 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-05-2005 21:04 | Rysior | Błędne rozumowanie? | Które z poniższych twierdzeń są fałszywe?: 1. W odpowiednich warunkach fizykochemicznych powstaje spontanicznie życie. 2. W odpowiednich warunkach fizykochemicznych życie ulega zniszczeniu. 3. Główną właściwością życia jest ewolucja. 4. Ewolucja polega ogólnie na zmniejszaniu liczby warunków fizykochemicznych zdolnych zniszczyć życie. Stąd życie utrwala swoją pozycję, przybiera różnorodne formy, rozprzestrzenia się i w efekcie coraz trudniej jest się go pozbyć. 5. Jeśli nazwiemy niszczący życie warunek fizykochemiczny katastrofą, to istnieje n możliwych katastrof, z których każda ma skończone prawdopodobieństwo wsytąpienia większe od zera. 6. Każdy krok ewolucji zmniejszający liczbę możliwych katastrof wymaga czasu. Wnioski: Istnieją dwa możliwe rozwiązania zaistniałej sytuacji: 1) Tempo ewolucji okaże się za małe aby uchronić życie przed katastrofą. Życie zostanie zniszczone. 2) Tempo ewolucji jest wystarczająco szybkie aby wykluczyć ryzyko katastrofy i sprowadzić ich liczbę do zera. Jednak jeśli u kresu ewolucji życiu nic już nie może zagrozić, to mamy do czynienia z tworem wszystkowiedzącym, który potrafi przewidzieć każde niebezpieczeństwo i wszechmogącym, który potrafi oddalić każde niebezpieczeństwo. Stąd wynika, że kresem ewolucji będzie powstanie Boga. |
| V0lrath (3440 punktów) | >Które z poniższych twierdzeń są fałszywe?:
Zobaczmy...
>1. W odpowiednich warunkach fizykochemicznych powstaje > spontanicznie życie.
Prawda. (chociaż mocno uproszczona)
>2. W odpowiednich warunkach fizykochemicznych życie ulega >zniszczeniu.
Prawda.
>3. Główną właściwością życia jest ewolucja.
Może raczej zdolność do ewolucji (Bo czasem ewolucja się zatrzymuje lub prawie zatrzymuje w stanach stabilnych. Przykład: krokodyl - nie wiele się zmienił przez miliony lat.)
>4. Ewolucja polega ogólnie na zmniejszaniu liczby warunków >fizykochemicznych zdolnych zniszczyć życie. Stąd życie >utrwala swoją pozycję, przybiera różnorodne formy, >rozprzestrzenia się i w efekcie coraz trudniej jest się go >pozbyć.
To tak jakby powiedzieć, że grawitacja polega głównie na spadaniu. Ewolucja polega - gdy zachodzi silnie - na tym co opisałeś. Ale zatrzymuje się często w stanach stabilnych. Po to wymyśla się różnorodne metody stosowane do algorytmów ewolucyjnych i różne ich wersje dla różnych problemów by algorytm nie stanął w miejscu. W rzeczywistości złożoność jest o wiele większa,a środowisko zmienne, więc wiecznie w stanie stabilnym nie pozostają.
>5. Jeśli nazwiemy niszczący życie warunek fizykochemiczny >katastrofą, to istnieje n możliwych katastrof, z których >każda ma skończone prawdopodobieństwo wsytąpienia większe >od zera.
Skończona liczba możliwych rodzajów katastrof. W skład rodzaju wejdzie b.b. wiele jeśli nie nieskończenie wiele praktycznie nierozróżnialnych katastrof. Ale nie każda daje się wyeliminować poprzez ewolucję.
>6. Każdy krok ewolucji zmniejszający liczbę możliwych >katastrof wymaga czasu.
Ewolucja nie wykreśla katastrof przewidując je i odznaczając krzyżykiem. To może robić człowiek obdarzony rozumem, a nie ślepy proces. Ewolucja wykreśla lub próbuje wykreślać katastrofy które dotykają część z grupy osobników. To znaczy promuje rozwiązania odporne na katastrofy częściowe. A przez to często też przypadkiem odporne na niektóre większe katastrofy.
>Wnioski: >Istnieją dwa możliwe rozwiązania zaistniałej sytuacji: >1) Tempo ewolucji okaże się za małe aby uchronić życie >przed katastrofą. Życie zostanie zniszczone.
Możliwe, że w końcu nadejdzie na tyle duża katastrofa, że rozwali wszystko i zabije całe życie. Jedna z katastrof wybiła już kilkaset mln. lat temu ponad 90% gatunków i populacji.
>2) Tempo ewolucji jest wystarczająco szybkie aby wykluczyć >ryzyko katastrofy i sprowadzić ich liczbę do zera.
Wątpię. Np. odporności na czarne dziury czy zderzenia planety z gwiazdą raczej ewolucja nie wytworzy. Chyba, że inteligentna forma życia. Ale nie będzie to bezpośrednie działanie ewolucji.
> Jednak >jeśli u kresu ewolucji życiu nic już nie może zagrozić,
Zawsze coś może zagrozić. I ewolucja nie wyeliminuje wszystkich katastrof. Każda katastrofa musiałaby przez jakiś czas likwidować część populacji - gorzej do jej przetrwania przystosowaną - oraz dla każdej katastrofy musiałaby istnieć metoda zabezpieczenia do tego "wynajdowalna" ewolucyjnie.
> to >mamy do czynienia z tworem wszystkowiedzącym, który potrafi >przewidzieć każde niebezpieczeństwo i wszechmogącym, który >potrafi oddalić każde niebezpieczeństwo. Stąd wynika, że >kresem ewolucji będzie powstanie Boga.
Tak, jeśli inteligentne życie przetrwa nieskończenie długo i zdoła zgromadzić nieskończone zasoby, co jest nieskończenie mało prawdopodobne nawet w nadającym się do tego wszechświecie (a nasz się nie nadaje - nie da rady zebrać nieskończonych zasobów w wszechświecie takim jak nasz).
|
|
| Rysior (38 punktów) | Dodam tylko, że ewolucję rozumiem tutaj bardzo ogólnie. Wliczam w nią również efekty pośrednie, takie jak powstanie istoty rozumnej zdolnej spotęgować tempo ewolucji poprzez manipulacje genetyczne lub stworzenie wydajniejszego nośnika informacji niż DNA operującego na lepszym materiale niż białko i inne takie fantazje.
|
|
 | | V0lrath (3440 punktów) | To mój ostatni akapit jest o możliwościach inteligentnego życia w naszym wszechświecie.
Życie moim zdaniem nigdy nie obejdzie praw natury ani ich nie przebuduje. Tak samo jak życie w komputerowej symulacji - nawet gdyby było inteligentne, to z obrębu symulacji nie wyjdzie, jeśli ta jest tak stworzona, że na to nie pozwala.
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | >Dodam tylko, że ewolucję rozumiem tutaj bardzo ogólnie. Wliczam w nią również efekty pośrednie, takie jak powstanie istoty rozumnej zdolnej spotęgować tempo ewolucji poprzez manipulacje genetyczne lub stworzenie wydajniejszego nośnika informacji niż DNA operującego na lepszym materiale niż białko i inne takie fantazje. > Ale założenie ,że ewolucja musi zaowocować istotami inteligentnymi, nie jest uzasadnione. Ponadto istoty inteligentne nie bedą działać według zasad ewolucji. zastosuja planowanie, przewidywanie, eksperyment itp, czego ewolucja nie uprawia.
|
|
|  | | Rysior (38 punktów) | >>Ale założenie ,że ewolucja musi zaowocować istotami inteligentnymi, nie jest uzasadnione. Ewolucja nie musi prowadzić do istot inteligentnych. Przykładem mogą być choćby pierwotniaki i bakterie. Niestety takie stworzenia w odległej przyszłości staną się zależne od inteligentnych form życia, które swoim umysłem spotęgują efekt ewolucji i ich szanse przetrwania będą wyższe niż bakterii. Pierwotniaki być może mogłyby przetrwać nawet uderzenie meteorytu o Ziemię. Może już teraz pewne osobniki fruwają w kosmosie i kiedyś spadną na dogodną do rozwoju planetę. Jednak o ich osie decyduje o wiele większy przypadek niż istot inteligentnych, które niepoddają się biernie zagrożeniom, ale wchodzą im na przeciw. Człowiek w chwili obecnej jest zdecydowanie gorezej przystosowany niż jednokomórkowce, ale ten stan rzeczy może się dzięki naszej inteligencji kiedyś zmienić. Jeśli miarą postępu ewolucyjnego jest utrwalanie życia, to musi ona prowadzić o powstania inteligentnych form. >Ponadto istoty inteligentne nie bedą działać według zasad ewolucji. zastosuja planowanie, przewidywanie, eksperyment itp, czego ewolucja nie uprawia. Ewolucja nie uprawia również trawienia, latania, oddychania itd. Stworzyła za to żołądek, skrzydła i płuca. Analogicznie myślenie jest domeną mózgu, który jest tworem ewolucji.
|
|
| |  | | V0lrath (3440 punktów) | Efekty działania ewolucji mogą latać, trawić, pływać, myśleć, ale praw fizycznych nie obejdą ani nie zmienią.
|
|
| | |  | | Rysior (38 punktów) | >Efekty działania ewolucji (...) praw fizycznych nie obejdą ani nie zmienią. Prawda. Mogą je natomiast lepiej poznać, zrozumieć i wykorzystać dla swoich celów.
|
|
| Paweł B (199 punktów) | >Które z poniższych twierdzeń są fałszywe?: >1. W odpowiednich warunkach fizykochemicznych powstaje > spontanicznie życie.
ok
>2. W odpowiednich warunkach fizykochemicznych życie ulega >zniszczeniu.
ok
>3. Główną właściwością życia jest ewolucja.
nielogiczne, ewolucja to pewnien proces a nie wlasciwosc zycia
>4. Ewolucja polega ogólnie na zmniejszaniu liczby warunków >fizykochemicznych zdolnych zniszczyć życie. Stąd życie >utrwala swoją pozycję, przybiera różnorodne formy, >rozprzestrzenia się i w efekcie coraz trudniej jest się go >pozbyć.
nielogiczne
>5. Jeśli nazwiemy niszczący życie warunek fizykochemiczny >katastrofą, to istnieje n możliwych katastrof, z których >każda ma skończone prawdopodobieństwo wsytąpienia większe >od zera.
warunki nie niszcza zycia
>6. Każdy krok ewolucji zmniejszający liczbę możliwych >katastrof wymaga czasu.
tak, i tworzy wiele nowych mozliwych katastrof a zatem wnioski sa nieprawdziwe ...
|
|
 | | KOKOSfly | >>6. Każdy krok ewolucji zmniejszający liczbę możliwych >>katastrof wymaga czasu. >tak, i tworzy wiele nowych mozliwych katastrof a zatem wnioski sa nieprawdziwe ...
Tak, dokładnie. Ewolucja umożliwia przystosowanie się organizmu do nowych warunków, a co za tym idzie organizm powoli traci zdolność przystosowania się do warunów poprzednich, w wyniku czego w nie wprowadzony nie będzie miał zdolności przetrwania.
To tak jak domowe wilczury, które wyewoluowały z wilków. Gdyby wpuścić takie psy do lasu raczej nie poradziłby sobie za długo w wyniku czego wyginęły by.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|