Racjonalista - Strona głównaDo treści
Interpretacja objawienia spisanego przez Zdzicha

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
15-04-2005 19:02Viator Solus (217 punktów)Interpretacja objawienia spisanego przez Zdzicha
Zastanawiałem się jakich metod używają bibliści do rozstrzygania, który tekst z biblii traktować jako metaforę, a kiedy bezpośrednio?
Często tłumaczy się, że słowa Boga należy traktować jako przenośnię. Jednak za chwilę cytuje się słowa Boga jako bezpośredni rozkaz. Np. dwa zdania: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół" oraz "Nikt kto nie ma w nienawiści swoich braci...". Pierwsze zdanie tłumaczy się jako bezpośrednie wskazanie jak działać, drugie zdanie jako metaforę wyboru czegoś większego. Oba były wypowiadane przez tę samą osobę, w podobnym kontekście życia.
Jak to rozgryźć?
Jeśli nie ma metody, która ściśle określałaby tę kwestię, to słowa biblii można sobie dowolnie interpretować i używać w zależności od potrzeb.
Zacząłem szukać i trafiłem np. na taki końcowy wniosek odrzucający metody naukowe:
autor pisze:
"WEDŁUG JAKIEJ METODY POWINNIŚMY STUDIOWAĆ TEKST BIBLIJNY?
Uważam, że odrzucamy metodę historyczno-krytyczną, gdyż cenimy Biblię jako Słowo Boże. Utrzymujemy, że Biblia wyróżnia się spośród innych dzieł literackich, gdyż jej liczni autorzy byli natchnieni przez Boga." (www.nadzie(*)nia/artykuly/nowe/jak_nie.html)
Takie podejście, według mnie, jest dopasowaniem metody badania do swojej wiary i pragnień. Jeśli odrzuci się możliwość naukowej interpretacji biblii, tylko w wyniku założenia, że jej autorzy byli natchnieni przez Boga, przez co naukowe metody badania są nieadekwatne, to równie dobrze można odrzucić całą biblię i oprzeć się na swoich widzimisię, na wierze w cokolwiek.
Mogę więc ogłosić, że miałem objawienie. Widziałem różowego słonia, który kazał mi jeść od dzisiaj mrówki, a gdy umrę, to będę w miejscu wiecznej szczęśliwości, jeśli nie - to do piekła. Te objawienie spisał mój szwagier Zdzichu. Zaznaczam, że nie wolno badać prawdziwości tego spisanego objawienia, bo mówię prawdę i Zdzichu to potwierdza. Nie można badać naukowo tekstów mojego objawienia, bo cenię moje słowa jako słowa Większego ode mnie bytu. Zaręczam też, że Zdzichu był natchniony gdy spisywał moje objawienie. Czyż komukolwiek wolno podważać boskie objawienie spisane przez Zdzicha? Nie, bo od czasu jak jem mrówki, czuję się coraz szczęśliwszy, co jest dodatkowym dowodem. Wierzcie w to co mówię i piszcie do mnie na maila, a może ze mną też będziecie zbawieni.
Wiem powyższy akapit jest dość złośliwy i bluźnierczy. Jednak ułożony według sprawdzonej zasady. To nie moja wina.
Tak więc, czy do interpretacji Pisma św. stosują się jakieś rozumne zasady?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Viator Solus (217 punktów)Interpretacja objawienia spisanego przez Zdzicha
Przepraszam, wklejam tekst jeszcze raz, sformatowany czytelniej.

Zastanawiałem się jakich metod używają bibliści do rozstrzygania, który tekst z biblii traktować jako metaforę, a kiedy bezpośrednio?

Często tłumaczy się, że słowa Boga należy traktować jako przenośnię. Jednak za chwilę cytuje się słowa Boga jako bezpośredni rozkaz. Np. dwa zdania: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół" oraz "Nikt kto nie ma w nienawiści swoich braci...". Pierwsze zdanie tłumaczy się jako bezpośrednie wskazanie jak działać, drugie zdanie jako metaforę wyboru czegoś większego. Oba były wypowiadane przez tę samą osobę, w podobnym kontekście życia.
Jak to rozgryźć?

Jeśli nie ma metody, która ściśle określałaby tę kwestię, to słowa biblii można sobie dowolnie interpretować i używać w zależności od potrzeb.

Zacząłem szukać i trafiłem np. na taki końcowy wniosek odrzucający metody naukowe:
autor pisze:
"WEDŁUG JAKIEJ METODY POWINNIŚMY STUDIOWAĆ TEKST BIBLIJNY?
Uważam, że odrzucamy metodę historyczno-krytyczną, gdyż cenimy Biblię jako Słowo Boże. Utrzymujemy, że Biblia wyróżnia się spośród innych dzieł literackich, gdyż jej liczni autorzy byli natchnieni przez Boga." ( www.nadzieja.pl(*)nia/artykuly/nowe/jak_nie.html)

Takie podejście, według mnie, jest dopasowaniem metody badania do swojej wiary i pragnień. Jeśli odrzuci się możliwość naukowej interpretacji biblii, tylko w wyniku założenia, że jej autorzy byli natchnieni przez Boga, przez co naukowe metody badania są nieadekwatne, to równie dobrze można odrzucić całą biblię i oprzeć się na swoich widzimisię, na wierze w cokolwiek.

Mogę więc ogłosić, że miałem objawienie. Widziałem różowego słonia, który kazał mi jeść od dzisiaj mrówki, a gdy umrę, to będę w miejscu wiecznej szczęśliwości, jeśli nie - to do piekła. Te objawienie spisał mój szwagier Zdzichu. Zaznaczam, że nie wolno badać prawdziwości tego spisanego objawienia, bo mówię prawdę i Zdzichu to potwierdza. Nie można badać naukowo tekstów mojego objawienia, bo cenię moje słowa jako słowa Większego ode mnie bytu. Zaręczam też, że Zdzichu był natchniony gdy spisywał moje objawienie. Czyż komukolwiek wolno podważać boskie objawienie spisane przez Zdzicha? Nie, bo od czasu jak jem mrówki, czuję się coraz szczęśliwszy, co jest dodatkowym dowodem. Wierzcie w to co mówię i piszcie do mnie na maila, a może ze mną też będziecie zbawieni.

Wiem powyższy akapit jest dość złośliwy i bluźnierczy. Jednak ułożony według sprawdzonej zasady. To nie moja wina.

Tak więc, czy do interpretacji Pisma św. stosują się jakieś rozumne zasady?

_________
błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
Bistzack (697 punktów)Odp: Interpretacja objawienia spisanego przez Zdzicha
>Przepraszam, wklejam tekst jeszcze raz, sformatowany czytelniej.

Zawsze można użyć opcji [edytuj], aby poprawić swój post.

Viator Solus (217 punktów)
Nie widzę tej opcji u siebie, mimo że jestem zalogowany.
Nie, sorry, teraz zobaczyłem. Jest tylko przy ostatnim poście.

Ok
Starsky (134 punktów)
>Tak więc, czy do interpretacji Pisma św. stosują się jakieś rozumne zasady?

Oczywiście. Własny rozum i pokora. Nie należy sie wstydzić niezrozumienia Pisma, ale tez nie nalezy ślepo wierzyć w cudzą interpretację. Bóg nie po to dał człowiekowi rozum i wolną wolę.

Pozdrawiam
Pavel
zdzisław gudzowski
Proszę o komentarz, życzę miłej lektury.
Oczekując na odpowiedź:

lp.airetni@ybzozdug

Kreślę się z poważaniem.
Zdzisław gudzowski

Moje rozumienie Pisma Świętego!

Ogólne spostrzeżenia dotyczące interpretacji Pisma Świętego

A. Potrzeba interpretacji Biblii

W odniesieniu do Starego Testamentu tego rodzaju wymaganie znajdujemy u Łk 24,27, a w odniesieniu do Nowego Testamentu takie polecenie dał apostoł Paweł w liście pisanym do Tymoteusza 2 Tm 2,15.
W dzisiejszych czasach, gdy Biblia pojawia się w różnych kręgach kulturowych, odmiennych od ówczesnej kultury oraz czasu i miejsca, w których powstało to dzieło, staje się dla nas oczywiste, że Biblia musi być zrozumiała i komunikatywna. Przy czym pojawiają się tutaj dwa defekty: posługiwanie się złą metodą lub brak konsekwencji w posługiwaniu się dobrą metodą. Dlatego empiria, rozum, tradycja, opinia publiczna, wyroki uczonych, i przywódców, czy jakiekolwiek inne źródła, nie mogą być dla nas autorytetem. "Sola Scriptura" musi być jedynym autorytetem ponad wszystkimi pozabiblijnymi źródłami wiedzy.

B. Cel interpretacji Biblii

· Określić, co natchniony pisarz biblijny chciał zakomunikować.
· Pojąć pełniejsze znaczenie wersu, rozdziału, księgi, listu.
· Uczynić prawdy biblijne zrozumiałe dla współczesnych.

C. Zasada "Sola Scriptura" - "Tylko Biblia"

To bojowe zawołanie 16 - wiecznych protestantów, wskazuje na to, że Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu jest natchnionym Słowem Bożym, jedynym źródłem objawienia Bożego, nieomylną i najwyższą regułą wiary, zawiera pełnię prawdy potrzebnej do zbawienia, bez potrzeby uciekania się do obrzędów, nauk i przepisów religijnych powstałych w czasach apostolskich, czyli tzw. Tradycji

D. Pismo Święte nie jest księgą tylko, dla teologów

A z tego wynika następna słuszność, '' Biblia interpretuje się sama", czyli posiada zdolność do samo interpretowania. Stary Testament jest kluczem do zrozumienia Nowego Testamentu, z kolei Nowy Testament pozwala zrozumieć symbole Starego Testamentu. Oba Testamenty są ważne i równoważne sobie. Wytłumaczeniem każdego fragmentu jest inny fragment. Niełatwy fragment ma być interpretowany przez teksty, których znaczenie zostało już wyjaśnione. Lecz nie mogą to być jakiekolwiek fragmenty, lecz tylko te, które dotyczą tego samego tematu.

Boskie natchnienie Biblii, każe nam również dochodzić do zrozumienia danego fragmentu po przestudiowaniu różnych ksiąg, mimo, że lub, dlatego że powstawały w różnym miejscu, czasie i okolicznościach. Pozwala to nam ujrzeć różne aspekty danego tematu.

Pismo Święte jest księgą dla teologów, i dla szczerych poszukiwaczy prawdy i zbawienia. Ma ono charakter uniwersalny.
J 5,39: Dz. 17,11: 2Tm 3,15: 1P 3,15

E. Obiektywizm interpretacji

Każdy z nas chce dokonywać oceny tekstu biblijnego w sposób obiektywny, lecz niestety absolutna obiektywność nie istnieje. Więcej, istnieje w nas pokusa, aby twierdzić, że reprezentowana egzegeza jest obiektywna.
Aby tego uniknąć, proponuje się zastosować zasadę ''pustej głowy''. Według tej zasady, przystępując do badania tekstu należy nie dokładać do niego, czego nie ma w tekście. Od razu odrzucić wstępne założenia i opinie, podejść do niego neutralnie. Jednakże pojawia się tu nowy problem, co ma naprzykład zrobić osoba, która zna języki biblijne, tło kulturowe dzieła, nie sposób usunąć tego bagażu intelektualnego. A przecież jej osąd będzie najlepiej wyważony i odkryje prawdziwe znaczenie tekstu.

Mimo wszystko należy dążyć do obiektywności, kontrolować swoje uprzedzenia i usunąć subiektywizm, czyli swoje osobiste przypuszczenie. Ponadto musimy sobie zdać sprawę, że nasz umysł poprzez poznawanie zawartych tam prawd moralnych i poznawanie Dobrej Nowiny, nie będzie zachowywał się obojętnie, będzie przekształcał się w kierunku lepszego zrozumienia, co mówi Bóg.
F. Zależność duchowa.
Biblię należy studiować z modlitwą z prośbą o stałą obecność Ducha Świętego. J 16,13

G. Wyjątkowo zachowana księga

Możemy wziąć do ręki Biblię i powiedzieć bez wahania,że trzymamy prawdziwe Słowo Boże, przekazanie bez istotnych ubytków z pokolenia na pokolenie.

H. Jaka część Pisma Świętego jest natchniona?

2 Tm 3,16 - Stary Testament
2 Tm 5,18 i Łk 10,7; 2 P 3,15 - 16; Nowy Testament

I. Jak całe Pismo jest natchnione?

2Tm 3,16; 1 P 1,10 - 11; 2 P 1,21 - całe. Pochodzi, bowiem od trzech boskich osób, które tak jak współpracowały ze sobą przy stworzeniu świata, tak działały razem, aby nadać światu Pismo Święte.

J. Bóg przemawia na wiele sposobów, Hbr 1,1 - 2

Bóg przemawiał przez widzenie i sny, Izajasz 1,1;Ez 1,1; Dn. 7,1
Bezpośrednie poselstwa 2 M 3,2 - 7: 20,1
Przez aniołów Dn. 8,15 - 16; 9,21 - 22; Obj. 1,1 - 4
Sprawozdania naocznych świadków 1J 1, 1 - 3;2P 1,16 - 18
W czasie rozmyślania nad przyrodą i życiowym doświadczeniem człowieka Ps. 8, 3 - 4; Rz. 2,1 - 15; 1Kor 7,12
Żadne z tych poselstw nie można uważać za nienatchnione czy też uwarunkowane kulturowo.
W kwestii uwarunkowań kulturowych wypowiada się apostoł Piotr,''.......proroctwo nie przychodziło z woli ludzkiej , lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym. Często uważa się, że 1Tm 2,9 -14; 1Kor 14,34 - 35; 11, 3.8 - 12; Rz. 1,21 - 32 są kulturowo uwarunkowane. Jednakże apostoł Paweł 1Tm 2,7 nie uczy, że niektóre części Pisma są nienatchnione. A zatem należy trzymać się Biblii tak jak została napisana, nie krytykować jej wartość, lecz być jej posłuszny.

K. Kiedy i w jaki sposób Pismo Święte zostało natchnione?

2P 1,16 - 21 Źródłem poselstwa nie były myśli i wola ludzka, pisarze byli wspomagani przez Ducha Świętego, jest to, zatem dzieło bosko - ludzkie.

L. Nieomylny dowód natchnienia
Spełnione i spełniające się proroctwa biblijne.

Biblia zawiera fragmenty dotyczące nauki, historii, geografii i innych dziedzin - są one w pełni wiarygodne. Kiedy w Biblii czytamy, że stworzenie trwało sześć rzeczywistych dni, w czasach Noego nastąpił ogólnoświatowy potop, a Słońce zatrzymało się w czasach Jozuego?. Możemy wierzyć, że te wydarzenia miały rzeczywiś
św.Marek
    Szanowny zdzsławie gudzowski. Usunąłem wszystkie dalsze kontynuacje postu, bo każdy sygnowany był innym nickiem (łącznie pod siedmioma), co u nas jest zabronione. Proszę się stosować do naszych zwyczajów.
    W razie czego wszystkie teksty posiadam, i mogę posłać via mail.

___________
Pozdrawiam
TrukszynInterpretacja objawienia spisanego przez Zdzicha
Sądzę, że należałoby rozpatrzyć tutaj kotekst stosunków zakwitłych pomiędzy Bogiem , a człowiekiem.
Według mojej opinii Biblia i Koran to rodzaj artystycznej wizji,natchnionej poetyckiej, mistycznej przenośni, baśni z morałem.
Nie ulega wątpliwości, że taki "uczuciowy", emocjonalny kontekst porozumienia Boga z człowiekiem narzucił niezwykły człowiek, wizjoner Abraham.Mam wrażenie, że Abraham miał - przede wszystkim - wizję artystyczną, poetycką.
Wizjonerzy ST i Jezus to nie filozofowie ale poeci, natchnieni artyści.W Biblii i w Koranie dominuje nastrój tajemnicy, uroczystości, uczuciowego zbliżenia cżłowieka do Boga.
Dlatego dosłowne traktowanie Biblii i Koranu wydaje mi sie złym podejściem.Rozpatrywane aspekty zycia cżłowieka są zawsze pod kątem jakiejś niezwykłej uczuciowej obecności Boga.Dlatego, żeby zrozumieć Biblię czy Koran, należy do jej treści podejść jak do metaforycznej powieści o życiu człowieka i miłości cżłowieka do stwórcy.
Mam wrażenie, że Wedy i tradycja hinduska prezentują zupełnie inny kontekst, bardziej filozoficzny, materialny niemal.Bóg w Wedach jest bardzo namacalny i konkretny.
Mówi dużo o wibracjach ,budowie Wszechświata, siły mantr.
Wedy mają pretensję do bycia dziełem naukowym.
Wedy formułują prawo przyczynowości.Wedy informują, że wszechświat jest cykliczny!
Wedy informują, że mędrzec Wiśmamitra zbudował nawet własny Wszechświat z bogami i dokładnie opisuje jak to ów mędrzec uczynił.
W księdze "Atarwa Weda" wspomina się nawet o atomach, grawitacji i pełno tam latających pojazdów napędzanych siłą mantr.
Wygląda na to, że rozwijały się dwie silne myśli filozoficzno-religijne.
Biblijna wizja Boga artysty i wedyjska wizja Boga- fizyka.
Viator Solus (217 punktów)Odp: Interpretacja objawienia spisanego przez Zdzicha

No tak, własny rozum i pokora. Ale pewnie każdy badacz powie, że się nimi kieruje.
Zastanawiam się, jakby to było, gdyby taki biblista badał moje objawienie. Po czym by poznał, że moje jest fałszywe a inne jest prawdziwe. Po tradycji? Po tym, że nie zbudowałem jeszcze dużej organizacji? Po tym, że Zdzichu jest niezbyt inteligentny i czasami pijany? Ale to nie ma znaczenia, bo gdy spisywał, to był pod natchnieniem. Raz nawet pomylił zeszyty i chciał napisać coś nie w tym co należało. Stał się wtedy cud. Nagle przez otwarte okno wtargnął podmuch wiatru, który zamknął ten zeszyt i zgasił świeczkę (Zdzichu wszystko przepija, więc odcięli nam prąd). Myślę, że z pokorą należy podchodzić do pism Zdzicha, a kto w nie nie wierzy, to niech nie myśli że jest bezpieczny. Opracowuję już przecież kodeks, w którym dokładnie będą opisane wszystkie kary dla niewierzących w moje pisma.
_________
błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
Villgefortz
>No tak, własny rozum i pokora. Ale pewnie każdy badacz powie, że się nimi kieruje.
>Zastanawiam się, jakby to było, gdyby taki biblista badał moje objawienie. Po czym by poznał, że moje jest fałszywe a inne jest prawdziwe. Po tradycji? Po tym, że nie zbudowałem jeszcze dużej organizacji? Po tym, że Zdzichu jest niezbyt inteligentny i czasami pijany? Ale to nie ma znaczenia, bo gdy spisywał, to był pod natchnieniem. Raz nawet pomylił zeszyty i chciał napisać coś nie w tym co należało. Stał się wtedy cud. Nagle przez otwarte okno wtargnął podmuch wiatru, który zamknął ten zeszyt i zgasił świeczkę (Zdzichu wszystko przepija, więc odcięli nam prąd). Myślę, że z pokorą należy podchodzić do pism Zdzicha, a kto w nie nie wierzy, to niech nie myśli że jest bezpieczny. Opracowuję już przecież kodeks, w którym dokładnie będą opisane wszystkie kary dla niewierzących w moje pisma.

Nie, Viator, tak naprawdę nie sądzę - po zastanowieniu - aby było możliwe logiczne odróżnienie, czy objawienie Zdzicha jest prawdziwsze od objawienia biblijnego. Na płaszczyźnie logiki formalnej i reguł dowodzenia - zakładając, że Zdzichu razem z Tobą nie pomyli się w zeznaniach - będziecie mogli utrzymywać, że doznaliście oświecenia.

Jednak wiara to inna płaszczyzna (co nie wyklucza konieczności posługiwania się własnym rozumem przy interpretacji). Ja uważam, że objawienie biblijne jest prawdziwe (jednocześnie nie dowierzając objawieniu Zdzicha), dlatego że w to wierzę. Gdybym wiedział, że jest prawdziwe, nie byłoby miejsca na wiarę. Paradoks? Wcale nie. U Mrożka w Ambasadorze jest taka scena dialogu (cytat może nie być dosłowny):
- Jak się to robi aby w coś wierzyć?
- Czy ja wiem? Trzeba nie mieć żadnych dowodów.
- Ale po to, aby uwierzyć, trzeba mieć wystarczające dowody!
- Nie, jeżeli ma pan wystarczające dowody, to wtedy nie chodzi o wiarę, ale o pewność. Pewność - to jest zupełnie coś innego niż wiara.
inhet (1073 punktów)
Mówiąc krótko i po prostu wystarczyło powtórzyć za Szekspirem: "Jak wam się podoba".

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365