 |
Rozmowa Tomasza Lisa z Lechem Wałęsą Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-09-2011 17:51 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Rozmowa Tomasza Lisa z Lechem Wałęsą
7 na 7 | Poniżej wklejam fragment rozmowy, który wyczerpał mój całodzienny limit zażenowania. Tomasz Lis: Jednym z bohaterów tej kampanii jest ten "pan paprykarz", który zadał premierowi chyba pytanie sezonu: "Jak żyć?" Widział Pan ten film i te obrazki w telewizji? Lech Wałęsa: Tak, widziałem i tak sobie pomyślałem, że gdyby mi zadał to pytanie to bym powiedział: "Człowieku padnij na kolana i poproś Pana Boga żeby Cię nie karał w taki sposób." Tomasz Lis: Ale wie Pan, że premier Tusk tak zrobić nie może. Lech Wałęsa: Że co? Tomasz Lis: Premier Tusk nie może tak powiedzieć. Lech Wałęsa: A dlaczego nie? No to, że mu przyroda zniszczyła to jaką winę ma Tusk? No jaka wina, że Pan Bóg zesłał burzę? To trzeba pomodlić się i uprosić Pana Boga żeby nas już nigdy nie karał. Jeżeli ktoś chce obejrzeć całość to wywiad jest tutaj. Rozmowa między Tomaszem Lisem i Lechem Wałęsą znajduje się w drugiej części programu. Nawet nie wiem, o czym tu dyskutować. Absurd? Groteska? Co to w ogóle jest? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
14 na 14 | Selanos (12869 punktów) | >Nawet nie wiem, o czym tu dyskutować. Absurd? Groteska? Co to w ogóle jest?
Ja mam już dość Wałęsy. Zawsze miałem wrażenie, że jest zarozumiały, bo każda jego wypowiedź składa się z "ja obaliłem, ja zrobiłem, ja dokonałem". Ma się wrażenie, że to sam Wałęsa był tłumem który strajkował w stoczni, był całym okrągłym stołem i nie wiem czym jeszcze. Zawsze kreował się na drugiego Piłsudskiego i paradował z Maryją na marynarce.
Zawsze też dzielnie niczym ksiądz z ambony mówił o bogu. Cokolwiek by się nie stało, to albo wina jego wrogów politycznych albo wola boska. Im starszy, tym bardziej się do tego odwołuje, a wypadek syna, to chyba ostatni gwóźdź do trumny zdolności racjonalnego myślenia Wałęsy.
Strajki, PRL, dyktator Jaruzelski to dla mnie, mimo zamiłowania do historii, są rzeczy trochę abstrakcyjne. Jestem rocznik 92, nie pamiętam "komuny" i wrogiem dla mnie nie jest już komuna którą według Wałęsy, przegonił dzielny Wałęsa, stojąc nadal na straży aby nie wróciła. Moi wrogowie, myślę że mogę powiedzieć, wrogowie mojego pokolenia, to: biurokracja, kościół stojący ponad prawem, powolne sądy, stosunkowo mało wolności w wolnym kraju i długo by wymieniać co jeszcze.
|
|
 | 6 na 6 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Podejrzewam, że wyraźna większość osób ma obecnie podobne zdanie o Wałęsie. W końcu jak wytłumaczyć ten 1% głosów w ostatnich wyborach na urząd prezydenta w których startował?
Przede wszystkim zaimponował mi "doraźny program pomocowy" jaki Pan Lech Wałęsa oferował "panu paprykarzowi". Trzeba zacząć od tego żeby Pan Bóg więcej klęsk nie zsyłał, ale obstawiam, że trochę więcej modlitwy i nowa papryczka wyrośnie...
|
|
 | 8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ja mam już dość Wałęsy. Zawsze miałem wrażenie, że jest zarozumiały, bo każda jego wypowiedź składa się z "ja obaliłem, ja zrobiłem, ja dokonałem". Ma się wrażenie, że to sam Wałęsa był tłumem który strajkował w stoczni, był całym okrągłym stołem i nie wiem czym jeszcze. Zawsze kreował się na drugiego Piłsudskiego i paradował z Maryją na marynarce. I wiele osób już w latach 80-tych tak go odbierało, ale to było źle widziane ... Najlepiej pamiętam z pobytu we Włoszech ironiczne komentarze - "Walesa with Madonna".
> Moi wrogowie, myślę że mogę powiedzieć, wrogowie mojego pokolenia, to: biurokracja, kościół stojący ponad prawem, powolne sądy, stosunkowo mało wolności w wolnym kraju i długo by wymieniać co jeszcze. Dziecko kochane (przepraszam za poufałość, ale ja jestem rocznik 65) przecież pan myśli rozsądniej, niż wiele osób z mojego pokolenia. Przywrócił mi pan wiarę, że jeszcze może kiedyś będzie lepiej w tym kraju.
|
|
 | 3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | >Im starszy, tym bardziej się do tego odwołuje, a wypadek syna, to chyba ostatni gwóźdź do trumny zdolności racjonalnego myślenia Wałęsy. Też to zauważyłem, przy tej ostatniej okazji udało mu się jednym zdaniem podsumować całą typową dla niego religijność ludową i irracjonalizm. Syn miał opiekę taką że każdy mógł pozazdrościć, lekarze stawali na rzęsach, a tato przyszedł i skwitował ich wysiłki czymś w rodzaju "widzę w tym (ozdrowieniu) palec Boży, ale nie będę zapeszał". Po prostu mistrzostwo świata.
|
|
|  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | > "widzę w tym (ozdrowieniu) palec Boży, ale nie będę zapeszał". Po prostu mistrzostwo świata.Wałęsa wziął tu przykład z jedynego człowieka jaki mógł się z nim równać (  ) - z Wojtyły, który zabiegi lekarskie potraktował jako naturalne i przynależne, a ze złotą koroną do Fatimy pojechał. I ciągle w głowę zachodzę czemu drugiej nie zawiózł , bo przecie nożem wtedy w Fatimie dostał mniej szkodliwie, niż wcześniej kulką - widać Maryja Fatimska miała bliżej, wiec szybciej rzuciła się go uratować.  Czemu się , kurde, za drugi cud nie odwdzięczył z medialną pompą, a nawet go ukrywał....?  A ja Wałęsy nie lubiłem od początku: tępy prostak i bufon. I tak mu zostało, trzydzieści lat obcowania z elitami na nic. Popieram hubina: odkurzyć, cmoknąć w czółko (z żelaza) i na półkę!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
4 na 4 | Arłukowicz (3162 punktów) | Absurd? Groteska? Co to w ogóle jest? Też to wczoraj oglądałem i zastanawiałem się : czemu/komu to miało służyć ? Przypomniała mi się rozmowa ze znajomym psychiatrą, który mnie "leczył" kiedy jako student musiałem skorzystać z dobrodziejstwa, jakim był urlop zdrowotny  Otóż twierdził on ( jako psychiatra ) , biorąc pełną odpowiedzialność za swoje słowa, iż LW jest osobą niewyuczalną i ograniczoną ( było to dokładnie 20 lat temu ).
|
|
4 na 4 | Cudofix (138 punktów) | Rozumiem, że gdyby teraz odmówiono środków na rehabilitację jego syna, to należałoby mu powiedzieć, że trzeba się było modlić, żeby wypadku nie było, a nie stękać teraz?
|
|
 | 3 na 3 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | >Rozumiem, że gdyby teraz odmówiono środków na rehabilitację jego syna, to należałoby mu powiedzieć, że trzeba się było modlić, żeby wypadku nie było, a nie stękać teraz?
nie....nie! Bóg, Pan - tak pokierował Polską aby w dniu wypadku syna dobrodzieja Wałęsy szpital msw i a miał kasę... kosztem innych chorych, emerytów i nieudaczników, którym w tym samym czasie zabrał ów bóg resztki tego co posiadali....
prawdopodobnie Wałęsa jak i Natanek - ma światłowód do niego!
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
3 na 3 | hubin (2274 punktów) | Wałęsa jest symbolem i tego mu nie odbierze nikt, lecz miejsce symboli jest na półce z bibelotami i to chyba w końcu zrozumiał jak i zrozumieli wyborcy niekoniecznie w tej kolejności.
Z przyjemnością natomiast obserwuję jak dorasta do roli mędrca, w tej roli chcecie go komentować jednak trochę przedwcześnie, w przeciągu ostatnich lat dokonał się w nim skok jakościowy w porównaniu z okresem wczesnym. Lecz jeżeli człowiek ten był robotnikiem chwalącym się, że żadnej książki nie przeczytał a kilka napisał to chyba świadczy o nim dość dobitnie. Jest bogatym w życiowe doświadczenie, sporo się nauczył przez lata funkcjonowania w polityce, jednak jest prostym człowiekiem który ma ten swój świat poukładany w taki a nie inny sposób. Myślę, że warto go krytycznie posłuchać, poklepać po ramieniu, otrzeć łezkę wzruszenia i na półkę z bibelotami odstawić z szacunkiem.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | Z tym symbolem to faktycznie tak by trzeba zrobić , ale on ciągle złazi i pęta się pod nogami. Z mojej oceny wynika że ten symbol został z lekka pozłocony i podrzucony opozycji przez SB.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > Z tym symbolem to faktycznie tak by trzeba zrobić, ale on ciągle złazi i pęta się pod nogami. Z mojej oceny wynika że ten symbol został z lekka pozłocony i podrzucony opozycji przez SB.Tak, dokładnie i Wałęsa, jak i cała Solidarność to taka panienka wykorzystana przez wszystkich (łącznie z Kościołem Katolickim i SB)*. www.anonimus.com.pl/victory.html A teraz uważająca, że należy się jej jakaś tam chwalebna reputacja.
Religia albo rozum - wybór należy do ciebie Jeżeli uwierzysz, to już niczego nie musisz rozumieć. Wystarczy korzystać z Magisterium. @@@ . *Peter Schweizer: VICTORY CZYLI ZWYCIĘSTWO Tajna historia świata lat osiemdziesiątych. CIA i "Solidarność" .
|
|
 | | hubin (2274 punktów) |
> Myślę, że warto go krytycznie posłuchać, poklepać po ramieniu, otrzeć łezkę wzruszenia i na półkę z bibelotami odstawić z szacunkiem.Jeżeli nie wtyka mu się w usta boga czy też pominie obrazek w klapie, to całkiem do rzeczy potrafi coś powiedzieć, a że nie jest to kompleksowy i precyzyjny elaborat na temat, to inna sprawa. wiadomosci(*)_Laureatki_malo_mi_znane_.htmlLech Wałęsa w Gazecie: Głęboko wierzę, że Komitet Noblowski jednak zna sprawy. A jak kobietom dał, to ja jestem zadowolony. W Polsce też walczymy przecież o parytety - dodał były prezydent. - Afryka szczególnie potrzebuje w związku z różnymi problemami działań w tym kierunku - zauważył. Co do ewentualnych oskarżeń to pamiętajmy, że bez skazy są ludzie bez znaczenia którzy nie robili nic istotnego.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|