Moim skromnym na lekcjach religii powinno omawiac sie wszystkie religie nie tylko ta obowiazujaca w danym kraju. Religia to czesc naszego zycia, niewazne czy wierzymy w Jahwe, boga Re, czy w odwieczny kult Wielkiej Boginii. Niestety to co sie dzieje na lekcjach w niektorych liceach, czy gimnazjach to zakrawa na Zidiocenie. W pelni tego slowa znaczeniu, niestety czesto spotykamy sie z katechetmi, nie tylko z ksiezmi, ktorzy zaprzeczja wiekszosci przyjetnych faktów historycznych, np. Pewien katecheta z Lublina zaprzecza jakoby Krzyzacy dzialali z reki kosciola, co wiecej uwaza ze to wymysl historykow, w ogole profanacja swietosci boga i tak dalej. A niestety ma racje, wszyscy wiemy ze historia rto opowiesc jednostronna. Krzyzacy nie walczyli z innowiercami, walczyli z kultami i organizacjami zagrazajacymi Rzymowi. Wracajac do religii, to wiedze na temat naszej wiary otrezymujemy nie w szkole, ale w domach, zostaja nam one przekazywane przez rodzicow, dziadkow, wujkow itd. A religia powinna traktowac o wszystkich religiach, zreszta i tak duzo starszych od chrzescijanstwa. Wiekszosc z nas katolikow nie wie nawet ile zapozyczylismy a raczej nasi "kaznodzieje" zapozyczyli od "poganskich" religii, ktore to sa uznawane dzisiaj za sekty, jakies tajne organizacje, a wyznawcow innej wiary niz chrzescjianska uznaje sie za grzesznikow heretykow. Kosciol nalada nam przez lekcje religii w szkoile ograniczone spojrzenie na wiare. Podaje wszystko w metaforach, symbolach ktore w koncu staja sie skitomia. Symbole i podania ktore sa nam wpajane w szkolach, domach i kosciolach sa tak silne ze nie dpopuszczaja naszego mozgu do normalnych i racjonalnych rozmyslan nad prawdziwoscia i sama prawda.
|