacji w bańce wody umieścimy dwa bąble powietrza to one się do siebie zaczną zbliżać "same z siebie", czy nie?

Tak, zauważyłem tę sprzeczność ale uznałem, że to przejęzyczenie i dlatego poprawiłem:

>> Na orbicie?

Chodzi o to, że na orbicie grawitacja zewnętrzna (od Ziemi i innych ciał niebieskich) jest lokalnie skompensowana swobodnym spadkiem (zasada równoważności Einsteina) i efektywnie sytuacja jest taka jakby grawitacji zewnętrznej nie było, czyli jesteśmy w układzie inercjalnym. Niemniej grawitacja wewnętrzna, pochodząca od cząsteczek wody, nadal jest i wpływa na dynamikę bąbli w bańce wody.

> -musimy wiedzieć co powoduje wypór "bąbli powietrza" (prawo Archimedesa).

Tak, o to chodzi. Ale powodem wyporu nie może być zewnętrzne pole grawitacyjne (bo go efektywnie nie ma), lecz wypór musi pochodzić od grawitacji wewnątrz bańki wody.

> Ale woda jako masa wytworzy swoją grawitację, co jest naturalną własnością każdej masy. I co zrobić z takim fantem? Grawitacja zawsze powróci i jej w kuli wodnej nie usuniemy.

O to, to... jesteś na dobrym tropie... jeszcze skorzystaj z zasady superpozycji pól grawitacyjnych i już masz, że...

>> Grawitacja wody będzie bąble odpychać od siebie.
06-01-2022 16:02 
 Ocena 1 na 1
konradsadlik (308 punktów)
> >pl.m.wikip(*)a_grawitacji_Le_Sage’a
>> Czy ktoś może wie o jakiś doświadczeniu czy rozumowaniu które powyższą teorie by dyskredytowały?
>Gdyby ta teoria była prawdziwa, to podczas zaćmienia Księżyca jego przyciąganie przez Słońce powinno zmniejszać się, co musiałoby zauważalnie zmieniać jego orbitę, a tak nie jest.

Nie za bardzo rozumiem. Zgodnie z teorią Le_Sage'a Ziemia znajdująca się pomiędzy Słońcem, a Księżycem, dodatkowo wzmocni cień rzucany na Księżyc przez Słońce, tak więc w takiej sytuacji Księżyc powinien być z jeszcze większą siłą popychany w kierunku Słońca.

Akurat pod względem kinematycznym ta teoria była raczej poprawna dlatego była przez tak długi okres dyskutowana.

Gwoździem do trumy była raczej analiza termodynamiczna, a potem zjawiska takie jak zaginanie promieni światła w polu grawitacyjnym czy nierównomierny upływ czasu z którymi kompletnie sobie nie radziła, a poradziła sobie OTW.
06-01-2022 17:02 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
>> Gdyby ta teoria była prawdziwa, to podczas zaćmienia Księżyca jego przyciąganie przez Słońce powinno zmniejszać się, co musiałoby zauważalnie zmieniać jego orbitę, a tak nie jest.
> Nie za bardzo rozumiem. Zgodnie z teorią Le_Sage'a Ziemia znajdująca się pomiędzy Słońcem, a Księżycem, dodatkowo wzmocni cień rzucany na Księżyc przez Słońce, tak więc w takiej sytuacji Księżyc powinien być z jeszcze większą siłą popychany w kierunku Słońca.

Nie! Podczas zaćmienia "popychanie" do Słońca musiałoby się zmniejszyć w porównaniu z sytuacją tuż przed zaćmieniem z powodu efektu ekranowania.
06-01-2022 18:32 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
>>> Gdyby ta teoria była prawdziwa, to podczas zaćmienia Księżyca jego przyciąganie przez Słońce powinno zmniejszać się, co musiałoby zauważalnie zmieniać jego orbitę, a tak nie jest.
>> Nie za bardzo rozumiem. Zgodnie z teorią Le_Sage'a Ziemia znajdująca się pomiędzy Słońcem, a Księżycem, dodatkowo wzmocni cień rzucany na Księżyc przez Słońce, tak więc w takiej sytuacji Księżyc powinien być z jeszcze większą siłą popychany w kierunku Słońca.
>Nie! Podczas zaćmienia "popychanie" do Słońca musiałoby się zmniejszyć w porównaniu z sytuacją tuż przed zaćmieniem z powodu efektu ekranowania.
>

Tak nie wolno do tego podchodzić.

Orbita to nie kawał talerza w kształcie elipsy, niestety.

Odległość zmaleje i tak odzyskasz swoje g, a może i więcej wyjdzie - z rozpędu.

Warunki orbity tu decydują, a nie sama siła - grawitacja.

Tak samo jest zresztą w otw: przecież tam są inne odległości od tych newtonowskich!

Zresztą sprawa jest oczywista: to nie może być perfekt zgodne z Newtonem... z powszechnie znanych powodów: jest ekstra precesja Merkurego i inne efekty który Newton nie ogarnia.
06-01-2022 21:48 
 Ocena 1 na 1
konradsadlik (308 punktów)
>>> Gdyby ta teoria była prawdziwa, to podczas zaćmienia Księżyca jego przyciąganie przez Słońce powinno zmniejszać się, co musiałoby zauważalnie zmieniać jego orbitę, a tak nie jest.
>> Nie za bardzo rozumiem. Zgodnie z teorią Le_Sage'a Ziemia znajdująca się pomiędzy Słońcem, a Księżycem, dodatkowo wzmocni cień rzucany na Księżyc przez Słońce, tak więc w takiej sytuacji Księżyc powinien być z jeszcze większą siłą popychany w kierunku Słońca.
>Nie! Podczas zaćmienia "popychanie" do Słońca musiałoby się zmniejszyć w porównaniu z sytuacją tuż przed zaćmieniem z powodu efektu ekranowania.
>
Ok. Wszystko jasne. Dzięki.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Podczas zaćmienia "popychanie" do Słońca musiałoby się
> zmniejszyć w porównaniu z sytuacją tuż przed zaćmieniem z powodu
> efektu ekranowania.

Powinien pan chyba dodać określenie "grawitacyjnego".
Może posiadam stare informacje, ale fala grawitacyjna, tak jak sama grawitacja, jest odkształceniem czasoprzestrzeni i z tego co wiem, w myśl współczesnych teorii nie istnieje żaden materiał ani proces, który mógłby ekranować zmiany potencjału grawitacyjnego źródła.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
11-01-2022 13:40 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>> Podczas zaćmienia "popychanie" do Słońca musiałoby się zmniejszyć w porównaniu z sytuacją tuż przed zaćmieniem z powodu efektu ekranowania.
> Może posiadam stare informacje, ale fala grawitacyjna, tak jak sama grawitacja, jest odkształceniem czasoprzestrzeni i z tego co wiem, w myśl współczesnych teorii nie istnieje żaden materiał ani proces, który mógłby ekranować zmiany potencjału grawitacyjnego źródła.

Oczywiście masz rację, ale ja też, bo moja wypowiedź dotyczy błędnej teorii grawitacji, a nie tej poprawnej.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tak też przypuszczałem, tylko zdania zbyt długie i wczytywać mi się prozaicznie nie chciało (taki ze mnie leniuch).

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
alsor (3283 punktów)
>> Podczas zaćmienia "popychanie" do Słońca musiałoby się
>> zmniejszyć w porównaniu z sytuacją tuż przed zaćmieniem z powodu
>> efektu ekranowania.
>Powinien pan chyba dodać określenie "grawitacyjnego".
>Może posiadam stare informacje, ale fala grawitacyjna, tak jak sama grawitacja, jest odkształceniem czasoprzestrzeni i z tego co wiem, w myśl współczesnych teorii nie istnieje żaden materiał ani proces, który mógłby ekranować zmiany potencjału grawitacyjnego źródła.

Wcale tak nie jest.

Podstawowe równanie dla ruchu orbitalnego:

E = Ek + Ep = mv^2/2 - mGM/r

a w ramach otw wygląda to tak:

E = mc^2 * K*gamma = mc2 sqrt(1 - 2GM/c^2r)/sqrt(1-v^2/c^2)

co jest oczywiście zgodne z tamtym pierwszym - przybliżenie liniowe.

No i tu widać jak byk, że grawitacja słabnie - zanika w przypadku K -> 0 (znaczy dla czarnych dziur ,
co jest w zasadzie równoważne z ekranowaniem, a nawet lepsze!
alsor (3283 punktów)
Finalizując swoje dodam jedynie:
świetny temat, szkoda że publika słaba...

ale i tak jestem w pełni zadowolony, bo jestem teraz dużo bliżej zrozumienia fenomenu głupoty ludzkiej!

Power of stupidity = 4e26 W -> taka jest moc promieniowania Słońca.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365