[color=blue]Ostatnio przeczytałem w lokalnej gazecie, że pełnomocnikiem prezydenta miasta Krakowa ds.młodzieży jest ksiądz Andrzej Augustyński. Jeszcze jedna "ciepła" posadka zawłaszczona przez kler. Mało im stanowisk kapelanów w każdym szpitalu, jednostce wojskowej, w policji, straży pożarnej, straży granicznej i bóg wie gdzie jeszcze. Stanowisk katechetów w każdej szkole, czy przedszkolu ( nie wiem jak to wygląda w żłobkach). A wszystko to są etaty, za które płaci z budżetu, czyli z naszych podatków skarb państwa. W publicznej telewizji od kleru aż czarno, po kilka razy w tygodniu transmisje mszy, w każdą niedzielę "misiu z okienka" - wszytko to z naszych podatków, bo przecież abonament TV to też podatek. Ciekawe dlaczego z abonamentu publiczna TV nie transmitowała meczy Euro 2008? W rożnych programach publicystycznych TV też "czarno". Ktoś powie, że ksiądz to też człowiek i obywatel. Obywatel - być może, ale też "piąta kolumna" Watykanu, którego interesy reprezentuje. Taki pełnomocnik prezydenta ds. młodzieży to nie wolontariat, tylko przyzwoicie opłacany z kasy miasta etat. A tak w ogóle, to takie stanowisko powinien piastować ktoś z wykształceniem pedagogicznym i znającym problemy z autopsji. Nawet jak ksiądz Augustyński ma tokowe wykształcenie, to na co dzień nie boryka się z własnymi dziećmi i na własnej skórze nie doświadczył jak dzieciaki potrafią dokuczyć. Ciekawe ile stanowisk w Urzędach Miast, Urzędach Marszałkowskich, czy Wojewódzkich i Powiatowych obsadzonych jest.. |