Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sumienie aptekarzy znowu się budzi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-10-2011 10:10Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
Sumienie aptekarzy znowu się budzi
Ocena 11 na 11
Na chwilę spraw przycichła, ale tylko na chwilę
www.tokfm.(*)nia___nie_chca_sprzedawac.html

Aptekarze znowu chcą klauzuli sumienia - bardzo cierpią, bo muszą sprzedawać środki antykoncepcyjne. Boli ich "zabijanie płodności", na dodatek piszczą, że muszą sprzedawać środki wczesnoporonne.
To dziwne, środki wczesnoporonne nie są w Polsce dopuszczone do obrotu. Czyżby aptekarze wiedzieli coś o czy nie wie Ministerstwo Zdrowia?

Utrudnienie kobietom dostępu do antykoncepcji przełoży się na wzrost aborcji, w tym tych legalnych.
Ale jak wiadomo zacietrzewieni "obrońcy życia" nie myślą tak długofalowo.

Nie ważne jakie będą konsekwencje, ważne żeby farmaceuta spał spokojnie, wiedząc, że po śmierci nie trafi do piekła.
Sejm ma uchwalić ustawę, która będzie bronić farmaceutów przed ogniem piekielnym?
Wszak do tego sprowadzają się te postulaty.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

14-10-2011 10:34
 Ocena 18 na 18
Meretseger (61860 punktów)
Może im na to pozwólmy?
Tylko niech mają obowiązek wywiesić na drzwiach apteki wielką tablicę "Nie sprzedajemy środków antykoncepcyjnych". Z przyjemnością dopisałabym wtedy "Innych też nie. Leczcie się zdrowaśkami"
A teraz serio - taką aptekę na pewno omijałabym z daleka. Nawet głupiej wody utlenionej bym nie kupiła w takim miejscu.
Dlaczego ci ludzie muszą się bawić w aptekarstwo? Niech handlują pietruszką, ta nie jest przynajmniej kontrowersyjna.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
14-10-2011 10:40 
 Ocena 10 na 10
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
> Niech handlują pietruszką, ta nie jest przynajmniej kontrowersyjna.
No nie wiem, podobno w dużej ilości pietruszka może służyć jako środek wczesnoporonny...

Pozdrawiam

Hmm. Jaka jest najmniejsza liczba niezależnych od siebie kategorii?
14-10-2011 11:21 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Może im na to pozwólmy?
>Tylko niech mają obowiązek wywiesić na drzwiach apteki wielką tablicę "Nie sprzedajemy środków antykoncepcyjnych". Z przyjemnością dopisałabym wtedy "Innych też nie. Leczcie się zdrowaśkami"
>A teraz serio - taką aptekę na pewno omijałabym z daleka. Nawet głupiej wody utlenionej bym nie kupiła w takim miejscu.

Ty byś omijała, ja bym omijała. Bo mamy pod ręką więcej aptek, bo mamy sieciówki, w których takich fanaberii by nie było - farmaceucie wcale nie jest łatwo znaleźć pracę, więc skompletowanie zespołu "bez sumienia" nie jest dla chcącego trudne. Bussines is bussines.

Ale w małych miejscowościach bywa, że jest jedna apteka. Jak się ją chce zbojkotować, trzeba po byle furagin z bólem pęcherza zasuwać do innego miasta.
Nie mówiąc już o wielu osobistych tragediach którymi ten eksperyment byłby okupiony.

Więc teoretycznie tak, ale praktycznie to się własnie kłóci z moim sumienie, bo uważam że nieszczęściom ludzkim trzeba zapobiega, jeżeli tylko jest możliwość i żadna idea nie jest dość ważna by usprawiedliwiała ofiary z ludzi.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you sholud never give drugs to kids"
18-10-2011 16:53 
 Ocena 3 na 3
kognitywista (3391 punktów)
>Ale w małych miejscowościach bywa, że jest jedna apteka. Jak się ją chce zbojkotować, trzeba po byle furagin z bólem pęcherza zasuwać do innego miasta.
Dlatego mam inny pomysł. Dopuszczamy klauzulę sumienia z jednoczesnym nałożeniem na aptekę obowiązku zatrudnienia przynajmniej jednego farmaceuty "bez sumienia" dostępnego dla pacjentów w godzinach otwarcia apteki.
Farmaceuta miałby wtedy pełne prawo odmówić wydania specyfiku pod warunkiem, że wskaże możliwość jego otrzymania nie dalej niż przy sąsiednim okienku
14-10-2011 12:57 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Eeee tam, nie jest kontrowersyjna...
www.gotujm(*)ji-zakazana,artykuly,5376.html
Grzegorz (5685 punktów)
...a w celu kupna prezerwatyw potrzebne będzie zaświadczenie od proboszcza, który potwierdzi że zostanie ona wykorzystana w sposób dozwolony przez papieża (czyli, o ile pamiętam, np. z męską prostytutką)

Swoją drogą, jak ktoś jest naprawdę wierzący to proponuję rozwiązanie takich problemów w stylu Świadków Jehowy. Czyli jak jest jakiś zawód którego wykonywanie mogłoby doprowadzić do konfliktu z zasadami religijnymi (np. żołnierz) to po prostu go nie wykonują. Krótkie i logiczne, a przede wszystkim uczciwe.
qazad (130 punktów)
a tu nie chodzi przypadkiem o to, że skoro lekarze mogą skorzystać z takiej klauzuli, to oni tez tak chcą?
14-10-2011 12:48 
 Ocena 4 na 4
Grzegorz (5685 punktów)
>a tu nie chodzi przypadkiem o to, że skoro lekarze mogą skorzystać z takiej klauzuli, to oni tez tak chcą?
Być może, ale w takim razie każdy zechce 18-godzinnego tygodnia pracy (bo nauczyciele), emerytury po 15 latach (bo mundurowi), itd. Pomijam że klauzula ma w wypadku lekarzy nieco inny ciężar gatunkowy niż u farmaceutów - to coś jakby porównywać prostytucję ze sprzedawaniem Playboya.
14-10-2011 17:29 
 Ocena 4 na 4
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>a tu nie chodzi przypadkiem o to, że skoro lekarze mogą skorzystać z takiej klauzuli, to oni tez tak chcą?
Oczywiście, że tak! Teraz takie tabletki antykoncepcyjne kosztują 40 zł, a jak wszyscy aptekarze zaczną powoływać się na klauzulę sumienia, to spod lady będą je mogli sprzedawać po 400.
zupełna (2507 punktów)
> Aptekarze znowu chcą klauzuli sumienia - bardzo cierpią, bo muszą sprzedawać środki
>antykoncepcyjne. Boli ich "zabijanie płodności", na dodatek piszczą, że muszą sprzedawać środki
>wczesnoporonne.

Natomiast dwa promocyjne opakowania ibufenu(każde po sto tabletek) w "maksymalnej dawce" dla nastolatka to już bez mrugnięcia okiem.
Ta sama aptekarka uprzedziła mnie, że rumianek może uczulać.
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Wbrew pozorom, akcja aptekarzy to celowe i przemyślane działanie.

Wiem z dobrych źródeł, że wkrótce pojawią się w sprzedaży zaaprobowane przez Stolicę Apostolską homeopatyczne środki antykoncepcyjne.
14-10-2011 13:20 
 Ocena 1 na 1
zych (542 punktów)
>Wiem z dobrych źródeł, że wkrótce pojawią się w sprzedaży zaaprobowane przez Stolicę Apostolską homeopatyczne środki antykoncepcyjne.
>
Tu jest przepis (stare ale jare)
www.dobro-dobro.pl/index2.html
romaro (25211 punktów)
W takiej aptece recept na pewno realizować nie będę. Tacy wariaci, miast wody utlenionej, święconą gotowi sprzedawać.
Jerzy Gralak (2861 punktów)
>Aptekarze znowu chcą klauzuli sumienia - bardzo cierpią, bo muszą sprzedawać środki
>antykoncepcyjne. Boli ich "zabijanie płodności", na dodatek piszczą, że muszą sprzedawać środki
>wczesnoporonne.

Możnaby ich zapytać jak się ma ich sumienie, gdy sprzedają leki homeopatyczne. Te leki to jedno wielkie oszustwo, a przecież oszustwo jest grzechem!
14-10-2011 15:59 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Możnaby ich zapytać jak się ma ich sumienie, gdy sprzedają leki homeopatyczne. Te leki to jedno wielkie oszustwo, a przecież oszustwo jest grzechem!

W chorych umysłach konserwatystów nawet człowiek jest grzechem, a przecież zgoda na in vitro pozwoliłaby na uwolnienie choć niektórych od grzechu.
Gdyby chcieli myśleć głową, nie... krzyżem, dostrzegliby absurdy.
maruda (5550 punktów)
>Aptekarze znowu chcą klauzuli sumienia - bardzo cierpią, bo muszą sprzedawać środki
>antykoncepcyjne.

Czy może mi ktoś wyjaśnić jak taka klauzula sumienia działa w praktyce, czy to oznacza że jak przyjdzie nastolatka to aptekarz może nie sprzedać prezerwatywy czy tabletek antykoncepcyjnych nawet z receptą, gdy kolejnej osobie w kolejce o wiele starszej sprzedaje to samo bez zadawania zbędnych pytań?

Come to the dark side, we have cookies
14-10-2011 17:27 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Czy może mi ktoś wyjaśnić jak taka klauzula sumienia działa w praktyce

Klauzula w praktyce miałaby pozwolić katolickiemu farmaceucie na odmowę sprzedaży tudzież sprowadzania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych niezależnie od wieku klientów.
Teoretycznie zapewne istniałoby zabezpieczenie interesów klientów w postaci obowiązku udzielenia klientowi/klientce informacji o innych placówkach, w których może zrealizować np. receptę, ale jakoś niespecjalnie to zabezpieczenie działa w przypadku klauzuli sumienia obowiązującej lekarzy, więc nie spodziewałabym się po nim wiele także w przypadku farmaceutów.
zachaj (5239 punktów)
Nie aptekarze to organizują tylko jakaś katolicka organizacja. Jak znam życie, aptekarze godzą się na to ze strachu przed fanatykami. Boją się o swój biznes, mam na myśli ewentualny bojkot.

Nie dziwię się, że akurat teraz wychodzi taka akcja. Terlikowski wypowiedział nam wojnę, no to proszę. Ci ludzie w takich sprawach nie żartują. Jeżeli kiedykolwiek dojdzie do koalicji z Palikotem i zaczną wchodzić jakieś liberalne postulaty wywoła to niepohamowaną wściekłość drugiej strony. Będziemy mieli znowu marsze z pochodniami i drugi rozdział akcji "gdzie jest krzyż". Szykują się ciekawe czasy.
14-10-2011 19:41 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Nie aptekarze to organizują tylko jakaś katolicka organizacja.
Aptekarze, tyle że katoliccy. Są zrzeszeni w Stowarzyszeniu Farmaceutów Katolickich Polski.


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
14-10-2011 20:00 
 Ocena 2 na 2
zachaj (5239 punktów)
>Aptekarze, tyle że katoliccy. Są zrzeszeni w Stowarzyszeniu Farmaceutów Katolickich Polski.

Zaczyna mnie to przerażać. Laicyzacja naszego kraju będzie bardzo ciężkim orzechem do zgryzienia. Myślałem, że środowisko farmaceutów jednak zalicza się do wyższych sfer inteligenckich. Już wcześniej dało mi do myślenia promowanie homeopatii, teraz wszystko stało się jasne.

Mam nadzieję, że to nie dotyczy wszystkich aptek i gdzieś tam istnieją jeszcze bastiony rozsądku.
14-10-2011 21:00 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Myślałem, że środowisko farmaceutów jednak zalicza się do wyższych sfer inteligenckich.
Jakiej inteligencji trzeba, aby skończyć studia prawie tak samo trudne jak medyczne tylko po to, aby zostać sprzedawcą syropu na kaszel? To tak, jakby wybrać się na studia inżynierskie ze świadomością, że po uzyskaniu dyplomu będzie się sprzedawać wkręty i podkładki do śrub.


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
zachaj (5239 punktów)
Coś w tym jest.
15-10-2011 11:41 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Jakiej inteligencji trzeba, aby skończyć studia prawie tak samo trudne jak medyczne tylko po to, aby zostać sprzedawcą syropu na kaszel?
To nie całkiem tak. Aptekarz musi doskonale znać wszystkie leki, także te najnowsze, świeżo wprowadzone na rynek - na co są, jak działają, ile brać i kiedy brać nie wolno. Ponad połowa ludzi przychodzących do apteki z receptą nie ma o tym pojęcia, bo lekarz nie powiedział. Ci bez recepty są jeszcze gorsi. Mam sąsiada z apteką, mówi, że od tego można osiwieć, co ludzie kupują i w jakich ilościach, zwłaszcza środki przeciwbólowe. Zdarzają się tacy, co jednocześnie chcą i apap, i ibuprom, i pyralginę, bo im się zdaje, że jak wezmą wszystko, to bardziej pomoże. Niech szlag trafi telewizyjne reklamy. Aptekarz to takie skrzyżowanie sprzedawcy z nauczycielem.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
15-10-2011 11:51 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Myślałem, że środowisko farmaceutów jednak zalicza się do wyższych sfer inteligenckich.
>Jakiej inteligencji trzeba, aby skończyć studia prawie tak samo trudne jak medyczne tylko po to, aby zostać sprzedawcą syropu na kaszel? To tak, jakby wybrać się na studia inżynierskie ze świadomością, że po uzyskaniu dyplomu będzie się sprzedawać wkręty i podkładki do śrub.

Poziom człowieka nie za bardzo zależy od samych studiów. Na studia idą już częściowo ukształtowane osobowości. Na ogół, jeśli ktoś jest głęboko wierzący, to dowolne studia tylko pogłębiają tę wiarę (i odwrotnie). W tym cała przewrotność samego zjawiska "religia" i dziwna właściwość mózgu. Nie jest dla tego mózgu ważne, co mu jakiś tam naukowiec opowiada, ważne jest, co ten mózg sam uważa. Dlatego lekarz, piekarz czy sprzątaczka w aptece - to jest ten sam poziom: może być roztropnym człowiekiem lub głąbem.

Dziś pojęcie "wyższych sfer inteligenckich" raczej rozmija się z rzeczywistością: taka grupa nie istnieje. Proszę tylko nie podawać mi przykładów na tak, bo to jednostkowe przypadki.
zachaj (5239 punktów)
>Dziś pojęcie "wyższych sfer inteligenckich" raczej rozmija się z rzeczywistością: taka grupa nie istnieje. Proszę tylko nie podawać mi przykładów na tak, bo to jednostkowe przypadki.

Nie będę podawał przypadków ale raczej regułę. Statystyki mówią jasno, przynajmniej jeżeli chodzi o naukowców. W sumie farmaceuci to nie naukowcy ale...

Wiki

Cytat:
Ateizm wśród naukowców

Badania przeprowadzone głównie w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara w boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. ... Badania przeprowadzone w 1996 roku a opublikowane w Nature wskazały, że wśród naukowców 60,7% nie wierzy w boga. Badania przeprowadzone w latach 2005-2006 ujawniły, iż jako niewierzący deklaruje się 64% naukowców. Wyniki badań wskazują również, że istnieje statystycznie istotna rozbieżność pomiędzy odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk przyrodniczych a odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk społecznych.

Korelację między wykształceniem naukowym a niewiarą w boga odzwierciedla też fakt, że podczas gdy 60-93% amerykańskich naukowców nie wierzy w boga, wśród przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi od 8% do 14%.

15-10-2011 14:18 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

> Cytat:
Ateizm wśród naukowców
>Badania przeprowadzone głównie w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara w boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. ... Badania przeprowadzone w 1996 roku a opublikowane w Nature wskazały, że wśród naukowców 60,7% nie wierzy w boga. Badania przeprowadzone w latach 2005-2006 ujawniły, iż jako niewierzący deklaruje się 64% naukowców. Wyniki badań wskazują również, że istnieje statystycznie istotna rozbieżność pomiędzy odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk przyrodniczych a odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk społecznych.
>Korelację między wykształceniem naukowym a niewiarą w boga odzwierciedla też fakt, że podczas gdy 60-93% amerykańskich naukowców nie wierzy w boga, wśród przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi od 8% do 14%.
>


Statystyki sobie... a wydziały teologiczne na "uczelniach" sobie... Jak to pogodzić?

Nie wiem, jak w USA, ale w Polsce to codzienność.
zachaj (5239 punktów)
>Nie wiem, jak w USA, ale w Polsce to codzienność.

Polska to rzeczywiście wyspa w Europie, wyspa zabobonu.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Nie wiem, jak w USA, ale w Polsce to codzienność.
>Polska to rzeczywiście wyspa w Europie, wyspa zabobonu.
>
A tego to nie jestem wcale pewien. Czy nie ma podobnych "naukowych" instytucji na całym świecie? Jestem przekonany, że nie tylko są, ale i mają wielkie poważanie wśród naukowych środowisk. (Mam co prawda dylemat, czy 'naukowych środowisk' wziąć w cudzysłów...)
17-10-2011 10:32 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>Statystyki sobie... a wydziały teologiczne na "uczelniach" sobie... Jak to pogodzić?

Nie zamydlać rzeczywistości, teologia nie jest nauką, teolog nie jest naukowcem.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you sholud never give drugs to kids"
17-10-2011 11:26 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Statystyki sobie... a wydziały teologiczne na "uczelniach" sobie... Jak to pogodzić?
>Nie zamydlać rzeczywistości, teologia nie jest nauką, teolog nie jest naukowcem.

Na tym forum to większość wie, ale już większość rektorów o tym nie wie O politykach nie wspomnę.
15-10-2011 14:44 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
Ani "szeregowy" lekarz, ani "szeregowy" farmaceuta nie są jednak naukowcami.
17-10-2011 10:47 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Ani "szeregowy" lekarz, ani "szeregowy" farmaceuta nie są jednak naukowcami.

Podobnie resztą jak absolwent fizyki (chemii, biologii itp) uczący w szkole.

Nigdy za wiele przypominania, że naukowcem jest ten, kto zajmuje się badaniem i rozwijaniem swojej dziedziny (w tym miejscu bardzo brakuje mi tej jednoznaczności, jakie ma angielskie "science", w który nie ma miejsca na filologię, socjologię, gender studies czy teologię i inne wróżby z fusów - polska "nauka" daje się niestety dużo szerzej naciągać), a nie ten, który jedynie sprzedaje swoją wiedzę naukową, jak obszerna by ona nie była.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you sholud never give drugs to kids"
jasenka (1863 punktów)
>To dziwne, środki wczesnoporonne nie są w Polsce dopuszczone do obrotu. Czyżby aptekarze wiedzieli
>coś o czy nie wie Ministerstwo Zdrowia?

Są dopuszczone leki, które się zażywa zaraz po stosunku, no najdalej do 70 godzin, zapobiegają zagnieżdżeniu się zarodka w macicy.

Ale problem na szczęście dotyczy małej grupki, większość aptekarzy nie przejmie się tym zupełnie.
Moim skromnym zdaniem na studia medyczne i farmaceutyczne nie powinni być wpuszczani fanatycy religijni (wszelkich religii) , nie byłoby problemu z kwestionowaniem sensu nauk medycznych na korzyść zabobonów.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Moim skromnym zdaniem na studia medyczne i farmaceutyczne nie powinni być wpuszczani fanatycy religijni (wszelkich religii) , nie byłoby problemu z kwestionowaniem sensu nauk medycznych na korzyść zabobonów.
Dyskryminacja ze względu na światopogląd/religię jest niezgodna z Konstytucją RP.


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
jasenka (1863 punktów)
>Dyskryminacja ze względu na światopogląd/religię jest niezgodna z Konstytucją RP.

Owszem, dlatego napisałam "moim skromnym zdaniem".
Fanatyk - to dla mnie definicja osoby, która nie zgodzi się na ratującą życie transfuzję, bo "religia nie pozwala", albo będzie walczyć o życie zarodka, mimo że matka może umrzeć przy porodzie lub ciąży.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Doskonale rozumiem o co chodzi, mój post był nieco przewrotny.
Niestety, równość konstytucyjna daje wszystkim te same prawa, również fanatykom, zaś demokracja nie odróżnia głosu głupca od głosu mędrca. Wydaje się, że jedyną alternatywą takiego stanu rzeczy jest totalitaryzm.



Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
14-10-2011 20:36 
 Ocena 1 na 1
DanielL (110 punktów)
>Dyskryminacja ze względu na światopogląd/religię jest niezgodna z Konstytucją RP.
Ale faktycznie trzeba by coś zrobić, jakiś zapis wprowadzić, że jeśli czyjś światopogląd utrudnia/uniemożliwia poprawne wykonywanie wymaganych w tym zawodzie czynności, to niech ktoś sobie znajdzie inne zajęcie.
Co jak Świadkowie Jehowy zatrudnią się przy transfuzjach krwi i wywalczą prawo do odmowy z powodu światopoglądu?
14-10-2011 21:13 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ale faktycznie trzeba by coś zrobić, jakiś zapis wprowadzić, że jeśli czyjś światopogląd utrudnia/uniemożliwia poprawne wykonywanie wymaganych w tym zawodzie czynności, to niech ktoś sobie znajdzie inne zajęcie.
Dopóki katoliccy aptekarze nie uzyskali jeszcze takich samych praw, które mają katoliccy lekarze, to wystarczy stosować środki administracyjne. Żaden aptekarz nie ma prawa odmówić sprzedaży niczego, co jest w ofercie apteki i koniec, kropka.


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
17-10-2011 22:42 
 Ocena 1 na 1
DanielL (110 punktów)
>Dopóki katoliccy aptekarze nie uzyskali jeszcze takich samych praw, które mają katoliccy lekarze, to wystarczy stosować środki administracyjne. Żaden aptekarz nie ma prawa odmówić sprzedaży niczego, co jest w ofercie apteki i koniec, kropka.
Dopóki.
A i tak pewnie znajdą się tacy co będą przy kasie straszyć ogniem piekielnym.
W sumie, tak sobie myślę że ten mój proponowany zapis właśnie sprawiłby że:
>Żaden aptekarz nie ma prawa odmówić sprzedaży niczego, co jest w ofercie apteki i koniec, kropka.
Bo jeśli wskazałby że jego światopogląd przeszkadza mu w pracy, to musiałby to miejsce pracy zwolnić Czyli w sumie chodzi nam o to samo
17-10-2011 08:34 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>To dziwne, środki wczesnoporonne nie są w Polsce dopuszczone do obrotu. Czyżby aptekarze wiedzieli
>>coś o czy nie wie Ministerstwo Zdrowia?
>Są dopuszczone leki, które się zażywa zaraz po stosunku, no najdalej do 70 godzin, zapobiegają zagnieżdżeniu się zarodka w macicy.

To nie są leki wczesnoporonne. Żeby doszło do poronienia musi dojść do zagnieżdżenia się zarodka - tak przynajmniej twierdzi bezbożna medycyna.
Medycyna katolicka widzi poronienie w wylaniu do zlewu zawartości szalki Petriego.

Środki wczesnoporonne stosuje się kiedy ciąża jest potwierdzona a nie na wszelki wypadek (mówię tu stosowaniu zgodnie z zaleceniami).
W przypadku tabletki "dzień po" nie tylko nie ma mowy o poronieniu, ale nigdy nie wiadomo też czy w ogóle był jakiś zarodek który się w wyniku zażycia środka nie zagnieździł.

Skoro pigułka "dzień po" jest potencjalnie wczesnoporonna, to tak samo wczesnoporonne są hormonalne środki antykoncepcyjne a także spirale.
Jeżeli tak postawimy sprawę, to istotnie, polskie apteki są pełne środków wczesnoporonnych.
Idą tym tropem należy wyprawiać pogrzeb każdej podpasce - tak na wszelki wypadek.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you sholud never give drugs to kids"
17-10-2011 11:57 
 Ocena 2 na 2
jasenka (1863 punktów)
>To nie są leki wczesnoporonne. Żeby doszło do poronienia musi dojść do zagnieżdżenia się zarodka - tak przynajmniej twierdzi bezbożna medycyna.

No tak, z medycznego punktu widzenia nie powinny być definiowane jako "wczesnoporonne", ale im chodzi pewnie o to, że jest to już zarodek, a więc jak umrze, będzie mieć maleńkie skrzydełka, albo gorzej - nie dostanie skrzydełek, bo nie był ochrzczony.
Ja bym poszła dalej - chłopcy - szanujcie swoje pleminiki, mają haploidalną duszę!
17-10-2011 16:11 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
Właściwie taki katolicki aptekarz powinien każdej pacjentce przed wydaniem lekarstw serwować test ciążowy. Ilość leków, które mogą potencjalnie szkodzić ciąży jest zatrważająca, a aptekarskie sumienie to przecież delikatna rzecz
17-10-2011 17:00 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Idą tym tropem należy wyprawiać pogrzeb każdej podpasce - tak na wszelki wypadek.
A co z nocnymi polucjami? Wystarczy jeden pogrzeb, czy każdy powinien mieć własny?


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
17-10-2011 22:16 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Idą tym tropem należy wyprawiać pogrzeb każdej podpasce - tak na wszelki wypadek.

Nie zapominajmy o tamponach. Chociaż, z drugiej strony, nie wiem jakie jest stanowisko episkopatu i samej wierchuszki w tej sprawie - może prawdziwym katoliczkom i tego nie wolno. Z nimi to nigdy nic nie wiadomo


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
18-10-2011 13:18 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Idą tym tropem należy wyprawiać pogrzeb każdej podpasce - tak na wszelki wypadek.
>Nie zapominajmy o tamponach. Chociaż, z drugiej strony, nie wiem jakie jest stanowisko episkopatu i samej wierchuszki w tej sprawie - może prawdziwym katoliczkom i tego nie wolno. Z nimi to nigdy nic nie wiadomo
Pewnie nie, bo założenie tampona może ich zdaniem spowodować doznania zmysłowe (wszak w to samo miejsce wchodzi co tfu tfu - penis!) więc nie kuśmy szatana i nie wkładajmy.
18-10-2011 13:17 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>To nie są leki wczesnoporonne. Żeby doszło do poronienia musi dojść do zagnieżdżenia się zarodka - tak przynajmniej twierdzi bezbożna medycyna.
Dokładnie tak. Do momentu implantacji nie ma ciąży i nie ma poronienia.
Mówimy wtedy o tzw. ciąży biochemicznej. Która w mniej więcej połowie przypadków skutkuje ciążą, a w połowie nie skutkuje - i taka jest naturalna kolej rzeczy.

>W przypadku tabletki "dzień po" nie tylko nie ma mowy o poronieniu, ale nigdy nie wiadomo też czy w ogóle był jakiś zarodek który się w wyniku zażycia środka nie zagnieździł.
Nawet przez kilka dni, bo implantacja przed 5 dniem po owulacji nie zdarza się. Zwykle dzieje się to w 7-8 dniu.

>Medycyna katolicka widzi poronienie w wylaniu do zlewu zawartości szalki Petriego.
Co nieźle spowalnia naukę i pomoc dla wielu chorych osób. Ale bierne zabicie chorych nie jest porównywalne dla niektórych ze złem, jakim jest rozdzielenie grudki zbudowanej z czterech komórek, i przeznaczenie ich np. do różnicowania w organ.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
Może w ogóle należałoby zlikwidować apteki. Przecież jeśli bóg chce, żeby ktoś był zdrowy, to na niego choroby nie zsyła. A skoro zesłał, to kim jest taki katolicki farmaceuta, żeby się jego woli sprzeciwiać i słuszny gniew boży od chorego jakimiś specyfikami oddalać. Może przekształcić "katolickie apteki" w centra dystrybucji wody święconej i modlitw przebłagalnych.
Poddaję kwestię do przemyślenia stowarzyszeniu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Uważam, że nie wolno zmuszać ludzi, aby postępowali wbrew swojemu sumieniu, tak jak nie należy np. zmuszać ich do wdychania dymu tytoniowego w kawiarniach.
Niechaj więc powstaną apteki katolickie, czy chrześcijańskie, tak jak są księgarnie katolickie, pisma katolickie i rozgłośnie radiowe. Niech będą oznaczone dużym napisem
APTEKA KATOLICKA i będziemy mieli zabezpieczoną jasność w tej sprawie.
A w takiej aptece to niech sprzedają "Tabletki z krzyżykiem".



Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
kognitywista (3391 punktów)
>Aptekarze znowu chcą klauzuli sumienia
A co z producentami pigułek? Co z kierowcami dostarczającymi preparaty do aptek? Z drukarzami drukującymi rozporządzenia MZ dopuszczające do obrotu środki antykoncepcyjne?
Nie mają sumienia, czy ich protest jest jedynie kwestią czasu?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365