Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bebechy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-05-2005 13:53qqrq (26 punktów)Bebechy
Każdy z nas ma WŁASNY model postrzegania tego co "poza nami" - sposób wewnętrznej reprezentacji subiektywnie postrzeganej "rzeczywistości" na zasadzie konfrontacji wszystkimi możliwymi formami komunkacji... wiadomo, że jest to podbudowane potrzebą.
Czy nie jest może nazbyt prymitywną formą tejże komunikacji - rozmowa?! Dialog - jako taki pojmowany między dwojgiem ludzi.
W wielu religiach i formach "doskonalenia się" są poruszane wątki "patrzenia wgłąb siebie" - i jakże często wyrażany jest pogląd, że poznawanie świata winne się zaczynać od podróży do własnego wnętrza.
Wiele terapii czy kursów ma właśnie taką ceche - poznania własnych potrzeb, cech i samego siebie, i dopiero z tą wiedzą, już nie poszukiwanie lecz realizowanie, można odbyć tą tysiąc milową podróż po szlakach wiedzy, lecz może ten pierwszy krok ma być krokiem wstecz?!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

gangrena (1 punktów)
>Czy nie jest może nazbyt prymitywną formą tejże komunikacji
>- rozmowa?! Dialog - jako taki pojmowany między dwojgiem
>ludzi.

Po pierwsze, to nie uwazam rozmowy, dialogu, jako czegos prymitywnego. Raczej, jest to najdoskonalsza, fakt podstawowa, ale najdoskonalsza forma poznawania ludzi i siebie. Bo wiesz, to poznawanie siebie, ta podroz wglab to czasem naprawde potrzebuje jakiegos kierunku a to, co wynika z rozmowy, z doswiadcznien miedzyludzkich pozwala na wlasnie ulepszenie (czy nawet doprowadzenie do) tej podrozy.

Czyli ten prymityw rozmowy moze nie podobac sie tak jak jakies osobiste medytacje, ale nie nalezy jej ignorowac. Bo jest swietna metoda na to uczenie sie, doskonalenie. Nie wiem, chaotycznie to mi wyszlo... ale pewnie w rozmowie sie wyluska, co usilowalam powiedziec. : )

Jak ktos juz powiedzial- poznajac innych, uczymy sie o sobie.
lipschitz (1674 punktów)
Ale to jacy jesteśmy, ujawnia się także w rozmowie, poznajemy siebie samych poprzez relacje z innymi ludźmi. Dogłębne studia nad własnym wnętrzem, w izolacji od otoczenia, nie ujawnią np. tego jak reagujemy na pochwały, nienawiść, próbę oszustwa, prowokację. Według mnie proces rzeczywistego rozumienia siebie odbywa się poprzez aktywne uczestnictwo w życiu, co nie znaczy, że czasem nie będzie dobrze wyciszyć się gdzieś w ustronnym miejscu.

jac1 (95 punktów)
Sam dialog to nie jest tylko rozmowa. Dochodzi mimika twarzy, gestykulacja, dobranie tonu, akcent. Na codzień nie zauważamy jak to jest złożone.
Faktycznie trudno przekazać podczas rozmowy pełną głebię uczuć, czy zobrazować konkretną myśl. Jednak jest to jak dotychczas najdoskonalszy sposób porozumiewania się istot na ziemi. Dzięki niemu jest możliwa socjalizacja.

Wiele zależy od samego nadawcy i odbiorcy, ich pochodzenia, poglądów, zasobu słownictwa, czyli pryzmatu, przez jaki patrzą na ten sam świat i środków wyrażenia. Inaczej budują zdania artyści, inaczej osoby zajmujące się rozwijaniem nauk ścisłych.

Co do spojrzenia do swojego wnętrze to się całkowicie zgadzam. Gdybyśmy lepiej je znali życie byłoby prostsze. Tylko czy jest to możliwe? Z czasem przychodzą nowe doświadczenia, zmienia się stan naszej wiedzy. W związku z tym zmienia się również nasze postrzeganie otoczenia i sposób oceny zjawisk.


Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365