Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jarosław Kaczyński u Tomasza Lisa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-10-2011 08:07kkuj (614 punktów)Jarosław Kaczyński u Tomasza Lisa
Ocena 7 na 7
Były premier dał wczoraj niespotykany pokaz aktorstwa w programie Lisa. Dał sprowokować się tylko kilka razy. Jednak najbardziej uderzyło mnie to co mówił otwartym tekstem o paniach. Powiedział, że mają pierwsze miejsca "damskie". Łaskawy Pan! Ogólnie dla niego kobiety są upośledzone, a on pozwolił im kandydować z ósmego miejsca, ludzie! Łaskawy Pan!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szperacz (2861 punktów)
>Były premier dał wczoraj niespotykany pokaz aktorstwa w programie Lisa.

To wszystko pikuś. Kaczyński był w TVN24 i rozmawiał z Rymanowskim!!!
Wyobrażacie sobie? Kaczyński w TVN! W tej obrzydliwej stacji, finansowanej przez obcych, która w dodatku kłamie!
Czego się nie robi, aby zdobyć władzę.
04-10-2011 15:16 
 Ocena 5 na 5
Bezdomny (621 punktów)
>>Były premier dał wczoraj niespotykany pokaz aktorstwa w programie Lisa.
>To wszystko pikuś. Kaczyński był w TVN24 i rozmawiał z Rymanowskim!!!
>Wyobrażacie sobie? Kaczyński w TVN! W tej obrzydliwej stacji, finansowanej przez obcych, która w dodatku kłamie!
>Czego się nie robi, aby zdobyć władzę.

Tak i Rymanowski głaskał prezesa po tyłku. Kaczyński bredził a Rymanowski tylko przytakiwał jakby samemu uważając, że wielkiej łaski doświadczył, że prezes odwiedził studio TVN24.

W przeciwieństwie do dziennikarza TVN24, Lis nie bał się drążyć trudnych tematów. Jeśli chodzi o stronę merytoryczną to bardzo dobrze wypunktował Kaczyńskiego:

-polityk, który aspiruje do rządzenia dużym państwem, co gorsze ma na to spore szanse nie chce podać kto obejmie stanowiska szefów najważniejszych resortów
-polityk, który jest najważniejszą postacią opozycji nie chce brać udziału w debacie z obecnym premierem
-polityk, który chce zostać i być może zostanie premierem, pisze w książce o Angeli Merkel w tonie insynuacji, że nieprzypadkowo została premierem ale nie będzie tego rozwijał (typowe "coś wiem ale nie powiem" Kaczyńskiego). Ważny, jeśli nie najważniejszy partner zagraniczny... bez komentarza.

Problem w tym, że Lis był zaangażowany osobiście by sprowokować Kaczyńskiego do powrotu do swojej starej retoryki, by zaczął mówić co myśli naprawdę, by w pełni ukazać jego chore spojrzenie. Udało się to tylko na chwilę, gdy Kaczyński powiedział, że Lis należy do siły, która nie sprzyja Polsce (mogłem przekręcić, w każdym razie mniej więcej o to chodziło). Kaczyński szybko się opanował, znów zaczął bezczelnie bredzić co wyprowadziło Lisa z równowagi, stąd jego zacietrzewienie czego tak doświadczony dziennikarz powinien unikać.
04-10-2011 18:47 
 Ocena 3 na 3
kkuj (614 punktów)
>-polityk, który jest najważniejszą postacią opozycji nie chce brać udziału w debacie z obecnym premierem
Według mnie powinien utracić finansowanie z budżetu dla jego partii. My płacimy tym ludziom, za to żeby wypracowywali kompromisy i promowali legislację, która rozwiązuje ważne społecznie i państwowo problemy wynikające z rzeczywistości, w której żyjemy. Brak rozmowy - brak finansowania. (życzenie ściętej głowy)
04-10-2011 20:23 
 Ocena 3 na 3
Button (356 punktów)
(zablokowany)
Moim zdaniem to wina naszych mediów i dziennikarzy. Jeżeli robi taką łachę nie przychodzi do studia danej TV i nie chce debatować to powinni go wszyscy zbojkotować. Dać mu warunek albo przyjdzie na debatę albo nikt go nigdzie nie zaprosi i nie pokaże. Szybciutko by zaczął zabiegać o to by ktoś zechciał go pokazywać. Niestety dziennikarze tańczą tak jak on im zagra. Zapraszają go indywidualnie by mógł bredzić i cieszą się, że ich zaszczycił swoją łaskawością. Dziennikarstwo w Polsce osiągnęło dno!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
U Lisa poległ. Po obejrzeniu programu mam poczucie, że powinienem głosować, by Kaczyński miał jak najgorszy wynik.
Normalnie "ten pan" momentami przypominał mi w dyskusji moją rozmowę z Cleverbotem.

Pozdrawiam

Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.
P.K.Dick
04-10-2011 10:18 
 Ocena 8 na 8
baszarteg (2319 punktów)
Stylem tej debaty redaktor Lis wyświadczyl przyslugę Kaczyńskiemu i PiS .Większość ludzi oglądając podobne debaty ,gubi się gdy omawiane są konkrety ,odbieraja podobne rozmowy emocjonalnie ,(kto byl bardziej zdenerwowany,uprzejmy bądź nieuprzejmy itp) Lis powinien być twardy i dociekliwy a nie dawać ponieść się emocjom co mu się z przykrością stwierdzam nie udało.Być może to zasługa klakierów Kaczyńskiego,jak by nie było powinien być jako wytrawny dziennikarz na takie rzeczy przygotowany.
04-10-2011 10:38 
 Ocena 2 na 4
bask (466 punktów)
(zablokowany)
Zgadzam się z tą opinią. Ten show - pojedynek wygrał niestety Kaczyński. Był spokojny, rozluźniony, miły, opanowany. Wyhamował u siebie agresję i emocje. Dobrze sprzedawał swe "odmienione" dobrotliwe oblicze. Lis zaś był sztywny, zdenerwowany, grały u niego emocje. Problem chyba w tym, iż Lis nie jest podczas takich rozmów bezstronnym arbitrem - moderatorem, jest raczej stroną, podobnie jak Monika Olejnik, co skutkować może rozemocjonowaniem i wykoślawieniem profilu programu. Wniosek z tego taki żeby dziennikarze znali swe miejsce w szeregu, nie zastępowali polityków i wykonywali to do czego są predestynowani jako wykonujący taki a nie inny zawód.
04-10-2011 11:57 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>Był spokojny, rozluźniony, miły, opanowany. Wyhamował u siebie agresję i emocje. Dobrze sprzedawał swe "odmienione" dobrotliwe oblicze.
To już drugi raz. Pierwszy raz "odmienił" się przed wyborami prezydenckimi. Gdy je przegrał, natychmiast maska spadła. Teraz znów ją włożył i ktoś się z pewnością znów na to da nabrać.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
04-10-2011 14:02 
 Ocena 7 na 7
Elka I Ponura (7473 punktów)
Niezależnie od stopnia rozluźnienia Kaczyńskiego, chociażby na pavulonie chodził, prędzej w boga uwierzę, niż zagłosuję na PiS - szczególnie w swoim mieście.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
04-10-2011 10:50 
 Ocena 6 na 6
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ja mówię za siebie.
Widziałem u Lisa człowieka, który nie potrafi się konkretnie wypowiedzieć, a czasami, moim zdaniem, wręcz gada bzdury.

Pozdrawiam

PiS jest straszne... boję się go po obejrzeniu rozmowy u Lisa..
baszarteg (2319 punktów)
>a czasami, moim zdaniem, wręcz gada bzdury.

Pewnie nawet bardzo często ,niestety masowe media mają swoje reguły a masowy odbiorca ocenie wedle innych kryteriów wśród których brak logiki czy wygadywanie bzdur nie dyskwalifikuje z marszu.Można się z tym nie zgadzać ale nie można w żadnym wypadku tego ignorować , zwłaszcza gdy tak jak Lis z masowego odbiorcy się żyje i do niego kieruje swój przekaz.
04-10-2011 12:17 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nie jestem masowym odbiorcą, mam nadzieję. To po pierwsze.

Druga sprawa, to to, że moim zdaniem dziennikarze/część mediów "siada" dziś na Lisa nie za to, że wygrał, czy przegrał, ale za to, że zaangażował się w dyskusję. Myślę sobie, że są to wewnętrzne rozgrywki tego środowiska.

Na koniec mała anegdotka. Rozmowy Lisa z Kaczyńskim nie oglądałem sam. Osoba, która ze mną oglądała nie lubi polityki, a jeszcze bardziej Kaczyńskiego. Po programie polubila Lisa i tak, jak ja, nosi się z zamiarem zagłosowania "przeciw Kaczyńskiemu", choć do tej pory raczej nie poszłaby na wybory (ona nawet bardziej niż ja).
Ponieważ świat widać lokalnie, ja widzę właśnie to, co wokół mnie. Jeśli u Ciebie, dookoła Ciebie, program odniósł inny skutek, to o nim napisz. Natomiast nie masz prawa mi mówić, że nie widzę tego, co widzę.

Pozdrawiam

PiS jest straszne... boję się go po obejrzeniu rozmowy u Lisa..
baszarteg (2319 punktów)
>Nie jestem masowym odbiorcą, mam nadzieję. To po pierwsze.

Czy coś takiego twierdziłem, sugerowałem ? Ee chyba nie Co do spekulacji kto za co "siada" na Lisa ,każdy ma prawo do własnej oceny ,program wczoraj obejrzałem ,wewnętrzne rozgrywki środowiska są mi nie znane więc oceniam tylko wedle tego co widziałem .Wiele osób ocenia wczorajszy program podobnie do mnie albo wszyscy odbieramy więc lokalnie albo nikt nam nie zdradził tajnych kulis "wewnętrznych rozgrywek środowiska " skazani więc jesteśmy tylko na to co mamy(program TV + własny rozum)

> Natomiast nie masz prawa mi mówić, że nie widzę tego, co widzę.
Nie rozumiem tej uwagi , starałem się przedstawić mój punkt widzenia ,jeśli to sugestia aby nie zwracał się do Pana gdy mam na jakikolwiek temat ,inne zdanie ,to żaden problem dla mnie.

Pozdrawiam
04-10-2011 12:54 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Zostawmy rozmowę na stwierdzeniu, że się nie rozumiemy.

Pozdrawiam

PiS jest straszne... boję się go po obejrzeniu rozmowy u Lisa..
04-10-2011 12:58 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Zostawmy rozmowę na stwierdzeniu, że się nie rozumiemy.

Tak,myślę że tak będzie najrozsądniej .

Pozdrawiam
04-10-2011 17:00 
 Ocena 2 na 2
Marek Matejewski (3695 punktów)
> Stylem tej debaty redaktor Lis wyświadczyl przyslugę Kaczyńskiemu i PiS .Większość ludzi oglądając podobne debaty ,gubi się gdy omawiane są konkrety ,odbieraja podobne rozmowy emocjonalnie ,(kto byl bardziej zdenerwowany,uprzejmy bądź nieuprzejmy itp)

Jest dokładnie tak jak piszesz. Sygnały, które dotarły dziś do moich uszu tylko potwierdzają Twoje słowa. Przeciętny wyborca w większym stopniu przyswaja sobie styl debaty a nie jej treść. Gdy spytałem kogokolwiek o czym rozmawiali to zapadała głucha cisza!!! ...albo - wracał temat stylu!

Wczoraj nie miałem czasu prześledzić programu do końca. Ale przed chwilą obejrzałem w całości powtórkę. Teraz czas na racjonalną analizę stylu lisiego show.

Redaktor Lis nie potrafił spokojnie usiedzieć na miejscu. Notorycznie i niegrzecznie przerywał Kaczyńskiemu. Robił wszystko, żeby ukryć trzęsące się ręce. Chwilami aż się czerwienił i nie mógł z siebie wydobyć głosu co było wprost zabawne. Jeszcze ta płytka uwaga pod adresem publiczności - kompromitacja. Zamiast uspokajać publiczność sam powinien policzyć do pięciu, zwolnić tempo i się uspokoić. Najbardziej wymowne było jednak to napięcie na twarzy - w którymś momencie zacząłem się bać, że skóra Mu pęknie i Lis zamieni się w lisa-zombie. Jednym słowem, myślałem, że tam zaraz jajko zniesie.

Mam nadzieję, że to tylko jednorazowa niedyspozycja. Regularnie oglądam program redaktora Lisa dlatego życzę Mu szybkiego powrotu do formy.
04-10-2011 17:46 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
Kaczyński i PiS do moich faworytów nie należą ,trudno także uznać mnie za fana PO . Do modnej ostanio koncepcji "Polski podzielonej" dochodzi teraz także gorączka wyborcza ,trudno wprost się odzwać bo z miejsca zaliczonym zostaje się do konfraterni jednych i adwersarzy drugich (bądź vice versa) Toż to wojna ! Dlaczego jednak to rzetelne dzienikarstwo jako pierwsze ma być rozstrzelane ?
04-10-2011 18:10 
 Ocena 1 na 1
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Kaczyński i PiS do moich faworytów nie należą ,trudno także uznać mnie za fana PO.

Dlatego w trosce o dobro mojej ojczyzny powstrzymam się od udziału w wyborach.

>Dlaczego jednak to rzetelne dzienikarstwo jako pierwsze ma być rozstrzelane ?

Rzetelne dziennikarstwo? Chyba tylko na tym portalu
A Lis może na pocieszenie przypomnieć sobie Gembarowskiego. Można gorzej jak widać. Po tym programie tygodnik Wprost rozpropagował akcję bojkotu Gembarowskiego i namawiał do kupowania mu w restauracjach ciepłej wódki. Ten sam Wprost, którego redaktorem naczelnym jest obecnie Tomasz Lis.
04-10-2011 19:19 
 Ocena 1 na 1
catseye (1381 punktów)
>Dlatego w trosce o dobro mojej ojczyzny powstrzymam się od udziału w wyborach.
I w ten sposób PIS weźmie prawdopodobnie większą część tego "nieoddanego" głosu.
Marek Matejewski (3695 punktów)
>I w ten sposób PIS weźmie prawdopodobnie większą część tego "nieoddanego" głosu.

Ciekawe... Jak można wziąć "nieoddany głos"? Opisz mechanizm tego tricku wyborczego.

Poza tym na kogo mam głosować?
- Na Palikota, który chce zlikwidować powiaty i pozbawić mnie pracy?
- Czy może na Tuska, który wyjeżdża ze spotem "Oni pójdą na wybory a Ty?" - przepraszam, ale mi ta retoryka nie odpowiada. Do tego w 4 lata podwoił państwowy dług publiczny, a ja szaleńcem nie jestem żeby oddać głos na kontynuację tego trendu.
- A może na Napieralskiego, który na zdjęciach chciałby zdaje się powiedzieć "Mnie tu w ogóle nie ma"?
- Pawlak? Rolnikiem nie jestem, a do tego przydupasów, którzy są wieczystymi koalicjantami wspierać nie zamierzam.
- A może Korwin? Będę mógł sobie postrzelać z pistoletu do gołębi gdy będzie mi grozić zadziobanie.

Nie chcę głosować i nikt mnie do tego nie zmusi. Wolne demokratyczne wybory to także prawo braku wyboru. Mogę pokazać czerwoną kartkę więc to zrobię.
Gdyby ktoś wyraźnie zadeklarował zwiększenie nakładów na naukę to bym się zastanowił, ale ten resort jest celowo marginalizowany, żeby można było w przyszłości dalej manipulować ciemną masą.
catseye (1381 punktów)
>Ciekawe... Jak można wziąć "nieoddany głos"? Opisz mechanizm tego tricku wyborczego.
Argument nienowy, ale do mnie trafia: elektorat PIS jest najbardziej zdecydowany. Nie głosując automatycznie zwiększasz % głosów oddanych na PIS.
>- Czy może na Tuska, który wyjeżdża ze spotem "Oni pójdą na wybory a Ty?" - przepraszam, ale mi ta retoryka nie odpowiada.
Nie rozumiem. To są fragmenty dokumentu. To się naprawdę zdarzyło i naprawdę jest tyle ciemnoty w narodzie. Ci ludzie pójdą na wybory i wiadomo, na kogo będą głosowali. Rzeczywistość może oczywiście "nie odpowiadać", ale pozostaje rzeczywistością.
> Do tego w 4 lata podwoił państwowy dług publiczny, a ja szaleńcem nie jestem żeby oddać głos na kontynuację tego trendu.
Nie jestem fanem Tuska, ale ten chwyt zaliczam do kategorii "poniżej pasa". Chcesz, czy nie, musisz przyznać, że temu rządowi przyszło rządzić w naprawdę trudnych warunkach. Mocno wątpię, czy jakikolwiek innny wypadłby lepiej.
>Nie chcę głosować i nikt mnie do tego nie zmusi. Wolne demokratyczne wybory to także prawo braku wyboru. >Mogę pokazać czerwoną kartkę więc to zrobię.
Oczywiście. Masz pełną swobodę. Ale miej też świadomość, że twoja czerwona kartka to efektywne poparcie PISu.
04-10-2011 21:44 
 Ocena 1 na 1
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Argument nienowy, ale do mnie trafia: elektorat PIS jest najbardziej zdecydowany. Nie głosując automatycznie zwiększasz % głosów oddanych na PIS.

Najbardziej zdecydowany? Chyba raczej najbardziej fanatyczny. Ale to nie znaczy, że ja muszę być fanatykiem tej drugiej strony.

>Nie rozumiem. To są fragmenty dokumentu.

Jest taki program "Czas na dokument".
Teraz trwa kampania wyborcza i wolałbym spot na przykład na temat reformy edukacji, a nie straszenie hołotą.

>> Do tego w 4 lata podwoił państwowy dług publiczny, a ja szaleńcem nie jestem żeby oddać głos na kontynuację tego trendu.
>Nie jestem fanem Tuska, ale ten chwyt zaliczam do kategorii "poniżej pasa". Chcesz, czy nie, musisz przyznać, że temu rządowi przyszło rządzić w naprawdę trudnych warunkach. Mocno wątpię, czy jakikolwiek inny wypadłby lepiej.

Przeciwnie, nie muszę chcieć i nie chcę. Tłumaczenie pokroju "przepraszamy wszystkich za nieudolność, ale mamy kryzys" jest na poziomie Jasia, który nie odrobił zadania domowego bo "zapomniał". Magiczne słowo "kryzys" staje się powoli odpowiedzią na każde pytanie. Kryzysy były, są i będą. Niedługo będę już znał dwie prawdy objawione: że Bóg jest wszech(nie)mogący i że jest kryzys.

>Oczywiście. Masz pełną swobodę. Ale miej też świadomość, że twoja czerwona kartka to efektywne poparcie PISu.

Moja czerwona kartka to efektywna dezaprobata dla polskiej głupoty.
04-10-2011 22:13 
 Ocena 1 na 1
catseye (1381 punktów)
>Przeciwnie, nie muszę chcieć i nie chcę.
Ależ oczywiście. Wolny kraj.
Jeśli 9.10. znajdziemy się w IV RP, będzie więc mi wolno serdecznie Ci podziękować jako jednemu z tych, którzy się do tego przyczynili "bo są ogólnie niezadowoleni".
> Moja czerwona kartka to efektywna dezaprobata dla polskiej głupoty.
A ja jestem zdania, że jednak głupota głupocie nie równa.
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Ależ oczywiście. Wolny kraj.
>Jeśli 9.10. znajdziemy się w IV RP, będzie więc mi wolno serdecznie Ci podziękować jako jednemu z tych, którzy się do tego przyczynili "bo są ogólnie niezadowoleni".

Głosowanie dla przypału niczego w tym kraju nie zmieni.
Lepiej przemyśl kogo byś chciał widzieć w roli zwycięzcy w przyszłym 5-6 partyjnym sejmie na co się wyraźnie zanosi. Przecież to gwarancja przedterminowych wyborów. Także jeszcze będę miał szansę poważnie zagłosować - obecne wybory to tylko tymczasowy cyrk.
04-10-2011 23:17 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>>I w ten sposób PIS weźmie prawdopodobnie większą część tego "nieoddanego" głosu.
>Ciekawe... Jak można wziąć "nieoddany głos"? Opisz mechanizm tego tricku wyborczego.
Im mniej osób na wyborach, tym większy procent stanowi tzw. "twardy elektorat".

>Wolne demokratyczne wybory to także prawo braku wyboru. Mogę pokazać czerwoną kartkę więc to zrobię.
Nieobecność na wyborach to późniejsza interpretacja - "Polacy nie interesują się przyszłością swojego kraju" i tego argumentu trzeba ich pozbawić. Prawdziwa czerwona kartka to skreślenie wszystkich. Jak w piosence: Tej nie kocham, tej nie lubię, tej nie pocałuję ...
Do tej pory liczyli poparcie w następujący sposób:
- na wybory poszło powiedzmy 50% uprawnionych, z tego 40% głosowało na ..., 30% na ..., 20% na ..., a 10% na ...
Już kilka dni po wyborach słyszymy:
- partia X ma poparcie 40%
- partia Y ma poparcie 30% itd.
Im dalej od wyborów:
- partia X ma poparcie 12 mln (???) / - partia Y ma poparcie 9 mln (???)
Liczą wszystkich uprawnionych do głosowania!
A naprawdę:
- partia X ma poparcie 20% (6mln) / - partia Y ma poparcie 15% (4,5)
Im więcej ludzi na wyborach i nieważnych głosów, tym wyraźniejszy jest sygnał "nie macie naszego mandatu". Może wtedy nie odważą się tak bezczelnie manipulować liczbami.
PS. Wyliczenia są lekko zaniżone z uwagi na brak danych co do pełnej liczby uprawnionych (Polacy za granicą)
baszarteg (2319 punktów)
>A Lis może na pocieszenie przypomnieć sobie Gembarowskiego

Obejrzałem a w zasadzie przypomniałem sobie ten wywiad i myślę że jedyne co można brać na obronę Gembarowskiego, to to ,że mógł teoretycznie panu Marianowi zrobić na głowie "Benny Hill Show" albo nawet pobić Krzaklewskiego w tym studio...a mimo to oszczędził polityka.

Co do Tomasza Lisa , to starał być się avatarem Donalda Tuska albo i całej PO ,mogę to zrozumieć bo każdy człowiek ma swoje poglądy a Kaczyński od debaty się uchyla ,ale zrobić to w ten sposób aby oddać przysługę oponentowi (a wnosząc po temperaturze dyskusji to i chyba "arcywrogowi" to bez sensu. James Cameron by tego nie wymyślił

Marek Matejewski (3695 punktów)
Media huczą jak to "kaczka zjadła lisa". Zastanawiam się czy Tomasz Lis nie jest przypadkiem tajnym agentem PiSu? Rozmowę poprowadził w taki sposób, że teraz to tylko czekać na najnowszy sondaż gdzie PiS znajdzie się na pierwszym miejscu.

Odbiegając od tematu (nie będę zakładał trzydziestego wątku o Palikocie) - dziś o 13:30 na onecie odbędzie się czat z Januszem Palikotem. Już teraz można przesyłać pytania.

Update:
Dziś o 13:30 na onecie miał się odbyć czat z Januszem Palikotem.
hubin (2274 punktów)
>Były premier dał wczoraj niespotykany pokaz aktorstwa w programie Lisa.

Jestem nie ukrywam mocno uprzedzony do Kaczora jednak w porównaniu z lisem wypadł dobrze, gadał bzdury które gada zwykle, natomiast w odbiorze można stwierdzić, że kontrolował rozmowę i punktował LiSa równo.
Przyznam, że oczekiwałem więcej od starego wygi w świecie dziennikarstwa, publiczność z kaczenjugend to już chyba lepiej nie zrobić programu, niż godzić się na takie warunki.

Program nad wyraz szkodliwy...


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
kkuj (614 punktów)
> Jestem nie ukrywam mocno uprzedzony do Kaczora jednak w porównaniu z lisem wypadł dobrze, gadał bzdury które gada zwykle, natomiast w odbiorze można stwierdzić, że kontrolował rozmowę i punktował LiSa równo.

Mi się wydaje, że Lis próbował wybadać, czy stać byłego premiera na ogarnięcie się i rządy konserwatywne, ale nierewolucyjne. Rozmówca jednak dał wyraz, że nie ma zamiaru się samoograniczać, będzie to co miało być tylko bardziej. Może gawiedź tego nie wyczuła, ale myślę, że nie chodziło o przekonanie wyborców/wyznawców pisu a raczej wydobycie z dobrze przygotowanego kaczyńskiego paru opinii. Ciekawe co Lis powie w piątkowy poranek TOKFM.
hubin (2274 punktów)

>Mi się wydaje, że Lis próbował wybadać, czy stać byłego premiera na ogarnięcie się i rządy konserwatywne, ale nierewolucyjne.

Wybacz ale patrząc po tym jak zryły się berety po 10 kwietnia w naszym kraju, chyba nie trzeba było zaangażowanego politycznie dziennikarza by stwierdzić, że główny sprawca hałasu ma nierówno pod sufitem. Liczby wyznawców raczej nie zmieni znacząco ten fakt, Prezesa albo się akceptuje bezwarunkowo albo wcale. Jednak program lisa w mojej ocenie ukazał go w świetle alternatywy, a taki fakt jest niepokojący.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Anna Salman (16360 punktów)
>Były premier dał wczoraj niespotykany pokaz aktorstwa w programie Lisa.
Widziałam kawałek - takie aktorstwo niestety jest spotykane coraz częściej, zarówno w polskich filmach, jak i u osób publicznych. Poza tym obawiam się, że to już nie jest "aktorstwo" i że rozmowa powinna być prowadzona nie w studio TV i nie przez dziennikarza ...

>... dla niego kobiety są upośledzone, a on pozwolił im kandydować z ósmego miejsca, ludzie! Łaskawy Pan!
Rzeczywiście ludzki pan.
Tak mnie wzruszył, że chyba jednak oddam ważny głos - na RP.
Bezdomny (621 punktów)
>Widziałam kawałek - takie aktorstwo niestety jest spotykane coraz częściej, zarówno w polskich filmach, jak i u osób publicznych. Poza tym obawiam się, że to już nie jest "aktorstwo" i że rozmowa powinna być prowadzona nie w studio TV i nie przez dziennikarza ...

Spokojnie, doczekamy się. Jeszcze go przeleczą...
Manian (950 punktów)
>Jednak najbardziej uderzyło mnie to co mówił otwartym tekstem o paniach. Powiedział, że mają pierwsze miejsca "damskie". Łaskawy Pan!
No tak, teraz wychodzi na co się zdały te parytety, bo nie wszyscy zrozumieli ideę. Pan Kaczyński dał do zrozumienia, że nie liczy się potencjał kandydata, a jego płeć, bo dzieli na męskie i żeńskie "jedynki". Pewnie w razie wielce prawdopodobnej porażki w wyborach powoła się na zbyt małe wdzięki pań z plakatu. To smutne, ale właśnie tak będą postrzegane, jako ładne obiekty, które mają z bilbordu zachęcać do głosowania na PiS.

W ogóle to Kaczyński utwierdził we mnie przekonanie, iż jest psychicznie chory. Jak zaczął mówić o różnicy obrażania prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez marszałka i Rydzyka, to głowa mała.
04-10-2011 18:37 
 Ocena 1 na 1
kkuj (614 punktów)
>W ogóle to Kaczyński utwierdził we mnie przekonanie, iż jest psychicznie chory. Jak zaczął mówić o różnicy obrażania prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez marszałka i Rydzyka, to głowa mała.

Nie bawiąc się w domorosłego psychiatrę, zespół maniakalny charakteryzuje się:
+brak wglądu w chorobę
+gonitwa myśli (71% chorych)
-odhamowanie seksualne (57% chorych)
+-pobudzenie psychoruchowe (hiperbulia) (87% chorych)
+przymus mówienia (98% chorych)
+-trudności w koncentracji
+zawyżona samoocena
+zmniejszenie krytycyzmu (podejmowanie lekkomyślnych działań)
+-zmniejszona potrzeba snu (lub kilkudniowy całkowity brak potrzeby snu, 81% chorych)
+-zwiększenie energii

+ - obserwowalne, +- - trudno powiedzieć, - - nie obserwowalne
Dla mnie jednak znaczące jest to, że były premier ma tendencję do urojeń prześladowczych. W którymś momencie rozmowy zapytał Lisa, Dlaczego wy zawsze (...)? A potem od razu się poprawił, Dlaczego Pan redaktor zawsze (...)? W jego perspektywie przeciwko niemu działa jakaś organizacja zrzeszająca Lisa, Tuska itp. Organizacja tak tajna, że żaden z miliona hipotetycznych członków nie puścił pary o jej istnieniu.
Konowal (6291 punktów)
Lis poległ. To było żałosne przedstawienie.
Nawet przeciwnicy PiS to zauważyli wpolityce.(*)w-sumie-jest-czyms-pozytecznym

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Były premier dał wczoraj niespotykany pokaz aktorstwa w programie Lisa. Dał sprowokować się tylko
>kilka razy.

Oglądałem program kilka razy i uważam, że Kaczyński dał pokaz profesjonalizmu w przeciwieństwie do Lisa, który Kaczyńskiego jawnie atakował w podwórkowy wręcz sposób skupiając się na przejęzyczeniach i próbach udowodnienia kłamstwa w drobnych detalach jak numer kandydata na liście (biedak sam stał się ofiarą bo zapędził się z Pania Iloną).
Dyskusja w stylu: Zna Pan swoją żonę? To co robiła wczoraj o 14:30?

Nie dało się nie zauważyć, że Lis był wyprowadzony z równowagi. Widziałem program Lisa z Tuskiem i z porównania jasno widać, że Lis gra ostro przeciwko PiSowi i popiera PO. Biorąc pod uwagę, że program był w TVP (oficjalnie neutralne) uważam, że Lis się kompletnie skompromitował w dodatku pokazał, że nie dorasta Kaczyńskiemu do pięt.

Można Kaczyńskiego oskarżać o wyrachowanie ale jako polityk wypadł bardzo dobrze i manipulując Lisem jak zacietrzewionym chłopczykiem pokazał, że media są tendencyjne względem PiSu. Uważam, że Kaczyński jest szkodliwy dla Polski ale mimo tego mam resztki obiektywizmu dla tego faceta - pojawił się w programie, którego prowadzący marzył o pastwieniu się nad nim rozpamiętując często mało istotne detale, grając zmarłym bratem i wypowiedziami sprzed lat. Lis założył, że Kaczyński jest głupi, do tego, że Polacy są również głupi i ekscytują się głupotami typu co powiedział Rydzyk na Kaczyńską czy co powiedział Kaczyński o Komorowskim. Jakże biedak się pomylił. Aż chciało się zapytać na koniec programu - i kto tu jest głupkiem?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365