Racjonalista - Strona głównaDo treści
Primum non nocere

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-10-2011 15:17kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Primum non nocere
Ocena 2 na 2
Cytat:
Lekarze grożą, że od nowego roku nie będą wypisywać recept na leki refundowane. Takie stanowisko zatwierdził już konwent prezesów Okręgowych Izb Lekarskich - ustalił reporter TOK FM. To protest przeciwko przepisom ustawy refundacyjnej, zgodnie z którymi to lekarze będą musieli zwracać pieniądze, jeśli okaże się, że pacjent, któremu wypisali lek refundowany, nie miał ubezpieczenia. (źródło)

Zapis ustawy na pewno durny, ale pomysł o wypisywaniu pełnopłatnych recept a) niezgodny z prawem, b) nieludzki, bo de facto skazujący pacjentów na nieprzyjmowanie leków koniecznych do powstrzymania rozwoju choroby lub, mówiąc wprost, na śmierć.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kognitywista (3391 punktów)
>Zapis ustawy na pewno durny, ale pomysł o wypisywaniu pełnopłatnych recept a) niezgodny z prawem, b) nieludzki, bo de facto skazujący pacjentów na nieprzyjmowanie leków koniecznych do powstrzymania rozwoju choroby lub, mówiąc wprost, na śmierć.

Pacjent otrzyma lek, tyle tylko, że lekarz nie będzie pośredniczył w procesie jego refundacji.
Cytat:
Nie oznacza to, że tysiące m.in. przewlekle chorych, nie dostaną recepty. Ale jeśli NRL przyłączy się do protestu i nada mu moc uchwały, bardzo wielu lekarzy od nowego roku będzie wypisywać recepty bez upoważnienia do refundacji. Pacjent będzie musiał zapłacić sto procent jego wartości.

W ten proces lekarze zostali wmanewrowani bez swojej zgody. Zadaniem lekarza jest wydać pacjentowi lek właściwy i w odpowiedniej dawce, nie zaś określać, który z pacjentów ma zapłacić za niego wiecej, a który mniej. Kwestia refundacji to sprawa pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczonym. Można to w praktyce rozwiązać poprzez legitymowanie się w aptece (ew. w gabinecie lekarza) kartą ubezpieczenia zdrowotnego.
Przed wprowadzeniem takiego dokumentu, obciążanie lekarza obowiązkiem kontroli statusu ubezpieczonego - jest zagrywką poniżej pasa.
18-10-2011 23:02 
 Ocena 6 na 6
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>W ten proces lekarze zostali wmanewrowani bez swojej zgody. Zadaniem lekarza jest wydać pacjentowi lek właściwy i w odpowiedniej dawce, nie zaś określać, który z pacjentów ma zapłacić za niego wiecej, a który mniej. Kwestia refundacji to sprawa pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczonym. Można to w praktyce rozwiązać poprzez legitymowanie się w aptece (ew. w gabinecie lekarza) kartą ubezpieczenia zdrowotnego.
>Przed wprowadzeniem takiego dokumentu, obciążanie lekarza obowiązkiem kontroli statusu ubezpieczonego - jest zagrywką poniżej pasa.

W cywilizowanych krajach istnieją systemy informatyczne, pozwalające szybko zweryfikować czy pacjent ma aktualne ubezpieczenie. Wystarczy wprowadzić dane i wyświetla się pełna informacja o pacjencie dostępna dla każdego lekarza na terenie calego kraju. Więc niech NFZ zacznie od wprowadzenia takiego systemu, a nie od terroryzowania lekarzy . I niech nie podskakuje, bo jak wejdą konkurencyjne ubezpieczenia zdrowotne ( mam nadzieję, że wkrótce ), to straci nie tylko pozycję monopolisty, ale i większość ubezpieczonych ,zrażonych jego poczynaniami. A wtedy jego pracownicy zwiększą stopę bezrobocia w kraju
19-10-2011 00:08 
 Ocena 8 na 8
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Więc niech NFZ zacznie od wprowadzenia takiego systemu
Nie da się, bo nie powstało jeszcze Ministerstwo Informatyzacji.
A gdy już powstanie, to po pół roku ogłosi przetarg na taki system,
po rozstrzygnięciu przetargu unieważni go, kilka miesięcy później ogłosi kolejny,
w którym wygra firma podobna do tej, która komputeryzowała ZUS,
więc przez półtora roku wdrażania systemu okaże się, że firmie trzeba dopłacić,
bo w tzw. międzyczasie wynikły tzw. nowe okoliczności.

I tak dotrwamy do kolejnych wyborów parlamentarnych, po których nowa ekipa
rządząca zlikwiduje Ministerstwo Informatyzacji i unieważni przetarg na system.
Powstanie Ministerstwo Komputeryzacji, po pół roku ogłosi przetarg...



Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
19-10-2011 12:58 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>W cywilizowanych krajach istnieją systemy informatyczne, pozwalające szybko zweryfikować czy pacjent ma aktualne ubezpieczenie. Wystarczy wprowadzić dane i wyświetla się pełna informacja o pacjencie dostępna dla każdego lekarza na terenie calego kraju. Więc niech NFZ zacznie od wprowadzenia takiego systemu, a nie od terroryzowania lekarzy .
Ano właśnie. Dlaczego NFZ przymusza lekarzy do identyfikowania ubezpieczonych, skoro sam ma z tym kłopoty. Kilka lat temu, gdy udałem się do siedziby Funduszu po międzynarodową kartę ubezpieczenia, panienka z okienka zażądała ode mnie podstemplowanej legitymacji ubezpieczeniowej, abym udowodnił, że jestem u nich ubezpieczony

>I niech nie podskakuje, bo jak wejdą konkurencyjne ubezpieczenia zdrowotne ( mam nadzieję, że wkrótce )
Chciałbym podzielać Twój optymizm. Miały wejść 10 lat temu ...

>to straci nie tylko pozycję monopolisty, ale i większość ubezpieczonych ,zrażonych jego poczynaniami. A wtedy jego pracownicy zwiększą stopę bezrobocia w kraju
Nie zdziwiłbym się, gdyby bez problemu znaleźli zatrudnienie w Urzędzie Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych czy innej instytucji koordynującej wprowadzanie konkurencyjnych ubezpieczeń (zgodnie z przerażającym scenariuszem naszkicowanym przez Autora wątku)
DyktaFon (9281 punktów)
>[cytat]Lekarze grożą, że od nowego roku nie będą wypisywać recept na leki refundowane. Takie
>stanowisko zatwierdził już konwent prezesów Okręgowych Izb Lekarskich - ustalił reporter TOK FM. To
>protest przeciwko przepisom ustawy refundacyjnej, zgodnie z którymi to lekarze będą musieli zwracać
>pieniądze, jeśli okaże się, że pacjent, któremu wypisali lek refundowany, nie miał ubezpieczenia.

Pomysł oczywiście głupi. Co to lekarza powinno obchodzić, co pacjent robi w życiu? Płaci złodziejom, nie płaci... Lekarz ma leczyć i to wszystko.
Jednak z drugiej strony reakcja lekarzy też głupia. Może zamiast odgrywać się na bogu ducha winnym pacjencie, podyskutują z urzędasami? Pacjenci nie są tak zorganizowani, jak urzędnicy i nie wywalczą swoich racji. O to chodzi pewnie lekarzom. Na słabszym łatwiej się odegrać. Urzędnikom nie podskoczą...
19-10-2011 12:44 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Jednak z drugiej strony reakcja lekarzy też głupia. Może zamiast odgrywać się na bogu ducha winnym pacjencie, podyskutują z urzędasami? Pacjenci nie są tak zorganizowani, jak urzędnicy i nie wywalczą swoich racji. O to chodzi pewnie lekarzom. Na słabszym łatwiej się odegrać. Urzędnikom nie podskoczą...
Reakcja lekarzy dość typowa. Protestują kierowcy MPK - cierpią pasażerowie autobusów. Strajkują przedszkolanki - problem mają rodzice. Nikt nie dyskutuje z urzędasami, bo to nieskuteczne. Wywarcie presji społecznej daje często lepsze rezultaty. Nie pochwalam tego, jednak lekarze nie są tu żadnym wyjątkiem.
19-10-2011 13:34 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Reakcja lekarzy dość typowa. Protestują kierowcy MPK - cierpią pasażerowie autobusów. Strajkują przedszkolanki - problem mają rodzice. Nikt nie dyskutuje z urzędasami, bo to nieskuteczne. Wywarcie presji społecznej daje często lepsze rezultaty. Nie pochwalam tego, jednak lekarze nie są tu żadnym wyjątkiem.
Przypuszczam, że to dlatego, że kierowców, przedszkolanki, lekarzy urzędnicy mogą zlekceważyć, a rozzłoszczonych pasażerów, rodziców i pacjentów już nie bardzo, bo o ile kierowcy etc. stanowią nieznaczną grupę wyborców, o tyle pasażerowie etc. już nie i trochę strach stracić ich głosy. Taka presja społeczna może się skończyć utratą posady, a tego żaden urzędnik nie zniesie.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
immune.ltd (1783 punktów)
swego czasu opracowywaliśmy program analityczny (czasy Pana Sośnierza - Śląska Kasa Chorych ) i pod lupę wzieliśmy jedno małe miasteczko i w nim wszystkie małe apteki. Co się Okazało, że wyniki analizy już wtedy były zatrważajace i podważyły pomysł refundacji leków w częściowym zakresie. Analiza dotyczyła opłacalnosci dla Kasy Chorych. Ponieważ wyniki nie zadowoliły ówczesnego szefa tej kasy program został schowany, a informatycy z tejże kasy musieli szukać innej pracy. Programy jak się okazało również pisze się pod dyktando. Co do pomysłu tutaj omawianego to dziwi mnie ignorancja informatyczna NFZ i jego komórek. Dziś to nie problem elektronicznie sprawdzić czy pacjent jest ubezpieczony, a w przypadku wszelkich niejasności najpierw pacjenta się leczy, a potem prosi jego ubezpieczyciela o dosłanie dokumentacji.
Elka I Ponura (7473 punktów)
No właśnie tak sobie planuję, żeby przed nowym rokiem machnąć wszystkie najważniejsze recepty w wersji maksi. Poza tym to tylko mieć nadzieję, że nie zachoruję, bo wolę się nie zastanawiać, ile moje sterydy i antybiotyki kosztują bez refundacji...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365