Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Społeczeństwo i kraj

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 13 (przedawniony)
04-08-2008Konieczna"Leczenie"
Polecam Wam artykuł z ostatniego numeru "Przekroju":

www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,2405.html

Wygląda na to, że Ministerstwo Zdrowia rozmyśla nad usankcjonowaniem niebezpiecznej metody działalności "leczniczej".





Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
30-07-2008DaseinWitam. Tak się zastanawiałem...
co by się stało gdyby człowiek tak bardzo zgłębił swoją naturę, poznał filozofię, psychologię, socjologię, literaturę, znał dzięki temu nie tylko siebie, ale i innych ludzi, potrafił przewidzieć ich reakcje, znał odpowiedzi na dręczące ich pytania o sens życia czy istnienie boga (nie proste odpowiedzi 'tak' lub 'nie' ale takie, jakich udziela filozofia). taki człowiek nie bałby się niczego i nikogo, ale byłby też mało produktywny - potrafiłby się zadowolić tym, co ma, rozumiałby bezsensowność porównywania się z innymi, dążenia do osiągnięcia lepszego statusu majątkowego niż znajomi i sąsiedzi, nie byłby chciwy. Być może skończyłby tak jak Diogenes z Synopy - żyjąc w beczce i twierdząc, że niczego więcej mu nie trzeba. Jeżeli wiemy dokładnie skąd bierze się nasz strach, przestajemy się bać. Jeżeli rozumiemy mechanizm naszej chciwości, pozbywamy się jej. Gdyby wszyscy ludzie byli tacy jak on - ustałyby praktycznie wszelkie konflikty, ale także i rozwój cywilizacyjny, który wynika stąd, że wszyscy ciągle "chcemy więcej, lepiej, szybciej". Ludzie żyliby odtąd jak społeczność Amiszów, lecz nie z nakazów religijnych, ale z wewnętrznych pobudek...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 6 (przedawniony)
30-07-2008SchwalkProblemy z urzędnikami
Do tej pory wypowiadałem się na łamach Racjonalisty na temat nauki, czy filozofii. Wasze krytyczne uwagi często nie pozostawiały na mnie suchej nitki. Tym razem zwracam się na forum z problemem bardzo społecznym, dotyczącym jak sądzę nas wszystkich. Chodzi o zapewnienie przez nas samopomocowego wsparcia dla gorzej przez los uposażonych: czy to w dobra materialne, czy intelektualne. Do grupy tej zaliczyć można również tych, którym się powodzi/ło dostatnio, lecz iskra/piorun/woda/ziemia ów stan zmieniły. Jako społeczeństwo solidarnie powinniśmy się wspierać, nie jest jednak tak jak być powinno. Na specjalnie utworzonej stronie schwalk.org/wieckowskiego publikuję materiały dotyczące kwaterowania wrocławian z różnych powodów bez dachu nad głową pozostających do mieszkań tymczasowych. Sprawa dotyczy jednak głównie nieprzyjaznych urzędników, nieprzychylnych elektów Rady Miasta, czy ogólnie fuszerki służb publicznych. Proszę więc byście wyrazili swoją opinię w tej sprawie, każda dobra rada w cenie. Apeluję również do tych, którzy z Administracją Publiczną w przegrany spór weszli i pokrzywdzeni się czują o kontakt.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 41 (przedawniony)
29-07-2008Mariusz HyżorekKompromis a konstytucja
Wydrukowałem sobie Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej.
Jest jedna rzecz, która od początku mnie uderza, a która pokazuje, jak nieudolnie brzmią słowa stanowiące konsensus między kodeksami moralnymi, których nie da się pogodzić. Przytoczę te słowa:
My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł ...
Przeczytajcie sobie to jeszcze raz uważnie. W tych krótkich słowach preambuły tak naprawdę kryje się charakter państwa wyznaniowego oraz to, że są tacy, którzy próbowali iść z katolicką większością na kompromis i zawarli go, uznając się jednak za gorszych.
Ja jestem człowiekiem wywodzącym te wartości z innego źródła i jestem przekonany, że jest tylko jedno źródło, które potrafi zidentyfikować te wartości - tym źródłem jest ludzki umysł. Nie można mówić o sprawiedliwości, dobru i pięknie bez używania umysłu. Wszystkie te wartości mogą być wartościami tylko w odniesieniu do czegoś i tylko, jeśli identyfikuje je świadoma jednostka. Po co zatem przypisywać Boga, jako źródło czegoś, o czym nie można mówić bez odniesienia do człowieka i jego świadomości?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 27 (przedawniony)
25-07-2008dokowskiKonstytucja Racjonalna
Ponieważ temat Konstytucji jest tematem poważnym, to powinien być w osobnym wątku, a nie w gałązce innego. Dlatego zaczynam od powtórzenia fragmentu postu (dwa akapity).

W Polsce, gdzie nie funkcjonuje system zwany "państwem prawa", Konstytucja ma inną funkcję niż np. Konstytucja w USA. U nas Konstytucja jest rodzajem ideowej deklaracji i zbiorem wskazówek etycznych, których powinni trzymać się prawnicy i politycy. W USA Konstytucja jest raczej zbiorem aksjomatów prawa, dzięki czemu jest użytecznym narzędziem służącym do unieważniania praw metodą ad absurdum.

Jeżeli naród polski dojrzeje do tego, żeby zacząć budować państwo prawa, ułożymy Konstytucję na wzór amerykański, czyli taką, która będzie kryterium rozstrzygającym o ważności zmian, a nie czymś, co będzie można zmieniać, żeby wprowadzać dowolne zmiany. Na razie jednak tej dojrzałości nie widać, czego najlepszym przykładem jest lekkie podejście do pomysłów zmieniania zapisów Konstytucji.

Jak dokładnie powinna wyglądać Konstytucja ułożona Racjonalnie?

Konstytucja powinna mieć wyróżniony zbiór aksjomatów prawa, składający się z praw podmiotowych. Żaden przepis, żadne prawo nie może być sprzeczne z żadnym z aksjomatów. Lista aksjomatów nie może skracana, ale może być wydłużana, a żaden aksjomat z listy nie może być zmodyfikowany żadną większością głosów.

Wszystkie pojęcia użyte do sformułowania aksjomatów muszą być określone jako pojęcia pierwotne lub być jawnie zdefiniowane na bazie tych pojęć z użyciem słów wcześniej..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 112 (przedawniony)
25-07-2008KoniecznaJak żyjemy? Pytania do agnostyków, ateistów, wyznań niekatolickich.
Witam wszystkich. Mam do Was kilka pytań. Odpowiedzi na nie bardzo pomogą mi w realizacji projektu PSR dla osób bezwyznaniowych. Dlatego bardzo WAS PROSZĘ o udzielenie jak największej liczby odpowiedzi, w dowolnym tonie i z przeróżnego punktu widzenia, pozytywne i negatywne, wszystkie! Z GÓRY DZIĘKUJĘ
Pytania:

1. Czy fakt, że nie jesteś katolikiem ma wływ na funkcjonowanie Twojej rodziny? Czy masz trudności w funckjonowaniu w rodzinie? Jak jesteś traktowany/a w sytuacjach świątecznych i codziennych? Czy masz wpływ na wychowanie swoich dzieci w duchu, który Ci odpowiada? Czy Twój brak wiary katolickiej powoduje konflkty w rodzinie? Czy brałeś/aś ślub kościelny - jeżeli tak, dlaczego?

2. Jak funkcjonujesz na gruncie towarzyskim? Czy Twoi znajomi znajomi, przyjaciele znają Twój światopogląd? A może dobieracie się na zasadzie podobieństw? Czy wśród Twoich przyjaciół są głęboko wierzący katolicy i potraficie wzajemnie uszanować swoje poglądy?

3. Czy w pracy ludzie znają Twój światopogląd? Czy kiedykolwiek ktoś Cię o to pytał? Czy masz wrażenie, że przyznając się do swojego niekatolicyzmu mógłbyś coś stracić: finansowo, zawodowo?

4. Czy Twoje dzieci są ochrzczone i chodzą na religię? Jeżeli nie, czy w ich otoczeniu są z tego powodu problemy?

5. Inne - jak oceniasz swoje możliwości, swojej rodziny i znajomych w Polsce? Czy uważasz Polskę za kraj niezależny światopoglądowo czy katolicki?

6. Czy potrzebujesz:
- zmian,
- narzędzi (także psychologicznych),
- wiedzy,
- działań,
-..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 89 (przedawniony)
23-07-2008Mariusz HyżorekEdukacja katolicka
Minęło już prawie 11 lat odkąd porzuciłem religię, co jak na razie było dla mnie jedną z najtrudniejszych i jednocześnie najsłuszniejszych decyzji. Od tego czasu cały czas zgłębiam swoją wiedzę w różnych dziedzinach. Zgłębiam ją bez żadnych obaw czy barier, nie przejmując się tym, co inni o tym sądzą i nie uznając podejścia, że "o tym się nie dyskutuje". Przez te wszystkie lata uświadomiłem sobie wiele rzeczy, o których wcześniej bałbym się nawet pomyśleć. Dostrzegłem również szereg absurdów, i błędnych założeń, którymi ludzie kierują się w swoim życiu. W tym miejscu chciałbym się zająć kwestią edukacji i tym, co oprócz nauki wykłada się w naszych szkołach i na co rodzice wyrażają bądź przyzwolenie (najczęściej spotykane) bądź obojętność. Co gorsza ze strony ustawodawców i kolejnych ministrów edukacji też widać aprobatę na taki stan rzeczy.
Jest okres wakacyjny i za niecałe 2 miesiące nowa rzesza uczniów ruszy do polskich szkół. Oprócz nauki w szkołach przekazuje się jednak także wartości moralne oraz co gorsza antynaukę, czyli religię. Dla mnie naukę religii w szkole, która powinna być świątynią Nauki (przez duże N), można jedynie porównać do satanistycznej czarnej mszy odbywającej się w katolickim kościele. Ocena z religii jest tak naprawdę oceną za to, w jakim stopniu udało się zindoktrynować dziecko i w jakim stopniu udało się katechecie zmusić dziecko do godzenia sprzeczności i odmowy logicznego myślenia.
Można by sądzić, że oprócz lekcji religii, które są często traktowane..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 19 (przedawniony)
18-07-2008dokowskiKierowcy w Warszawie
Temat z pozoru nie jest ważny, chociaż poruszałem go nie raz przy różnych okazjach. Wraca on znowu na forum pobliczne za sprawą opublikowania przez GW opinii turystów o Warszawie. I znów turyści najbardziej skarżą się na chamstwo kierowców.

Pisałem już o tym, że warszawiacy, w większości normalni, kulturalni ludzie, gdy siadają za kierownicę, przeistaczają się w chamów i przestępców. Czasem można to zaobserwować bezpośrednio, gdy widzimy tę przemianę u znajomego od razu po uruchomieniu samochodu. Zwykle jednak obserwacja ta jest bardziej statystyczna: obserwując samochody w Warszawie widzimy, że 90% kierowców to chamy, a 50% to przestępcy z gatunku piratów drogowych.

Jak jest w innych miastach? Czy podobnie jak w stolicy? W Warszawie policja nie karze kierowców. Piraci łamią przepisy na oczach niereagujących policjantów. Bezczelnie uprawiają chamstwo połączone z łamaniem przepisów mniej niebezpiecznych: zatrzymują się na przejściach dla pieszych i na skrzyżowaniach, blokując tym samym możliwość włączenia się do ruchu - wiele korków w Warszawie spowodowanych jest wyłącznie chamstwem kierowców. Klakson w Warszawie używany jest najczęciej jako środek ekspresji, oczywiście ekspresji chamstwa - kierowcy zwykle trąbią po zdarzeniu, np. wtedy, gdy już przejeżdżają przed nosem pieszego, albo podczas wyprzedzania, kiedy wyprzedzający jest już obok wyprzedzanego, karze go klaksonem za rzekome utrudnianie manewru wyprzedzania. Popularne jest trąbienie koło ucha wyprzedzanego rowerzysty...
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 11 (przedawniony)
17-07-2008ZygaReklamówki w hipermaketach
Nie bywam w hipermarketach, chyba że muszę, stąd pewne opóźnienie tematu. Ale do rzeczy...

Podobno jest to podyktowane dbałością o środowisko (jednorazówki nie chcą się rozkładać) i o wygodę klienta (torby za 5 zł są wielokrotnego użytku).

Pcham pomidory do jednorazówki, ziemniaki do jednorazówki, pistacje do jednorazówki... podchodzę do kasy i nie mam "się" w co zapakować. Oczywiście mogę sobie kupić torbę biodegradowalną albo materiałową i to w trosce o dobro przyrody i moją wygodę, ale jednorazówek przy kasie już nie ma.

Chyba tu jednak nie o moją wygodę chodzi. Mi było wygodnie nabrać jednorazówek.
Tu chyba też nie chodzi o dobro przyrody. Markety nie tylko nie wydają fortun na torby ale jeszcze zarabiają na sprzedaży toreb, które ulegają biodegradacji zanim człowiek ruszy sie od kasy. Podobno te pieniądze będą wydane na sadzenie drzew.
Czemu ktoś chce sadzić drzewa "za moje"?

Ja się mylę czy ktoś próbuje zrobić ze mnie idiotę większego niż jestem?

Jakby tego było mało przeczytałem dziś (teraz nie mogę tego znaleźć) na jednym z portali informacyjnych, że torby biodegradowalne nie "znikają" a rozpadają się tylko na "granulki", które dalej rozkładać się raczej nie chcą. Zalegają w wodzie i tkwią w glebie i dużo trudniej je wyłowić niż zwykłą torbę. Nie wiem co o tym myśleć nie prowadziłem nad tym badań.

Ale... ja chcę jednorazówek!
Miałem w czym wywalać śmieci i kupy mojego kota. Kupując 2 piwa mogłem pouczać sprzedawczynię, że wystarczyło zamówić odrobinę grubsze torby,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 54 (przedawniony)
15-07-2008KoniecznaSami czy zrzeszeni?
Z poprzedniego mojego wątku ("Jak żyjemy..." - zapraszam!) urodził mi się wniosek, że być może często zapominamy o tym, jak wiele możemy zmienić w otoczeniu, które nas wkurza, sami. Czekamy na polityków, rządy, sądy, stowarzyszenia, fundacje i inne cuda, narzekając, że nic się nie dzieje i jest jak było, albo gorzej. Czasem, aby to zmienić zakładamy kolejne stowarzyszenia, zbieramy się, dyskutujemy, walczymy, czasem "o pietruszkę", ni stąd ni z owąd pojawiają się strefy wpływów, ktoś jest ważniejszy, komuś innemu tylko tak się wydaje, a to po co się zebraliśmy znika z horyzontu. Kolejna walka "o władzę", funkcje, przewodzenie. I rozczarowani odchodzimy w siną dal, aby po jakimś czasie pomstowania w internecie i/lub na kanapie, założyć kolejne stowarzyszenie, bo tym razem będzie inaczej...

Ale czasem zdarza się "cud". Dociera do nas prosta prawda, że niezależnie od kolejnej "wojenki na górze" nadal możemy coś zrobić. Od dołu, na dole, z tymi, których zabawa w "kto tu rządzi" nie bawi. I zaczynamy działać. Bez formalizacji, formalności i przybijania pieczątek, robimy świetne rzeczy, które zmieniają naszą rzeczywistość. Może na mniejszą skalę, ale taki mały pączek zaczyna pączkować i sami jesteśmy zdziwieni, jak fajnie wyszło.

Ja takie "cuda" widuję na co dzień - w rodzinie, w domu, w pracy (pracuję jako trener grupowy). Wiele wspaniałych rzeczy ludzie robią, tylko dlatego, że chcą, w coś wierzą, mają do siebie zaufanie. A to zaufanie rodzi się znikąd, z małych kroczków, słów,..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] [331] [332] [333] [334] [335] [336] [337] [338] [339] [340] [341] [342] [343] [344] [345] [346] [347] [348] [349] [350] [351] [352] [353] [354] [355] [356] [357] [358] [359] [360] [361] [362] [363] [364] [365] [366] [367] [368] [369] [370] [371] [372] [373] [374] [375] [376] [377] [378] [379] [380] [381] [382] [383] [384] [385] [386] [387] [388] [389] [390] [391] [392] [393] [394] [395] [396] [397] [398] [399] [400] [401] [402] [403] [404] [405] [406] [407] [408] [409] [410] [411] [412] [413] [414] [415] [416] [417] [418] [419] [420] [421] [422] [423] [424] [425] [426] [427] [428] [429] [430] [431] [432] [433] [434] [435] [436] [437] [438] [439] [440] [441] [442] [443] [444] [445] [446] [447] [448] [449] [450] [451] [452] [453] [454] [455] [456] [457] [458] [459] [460] [461] [462] [463] [464] [465] [466] [467] [468] [469] [470] [471] [472] [473] [474] [475] [476] [477] [478] [479] [480] [481] [482] [483] [484] [485] [486] [487] [488] [489] [490] [491] [492] [493] [494] [495] [496] [497] [498] [499] [500] [501] [502] [503] [504] [505] [506] [507] [508] [509] [510] [511] [512] [513] [514] [515] [516] [517] [518] [519] [520] [521] [522] [523] [524] [525] [526] [527] [528] [529] [530] [531] [532] [533] [534] [535] [536] [537] [538] [539] [540] [541] [542] [543] [544] [545] [546] [547] [548] [549] [550] [551] [552] [553] [554] [555] [556] [557] [558] [559] [560] [561] [562] [563] [564] [565] [566] [567] [568] [569] [570] [571] [572] [573] [574] [575] [576] [577] [578] [579] [580] [581] [582] [583] [584] [585] [586] [587] [588] [589] [590] [591] [592] [593] [594] [595] [596] [597] [598] [599] [600] [601] [602] [603] [604] [605] [606] [607] [608] [609] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)