 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-09-2011 22:43 | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Ceny żywności.
5 na 5 | Żywność jest coraz droższa a pszczoły zdychają i nikt nie wie czemu. Pszczelarze ze Słowenii zgłaszają policji masowe wymieranie całych koloni. Otóż znikają bez śladu wszystkie robotnice a reszta zdycha z głodu. Inżynierowie od GMO nie widzą w tym swojego udziału i wskazują na środki owadobójcze. Co prawda rolnicy stosują się do zaleceń producenta oprysku i nie używają go w czasie kwitnienia roślin. Nie mniej jednak pszczoły padają jak muchy. Jest postulat iż od samego rzepaku, nie od oprysków. Otóż niektóre rośliny GMO posiadają bakteryjny gen, który odpowiada za produkcję toksycznego dla owadów białka. Ale nie dla pszczół. Nie dla ludzi i ryb. Co więc zabija pszczoły? Sieć telefonów komórkowych zakłóca im odwzorowanie położenia i nie trafiają do swych uli? Czy może nasza ziemia głupieje magnetycznie ale tego nie zauważamy. Coś mi mówi, że te pszczoły i inflacja cen żywności mają swój wspólny mianownik. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Sarif (2786 punktów) | To są jeszcze skutki użycia sztucznej mgły pod Smoleńskiem. Rosjanie po prostu nie przewidzieli zasięgu działania i skutków ubocznych takich jak ogłupianie pszczół. Jak to w Pisie wszyscy wiedzą jeżeli coś jest nie tak to na pewno stoją za tym Rosjanie i PO.
A co do znikania robotnic to nie chodzi przypadkiem o syndrom pustych uli ? Przecież zaobserwowano już ten syndrom wiele razy że robotnice porzucają ule przed zimą w jesień pozostawiając larwy, królową i zapasy. No jeśli oczywiście o to ci chodzi bo nie sądzę by gmo miało z tym coś wspólnego ani również sieć telefonów komórkowych.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
 | | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Porzucają i gdzie odchodzą? Wracają do babci na wieś jak zbłąkany pies?
|
|
|  | | Sarif (2786 punktów) | > Porzucają i gdzie odchodzą? Wracają do babci na wieś jak zbłąkany pies?A co ja pszczelarz że mam wiedzieć ? Nie odnaleziono zaginionych koloni, a jedynie pojedyncze osobniki w których nie wykryto żadnych chorób. fakty.inte(*)syndrom-pustych-uli,1609022,14
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
1 na 1 |
1 na 1 |
1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | >>Co więc zabija pszczoły? Sieć telefonów komórkowych zakłóca im odwzorowanie położenia i nie >trafiają do swych uli? Czy może nasza ziemia głupieje magnetycznie ale tego nie zauważamy. Coś mi >mówi, że te pszczoły i inflacja cen żywności mają swój wspólny mianownik. Wzrost cen żywności ma wspólny mianownik ze wszystkim niemal :zbyt dużo wody, zbyt mało , a to ropa drożeje i wybuchają wulkany, prądy nie te na Atlantyku itd. Właściwie to odkąd żyję to nie słyszałam żeby żywność potaniała, jesli już to wybrane produkty i to na chwilę. Jesli chodzi o pszczoły , to podobnie jak zające w Posce ,ciężko zniosły nasze myślenie globalne.
|
|
3 na 3 | emilpromil (184 punktów) | > Żywność jest coraz droższa a pszczoły zdychają i nikt nie wie czemu. Pszczelarze ze SłoweniiCo do cen żywności to tu jest fajne opracowanie : nortus.pinger.pl/m/2568777Ceny monetarnie rosną ze względu na inflację, rośliny GMO są odpowiedzialne za spadek realnych cen żywności. Problemem nie są ceny żywności, GMO, biopaliwa tylko przeludnienie w krajach rozwijających. A co do pszczół to one ciągle "masowo wymierają" np. w latach 80 masowo wymierały na Warroze. Jak zaczną naprawdę wymierać to inżynierowie od GMO zabiorą się za ulepszanie pszczół.
|
|
 | | dorias (722 punktów) | > Ceny monetarnie rosną ze względu na inflację, rośliny GMO są odpowiedzialne za spadek realnych cen żywności.Potrafisz to udowodnić? jeśli pamiętam ostatni wskaźnik cen kukurydzy GMO i nieGMO to różnica na rynku amerykańskim wynosiła 2dolary. Koszty takich upraw są podobne i raczej nie wpływają znacząco na cenę na rynku. "It is interesting to note that the genetic modification in soybeans resulted in lower yields with lower costs while the Bt corn had higher yields with higher costs. Either way it produced the net result of nearly identical returns. "www.extens(*)/articles/duffy/DuffyOct99.htm
|
|
|  | | emilpromil (184 punktów) |
>Potrafisz to udowodnić? jeśli pamiętam ostatni wskaźnik cen kukurydzy GMO i nieGMO to różnica na rynku amerykańskim wynosiła 2dolary. Koszty takich upraw są podobne i raczej nie wpływają znacząco na cenę na rynku.
Nie potrafię udowodnić, ale logicznie rzecz biorąc to po co rolnicy mieli by kupować droższe ziarna GMO jak nie po to żeby zwiększyć swoje zyski.
|
|
| |  | | dorias (722 punktów) | > Nie potrafię udowodnić, ale logicznie rzecz biorąc to po co rolnicy mieli by kupować droższe ziarna GMO jak nie po to żeby zwiększyć swoje zyski.Ano to jest racja  Jednak, jeśli ktoś użyje odpowiednio Marketingu to i sprzeda Ci starego zdezelowanego malucha i jeszcze będziesz się cieszyć  I tutaj jest tak samo firma obiecuje coś a rolnik jak to człowiek zawsze spróbuje czegoś nowego, co może dać mu więcej pieniądza. Podejrzewam, że te 2 dolary raczej nie wpływają znacząco na cenę produktów żywnościowych mogę się mylić, ale cóż taka jest natura człowieka, że zawsze można się mylić.
|
|
1 na 1 | hubin (2274 punktów) |
>Żywność jest coraz droższa a pszczoły zdychają i nikt nie wie czemu. Pomijając prawdziwość przesłanek na podstawie których formułujesz sąd...(zasadniczo już udowodniono wcześniej, że przesłanki są błędne). Jaką korelację poza "pozorną", czasową dostrzegasz w tych zjawiskach?
>Otóż niektóre rośliny GMO posiadają bakteryjny gen, który odpowiada za produkcję toksycznego dla >owadów białka.
Nie "niektóre" tylko właśnie które jaki gen - taki argument poprzyj jakimś badaniem może...? >Ale nie dla pszczół. Nie dla ludzi i ryb. Przepraszam czyli jednak nie stwierdzasz że to ten gen? Bełkot - to chyba adekwatne określenie?
>Co więc zabija pszczoły? Sieć telefonów komórkowych zakłóca im odwzorowanie położenia i nie Teraz seria hipotez z rękawa...
>Coś mi >mówi, że te pszczoły i inflacja cen żywności mają swój wspólny mianownik. Jeżeli słyszysz głosy skontaktuj się z lekarzem specjalistą, gdyż jako podstawa wnioskowania chyba nie są najlepsze.
>Czy może nasza ziemia głupieje magnetycznie ale tego nie zauważamy. Obawiam się, że to nie ziemia głupieje "kapitanie" tylko jej mieszkańcy... Gdy jednak spoglądam na to zjawisko optymistycznie to stwierdzam, że tylko niektórzy.
Gratuluję - turlam się z radości.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | >Żywność jest coraz droższa a pszczoły zdychają i nikt nie wie czemu. Ogólnie to ceny większości rozmaitych dóbr idą w górę (pomijając chwilowo np. mieszkania)... skoro idzie w górę benzyna i ON to mało co może zostać w miejscu. A jeśli chodzi o dodatkowe czynniki które ciągną w górę ceny żywności to akurat pszczoły nie mają (przynajmniej obecnie) większego znaczenia. Ja bym raczej obstawiał choćby przeznaczanie sporej ilości ziemi pod uprawy które idą na rozmaite biopaliwa (od rzepaku po rozmaite trzciny i wierzby).
|
|
 | | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | >Ja bym raczej obstawiał choćby przeznaczanie sporej ilości ziemi pod uprawy które idą na rozmaite biopaliwa (od rzepaku po rozmaite trzciny i wierzby).
Też tak swego czasu myślałem. Ale po przyjrzeniu się tej sprawie, okazało się, że w żyznej Polsce ziemia leży często odłogiem, nie mówiąc o żyźniejszej Ukrainie. Ludzi do pracy na roli raczej brakuje. Bo to ciężka i odpowiedzialna praca, dlatego unijni macherzy dają te dopłaty miedzy innymi. Co prawda pod pozorem hamowania nadprodukcji i wyrównywania cen. Prawdziwy rolnik to poważny przedsiębiorca, który posiada drogą infrastrukturę potrzebną do wytwarzania produktów rolnych w konkurencyjnej cenie. Ludzie wolą niestety zajmować się mniej ryzykownymi dziedzinami przedsiębiorczości, jak na przykład posada w jakimś iluzorycznym urzędzie od spraw zbędnych.
|
|
|  | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >>Ja bym raczej obstawiał choćby przeznaczanie sporej ilości ziemi pod uprawy które idą na rozmaite biopaliwa (od rzepaku po rozmaite trzciny i wierzby). >Też tak swego czasu myślałem. Ale po przyjrzeniu się tej sprawie, okazało się, że w żyznej Polsce ziemia leży często odłogiem, nie mówiąc o żyźniejszej Ukrainie. Nie zawsze chodzi o brak ziemi, czasami jak zauważyłeś może brakować rąk do pracy czy po prostu kogoś komu będzie się to chciało jakoś zagospodarować. Podejrzewam że jak ktoś ma jakieś sto hektarów to raczej nie interesuje się tym że gdzieś kilkadziesiąt km dalej leży odłogiem drugie tyle (bo $$$ na zagospodarowanie tego nie ma, a kredyt kiedyś trzeba spłacać), tylko stoi przed pytaniami typu czy sadzić buraki na cukier czy rzepak na biopaliwa. Jak mu UE dopłaci do biopaliw, zagwarantuje skup, itd. to pytanie staje się nieco prostsze.
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Z tymi pszczołami to rzeczywiście ciekawa sprawa. Znam dwóch pszczelarzy z Jastrzębia-Zdroju, jeden ma ule w spokojniejszej i bardziej zielonej części miasta - w Zdroju, a drugi obok głównej drogi, na działce. Mimo tego, że maszty od telefonii komórkowej piętrzą się na windzie pozostałej po kopalni Moszczenica, na hotelu diament i kilku blokach, ich pszczoły nigdy nie uciekły, chociaż ostatnio narzekali, że z powodu złej pogody więcej wydają na cukier dla tych pszczół, niż mają z tego miodu.
GMO a pszczoły? Wątpię. Niektórzy zaślepieni przeciwnicy GMO są gotowi powiedzieć, że huragany też są przez żywność modyfikowaną.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|