Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nic z tego nie rozumiem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
05-06-2008 23:19KowalNic z tego nie rozumiem
Witam,
trafiłem na ten portal kilka dni temu, przeczytałem kilka artykułów i stwierdzam, że ... nic z tego nie rozumiem. Nie rozumiem co drugiego słowa, tych wszystkich środków, naukowych bełkotów, przesadnie wymyślonych synonimów używanych pośród elity intelektualnej .. co to oznacza ? że mój poziom inteligencji jest mały ? to, że co drugie słowo sprawdzam w słowniku, czasami nie do końca mogę zrozumieć jego znaczenie , często zapominam o tych słowach, gdyż w życiu codziennym nie używam zbyt urozmaiconej mowy, może to dlatego, że chodzę do szkoły i połowa moich rówieśników nie zrozumiałaby nic z tego o czym ja w ogóle mówię. Czy to się kiedyś zmieni ? Czytam książki, ostatnio bardzo chętnie , nie wspominając już o artykułach w sieci, które również bardzo lubie czytać, gdyż interesują mnie ciekawostki ze świata , w końcu trzeba mieś treść na jakiś temat.

hmm

witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Witam,
>trafiłem na ten portal kilka dni temu, przeczytałem kilka artykułów i stwierdzam, że ... nic z tego
>nie rozumiem. Nie rozumiem co drugiego słowa, tych wszystkich środków, naukowych bełkotów,
>przesadnie wymyślonych synonimów używanych pośród elity intelektualnej .. co to oznacza ? że mój
>poziom inteligencji jest mały ?

Niekoniecznie

>może to dlatego, że chodzę do szkoły i połowa moich rówieśników nie
>zrozumiałą by nic z tego o czym ja w ogóle mówię. Czy to się kiedyś zmieni ?

Marne szanse

>Czytam książki,
>ostatnio bardzo chętnie , nie wspominając już o artykułach w sieci, które również bardzo lubie
>czytać, gdyż interesują mnie ciekawostki ze świata ,

I tak trzymaj. Dobry kierunek.

> w końcu trzeba mieś treść na jakiś temat.
>hmm

Hmm. Też takiej konieczności nie ma. Poczytaj tutaj inne wątki . Temat jest, treści istotnej brak.
O RLY? (0 punktów)
>często zapominam o tych słowach, gdyż w życiu codziennym nie używam
>zbyt urozmaiconej mowy

Ja mam odwrotny problem, mi te słowa do tzn. mowy codziennej przesiąkają, taka paskudna maniera mi się wykształciła, efekt bywa irytujący dla otoczenia.

Z tą nieznajomością słówek to się proszę nie martwić, nie każdy od razu musi znać na wyrywki słownik wyrazów obcych
A na mały zasób słów rada jest jedna: czytać, czytać i jeszcze raz czytać

>Czytam książki,
>ostatnio bardzo chętnie , nie wspominając już o artykułach w sieci, które również >bardzo lubie
>czytać, gdyż interesują mnie ciekawostki ze świata ,

Rzadkość...niestety.
dstr (1474 punktów)
>Nie rozumiem co drugiego słowa, tych wszystkich środków, naukowych bełkotów, przesadnie wymyślonych synonimów używanych pośród elity intelektualnej .. co to oznacza ?

To oznacza, ze musisz sie uzbroic w kilka slowników i czytac dalej. Belkot z czasem zacznie miec sens. A wsród rówiesników mozesz ciagle uzywac niewyszukanej mowy - coby zrozumieli.
krutki (1550 punktów)
>Witam,
>trafiłem na ten portal kilka dni temu, przeczytałem kilka artykułów i stwierdzam, że ... nic z tego nie rozumiem.

   Nie ma się co martwić. Ze mną było podobnie kiedy pierwszy raz tu trafiłem. Moje pierwsze pytanie brzmiało nieco inaczej: O co tu w ogóle chodzi? Mogę tylko Ci poradzić byś się nie zniechęcał, ale wytrwale starał się czytać i rozumować.

>przesadnie wymyślonych synonimów używanych pośród elity intelektualnej

   Do żadnej elity się nie poczuwam. I proponuję również przyjąć taki punkt wyjściowy. Mam wrażenie, że umysł jakoś zdrowiej wtedy funkcjonuje.

>poziom inteligencji jest mały? to, że co drugie słowo sprawdzam w słowniku, czasami nie do końca mogę zrozumieć jego znaczenie, często zapominam o tych słowach

   Jak wspomniał kolega w odpowiedzi wyżej jedynym sposobem na to jest czytanie, czytanie, czytanie i używanie, używanie, używanie tych słów. Natomiast sprawdzanie słów w słowniku to świetny nawyk! Nie sądziłem wcześniej, że będę go tak często i chętnie używał.

>Czy to się kiedyś zmieni? Czytam książki, ostatnio bardzo chętnie

   Tak trzymaj! Trochę cierpliwości i determinacji nie zaszkodzi. A tak przy okazji, staraj się czytać ze zrozumieniem. Zdarza się, że mole książkowe mają bogatsze słownictwo, ale nie bardzo rozumieją o czym mówią.

Zacznij najzwyczajniej od siebie wymagać.

Pozdrawiam

Everybody knows that you are insane
06-06-2008 11:34 
 Ocena 2 na 2
Myflowers (2721 punktów)

>   Tak trzymaj! Trochę cierpliwości i determinacji nie zaszkodzi. A tak przy okazji, staraj się czytać ze zrozumieniem. Zdarza się, że mole książkowe mają bogatsze słownictwo, ale nie bardzo rozumieją o czym mówią.
>Zacznij najzwyczajniej od siebie wymagać.
>Pozdrawiam

Doskonała rada. Ja teraz trochę może "z innej beczki", bo że tak powiem, "legutko" młodego rozumiem. Jak on bidak, ma zrozumieć jakieś tam inteligencki bełkot, jeżeli nauczyciel języka polskiego twierdzi, że topos to nie stale powtarzający sie na przestrzeni wieków to nie topos, mazurek/Dąbrowskiego/, to nie taniec i nigdy takim nie był/ to co oznacza nazwa "mazurek"?/.
Co do toposu:
*1/ "Szczególnie mocno utrwalone w sztuce motywy/np.arkadia, dom, wędrówka, śmierć, zbrodnia , .../, noszą nazwę toposu, są jednym ze świadectw ciągłości rozwoju literatury."/ Chrzanowski/
*2/topos (gr. topos - miejsce)
stały motyw, wątek, stereotyp wyobrażeniowy, zaczerpnięty najczęściej z mitologii, wierzeń lub podań, pojawiający się w różnych formach w dziełach literackich, świadczący o niezmienności śródziemnomorskiej kultury i będący wyrazem archetypicznych wzorców, tkwiących w zbiorowej podświadomości. /Kopaliński/
Po podaniu nauczycielce - języka polskiego - definicji, stwierdziła ona, że zbrodnia ani śmierć to nie topos w literaturze, bo jest tak duzo zbrodni i śmierci , że z tego nie mozna stworzyc toposu.
Nie będę juz się dalej wyzłośliwiać, na nauczycieli języka polskiego, a mogłabym tutaj wiele takich "michałków " przytoczyć.Dlatego jeszcze raz przytaczam wpis przedmówcy:
>   Tak trzymaj! Trochę cierpliwości i determinacji nie zaszkodzi. A tak przy okazji, staraj się czytać ze zrozumieniem. Zdarza się, że mole książkowe mają bogatsze słownictwo, ale nie bardzo rozumieją o czym mówią.
>Zacznij najzwyczajniej od siebie wymagać.
>Pozdrawiam


Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi!!
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>trafiłem na ten portal kilka dni temu, przeczytałem kilka artykułów i stwierdzam, że ... nic z tego
>nie rozumiem. Nie rozumiem co drugiego słowa, tych wszystkich środków, naukowych bełkotów,
>przesadnie wymyślonych synonimów używanych pośród elity intelektualnej .. co to oznacza ? że mój
>poziom inteligencji jest mały ?

Inteligencja nie jest mierzona ilością poznanych słów ( zwłaszcza ze słowników wyrazów obcych) . Jest zupełnie czymś innym. Zasób informacji, który chwalebnie teraz zdobywasz w tym synonimy słów, nazwałbym intelektem. Dobrze go mieć jak najwięcej. Inteligencja to raczej Twój system operacyjny, wsparty zdobytymi informacjami, który służy do wyciągania wniosków i prawidłowej interpretacji zachodzących zjawisk ( tak w ogólności). Tak więc inteligencji nie mierzy się zrozumieniem intelektualnego bełkotu innych.
n'cos' (441 punktów)
>trafiłem na ten portal kilka dni temu, przeczytałem kilka artykułów i stwierdzam, że ... nic z tego nie rozumiem. Nie rozumiem co drugiego słowa, tych wszystkich środków, naukowych bełkotów, przesadnie wymyślonych synonimów używanych pośród elity intelektualnej ..

Na zrozumienie potrzeba czasu i cierpliwości, ale nie bezczynnego czekania aż słowa same zaczną wpadać do głowy, lecz mozolnego sprawdzania znaczenia nieznanych słów w słowniku wyrazów obcych i zapamiętywania ich (co może okazać się trudne w wypadku wyrazów, których znaczenie trzeba przypominać sobie kilka razy).
Portal jest poświęcony między innymi nauce i przez to znajdujesz w nim "naukowy bełkot". Poza tym nauka jest jednym z wyznaczników światopoglądu racjonalistycznego, dlatego używanie terminów naukowych jest tutaj wskazane.
Z kolei synonimy nie są wymyślane przesadnie, lecz tylko wzbogacają nasz język, żeby nie określać czegoś cały czas tym samym słowem.

>co to oznacza ? że mój poziom inteligencji jest mały ?

Ależ skąd... Znajomością słów nie mierzy się inteligencji. Z resztą po tym tekście, który napisałeś, wnioskuję, że twoja inteligencja językowa wcale nie jest na tak niskim poziomie.

>...chodzę do szkoły i połowa moich rówieśników nie zrozumiałaby nic z tego o czym ja w ogóle mówię.

Trzeba być dynamicznym w sposobie mówienia, tzn., że w szkole ograniczyć się do mowy potocznej (bo inaczej można zostać uznanym za jakiegoś inteligenta, niepasujacego do grona pozostałych uczniów), a na tymże portalu używać mowy bardziej wyszukanej.

>Czy to się kiedyś zmieni ? Czytam książki, ostatnio bardzo chętnie , nie wspominając już o artykułach w sieci, które również bardzo lubie czytać, gdyż interesują mnie ciekawostki ze świata , w końcu trzeba mieś treść na jakiś temat.

Czyli bardzo pozytywnie.
Tak jak moi poprzednicy doradzę: czytać, czytać i jeszcze raz czytać!
Jeżeli będziesz stosował się do tej rady - na pewno coś się zmieni.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Portal jest poświęcony między innymi nauce i przez to znajdujesz w nim "naukowy bełkot". Poza tym nauka jest jednym z wyznaczników światopoglądu racjonalistycznego, dlatego używanie terminów naukowych jest tutaj wskazane.

No i wszystko jasne. Jak chcesz być wroną o poglądzie realistycznym, to młody Kowalu, musisz nauczyć się krakać.
07-06-2008 07:54 
 Ocena 1 na 1
n'cos' (441 punktów)
>No i wszystko jasne. Jak chcesz być wroną o poglądzie realistycznym, to młody Kowalu, musisz nauczyć się krakać.

Niekoniecznie musi, ale wchodząc na ten portal powinien liczyć się z terminologią naukową w czytanych artykułach.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Witam,
>trafiłem na ten portal kilka dni temu, przeczytałem kilka artykułów i stwierdzam, że ... nic z tego
>nie rozumiem. Nie rozumiem co drugiego słowa

Nie ma się czym martwić, zasób używanych słów zwiększa się wraz z wiekiem i liczbą przeczytanych książek. Oczywiście można sobie wyobrazić snoba, który uczy się słówek we własnym języku, tak jak uczymy się słówek podczas nauki języka obcego, ale ta metoda jest gorsza niż czytanie książek i stopniowe wzbogacanie swojego słownictwa w miarę potrzeby.

Żeby czytanie sprawiało przyjemność wcale nie jest ważne, czy się rozumie słowa w tekście, ale czy się jest zainteresowany tematyką tekstu. Jeżeli tematyka jest interesująca, to wtedy z przyjemnością uczymy się nowych pojęć z dziedziny, która nas interesuje - jest to zupełnie naturalny etap rozwoju własnych zainteresowań. Zupełnie inaczej odbieramy teskty z dziedzin, które nas nie interesują, ale które czytamy z jakichś innych przyczyn - wtedy irytuje nas, że niektórych słów nie rozumiemy i wcale nie mamy ochoty uczyć się ich znaczenia.

Moja rada jest więc prosta: nie czytaj tego, co Cię nie interesuje, czytaj tylko teksty zgodne z Twoimi zainteresowaniami, a wtedy uczenie się nowych słów będziesz odbierał jako przyjemną i pasjonującą zabawę.

doku
06-06-2008 13:42 
 Ocena 1 na 1
dstr (1474 punktów)
>Oczywiście można sobie wyobrazić snoba, który uczy się słówek we własnym języku, tak jak uczymy się słówek podczas nauki języka obcego, ale ta metoda jest gorsza niż czytanie książek i stopniowe wzbogacanie swojego słownictwa w miarę potrzeby.

W ogólnosci nie musi to byc prawda. Sam chetnie przegladalem slownik Kopalinskiego w poszukiwaniu slówek i sentencji. Nieczesto z nich korzystalem, wiekszosci nie pamietalem, ale kiedy któres z nich bylo uzyte przez innych od razu definicja wracala do pamieci.

Oczywiscie samo czytanie slownika Kopalinskiego jest dla mnie duza frajda (mozna znalezc tam wiecej niz suche definicje).

Mozliwe tez, ze jestem snobem, ale nie mam na ten temat obiektywnych danych.

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>W ogólnosci nie musi to byc prawda.

Ściśle rzecz biorąc - masz rację.

doku
06-06-2008 19:43 
 Ocena 1 na 1
krutki (1550 punktów)

>Oczywiscie samo czytanie slownika Kopalinskiego jest dla mnie duza frajda (mozna znalezc tam wiecej niz suche definicje).

   Jaki miałeś zamiar/sugestię wklejając link do opisu Lalki na Wikipedii? Jak to ma się do słownika Kopalińskiego i frajdą z jego czytaniem? Jeśli to był celowy żart, to chyba jestem totalnym sztywniakiem, bo naprawdę nie wiem co miałeś na myśli (dodaję, że nie zdążyłem zaznajomić się z treścią!)


Everybody knows that you are insane
06-06-2008 21:18 
 Ocena 2 na 2
dstr (1474 punktów)
>Jaki miałeś zamiar/sugestię wklejając link do opisu Lalki na Wikipedii?

Buszowanie po słownikach jest naprawdę fajne. Przypomniałem sobie przez ten wątek historię z liceum, gdzie zażyłem polonistkę użyciem słowa "cyklofrenia" w odniesieniu do Wokulskiego (ona sama do tego dążyła w swoim wywodzie, a ja przypadkiem czytałem o cyklofrenii u Kopalińskiego kilka dni wcześniej). Wszedłem więc dzisiaj na wikipedię na hasło Lalki i co widzę: Cytat:
Lalka (właściwie Szmaciany ludzik)


Jest to typowy przykład wikipediowego wandalizmu, ale rozbawił mnie strasznie. Kto nie rozumie, o co chodzi niech klika .

Pasuje to do tematu w dwójnasób - przeglądanie słowników i encyklopedii bywa bardzo ciekawym zajęciem, a sam skecz KMNu opiera się na użyciu niezrozumiałego, hermetycznego języka przez bibliotekarza.

Poza tym - tak krutki, jesteś totalnym sztywniakiem.
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Czytam książki
>
Czytanie do niczego nie jest potrzebne i tylko utrudnia życie. Dla czytającego bardzo trudne jest zdawanie egzaminów z testów, tylko nic niewiedzący nie ma z tym problemów. Firmy, a szczególnie duże nie zatrudniają ludzi inteligentnych, analfabeci po dwutygodniowych kursach mają wzięcie. Dziewczęta wolą głupszych od siebie chłopców, a chłopcy głupsze dziewczęta. Poza tym, im więcej się czyta, tym więcej wątpliwości. Wiedzę dogłębną i pewną posiadają tylko analfabeci, zawsze mają rację. Mowa i pismo niczemu nie służą, zastąpiły je monosylaby i emitionki.
Zamiast książki głupia baba, oto moja rada.
Adam Barycki
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Czytam książki
>>
>Czytanie do niczego nie jest potrzebne i tylko utrudnia życie. Dla czytającego bardzo trudne jest zdawanie egzaminów z testów, tylko nic niewiedzący niema z tym problemów. Firmy, a szczególnie duże nie zatrudniają ludzi inteligentnych, analfabeci po dwutygodniowych kursach mają wzięcie. Dziewczęta wolą głupszych od siebie chłopców, a chłopcy głupsze dziewczęta. Poza tym, im więcej się czyta, tym więcej wątpliwości. Wiedzę dogłębną i pewną posiadają tylko analfabeci, zawsze mają rację. Mowa i pismo niczemu nie służą, zastąpiły je monosylaby i emitionki.
>Zamiast książki głupia baba, oto moja rada.
No tak, Panie Adamie . Bo wszystko to ..... oprócz moczu, chciałoby się rzec
....... - ze strachu przed bezduszną moderacją.
07-06-2008 08:41 
 Ocena 2 na 2
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Bo wszystko to .....
>
Nie, aż tak strasznie nie jest, w końcu chłopak pomimo wszystko czytać chce. Strasznie będzie jak mu się znudzi.
Adam Barycki
07-06-2008 09:18 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> Strasznie będzie jak mu się znudzi.

Niekoniecznie. Jak mu się znudzi poznanie cudzych myśli, może zacząć tworzyć własne. I kiedyś, na starość, przeczytamy " Kowal- współczesny Platon Europy"

Może być też tak, że się odechce, bo wszystko i tak do d... .I zacznie powoli duchowo zamierać. Wtedy jest strasznie.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>przeczytałem kilka artykułów i stwierdzam, że ... nic z tego nie rozumiem.
Mnie się też to zdarza. Zwykle wtedy, gdy czytam przesycony CO2 tekst któregoś z bufonów, którzy tylko tu uchodzą za autorytety.

>chodzę do szkoły
Jakoś trzeba przetrwać ten przymus.

>Czytam książki
To cię umieszcza w nielicznej elicie polskiego społeczeństwa, które w 90% nie czyta niczego, bo nawet prognozy pogody w "dzienniku" nie "rozumi".

>interesują mnie ciekawostki ze świata
Proponuję zatem regularne wizyty na www.pudelek.pl.

>w końcu trzeba mieś treść na jakiś temat.
Pozwól, że cię zacytuję: "nic z tego nie rozumiem".
forencka (99 punktów)
w końcu trzeba mieś treść na jakiś temat.

Yyy co?



Ale się wszyscy wymądrzamy i dobrze radzimy młodemu koledze ... To mi wygląda na prowokację, która miała nas - szanownych forumowiczów - skłonić do obrastania w piórka

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365