Proszę wybaczyć, że zamieszczam tutaj wątek na ten temat ale nie znalazłem lepszego działu. Nie będzie o Polsce tylko o małym azjatyckim państewku tyle, że sprawa wywołuje ogolnospołeczną dyskusję. Prawdopodobnie w najbliższych dniach dojdzie do zfinalizowania wymiany "jeńców" między libańskim Hezbollahem a Izraelem. Specjalnie używłem cudzysłowia bo ani z jednej ani z drugiej strony wymieniani nie będą wcale jeńcy. Dokładniej. Nasralla - przywódca szyickiej organizacji obiecuje oddać dwóch izraelskich żołnierzy porwanych dwa lata temu. Jak może Państwo pamietają porwanie to zapoczątkowało tragiczna w skutkach tzw II Wojnę Libańską. Osobiście nie wierzę, że są oni przy życiu, Nasralla nie puszcza pary z gęby na ten temat ale większośc Izraelczyków przekonana jest, że odda zwłoki. Obiecuje także dostarczyć wiarygodne wiadomości na temat pojmanego przed kilku laty nawigatora Rona Arada. Żąda w zamian wydania niejakiego Samira Kuntare. Czlowiek ten około 20 lat temu przeszedł potajemnie granicę libańsko-izraeslka i pobliskim miasteczku Maaolot wdarł się do prywatnego domu po czym porwał ojca rodziny i 4-letnią córkę. Otoczony wojskiem i policją zastrzelił ojca a kolbą rozłupał czaszkę dziecka po czym się poddał. Dostał dożywocie. Teraz prawdopodobnie wyjdzie z więzienia i jako bohater powórci do Libanu gdzie czeka na niego już wspaniałe powitanie. Proszę Państwa Samir Kuntara prosił o ODŁOŻENIE WYMIANY o kilka miesięcy bowiem ... chce skończyć w więzieniu rozpoczęte magisterium. Jeśli gość robi magisterkę to nasz Gilad Szalit (więzień gazyjskiego Hamasu) pewnie już się w tamtejszym więzieniu habilitował.
|