Racjonalista - Strona głównaDo treści
Św.Aleksy-walczmy z niedorzecznością...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
07-02-2006 14:32Gajda (25 punktów)Św.Aleksy-walczmy z niedorzecznością...
Hmm..dzięki części osób byłem w stanie napisać dość ciekawą rozprawke na ten temat.... zapraszam do lektury
Św. Aleksy został uznany za godny naśladowania przykład świętego.
Święty Aleksy to asceta, można uznać go za ikonę średniowiecznej koncepcji człowieka wygiętego przez swoją epokę tylko, co to za postawa? Czy możemy uznać go świętym, ponieważ Matka Boska miała go w swojej opiece nie pozwalając zamarznąć na mrozie? Chyba każdemu z nas należy się taki akt łaski. Pomijając już fakt, że procesy beatyfikacyjne były wtedy parodią i nie zbierane były żadne poważne dowody na czyjąś świętość, pozostaje tu tylko pomyśleć czy będziemy ślepo wierzyć temu, co ktoś kiedyś zasłyszał i spisał na kartach.
Aleksy był czystego wydania egoistą, porzucił wszystko, z czym był identyfikowany by zapracować na aureolkę, zależało mu żeby ludzie po śmierci zrobili z niego męczennika. Dowodem na to może być list, który spisał niedługo przed śmiercią, w którym nie tylko napisał, kim naprawdę jest, lecz zawarł tam rejestr wszystkiego, co zrobił za życia, więc raczej nie robił tego bezinteresownie.
Legenda skupia się na opisie drogi Aleksego do świętości, jego cierpieniu, poświęceniu, wyrzeczeniu. Nie wspomina, że wybór, jakiego dokonał być może krzywdzi innych, że choć cierpi w samotności nie cierpi sam. Przykładem tego może być jego żona, którą zostawił mimo tego, że ślubował jej życie w szczęśliwym małżeństwie tuż po nocy poślubnej. Można wywnioskować, że w jego mniemaniu była stworzeniem niezdolnym do odczuwania uczuć, przecież tak ludzkich. Narobił jej tylko nadziei i złudzeń na szczęśliwe życie w małżeństwie.
Raptem z tego zrezygnował, by zrealizować od niedawna najszczytniejszy cel w swoim życiu doczesnym Tym celem jest zjednoczenie z Bogiem.
A więc ucieczka od życia doczesnego w ascezę, za to bez obowiązków i odpowiedzialności.
Umartwianie się nie jest normalne, jest grzechem, który w miarę praktyk może stać się swoistym odczuwaniem rozkoszy cierpienia. Osoba taka przeżywa pewnego rodzaju ekstazę. Przyjemne stają się ból i poniżenie, a to co dla innych może wydać się co najmniej nieprzyjemne na człowieka takiego wpływa jak pieszczota od której stopniowo się uzależnia.
Podsumowując użyje słów Lwa Tołstoja "wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce." I tak też stało się z Aleksym jego życie mogło być w tamtych czasach uznane za godne miana wzoru a jego można było nazwać świętym, ale tylko dlatego iż wtedy ludzie tak naprawdę nie wiedzieli jak mają się modlić. Nie rozumieli mszy odmawianych po łacinie ani zwykłych modlitw. Łacinę znali tylko ludzie wykształceni, których nie było zbyt wielu. Więc chłopstwo, mieszczaństwo a nawet rycerstwo żyło w całkowitej ciemnocie, opierając się tylko na tym co "ktoś" powiedział. Moim zdaniem Aleksy nie zasługuje na miano świętego i tak już zostanie.
Rafał Gajda
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Volrath (3440 punktów)
Na j. polski?
To trochę krótka rozprawka - przydałoby się mocno rozwinąć.
Gajda (25 punktów)
>Na j. polski?
>To trochę krótka rozprawka - przydałoby się mocno rozwinąć.
>
Tak na polski czekam na propozycje co do rozwinięcia
Mi chyba narazie starczy...
Volrath (3440 punktów)
Ja jestem ścisłowcem, na j. polskim znam się gorzej niż średnio, więc nie pomogę.
Ale najkrótsza rozprawka jaką napisałem była ze 3 razy dłuższa.
Gajda (25 punktów)
Ha! no i piekna ocena-1!
Ale nie za długość poprostu pani się chyba nie spodobało że podwarzyłem jego świętość...ponadto ma ubogi zakres wiedzy historycznej, bo dziwiła sie skad ja wytrzasnełem ze ludzie nie znali łaciny w sredniowieczu..
Volrath (3440 punktów)
Gdybyś porządnie to rozwinął, to mogło być więcej.
Na taką ocenę po części mogła się złożyć krytyka świętego, ale w o wiele większej mierze złożyło się pewnie krótkie bardzo rozwinięcie tematu. To mogło być streszczenie rozprawki.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365