Całkiem niedawno założyłem temat gdzie wszystko dokładnie przewałkowaliśmy. Owszem, najważniejsza jest liczba głosów, tyle że większość ludzi zakreśla automatycznie na liście "jedynkę". To powoduje że praktycznie jedynka i tak ma największe szanse na wybór, a jeśli chodzi o dalsze miejsca to również zaobserwowano preferencje numerów wyższych nad niższymi. Czyli dla posła dużo ważniejsze będzie to aby jego szef postawił go na lepszym miejscu na liście, niż zabieganie o głosy wyborców. I w razie wyboru również wie komu ma być wdzięczny i posłuszny, a kogo może mieć w głębokim poważaniu. Ciekawe czy inicjatywa 69 przełamie choć trochę te schematy...
|