Na mnie wiedeń nie zrobił żadnego wrażenia. Za mało tam dla mnie wiszącej w powietrzu rozpierduchy której szukam po miastach. Powietrze, jak dla mnie, musi pachnieć czyms nieprzyzwoitym, a tego nie czułem, choć nocowaliśmy między dwoma burdelami... Tak jak w Pradze ( przynajmniej Pradze z czasów kiedy tam jeździłem ), czy Dublinie sprzed inwazji (także) polskich emigrantów. Kwestia gustu pewnie. Bo obiektywnie to piekne miasto, etc, etc....
|