>Przez większość mojego życia byłem chrześcijaninem, przez kilka lat byłem także katolikiem i >baptystą, po trudnym dzieciństwie i wielu niewysłuchanych modlitwach skłaniam się ku agnostycyzmowi. >Jestem trochę nihilistycznym absurdem, który niestety stara się znaleźć sens w życiu, ponieważ >kiedyś byłem bardzo szczęśliwą i dającą życie osobą. Chociaż nadal jestem empatyczny dla innych i >mam "fomo", zacząłem mieć myśli o reinkarnacji. Chociaż wydaje mi się, że reinkarnacja >całkowicie neguje moje absurdalne poglądy i mam wrażenie, że czekam na kolejną okazję, aby >"spróbować jeszcze raz". Że może moje cierpienie tutaj przełoży się na coś pozytywnego w >moim następnym życiu.
Podobno Konfucjusz powiedział coś takiego -> 'Każdy człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się od momentu gdy zorientujemy się i uzmysłowimy sobie że mamy tylko JEDNO ŻYCIE.' Ważne jest też aby rozumieć, że każdy ma takie samo prawo do życia(nawet tępi i nieświadomi).
|