 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-03-2005 02:38 | mariusz | dobroć Boża | Wielu uczestników tego forum to ludzie wierzący w Boga i do nich chciałbym skierować to pytanie. Twierdzicie, że Bóg jest miłością, sprawiedliwością, dobrocią. Dlaczego więc człowiek choruje, a dokładniej skąd się wzięły bakterie i wirusy chorobotwórcze? Stworzył je Bóg!, ale nie pasuje to do miłościwego Boga.
Chyba niewyewoluowały? |
| gooa (746 punktów) | dobroć Boża | >Wielu uczestników tego forum to ludzie wierzący w Boga i >do nich chciałbym skierować to pytanie.
Wierzacy w co ? ... w religie.
Sa tez tacy, ktorzy nie chcac stworzyc "nowej religii" (kosciola, co za tym idzie), wisza pomiedzy racjonalnym mysleniem i pytaniami nie mniej racjonalnymi - dlaczego ? w jakim celu ? - istniejemy, istnieje to wszystko...
>Twierdzicie, że Bóg jest miłością, sprawiedliwością, >dobrocią.
Taki obraz Boga stworzyly religie.
>Dlaczego więc człowiek choruje, a dokładniej skąd się >wzięły bakterie i wirusy chorobotwórcze?
Przyznam, ze jest to jednym z glownych pytan, jakie sobie zadaje, odpowiedz widze tylko jedna,
Sprawiedliwosc uniwersalna. To nie emocje, to racjonalna proba szukania odpowiedzi.
|
|
| Marcin_M (596 punktów) | Nie jestem człowiekiem wierzącym ale jakiś czas temu byłem więc Ci odpowiem jak tłumaczy to wiara katolicka. Był sobie raj a w nim Adam i Ewa. Rosło sobie w tym raju drzewo znajomości dobra i zła. Bóg zakazał ludziom jedzenia owoców z tego drzewa. Niestety ludzie ci okazali się niegrzecznymi dziećmi i za namową diabła zeżarli owoc zakazany. No i Bóg się strasznie wkurzył, wywalił ludzi z raju i przez to my czyli ich potomkowie musimy cierpieć. Wynika z tego, że ludzie sami są sobie winni. Banalnie proste wytłumaczenie. Nasuwa się teraz taka kwestia. Skoro Bóg jest wszechwiedzący to wiedział, że jak stworzy owoc zakazany to ludzie go zjedzą. Cóż za ironia losu...
|
|
 | | mariusz | Odp: dobroć Boża | >wywalił ludzi z raju i przez to my czyli ich potomkowie musimy cierpieć. Wynika z tego, że ludzie sami są sobie winni. >Banalnie proste wytłumaczenie. Nadal nie wyjaśnia to faktu istnienia bakterii i wirusów.
>Nasuwa się teraz taka kwestia. Skoro Bóg jest wszechwiedzący to wiedział, że jak stworzy owoc zakazany to ludzie go zjedzą. Cóż za ironia losu... Czyli Bóg nie jest wcale taki dobry, jak to sobie wyobrażają niektórzy.
|
|
|  | | Marcin_M (596 punktów) | >Nadal nie wyjaśnia to faktu istnienia bakterii i wirusów.
Oczywiście, że nie wyjaśnia. Biblia nie wyjaśnia przecież takich rzeczy. W czasach kiedy Biblia była pisana nikt nie słyszał o bakteriach i wirusach. Może Bóg po prostu stworzył te organizmy dopiero po tym jak wyrzucił ludzi z raju? Tak żeby nam bardziej dowalić! A tak poważnie mówiąc to nie ma sensu szukać jakichś racjonalnych odpowiedzi w Biblii czy wierze. To do niczego konkretnego nie prowadzi.
>Czyli Bóg nie jest wcale taki dobry, jak to sobie wyobrażają niektórzy.
No pewnie nie jest taki dobry. Oczywiście przy założeniu że istnieje.
|
|
| Oless (982 punktów) | dobroć Boża | > Chyba niewyewoluowały?A dlaczego nie ? Przecież wiadomo że upadek człowieka zdegenerował przyrodę. Zauważ że Bóg miał wszystko stworzyć dobrym a nawet zwierzęta na początku wszystkie były roślinożerne. Znamy przecież bakterie jak najbardziej pozytywne.. Zob Rz 8,18-22 "Gdyż stworzenie poddane zostało znikomości [..]...samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli skażenia[..] Wiemy bowiem ze całe stworzenie wespół wzdycha aż dotąd. A nie tylko ono lecz i my sami [..] oczekując odkupienia ciała naszego. " Zreszta takiej odpowiedzi na pewno sie spodziewałeś. Tylko po co takie pytania. Filozofia ma to do siebie że swiatopogląd silnie determinuje zarówno pytania jak i odpowiedzi. Lepiej pomyśl o tym jak o zagadnieniu biologicznym i spytaj o to samych przyrodników. Ja w swoim podręczniku znalazłem kenepcje że wirusy powstały w wyniku uproszczenia się bakterii. Prawda że to o wiele ciekawsze ?
|
|
 | | mariusz | Odp: dobroć Boża | To, że te bakterie powstały w wyniku ewolucji jest dla mnie oczywiste. Wydaje mi się jednak, że dla wierzących w Boga, już takie oczywiste nie jest. Stąd takie pytanie, (adresowane do wierzących w Boga). Jeśli Twiom zdaniem te mikroorganizmy mogły powstać w wyniku ewolucji, tzn. że inne także. Ewolucja jest więc faktem.
|
|
|  | | myśliciel | >To, że te bakterie powstały w wyniku ewolucji jest dla mnie oczywiste. >Wydaje mi się jednak, że dla wierzących w Boga, już takie oczywiste nie jest.
Jeżeli chodzi o ewolucję to sprawa jest bardziej złożona. Jest naukowo udowodnione, że niektóre gatunki przez miliony lat prawie nic się nie zmieniły czyli praktycznie nie ewoluowały a inne intensywnie ewoluowały w stosunkowo krótkim czasie. Wynika z tego, że ani zwolennicy teorii ewolucji ani kreacjoniści nie mają racji a raczej i jedni i drudzy mają ją po części.
Wygląda na to, że Bóg stworzył świat daleko bardziej skomplikowanym niż jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić. Może jednym gatunkom pozwolił na ewoluowanie a innym nie, podobnie jak człowiekowi pozwolił aby ten miał własne zdanie a zwierzętom nakazał posługiwać się wyłącznie instynktem.
W Biblii są opisane relacje Bóg - człowiek oraz wszystko co jest potrzebne do zbawienia. Nie można jej zatem traktować jak encyklopedii albo leksykonu biologii.
Pozdrawiam
|
|
| |  | | mariusz | > Jeżeli chodzi o ewolucję to sprawa jest bardziej złożona. >Jest naukowo udowodnione, że niektóre gatunki przez miliony lat prawie nic się nie zmieniły czyli praktycznie nie ewoluowały np latimeria
>a inne intensywnie ewoluowały w stosunkowo krótkim czasie. Wynika z tego, że ani zwolennicy teorii ewolucji ani kreacjoniści nie mają racji a raczej i jedni i drudzy mają ją po części. Niekoniecznie, ewolucja to nauka wciąż się rozwijająca, zatem odpowiedzi na pytania, na które dziś nie jesteśmy w stanie sobie odpowiedzieć, mażemy poznać niebawem.
>Wygląda na to, że Bóg stworzył świat daleko bardziej skomplikowanym niż jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić. Może jednym gatunkom pozwolił na ewoluowanie a innym nie, O takim rozwiązaniu jeszcze nie słyszałem. Jak więc nazwać tą teorię?
>W Biblii są opisane relacje Bóg - człowiek oraz wszystko co jest potrzebne do zbawienia. Nie można jej zatem traktować jak encyklopedii albo leksykonu biologii. To prawda, zależy mi jednak na uzyskaniu odpowiedzi, czy to Bóg stworzył organizmy odpowiedzialne za wszelkie choroby? >Pozdrawiam
|
|
| | |  | | myśliciel | >>W Biblii są opisane relacje Bóg - człowiek oraz wszystko co jest potrzebne do zbawienia. Nie można jej zatem traktować jak encyklopedii albo leksykonu biologii. >To prawda, zależy mi jednak na uzyskaniu odpowiedzi, czy to Bóg stworzył organizmy odpowiedzialne za wszelkie choroby?
Wierzący uważają, że Bóg stworzył człowieka zatem załóżmy, że bakterię również. Skoro niektórzy ludzie dopuszczają się morderstw to dlaczego niektóre bakterie nie miałyby "dopuszczać się" chorób? Opisywane w Biblii "skażenie" dotyczy przecież tego świata, naszego świata. A dlaczego doszło do owego "skażenia", dlaczego człowiek wybiera zło (morderstwo), toż to wybór absurdalny!? Może Bóg dopuszcza do tego bo nie chciał stworzyć automatów robiących dokładnie to co by On nakazywał?
W Biblii czytamy, że zapłatą za grzech jest śmierć. Śmierć dotyczy obligatoryjnie całego stworzenia zatem nic, oprócz Boga we wszechświecie nie jest wieczne. Przeciwnicy wiary w Boga powiedzą: jeżeli Bóg jest miłością to nie powinien dopuszczać do wojen, huraganów, trzęsień ziemi, morderstw, ukąszeń żmii itp. Ale nie nam decydować za Niego co ma robić a co nie.Może Bóg interweniuje tylko wtedy, kiedy chce?
Jedno jest pewne, jakieś 2000 lat temu Bóg podjął się brzemiennej w skutki interwencji. Jako Zbawiciel wcielił się w Jezusa Chrystusa aby swą śmiercią zapłacić za całe zło tego świata. Jeżeli uwierzymy, że Bóg w Jezusie Chrystusie jest Zbawicielem, który po swej śmierci zmartwychwstał mamy życie wieczne.
W związku z nadchodzącymi Świętami Zmartwychwstania Pańskiego wszystkim forumowiczom życzę tolerancji, umiaru, pogody ducha i mądrych przemyśleń.
myśliciel
|
|
| | | |  | | gekon | Jako Zbawiciel wcielił się w Jezusa Chrystusa aby swą śmiercią zapłacić za całe zło tego świata. Jeżeli uwierzymy, że Bóg w Jezusie Chrystusie jest Zbawicielem, który po swej śmierci zmartwychwstał mamy życie wieczne. No i właśnie ta koncepcja chrześcijańska jest dla mnie nie do przyjęcia - masochistyczna, okrutna śmierć by odkupić winę z góry jednak nadaną przez Boga ( bo Bóg tworząc człowieka musiał wiedzieć o zdolnościach człowieka do czynienia zła). Bóg karze człowieka, potem skazuje swojego syna na męczeńska śmierć , która ma rozwiązać problem zła u ludzkości i go... nie rozwiązuje. 2000 lat później mamy Auchwitz, ludzkość więc nie zdryfowała ani trochę w stronę dobra... To jest dla mnie osobowa koncepcja Boga , która do mnie ani trochę nie trafia. Bo łatwo jest wykazać, że Bóg jako taki zawiera i dobro i zło , i dzień i noc, kobietę i mężczyznę. Chrześcijańska koncepcja śmierci Jezusa i odkupienia jest próbą zaburzenia równowagi w świecie. Bóg to bardziej świadomość, trwanie, nadrzędny porządek, świadomość, która tworzy materię, równowaga. Dobro i zło w jednym... Życie wieczne? Zabawna jest chrześcijańska koncepcja życia wiecznego zbudowanego na ego. Wszystko się nie zmienia , no, drobny pryszcz, ciała mieć nie będziemy  Nie, nie, to kolejna koncepcja nie do wzięcia. Umieramy ale możemy uwolnić naszą świadomość. To taka subtelna różnica jak między umysłem a mózgiem... Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | myśliciel | >No i właśnie ta koncepcja chrześcijańska jest dla mnie nie do przyjęcia - masochistyczna, okrutna śmierć by odkupić winę z góry jednak nadaną przez Boga ( bo Bóg tworząc człowieka musiał wiedzieć o zdolnościach człowieka do czynienia zła).
Problemem nie jest to, że Bóg stworzył człowieka zdolnego do czynienia zła lecz to, że człowiek wiedząc czym jest zło wybiera je nie zważając na boskie przykazania.
> Bóg karze człowieka, potem skazuje swojego syna na męczeńska śmierć , która ma rozwiązać problem zła u ludzkości i go... nie rozwiązuje. 2000 lat później mamy Auchwitz, ludzkość więc nie zdryfowała ani trochę w stronę dobra....
To nieporozumienie. Smierć i zmartwychwstanie Jezusa nie miały przynieść raju na ziemię.Ten świat rządzi się swoimi prawami i teokracja się tu nie przyjmie. Zresztą nie o to chodzi. Sam Jezus mówi, że świat ma w nienawiści tych co w Niego wierzą, gdyż On sam nie jest z "tego świata".
>Bóg to bardziej świadomość, trwanie, nadrzędny porządek, świadomość, która tworzy materię, równowaga.
To są elementy boskiego stworzenia. Właśnie w tym rzecz aby Boga nie szukać wśród tego co On stworzył.
> Życie wieczne? Zabawna jest chrześcijańska koncepcja życia wiecznego zbudowanego na ego.
Chrześcijańska koncepcja życia wiecznego była w czasach apostołów, jest obecnie i będzie nadal obiektem drwin. Samo zmartwychwstanie jest chyba najbardziej kontrowersyjnym elementem naszej religii ale jest zarazem fundamentem na którym się ona wspiera. Sw. Paweł pisze, że jśli zmartwychwstania nie ma to chrześcijanie są ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni. Bo skoro zmartwychwstania nie ma to wszelkie wysiłki mające na celu zachowanie wiary są nic nie warte.
> Wszystko się nie zmienia , no, drobny pryszcz, ciała mieć nie będziemy Nie, nie, to kolejna koncepcja nie do wzięcia. Umieramy ale możemy uwolnić naszą świadomość. To taka subtelna różnica jak między umysłem a mózgiem...
Niedawno na tym forum wyjaśmniałem jak to się ma ze zmartwychwstaniem u chrześcijan. Zmartwychwstały Chrystus miał ciało, ale to było inne ciało niejako "przemienione". Zreszstą On sam wyjaśnia:"ani żenić się nie będą, ani za mąż wychodzić gdyż żyć będą jak aniołowie w niebie. Sw. Paweł ujął to tak: 'jeżeli jest ciało "cielesne" to jest też ciało "duchowe". Dla "racjonalnie myślących" ludzi to może być rzeczywiście zabawne. Już bez mała 2000 lat temu św.Paweł pisał:
Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. I Kor. 1, 21
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | gekon |
> "Problemem nie jest to, że Bóg stworzył człowieka zdolnego do czynienia zła lecz to, że człowiek wiedząc czym jest zło wybiera je nie zważając na boskie przykazania."Skoro ustanowił zakazy stwarzając człowieka znaczy to, że spodziewał się, że należy je ustanowić. W domyśle wiedział, że człowiek będzie je próbował łamać. Interwencjonizm i wszechmoc Boga podlegają więc albo bardzo mocnemu ograniczeniu albo Bóg jest zachowawczy. Ma więc świadomość zła w równym stopniu co człowiek. A ponieważ człowiek jest "na obraz i podobieństwo" to Bóg w równym stopniu korzysta na narzędzia zła jak człowiek... Dodając jeszcze fakt, że nie ma pojęcia dobra bez pojęcia zła całą chrześcijańską koncepcję Boga można włożyć między nielogiczne bajki. > "Smierć i zmartwychwstanie Jezusa nie miały przynieść raju na ziemię.Ten świat rządzi się swoimi prawami i teokracja się tu nie przyjmie. Zresztą nie o to chodzi. Sam Jezus mówi, że świat ma w nienawiści tych co w Niego wierzą, gdyż On sam nie jest z "tego świata"."O co chodzi więc? O okrutnego Boga, który znęca się nad swym synem? Po co? I co ta męczeńska śmierć Jezusa miała przynieść? W każdym wypadku z punktu widzenia logiki śmierć Jezusa jest bez sensu. A z punktu widzenia religii? Dziękuję za tak okrutnego Boga i tak okrutną religię. Za kult śmierci i przerażenia. Znerwicowany ten Bóg jakiś  Bóg - czyste dobro i miłość jak mówi chrześcijaństwo? Kupy się to nie trzyma bo nie ma miłości bez ninawiści a skoro Bóg jest wszystkim to również też nienawiścią. > Właśnie w tym rzecz aby Boga nie szukać wśród tego co On stworzył.To już jest chrześcijańska koncepcja Boga osobowego umieszczonego poza światem i dziełem stworzenia. Czyli de facto uznać, że dzieło stworzenia jest kiepskie i niedoskonałe bo Boga w nim nie ma. > Chrześcijańska koncepcja życia wiecznego była w czasach apostołów, jest obecnie i będzie nadal obiektem drwin. Samo zmartwychwstanie jest chyba najbardziej kontrowersyjnym elementem naszej religii ale jest zarazem fundamentem na którym się ona wspiera.Drwić nie będę. Ale Bóg nie może przeczyć prawom i stworzeniu, które ustanowił. Bóg więc jest nadrzędnym prawem fizyki, nazwijmy to w ten sposób. Życie pozagrobowe jeśli istnieje nie może być niezgodne z fizyką. Znaną nam czy nieznaną. Jedyną formą życia wiecznego jest świadomość istnienia. Ale w takiej formie nie ma specjalnego miejsca na raj , Sąd Ostateczny i inne tego typu pierdoły...  > Sw. Paweł pisze, że jśli zmartwychwstania nie ma to chrześcijanie są ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni. Bo skoro zmartwychwstania nie ma to wszelkie wysiłki mające na celu zachowanie wiary są nic nie warte.Św. Paweł zmagał się całe życie z boskością Jezusa. Miał poważny problem by uznać ją tak dosłownie jak inni chrześcijanie. Paweł traktował zmartchwystanie niezwykle mistycznie, nie tak fizycznie jak dzisiejszy Kościół.I on pierwszy apelował by tego zmartwychwstania nie traktować wprost. By je zrozumieć jako duszę.Od chrześcijańskich koncepcji odchodzili już i Mistrz Eckhart i Thomas Merton i inni...  > "Zmartwychwstały Chrystus miał ciało, ale to było inne ciało niejako "przemienione". Zreszstą On sam wyjaśnia:"ani żenić się nie będą, ani za mąż wychodzić gdyż żyć będą jak aniołowie w niebie. Sw. Paweł ujął to tak: 'jeżeli jest ciało "cielesne" to jest też ciało "duchowe".> Dla "racjonalnie myślących" ludzi to może być rzeczywiście zabawne. "I też św. Paweł jako nie akceptujący dosłowności Jezusa najlepiej ujął to o co chodzi a co jest jedak dalekie od chrześcijańskiej koncepcji...  Paweł był chyba pierwszym myślicielem chrześcijaństwa szukającym Boga w nas , w człowieku, w otaczającym świecie. Jego doktryna jednak uległa mutacji w kierunku doktryn prostszych na których oparty jest siermiężny katolicyzm...Wszak również o duchowość poszło gdy chrześcijaństwo rozbiło się na mistyczne prawosławie i boleśnie dogmatyczny i epatujący dosłownością katolicyzm... Akurat nie wiem czy to jest zabawne dla racjonalnie myślących - ja akurat w pewną koncepcję życia pozagrobowego wierzę, nie jest to jednak koncepcja katolicka. Wracając do tego co pisałem wcześniej a do czego się nie ustosunkowałeś: dla mnie Auschwitz jest dowodem na to, że chrześcijańska koncepcja Boga jest aburdalna.
|
|
| | | | | | |  | | myśliciel |
>Skoro ustanowił zakazy stwarzając człowieka znaczy to, że spodziewał się, że należy je ustanowić. W domyśle wiedział, że człowiek będzie je próbował łamać. Interwencjonizm i wszechmoc Boga podlegają więc albo bardzo mocnemu ograniczeniu albo Bóg jest zachowawczy.
Jak już wcześniej pisałem Bogu widocznie zależało na tym, aby nie stworzyć jakichś automatów, które ślepo wykonywałyby Jego nakazy lecz stworzył istoty wolne, mające prawo wyboru.
> Ma więc świadomość zła w równym stopniu co człowiek. A ponieważ człowiek jest "na obraz i podobieństwo" to Bóg w równym stopniu korzysta na narzędzia zła jak człowiek...
To absurdalne, to tak jakby wsadzać do więzienia nie tylko przestępcę ale także jego rodziców czy wychowawców ze szkoły. Myślę, że Bóg ma nie tylko świadomość zła ale wszelką świadomość.
> Dodając jeszcze fakt, że nie ma pojęcia dobra bez pojęcia zła całą chrześcijańską koncepcję Boga można włożyć między nielogiczne bajki.
Trudno, zacytuję jeszcze raz: Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. I Kor. 1, 21
>O co chodzi więc? O okrutnego Boga, który znęca się nad swym synem? Po co? I co ta męczeńska śmierć Jezusa miała przynieść? >W każdym wypadku z punktu widzenia logiki śmierć Jezusa jest bez sensu. A z punktu widzenia religii? Dziękuję za tak okrutnego Boga i tak okrutną religię. Za kult śmierci i przerażenia. Znerwicowany ten Bóg jakiś Bóg - czyste dobro i miłość jak mówi chrześcijaństwo? Kupy się to nie trzyma bo nie ma miłości bez ninawiści a skoro Bóg jest wszystkim to również też nienawiścią.
Jeżeli Bóg stworzył coś to znaczy, że "powołał" to z nicości, niebytu. Grzesząc oddalamy się od Boga narażając się na "zapadnięcie" się w ów niebyt. Dlatego, jak wcześniej pisałem zapłatą za grzech jest śmierć. Bóg natomiast bierze nasze winy na siebie i robi to tak jak robi. My natomiast albo to przyjmujemy albo odrzucamy: "...mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą" I Kor. 1, 18
>> Właśnie w tym rzecz aby Boga nie szukać wśród tego co On stworzył. >To już jest chrześcijańska koncepcja Boga osobowego umieszczonego poza światem i dziełem stworzenia. Czyli de facto uznać, że dzieło stworzenia jest kiepskie i niedoskonałe bo Boga w nim nie ma.
Chodziło mi o to aby nie brać sobie za Boga czegoś co jest tylko boskim stworzeniem, czyli jak wcześniej napisałeś: >>>> Bóg to bardziej świadomość, trwanie, nadrzędny porządek, świadomość, która tworzy materię, równowaga. Bo Bóg nie jest świadomością, trwaniem, nadrzędnym porządkiem itp. lecz autorem tego wszystkiego.
>Wracając do tego co pisałem wcześniej a do czego się nie ustosunkowałeś: dla mnie Auschwitz jest dowodem na to, że chrześcijańska koncepcja Boga jest aburdalna.
Nie umniejszając nic tagedii, jaką było haniebne ludobójstwo w Auschwitz zwrócę Twoją uwagę na inne tragedie znacznie młodsze jak pacyfikacja Czeczenii, gdzie wybito ponad 30% tego narodu lub ludobójstwo w Bośni sprzed dziesięciu laty. Widać nikt nie wyciągnął lekcji z holokaustu bo ludzie byli, są i będą tacy sami czyli skłonni do złego a chrześcijańska koncepcja Boga czy jakakolwiek inna nie jest jakimś panaceum. Rzecz w tym, aby głośić ewangelię o boskim odkupieniu wszystkim ludziom aby mieli możliwość wyboru, czy chcą iść "drogą odwieczną", czy "drogą zagłady".
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | gekon |
> Jak już wcześniej pisałem Bogu widocznie zależało na tym, aby nie stworzyć jakichś automatów, które ślepo wykonywałyby Jego nakazy lecz stworzył istoty wolne, mające prawo wyboru.Otóż to. Ale sformułował nakazy i zakazy. Ukarał za ich łamanie. Więc wolność ale won z raju jeśli się do wolności zastosujesz...  Dalej oczywiście pozostaje kwestia odpowiedzialności Boga za swoje dzieło. > To absurdalne, to tak jakby wsadzać do więzienia nie tylko przestępcę ale także jego rodziców czy wychowawców ze szkoły.To zupełnie inny przykład. Chociaż nie, poczekaj - tylko ludzie mają być odpowiedzialni za błędy Boga? :> > Myślę, że Bóg ma nie tylko świadomość zła ale wszelką świadomość.Bo Bóg jest świadomością. Ale niczym innym. > Trudno, zacytuję jeszcze raz:> Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie.LOL. Daruj. Zamieniasz postawione pytania na cytaty z Twojej religii, które niczego nie wyjaśniają. Mają tylko tłumaczyć tępym owcom, żeby nie myślały za wiele. Ot, inkwizycyjne myślenie... > >O co chodzi więc? O okrutnego Boga, który znęca się nad swym synem? Po co? I co ta męczeńska śmierć Jezusa miała przynieść?> >W każdym wypadku z punktu widzenia logiki śmierć Jezusa jest bez sensu. A z punktu widzenia religii? Dziękuję za tak okrutnego Boga i tak okrutną religię. Za kult śmierci i przerażenia. Znerwicowany ten Bóg jakiś Bóg - czyste dobro i miłość jak mówi chrześcijaństwo? Kupy się to nie trzyma bo nie ma miłości bez ninawiści a skoro Bóg jest wszystkim to również też nienawiścią.> Jeżeli Bóg stworzył coś to znaczy, że "powołał" to z nicości, niebytu. Grzesząc oddalamy się od Boga narażając się na "zapadnięcie" się w ów niebyt. Dlatego, jak wcześniej pisałem zapłatą za grzech jest śmierć. Bóg natomiast bierze nasze winy na siebie i robi to tak jak robi.Ech...Co za doktryny. Poproszę o wykaz grzechów ludzi zagazowanych w Oświęcimiu. Widzisz, tłumaczysz bez sensu... Bóg w rozumieniu katolickim jest tylko znerwicowanym Bogiem, który daje ludziom możliwość czynienia zła ale niektóre zło każe potopem a inne nie. Manipuluje ludźmi - jeśli nawet założymy chrześcijańską doktrynę o boskości Jezusa to mamy Jezusa skazanego na śmierć przez Boga ale do celu uśmiercenia Jezusa Bóg używa ludzi... Więc posługuje się ich zdolnością do czynienia zła. Cel wyższy, powiesz. Masz prawo. Wierzysz w to. Ja tego nie łykam. Ja inaczej rozumiem Boga. Chrześcijaninem nie jestem. > My natomiast albo to przyjmujemy albo odrzucamy:> "...mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą" I Kor. 1, 18No i znowu - kto pyta ten głupi , kto wierzy ten swój. Jak inkwyzycyjna doktryna. > Bo Bóg nie jest świadomością, trwaniem, nadrzędnym porządkiem itp. lecz autorem tego wszystkiego.Powtórzę jeszcze raz: to katolicka doktryna Boga osobowego umieszczonego poza dziełem swojego stworzenia. Jeszcze raz dam ten przykład choć może dokładniej. Masz dwa pojęcia mózg i umysł. Mózg może stworzyć umysł ale przede wszystkim umysł stworzył mózg. Ale umysł mieszka w mózgu, mózg jest częścią umysłu. Ty wyznajesz katolickie przeświadczenie, że Bóg jest poza mózgiem, jest być może samym umysłem a mózgi traktuje jako coś obcego, marionetkowo. Tymczasem umysł stworzył mózg by mieć gdzie mieszkać. Podobnież Bóg stworzył Ziemię i człowieka i wszystko. Całe dzieło stworzenia nie ma sensu jeśli nie ma w nim Boga. Jest tylko poletkiem do obserwacji lub manipulacji... > > Nie umniejszając nic tagedii, jaką było haniebne ludobójstwo w Auschwitz zwrócę Twoją uwagę na inne tragedie znacznie młodsze jak pacyfikacja Czeczenii, gdzie wybito ponad 30% tego narodu lub ludobójstwo w Bośni sprzed dziesięciu laty.A co do ma do rzeczy?Dopisz cokolwiek i pogódź z chrześcijańską koncepcją Boga. Nie do pogodzenia. > Widać nikt nie wyciągnął lekcji z holokaustu bo ludzie byli, są i będą tacy sami czyli skłonni do złego a chrześcijańska koncepcja Boga czy jakakolwiek inna nie jest jakimś panaceum.Bo nie ma być panaceum tylko ma być przystająca do realiów. Realia są takie: musisz zaakceptować fakt, że Bóg jeśli jest był również w Auchwitz... Tyle, że katolickie definicje nie pasują do np. Auschwitz. Wygodnie im jest wybielać Boga i zwalać na ludzi. Tyle, że to nie ma sensu. I tyle. > Rzecz w tym, aby głośić ewangelię o boskim odkupieniu wszystkim ludziom aby mieli możliwość wyboru, czy chcą iść "drogą odwieczną", czy "drogą zagłady".Tym w piecach też? Wychyl nos zza katolicyzmu ;P Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | | myśliciel | > Otóż to. Ale sformułował nakazy i zakazy. Ukarał za ich łamanie. Więc wolność ale won z raju jeśli się do wolności zastosujesz...> Dalej oczywiście pozostaje kwestia odpowiedzialności Boga za swoje dzieło. Wolnością dla człowieka było już samo życie w raju i to, że mógł wybierać: albo żyć szczęśliwie w owym raju, albo sprzeniewierzyć się Bogu i iść w poniewierkę. Nigdy nie można być bezwzględnie wolnym, bo każda wolność ma pewne granice. Wolność jest pojęciem względnym. Przykład  becnie w naszym kraju, jako człowiek wolny możesz mówić czy pisać co ci się żywnie podoba. Jeżeli natomiast przekroczysz ustalone prawem lub obyczajowością granice to poniesiesz tego konsekwencje. A co do przykazań bożych to pojawiły się one znacznie później bo w czasach Mojżesza. > To zupełnie inny przykład. Chociaż nie, poczekaj - tylko ludzie mają być odpowiedzialni za błędy Boga? :>To nie błąd Boga ale czlowieka , że grzesząc oddala się od Boga. > >Myślę, że Bóg ma nie tylko świadomość zła ale wszelką świadomość.> Bo Bóg jest świadomością. Ale niczym innym.Bóg jest Bogiem a świadomość świadomością i tyle... > >Jeżeli Bóg stworzył coś to znaczy, że "powołał" to z nicości, niebytu. Grzesząc oddalamy się od Boga narażając się na "zapadnięcie" się w ów niebyt. Dlatego, jak wcześniej pisałem zapłatą za grzech jest śmierć.Bóg natomiast bierze nasze winy na siebie i robi to tak jak robi.> Ech...Co za doktryny. Poproszę o wykaz grzechów ludzi zagazowanych w Oświęcimiu. Widzisz, tłumaczysz bez sensu...Ufff! Nic nie zrozumiałeś... Właśnie dlatego ludzie ginęli w Oświęcimiu bo ci, którzy zbudowali krematoria tak bardzo oddalili się od Boga, że byli zdolni do takiej zbrodni. Ludzie w Oświęcimiu nie zginęli z ręki Boga lecz z ręki szatańskiej ideologii nazizmu, która w chory sposób interpretowała teorię Darwina. > Bóg w rozumieniu katolickim jest tylko znerwicowanym Bogiem, który daje ludziom możliwość czynienia zła ale niektóre zło każe potopem a inne nie. Manipuluje ludźmi - jeśli nawet założymy chrześcijańską doktrynę o boskości Jezusa to mamy Jezusa skazanego na śmierć przez Boga ale do celu uśmiercenia Jezusa Bóg używa ludzi... Więc posługuje się ich zdolnością do czynienia zła. Cel wyższy, powiesz. Masz prawo. Wierzysz w to. Ja tego nie łykam. Ja inaczej rozumiem Boga. Chrześcijaninem nie jestem"Nie łykasz", bo nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć. Śmierci Jezusa jesteśmy winni my wszyscy a nie Bóg. To my zgrzeszyliśmy a nie On. To my Jego ukrzyżowaliśmy. Mało tego, Jezus cierpiał za winy wszystkich ludzi więc jeżeli teraz grzeszymy to zwiększamy Jego mękę, więc kto tu jest okrutny? Tylko człowiek!> >"...mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą" I Kor. 1, 18> No i znowu - kto pyta ten głupi , kto wierzy ten swój. Jak inkwyzycyjna doktryna.Św. Paweł inkwizytorem? buahahahahaha! No teraz to dopiero przesadziłeś! > Powtórzę jeszcze raz: to katolicka doktryna Boga osobowego umieszczonego poza dziełem swojego stworzenia. Jeszcze raz dam ten przykład choć może dokładniej. Masz dwa pojęcia mózg i umysł. Mózg może stworzyć umysł ale przede wszystkim umysł stworzył mózg. Ale umysł mieszka w mózgu, mózg jest częścią umysłu. Ty wyznajesz katolickie przeświadczenie, że Bóg jest poza mózgiem, jest być może samym umysłem a mózgi traktuje jako coś obcego, marionetkowo. Tymczasem umysł stworzył mózg by mieć gdzie mieszkać. Podobnież Bóg stworzył Ziemię i człowieka i wszystko. Całe dzieło stworzenia nie ma sensu jeśli nie ma w nim Boga. Jest tylko poletkiem do obserwacji lub manipulacji...To nie tylko katolicka ale raczej chrześcijańska doktryna a szerzej doktryna 3 religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Mózg i umysł powiadasz, hmmm... a jak myślisz co było pierwsze jajko czy kura? Bóg mieszka w niebie a na ziemi działa Bóg jako Duch Święty, który "mocą swą wieje, gdzie chce" czyli nie wszędzie. > >>Nie umniejszając nic tagedii, jaką było haniebne ludobójstwo w Auschwitz zwrócę Twoją uwagę na inne tragedie znacznie młodsze jak pacyfikacja Czeczenii, gdzie wybito ponad 30% tego narodu lub ludobójstwo w Bośni sprzed dziesięciu laty.> A co do ma do rzeczy?Dopisz cokolwiek i pogódź z chrześcijańską koncepcją Boga. Nie do pogodzenia.> >>Widać nikt nie wyciągnął lekcji z holokaustu bo ludzie byli, są i będą tacy sami czyli skłonni do złego a chrześcijańska koncepcja Boga czy jakakolwiek inna nie jest jakimś panaceumRozbiłeś moją wypowiedź i wykoślawiłeś kontekst. Należy to czytać razem. Wykazałem, że człowiek był i jest w dalszym ciągu skłonny do złego a lekcja historii i "nowoczesne myślenie" nie są w stanie go od tego odwieść. Stąd tragedie, których końca nie widać. Takie są konsekwencje oddalenia się człowieka od Boga. Patrzysz przez pryzmat swojego wyobrażenia Boga, bo skoro Twoim Bogiem jest świadomość to rzeczywiście ona jest odpowiedzialna za krematoria.Nawiasem mówiąc akurat za obozy koncentracyjne odpowiedzialna jest ideologia wroga jakiejkolwiek religii. > >Rzecz w tym, aby głośić ewangelię o boskim odkupieniu wszystkim ludziom aby mieli możliwość wyboru, czy chcą iść "drogą odwieczną", czy "drogą zagłady".> Tym w piecach też? Wychyl nos zza katolicyzmu ;PPo pierwsze, nie dyskutujesz rzeczowo tylko czepiasz się. Po drugie zostaw w spokoju tych , którzy nie żyją a ewangelię należy głosić właśnie takim jak np. Ty. Po trzecie to co napisałem nie jest stricte katolickim punktem widzenia ale ogólnochrześcijańskim. A po czwarte nie jestem katolikiem i nigdy nim nie byłem. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | | gekon | > gdy nie można być bezwzględnie wolnym, bo każda wolność ma pewne granice. Wolność jest pojęciem względnym. Przykład becnie w naszym kraju, jako człowiek wolny możesz mówić czy pisać co ci się żywnie podoba. Jeżeli natomiast przekroczysz ustalone prawem lub obyczajowością granice to poniesiesz tego konsekwencje.> A prawo jest ustanawiane ze świadomością tego, że są ci , którzy je będą łamać. Bóg więc ustanawiając zasadę" nie zbliżaj się do drzewa poznania" wiedział więc lub mógł przypuszczać, że...?> >To zupełnie inny przykład. Chociaż nie, poczekaj - tylko ludzie mają być odpowiedzialni za błędy Boga? :>> To nie błąd Boga ale czlowieka , że grzesząc oddala się od Boga.Ale jasno pytam: gdzie jest miejsce na odpowiedzialność Boga za swoje dzieło stworzenia? > >Ech...Co za doktryny. Poproszę o wykaz grzechów ludzi zagazowanych w Oświęcimiu. Widzisz, tłumaczysz bez sensu...> Ufff! Nic nie zrozumiałeś... Właśnie dlatego ludzie ginęli w Oświęcimiu bo ci, którzy zbudowali krematoria tak bardzo oddalili się od Boga, że byli zdolni do takiej zbrodni. Ludzie w Oświęcimiu nie zginęli z ręki Boga lecz z ręki szatańskiej ideologii nazizmu, która w chory sposób interpretowała teorię Darwina.Zginęli : bo Bóg dał ludziom taką możliwość. > >Bóg w rozumieniu katolickim jest tylko znerwicowanym Bogiem, który daje ludziom możliwość czynienia zła ale niektóre zło każe potopem a inne nie. Manipuluje ludźmi - jeśli nawet założymy chrześcijańską doktrynę o boskości Jezusa to mamy Jezusa skazanego na śmierć przez Boga ale do celu uśmiercenia Jezusa Bóg używa ludzi... Więc posługuje się ich zdolnością do czynienia zła. Cel wyższy, powiesz. Masz prawo. Wierzysz w to. Ja tego nie łykam. Ja inaczej rozumiem Boga. Chrześcijaninem nie jestem> "Nie łykasz", bo nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć.A może rozumiem inaczej niż Ty? Może długo szukałem ? Skąd wiesz, że masz rację? Śmierci Jezusa jesteśmy winni my wszyscy a nie Bóg. >To my zgrzeszyliśmy a nie On.
Czy dając swojemu Synowi taką misję wiedział,że ludzie Go zabiją? Czy nie wiedział? Może przypuszczał? Nie ustosunkowałeś się do tego co napisałem, ograniczasz się do zwalania wszystkiego na ludzi.
>To my Jego ukrzyżowaliśmy. Mało tego, Jezus cierpiał za winy wszystkich ludzi więc jeżeli teraz grzeszymy to zwiększamy Jego mękę, więc kto tu jest okrutny? Tylko człowiek!Acha. > >>"...mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą" I Kor. 1, 18> >No i znowu - kto pyta ten głupi , kto wierzy ten swój. Jak inkwyzycyjna doktryna.> Św. Paweł inkwizytorem? buahahahahaha! No teraz to dopiero przesadziłeś!Św. Paweł nie był inkwizytorem. Inkwizycyjne są metody jakimi się posługujesz dobierając cytaty z jego pism ( swoją drogą prześledziłeś kiedyś zmiany w tekstach Pawła zrobione przez późniejszych kopistów? > Mózg i umysł powiadasz, hmmm... a jak myślisz co było pierwsze jajko czy kura?Dokładnie się spodziewałem po Tobie, że zadasz właśnie to pytanie. Pierwsza była myśl o jajku i o kurze. Nawet chrześcijanie mają to zapisane w sentencji: "Na początku było Słowo" > Bóg mieszka w niebie a na ziemi działa Bóg jako Duch Święty, który "mocą swą wieje, gdzie chce" czyli nie wszędzie.No, znam chrześcijanskie zapatrywania na Boga. Rozumiem , że skoro na Ziemi działa i wieje gdzie chce to dlaczego nie chciał zawiać do Auchwitz? > Rozbiłeś moją wypowiedź i wykoślawiłeś kontekst. Należy to czytać razem. Wykazałem, że człowiek był i jest w dalszym ciągu skłonny do złego a lekcja historii i "nowoczesne myślenie" nie są w stanie go od tego odwieść.> Stąd tragedie, których końca nie widać. Takie są konsekwencje oddalenia się człowieka od Boga.W żadnym wypadku . Zadałem proste pytania. W dalszym ciągu czekam na odpowiedź. Bóg rękami nazistów zutylizował miliony oddalonych od Boga? > Patrzysz przez pryzmat swojego wyobrażenia Boga, bo skoro Twoim Bogiem jest świadomość to rzeczywiście ona jest odpowiedzialna za krematoria.Myślę, że powinineś dokładnie zrozumieć co mogłem mieć na myśli używając słowa: świadomość. > Nawiasem mówiąc akurat za obozy koncentracyjne odpowiedzialna jest ideologia wroga jakiejkolwiek religii.Ludzie, ideologia, wszyscy są odpowiedzialni tylko nie Bóg. Przecież on jest miłością i Stwórcą Wszystkiego , nieskończoną dobrocią itede . Wg chrześcijan oczywiście. > >>Rzecz w tym, aby głośić ewangelię o boskim odkupieniu wszystkim ludziom aby mieli możliwość wyboru, czy chcą iść "drogą odwieczną", czy "drogą zagłady".> >Tym w piecach też? Wychyl nos zza katolicyzmu ;P> Po pierwsze, nie dyskutujesz rzeczowo tylko czepiasz się.Formułuję bardzo rzeczowe wątpliwości na które nie jesteś w stanie odpowiedzieć. > Po drugie zostaw w spokoju tych , którzy nie żyją a ewangelię należy głosić właśnie takim jak np. Ty.Ja im spokoju nie zakłócam. Pytam tylko czym Bogu zawinili. A za Ewangelię dziękuję bardzo. Bóg sadysta to nie dla mnie. > Po trzecie to co napisałem nie jest stricte katolickim punktem widzenia ale ogólnochrześcijańskim.A ja właśnie mówię o ogólnochrześcijańskim punkcie widzenia. Z nim się właśnie nie zgadzam i widzę, że właśnie ogólnochrześcijańskie koncepcje do Ciebie najbardziej trafiły. Dla mnie jednak są one nielogiczne i nieprawdziwe. Z duchowością niewiele mają wspólnego. > A po czwarte nie jestem katolikiem i nigdy nim nie byłem.To już mamy ze sobą coś wspólnego  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | myśliciel | Nie chce mi się wkółko powtarzać, więc odniosę się tylko do niektórtch Twoich wypowiedzi. > Ale jasno pytam: gdzie jest miejsce na odpowiedzialność Boga za swoje dzieło stworzenia?To raczej człowiek powinien odpowiadać za to, że sprzeniewierzył się Bogu w konsekwencji doprowadzając świat do takiego stanu jaki obecnie obserwujemy. Nie wiem dlaczego usilnie starasz się rozumieć to na opak. > Zginęli : bo Bóg dał ludziom taką możliwość.Oj, to nie tak... Jak już pisałem wcześniej, człowiek to istota wolna. Św. Paweł napisał:"wszystko mi wolno lecz nie wszystko jest pożyteczne" i sęk w tym, że człowiek o tym ciągle zapomina albo stara się nie pamiętać stąd np. zbrodnie. > A może rozumiem inaczej niż Ty? Może długo szukałem ? Skąd wiesz, że masz rację?No właśnie a ty skąd wiesz, że masz rację? > Zadałem proste pytania. W dalszym ciągu czekam na odpowiedź. Bóg rękami nazistów zutylizował miliony oddalonych od Boga?To absurdalne rozumowanie... Doszło do tego, bo autorzy tej zbrodni tak bardzo oddalili się od Boga, że byli w stanie dokonać czegoś takiego. Jedno z przykazań mówi:"nie zabijaj" z tego wynika, że zrobili to ludzie, którzy w nosie mieli boskie przykazania. Więc jak mógł dokonać tego Bóg, przecież nie przyzwolił na zabijanie. Bo to grzech w konsekwencji przynosi zniszczenie i śmierć, w tym konkretnym przypadku katastrofę przyniósł grzech sprawców. No i masz odpowiedź. > >Patrzysz przez pryzmat swojego wyobrażenia Boga, bo skoro Twoim Bogiem jest świadomość to rzeczywiście ona jest odpowiedzialna za krematoria.> Myślę, że powinineś dokładnie zrozumieć co mogłem mieć na myśli używając słowa: świadomość.No właśnie, co mogłeś mieć na myśli? Z twoich wywodów zapamiętałem tylko tyle, że Twoim Bogiem jest świadomość. Nic więcej o Twojej religii nie wiem. Może dlatego nie pojmuję Twoich sformułowań? Ty natomiast o chrześcijaństwie wiesz, jak widzę, sporo i na swój sposób to wykorzystujesz. Może opiszesz w skrócie w co ty wierzysz. Daj mi szansę trochę też pokrytykować  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | gekon |
> To raczej człowiek powinien odpowiadać za to, że sprzeniewierzył się Bogu w konsekwencji doprowadzając świat do takiego stanu jaki obecnie obserwujemy.Widzisz... Faktycznie będziemy gadać swoje w koło macieju  Po prostu tłumaczysz to zgodnie z pojęciem chrześcijaństwa i okej. Ja jednak usiłuję zadać pytanie czy Bóg skoro wie wszytsko i zna możliwości wiedział, że jego dzieło się tak popsuje. I tyle. Nie jestem w stanie pokornie przyjąć tego sprzeniewierzenia się głoszonego przez chrześcijaństwo bo , chociażby, mam być obarczony grzechem pierworodnym. A dlaczego ja, Ty, mój sąsiad, dziewczyna, syn? Przecież nie zgrzeszyli, przynajmniej na początku. A mają byc obciążeni winą Adama i Ewy... To uproszczenie ale takie pytania nasuwają się praktycznie z każdą linijką Biblii. > >A może rozumiem inaczej niż Ty? Może długo szukałem ? Skąd wiesz, że masz rację?> No właśnie a ty skąd wiesz, że masz rację?Nie wiem. Pytam. Na przekór Twoim racjom. Doszło do tego, bo autorzy tej zbrodni tak bardzo oddalili się od Boga, że byli w stanie dokonać czegoś takiego. Jedno z przykazań mówi:"nie zabijaj" z tego wynika, że zrobili to ludzie, którzy w nosie mieli boskie przykazania. To tłumaczy tylko winnych, nie ofiary. Więc jak mógł dokonać tego Bóg, przecież nie przyzwolił na zabijanie. Niby nie. Ale skoro kilka razy już karał ludzi ( jeśli przyjąć, że Biblia to prawda) to wykazał się zadziwiającą biernością wobec Holocaustu. Chyba, że to mu miało do czegoś służyć. Ale cena , moim zdaniem straszna. Jak na moją, ludzkość, małą wrażliwość. Może boska jest inna. Czulsza gdzie indziej. Bo to grzech w konsekwencji przynosi zniszczenie i śmierć, w tym konkretnym przypadku katastrofę przyniósł grzech sprawców. > No i masz odpowiedź.Nie mam. > >Myślę, że powinineś dokładnie zrozumieć co mogłem mieć na myśli używając słowa: świadomość.> No właśnie, co mogłeś mieć na myśli?Bardziej istotę rzeczy. Wiedząc, że doczytasz sam: bliżej mi do buddyzmu i zen niż do chrześcijaństwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Kraszu (4 punktów) | >>To raczej człowiek powinien odpowiadać za to, że sprzeniewierzył się Bogu w konsekwencji doprowadzając świat do takiego stanu jaki obecnie obserwujemy.
Absord, ktory czlowiek? Ja mam za to odpowiadac, czy za to co zrobil moj pra przodek powinnienem isc do wiezienia?
Wyjasnij dlaczego choroby sa niezbedne zeby czlowiek mial wolna wole. Jesli nie sa to dlaczego wogule Bog je stworzyl? To nie czlowiek czlowiekowi zgotowal choroby wiec tym tego nie wytlumaczysz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | św.Marek | >Absord, ktory czlowiek? Ja mam za to odpowiadac, czy za to co zrobil moj pra przodek powinnienem isc do wiezienia? >Wyjasnij dlaczego choroby sa niezbedne zeby czlowiek mial wolna wole. Jesli nie sa to dlaczego wogule Bog je stworzyl? To nie czlowiek czlowiekowi zgotowal choroby wiec tym tego nie wytlumaczysz.
Szanowny Kraszu. Bądź tak grzeczny i sięgnij po słownik ortograficzny przy następnych wypowiedziach. Pisanie po polsku to nie żadna łaska a obowiązek. Pisze się "absurd", "praprzodek", "w ogóle" - w tym słowie aż dwa błędy.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | | Oless (982 punktów) | Ja tylko wtrącę kilka słów celem wyjaśnienia: > Św. Paweł zmagał się całe życie z boskością Jezusa.[??]] Miał poważny problem by uznać ją tak dosłownie jak inni chrześcijanie. Paweł traktował zmartchwystanie niezwykle mistycznie, nie tak fizycznie jak dzisiejszy Kościół.I on pierwszy apelował by tego zmartwychwstania nie traktować wprost. By je zrozumieć jako duszę. Chodzi mi mianowicie o to posądzenie o mistycyzm. Nie ma żadnych powodów by sądzić że Paweł traktował zmartwychwstanie inaczej niż współcześni chrześcijanie. Podejrzewam że całą tezę zaczerpnąłeś z tekstów Earl Doherty'ego zamieszczonych na Racjonaliście (?) ale mogę się mylić. Porównywanie teologii Pawła z innymi mistycznymi ruchami tamtych czasów jest pomyłką. Jezus zmartwychwstał jak najbardziej realnie,fizycznie i namacalnie oraz widzieli go fizycznie istniejący ludzie : "Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie, większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. [..] Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli." Tak nauczał Paweł.Czy widzisz tu gdzieś miejsce na "duszę" ?  Zeby udwodnić że Jezus nie był traktowany "dosłownie" przez Pawła trzeba dokonać nie lada wykrętów.Chyba że posiadasz jakieś niebywałe żródła nauk Pawła..
|
|
| | | | | | | |  | | gekon |
> Podejrzewam że całą tezę zaczerpnąłeś z tekstów Earl Doherty'ego zamieszczonych na Racjonaliście (?) ale mogę się mylić. Porównywanie teologii Pawła z innymi mistycznymi ruchami tamtych czasów jest pomyłką.
Nie, nie czytałem tego tekstu. Kilka lat temu sporo szukałem na temat Pawła i zaczerpnąłem to z jakiejś brytyjskiej książki. To nie był jednak ten autor, którego wymieniłeś. Przegrzebię własną półkę z książkami i przypomnę sobie skąd ta teza. Na pewno jednak nie było moim zamiarem porównywanie teologii Pawła do innych ruchów mistycznych, to byłaby pomyłka ale jak sądzę, nie popełniłem jej bo nie porównywałem.
|
|
| | | | | | | | |  | | gekon | Dopisuję: w książce Archibalda Robertsona "Pochodzenie chrześcijaństwa" jest cały rozdział o Pawle. Mało tu miejsca by streszczać, warto jednak poczytać. Nawet jeśli wziąć poprawkę na fakt, że książka ta swobodnie wyszła w czasach PRLu a więc w czasach gdy każda krytyka religii była władzy na rękę. Bibliografii na której owa książka się opiera, nie sposób ominąć.
|
|
| | | | | | | |  | | gekon | > Jezus zmartwychwstał jak najbardziej realnie,fizycznie i namacalnie oraz widzieli go fizycznie istniejący ludzie :> "Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie, większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. [..] Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli."> Tak nauczał Paweł.Czy widzisz tu gdzieś miejsce na "duszę" ?  Analitycy i historycy mocno poddają w wątpliwość jakoby I List do Koryntian był w całości ( tak jak go dzisiaj znamy) autorstwa Pawła. Patrz chociażby: L.Gordon Rylands Critical Analysis of the Four Chief Pauline Epistles
|
|
| gekon | Przepraszam za powtórzenie postu. Proszę admina o usunięcie.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|