Racjonalista - Strona głównaDo treści
Instytut Paranoi Narodowej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
20-06-2008 20:19Koraszewski (82900 punktów)Instytut Paranoi Narodowej
Ocena 4 na 4
Trudno oprzeć się wrażeniu, że jako podatnicy blisko 20 lat po jej likwidacji finansujemy nadal Służbę Bezpieczeństwa. Tzw. Instytut Pamięci Narodowej jest nie tylko archiwum dokumentów tej służby, ale nadal wykonuje jej zadania. Zatrudnionych w nim pracowników możemy bez obawy popełnienia błędu uważać za pracowników SB. Pan Kurtyka to ostatni czynny pułkownik czy wręcz generał SB, zaś chmara Gontarczyków kontynuuje dzieło Gontarza i innych typów z moczarowskiej falangi.
Ostatnie wydarzenia wokół rzekomej współpracy Lecha Walęsy raz jeszcze pokazują niedwuznacznie czym się ów finansowany przez nas Instytut Paranoi Narodowej zajmuje. W czasach komunistycznych wielokrotnie bezpieka produkowała fałszywki na działaczy opozycji, w sprawie Lecha Wałęsy nie ma żadnych wątpliwości, że produkowano dokumenty na temat jego rzekomej współpracy. Kontynuacja tych działań dziś, za nasze pieniądze, wymaga zbiorowego protestu do rządu, do ministra finansów i do Sejmu. Mało mnie obchodzi co się w ubeckich głowach Kaczyńskich, Macierewiczów czy jakiegoś Kurtyki kręci. Natomiast jako podatnik stanowczo protestuję, żeby swoje plugawe pomysły realizowali za moje pieniądze.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

Ten temat jest wałkowany w dwóch wątkach:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,141121
www.racjonalista.pl/forum.php/p,117/s,136772

Ponieważ tam nie zabierałem głosu, uczynię to w tym miejscu.
Głosowałem na Wałęsę, byłem na odsłonięciu pomnika stoczniowców w Gdańsku,należałem do NZS.
Kiedy dowiedziałem się o "Bolku" i kombinacjach z teczką, sprawa była dla mnie jasna. I to już kilkanaście lat temu.
Dla mnie to żadna nowość. Najgorsze jest to, że "idzie w zaparte". Takich ludzi nie szanuję. "Prawda nas wyzwoli" - te słowa są dla mnie jak drogowskaz. Obrzydliwe są dla mnie kłamstwo i kombinowanie.

Reszta jest w powyższych wątkach...

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Od razu wyjaśniam - nie byłem i nie jestem sympatykiem braci K.

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
21-06-2008 07:40 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Wałęsa został oceniony przez wyborców i dostał po uszach.

Dzisiaj większość Polaków ocenia Wałęsę pozytywnie (zakładając jego współpracę z SB).

Uczestniczymy w brudnej grze, której wynikiem ma być po raz kolejny pokazanie kto jest tam "gdzie stało ZOMO".

Wszędzie toczą się dyskusje o książce, której wielu nie czytało i nigdy nie przeczyta!

Zresztą... Jeżeli za całym przewrotem stało SB to niech żyje SB!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Trudno oprzeć się wrażeniu, że jako podatnicy blisko 20 lat po jej likwidacji finansujemy nadal
>Służbę Bezpieczeństwa. Tzw. Instytut Pamięci Narodowej jest nie tylko archiwum dokumentów tej
>służby, ale nadal wykonuje jej zadania. Zatrudnionych w nim pracowników możemy bez obawy popełnienia
>błędu uważać za pracowników SB.
Ja widzę to inaczej. Jakkolwiek część działań IPN można określić w krótkim okresie za szkodliwe, to długoterminowo wychodzi on na mocny plus.
Porównywanie IPN do SB uważam za nazbyt dziecinne.

> W czasach komunistycznych
>wielokrotnie bezpieka produkowała fałszywki na działaczy opozycji, w sprawie Lecha Wałęsy nie ma
>żadnych wątpliwości, że produkowano dokumenty na temat jego rzekomej współpracy.
Tak jak nie ma wątpliwości, że z tych czy innych powodów uwikłał się z SB w gierki i znalazł się na jej liście. I to bez fałszywek.

Podoba mi się też publikowanie SBków na fotografiach w miastach przez IPN.
Tak należy robić. Jeśli z moich podatków, to ciesze się bardzo.

Pozdrawiam
21-06-2008 13:47 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Porównywanie IPN do SB uważam za nazbyt dziecinne.
Fakt! W SB byli fachowcy, w IPN są durnie, którzy wierzą iż dotarli do prawdy.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Trudno oprzeć się wrażeniu...

   Wrażeniu, panie Andrzeju?!

   W początkach lat osiemdziesiątych, gdy "Solidarność" żywiołowo wkraczała do zakładów pracy, gdy lawinowo rosła liczba jej członków, gdy odmowa wpisania się oznaczała także towarzyskie potępienie - mam świadków swojej opinii z owych lat: "Nie zamierzam popierać żadnej formy inspiracji służb bezpieczeństwa".

   Nauczony doświadczeniami marca 68, zdawałem sobie sprawę, że "Solidarność" w kręgu swych najwyższych przedstawicieli stanowi prostą ekspozyturę jednego z wydziałów tej służby. I nie ma dla mnie żadnej, żadnej wątpliwości, iż nikt znaczący z działaczy niepodległościowych nie mógł nie być - nie, nie TW czy jak tam zwać - osobą wobec tej służby powolną i dyspozycyjną.

   Winnym jest zawsze ten, kto odniósł korzyść.

   PS. Bójki między naszymi politykami to dla mnie zwady na postoju w psiej sforze, która istnieje po to, by zgodnie później ciągnąć przyprzężone sanie.

   O poganiaczu nie wspomnę.

   Zresztą, polecam "Gry marcowe": www.4shared.com/dir/6609935/800a2fed/sharing.html
.
Jacek Kaczmarek (118 punktów)
(zablokowany)
Wydaje mi się, że porównanie prokuratorów IPN do SB jest lekką przesadą. Nie rozumiem dlaczego miałby przestać funkcjonować IPN, fakt jest taki, że sposób działania pozostawia wiele do życzenia nie mniej jednak powinien istnieć taki organizm państwowy, ot choćby aby zbadać wiele nieprawdziwych elementów w historii państwa. Jestem jednak przeciwny, wykazywaniem tudzież skazywaniem kogokolwiek za współpracę z SB. Bardziej jestem przychylny formie badawczej.
Co do podatków, to proszę mi wybaczyć, ale brzmi Pan jak dziecko. Ja nie chcę płacić ZUS, VAT, i innych danin, ale co mogę zrobić gdy składki są odprowadzane bez niczyjej zgody. Państwo ma władzę i ma prawo egzekwowania podatków. Drogi Panie, ja też nie chcę, ale nie da się

Pozdrawiam serdecznie
jarcio (1198 punktów)
Tłumaczenia Wałęsy są zbyt pokrętne, niespójne i zbyt często się zmieniają bym ja mógł temu człowiekowi uwierzyć. Zresztą niby dlaczego wierzyć Wałęsie skoro dowody przeciwko niemu są oczywiste ? Niszczenie dokumentów dotyczących "bujdy na resorach", "wymysłów chorych ludzi" - jak to określa Wałęsa - nasuwa na myśl pytanie - po co się narażać skoro sprawa jest zmyślona ? Nie wyrywa się bez powodu kartek będących dowodem czegoś. Poza tym Wałęsa zbyt często kłamał i już dawno postawiłem na nim kreche. Tym straszeniem sądami i karą 20 milionów złotych pogrąża się coraz bardziej. Coraz bardziej dochodzę do przekonania, że to typowy Nikodem Dyzma.
Jacek Kaczmarek (118 punktów)
(zablokowany)
Ja obstawiam, że co trzeci jest Nikodemem Dyzmą. Wałęsa jednak pomimo tego, że jest Dyzmą, jest również bohaterem i nie powinniśmy o tym zapominać.
n'cos' (441 punktów)
Cóż... miałem co nieco napisać, ale spóźniłem się... wszystko co miałem na myśli zostało już mniej więcej wyeksponowane przez moich poprzedników. Tak jest Panie Andrzeju, porównanie IPN do SB było, w istocie rzeczy, niedorzeczne. Nie ma wątpliwości o fałszywkach SB, ale niech Pan przyjmie możliwość współpracy Wałęsy ze służbami... Mam na myśli, że związek wyrazów "rzekoma współpraca" już nie wystarczy. Za dużo rzeczy wyszło na jaw, a zachowanie Wałęsy (o którym już wielokrotnie pisałem na tym forum i nie będę powtarzał) demaskuje go.

Na podatki nie mamy też żadnego wpływu. Wszystko jest odprowadzane przy wypłacie pensji i jeżeli jest Pan w stanie zatrzymać podatek dla siebie, będę Panu gratulował.

Nie rozumiem jednej rzeczy: dlaczego zwalczając wpływy kościoła katolickiego (na władzę, na świadomość społeczeństwa, na ekonomię itd.), utrzymujecie Państwo Racjonaliści neutralność lub nawet aprobatę dla wpływów (politycznych, gospodarczych) byłych działaczy komunistycznych?

W razie, gdyby pojawiły się wątpliwości, wyjaśniam - nie jestem zagorzałym prawicowcem, a mój stosunek do kościoła jest taki sam jak członków PSR
(w przyszłości mam zamiar się przyłączyć).

Z całym szacunkiem i poważaniem...

Nikodem.
21-06-2008 10:37 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>Nie rozumiem jednej rzeczy: dlaczego zwalczając wpływy kościoła katolickiego (na władzę, na świadomość społeczeństwa, na ekonomię itd.), utrzymujecie Państwo Racjonaliści neutralność lub nawet aprobatę dla wpływów (politycznych, gospodarczych) byłych działaczy komunistycznych?
Co do mnie, to mam poglądy lewicowe.
Gospodarka jak najbardziej rynkowa - żadnego cackania się z kopalniami, szpitalami, kolejarzami, stoczniami. To worek bez dna.
Jednocześnie dbanie o ludzi najuboższych, sprawnie działający i sprawiedliwy system pomocy społecznej.
Rozdział Kościoła od państwa. Niech na kościoły płacą wierni. Okaże się wówczas, ilu ich jest...

Widzisz, na razie nie ma alternatywy. Muszę popierać Napieralskiego.
Liczę również na Sierakowskiego.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Wracając do tematu, to słyszałem kiedyś wypowiedź Kurtyki w RM. Po wielu telefonach poddających w wątpliwość uczestnictwo Polaków w mordzie w Jedwabnym, nie wahał się stwierdzić, że takie(niestety) są ustalenia IPN...
Źle to o nim nie świadczy.

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
n'cos' (441 punktów)
>Co do mnie, to mam poglądy lewicowe.
>Gospodarka jak najbardziej rynkowa - żadnego cackania się z kopalniami, szpitalami, kolejarzami, stoczniami. To worek bez dna.
>Jednocześnie dbanie o ludzi najuboższych, sprawnie działający i sprawiedliwy system pomocy społecznej.
>Rozdział Kościoła od państwa. Niech na kościoły płacą wierni. Okaże się wówczas, ilu ich jest...

W takim razie trochę sprostuję: w wypadku lewicy - gospodarka rynkowa owszem, ale w grę wkracza interwencjonizm państwowy, wszelkie regulacje, koncesje, itp.
Nie jestem ekonomistą ani analitykiem rynku, zadam więc pytanie. Jaki jest pański osąd o "ultraliberalnych" propozycjach Unii Polityki Realnej, partii która uważa się za jedyną czystą prawicę w Polsce? Nie ma w ich programie ani trochę miejsca na politykę socjalną (tymi sprawami według nich ma zajmować się prywatna inicjatywa, jeśli tylko ma taką wolę) a gospodarka opiera się na prywatnych własnościach i całkowicie wolnym rynku, bez ograniczeń państwowych i majątków należących do skarbu państwa. No i trzeba liczyć także całkowice sprywatyzowane szkoły i szpitale. Moim zdaniem... może gospodarka by ostro ruszyła do przodu, ale poradziliby sobie jedynie ci, którzy odnaleźliby się w kapitalistycznej dżungli. Poza tym niehumanitarnie by było zostawiać biednych ludzi bez opieki. Jednakże jest to jedna z tych partii, które deklarują pełną neutralność światopoglądową państwa. No i nie ma gloryfikacji żadnych grup społecznych czy zawodowych.

>Widzisz, na razie nie ma alternatywy. Muszę popierać Napieralskiego. Liczę również na Sierakowskiego.

Moje ~NIE~ dla SLD! Krętactwo, zakłamanie, oszustwo... to kilka słów, które ją określają, a słów tych z pewnością znalazłoby się więcej.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Moje ~NIE~ dla SLD! Krętactwo, zakłamanie, oszustwo...
...jak wszędzie. Tylko inni potrafią się lepiej maskować. I zyskują w sondażach.
Napisałem, że na razie nie ma alternatywy. Oczywiście dla mnie.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Sądzę, że odbiegamy od tematu. Zostawmy to na inny wątek... O.K.?

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
n'cos' (441 punktów)
>P.S: Sądzę, że odbiegamy od tematu. Zostawmy to na inny wątek... O.K.?

W takim razie go stworzę.
Brzostowski (7067 punktów)

Stanowczo sprzeciwiam się wypisywaniu bzdur i szkalowaniu ludzi w sposób jaki czyni to Pan Koraszewski! Jak można pisać że "zatrudnionych w nim (IPN) pracowników możemy bez obawy popełnienia błędu uważać za pracowników SB". Czy Pan wie czym była SB i co robiła? Jak można pisać o "...ubeckich głowach Kaczyńskich, Macierewiczów czy jakiegoś Kurtyki...", nawet jak się ich nie lubi. Sprowadza Pan momentami poziom tego forum do onetowych wypocin lub pierwszej strony Superexpressu! Działa Pan zatem na szkodę serwisu. Kto wie, może jest Pan dobrze zakonspirowanym agentem wpływu moherowej tłuszczy?
21-06-2008 13:18 
 Ocena 1 na 1
Ławreszuk (2276 punktów)
>Jak można pisać że "zatrudnionych w nim (IPN) pracowników możemy bez obawy popełnienia błędu uważać za pracowników SB". Czy Pan wie czym była SB i co robiła? Jak można pisać o "...ubeckich głowach Kaczyńskich, Macierewiczów czy jakiegoś Kurtyki...", nawet jak się ich nie lubi.

Myślę, że nielubienie jest tu tylko kwestia wtórną. Pierwszorzędne znaczenie ma mentalność tych panów, którzy bez obrzydzenia posługują się ubeckimi fałszywkami. Owszem, czasy są dzis inne. Nie leje się opozycji pałą po d...e i nie trzyma w więzieniach, ale linczuje publicznie - vide: dawniej Oleksy, a dziś Wałęsa. W pewien sposób jest to nawet bardziej bezwględny sposób na zniszczenie człowieka, niż "ścieżka zdrowia". Wszak po ubeckim pudle opozycja stawała się bohaterami, a po IPNowskich rewelacjach - szmatami. Prawdziwy przegrany, to nie pobity, ale zniszczony psychicznie i publicznie.

Pan Kurtyka już pokazał, jak się walczy z ludźmi i dziś mamy tylko prostą tego kontynuację. Jeśli Pan tego nie pamięta, to zachęcam do przeczytania tego artykułu:
wyborcza.pl/1,75478,3064524.html

Poza tym, mam jakies takie dziwne wrażenie, że w odpowiednich czasach ta IPNowska zgraja ochoczo wskoczyłaby w szaty inkwizytorów i oprawców. Dziś jednak walczy się piórem i mediami, a nie ogniem i mieczem. Tylko krzyż w tle ten sam.

>Sprowadza Pan momentami poziom tego forum do onetowych wypocin lub pierwszej strony Superexpressu! Działa Pan zatem na szkodę serwisu. Kto wie, może jest Pan dobrze zakonspirowanym agentem wpływu moherowej tłuszczy?

O tak, pan Andrzej to wybitny szkodnik. Może i na niego coś się znajdzie w archiwach?



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
21-06-2008 14:10 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
> Prawdziwy przegrany, to nie pobity, ale zniszczony psychicznie i publicznie.
Możliwe, o ile ów pobity wyżył!
>Poza tym, mam jakies takie dziwne wrażenie, że w odpowiednich czasach ta IPNowska zgraja ochoczo wskoczyłaby w szaty inkwizytorów i oprawców.
To chyba jakieś objawienie było? Proszę się podzielić wrażeniami.
>O tak, pan Andrzej to wybitny szkodnik. Może i na niego coś się znajdzie w archiwach?
Bzdury powinny być widoczne, nawet dla racjonalisty, no chyba że wpisują się w światopogląd, wtedy milczymy lub metodą wkołomaciejową opisujemy pseudorzeczywistość językiem nibykonkretnym podając okołoargumenty.
24-06-2008 09:28 
 Ocena 1 na 1
Ławreszuk (2276 punktów)
>> Prawdziwy przegrany, to nie pobity, ale zniszczony psychicznie i publicznie.
>Możliwe, o ile ów pobity wyżył!
Owszem.

>>Poza tym, mam jakies takie dziwne wrażenie, że w odpowiednich czasach ta IPNowska zgraja ochoczo wskoczyłaby w szaty inkwizytorów i oprawców.
>To chyba jakieś objawienie było? Proszę się podzielić wrażeniami.
Litościwie przemilczę ten fragment "polemiki".

>Bzdury powinny być widoczne, nawet dla racjonalisty, no chyba że wpisują się w światopogląd, wtedy milczymy lub metodą wkołomaciejową opisujemy pseudorzeczywistość językiem nibykonkretnym podając okołoargumenty.

Jeśli pan milczy na bzdury z kręgu własnego światopoglądu, to pana problem. Nie rozumiem tylko, czemu przypisuje mi pan swoje zachowania. Ja nie odczuwam tutaj żadnej z panem wspólnoty, by pisał pan per "my".

Fakt, na ogół zgadzam się z poglądami pana Koraszewskiego, ale nie ze wszystkim, co napisał. A to co pan napisał o pseudorzeczywistości o okołoargumentach jak ulał pasuje do afery IPNowskiej.



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
Brzostowski (7067 punktów)
Szanowny Panie,

wczoraj wieczorem oglądałem pewien program publicystyczny z udziałem premiera, w którym "chytry" prowadzący zapytał telewidzów czy zgadzają się z argumentami Tuska, mogli głosować SMSami. Zacząłem się śmiać nad głupotą tak postawionego pytania. Bo można chyba zgadzać się lub nie ze wszystkimi, ale taka sytuacja nie często sie zdarza. Przeważnie zgadzamy się z jednym, a z drugim już nie. Jak głosować?

W sprawie IPN, lustracji, teczek itd, trzeba chyba pochylać się nad sprawą, a nie odrzucać wszystko co jest związane z IPN jako dziełem szatana.
A na tym forum często żadne argumenty nie przemawiają. Są różne sprawy i różni TW, wszystkich akt SB nie sfałszowała. Można zatem jak sądzę, wydobyć z nich rzeczy prawdziwe. Czy nie? Z daleka od tego dzieła szatana?
Dziwię się też racjonalistom, którzy nie chcą aby badano te teczki. Przecież wiedza to podstawa, nieprawdaż? Mając nawet dużą część sfałszowanych dokumentów można używając głowy odrzucić je, jako niewiarygodne, nieprawdaż? Skąd nagle na tym forum, taki brak zaufania dla rozumu i logiki jeśli chodzi o teczki, SB i inne takie?
21-06-2008 15:52 
 Ocena 2 na 2
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Stanowczo sprzeciwiam się wypisywaniu bzdur i szkalowaniu ludzi w sposób jaki czyni to Pan Koraszewski! Jak można pisać że "zatrudnionych w nim (IPN) pracowników możemy bez obawy popełnienia błędu uważać za pracowników SB". Czy Pan wie czym była SB i co robiła?
A Pan wie? Chyba nie te lata, co?
>Jak można pisać o "...ubeckich głowach Kaczyńskich, Macierewiczów czy jakiegoś Kurtyki...", nawet jak się ich nie lubi.
Racja. SB działała znacznie subtelniej i z wysoce większą inteligencją. Rzec można w "białych rękawiczkach". Natomiast panowie wymienieni (i nie wymienieni) powyżej działali... Spuśćmy zasłonę miłosierdzia...
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Brzostowski (7067 punktów)
>A Pan wie? Chyba nie te lata, co?
A to nowość! Nie wiedziałem, że określony wiek osoby dorosłej może wykluczać posiadanie wiedzy o czymkolwiek. Ciekawostka.
21-06-2008 20:17 
 Ocena 3 na 3
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>A to nowość! Nie wiedziałem, że określony wiek osoby dorosłej może wykluczać posiadanie wiedzy o czymkolwiek. Ciekawostka.
Jaką wiedzę? Tę z IPN'u czy tę z życia. Różnica może niewielka, ale niech mi Pan wierzy, bardzo istotna.
-------------------
Proszę się nie obrażać. 31 to piękny wiek. Jak wybuchła Wojna Polsko - Jaruzelska miałem 26 lat, a w czerwcu 89 - 34. Wiem co oznaczało "życie codzienne" w owym czasie i jak smakował nasz ówczesnych "chleb powszedni". Pan zna to jedynie opowiadań, z całym szacunkiem, starszych i z wydawnictw (niekoniecznie wiarygodnych. Tu nie chodzi o żaden etos a jedynie świadomość realiów "tamtych czasów". Myśli Pan, że nie cieszyłem się z "wybuchu Solidarności". Myśli Pan, że nie bałem się o swoich bliskich jak wyłączono telefony? Cieszyłem się jak dziecko gdy wybory wygrała demokracja. Niestety szybko trzeba było dorosnąć. Do tzw. nowej rzeczywistości, którą były teczki Macierewicza, wszystkie te lustracje, IPN'y etc... Miał Pan wtedy jakie 11 lat. Co Pan o tym wie, co Pan z tego rozumie. Przeciętny tzw. PRL'czyk ma już tego serdecznie dosyć. Mój głos nie jest odosobniony. "O takie Polskie Wałęsa nie walczył".
--------------------
Życzę odrobiny sceptycyzmu, dystansu i pokory. Pozdrawiam ciepło i serdecznie.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Brzostowski (7067 punktów)
Nie obrażam się, ale też proszę nie przeceniać moich zdolności do zapominania. Doskonale pamiętam 5-godzinne kolejki za niczym, smak czekoladopodobny i trybunę używaną do celów wiadomych. Już jako 8-latek dzielnie stawałem w kolejce o godz. 12, moja mama zmieniała mnie o 15 (kończyła pracę) i zawsze coś ok. 17.00 można było kupić. Trudne czasy się skończyły gdy sąsiadka dostała robotę w mięsnym! Może był to początek budowy małego układu, kto wie zobaczymy za 20 lat!

Owszem, w tamtych czasach nie zdawałem sobie sprawy z sytuacji politycznej. Moje zainteresowanie polityką obudziła pani od rosyjskiego. Gdy byłem w V klasie podstawówki uczyliśmy się wierszyka "Lenin w Poroninie", za pięknie wyrecytowany utwór otrzymałem 5,0. Był rok 1988. Gdy ten sam wiersz chciałem wyrecytować będąc w 8 klasie (1991), na pierwszej lekcji, jako wspomnienie z wakacji (byłem w Zakopanem), pani, popukała swoim palcem wskazujacym w środek swojej głowy i nie dopuściła mnie do głosu.
Jak Pan widzi pewne wspomnienia są. Rozumiem że osoby, które świadomie przeżyły PRL mogą mieć dość, gdy słyszą w kółko o teczkach, ubekach i czymś tam jeszcze.
Ja uważam, że odrobina uczciwości należy się tym ludziom, którzy mimo nacisków w tamtych czasach pozostali przyzwoitymi ludźmi. Istnieje jednak ogromna niesprawiedliwość dziejowa. Wielu ludzi uczciwych, których kiedyś nie złamała SB, mają złamane życie do dziś. Kiedyś utrącono im kariery zawodowe, a dziś z tego też powodu ledwo wiążą koniec z końcem, jako emeryci i renciści. A byli funkcjonariusze SB mają się bardzo dobrze nawet na emeryturach po kilka tysięcy miesięcznie. Ta niesprawiedliwość kłuje mnie jako obywatela tego kraju. I też zadaję sobie pytanie: czy o taką Polskę walczył Wałęsa?

pozdrawiam
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>I też zadaję sobie pytanie: czy o taką Polskę walczył Wałęsa?
>pozdrawiam
Nie ujmuję Panu racji. Wszyscy z owych czasów wynieśliśmy swój maleńki "etosik", wszak udało się jakoś przetrwać. Taka post PRL'owska trauma.
Rzecz jednak nie w idei. Rzecz w jej wykorzystaniu. Czy wydaje się Panu, że polityka polegająca na "wrzucaniu granatu do szamba" jest właściwą drogą? Czy jest Pan pewien, że IPN działa w dobrej wierze i opiera się na wiarygodnym materiale? Czy uważa Pan, że bracia K chcą naprawdę dokonania oczyszczenia tego Kraju?
Nie. Bracia K chcą tą metodą zbić kapitał polityczny, który jest im potrzebny do dorwania się po raz wtóry do koryta władzy. A SB'ckie papiery są dokładnie tyle warte co SB'ckie papiery. Te naprawdę wartościowe już dawno poszły z dymem.
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Koraszewski (82900 punktów)
Problem jest znacznie poważniejszy, niż się komuś może wydawać. Głównym celem służby bezpieczeństwa nie było zdobycie informacji o planach opozycji, a skłócenie opozycji, wywołanie wrażenia, że nikomu nie można ufać, że infiltracja sięga wszędzie. Po stronie opozycji popełniano często błąd polegający na przekonaniu, że przecież esbecy są tak głupi, że da się ich oszukać. Istotnie pracownicy służby bezpieczeństwa niesłychanie często sprawiali wrażenie kompletnych jołopów (chociaż byli wśród nich i ludzie inteligentni), ale przechytrzanie służby bezpieczeństwa, przy niezrozumienie głównego celu jakim było raczej osiągnięcie wrażenia, że wszyscy donoszą niż zdobycie informacji okazywało się kardynalnym błędem.
Bezpieka regularnie rozpuszczała informacje, że ktoś jest ich współpracownikiem, czasem mieli po temu podkładkę w postaci lipnej zgody. Ktoś mówił im na odczepnego, że dobrze i nie dostarczał ani grama informacji lub dostarczał informacje pozbawione wszelkiego znaczenia, jeszcze gorzej, czasem komuś zdawało się, że dostarcza informacje bez znaczenia a bezpieka umiała z niej zrobić całkiem spory użytek. Wystarczyło stworzyć pozory zgody, resztę łatwo było dorobić.
Wałęsa nigdy nie był moim idolem, ale w większym stopniu nie są dla mnie idolami dzisiejsi wielbiciele bezpieki. W młodszym pokoleniu tabuny miłośników IPN to ludzie z osobowością charakterystyczną dla tych, którzy najczęściej wpadali w sidła SB. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wpadek maszyn drukarskich było stosunkowo mało. Sposobem na bezpiekę było robienie wszystkiego co tylko możliwe otwarcie i ograniczanie konspiracji do minimum, ograniczanie paplaniny, chwalenia się, a równocześnie unikanie ciągłej podejrzliwości, która była zabójcza i przetrwała przegraną komunizmu.
IPN kontynuuje główne zdanie bezpieki i co do tego nie ma dwóch zdań. Niezależnie czy Jarosław Kaczyński coś podpisał, czy nie okazał się najlepszym współpracownikiem bezpieki i co do tego też nie ma najmniejszej wątpliwości. Trudno o bardziej wymarzonego współpracownika jak architekt wojny na górze. Żaden Kiszczak by niczego takiego nie zdołał przeprowadzić.
Głośna obecnie sprawa Wałęsy, pytanie, czy jako młody człowiek gdzieś coś podpisał czy nie, nie jest zapewne możliwa do wyjaśnienia, natomiast mamy stu procentowe dowody na to, ze bezpieka fabrykowała i rozpuszczała fałszywe dokumenty na jego temat, żeby podkopać zaufanie do człowieka numer jeden w opozycji. Robota bezpieki trafiała na podatny grunt. Cudowny człowiek, pani Walentynowicz okazała się doskonałym narzędziem w ręku bezpieki. Dziś typy spod ciemnej gwiazdy w rodzaju Kurtyki znajdują nie tylko setki padalców do pomocy, ale setki tysięcy naiwniaków chętnych do tego, żeby mu jego bezpieczniacka robota się udała. Wiara jest zawsze niebezpieczna, a chętnych do manipulowania naiwnymi nigdy nie brakuje.
Brzostowski (7067 punktów)
>Niezależnie czy Jarosław Kaczyński coś podpisał, czy nie okazał się najlepszym współpracownikiem bezpieki i co do tego też nie ma najmniejszej wątpliwości.

Wierzy Pan w to? Wiara czyni cuda!
24-06-2008 10:02 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Wierzy Pan w to?

Tu nie chodzi o wiarę.
Jeśli dobrze zrozumiałem, to kol. Koraszewski nie prezentuje konkretnych przypadków jako faktów; on przedstawia cele i mechanizmy działania komunistycznej bezpieki i IPN-u.
A te są identyczne.

fides ex necessitate esse non debet
Brzostowski (7067 punktów)
>A te są identyczne.
To chyba za daleko posunięta teza.
qazad (130 punktów)
W poniedziałek na TVN będzie film-dokument "trzech kumpli" - o Stanisławie Pyjasie, Władysławie Wildsteinie i Lesławie Maleszce - który na nich donosił. Może warto oglądnąć ?
Cieślański (994 punktów)
Lipa kwiitnie
IPieNiacze zawzięli się na Bolka.
Moim zdaniem robią karierę beletrystyczną za państwowe pieniądze żerując na nacjonalistycznych obsesjach kaczogrodu.
Ale artyzm i sławę Roberta Ludluma osiągną dopiero wtedy, gdy opiszą Układ Agenta Lolka.
Prawdziwy lub zmyślony.
Nie na darmo Watykańscy mocno się głowią jak wyślizgać Karola ze świętości.
Z punktu widzenia obowiązującej tam oficjalnie propagandy homofonii liturgicznej, mają sporo racji, bo Lolek w trakcie papieżenia, za bardzo kolegował się z gejami szefującymi CIA.
Jeśli JotPitTwu okaże się agentem, to się nawrócę, na alkoholizm rzecz jasna, bo zabobonów nie trawię, zwłaszcza w sosie nacjonalistycznym
Tym czasem dla narodowego pojednania Polaków, błogosławionym darem niebios było by udowodnienie prawdziwej lub zmyślonej agenturalności Wojtyłły.
W świetle sprawa międzynarodowego i standardów obyczajowych wszystko jest O'kay, bo polscy agenci i oficerowie pracowali dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, czyli kraju uznawanego na całym świecie.
We wszystkich krajach służby zachowują ciągłość, trzymają "mordę kubeł" 70 do 100 lat i standardowo obsadzają swoimi ludźmi najwyższe stanowiska państwowe.
Tylko nasze pobożne "prawiczki" rżną pod sobą kolejne konary, na których siedzą.
Prawicowe oszołomy rozdmuchały histerię obrzydzania polskich służb specjalnych -"narodowi", jednocześnie budując własne struktury na młodszych kadrach tychże.
Schizofrenia paranoidalna podobno bierze się z wirusów ptasich odchodów.
U nas ta zaraza też rozprzestrzenia się z lizusów kaczej grupy.
(DIY - literkę "y" pominąłem rozmyślnie, czyli z premedytacją, literkę "d" zamiast "gr" każdy może dostawić sobie sam).
Kaczyści z IPN, na Olka Kwaśniewskiego też się zawzięli.
Intryga z przypisaniem finansowania kampanii przez biznes paliwowy spaliła na panewce.
Ale On i tak jest czasowo nie do "ugryzienia", bo wykłada na jezuickim uniwersytecie w USA.
W każdym razie jest bezpieczny do czasu, aż IPN zdemaskuje agenta Lolka.
Wtedy zarzucą mu finansowanie kampanii przez mafię katolicką, czyli tzw. "Octopus dei"
Może nawet puszczą za nim międzynarodowe listy gończe za przejażczkę z Wojtyłą w akwarium na kółkach, czyli papamobile.
Będziemy Go ukrywać w naszych postkomunistycznych piwniczkach suto zaopatrzonych.
Dla mnie, jako Żyda po babci, było by zaszczytem leczyć potajemnie jego goleń, dwójniakiem na miodzie lipowym, aż do kolejnego objęcia władzy prze SLD.
A lipy właśnie kwitną na pasiece ojca.
PZDR, Jerzy Cieślański


bóg jest oszustwem

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365