Racjonalista - Strona głównaDo treści
GMO - warto rozmawiać :-D

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
31-08-2011 08:47Konowal (6291 punktów)GMO - warto rozmawiać :-D
Ocena 3 na 3
Ostatnio się przewijały protesty przeciwko GMO. Teraz trafiłem na taki artykuł lubczasopi(*)polsce-a-media-milcza-dlaczego
Jako że nie za bardzo wiem co o tym myśleć ciekawi mnie jakiego jesteście zdania na ten temat. Wydaje mi się że tego procesu nie da się zahamować, ale czy faktycznie jest aż tak groźny. Czy to tylko spieranie są lobby USA i UE o wielką kasę.
Prosiłbym o krótkie wypowiedzi bo tony materiałów może mi dostarczyć wujek Google
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
> Czy to tylko spieranie są lobby USA i UE o wielką kasę.
Wcale by mnie to nie zdziwiło. USA gotowe jest wspierać wojowników Boga (Afganistan, Bośnia) i dyktatorów w Ameryce Południowej czy też siedzieć cicho gdy łamane są prawa człowieka w Chinach jeśli tylko "gdzieś nafta z ziemi sikła" albo zwęszyli jakiś grubszy interes.
Meretseger (61860 punktów)
Cytat z linkowanego artykułu:
Cytat:
Media nie informowały o szkodliwości GMO

Nie informowały, bo to nie jest udowodnione. Choć raz media zachowały się poważnie, bo tak na ogół to chlapią ozorami bez zastanowienia, siejąc plotki i niesprawdzone pogłoski.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Poniżej link do artykułu, w którym są dane, że GMO jest w około 80% (=99% * 0,8) upraw w USA. Rolnicy tam na to poszli lata temu - widać się i opłaca i nie szkodzi:
www.physor(*)-gmo-corn-falls-prey-bugs.html
Teraz mają tam inne problemy. Najwyraźniej szkodnikom też nie szkodzi, bo się szybko dostosowują.

Pozdrawiam

Miłość bez wzajemności?
Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!
maruda (5550 punktów)
Mam dla ciebie straszną wiadomość, przespaceruj się po sklepach i tym razem uważnie poczytaj z czego zrobione są produkty. Nawet nie stawaj przy półce z kotletami sojowymi, przejdź od razu do działu mięsnego. Każdy pasztet zawiera soję, w kiełbasie też ostatnio widziałem. Tak, to ta zła modyfikowana soja która zje ciebie od środka.
31-08-2011 10:14 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Nie będzie tak źle, niektóre modyfikowane są tchórzliwe www.polity(*)--galeria-rysunkow-2011-r.read


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
KarolG (2892 punktów)
Myślę, że warto podzielić zagadnienie na dwie części:
1. Bezpieczeństwo (ekologiczne, zdrowotne itp.)
2. Aspekty prawne, patenty itp.

Ad. 1
Ekologia:
Póki co, nie widzę zagrożeń. Rośliny GMO zwykle słabo się rozmnażają w naturze, choć zdarzyło się je znajdować w stanie dzikim. Jak na razie jednak nie widziałem żadnych doniesień aby wpływały na ekosystemy naturalne. W zasadzie jeżeli rośliny GMO miałyby być zagrożeniem dla systemów naturalnych to takim samym zagrożeniem powinny być inne rośliny hodowlane, np pszenżyto. Taki mix dwóch gatunków nie występuje w naturze. Polska jest krajem w którym uprawia się to zboże (i to chyba najwięcej na świecie) i jakoś nie stanowi zagrożenia.
Aspekty zdrowotne:
Jeżeli spożywamy surową kapustę GMO (dla przykładu), to być może nowe geny powodują, że zawiera ona jakieś składniki które są szkodliwe. Jednak można to wykluczyć przez dokładne zbadanie danej rośliny. Poza tym nie ma powodu, aby takie zagrożenie nie występowało w przypadku zwykłych roślin hodowlanych. Po prostu wszystkie nowe odmiany trzeba przebadać. Natomiast jeżeli chodzi o przetwory z takich roślin to prawdopodobieństwo, że będą bardziej szkodliwe niż produkty ze zwykłych roślin jest jeszcze mniejsze.

Ad. 2
Praktyki wymuszania na rolnikach uprawiania GMO (tak ponoć bywa w USA), są nie do zaakceptowania i nasze prawo musi być tak skonstruowane, aby rolnik miał prawo zrezygnować z uprawy GMO na swoim polu jeżeli będzie chciał. Nie wiem na ile prawdziwe są doniesienia z USA, o tym że Monsanto zmusza rolników do uprawy GMO po tym jak wiatr przypadkowo zasieje GMO na ich polu, ale etyki od wielkich korporacji spodziewać się nie można, więc prawo musi chronić rolników. Te same problemy mogą dotyczyć jednak gatunków powstałych metodami tradycyjnymi w różnych laboratoriach. To czy roślina jest GMO, czy nie, nie ma znaczenia. Znaczenie ma to czy dana odmiana jest chroniona prawem patentowym.

Podsumowując:
Największym zagrożeniem wg mnie jest to, że nasz parlament stworzy kolejnego potworka prawnego w sprawie GMO i że Polscy rolnicy będą ponosić tego konsekwencje.


Thank God, I'm an atheist
Selanos (12869 punktów)
Jestem przeciwny GMO, ale te mandarynki bez pestek są super Nie, żartuje, jestem za, ale w dalszym ciągu mam kilka pytań i wątpliwości.

Największą wątpliwością jest ta modyfikowana genetycznie kukurydza spryskiwana roandapem. Randap nie jest biodegradowalny, więc na czym ta roślina żyje? Poza tym, nie podoba mi się monopol niektórych firm, m.in. Monsanto, która słynie z zatruwania całych miast i miasteczek i wpisywaniem w plan wydatków na następny rok milionów dolarów na odszkodowania.
finerbijk (17282 punktów)
Pomijając kwestionowaną szkodliwość GMO, należy pomyśleć, czy to się po prostu opłaca i komu. Polskie produkty rolne są uważane w Europie za zdrowe i naturalne, po rozpowszechnieniu GMO to się może zmienić. Jest wiele uprzedzeń wobec GMO i dlaczego na nich nie zarabiać?
Dlatego według mnie ważne jest skalkulowanie zysków i strat, czyli zysków z ewentualnych obniżek cen żywności a strat związanych z utratą reputacji producentów produktów "naturalnych".

Niektórzy traktują GMO jak jakąś ideologię, a to tylko kolejna technologia podlegająca prawom rynkowym, nie sprawa życia czy śmierci, w końcu żywności nie brakuje. A w ogóle, ma ktoś jakieś dane, że GMO zwiększa wydajność upraw (a jeśli to o ile)? Bo jak coś próbowałem znaleźć to tylko artykuły samych przeciwników.
setarkos (10757 punktów)
1. Dlaczego istnieje jakieś lobby namawiające do wprowadzenia upraw GMO - czyżby kierowało się altruizmem i chciało innym (w tym nam) 'zrobić dobrze', wypuszczając z rąk taki złoty interes?
2. Tradycyjne metody upraw i hodowli będą zyskiwać na wartości jako coraz bardziej unikalne - czy warto się ich pozbawiać?
01-09-2011 01:02 
 Ocena 3 na 3
KarolG (2892 punktów)
>1. Dlaczego istnieje jakieś lobby namawiające do wprowadzenia upraw GMO - czyżby kierowało się altruizmem i chciało innym (w tym nam) 'zrobić dobrze', wypuszczając z rąk taki złoty interes?
Nie złoty interes. Wbrew pozorom wielkie firmy nie myślą długoterminowo (udają tylko)
>2. Tradycyjne metody upraw i hodowli będą zyskiwać na wartości jako coraz bardziej unikalne - czy warto się ich pozbawiać?
I to jest wartość (za to plus). Dlatego ważne jest, aby rolnicy mieli wybór. Nawet jak zasieją Monsanto, to w następnym roku powinni móc zrezygnować.

Thank God, I'm an atheist
Błażej Rydwański (28 punktów)
youtu.be/T0nDwVf1Yg0 Podobno nie ma dowodów na to, że GMO jest szkodliwe do niedawna też tak myślałem. Jeżeli taki człowiek twierdzi inaczej to nie rozumiem dlaczego jego zdanie nie jest barane pod uwagę w mediach. Prof dr hab Jan Narkiewicz - Jodko jest człowiek, który widzi sprawę zupełnie inaczej, i teraz kto kłamie? Wiecie cos na temat tego profesora?
02-09-2011 19:25 
 Ocena 3 na 3
liliac (147341 punktów)
>Prof dr hab Jan Narkiewicz - Jodko jest człowiek, który widzi sprawę zupełnie inaczej, i teraz kto kłamie? Wiecie cos na temat tego profesora?

Wiemy, że mówi bzdury. Najpierw wyłapałam te z mojej branży , a potem pogrzebałam sobie po publikacjach poruszających inne poruszane kwestie, o których mówi i "przeinacza" to naprawdę mało powiedziane (może lepsze byłoby "wymyśla"). Zresztą... Poważna dyskusja o filmiku, w którym miły pan profesor tłumaczy słuchaczom, że makrocytoza to stężenie hemoglobiny, a od jakiejś odmiany ziemniaka powstają "głębokie zmiany patomorfologiczne" pod postacią, że zacytuję "w jelicie cienkim następuje takie schorzenie, jakieś plamy"?

Przykłady tego pana wyglądają jak powybierane z tekstów niejakiego Jeffrey'a Smitha, o którego rzetelności naukowej można sobie wiele poczytać i osobiście pogrzebać w bibliografii.
maciejo (3492 punktów)
>Ostatnio się przewijały protesty przeciwko GMO. Teraz trafiłem na taki artykuł
>lubczasopi(*)polsce-a-media-milcza-dlaczego
>Jako że nie za bardzo wiem co o tym myśleć ciekawi mnie jakiego jesteście zdania na ten temat.
>Wydaje mi się że tego procesu nie da się zahamować, ale czy faktycznie jest aż tak groźny. Czy to
>tylko spieranie są lobby USA i UE o wielką kasę.

Grożenie GMO wynika z niewiedzy. Większość ludzi nie ma bladego pojęcia o nawet najprostszych zagadnieniach związanych z genetyką czy biologią molekularną w ogóle. Co prawda w szkole się coś tam uczy o DNA ale godzin poświęconych naukom ścisłym jest mało, program jest napięty. Nie mówiąc o tym, że sami nauczyciele też często nie mają wiedzy na przeprowadzenie odpowiednich lekcji i cała sprawa ogranicza się do poznania budowy DNA, cech kodu genetycznego i zrobieniu paru krzyżówek z praw Mendla.

Dodatkowo cały czas wychodzi masa filmów pokazujących jak szaleni naukowcy stwarzają zmodyfikowane organizmy, które sieją strach i zniszczenie póki Bruce Willis ich nie powstrzyma. Media także prześcigają się w katastroficznych wizjach bo jak w nagłówku nie pokaże się słowo "kryzys", "katastrofa", "dramat" to każdy będzie dalej skakał po kanałach.

Nasi parlamentarzyści także w większości wiedzy odpowiedniej nie maja- bo i po co. Oni i tak DNA nie jedli, nie jedzą i jeść nie będą;p Więc broniąc tradycyjnych wartości, słuchając kościoła i zapewniając trwanie borzego porządku w obawie przed śmiertelnym grzechem będą głosować przeciwko.

Z badaniami nad wpływem GMO na zdrowie też jest problem gdyż:
- po pierwsze jak badania będą sponsorowane przez firmę, która to robi to wiadomo, że GMO wyjdzie zupełnie nieszkodliwe, a przy okazji i raka wyleczy; a jak badania będzie sponsorować organizacja ekologiczna czy jej podobna, to okaże się, że Sokratesa otruła zmodyfikowana cykuta, a korzenie roślin modyfikowanych genetycznie odpowiedzialne są za odrywanie się gór lodowych na Antarktydzie;p

- po drugie rzetelnych i prawdziwych wyników badań jest mało ze względu na brak czasu. Technika jest stosunkowo nowa, nasza interakcja z tymi organizmami krótka w związku z czym wszystko przed nami Problemem też jest duża trudność w samej metodzie badawczej. Nie da się wybrać dużych grup ludzi, podzielić ich i jednym dać do jedzenia tylko GMO, a drugim "normalne" jedzenie. Ponadto żywność to tylko jeden z setek elementów wpływających na stan naszego zdrowia więc analiza będzie trudna, a wyniki podatne na manipulacje.

Osobiście jestem za GMO. Postępu nie da się powstrzymać. Ludzie cały czas eksperymentują i stwarzają nową rzeczywistość. Wycofać można się zawsze ale nie możemy sobie pozwolić by wypaść z obiegu z powodu uprzedzeń.

>Prosiłbym o krótkie wypowiedzi bo tony materiałów może mi dostarczyć wujek Google

To po co zakładasz wątek;>

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365