 |
Elekktrownie wiatrowe - wyrzut sumienia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-01-2006 08:11 | Andro (1185 punktów) | Elekktrownie wiatrowe - wyrzut sumienia | Jadąc kiedyś przez Niemcy, nie mogłem wyjść z podziwu ile mają siłowni wiatrowych. Byłem pełen podziwu, że dla ochrony środowiska budują ekologicznie elektrownie wiatrowe, dzięki czemu mogą zamykać węglowe... Teraz widzę, że to kolejna utopia z serii szklanych domów. Rozwiązanie to nie jest ani społecznie ekonomiczne ani proekologiczne - to po prostu nowy biznes. Dzięki elektrowniom wiatrowym nie można zlikwidować elektrowni węglowych ani znienawidzonych przez zielonych atomówek. Elektrownie wiatrowe to po prostu wyrzut sumienia za zniszczone środowisko, jest jak wysypka, która nic nie załatwia, tylko swędzi. Zgodzicie się?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| quasar (219 punktów) | Przypuśćmy, że mamy pole 1000 ha na którym stoją sobie te nieszczęsne wiatraki i stado równie nieszczęsnych gęsi (jeśli gęsi latają za wysoko proszę wybaczyć, nie jestem ornitologiem), które chce przez to pole przelecieć. Ile gęsi przeżyje taką wycieczkę? Problem polega na tym, że każda ingerencja w środowisko ma swoje skutki i ciężko wymyśleć coś co będzie dla niego całkowicie obojętne (no może elektrownia termojądrowa?). A gdy już coś takiego się pojawi (normalna elektrownia jądrowa) to podnosi się jakieś bzdurne zarzuty o jej niby szkodliwości dla środowiska (a pomyślał ktoś o tym, że w środku pracują ludzie - nie zgodziliby się tam pracować, gdyby to promieniowanie miało być dla nich szkodliwe a sikorkom obok elektrowni ma niby szkodzić). Jak zawsze większe znaczenie ma konflikt interesów niż faktyczne koszty i zalety różnych rozwiązań.
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii również powoduje negatywne skutki dla środowiska. Nie wszystkie są jeszcze rozpoznane, a atmosfera nie sprzyja prowadzeniu badań których wyniki mogłyby ten stan rzeczy zmienić. Jedno wydaje mi się pewne, minimalizacja tych skutków wymaga rozproszonego pozyskiwania energii z tych źródeł. Zabudowa tysięcy hektarów elektrowniami wiatrowymi musi powodować zmiany klimatyczne. Cudów nie ma. Jeśli postawimy wiatrak przy każdej wiejskiej zagrodzie, wpływ na klimat będzie minimalny. Podobnie wyłożenie połowy Sahary (celowo przesadzam) kolektorami słonecznymi może przynieść skutki katastrofalne, jeśli jednak wyłożymy nimi wszystkie dachy już istniejących budynków negatywny efekt będzie znacznie mniejszy.
Niestety system kapitalistyczny nie sprzyja takim rozwiązaniom. Dążenie do obniżającej koszty (koszty producenta rzecz jasna) koncentracji to trend niejako wbudowany w ten system. To musi się zmienić.
Od czasów Czernobyla opinia publiczna koncentruje się na problemie bezpieczeństwa eksploatacji elektrowni jądrowych. Z pola widzenia znika natomiast problem bezpiecznego również dla przyszłych pokoleń przechowywania odpadów radioaktywnych. Tylko od czasu do czasu powraca on przy okazji protestów zielonych skierowanych przeciwko podróżom tych odpadów wzdłuż i wszerz Europy. Zapewnienia prących do budowy nowych elektrowni jądrowych technokratów, że problem ten jest rozwiązany nie brzmią dla mnie wiarygodnie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| makowski | Lem kiedyś zwrócił uwagę, że siedzimy na wielki reaktorze cieplnym- chodzi o energie z wnętrza ziemi. Podjąłem ten temat na jednym z moich wątków, okazło się jednak, że chyba przy współczesnym poziomie techniki pozyskiwanie energii z odwiertów nie jest możliwe w każdym miejscu. I tu dziwi mnie, czemu nie dąży się do opracowania odpowiedniej technologii, na dowiercenie sie do odpowiednio gorących warstw skorupy ziemskiej i przekształcenia tego ciepła w energie w każdym punkcie globu. Takie żródło energi odnawialnej spowodowałoby przeciez minimalne, praktycznie zerowe skutki uboczne dla srodowiska. Moze jest rzeczywiście tak trudne do wykonania, a może jest wbrew interesom jakiegos lobby? W końcy ile juz, dzieki nakładom na odpowienie badania, przekroczono pozornie nieprzekraczalnych "magicznych" granic? Prędkość dzwieku byłaby tu dobrym przykładem...
|
|
 | | makowski krystek (127 punktów) | Podjąłem ten temat na jednym z moich wątków, Chodzi o watek "Energetyka geotermalna" >
|
|
| sabishi (246 punktów) | Turbiny wiatrowe to tylko jeden z wielu sposobów na wykorzystanie energii odnawialnej. Problem polega na tym, że jest to źródło niepewne i może istnieć tylko i wyłącznie w skojarzeniu z innymi źródłami pozyskiwania energii. Co do kwestii ekologicznych to zdania uczonych są podzielone, jedni twierdzą, że ptaki są na tyle inteligentne żeby ominąć turbinę inni mają poglądy wręcz przeciwne. Do końca nikt nie wie. Prawda jednak jest taka, że za jakiś czas wyczerpią się paliwa kopalne i wtedy jedyne co nas uratuje przed kryzysem to energetyka odnawialna. Konsumpcja energii elektrycznej stale rośnie i w miare rozwoju technologii będzie rosnąć jeszcze bardziej. Energetyka wiatrowa jest wykorzystywana stosunkowo długo i dlatego jest najpowszechniej używana. Oczywiście ma też swoje minusy, jednym z nich jest niepewność siły wiatru i z tego powodu jakiś czas temu Niemcy mieli duży problem energetyczny. Najbardziej pewne i wydajne pod tym względem są turbiny stawiane na sztucznych wyspach na morzu. Kolejną sprawą jest to, że należy rozróżniać dwie rzeczy: odnawialne źródła energii i proekologiczne źródła energii, nie zawsze jest to to samo.
"Nie buduj zamków na piasku, ni szczęścia na sercu kobiety" Seneka Młodszy
|
|
| Wilhelm | Jako, ze mieszkam w Niemczech widze ten problem na codzien, jak ide do pracy. Otoz SPD ze Schröderem obiecalo sie zamknac elektrownie atomowe do 2020r. Jest to glupota, bo zwiekszy uzaleznienie kraju od dostaw z Rosji (gaz, ropa) a takze od importu tejze energii od krajow, ktore ja tanio (atomowo) wytwarzaja (Francja ok 75%). Wg mnie jest to decyzja wylacznie polityczna. CDU zapowiada, ze nie zrezygnuje z niej. Maksymalny, przwidywany udzial energii odnawialnej to 15% w roku 2020. To jak widac nie wystarczy do pokrycia zapotrzebowania. Trzeba jeszcze pamietac, ze to energia jest droga, konserwacja tez kosztuje, a jak sami "zieloni" wspominaja, stanowia zagrozenie dla np ptactwa. Moim zdaniem przyszlosc lezy w taniej energii elektrycznej, bo tylko wtedy mozna ja otrzymywac czysto np: w syntezie termojadrowej (ITER), czy w klasycznych ektrowniach atomowych. Wtedy mozna tez wytwarzac tanio wodor i problem dla komunikacji bedzie rozwiazany. Poza tym uwazam, ze nalezy sie skoncentrowac na roznorodnosci zrodel pozyskiwania energii. To co moze byc dobre dla indwidualnego odbiorcy nie musi byc dobre dla obiorcy przemyslowego. Nie mogo sobie wyobrazic fabryki zasilanej energia wiatrowa, ale gospodarstwo juz tak. Podobnie masowo pordukowanych samochodow na ogniwa sloneczne...To sa dobre rozwiazania, ale hobbystow i zapalencow. Nikt tez nie bedzie sie bawil przez kilkanascie godzin w ladowanie samochodowych baterii, tylko po to, aby przejechac 200km.
Erst wenn die Wolken schlafengehn, kann man uns am Himmel sehn,wir haben Angst und sind allein, Gott weiß ich will kein Engel sein.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|