Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakazuje się krzyżowania!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
05-01-2016 10:25Arminius (25555 punktów)Zakazuje się krzyżowania!
Ocena 1 na 1
Izraelski rząd obłożył zakazem rozpowszechniania w szkołach romansu, którego leitmotivem jest miłość Palestyńczyka do Żydówki. Szef izraelskiego MEN-u zadecyował jak wyżej - podkreślając w uzasadnieniu, iż książka pt. "Linia graniczna" nie może być rozpowszechniana i czytana w izraelskich szkołach średnich, gdyż zagraża "tożsamości i spuściźnie narodowej uczniów" oraz że "intymne relacje pomiędzy Żydami oraz nieżydami stanowią zagrożenie dla zachowania odrębnej tożsamości". W uzasadnieniu zwrócono uwagę na to, iż " młodzi ludzie nie mają należycie ugruntowanych poglądów, w tym na temat potrzeby ochrony narodowej tożsamości oraz istotności niebezpieczeństwa krzyżowania się narodów i ras". Brzmi fantastycznie z nazistowska, nieprawdaż?
Izraelska prawicowa agencja medialna Artutz Sheva określiła rzeczony romans jako "proasymilacyjny", co w nowomowie izraelskiej prawicy oznacza, iż promuje krzyżowanie się ras i nacji - wielce niepożądane - eufemistycznie rzecz ujmując - z jej punktu widzenia. Romans jest wcale banalny. Opowiada o miłości żydowskiej tłumaczki i palestyńskiego artysty, którzy zakochują się w sobie w Nowym Jorku. Związek ulega rozpadowi, gdy Palestyńczyk wraca do Ramallah na Zachodnim Brzegu Jordanu - znajdującego się po izraelską okupacją od 1967 r.
W książce na ma zdrożnych scen i wątków, wielu nauczycieli i pedagogów utrzymuje, iż "nadaje się ona do lektury przez uczniów starszych klas szkół średnich"
Należy zaakcentować - jeżeli jeszcze nie jest to jasne dla wszystkich - iż zjawisko wyżej opisane nie jest praktyką okołoprawną czy jakimś innym "falandyzowaniem" prawa przez oraganizacje czy też władze izraelskie. Jest to decyzja najwyższego organu władzy państwowej - Ministerstwa Edukacji Izraela. Innymi słowy paradygmat sensu stricto nazistowski staje się oficjalną wykładnią państwa Izrael - jeżeli chodzi o relację między ludźmi różnych narodów i ras.


www.salon.(*)ing_interracial_relationships/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Izraelski rząd obłożył zakazem rozpowszechniania w szkołach romansu, którego leitmotivem jest miłość Palestyńczyka do Żydówki.
Czyżby tutejszy Dyżurny Żydozerca sugerował, że wspomniani dobrze odrobili lekcję o czystości rasy czy tam narodu?
05-01-2016 13:41 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)Relecja nie sugestia
"Czyżby tutejszy Dyżurny Żydozerca sugerował, że wspomniani dobrze odrobili lekcję o czystości rasy czy tam narodu?"

Jest znacznie gorzej. Dyżurny whistleblower NICZEGO NIE SUGERUJE. On relacjonuje stanowisko izraelskiego rządu. Passusy ubrane w cudzysłów nie są moimi "sugestiami", są wypowiedziami najwyższych urzędników izraelskiego rządu.
piotr35 (1843 punktów)Odp: Zakazuje się krzyżowania!
>Brzmi fantastycznie z nazistowska, nieprawdaż?

Twoje wszystkie posty tak brzmią, nieprawdaż?
Półprawdy, przekłamania i manipulacje.

Nie ma żadnego zakazu.
Wydawnictwo, które wydało książkę w 2014 roku, która się zresztą kiepsko sprzedawała, złożyło wniosek o dołożenie jej do wykazu lektur szkolnych. Wniosek został zaopiniowany przez ministerstwo negatywnie: "w związku z izraelską rzeczywistością konfliktu żydowsko-arabskiego, książka może osiągnąć efekt odwrotny od tego, co pragnie osiągnąć".

Oceniono ją tak samo negatywnie, jak kilkadziesiąt innych wniosków. Lista lektur nie jest z gumy, większość z nich trzeba odrzucić, zwłaszcza gdy chodzi o tzw. romansidła, bez żadnej wartości literackiej.

Cała historia wyszła jednak wydawnictwu na dobre, bo szum medialny podniósł sprzedaż romansu do ogromnych rozmiarów, nawet otrzymała w związku z tym medialnym szumem żydowską nagrodę wydawców "Bernstein Prize".
I o to w tym całym biznesie właśnie chodziło.
05-01-2016 13:51 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Proszę nie manipulować!!!
"Twoje wszystkie posty tak brzmią, nieprawdaż?
Półprawdy, przekłamania i manipulacje"

Jednakże w moim poście jest link weryfikujący. W Pana komentarzu takowego nie ma. I w materiale, do którego odsyła link weryfikujący są CYTATY z wypowiedzi najwyższych izraelskich urzędników państwowych. Najpewniej nie zaglądnął Pan do linku weryfikującego i stąd - być może - taka stanowcza, pewna siebie, jakże nietrafna, pólprawdziwa, przekłamana i wielce manipulująca wypowiedź.
Więc przytaczam Panu z tekstu owe passusy aby je Pan sobie powoli i spokojnie przeliterował:

The Israeli government banned a romance novel depicting an interracial Jewish-Arab relationship from schools, according to reports in the Israeli media. Israel's education ministry ruled that the book "Gader Haya" ("Hedgegrow" in Hebrew, but translated into English as "Borderline") cannot be used in high schools, claiming the love story threatens "the identity and the heritage of students in every sector." In the justification for its decision, education ministry officials insisted "intimate relations between Jews and non-Jews threaten the separate identity," warning that "young people of adolescent age don't have the systemic view that includes considerations involving maintaining the national-ethnic identity of the people and the significance of miscegenation." Prominent right-wing Israeli news outlet Arutz Sheva described the book as a "pro-assimilation novel." "Assimilation" is often used by the Israeli right as a euphemism for miscegenation."Gader Haya" tells the story of an Israeli translator and a Palestinian artist who fall in love in New York. Their relationship later falls apart when the Palestinian man must return to Ramallah, a city in the West Bank, which has been under an illegal military occupation by Israel since 1967.The book is not explicit; numerous education professionals and teachers insisted that it "is appropriate for students in the upper grades of high schools." Israel's education ministry banned it because of its portrayal of an interracial relationship.
Dalia Fenig, an education ministry official who pushed through the book banning, based her decision on the romance novel's portrayal of interracial love. "The story is based on a romantic motif of impossible prohibited/secret love," she said. "Intimate relations and certainly the open option of institutionalizing [a relationship] through marriage and having a family, even if it doesn't come to fruition in the story, between Jews and non-Jews is perceived among large segments of society as a threat to a separate identity," Fenig added.
05-01-2016 14:10 
 Ocena 2 na 2
piotr35 (1843 punktów)wiarygodność
>Jednakże w moim poście jest link weryfikujący
Tak samo wiarygodny, jak ty.
Ja wiem, ze samodzielne poszukiwanie poważnych stron w internecie jest żmudne, ale nie jest chyba jednak zbyt trudne nawet dla ciebie. Trzeba tylko chcieć, a z tym to już - jak widać - dużo trudniej.
05-01-2016 14:33 
 Ocena 2 na 4
Arminius (25555 punktów)Ad Rem!
"Tak samo wiarygodny, jak ty.
Ja wiem, ze samodzielne poszukiwanie poważnych stron w internecie jest żmudne, ale nie jest chyba jednak zbyt trudne nawet dla ciebie. Trzeba tylko chcieć, a z tym to już - jak widać - dużo trudniej".

Proszę odnieść się do meritum sprawy - nie uciekać w manowce argumentów ad personam. Materiał weryfikujacy do którego podałem link jest z calą pewnością wiarygodniejszy niz Pana elukubracje na temat.
05-01-2016 14:51 
 Ocena 2 na 2
Abdullah (1241 punktów)Odp: Ad Rem!
>"Tak samo wiarygodny, jak ty.
>Ja wiem, ze samodzielne poszukiwanie poważnych stron w internecie jest żmudne, ale nie jest chyba jednak zbyt trudne nawet dla ciebie. Trzeba tylko chcieć, a z tym to już - jak widać - dużo trudniej".
>Proszę odnieść się do meritum sprawy - nie uciekać w manowce argumentów ad personam. Materiał weryfikujacy do którego podałem link jest z calą pewnością wiarygodniejszy niz Pana elukubracje na temat.
Zajrzyj do haaretz'a Jest to zdecydowanie lepsze źródło. Co więcej podaje tez listę lektur na dokładnie ten sam temat obecnych w programie szkół w Izraelu - widocznie kolejna nie była potrzebna.
05-01-2016 15:06 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)Nie manipulujmy!
Haaretz to wyśmienite źródło. Często się na nie powołuję. I w linku weryfikującym jest także odniesienie się od niego. Jednakże w tym wypadku nie chodzi o to, czy owa ksiażka była potrzebna czy nie. Chodzi o stanowisko Ministerstwa Edukacji Izraela wyjaśniające powody, dla których ksiażka została odrzucona. Problem nie był w liczbie książek na liście lektur - jak Pan sugeruje - problem był w czymś innym, jak jedbnoznacznie to WYJAŚNIAJĄ izraelscy urzędnicy.
dzentelmen (2000 punktów)Odp: Zakazuje się krzyżowania!
>Należy zaakcentować - jeżeli jeszcze nie jest to jasne dla wszystkich - iż zjawisko wyżej opisane
>nie jest praktyką okołoprawną czy jakimś innym "falandyzowaniem" prawa przez oraganizacje czy też
>władze izraelskie. Jest to decyzja najwyższego organu władzy państwowej - Ministerstwa Edukacji
>Izraela. Innymi słowy paradygmat sensu stricto nazistowski staje się oficjalną wykładnią państwa
>Izrael - jeżeli chodzi o relację między ludźmi różnych narodów i ras.

Na skróty, zupełnie kładąc obojętność na tamtejszą sytuację, nie można być wiarygodnym. Czy Ciebie Arminius zupełnie nie interesuje "specyfika" miejsca, która siłą rzeczy przekłada się na większość dziedzin życia, o ile nie na wszystkie?

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
05-01-2016 13:58 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Kontekstualizacja rasizmu
"Czy Ciebie Arminius zupełnie nie interesuje "specyfika" miejsca, która siłą rzeczy przekłada się na większość dziedzin życia, o ile nie na wszystkie"?

Oh, to byłaby absolutnie nowa ( i w jakimś sensie wcale stara) jakość - kontekstualizować rasizm specyfiką miejsca, warunków czy sytuacji? Czyli uważa Pan, iż Niemcy po doświadczeniach Republiki Weimarskiej, mieli prawo dokonywać takiego zabiego względem Żydów?
dzentelmen (2000 punktów)Odp: Kontekstualizacja rasizmu
> Czyli uważa Pan, iż Niemcy po doświadczeniach Republiki Weimarskiej, mieli prawo dokonywać takiego zabiego względem Żydów?

Oczywiście, że nie mieli. Jednak sytuacja jest nieporównywalna. Izrael toczy bój od kilku dekad, napięcie jest ciągłe, a ryzyko utraty życia z powodu wymiany ognia, spadających rakiet (Hamas), czy zamachu, jest stale wysokie. Analogia też jest "przestrzelona", bo Niemcy za Hitlera, a Izrael obecnie, to zupełnie inne przestrzenie sytuacji społecznej... "Paranoja propagandowa" jednak ma to do siebie, że jak się rozprzestrzeni i zagnieździ, to wyrządza sporo krzywdy, niezależnie od tego czy to dzisiejszy Izrael, czy miniona III Rzesza. Poziom zaszczucia, przy tego typu historiach, zawsze jest grubo ponad zdrowy rozsądek. Dlatego powtarzam za każdym razem, gdy mowa o konflikcie na Bliskim Wschodzie, że wiele posunięć jest niestety uzasadnionych.

Pozdrawiam.

"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365