Wyjasnijmy sobie cos: nie atakowalem Was, lecz ocenilem, wyrazilem swoje uwagi co do tego. Pozwolilem sobie na jedna niepotrzebna zlosliwosc, ale to wszystko. Swoja ocene uwazam za jak najbardziej trafna, gdyz jej istota było nazwa Waszej grupy, a uwazam, ze jest ona bardzo nieszczesna (choc ladnie brzmi, nie przecze): znaczeniowo jest dla Was lekko osmieszajaca (zakładając, że każdy zna Biblię, więc nie macie się co martwić...). Wspomniana zlosliwosc to ostatnie zdanie tej notki, natomiast okreslenie "nawiedzeni" jest po prostu zlosliwa forma dla okreslenia "gorliwie religijni". Dla mnie to sa synonimy, a jego zlosliwej formy uzywam czasami, gdyz bywam ironiczny i sarkastyczny. To tytulem wyjasnienia. Natomiast Wasza dzialanosc jako taka nie jest czyms co potepiam. Jest ona dla mnie ciekawą, lub co najmniej ciekawostką. Jesli Wasza dzialanosc w tych srodowiskach jest skuteczna, to jest godna aprobaty, jesli nie jest skuteczna - jest po prostu pewna ciekawostka. Z wycinkow gazetowych o Was wynikalo raczej to drugie, gdyz wiezniowie zainteresowani byli motorami, a nie tym co macie do powiedzenia. Zdjecie pokazywalo wiezniow tak patrzacych na te motory jakby nie mysleli wcale aktualnie o bogu i sensie istnienia, czy tez jaka z harleyami zwiazana jest prawda ewangeliczna, ale wygladali tak, jakby akurat sie zastanawili ile by mozna wziac za "skrojenie takiej bryki". Takie odnioslem wrazenie, ale zapewne jest ono niezgodne z rzeczywistoscia. Mozecie napisac jak wydarzy sie cos ciekawego, ale niestety nie posiadam takiego pieknego motoru jak Wy, wiec nie dolacze do Was w tych dniach. pozdrawiam.
|