 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-03-2007 10:55 | mateusz | why? why? why? | trafiłem na tę stronę przypadkowo - żałuję, że dopiero teraz. bardzo mnie zaciekawiła. zawsze myślałem, że racjonalne myślenie polega na samodzielnym posługiwaniu się tym narzędziem, jakim jest mózg. ale tutaj doznałem olśnienia, bo jak widać nie dla wszystkich jest to takie jasne!!! STRONA PO ANGIELSKU, PROWADZONA NA RZECZ NAWRÓCENIA POLAKÓW ZE ZŁEJ DROGI GŁOSZENIA DOBREJ NOWINY O ZBAWIENIU!!! cieszy mnie, że są ludzie, którzy w tak jawny sposób potwierdzają, że dają się manipulować, bo mam przynajmniej konkretnych adresatów pierwszej mojej wypowiedzi. Martwi mnie jednak to, że każda krytyka z mojej strony takiego "racjonalnego" myślenia będzie odebrana jako atak na "wolnomyślicieli", którzy chcą głosić Polakom "dobrą nowinę" o braku zbawienia. Dla mnie wiara nie jest sposobem na zapełnienie białych czy czarnych plam w zagmatwanej nauce Kościoła. Bo Kościół nie jest "chrytatywną instytucją użyteczności publicznej im. Jezusa Chrystusa", która musi mieć uzależnionych od siebie klientów dla spłacenia długów zaciągniętych w historii np. przy budowaniu bayliki św. Piotra. Dla mnie Kościół to dom! tak jak ten rodzinny - pełen miłości, wzajemnej troski, szacunku, gdzie jest miejsce na wszystko - miłość, zdradę, przebaczenie, pomoc, bunt, brak zrozumienia, odejścia i powroty. Dlatego jest w Nim miejsce dla takich kapłanów, którzy świrują w imię nie wiadomo czego. Jest w nim miejsce dla mnie - i dla każdego. A wiara jest jak środowisko naturalne - bo w swoim wolnym i niezależnym (!!!) myśleniu sam dostrzegam, że nie na wszystko mam odpowiedź, że w sytuacji cierpienia mam więcej pytań niż odpowiedzi. A jednak żyję dalej i wierzę dalej. [sorry for my english] I give my regards to all the Authors of this site (in Your language, for You to understand) . I wish You all to find the source of real hope and faith, that won't let You down in days of crisis. I've found mine. Good luck!!! |
| J.Szulc (5723 punktów) | > trafiłem na tę stronę przypadkowo - żałuję, że dopiero> teraz. bardzo mnie zaciekawiła. zawsze myślałem, że> racjonalne myślenie polega na samodzielnym posługiwaniu się> tym narzędziem, jakim jest mózg. ale tutaj doznałem> olśnienia, bo jak widać nie dla wszystkich jest to takie> jasne!!!> STRONA PO ANGIELSKU, PROWADZONA NA RZECZ NAWRÓCENIA POLAKÓW> ZE ZŁEJ DROGI GŁOSZENIA DOBREJ NOWINY O ZBAWIENIU!!! cieszy> mnie, że są ludzie, którzy w tak jawny sposób potwierdzają,> że dają się manipulować, bo mam przynajmniej konkretnych> adresatów pierwszej mojej wypowiedzi.> Martwi mnie jednak to, że każda krytyka z mojej strony> takiego "racjonalnego" myślenia będzie odebrana jako atak> na "wolnomyślicieli", którzy chcą głosić Polakom "dobrą> nowinę" o braku zbawienia.> Dla mnie wiara nie jest sposobem na zapełnienie białych czy> czarnych plam w zagmatwanej nauce Kościoła. Bo Kościół nie> jest "chrytatywną instytucją użyteczności publicznej im.> Jezusa Chrystusa", która musi mieć uzależnionych od siebie> klientów dla spłacenia długów zaciągniętych w historii np.> przy budowaniu bayliki św. Piotra. Dla mnie Kościół to dom!> tak jak ten rodzinny - pełen miłości, wzajemnej troski,> szacunku, gdzie jest miejsce na wszystko - miłość, zdradę,> przebaczenie, pomoc, bunt, brak zrozumienia, odejścia i> powroty. Dlatego jest w Nim miejsce dla takich kapłanów,> którzy świrują w imię nie wiadomo czego. Jest w nim miejsce> dla mnie - i dla każdego. A wiara jest jak środowisko> naturalne - bo w swoim wolnym i niezależnym (!!!) myśleniu> sam dostrzegam, że nie na wszystko mam odpowiedź, że w> sytuacji cierpienia mam więcej pytań niż odpowiedzi. A> jednak żyję dalej i wierzę dalej.> [sorry for my english] I give my regards to all the Authors> of this site (in Your language, for You to understand) . I> wish You all to find the source of real hope and faith,> that won't let You down in days of crisis. I've found mine.> Good luck!!!Mie będę Ci odpowiadać w języku angielskim z prostej przyczyny... jest on dla mnie na tyle obcy, że nie warto wznosić się nie na swoje wyżyny.  . Jednak, co do poruszonego wątku wiary.... zgadzam się z Tobą. Myślę, że mylą sie naiwni, że nie wierzą, bo krytykują, znajdują zaprzeczenia, afery i tym podobne... Mylą się również fanatycy... Kościół, taki przez duże "K", to dom. I był taki w samym swym założeniu. Przykre, że wypaczamy przez wieki ten obraz. To nie gdzie indziej, ale tam, powinniśmy szukać chwili wytchnienia, czasu na refleksję... Dla mnie Kościół to ja i moje pytania, mój czas na zadumę. Nie bałwochwalczość, złocenia, paniusie (nie koniecznie w beretach!!!), które muszą sie zaakcentować w środowisku. To wiara w coś, co niekoniecznie muszę do końca rozumieć. To swego rodzaju tajemnica... Pozdrawiam... 
---
|
|
| LEGION (3161 punktów) | > Dla mnie Kościół to dom!Bardzo ciekawa analogia. > tak jak ten rodzinny - pełen miłości, wzajemnej troski,> szacunku, gdzie jest miejsce na wszystko - miłość, zdradę,> przebaczenie, pomoc, bunt, brak zrozumienia, odejścia i> powroty. Dlatego jest w Nim miejsce dla takich kapłanów,> którzy świrują w imię nie wiadomo czego. Jest w nim miejsce> dla mnie - i dla każdego.Dom w którym jest miejsce na zdradę, bunt, brak zrozumienia, odejścia, zwykłem nazywać patologicznym. Dzieci wychowywane w takim środowisku nabywają wiele skrzywień, czasem mniej, czasem bardziej widocznych, ale w każdym przypadku utrudniających życie wśród innych ludzi. NIE KLIKAĆ
|
|
| Pandorra (1289 punktów) | > zawsze myślałem, że racjonalne myślenie polega na samodzielnym posługiwaniu się >tym narzędziem, jakim jest mózg. ale tutaj doznałem >olśnienia, bo jak widać nie dla wszystkich jest to takie jasne!!!
Jak widac
>STRONA PO ANGIELSKU, PROWADZONA NA RZECZ NAWRÓCENIA POLAKÓW >ZE ZŁEJ DROGI GŁOSZENIA DOBREJ NOWINY O ZBAWIENIU!!! cieszy >mnie, że są ludzie, którzy w tak jawny sposób potwierdzają, >że dają się manipulować, bo mam przynajmniej konkretnych >adresatów pierwszej mojej wypowiedzi.
Nie bardzo widzę związek języka z manipulacją. Po angielsku raczej nie dla Polaków, chociaż sa wśród nas i tacy, którym język angelski nie zrobiłby w odbiorze większej różnicy.
>Martwi mnie jednak to, że każda krytyka z mojej strony >takiego "racjonalnego" myślenia będzie odebrana jako atak >na "wolnomyślicieli", którzy chcą głosić Polakom "dobrą nowinę" o braku zbawienia. Skoro Cię martwi, to po co to robisz?
>Dla mnie wiara nie jest sposobem na zapełnienie białych czy >czarnych plam w zagmatwanej nauce Kościoła. Niewiara tez nie, i co z tego? >Bo Kościół nie jest "chrytatywną instytucją użyteczności publicznej im. >Jezusa Chrystusa", Nie jest dla Ciebie, a jest dla mnie. Nadal nic z tego nie wynika.
>Dla mnie Kościół to dom! tak jak ten rodzinny - pełen miłości, wzajemnej troski, >szacunku, gdzie jest miejsce na wszystko - Ja bardzo dziękuję za taki dom. Pozostanę przy swoim, jeśli można, bo nikt mnie w nim nie obrzuca błotem, nie obraża z racji odmiennych poglądów i szanuje mój wybór. W kościele bym tego nie miała.
Odnośnie jezyka - to na koncu to dla szpanu tak?
|
|
| Jarek Kubaszewski | >Martwi mnie jednak to, że każda krytyka z mojej strony >takiego "racjonalnego" myślenia będzie odebrana jako atak >na "wolnomyślicieli", którzy chcą głosić Polakom "dobrą >nowinę" o braku zbawienia. Wolnomyślicielstwo wcale nie polega na głoszeniu jakiejś dobrej nowiny ale na swobodnej wymianie myśli (oczywiście posługujac sie argumentami racjonalnymi). Pozdrawiam
|
|
| Przemek K. | Masz prawo uważać Kościół za dom. Masz prawo poszukiwać w jego nauce odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Tyle, że w oby tych przypadkach odwołujesz się do swojej sfery irracjonalnej (zauważ proszę, że w obu przypadkach piszesz o własnych "odczuciach"). Masz prawo to robić, ale trudno mieć pretensje do innych o to, że starają się ograniczyć do sfery rozumowej (w odniesieniu do filozofii lepiej można by powiedzieć "empirycznej"). Co do "manipulacji" -- środkiem rozmów jakie tu się prowadzi powinna być (chyba wszyscy tego pragną) dyskusja w oparciu o racjonalne argumenty. A taka nie jest manipulacją. To oczywiście nie znaczy, że nie trafiają się dyskutanci, którzy starają się "manipulować". Często zresztą czynią to nieświadomie. Tym czego możemy tu pragnąć poza dyskutowaniem we własnym gronie, jest lansowanie rozumu jako wspólnej płaszczyzny rozmów -- zwłaszcza tych ideowo-politycznych. Sam powinieneś wiedzieć, że wiara jest "łaską" i nie każdemu została dana. A rozum ma każdy (choć nie każdy taki sam  ). I myślę, że mogę tu użyć liczby mnogiej mówiąc, że pragniemy by polska polityka opierała się na rozumie, a nie na wartościach irracjonalnych, dla których właściwym miejscem są prywatne przekonania.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|