Racjonalista - Strona głównaDo treści
Która wersja Ciebie wejdzie w życie pozagrobowe?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
22-07-2024 14:01lokesok2 (2 punktów)Która wersja Ciebie wejdzie w życie pozagrobowe?
Wszyscy stale rozwijamy swoją osobowość i stany umysłu. Nie jestem już tą samą osobą, którą byłem 5 lat temu, a mój dziadek nie jest tą samą osobą, którą był 50 lat temu. Zatem która wersja naszej świadomości w twojej religii poszłaby do życia pozagrobowego (jeśli twoja ma życie pozagrobowe)?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

endymion (638 punktów)
ludziom się wydaje, że mają "kilka twarzy"... a tak na prawdę twarz jest tylko jedna, tylko masek może być wiele (albo w ogóle)

a na to co będzie potem pracujesz całe życie, tutaj po prostu trzeba nie dać się spodlić tym co zeszli na psy, oddzielić się od nich jeżeli nie chcesz znów wylądować między nimi, bo każdy rodzi się człowiekiem. Sztuka w tym, żeby tym człowiekiem pozostać.
22-07-2024 17:24 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
> każdy rodzi się człowiekiem. Sztuka w tym, żeby tym człowiekiem pozostać.
na pewno nie jest nim liberał (INDYWIDUALIZM, WOLNOŚĆ, WŁASNOŚĆ), źródło tej zarazy, USA, niedługo się zapadnie, z powodu ich antyludzkiego boga, liberalizmu


fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
endymion (638 punktów)
baphemot = liberalizm?
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Nie jestem już tą samą osobą, którą byłem 5 lat temu...
Nie jesteś osobą a programem SI, nie rozumiejącym nawet tego co sam "napisał".
Nie istnieje "życie pozagrobowe", życie trwa tu i teraz. Po śmierci ciała (a programy SI go nie mają i nie umierają) życie ustaje.
Cokolwiek ludzie sobie wyobrażają po śmierci - to bzdury wyssane z palca.
Tzw: "wierni" sądzą, że po śmierci spotka ich nagroda (za co ?) w postaci nieustającego doznawania jakiegoś rodzaju przyjemności zmysłowej.. i tu jest problem, bo zmysły posiada jedynie ciało, a "dusza" jako bezcielesny byt ich nie ma, jak więc miałaby doznawać jakichś przyjemności/rozkoszy ?
Muzułmanie bredzą coś o 70 dziewicach.. jasne.. "raj" tylko dla mężczyzn a co z ich kobietami ?
Co więcej przyjemność jest miła jedynie w ograniczonym czasie, gdy się przedłuża staje się torturą. Łatwo to sprawdzić poprzez przedłużanie stymulacji dowolnego organu zmysłowego; czuciowego, smakowego, słuchowego, węchowego czy wzrokowego.
Prosty przykład, łaskotanie jest miłe ale przez chwilę..
Podsumowując - powyższe brednie o "rajskich przyjemnościach" wymyślają jedynie ci, którzy nie zadali sobie trudu MYŚLENIA, które prowadzi do oczywistych wniosków.
>Wszyscy stale rozwijamy swoją osobowość...
Błędne założenie.
Ten trud podejmują jedynie nieliczni, większość nie robi absolutnie NIC.
Gdyby było inaczej ludzkość ewoluowałaby w kierunku prawdziwego człowieczeństwa a wojen, przestępstw, wyzysku, grabierzy itd. jakoś nie ubywa na świecie.
endymion (638 punktów)
>Wszyscy stale rozwijamy swoją osobowość i stany umysłu. Nie jestem już tą samą osobą, którą byłem 5
>lat temu, a mój dziadek nie jest tą samą osobą, którą był 50 lat temu. Zatem która wersja naszej
>świadomości w twojej religii poszłaby do życia pozagrobowego (jeśli twoja ma życie pozagrobowe)?

Że życie występuje tylko tu (na tej planecie) to wyssane z palca bujdy kolaborantów, którzy zrzekli się bycia człowiekiem na rzecz koprofilii za profity. Jest przecież tyle planet, na których mógłby żyć nawet człowiek ziemski i trzeba być mocno ograniczonym umysłowo, żeby stwierdzać, że tam nie ma życia, którego można doświadczać zmysłowo. Ponad to snów nie doświadcza się zmysłowo, a jednak można stwierdzić czy są przyjemne czy przerażające... a przecież "żyjąc tu" spędzasz na sen 1/3 swojego życia.
Ludziom ograniczonym ciałem ciężko sobie wyobrazić wieczne szczęście, bo mierzą tylko znaną sobie miarą zamkniętą w ramach czasowych. Wydaje im się że myślą, że po jakimś czasie szczęście - doświadczenie przyjemne - będzie nudne, czyli zmieni się w przykre doświadczenie. Ja jak na razie jeszcze się ani razu szczęściem nie znudziłem
Najśmieszniejsze jest, że ci wszyscy smutni ludzie, którzy lepiej wiedzą jak żyć, wolą abym był smutny razem z nimi, zamiast być szczęśliwymi razem ze mną ;p
endymion (638 punktów)
Tam w Korei Północnej to mają dopiero przykre zmysłowe życie "na tej planecie". Wszyscy niewolnikami systemu, który im wmawia, że rządzi światem
Nawet jakby ktoś rządził Europą to co to jest w porównaniu ze Światem? Same Chiny są niewiele mniejsze niż Europa, a ludzi tam więcej niż w Europie, Australii i obu Amerykach razem wziętych.
Jak na razie to Chiny rządzą ekonomicznie i dyktują warunki na całym świecie. Ale tam w Azji są jeszcze Indie i Arabowie, którzy też mają swoje do powiedzenia ;]

Btw. takie życie "tylko tutaj" musi być jeszcze gorsze dla "płaczących w ferrari" to ja już wolę cieszyć się nad rzeką lol
lokesok2 (2 punktów)
>Wszyscy stale rozwijamy swoją osobowość i stany umysłu. Nie jestem już tą samą osobą, którą byłem 5
>lat temu, a mój dziadek nie jest tą samą osobą, którą był 50 lat temu. Zatem która wersja naszej
>świadomości w twojej religii poszłaby do życia pozagrobowego (jeśli twoja ma życie pozagrobowe)?

i got this... mobdro.bio/

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365