Ziemia.
Wisi pośród ruchomej, gwieździstej kotary, pędzi wirując wokół słońca ognistego. Jej skaliste, szacowne, prawiekowe bary przytrzymują korzenie winogronowego krzewu, który jak dotąd owoców nie daje dojrzałych i godnych do noszenia korony wybawienia wszystkiego co na świecie żyje. A przecież taki los nam został przeznaczony! Z jej wnętrza ciągniemy życiodajne soki do wzrastania ku niebu nieogarnialnemu. Jesteśmy owocami i czynimy skoki w objęcia wieczności, jedynego domu, gdzie mieszka tajemnica ludzkiego spełnienia; która nie nazywa się rozpłynięciem, śmiercią, lecz gwiazdą zaranną, panią rozpoznania, sztuką obcowania z sercem i mądrością. Ziemio jesteś słowem z taką wielką treścią, że, nie pomieszczą jej w sobie wszystkie księgi. Patrzymy zdumiewając się twą wspaniałością. którą kryjesz po wszystkich horyzontów kręgi. Gaja nieziemska-wyzwanie i dziedzictwo nasze, w pieczę oddane przed wszystkimi wiekami Po to aby wzrastały małe ludzkie dusze. kiedyż będziemy wreszcie władcami godnymi tworzyć jej piękno, urok oraz majestaty, budować pokój zamiast wojennego miecza? Lecz przechodzenie nasze sprawia wciąż niestety, że syzyfowa praca stale się roztacza.
|