Jeszcze jedno co Racja musi wyprostować.. Wiadomość ze strony www Racji: "Istnieje pewien przepis (wielokrotnie zresztą opisywany w NIE) dotyczący możliwości zajęcia cudzej własności poprzez tak zwane zasiedzenie. Podam przykład. Obywatel X kupił sobie kawał ziemi w okolicy Warszawy, lub jakiegogkolwiek innego miasta (to nie istotne), z zamierem wybudowania na tym terenie osiedla mieszkaniowego i zarobienia na tym dużych pieniędzy. Niestety sytuacja gospodarcza diametralnie się zmieniła i nasz pan X popdł w pewne kłopoty finansowe, przez co odłożył budowę na bliżej nieokreśloną przyszłość. Minęło 10 lat podczas, których na wlościach pana X pasł swoje krowy niejaki pan Y. W tym czasie pan X uzbierał kwotę potrzebną do budowy osiedla i już miał zabrać się do rzeczy gdy... No właśnie, okazało się, że pan Y złożył w sądzie podanie o przyznanie mu ziemi ponieważ przez ostatnich 10 lat z niej korzystał, a pan X się tym nie interesował. Sąd oczywiście się zgadza (w takim kraju jak Polska nie mogłoby być inaczej) i pan Y jest szczęśliwym posiadaczem nie należącej mu się ziemi. I oto jest właśnie całe zasiedzenie! Nie wiem jak Wy drodzy forumowicze ale ja uważam, że jest to jeden z najgłupszych przepisów w naszym ustawodastwie. Oczywiście nie można zasiedzieć wszystkiego: spróbujcie tylko zrobić to z majątkiem kościelnym, lub państwowym... "Zasiadywać" można jedynie własnośćprywatną ponieważ tą państwo nasze ma tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę." Szanowni Panstwo, przyznacie,.. |