Hej
Piosenka dobrze uchwytuje o co tak naprawdę chodzi z Moherowymi Beretami. Ale oprócz haseł warto byłoby zastanowić się nad tym, skad sie Mohery wziely, czego oczekuja i jaka jest ich mentalność.
Spis ludności w 2000 roku wykazał, że w Polsce mamy około 2 mln wdów. To wydaje się oczywiste zważywszy, że mężczyźni żyją kilka lat krócej od kobiet. Wiele tych wdów jest ponadto opuszczonych przez rodzinę, która powiedzmy wyjechała z małego miasta, wsi, żeby szukać lepszej przyszłości.
Ludzie, którzy słuchają Radia Maryja to osoby z podejściem lękowym do świata, nieprzystosowani do szybkich zmian, zakorzenieni w tradycyji i kulturze z jaką mieli styczność przez kilkadziesiąt lat, rozbici przez porażki które na nich spadły, opuszczeni, pełni poczucia że nic nie znaczą.
Jednocześnie, jako, że gubią się w otaczającym ich, nowoczesnym świecie, potrzebują świata zorganizowanego na sposób manichejski, czarno biały. Łatwiej jest żyć, kiedy ma się świadomość, że za całe zło, które mnie spotkało, odpowiadają ONI: żydzi, masoni i wszyscy inni, którzy nie są z nami.
Piosenka zwraca uwagę nie na BIERNOSC moherow, lecz na ich czynnosc, podejmowana ,,krucjate" czy walke w imie wiary. Walka ta jest o tyle wygodna, że toczy się między realnymi moherami z nierealnymi przeciwnikami, którzy nie istnieją. Żydowska finansjera która chce sprzedać Polske - takiej grupy nie ma, ale walczyć z nią bardzo łatwo, bo wroga można teoretycznie niszczyć, dobijać (w nieskończoność, bo jest nierealny), a z drugiej strony jest sie całkowicie bezpiecznym, że tenże nierealny wróg nikogo nie ukąsi w kontraataku, bo jego NIE MA. Zatem walka RM i moherow to walka na hasła, najwygodniejsza demagogia.
RM dało ludziom swiadomosc, ze cos znacza, nawet jezeli oglupia sie ich pod przykrywka wiary zeby moc pozniej dowolnie nimi sterowac. Rydzyk to demagog i populista.
RM obrazuje najboleśniejszą prawdę naszych czasów.
Patologią największą z możliwych nie jest to, że brakuje uczuć wyższych, lecz to, że uczucia wyższe są deformowane i zwyradniane na potrzeby masy, która może je łyknąć tylko w odpowiedniej, uformowanej przez innych postaci. A co za tym idzie, mamy coraz bardziej wykształcone elity i coraz bardziej głupiejące masy. Tak było od początku świata, jednak o ile w XV wieku nikt nie przejmował się głupiejącym chłopem, do czasu aż był wierny wasalowi, tak teraz masa ma wpływ na życie wszystkich, bo w końcu mamy demokrację.
Pozdro
|