Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wróżki - fakty i mity

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
29-05-2008 21:01Rafał Gryska (55 punktów)Wróżki - fakty i mity
Ocena 1 na 1
Po tragicznej śmierci mojej teściowe, każdy na swój sposób starał sobie wytłumaczyć pewne fakty. Każdy starał się zrozumieć, dlaczego...? Osobą, która nieco mnie zaskoczyła, w sposobie znalezienia odpowiedzi na przyczynę całego zajścia, była, i jest nadal, moja szwagierka. O odpowiedź nie poprosiła prywatnego detektywa, psychiatrę, czy choćby teologa, ale wróżkę. A ta sypała odpowiedziami jak z rękawa. Stworzyła otoczkę grozy wokół domu mojej teściowej, doprowadzając moją szwagierkę do lęku przed wejściem do jego wnętrza. Dziwnym trafem w domu nagle zaczęły strzelać żarówki w jej obecności, a w powietrzu unosił się zapach śmierci. Duch złego teścia szalał po domu. A może to psychika szalała? Osobiście nie wierzę w życie po śmierci. Nie wierzę też w nadzwyczajne zdolności wróżek, a jeśli nawet, to na pewno nie łączą się ze zmarłymi. Dziwi mnie często fakt, że tak wielu zaprzysięgłych chrześcijan, stara się korzystać z "wiedzy" jasnowidzów i wróżek, przed którymi tak mocno przestrzega Biblia. Ingerowanie w siły nadprzyrodzone, jest wg niej, próbą złamania pewnych świętych zasad. I może być bardzo niebezpieczne. Moja babcia mówiła, że dobrych ludzi duchy się nie czepiają. I że tylko ci, co mają nieczyste sumienie, mogą się ich obawiać. Jaka jest prawda, tego chyba nie wie nikt. Nie zmienia to faktu, że moja szwagierka chyba zbyt serio bierze sobie do serca słowa tej pani, co raczej nie wpływa pozytywnie na racjonalne myślenie, a wręcz doprowadza do nieuzasadnionych leków. Czy wierzycie we wróżki ich ich nadprzyrodzoną moc? Czy można przepowiedzieć przyszłość i czy w ogóle to ma sens? Jaki jest Wasz stosunek do życia po śmierci? I czy można rozmawiać z istotami ze świata niematerialnego?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz
>Moja babcia mówiła, że dobrych
>ludzi duchy się nie czepiają.

Ponieważ racjonaliści to sami dobrzy ludzie, więc chyba nie za bardzo pomożemy...
Rafał Gryska (55 punktów)
>>Moja babcia mówiła, że dobrych
>>ludzi duchy się nie czepiają.
>Ponieważ racjonaliści to sami dobrzy ludzie, więc chyba nie za bardzo pomożemy...
I wierzę w to bezwarunkowo


Uragano
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
> Czy wierzycie we wróżki ich ich nadprzyrodzoną moc?
Tylko w przyrodzoną.
>Czy można przepowiedzieć przyszłość i czy w ogóle to ma sens?
Robią to meteorolodzy, sens proszę wymierzyć samemu
>Jaki jest Wasz stosunek do życia po śmierci?
Śmierć to koniec życia. Zatem o czym mowa?
>I czy można rozmawiać z istotami ze świata niematerialnego?
Pewnie! Robimy to codziennie na czatach, forach, itp...


Miałem przyjemność być na wykładach/szkoleniach prowadzonych przez pana Dariusza Tarczyńskiego. Wspomniany świetnie tłumaczył jak działają wróżki, robił też demonstracje od których dostawaliśmy gęsiej skórki. Na szczęście wszystko tłumaczył co, jak, skąd i dlaczego.
Polecam książki w/w.

Na racjonaliście jest (loguje się) osoba zawodowo (zarobkowo) trudniąca się wróżbiarstwem.
Być może odezwie się i wypowie...
Wbrew pozorom to zawód wymagający ogromnych umiejętności i sporej wiedzy.
Asado (486 punktów)
Ja nie wierzę we wróżki, możliwość przewidywania przyszłości, nie wierzę w tarota, astrologię (jak sobie uświadomiłam, po przeczytaniu Rozplatania tęczy Dawkinsa, jak wielką bzdurą jest astrologia to nawet horoskopy w gazetach już mnie nie bawią) .

Wizytę u wróżki zazwyczaj składa osoba wierząca, że wróżka może pomóc, z problemem do rozwiązania. Sprytna wróżka - psycholożka jest w stanie szybko prześwietlić takiego delikwenta, a nawet jak się nie da prześwietlić to może strzelać - ma 50% szans, że trafi. A że ludzie najczęściej przychodzą z problemami sercowymi i finansowymi to diagnoza jest prosta.

Poza tym siła sugestii robi swoje. Historia z życia wzięta: babcia mojego znajomego powiedziała mu kiedy miał kilkanaście lat, że wiele lat temu jak była u wróżki to dowiedziała się, że jej najukochańszy wnuczek zginie tragicznie w wypadku samochodowym w wieku 23 lat. I że ma na siebie uważać - w znaczeniu że jest tym najukochańszym, hmmm albo może każdemu wnuczkowi to powiedziała na wszelki wypadek... Śmieszne prawda? Jakim trzeba być naiwniakiem, żeby uwierzyć w tego typu historię?! A jednak można. Mój znajomy dopiero jak skończył te 24 lata to przyznał, że czuje ulgę - pomimo, że jest sceptycznie nastawionym do rzeczywistości facetem i oficjalnie we wróżki i ich przepowiednie nie wierzy. Moim zdaniem jest to dość pouczająca historia: po pierwsze żeby samemu podobnych głupot nie pleść, bo można komuś zatruć kawałek życia albo co gorsze "zaprogramować" go żeby dążył do spełnienia przepowiedni, po drugie żeby starać się być odpornym na taką manipulację. I może nawet po trzecie - trzeba tym, którzy w bzdury wierzą wybijać je z głowy dla ich własnego dobra i dla bezpieczeństwa otoczenia.
Spełniające się przepowiednie to albo czysty przypadek albo manipulacja człowiekiem.

Z istotami ze świata materialnego można jak najbardziej rozmawiać. Wystarczy być schizofrenikiem
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Jaki jest Wasz stosunek do życia po śmierci?
>
Czyjej?
Adam Barycki
30-05-2008 09:55 
 Ocena 3 na 3
LEGION. (3161 punktów)
Przyznaj sie! To TY jesteś zawodową wróżką!

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
30-05-2008 10:13 
 Ocena 8 na 8
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Przyznaj sie! To TY jesteś zawodową wróżką!
>
Nie przyznam się. Powiem tylko, że mam na imię Helena.
Adam Barycki
31-05-2008 19:19 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Nie przyznam się. Powiem tylko, że mam na imię Helena.

No prawie prawdziwa przepowiednia
tuptuś
>>Jaki jest Wasz stosunek do życia po śmierci?
>>
>Czyjej?
>Adam Barycki
**********************
Wrożki, mity ,to chłam obyczajowy.
Wolę rzeczywistosc,niz te brednie.
To symptomy myślenia życzeniowego,
typowe dla naszej mentalnośći narodowej.
******************************
Po śmierci jest jeden wielki niebyt.. To jest jasne!
31-05-2008 19:31 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Po śmierci jest jeden wielki niebyt.. To jest jasne!
>
Jak słońce i niebyt razem wzięte.
Adam Barycki
@ffe?
> Moja babcia mówiła, że dobrych
>ludzi duchy się nie czepiają. I że tylko ci, co mają nieczyste sumienie, mogą się ich obawiać. Jaka
>jest prawda, tego chyba nie wie nikt.

Psychologia i psychiatria mają pewne podejrzenia. Odnośnie zrównoważenia psychicznego - czy raczej jego braku

>I czy można rozmawiać z istotami ze świata niematerialnego?

Jako że materia nijak nie chce oddziaływać z niematerią, nie ma żadnego sposobu doświadczenia świata niematerialnego.
keymak (3379 punktów)
> I czy można rozmawiać z istotami ze świata niematerialnego?
Aby na nie odpowiedzieć musiałbym znać odpowiedź na pytanie czym mówią "istoty ze świata niematerialnego". No i co to jest ten świat niematerialny.

Niestety nie znam odpowiedzi na te pytania, więc nie zawracam sobie głowy Twoim pytaniem.

Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365