>
Jestem z Tobą... >
Gdy światło widzę dziś nad sobą,>
to wiem że jestem właśnie z tobą>
i życie piję razem z winem>
i kocham... ciepło czuję miłe...>
Jestem dziś taka... rozmarzona,>
barwą twych słów rozkojarzona.>
Nie znałam uczuć tak łagodnych,>
czystych mych myśli i swobodnych,>
co lecą w przestrzeń, by cię znaleźć>
i tam wysoko razem szaleć ->
w tańcu miłości co zachwyca,>
dotykiem dłoni żar roznieca.>
Tańczymy w chmurach, czuję bicie>
serca twojego... milczę skrycie...>
Dźwięki muzyki tu dochodzą...>
i to co smutne... już łagodzą...>
___________________________>
Nie jestem z Tobą (a szkoda)
Od tak już dawna... jakby od zawsze
Rolę grasz główną w niespełnionym
Marzeniu moim. Co gorsza także
Przed Tobą nigdy nie wyrażonym.
Ten ogień ciągle we mnie buzuje
Choć między nami nic się nie działo
Mnie wciąż niezmiennie elektryzuje
Tak Twój intelekt jak Twoje ciało.
Ach! Gdyby kiedyś fortuna szczodra
Raz chociaż prośby me wysłuchała
Bym ujrzał piersi i kształtne biodra
Coś je w bieliznę przyodziała.
Zgadywać Twoje skryte życzenia
Zdradzane ledwo tłumionym krzykiem
Móc doprowadzić Cię do omdlenia
Łowiąc najczulsze miejsca dotykiem.
Choć moc przesądów ciągle nas straszy
Wiem jak to bardzo byłoby miło
Ustami błądzić, gdzie dziadkom naszym
Nawet by nigdy się nie przyśniło.
Bo czyż być może coś piękniejszego
Gdy czar Twój bardzo pali mnie wszędzie
Od odkrywania skarbu skrytego
Co pod bielizną wilgotny będzie?
Gdy nie panując nad swym szaleństwem
U bram finału staję nareszcie
To i tak myślę, że jest przekleństwem
Fakt, iż się cały tam nie pomieszczę.
Chociaż daleko mi do Twojej wrażliwości, chciałem powiedzieć, że można to widzieć również tak.
P.s.
Zmień pseudonim. Nie-Mirą jesteśmy wszyscy. Ty zasługujesz na więcej.
Pozdrawiam