>Fascynuje mnie czytanie o różnych religiach, a zwłaszcza artykuły w pierwszej osobie na temat >wybranej przez nich religii. Ale szczególnie interesuje mnie konwersja chrześcijaństwa na judaizm, >sposób, w jaki zostałeś przyjęty na judaizm i jak wpłynęło to na twoje życie.
Chrześcijanin, a konkretnie katolik jest wprost zachęcany przez autorytety aby poszukiwał boga, w ramach takowych poszukiwań ludzi można podzielić na dwie grupy - tych co 'poszukują' ale czynią to dalej ulegając autorytetom owczarni w której się znajdują, - i tych którzy swe poszukiwania prowadzą kierując się własnym rozumem i racjonalną oceną faktów. Ta druga grupa jest dla autorytetów tej pierwszej grupy zagrożeniem. Jeżeli ci z tej drugiej grupy idą wytrwale w swych poszukiwaniach pojawiają i odrzucają sprzeczne z przekonaniami nakazy wiary i religii w której zostali wychowani, często niby przypadkiem stają się obiektem innych sekt (np.Świadkowie Jehowy), oraz często gdy negują nauki chrześcijańskie są straszeni tekstami typu - 'kto cię pochowa ?'(kasa misiu kasa i pieniądze). Judaizm jako religia, a konkretnie konwersja, oraz sama przynależność jest właściwa dla osób zniewolonych i uzależnionych od potrzeby kierowania się w życiu naukami przywódców religijnych(= hierarchi kleru). Człowiek potrafiący myśleć samodzielnie i wyciągać racjonalne wnioski wybierze raczej zamiast Judaizmu naukę i słowa Anana ben Davida, na której opera się Karaimizm[od hebrajskiego czytający, to podobnie ja arabski Koran(czytanka - do nauki czytania)]. Judaizm opiera się nie tylko na Torze, ale i na Talmudzie, problem ma tą naturę, że nie tyle Tora, ale Talmud jest nauką przestarzałą i nie jest kompatybilny z nauką świecką i osiągnięciami tej nauki. Tradycja jest bardzo ważna, ale nie jest racjonalnym postępować nierozumnie w sytuacji gdy współczesna nauka wyjaśniła naturę wielu zjawisk, których interpretacja przez starożytnych była poza ich zasięgiem poznawczym. Życie wielu nieszczęśników którzy nie dostąpili łaski zrozumienia i są przekonani, że utrzymując w swych umysłach stan wiedzy sprzed stuleci jest godne pożałowania, ale taki jest i był ten świat - wiedza jest darem, błogosławieństwem i przeznaczeniem nielicznych.
Tak sobie myślę i mam przekonanie graniczące z pewnością, że prawdziwa i jedyna ŚWIĄTYNIA JEDYNEGO BOGA znajduje się w umysłach wybranych(Hebrajczyków) a każdy pojedyńczy ludzki umysł jest częścią tej ŚWIĄTYNI. Pojedyńcze umysły ludzkie są nieustannie przygotowywane, aby we właściwym czasie stać się cegłą-kamianiem-budulcem i zastąpić te cegły... które z racji śmiertelności człowieka i jego umysłu odeszły do niebytu.
|