 |
Niech kieruje nami waga... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-03-2003 22:43 | Kanarek | Niech kieruje nami waga... | Waga od wieków była symbolem sprawiedliwości, czyms co pozwalało oddzielac dobro od zła. Na wadze ważono dobre i złe uczynki, dowody winy i niewinności, argumenty za i przeciw, czy wreszcie poglądy. Wychylenie się szali wagi wskazywało co jest lepsze, bardziej sprawiedliwe, prawowierne, prawdziwe. Lecz czy zawsze musimy w ten sposób patrzeć na wagę?
Gdy na szale wagi rzucimy dwa przeciwne poglądy który z nich przeważy? Który z nich okaze się lepszy, sprawiedliwy, prawdziwy, zgodny z prawem naturalnym itp? Połóżmy na naszą wagę na przykład stanowiska zwolenników i przeciwników stosowania antykoncepcji.
Na lewej szali połozymy opinie przeciwników. Wyniki badań naukowyc stwierdzające nieskuteczność i szkodliwość metod hormonalnych i mechanicznych, tezy o mordowaniu w ten sposób prawdziwej miłaści, uprzedmiotawianiu kobiety. Dorzucmy grzech smiertelny i obrazę boską a także nauki i autorytet Ojca Świętego (nikogo nie będziecie nazywac Ojcem swym...).
Na prawej szali niech znajdą się argumenty zwolenników. Dane statystyczne dotyczace ilości niechcianych ciąż, nielegalnych aborcji i porzuconych dzieci. Statystyki zachorowań na AIDS i choroby weneryczne. Wyniki badań stwierdzające pozytywny wpływ antykoncepcji hormonalnej na zdrowie kobiety i niską skuteczność metod "naturalnych".
Odblokujmy wagę. Która szala przeważy?
ŻADNA!!!!!!!!!
Nie ma bowiem lepszych i gorszych poglądów, wszystkie mają równą wartość. Żadne twierdzenie nie jest bowiem lepsze od własnego zaprzeczenia, pojęcie to nie istnieje bowiem w logice. Nie można zatem potępiać żadnego poglądu, tak jak i nie powinno się potępiać ludzi, którzy go wyznają. Założenie, że nikt nie moze uważać swego poglądu za pod jakimkolwiek względem lepszy od innych winno stanowić fundament na którym zbuduje się świat.
Historia uczy nas jak wiele zła sprowadziło wywyższanie jednych a ponizanie innych poglądów. Wojny i konflikty religijne, niepokoje społeczne, trwałe podziały społeczeństw, obrzucanie błotem przeciwników, okopanie na własnych pozycjach z rozkazem "ani kroku w tył" Skąd jednak to się brało, skąd wnioski o wyższości jednych poglądów nad innymi skoro waga wyraźnie wskazuje, że są one równe? To proste - na wadze mozna oszukiwać!
Metody są takie same od wieków i stosowane jednakowo przez wszystkich. Wracajac do naszego przykładu z antykoncepcją: 1. Dorzucanie ciężarków na wlasną szalę - tworzenie fikcyjnych dowodów, nadinterpretacja faktów, zmyślanie bądz podpieranie się irrcjonalnymi argumentami - np straszenie piekłem lub rozpisywanie się na temat tego jak piękny i naturalny jest seks. 2. Strącanie ciezarków z drugiej szali - ignorowanie istnienia pewnych dowodów - np nowych wyników badań dotyczących szkodliwości antykoncepcji, ale także ignorowanie argumentów dotyczących kwestii uprzedmiotawiania kobiety (w niektórych przypadkach) 3. Ordynarne naciskanie ręką na ramie wagi - najgorsze ze wszystkich. To właśnie dzieje się, gdy na szalę zuca się dodatkowo ślepy fanatyzm opierający się na założeniu, ze ten pogląd jest lepszy bo jest, albo że drugi poglad jest gorszy bo jest autorstwa heretyków/morderców/ neopogan/zacofanych klerykałów itp.
Gdy w wyniku takich manewrów ramie wagi wychyli się jest to uznawane za dowód tego, że ten pogląd jest "dobry" "sprawiedliwy" "właściwy". Ale czy o to nam chodziło? Przeciez to tylko złuda, wynik ordynarnego oszustwa. Czy mozna na tm budowac własny świat?
Nalezy zapomnieć o wartościowaniu poglądów na lepsze i gorsze. Nie oznacza to jednak, że należy je wszystkie akceptować. Tak jak twierdzenia logiczne można uznac za prawdę lub fałsz tak poglady mozna zaakceptować lub ich nie akceptować. Kazdy powinien we własnym sumieniu zdecydować do którego twierdzenia mu bliżej i uszanowac fakt, ze ktoś może mieć inne zdanie. Kazdy powinien mieć także prawo do tego by próbować przekonać innych do własnego poglądu, lecz nie powinien ich potępiać ani dyskryminowac jeżeli tego nie uczynią. Odnosi się to do wszystkich aspektów zycia, jezeli ktoś twierdzi, ze wszystkiemu winni są Żydzi (i cykliści) uszanujmy jego pogląd i prawo do wyrazania go, i nie potępiajmy go jako "antysemity". Jeżeli jednak swym postepowaniem naruszy on inne fundamentalne prawa czlowieka, jak prawo do zycia, wolności, własności godności i równego traktowania powinniśmy się temu sprzeciwić, albowiem prawo do posiadania poglądów sprzeczych z tymi zasadami nie daje jednocześnie prawa do ich naruszania.
Odrzućmy więc subiektywne oceny pogladów, nie potępiajmy tych, co mysla inaczej i nie wyzywajmy ich. Niech prowadzi nas waga. |
| Bardamu | >Nie ma bowiem lepszych i gorszych poglądów, >wszystkie mają równą wartość. Żadne twierdzenie >nie jest bowiem lepsze od własnego zaprzeczenia, >pojęcie to nie istnieje bowiem w logice. Poglądy nie mogą być lepsze i gorsze, i poza pragmatystami nikt tak nie twierdzi. Są tylko poglądy prawdziwe i fałszywe
>Nie można zatem potępiać żadnego poglądu, tak jak i >nie powinno się potępiać ludzi, którzy go >wyznają. Założenie, że nikt nie moze uważać swego >poglądu za pod jakimkolwiek względem lepszy od >innych Może uważać go za prawdziwy (lepszy) w przeciwieństwie do fałszywych (gorszych), innych poglądów.
>winno stanowić fundament na którym zbuduje >się świat. Świat jest już zbudowany, nie trzeba go budować od nowa.
>Historia uczy nas jak wiele zła sprowadziło >wywyższanie jednych a ponizanie innych poglądów. >Wojny i konflikty religijne, niepokoje społeczne, >trwałe podziały społeczeństw, obrzucanie błotem >przeciwników, okopanie na własnych pozycjach z >rozkazem "ani kroku w tył" Powszechny błąd. Poza bardzo nielicznymi fanatykami, nikt nigdy nie walczył o poglądy. Wojny rozpoczyna się dla władzy, pieniędzy, terytoriów, zaszczytów itp. A ludzie idą na nie zazwyczaj nie dlatego, że dali omamić argumentom, tylko dlatego, że im kazano, lub im za to płacono.
>Skąd jednak to się >brało, skąd wnioski o wyższości jednych poglądów >nad innymi skoro waga wyraźnie wskazuje, że są >one równe? To proste - na wadze mozna oszukiwać! > >Metody są takie same od wieków i stosowane >jednakowo przez wszystkich. Tych metod jest znacznie więcej i powszechnie nazywa je się erystyką (patrz, świetną skąd inąd książeczkę Schoppenhauera "Erystyka")
> >Nalezy zapomnieć o wartościowaniu poglądów na >lepsze i gorsze. Nie oznacza to jednak, że należy >je wszystkie akceptować. Tak jak twierdzenia >logiczne można uznac za prawdę lub fałsz [sic!] >tak poglady mozna zaakceptować lub ich nie >akceptować. Kazdy powinien we własnym sumieniu >zdecydować do którego twierdzenia mu bliżej i >uszanowac fakt, ze ktoś może mieć inne zdanie. A co w wypadku praktycznego znaczenia poglądów (np. w/w aborcja - legalizacja, czy nie?). Zdecydowanie "we własnym sumieniu" nic nie pomoże.
>Jeżeli jednak swym postepowaniem >naruszy on inne fundamentalne prawa czlowieka, >jak prawo do zycia, wolności, własności godności >i równego traktowania powinniśmy się temu >sprzeciwić, albowiem prawo do posiadania poglądów >sprzeczych z tymi zasadami nie daje jednocześnie >prawa do ich naruszania. A prawo do posiadania sprzecznego poglądu z prawem do zabijania innych ludzi, też nie daje nikomu prawa do naruszania tegoż. Cóż skoro wszystkie poglądy są równe...
>Odrzućmy więc subiektywne oceny pogladów, nie >potępiajmy tych, co mysla inaczej i nie wyzywajmy >ich. Niech prowadzi nas waga. Amen
|
|
 | | Svarozyc (60 punktów) | > Poglądy nie mogą być lepsze i gorsze, i poza pragmatystami nikt tak nie twierdzi. Są tylko poglądy prawdziwe i fałszyweNie sądzę. Są pewne poglądy, których ewentualnej fałszywości czy też prawdziwości nijak nie zweryfikujesz. W takiej sytuacji obierasz sobie jakieś stanowisko/pogląd lub też odrzucasz tylko na podstawie subiektywnego widzimisię. Zresztą, jestem przekonany, że większość poglądów, jakie przyjmujemy (tudzież światopoglądów) przyjmujemy nie dlatego, iż są one racjonalne, ale zapewniają nam jakiś komfort psychiczny lub też zgadzają się one z naszymi osobistymi doświadczeniami. Oczywiście takich subiektywnych przyczyn jest dużo więcej, genegalnie jednak przyjmujemy dany pogląd, by wydaje się on dla nas lepszy . > Świat jest już zbudowany, nie trzeba go budować od nowa.I tu bym polemizował. Uważam, że człowiek nie jest biernym odbiorcą rzeczywistości, ale że sam dorzuca co nieco. Czytałeś Kanta, drogi panie? PS. Polecam artykuł na Racjonaliście odnośnie "budowy świata" www.racjonalista.pl/kk.php/s,2087 Pozdrawiam.
|
|
|  | | Bardamu | > Nie sądzę. Są pewne poglądy, których ewentualnej fałszywości czy też prawdziwości nijak nie zweryfikujesz. W takiej sytuacji obierasz sobie jakieś stanowisko/pogląd lub też odrzucasz tylko na podstawie subiektywnego widzimisię.I to jest błąd metodologiczny, dopuszczalny w "kwestiach życiowych", nie dopuszczalny na poziomie teoretycznym ("to o czym nie można nic powiedzieć, o tym powinno się milczeć", czy jakoś tak) > Oczywiście takich subiektywnych przyczyn jest dużo więcej, genegalnie jednak przyjmujemy dany pogląd, by wydaje się on dla nas lepszy .To czy on jest lepszy jest kwestią wtórną. Najpierw wydaje się on nam bardziej prawdopodobny, z czego dopiero wynika, że jest lepszy. Problem nie polega więc na tym, że ktoś krytykuje jakiś pogląd dlatego, że jest gorszy, tylko, że jest on wg niego nieprawdziwy. > I tu bym polemizował. Uważam, że człowiek nie jest biernym odbiorcą rzeczywistości, ale że sam dorzuca co nieco. Czytałeś Kanta, drogi panie? A to już jest błąd logiczny mylenia znaczeń. Pisząc, że świat jest zbudowany nie miałem na myśli budowania jakiejś subiektywnej interpretacji świata przez podmiot poznający- zreszta co to miałoby wspólnego z zagadnieniem? Kategorie Kantowskie, o ile wiem, bo ze wstydem przyznaje, że jeszcze nie czytałem (choć "Krytyka" leży już na moim biurku), nie dotyczą raczej świadomego budowania świata z jakichś koncepcji, czy założeń. Stwierdzenie, że podmiot poznający oddziaływuje na poznawaną rzeczywistość moim zdaniem jest prawdziwe (lepsze  , ale nie ma tak naprawdę wiele wspólnego z powyższym moim zdaniem.
|
|
| |  | | Niezwyciężony Bardamu | Odp: Niech kieruje nami nadwaga... | Do poprzedniego "postu" wkradł się błąd; zrobiło mi się  zamiast  . Przepraszam wszystkich urażonych Z pozdrowieniami z Tamtej Strony
|
|
| |  | | Svarozyc (60 punktów) | Odp: Niech kieruje nami waga... | Kurcze, wcięło mi moją poprzednią, przydłuugą wypowiedź%-( Teraz więc będzie maksymalnie krótko. > I to jest błąd metodologiczny, dopuszczalny w "kwestiach życiowych", nie dopuszczalny na poziomie teoretycznym ("to o czym nie można nic powiedzieć, o tym powinno się milczeć", czy jakoś tak).Przypomnę, miałem na myśli tylko niektóre poglądy - a konkretnie te, co do których nie istnieje możliwość naukowej weryfikacji. Zgodzimy się obaj, że takowe istnieją? Nauka z definicji nie wypowiada się w jakikolwiek sposób o tym, co leży poza możliwością weryfikacji za pomocą instrumentów/środków jej dostępnych - tu masz absolutną rację ("o czym nie można nic powiedzieć, o tym powinno się milczeć" - z punktu widzenia naukowca of course). Ale już choćby w kwestii takiej metafizyki, kwestii istnienia/nieistnienia Boga można płodzić pogladów ile wlezie, co się komu podoba, co się komu wydaje lepsze lub gorsze  Pozdrawiam. PS. Sorry za zwłokę w odpowiedzi, nie mam za wiele czasu ostatnio.
|
|
| molester (8 punktów) | Tak do wszystkich bo się z wami wszystkimi nie zgadzam i zgadzam po trochu. Nie ma poglądów dobrych lub złych. No nie a co z poglądami które są śmieszne i zakorzenione w ludach pierwotnych, czy można uznać, że są one dobre(np. wiara w chochliki)? Ja nie mówie, że tak myślących należy mordować, ich należy edukować. Co do poglądów nie do udowodnienia to z nimi jest mały problem bo je można uznać za np. nijakie wobec podziału. Świat jest zbudowany i to jest prawda. Wielu ludzi wierzy jednak w taką idee, że to co odbieramy nie jest światem. I tu pojawia się pytanie- Co więc tym światem będzie skoro taki świat czujemy? Więc reasumując nie da się podzielić poglądów na 2 części dlatego należy podzielić go na nieskończenie wiele części po środku których stanie pogląd nam obojętny.(to jest jedynie moja wersja zdarzeń). Natomiast cała reszta może nam się wydawać lepsza lub gorsza. Dodatkowo proszę zauważyć dwie przestrzenie naszych poglądów, a mianowicie sferę ideałów i sferę realnych możliwości!!! >Historia uczy nas jak wiele zła sprowadziło >wywyższanie jednych a ponizanie innych poglądów. >Wojny i konflikty religijne, niepokoje społeczne, >trwałe podziały społeczeństw, obrzucanie błotem >przeciwników, okopanie na własnych pozycjach z >rozkazem "ani kroku w tył" To było jedynie wytłumaczeniem dla agresji terytorialnych(typowo o podłożu materialnym) takie tłumaczenie chęci kradzieży. HEE
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|