 |
Lesbijki na wiejskim weselu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-10-2011 10:15 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Lesbijki na wiejskim weselu
35 na 35 | Zamiast maszerować z ateistami w Krakowie, przyszło mi wziąć udział w rodzinnym ślubie - na wsi pod Legnicą. Ślub przykładnie katolicki, ale oto moja koleżanka z podstawówki pojawiła się na imprezie ...ze swoją partnerką. Wyobrażacie sobie? Lesbijki na wiejskim weselu! Ksiądz błyskawicznie zmył się z imprezy. Jako dusz-pasterz czuł się w obowiązku usadowić się tuż obok pary młodej. A przy tym stoliku siedziały lesbijki  I wyszło super. Nawet pijani panowie nie sadzili głupich uwag. A mnie pewnie celowo usadzono obok dziewczyn, więc wiem o czym piszę. Polska się zmienia... Dwa dni później znów przyszło mi brać udział w katolickiej celebrze - tym razem pogrzeb. Zmarły wolnomyśliciel, śmierć go zaskoczyła i rodzina zrobiła pogrzeb katolicki. Klecha zachowywał się skandalicznie. Mówił o boskim rozliczaniu zmarłego z jego sprawowania w małżeństwie, choć wiadomo, że zmarły od lat nie żył z żoną, tylko z inną kobietą, która też była na mszy. Kiedy zaś powiedział, że zebraliśmy się tutaj nie po to, aby czcić zmarłego (lecz Boga), pomyślałem sobie, że na tym właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | sisi1913 (201 punktów) |
>właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka.
Z pogrzebem humanistycznym jest drobny kłopot w tym, że często nasi bliscy to ludzie którzy jednak wierzą w boga i ta msza potrzebna jest im, bo przecież już nie temu zmarłemu. Ja zapowiedziałam w domu, że dla mnie ten cyrk jest zbyteczny, niemniej jednak mój mąż jest wierzący i obawiam się, że jednak tego nie przełknie. Myślę, że w wielu rodzinach jest taki problem.
|
|
 | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | > Ja zapowiedziałam w domu, że dla mnie ten cyrk jest zbyteczny, niemniej jednak mój mąż jest wierzący i obawiam się, że jednak tego nie przełknie. Myślę, że w wielu rodzinach jest taki problem.Też zapowiedziałem, że nie życzę sobie takich cyrków w razie mojego nagłego zejścia. Poprosiłem rodzinę o oddanie moich zwłok do jakiejś akademii medycznej, ale czy tak by zrobili... nie wiem i się nie dowiem he he  W jaki sposób można by formalnie oddać swoje zwłoki na cele naukowe?
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
|  | 5 na 5 | kinemator (151 punktów) | > Też zapowiedziałem, że nie życzę sobie takich cyrków w razie mojego nagłego zejścia. Poprosiłem rodzinę o oddanie moich zwłok do jakiejś akademii medycznej, ale czy tak by zrobili... nie wiem i się nie dowiem he he  > W jaki sposób można by formalnie oddać swoje zwłoki na cele naukowe?donacja.sum.edu.pl/o_donacji.html
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | Cyrk nikomu nie jest potrzebny. Katolikom też. Zaś sama ceremonia pogrzebowa raczej jest potrzebna żyjącym. Zmusza do refleksji, na ile się jest dobrym człowiekiem i ile w związku z tym przyjdzie mnie pożegnać ludzi. Czy to będzie rodzina z musu. Czy też tłum znajomych. Nawet jakby obedrzeć z zabarwienia religijnego Opowieść Wigilijną to byłaby niezłym przykładem. Oczywiście racjonalnie myśląc wypadałoby pozostać tym Skąpcem z początku opowieści bo w końcu co ateiście po obecności tłumów na pogrzebie 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 9 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) | > Cyrk nikomu nie jest potrzebny. Katolikom też.Tyle że katolicy (jak wszyscy wierzący) mają upośledzone zdolności rozpoznawania co cyrk, a co nie. Co w innych religiach uważają za śmieszne - u siebie traktują ze śmiertelną powagą > Zaś sama ceremonia pogrzebowa raczej jest potrzebna żyjącym.Ha, jakież odkrywcze! Po śmierci wszystko (a zwłaszcza wszystkie religijne brednie) już tylko psu na budę.... > Zmusza do refleksji, na ile się jest dobrym człowiekiem i ile w związku z tym przyjdzie mnie pożegnać ludzi.Normalny człowiek cały czas wie na jakim świecie żyje, anie tylko na pogrzebie. > bo w końcu co ateiście po obecności tłumów na pogrzebie  A zmarłemu teiście co?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 1 na 3 | Konowal (6291 punktów) | > >Cyrk nikomu nie jest potrzebny. Katolikom też.> Tyle że katolicy (jak wszyscy wierzący) mają upośledzone zdolności rozpoznawania co cyrk, a co nie. Co w innych religiach uważają za śmieszne - u siebie traktują ze śmiertelną powagąOt wyrocznia się odezwała. > >Zaś sama ceremonia pogrzebowa raczej jest potrzebna żyjącym.> Ha, jakież odkrywcze!Wyrocznia a jednak czymś zaskoczona. > Po śmierci wszystko (a zwłaszcza wszystkie religijne brednie) już tylko psu na budę....Pożyjemy zobaczymy hahaha > >Zmusza do refleksji, na ile się jest dobrym człowiekiem i ile w związku z tym przyjdzie mnie pożegnać ludzi.> Normalny człowiek cały czas wie na jakim świecie żyje, anie tylko na pogrzebie.> > bo w końcu co ateiście po obecności tłumów na pogrzebie  > A zmarłemu teiście co?Modlitwa obecnych.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Ot wyrocznia się odezwała. E tam wyrocznia! Polemizuj na zdrowie! Co w katolicyzmie tylko wygląda jak cyrk, a cyrkiem nie jest?
>Wyrocznia a jednak czymś zaskoczona. E tam zaskoczona! Czym katolik może zaskoczyć?
>Pożyjemy zobaczymy hahaha Nie strasz , nie strasz, bo się ... wiesz co...
>Modlitwa obecnych. No tak! Przecież ten gamoń w niebie nie zna tej modlitwy jeszcze sprzed stworzenia świata i zmarły potrzebuje kumotrów , żeby mu reklamę zrobili. I jeszcze mamusia tego gamonia w niebie będzie go za rękaw szarpać i napominać: "Słuchaj, gamoniu!". Ale to nie cyrk, o nie!
Konowalu!!!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | Dla jednych cyrk dla drugich nie. Człowiek mający trochę kultury uszanowałby przekonania innych. Metoda walki z innymi poglądami przez wyszydzanie może jest skuteczna na "młodych wykształconych z dużych miast" ale na mnie nie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | >Dla jednych cyrk dla drugich nie. Toć czas cały o tym mówię.
>Człowiek mający trochę kultury uszanowałby przekonania innych. Człowiek zaś z umysłem upośledzonym społecznie już nie jest do tego zdolny. Musi wpychać się ze swymi głupotami do życia innych i jeszcze się puszyć, żądać szacunku i pieniędzy!
>Metoda walki z innymi poglądami przez wyszydzanie może jest skuteczna na "młodych wykształconych z dużych miast" ale na mnie nie. Pleć, pleciugo, byle długo.... Na racjonalne argumenty, na pokojowe współistnienie Ty jesteś już na pewno odporny. Jedyna zatem szansa dotarcia do obszaru Twego umysłu upośledzonego wiarą to śmiech. A czy dasz radę z tej szansy skorzystać to inna rzecz. Gdybyś jednak zechciał pójść po rozum do głowy to nie lękaj się - to naprawdę niedaleko!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Twój oświecony umysł jak widzę nie odróżnia śmiechu od obrażania, dyskusji od wyszydzania. Pomodlę się za Ciebie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Pleć, pleciugo, byle długo.... >Na racjonalne argumenty, na pokojowe współistnienie Ty jesteś już na pewno odporny. Jedyna zatem szansa dotarcia do obszaru Twego umysłu upośledzonego wiarą to śmiech. >A czy dasz radę z tej szansy skorzystać to inna rzecz. Gdybyś jednak zechciał pójść po rozum do głowy to nie lękaj się - to naprawdę niedaleko! > Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Nie dziw się, że Ci Konowal nie chce odpowiedzieć. Twoje argumenty giną w cieniu przytyków personalnych.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Nie dziw się, że Ci Konowal nie chce odpowiedzieć.Naprawdę wyglądam na zdziwionego?  > Twoje argumenty giną w cieniu przytyków personalnych.A jak można z wierzącym na argumenty rozmawiać? Potrafisz dać link do takiej rozmowy? 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | > Metoda walki z innymi poglądami przez wyszydzanie może jest skuteczna na "młodych wykształconych z dużych miast" ale na mnie nie. Trafne określenie na sposób dyskutowania stosowany przez niektórych (nie wszystkich) 'forumowiczów'. Ta pewność siebie i buta są charakterystyczne dla paru osób tutaj. Student 2-go roku fizyki lub licealista, który wczoraj przeczytał jakąś teorię i myśli, że "boga za nogi chwycił", nie ma dystansu i nie bierze już pod uwagę, że może za 100 lat ta teoria będzie wyśmiewana przez kolejne pokolenie fizyków.
Jednak wracając do tematu to trudno się nie zgodzić, ze spostrzeżeniem Mariusza Agnosiewicza. Zachowanie kleru to hipokryzja i nie sądzę, że ma to coś wspólnego z troską o rodzinę zmarłego (jakoś na pogrzeb samobójcy nie chcą przyjść), lub jakimkolwiek dobrem w przypadku ślepej niechęci do homoseksualistów.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) |
>Jednak wracając do tematu to trudno się nie zgodzić, ze spostrzeżeniem Mariusza Agnosiewicza. Zachowanie kleru to hipokryzja i nie sądzę, że ma to coś wspólnego z troską o rodzinę zmarłego Toż to ludzie , a "wszystko co ludzkie nie jest im obce" >(jakoś na pogrzeb samobójcy nie chcą przyjść), Osobiście byłem na takim pogrzebie i to z księdzem. >lub jakimkolwiek dobrem w przypadku ślepej niechęci do homoseksualistów. > No cóż takie jest życie, że nie wszyscy lubią wszystkie mniejszości.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Jednak wracając do tematu to trudno się nie zgodzić, ze spostrzeżeniem Mariusza Agnosiewicza. Zachowanie kleru to hipokryzja i nie sądzę, że ma to coś wspólnego z troską o rodzinę zmarłego >Toż to ludzie , a "wszystko co ludzkie nie jest im obce Nie mówię, że każdy ksiądz jest hipokrytą, jednak Kościół Katolicki to instytucja zhierarchizowana, którą reprezentuje papież i odpowiednia hierarchia pod nim. I ta instytucja krzycząc o miłości do bliźniego, 10 przykazaniach, pokoju etc ... realizuje swoje cele polityczne i finansowe, bez wahania działając wbrew temu o czym krzyczy - to jest hipokryzja. Przyzwoity ksiądz (a wielu jest takich nie wątpie) nie zmienia charakteru tej instytucji bo podlega on swojej hierarchii. Wiem, że to nie najlepsze porównanie -ale stosując Twoją logikę można by pochwalić SS na podstawie wskazania tych SSmanów, którzy bronili Żydów.
>>(jakoś na pogrzeb samobójcy nie chcą przyjść), >Osobiście byłem na takim pogrzebie i to z księdzem. A w Afryce ciągle leży śnieg - wiem bo byłem i widziałem na Kilimandżaro!
Znam też księdza, który nie uważa za grzech seksu przedmałżeńskiego ani antykoncepcji ... jak wyżej - liczy się stanowisko oficjalne instytucji i do tego się odnoszę. Wystarczy, że jeden ksiądz odmówi a hierarchia go nie potępi. Twój kolega ksiądz nie ma nic do powiedzenia wobec stanowiska nieomylnego papieża.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >ale stosując Twoją logikę można by pochwalić SS na podstawie wskazania tych SSmanów, którzy bronili Żydów.
Bez przesady. I możel lepiej jakieś konkretne przykłady bo tak nie ma do czego się odnieść.
>>>(jakoś na pogrzeb samobójcy nie chcą przyjść), >>Osobiście byłem na takim pogrzebie i to z księdzem. >A w Afryce ciągle leży śnieg - wiem bo byłem i widziałem na Kilimandżaro! >Znam też księdza, który nie uważa za grzech seksu przedmałżeńskiego ani antykoncepcji ... jak wyżej - liczy się stanowisko oficjalne instytucji i do tego się odnoszę. Wystarczy, że jeden ksiądz odmówi a hierarchia go nie potępi. Twój kolega ksiądz nie ma nic do powiedzenia wobec stanowiska nieomylnego papieża.
To tak samo jak twierdzenie że prezydent występuje w imieniu wszystkich Polaków.
Przykłady są typu "a u was biją murzynów"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>ale stosując Twoją logikę można by pochwalić SS na podstawie wskazania tych SSmanów, którzy bronili Żydów. >Bez przesady. Przykład jest przesadzony ale ilustruje mechanizm - liczy się oficjalne stanowisko organizacji a nie postawa jednego szarego członka. >I możel lepiej jakieś konkretne przykłady bo tak nie ma do czego się odnieść. Przykładów jest cała masa, począwszy od stworzenia tej instytucji przez cesarza Konstantyna (po czym nagle okazało się, że chrześcijanin może jednak służyć w wojsku i zabijać ludzi), poprzez tysiąclecia walki o władzę i wyrzynanie przeciwników politycznych lub wyrzynanie kogokolwiek by skanalizować uczucia wiernych (np. Żydów, naukowców czy czarownice etc ) jednocześnie zawsze trzymając się blisko władzy i pieniędzy. Aż po dzień dzisiejszy gdy kościół angażuje się na poziomie państw na tyle na ile tylko może (patrz Radio Maryja i zaangażowanie polityczne biskupów odpłacone przez polityków pieniędzmi podatników, czy bezprawiem jakim jest komisja majątkowa). W państwach Europy Zachodniej (poza Irlandią i Portugalią) Kościół Katolicki (KK) nie angażuje się już tylko dlatego, że te społeczeństwa wystawiły biskupów za drzwi i kościół byłby srogo ukarany za to co w Polsce jest na porządku dziennym.
Jeśli chcesz konkretnego przykładu jak ta instytucja walczy o władzę i kasę łamiąc dramatycznie własne przykazania, na masową skalę, to dam Ci trzy przykłady:
1. Podyskutujmy o parciu Falangi i Gen. Franco w Hiszpanii, kóry obalił wybrany demokratycznie rząd i wyrżnął setki tysięcy ludzi klepany po plecach przez kapłanów i papieża mając oficjalne ich poparcie. Przypadek spowodował, że kościół dał takie poparcie i przypadkowo zyskał po tym względy Franco?
(Podobną dyskusję moglibyśmy też toczyć o Mussolinim, Salazarze i Pinochecie)
2. Pan Alojzije Stepniac - biskup, człowiek WZÓR, do którego się modlą katolicy, błogosławiony przez JPII. Jego zaangażowanie w miłość i 10 przykazań wymaga od obserwatora wyjątkowo silnej wiary katolickiej by to "łyknąć": nie tylko oficjalnie poparł faszystowskich Ustaszów i Ante Pawelica w Chorwacji, pośpieszał ich w nawracaniu siłą Serbów na katolicym, mordując tym samym setki tysięcy tych ludzi w okrutny sposób. Co gorsza Franciszkanie osobiście kierowali co najmniej 11 obozami KONCENTRACYJNYMI w Chorwacji, których orkucieństwo degustowało nawet SSmanów (tak tak czasem porówanie KK do SS nie jest takim wielkim nadużyciem). Efekty tej działalności było widać jeszcze w 90-tych latach na Bałkanach.
3. Pan Tiso, ksiądz katolicki a jednocześnie przyjaciel Adolfa Hitlera i krwawy dyktator Słowacji, która, nota bene, też napadła na Polske w 1939 roku. Za swoją działalność misyjną i obronę 10 przykazań skazany na karę śmierci przez sąd Czechosłowacki. Nigdy nie doczekał się sprzeciwu papieża - a kto wie, może wkrótce będzie błogosławiony (w końcu umarł za wiarę)? Już biskupi w Słowacji wspominają, że za czasów Tiso to był przynajmniej porządek he,he
Porozmawiajmy o tym jeśli brakuje Ci konkretów. Przykładów są setki i wydaje mi się, że sam KK już się specjalnie nie wysila by udawać, że nie chodziło o władzę i kasę.
>To tak samo jak twierdzenie że prezydent występuje w imieniu wszystkich Polaków. >Przykłady są typu "a u was biją murzynów"
To nie tak samo jak prezydent, bo prezydent to Twór organizacji demokratycznej. Widzisz chyba różnicę pomiędzy definicją państwa demokratycznego a KK, w którym papież jest NIEOMYLNY i rządzi absolutnie (TAK, TAK - to dogmat więc cokolwiek powie to prawda i każdy ksiądz i każdy katolik MUSI to respektować - nie ma wyboru jeśli chce być nadal katolikiem). Prezydent ma starać się reprezentować wszystkich ale jest wybrany przez parę milionów ludzi, mając jednocześnie wielu przeciwników. Do tego państwo jest czymś czego się łatwo nie zmienia, natomiast KK jest organizacją wodzowską, niedemokratyczną i DOBROWOLNĄ (dziś już na szczęście), więc należac do niej nie możesz zasłaniać się brakiem wyboru, akceptujesz 1500 letnią (dobrą i złą) historię i wszystkie błędy (jak i pozytywne działania). Jednym słowem jeśli znajdę przykład, że papież łamie przykazania to jest to oficjalne, prawdziwe i niepodważalne stanowisko KK i ani ja ani Ty nie możemy kwestiownować katolickości takiego faktu. Ja chociaż mogę kontestować, że wiele faktów nijak się miało do oficjalnej teorii o miłości i pokoju -nie jestem wszak katolikiem więc mam prawo podważać autorytet papieży.
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>>ale stosując Twoją logikę można by pochwalić SS na podstawie wskazania tych SSmanów, którzy bronili Żydów. >>Bez przesady. >Przykład jest przesadzony ale ilustruje mechanizm - liczy się oficjalne stanowisko organizacji a nie postawa jednego szarego członka.
Nop to ja nie widzę hipokryzji w oficjalnych stanowiskach KK.
>>I możel lepiej jakieś konkretne przykłady bo tak nie ma do czego się odnieść. >Przykładów jest cała masa, począwszy od stworzenia tej instytucji przez cesarza Konstantyna (po czym nagle okazało się, że chrześcijanin może jednak służyć w wojsku i zabijać ludzi), poprzez tysiąclecia walki o władzę i wyrzynanie przeciwników politycznych lub wyrzynanie kogokolwiek by skanalizować uczucia wiernych (np. Żydów, naukowców czy czarownice etc ) jednocześnie zawsze trzymając się blisko władzy i pieniędzy. Aż po dzień dzisiejszy gdy kościół angażuje się na poziomie państw na tyle na ile tylko może (patrz Radio Maryja i zaangażowanie polityczne biskupów odpłacone przez polityków pieniędzmi podatników, czy bezprawiem jakim jest komisja majątkowa). Ale bez demagogii , jak bezprawie to zgłaszaj do prokuratury a nie pisz jakichś banialuk na forum.
> W państwach Europy Zachodniej (poza Irlandią i Portugalią) Kościół Katolicki (KK) nie angażuje się już tylko dlatego, że te społeczeństwa wystawiły biskupów za drzwi i kościół byłby srogo ukarany za to co w Polsce jest na porządku dziennym. A u nas nie wystawiły więc o co Ci chodzi?
>Jeśli chcesz konkretnego przykładu jak ta instytucja walczy o władzę i kasę łamiąc dramatycznie własne przykazania, na masową skalę, to dam Ci trzy przykłady: >1. Podyskutujmy o parciu Falangi i Gen. Franco w Hiszpanii, kóry obalił wybrany demokratycznie rząd i wyrżnął setki tysięcy ludzi klepany po plecach przez kapłanów i papieża mając oficjalne ich poparcie. Przypadek spowodował, że kościół dał takie poparcie i przypadkowo zyskał po tym względy Franco?
No wiesz jak rewolucjoniści zaczęli od wyżynania katolickich duchownych to się nie dziwię że KK poparł Franco.
>2. Pan Alojzije Stepniac - biskup, człowiek WZÓR, do którego się modlą katolicy, błogosławiony przez JPII. Jego zaangażowanie w miłość i 10 przykazań wymaga od obserwatora wyjątkowo silnej wiary katolickiej by to "łyknąć": nie tylko oficjalnie poparł faszystowskich Ustaszów i Ante Pawelica w Chorwacji, pośpieszał ich w nawracaniu siłą Serbów na katolicym, mordując tym samym setki tysięcy tych ludzi w okrutny sposób. Co gorsza Franciszkanie osobiście kierowali co najmniej 11 obozami KONCENTRACYJNYMI w Chorwacji, których orkucieństwo degustowało nawet SSmanów (tak tak czasem porówanie KK do SS nie jest takim wielkim nadużyciem). Efekty tej działalności było widać jeszcze w 90-tych latach na Bałkanach.
I co mają te pojedyncze przypadki dziejące się w czasach wojny do całego KK i oficjalnych stanowisk Kościoła? Nawet jak to jest prawda to i tak Stalin Hitler, Pol-pot, Mao , Kimirsen, Fidel Castro i tak to wszystko przebijają.
>3. Pan Tiso, ksiądz katolicki a jednocześnie przyjaciel Adolfa Hitlera i krwawy dyktator Słowacji, która, nota bene, też napadła na Polske w 1939 roku. Za swoją działalność misyjną i obronę 10 przykazań skazany na karę śmierci przez sąd Czechosłowacki. Nigdy nie doczekał się sprzeciwu papieża - a kto wie, może wkrótce będzie błogosławiony (w końcu umarł za wiarę)? Już biskupi w Słowacji wspominają, że za czasów Tiso to był przynajmniej porządek he,he >Porozmawiajmy o tym jeśli brakuje Ci konkretów. Przykładów są setki i wydaje mi się, że sam KK już się specjalnie nie wysila by udawać, że nie chodziło o władzę i kasę.
O. Kolbe też pewnie się z więźnem zamienił żeby KK miał kasę i władzę.
>>To tak samo jak twierdzenie że prezydent występuje w imieniu wszystkich Polaków. >>Przykłady są typu "a u was biją murzynów" >To nie tak samo jak prezydent, bo prezydent to Twór organizacji demokratycznej. Widzisz chyba różnicę pomiędzy definicją państwa demokratycznego a KK, w którym papież jest NIEOMYLNY i rządzi absolutnie (TAK, TAK - to dogmat więc cokolwiek powie to prawda i każdy ksiądz i każdy katolik MUSI to respektować - nie ma wyboru jeśli chce być nadal katolikiem).
Tylko w sprawach wiary.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Nop to ja nie widzę hipokryzji w oficjalnych stanowiskach KK. Przykłady hipokryzji w oficjalnych stanowiskach KK pokazane są poniżej i można by je mnożyć, jednak nie spodziewałem się, że 'zobaczysz' ten fakt. Sądząc po wcześniejszych odpowiedziach jasne było, że nawet gdyby papież powiedział: "drogi Konowale jesteśmy hipokrytami" przyjąłbyś to jako nic nie znaczącą deklarację.Stosujemy inny sposób wyciągania wniosków. Ty opierasz się na wierze, w tym na dogmacie, że "KK jest święty" więc mnożenie faktów i wywodzenie z nich czegokolwiek jest zupełnie bezcelowe, bo założenie, że "KK jest święty" jest nienaruszalne, w ostateczności więc dojdziesz do wniosku, że "KK jest święty bo wierzysz, że jest święty" i nie ma innego możliwego wniosku. Ja nie mam żadnych założeń co do KK (nie jestem w szczególności jego przeciwnikiem) biorę pod uwagę fakty, porównuje czyny z głoszonymi hasłami, przyrównuje to do definicji "hipokryzja" i z dużym prawdopodobieństwem to zjawisko cechuje KK.
>Ale bez demagogii , jak bezprawie to zgłaszaj do prokuratury a nie pisz jakichś banialuk na forum. To nie jest demagogia tylko skrót historii KK. Jeśli Cię to drażni to po prostu jej nie studiuj - łatwiej będzie Ci wierzyć. Nie twierdzę, że KK to organizacja mająca zbrodnicze cele, jest być może lepszy niż przeciętna partia polityczna, jednak warto spojrzeć prawdzie (tej logicznej) w oczy - jak do tej pory miłość i pokój były tylko narzędziem do realizacji własnych celów.
>> W państwach Europy Zachodniej (poza Irlandią i Portugalią) Kościół Katolicki (KK) nie angażuje się już tylko dlatego, że te społeczeństwa wystawiły biskupów za drzwi i kościół byłby srogo ukarany za to co w Polsce jest na porządku dziennym. >A u nas nie wystawiły więc o co Ci chodzi? Poruszyłem tę sprawę by Ci uzmysłowić, że KK nie robi dziś tego co robił np. w Chorwacji tylko dlatego, że nie może - społeczeństwa go zablokowały i ukarały za szkodzenie. W niektórych państwach odbyło się to ponad 200 lat temu (jak we Francji), w Polsce, odbędzie się to wkrótce.
>>Jeśli chcesz konkretnego przykładu jak ta instytucja walczy o władzę i kasę łamiąc dramatycznie własne przykazania, na masową skalę, to dam Ci trzy przykłady: >>1. Podyskutujmy o parciu Falangi i Gen. Franco w Hiszpanii, kóry obalił wybrany demokratycznie rząd i wyrżnął setki tysięcy ludzi klepany po plecach przez kapłanów i papieża mając oficjalne ich poparcie... >No wiesz jak rewolucjoniści zaczęli od wyżynania katolickich duchownych to się nie dziwię że KK poparł Franco.
Wiesz, rewolucję przeprowadził Franco (to on był rewolucjonistą) - więc coś Ci się pomyliło, to socjaliści mordowali kler, w trakcie wojny domowej, wywołanej przez rewolucjonistów Franco (faszystowską Falangę) pospołu z KK. Odwet komunistów nastąpił po fakcie gdy KK stanął oficjalnie po stronie rewolucji więc związku przyczynowo skutkowego o którym piszesz nie mogło być (chyba, że KK przewidział przyszłość). Nie twierdzę, że socjaliści Hiszpańscy, czy komuniści, którzy walczyli w wojnie domowej byli OK zabijając kler, ja dowodzę hipokryzji KK , bo przecież to KK ma "nie zabijaj i przebaczaj" na liście swoich przykazań?
>>2. Pan Alojzije Stepniac - biskup, człowiek WZÓR, do którego się modlą katolicy, błogosławiony przez JPII. Jego zaangażowanie w miłość i 10 przykazań wymaga od obserwatora wyjątkowo silnej wiary katolickiej by to "łyknąć": nie tylko oficjalnie poparł faszystowskich Ustaszów i Ante Pawelica w Chorwacji, pośpieszał ich w nawracaniu siłą Serbów na katolicym, mordując tym samym setki tysięcy tych ludzi w okrutny sposób... >I co mają te pojedyncze przypadki dziejące się w czasach wojny do całego KK i oficjalnych stanowisk Kościoła? Nawet jak to jest prawda to i tak Stalin Hitler, Pol-pot, Mao , Kimirsen, Fidel Castro i tak to wszystko przebijają.
To prawda i to nie są pojedyncze przypadki, nie da się wszystkiego wyliczyć, a nawet z tymi trzema przykładami nie poradziłeś sobie - więc po co dalej je mnożyć? Są to oficjalne stanowiska KK i to nie tylko w czasach wojny, w przypadku Hiszpanii działania Franco i kościoła do wojny doprowadziły a beatyfikacją Stepniaka miała miejsce wiele lat po wojnie w latach 90-tych więc kompletnie się pogubiłeś. Co do Stalina, Hitlera, Pol Pota i innych... staram Ci się po raz kolejny zwrócić uwagę, że rozgrzeszanie Kościoła tymi postaciami tym bardziej dowodzi hipokryzji KK. I co z tego, że Stalin, Hitler czy Pol Pot zabili więcej ludzi niż Stepniac, Tiso, czy którykolwiek Papież? Swoją drogą bardzo dobrze sytuację sam opisałeś, przedstawiając KK jako instytucję, którą przebija Stalin i Hitler - dobra miara he,he Pomyśl o takim haśle marketingowym: Witamy w Kościele Katolickim, trochę porozrabialiśmy ale Hitler i Stalin są gorsi!
>>3. Pan Tiso, ksiądz katolicki a jednocześnie przyjaciel Adolfa Hitlera i krwawy dyktator Słowacji, która, nota bene, też napadła na Polske w 1939 roku. Za swoją działalność misyjną i obronę 10 przykazań skazany na karę śmierci przez sąd Czechosłowacki. Nigdy nie doczekał się sprzeciwu papieża - a kto wie, może wkrótce będzie błogosławiony (w końcu umarł za wiarę)? Już biskupi w Słowacji wspominają, że za czasów Tiso to był przynajmniej porządek he,he >>Porozmawiajmy o tym jeśli brakuje Ci konkretów. Przykładów są setki i wydaje mi się, że sam KK już się specjalnie nie wysila by udawać, że nie chodziło o władzę i kasę. >O. Kolbe też pewnie się z więźnem zamienił żeby KK miał kasę i władzę. Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie.
Proponuję na tym zakończyć dyskusję bo Ty faktów nie zaklniesz a ja Cię faktami nie przekonam. Zresztą skoro żyjesz sobie szczęśliwy ze swoją wiarą to szanuję to i nie chcę tego mącić żadnymi faktami - "mniej znajesz dłużej żywiosz"! Pokój z Tobą człowieku!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie.
Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika. Proszę przytocz mi przykład z hipokryzją to podyskutujemy.
>Proponuję na tym zakończyć dyskusję bo Ty faktów nie zaklniesz a ja Cię faktami nie przekonam. Zresztą skoro żyjesz sobie szczęśliwy ze swoją wiarą to szanuję to i nie chcę tego mącić żadnymi faktami - "mniej znajesz dłużej żywiosz"! Pokój z Tobą człowieku!
Najpierw jakieś fakty musisz przedstawić i do tego jakiś związek przyczynowo skutkowy, a nie jakieś oderwane incydenty + propaganda.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie. >Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika. Wynika. Co prawda nie dla Ciebie, ale ja dowiedziałam się pare ciekawostek. Chociaż o ludobójcy-świętym już wiem. Fakty są. A interpretujesz je jak chcesz. Przy tak wyśrubowanych założeniach nie dziwię się, że Twoja interpretacja różni się od naszej. Ale co zrobić, taki urok zjawiska na które się mówi "racjonalizacja".
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | >>>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie. >>Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika. >Wynika. Co prawda nie dla Ciebie, ale ja dowiedziałam się pare ciekawostek. Chociaż o ludobójcy-świętym już wiem.
Ni i gdzie tu oficjalne stanowisko? Zaś wybacz ale takie internetowe wiadomości , można traktować jako ciekawostki do sprawdzenia
>Fakty są. A interpretujesz je jak chcesz. Przy tak wyśrubowanych założeniach nie dziwię się, że Twoja interpretacja różni się od naszej. Ale co zrobić, taki urok zjawiska na które się mówi "racjonalizacja".
Ja nic nie interpretuje. Zaś oczywistym jest że nie każdy święty jest taki święty, co nie znaczy że z tego powodu nalezy zakwestionować cały dorobek KK.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | >>>>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie. >>>Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika. >>Wynika. Co prawda nie dla Ciebie, ale ja dowiedziałam się pare ciekawostek. Chociaż o ludobójcy-świętym już wiem. >Ni i gdzie tu oficjalne stanowisko? Zaś wybacz ale takie internetowe wiadomości , można traktować jako ciekawostki do sprawdzenia Czyli co - był beatyfikowany, czy nie? Był skazany za ludobójstwo, czy nie? To sobie sprawdź, ja sprawdziłam. Beatyfikacja jest oficjalnym stanowiskiem kościoła, czyż nie?
>>Fakty są. A interpretujesz je jak chcesz. Przy tak wyśrubowanych założeniach nie dziwię się, że Twoja interpretacja różni się od naszej. Ale co zrobić, taki urok zjawiska na które się mówi "racjonalizacja". >Ja nic nie interpretuje. Zaś oczywistym jest że nie każdy święty jest taki święty, co nie znaczy że z tego powodu nalezy zakwestionować cały dorobek KK. Tak, znaczy, właśnie to znaczy. Bo jeśli proces beatyfikacji dopuszcza takie zdarzenia i nie weryfikuje ich, to znaczy że nie ma kszty krytycyzmu wobec siebie jako instytucji. A to dla mnie dyskwalifikuje taką instytucję jako potencjalne źródło prawd. BTW - JAKI dorobek!?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | > >>>>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie.> >>>Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika.> >>Wynika. Co prawda nie dla Ciebie, ale ja dowiedziałam się pare ciekawostek. Chociaż o ludobójcy-świętym już wiem.> >Ni i gdzie tu oficjalne stanowisko? Zaś wybacz ale takie internetowe wiadomości , można traktować jako ciekawostki do sprawdzenia> Czyli co - był beatyfikowany, czy nie?Kto? > Był skazany za ludobójstwo, czy nie?Kiedy? > To sobie sprawdź, ja sprawdziłam.Gdzie? > Beatyfikacja jest oficjalnym stanowiskiem kościoła, czyż nie?Oczywiście  > >>Fakty są. A interpretujesz je jak chcesz. Przy tak wyśrubowanych założeniach nie dziwię się, że Twoja interpretacja różni się od naszej. Ale co zrobić, taki urok zjawiska na które się mówi "racjonalizacja".> >Ja nic nie interpretuje. Zaś oczywistym jest że nie każdy święty jest taki święty, co nie znaczy że z tego powodu nalezy zakwestionować cały dorobek KK.> Tak, znaczy, właśnie to znaczy. Bo jeśli proces beatyfikacji dopuszcza takie zdarzenia i nie weryfikuje ich, to znaczy że nie ma kszty krytycyzmu wobec siebie jako instytucji. A to dla mnie dyskwalifikuje taką instytucję jako potencjalne źródło prawd.Hehe to podaj mi źródło które się nigdy nie pomyliło.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | > >>>>>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie.> >>>>Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika.> >>>Wynika. Co prawda nie dla Ciebie, ale ja dowiedziałam się pare ciekawostek. Chociaż o ludobójcy-świętym już wiem.> >>Ni i gdzie tu oficjalne stanowisko? Zaś wybacz ale takie internetowe wiadomości , można traktować jako ciekawostki do sprawdzenia> >Czyli co - był beatyfikowany, czy nie?> Kto?Lubię jak z braku sensownych odpowiedzi gra się cielątko. Alojzije Stepinac > >Był skazany za ludobójstwo, czy nie?> Kiedy?11 października 1946 roku > >To sobie sprawdź, ja sprawdziłam.> Gdzie?tajemnica > >Beatyfikacja jest oficjalnym stanowiskiem kościoła, czyż nie?> Oczywiście  A więc czekam na interpretację. > >>>Fakty są. A interpretujesz je jak chcesz. Przy tak wyśrubowanych założeniach nie dziwię się, że Twoja interpretacja różni się od naszej. Ale co zrobić, taki urok zjawiska na które się mówi "racjonalizacja".> >>Ja nic nie interpretuje. Zaś oczywistym jest że nie każdy święty jest taki święty, co nie znaczy że z tego powodu nalezy zakwestionować cały dorobek KK.> >Tak, znaczy, właśnie to znaczy. Bo jeśli proces beatyfikacji dopuszcza takie zdarzenia i nie weryfikuje ich, to znaczy że nie ma kszty krytycyzmu wobec siebie jako instytucji. A to dla mnie dyskwalifikuje taką instytucję jako potencjalne źródło prawd.> Hehe to podaj mi źródło które się nigdy nie pomyliło.Nie ma jednego źródła. W realnym świecie istnieją miliony źródeł danych, które się wzajemnie weryfikują. I ta weryfikacja to jest coś, co nadaje im sens. Bez weryfikacji, źródło jest do bani. A religie z zasady odmawiają prawa do ich weryfikacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>>>>>>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie. >>>>>>Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika. >>>>>Wynika. Co prawda nie dla Ciebie, ale ja dowiedziałam się pare ciekawostek. Chociaż o ludobójcy-świętym już wiem. >>>>Ni i gdzie tu oficjalne stanowisko? Zaś wybacz ale takie internetowe wiadomości , można traktować jako ciekawostki do sprawdzenia >>>Czyli co - był beatyfikowany, czy nie? >>Kto? >Lubię jak z braku sensownych odpowiedzi gra się cielątko. >Alojzije Stepinac >>>Był skazany za ludobójstwo, czy nie? >>Kiedy? >11 października 1946 roku >>>To sobie sprawdź, ja sprawdziłam. >>Gdzie? >tajemnica
Nawet w wiki jest tylko o wątpliwym procesie ". W 1946 roku, w budzącym wątpliwości natury prawnej[potrzebne źródło] procesie skazany przez sąd w Zagrzebiu na 16 lat więzienia za współpracę z ustaszami i współudział w przymusowym nawracaniu prawosławnych Serbów na katolicyzm."
Ciekawe kto go skazywał, bo wiesz w Polsce w '46 też "faszystów" skazywali na śmierć za różne zbrodnie.
>W realnym świecie istnieją miliony źródeł danych, które się wzajemnie weryfikują. I ta weryfikacja to jest coś, co nadaje im sens. Bez weryfikacji, źródło jest do bani. A religie z zasady odmawiają prawa do ich weryfikacji. >
A weryfikuj sobie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | >Nawet w wiki jest tylko o wątpliwym procesie ". W 1946 roku, w budzącym wątpliwości natury prawnej[potrzebne źródło] procesie skazany przez sąd w Zagrzebiu na 16 lat więzienia za współpracę z ustaszami i współudział w przymusowym nawracaniu prawosławnych Serbów na katolicyzm." >Ciekawe kto go skazywał, bo wiesz w Polsce w '46 też "faszystów" skazywali na śmierć za różne zbrodnie. >>W realnym świecie istnieją miliony źródeł danych, które się wzajemnie weryfikują. I ta weryfikacja to jest coś, co nadaje im sens. Bez weryfikacji, źródło jest do bani. A religie z zasady odmawiają prawa do ich weryfikacji. >> >A weryfikuj sobie. A i widzisz, to nie ja powinnam weryfikować. KK zanim go beatyfikował powinien domagać się rewizji procesu. Zdarzały się przecież wyroki oficjalnie "odwołujące" wcześniejsze skazania, to się nazywa rewizja. Ale nie, nie zrobiono tego, proces cywilny zignorowano, a KK miał własne zdanie. W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą.
Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | >>W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą. >Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania. Jak również do oceny żałosności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą. >Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania. Konowale mówisz o sobie - Ty masz prawo mieć zdanie jakie Ci się podoba niezależnie od faktów! Popatrz na swoje własne odpowiedzi. W szczególności możesz zawsze stwierdzić, że sąd był zły. Nie podważyłeś żadnego faktu, jako argumenty podajesz fakty, że "inni są gorsi" i w religijny sposób doszedłeś do wniosku, że w KK hipokryzji nie ma ... tak po prostu, wbrew logice ... jeśli fakty nie pasują do Twojej wizji - tym gorzej dla faktów.Nie nazwałbym tego żałosnym - jest to doskonały przykład dyskusji człowieka racjonalnego z kierującego się religią w ocenie.
Niektórzy nie wybierają takiego luksusu dowolnej intepretacji, stosują logiczne rozumowanie.
Tutaj nikt nie krytykuje pozytywnych działań KK, krytyce podlegają NEGATYWNE działania, które są czasem dość drastyczne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>>W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą. >>Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania. >Konowale mówisz o sobie - Ty masz prawo mieć zdanie jakie Ci się podoba niezależnie od faktów! Popatrz na swoje własne odpowiedzi. W szczególności możesz zawsze stwierdzić, że sąd był zły.
Przecież oczywistym jest że nie był obiektywny , tak jak u nas sądy ubeckie, zaś nie doczytałem się nigdzie że został skazany za ludobójstwo.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>>>W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą. >>>Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania. >>Konowale mówisz o sobie - Ty masz prawo mieć zdanie jakie Ci się podoba niezależnie od faktów! Popatrz na swoje własne odpowiedzi. W szczególności możesz zawsze stwierdzić, że sąd był zły. >Przecież oczywistym jest że nie był obiektywny , tak jak u nas sądy ubeckie, zaś nie doczytałem się nigdzie że został skazany za ludobójstwo. Jednak po zmianie ustroju można było i robiono rewizję wyroków i tego typu wyroki były uchylane. A w tym przypadku nie. Dlaczego? Czy prawdziwa weryfikacja materiału dowodowego nie powinna mieć miejsca przed beatyfikacją? Czy KK ma zawsze rację i prawdy doczesne nie interesują go?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >>>>W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą.> >>>Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania.> >>Konowale mówisz o sobie - Ty masz prawo mieć zdanie jakie Ci się podoba niezależnie od faktów! Popatrz na swoje własne odpowiedzi. W szczególności możesz zawsze stwierdzić, że sąd był zły.> >Przecież oczywistym jest że nie był obiektywny , tak jak u nas sądy ubeckie, zaś nie doczytałem się nigdzie że został skazany za ludobójstwo.> Jednak po zmianie ustroju można było i robiono rewizję wyroków i tego typu wyroki były uchylane. A w tym przypadku nie. Dlaczego?A dlaczego nie zweryfikowano Katynia? A dlaczego nikogo nie skazano za stan wojenny? Nie znam tej sprawy ale przyczyny mogą być różne. > Czy prawdziwa weryfikacja materiału dowodowego nie powinna mieć miejsca przed beatyfikacją?Przecież była  Oczywiście dopuszczam możliwość że to był błąd, ale przecież na podstawie jednego błędu nie będę osądzał 2000 lat istnienia KK.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | > >>>>>W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą.> >>>>Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania.> >>>Konowale mówisz o sobie - Ty masz prawo mieć zdanie jakie Ci się podoba niezależnie od faktów! Popatrz na swoje własne odpowiedzi. W szczególności możesz zawsze stwierdzić, że sąd był zły.> >>Przecież oczywistym jest że nie był obiektywny , tak jak u nas sądy ubeckie, zaś nie doczytałem się nigdzie że został skazany za ludobójstwo.> >Jednak po zmianie ustroju można było i robiono rewizję wyroków i tego typu wyroki były uchylane. A w tym przypadku nie. Dlaczego?> A dlaczego nie zweryfikowano Katynia? A dlaczego nikogo nie skazano za stan wojenny? Nie znam tej sprawy ale przyczyny mogą być różne.W Katyniu nie było prawomocnego wyroku i śmierć tych osób jest uznana za zbrodnię. A wprowadzenie stanu wojennego było (i nadal jest) wałkowane, jednak ta sprawa jest bardziej dyskusyjna, jak widać. Można dochodzić sprawiedliwości w jednostkowych zdarzeniach, związanych ze stanem, a nie za wprowadzenie stanu wojennego jako takiego, bo to było zgodne z literą prawa. Jednak de facto równie dobrze mogli uznać, że sąd norymberski był wątpliwy i uznać Hessa za błogosławionego. Właśnie o to chodzi, że sprawa jest przynajmniej wątpliwa, a brak działań formalnych i prawnych nie sprzyja wizerunkowi kościoła. > >Czy prawdziwa weryfikacja materiału dowodowego nie powinna mieć miejsca przed beatyfikacją?> Przecież była  > Oczywiście dopuszczam możliwość że to był błąd, ale przecież na podstawie jednego błędu nie będę osądzał 2000 lat istnienia KK.Była wyłącznie procedura kościelna. Nie było powtórzonej weryfikacji prawnej. Beatyfikowali ludobójcę. A co do 2000 lat, to błędów było więcej. Palenie czarownic, niszczenie dóbr kultury, ewangelizacja Ameryk i Australii, odbieranie dzieci rodzinom żydowskim, np. we Włoszech, oraz Aborygenom - to ostatnie trwało do lat 70tych XX wieku. A dodajmy papieży, którzy mieli na boku lub jawnie utrzymanki, a jeden urządził w Watykanie regularny burdel. Jak się nad tym zastanowić, to Stepinac dobrze wpisał się w nurt.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >>>>>>W ten sposób dla mnie sprawa jest jasna - wyrok jest prawomocny, a więc był ludobójcą.> >>>>>Żałosne, ale każdy ma prawo do własnego zdania.> >>>>Konowale mówisz o sobie - Ty masz prawo mieć zdanie jakie Ci się podoba niezależnie od faktów! Popatrz na swoje własne odpowiedzi. W szczególności możesz zawsze stwierdzić, że sąd był zły.> >>>Przecież oczywistym jest że nie był obiektywny , tak jak u nas sądy ubeckie, zaś nie doczytałem się nigdzie że został skazany za ludobójstwo.> >>Jednak po zmianie ustroju można było i robiono rewizję wyroków i tego typu wyroki były uchylane. A w tym przypadku nie. Dlaczego?> >A dlaczego nie zweryfikowano Katynia? A dlaczego nikogo nie skazano za stan wojenny? Nie znam tej sprawy ale przyczyny mogą być różne.> W Katyniu nie było prawomocnego wyroku i śmierć tych osób jest uznana za zbrodnię.Przez Rosję nie więc co , możemy mówić że to byli zbrodniarze i słusznie ich rostrzelali? > A wprowadzenie stanu wojennego było (i nadal jest) wałkowane, jednak ta sprawa jest bardziej dyskusyjna, jak widać. Można dochodzić sprawiedliwości w jednostkowych zdarzeniach, związanych ze stanem, a nie za wprowadzenie stanu wojennego jako takiego, bo to było zgodne z literą prawa.Nie było zgodne z prawem. > Jednak de facto równie dobrze mogli uznać, że sąd norymberski był wątpliwy i uznać Hessa za błogosławionego. Właśnie o to chodzi, że sprawa jest przynajmniej wątpliwa, a brak działań formalnych i prawnych nie sprzyja wizerunkowi kościoła.> >>Czy prawdziwa weryfikacja materiału dowodowego nie powinna mieć miejsca przed beatyfikacją?> >Przecież była  > >Oczywiście dopuszczam możliwość że to był błąd, ale przecież na podstawie jednego błędu nie będę osądzał 2000 lat istnienia KK.> Była wyłącznie procedura kościelna. Nie było powtórzonej weryfikacji prawnej. Beatyfikowali ludobójcę.Podaj link do tego że był uznany za ludobójcę - nie wiesz o czym piszesz. Zaś co do procedur to niby jaka ma być jak nie wyłącznie kościelna?? > A co do 2000 lat, to błędów było więcej. Palenie czarownic, niszczenie dóbr kultury, ewangelizacja Ameryk i Australii, odbieranie dzieci rodzinom żydowskim, np. we Włoszech, oraz Aborygenom - to ostatnie trwało do lat 70tych XX wieku. A dodajmy papieży, którzy mieli na boku lub jawnie utrzymanki, a jeden urządził w Watykanie regularny burdel. Jak się nad tym zastanowić, to Stepinac dobrze wpisał się w nurt.> Kto jeszcze się dobrze wpisał może o. Kolbe? czy może Rodzina Ulmów?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | > >>A dlaczego nie zweryfikowano Katynia? A dlaczego nikogo nie skazano za stan wojenny? Nie znam tej sprawy ale przyczyny mogą być różne.> >W Katyniu nie było prawomocnego wyroku i śmierć tych osób jest uznana za zbrodnię.> Przez Rosję nie więc co , możemy mówić że to byli zbrodniarze i słusznie ich rostrzelali?Przez cały świat poza sprawcami. > >A wprowadzenie stanu wojennego było (i nadal jest) wałkowane, jednak ta sprawa jest bardziej dyskusyjna, jak widać. Można dochodzić sprawiedliwości w jednostkowych zdarzeniach, związanych ze stanem, a nie za wprowadzenie stanu wojennego jako takiego, bo to było zgodne z literą prawa.> Nie było zgodne z prawem.To widać masz znowu inne wyobrażenie. Państwo ma prawo wprowadzić stan wojenny w okolicznościach, które uznane będą za wystarczające. > >Była wyłącznie procedura kościelna. Nie było powtórzonej weryfikacji prawnej. Beatyfikowali ludobójcę.> Podaj link do tego że był uznany za ludobójcę - nie wiesz o czym piszesz. Zaś co do procedur to niby jaka ma być jak nie wyłącznie kościelna??www.fantom(*)yugoslavia_catholic_church.htmwww.emperors-clothes.com/croatia/stepinac1.htmKościół powinien wnieść o prawną rewizję procesu. Czy nie dość jasno to wyraziłam? Do czasu rewizji wyrok jest obowiązujący. Bez rewizji nie mamy podstaw do kwestionowania go. > >A co do 2000 lat, to błędów było więcej. Palenie czarownic, niszczenie dóbr kultury, ewangelizacja Ameryk i Australii, odbieranie dzieci rodzinom żydowskim, np. we Włoszech, oraz Aborygenom - to ostatnie trwało do lat 70tych XX wieku. A dodajmy papieży, którzy mieli na boku lub jawnie utrzymanki, a jeden urządził w Watykanie regularny burdel. Jak się nad tym zastanowić, to Stepinac dobrze wpisał się w nurt.> >> Kto jeszcze się dobrze wpisał może o. Kolbe? czy może Rodzina Ulmów?To właśnie raczej wyjątki. Liczniejsze są: Rosa Vanozza - w wieku trzydziestu lat, została stałą kochanką papieża Aleksandra VI i dała mu czworo potomstwa - co oddaje poszanowanie celibatu. A w gronie świętych ojców: Juliusz III pedofil. Nie udokumentowano aktu seksualnego z dzieckiem, ale otaczał się zgoła pornografią dziecięcą Paweł III - skorumpowany do szpiku kości, otruł własną rodzinę aby odziedziczyć majątek. Znana kochanka Costanza Farnese była zarazem jego córką. Jan XII zasługuje na szersze omówienie: - Mianowanie 10-latka na biskupa; - Uprawianie seksu z siostrzenicą (jego siostry najwyraźniej się nie liczyły); - Zamienienie pałacu świętego w burdel; - Wykastrowanie, a potem zamordowanie kardynała; - Związanie, a potem zamordowanie swojego spowiednika; - Wznoszenie toastu za diabła i przywoływanie pogańskich bóstw w czasie gier w kości; - Odmowa uczynienia znaku krzyża, a chyba od tego właśnie jest papież. Benedykt IX - podobnie seksił się i mordował, torturował, handlował papiestwem które po sprzedaniu odbierał siłą. Aleksander VI - ożenił się i miał dzieci, w tym wiele z nieprawego łoża. Przypomnę - XV wiek, a więc celibat już istniał. Urządzał orgie z panienkami w Watykanie. Wymieniać dalej? Zaledwie jeden papież został wymazany z "historii" za swoje niegodne zachowanie, właśnie Jan XII. Chyba powinno ich być więcej na czarnej liście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Taka to dyskusja z Tobą - powołujesz się na przykłady , które kościół sam potępił.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >Taka to dyskusja z Tobą - powołujesz się na przykłady , które kościół sam potępił. Potępił tylko jeden spośród podanych. Reszta jest okryta dyskretnym milczeniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Taka to dyskusja z Tobą - powołujesz się na przykłady , które kościół sam potępił. >Potępił tylko jeden spośród podanych. Reszta jest okryta dyskretnym milczeniem. Naprawdę? to ile tych przypadków jest? tak podaj procentowo ile złych księży jest w całym ogóle.
PS. Tak dla równowagi mogłabyś podać która organizacja jest lepsza od KK, z którą Ty się identyfikujesz, z chęcią Ci wykaże jakie w niej są patologie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>PS. Tak dla równowagi mogłabyś podać która organizacja jest lepsza od KK, z którą Ty się identyfikujesz, z chęcią Ci wykaże jakie w niej są patologie.
Klapki na oczach i zaślepienie, to jedno, ale czy naprawdę nie dostrzegasz całej ohydy "argumentu" kradnę, bo inni kradną ? Co z tego czy w innych organizacjach są jakieś patologie, jaki to ma mieć wpływ na występowanie patologii w łonie Krk? Nie dociera do Ciebie, że skoro Krk ma jakieś pretensje do bycia autorytetem moralnym ( sic!) to liczba patologii ma wynosić 0, nie ma zmiłuj! Nic tu do rzeczy nie ma czy gdzieś indziej kradną, mordują czy biją murzynów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>PS. Tak dla równowagi mogłabyś podać która organizacja jest lepsza od KK, z którą Ty się identyfikujesz, z chęcią Ci wykaże jakie w niej są patologie. >Klapki na oczach i zaślepienie, to jedno, ale czy naprawdę nie dostrzegasz całej ohydy "argumentu" kradnę, bo inni kradną ? >Co z tego czy w innych organizacjach są jakieś patologie, jaki to ma mieć wpływ na występowanie patologii w łonie Krk? >Nie dociera do Ciebie, że skoro Krk ma jakieś pretensje do bycia autorytetem moralnym ( sic!) to liczba patologii ma wynosić 0, nie ma zmiłuj! >Nic tu do rzeczy nie ma czy gdzieś indziej kradną, mordują czy biją murzynów. > Troszkę sobie dopowiedziałaś - ale czekam na ukazanie mi po zdjęciu klapek tej wspaniałej świetlanej organizacji która będzie lepsza od KK, to może się do niej zapiszę.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>>Taka to dyskusja z Tobą - powołujesz się na przykłady , które kościół sam potępił. >>Potępił tylko jeden spośród podanych. Reszta jest okryta dyskretnym milczeniem. >Naprawdę? to ile tych przypadków jest? tak podaj procentowo ile złych księży jest w całym ogóle. Wystarczająco. Oszacowano liczbę ofiar kościoła w wojnach krzyżowych, inkwizycji i innych sądach np. nad czarownicami, ewangelizacji mieczem. Trudniej oszacować liczbę dzieci odebranych siłą nieochrzczonym rodzicom, nie dostałam się do danych, pomimo, że proceder miał miejsce aż do lat 70-tych XX wieku. Są to znaczące liczby - wystarczająco, aby podważyć rzekomy autorytet moralny kościoła.
>PS. Tak dla równowagi mogłabyś podać która organizacja jest lepsza od KK, z którą Ty się identyfikujesz, z chęcią Ci wykaże jakie w niej są patologie. Nie identyfikuję się z żadną organizacją w kwestii moralności. Należę do kilku, w tym pewne towarzystwo pro-ekologiczne przy ogrodzie botanicznym oraz Mensa. Na pewno istnieją w tych organizacjach problemy organizacyjne, zapewne istnieją niedociągnięcia lub błędy formalne. Ale nie mają na koncie ani jednego morderstwa w imię swojej działalności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>Taka to dyskusja z Tobą - powołujesz się na przykłady , które kościół sam potępił. >>>Potępił tylko jeden spośród podanych. Reszta jest okryta dyskretnym milczeniem. >>Naprawdę? to ile tych przypadków jest? tak podaj procentowo ile złych księży jest w całym ogóle. >Wystarczająco. Oszacowano liczbę ofiar kościoła w wojnach krzyżowych, inkwizycji i innych sądach np. nad czarownicami, ewangelizacji mieczem. Trudniej oszacować liczbę dzieci odebranych siłą nieochrzczonym rodzicom, nie dostałam się do danych, pomimo, że proceder miał miejsce aż do lat 70-tych XX wieku. >Są to znaczące liczby - wystarczająco, aby podważyć rzekomy autorytet moralny kościoła.
Dla jednych znaczące są to liczby dla innych nie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Dla jednych znaczące są to liczby dla innych nie. Rzadko mi się zdarza zgodzić z Panem Konowalem, tu zgadzam się całkowicie!
Fideizm albo rozum - wybór należy do ciebie. Myśl samodzielnie i zachowuj sceptycyzm. Nikomu nie daj się na propagadowy kit złapać.
św. Jajcenty
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>>Konowale mówisz o sobie - Ty masz prawo mieć zdanie jakie Ci się podoba niezależnie od faktów! Popatrz na swoje własne odpowiedzi. W szczególności możesz zawsze stwierdzić, że sąd był zły. >Przecież oczywistym jest że nie był obiektywny , tak jak u nas sądy ubeckie ...
Sąd go ocenił i skazał. Nie twierdzę, że był obiektywny, przede wszystkim dlatego, że poparcie Ustaszy z punktu widzenia Jugosławii było zdradą, z punktu widzenia Hitlera, Kościoła czy samych Ustaszy aktem patriotyzmu. Używając tej samej logiki mogę uniewinnić też hitlerowców skazanych w PRLu (w końcu hitlerowców można uznać za patriotów niemieckich). Możemy toczyć dyskusję o Jugosławii, potem o Czechosłowacji i wyroku na Tiso też... ale to nie jest dyskusja na temat. (tak poza tym to Chorwaci uznali Stepniaka za bohatera w latach 90-tych)
Fakt, że Stepniak przynależał do reżimu jest meritum sprawy a nie ocena tego faktu (był w parlamencie, był kapelanem wojskowym etc - o co chcesz Konowale tutaj się kłócić?). Hipokryzja KK jest tutaj jasna bo Ustasze zabijali ludzi masowo. Podobnie jak pozostałe postacie, które podałem jako przykład.
Jest definicja hipokryzji jest jakiś zbiór faktów do tej definicji pasujących i właściwie o co się bijesz Konowale? Tak sobie chcesz pogadać dla zabicia czasu? Mam wrażenie, że Ty udowadniasz, że KK nie jest najgoszy na świecie i przez to jakoś "religijnie" chcesz wykazać, że nie charakteryzuje się hipokryzją? Ale to urąga prawom logiki dlatego tą drogą nic nie wskórasz.
Opinię o Stepniaku, Tiso czy Franco mam bardzo złą - ale to nie ma znaczenia. Bo moja definicja 'zła' nie musi oznaczać tego samego co Twoja.
Wybacz ale ja tą dyskusję uważam za zakończoną bo mamy inne metody wyciągania wniosków i inne definicje prawdy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Musisz się zdecydować czy piszesz o Stepanku czy o Ustaszach, kto jest bardziej wiarygodny czy Serbowie czy Chorwaci.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >Musisz się zdecydować czy piszesz o Stepanku czy o Ustaszach, kto jest bardziej wiarygodny czy Serbowie czy Chorwaci.
Drogi Konowale, ja jestem konsekwentny - przeczytaj ze zrozumieniem moje wypowiedzi: Stepniac był członkiem reżimu Ustaszy ( Ustasze to grupa ludzi, Stepniac to człowiek, który był członkiem tej grupy, co tutaj dla Ciebie jest niejasne?). Co do Serbów i Chorwatów to z uporem popełniasz ten sam błąd drążąc nieistotne w tej dyskusji detale, jak ocena faktu przynależnosci do reżimu. Sprawa jest prosta: z punktu widzenia Chorwatów Ustawsze (wsród nich Stepniac) byli bohateami bo zabijali Serbów (ich wrogów podczas wojny bałkańskiej) a z puntku widzenia Serbów Ustasze byli ludobójcami (bo wymordowali kilkastet tys ich nacji). I wiesz co - obydwoje mają prawo do własnej opinii. Mówiąc o tym, że jedni mają prawo go popierać a inni potępiać - wcale nie zgadzam się, że KK nie jest hipokrytą. Tak to działa od początku ludzkości, że morderca jednej grupy jest bohaterem dla innej.
Ale co to ma do rzeczy? Ustasze wymordowali Konowale masę ludzi - znasz znaczenie tego słowa: mordowanie to odbieranie życia, zabijanie - zauważasz więc związek przykazaniem nie zabijaj - czy to przykazanie jest warunkowe "nie zabijaj, chyba, że ktoś uważa, że to dobre"?
Pomyśl o tym nie w kategoriach wiary tylko w kategoriach logicznych, np.: zdanie: 2+2 = 4 (w klasycznej algebrze). Jest prawdą. Pan Konowal uważa, że to źle że 2+2=4 a Paolo Mostro, że to dobrze. I każdmy ma prawo do swojej opini o wyniku tego dodawania. Dla przykładu Paolo Monstro może lubić liczby parzyste. A Konował nie cierpi liczby 4. Ma przecież prawo - jest wolnym człowiekiem. Ale czy to zmienia wynik? Czy myślisz, że forsując swoją opinię na temat faktu zmienisz fakt?
A jak to już rozgryziesz to pomyśl o zdaniu: KK popierając Ustaszów jest hipokrytą...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Drogi Konowale, ja jestem konsekwentny - przeczytaj ze zrozumieniem moje wypowiedzi: Stepniac był członkiem reżimu Ustaszy
Niby jakim ?
>( Ustasze to grupa ludzi, Stepniac to człowiek, który był członkiem tej grupy, co tutaj dla Ciebie jest niejasne?).
Przynależność do jakiejś grupy nie czyni z automatu dobrym albo złym.
>Pomyśl o tym nie w kategoriach wiary tylko w kategoriach logicznych, np.: zdanie: >2+2 = 4 (w klasycznej algebrze). Jest prawdą. >Pan Konowal uważa, że to źle że 2+2=4 a Paolo Mostro, że to dobrze. I każdmy ma prawo do swojej opini o wyniku tego dodawania. Dla przykładu Paolo Monstro może lubić liczby parzyste. A Konował nie cierpi liczby 4. Ma przecież prawo - jest wolnym człowiekiem. Ale czy to zmienia wynik? Czy myślisz, że forsując swoją opinię na temat faktu zmienisz fakt?
Tyle że to ja twierdzę że jest 4-y a Ty że 5.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Drogi Konowale, ja jestem konsekwentny - przeczytaj ze zrozumieniem moje wypowiedzi: Stepniac był członkiem reżimu Ustaszy >Niby jakim ? >>( Ustasze to grupa ludzi, Stepniac to człowiek, który był członkiem tej grupy, co tutaj dla Ciebie jest niejasne?). >Przynależność do jakiejś grupy nie czyni z automatu dobrym albo złym. >>Pomyśl o tym nie w kategoriach wiary tylko w kategoriach logicznych, np.: zdanie: >>2+2 = 4 (w klasycznej algebrze). Jest prawdą. >>Pan Konowal uważa, że to źle że 2+2=4 a Paolo Mostro, że to dobrze. I każdmy ma prawo do swojej opini o wyniku tego dodawania. Dla przykładu Paolo Monstro może lubić liczby parzyste. A Konował nie cierpi liczby 4. Ma przecież prawo - jest wolnym człowiekiem. Ale czy to zmienia wynik? Czy myślisz, że forsując swoją opinię na temat faktu zmienisz fakt? >Tyle że to ja twierdzę że jest 4-y a Ty że 5.
Aha, próbujesz udowodnić, że facet, który dobrowolnie: a) w oficjalnych pismach popierał reżim b) zajmował istnotne stanowiska (członek parlamentu, kapelan wojskowy) c) przyjmował korzyści z rabunku i morderstw (jak cerkwie i dobra Serbskie)
nie popierał tego reżimu?
Dobra przekonałeś mnie! Właśnie coś mi nie pasowało w tej historii i od razu przeczuwałem, że Stepniac był mocno przeciwko. Tak się kurcze zakamuflował, że dałem się nabrać. Wiesz ale jak powiedziałeś, że on był dobry, i że Pol Pot był gorszy a sąd w Jugosławi był przeciwko niemu to dopiero zrozumiałem swój błąd. Teraz wierzę. Tak poza tym, skoro już się dogadaliśmy, to mam samochód do sprzedania, wiesz super Ferrari, super drogi, wygląda jak Mały Fiat i nie ma kół ani silnika, ale to tylko pozory, przecież obydwoje wierzymy, że to naprawdę jest Ferrari, może jesteś zainteresowany kupnem?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie. >Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika. Proszę przytocz mi przykład z hipokryzją to podyskutujemy. Podałem Ci 3 przykłady, nie są oderwanymi incydentami (są raczej dość typową dla KK próbą udzielenia poparcia w zamian za korzyści, w dodatku długotrwałe - reżimy przetrwały dziesięciolecia [Franco, Salazar, Pinochet] a beatyfikacja Stepniaka nastąpiła w latach 90-tych - co masz na myśli pod pojęciem "oderwane incydenty"?), ale są dość drastyczne i dobrze udokumentowane by jasno pokazać hipokryzję KK.
Przypominam też, że KK ma jasną hierarchię, nie jest demokratyczny i nie ma wątpliwości kto go reprezentuje - stanowisko Papieża w szczególności obowiązuje wiernych nawet jeśli jakiś ksiądz ma inne zdanie.
Nie wiem czego nie widzisz/nie rozumiesz? Hipokryzja to w skrócie głoszenie zasad moralnych i jednoczesne ich łamanie ("po cichu") - wszystkie te 3 przykłady to pokazują, jeśli tego nie widzisz/nie rozumiesz nic na to nie poradzę. Spróbuj przeczytać każdy z przykładów i zauważyć, że KK udzielał poparcia lub brał udział w masowym zabijaniu ludzi, jednocześnie głosząc oficjalnie "nie zabijaj". Co pasuje do definicji "hipokryzja". I to wszystko.
>>Proponuję na tym zakończyć dyskusję bo Ty faktów nie zaklniesz a ja Cię faktami nie przekonam. Zresztą skoro żyjesz sobie szczęśliwy ze swoją wiarą to szanuję to i nie chcę tego mącić żadnymi faktami - "mniej znajesz dłużej żywiosz"! Pokój z Tobą człowieku! >Najpierw jakieś fakty musisz przedstawić i do tego jakiś związek przyczynowo skutkowy, a nie jakieś oderwane incydenty + propaganda.
Związek przyczynowo skutkowy Ty odwróciłeś oceniając poparcie dla Franco. Co do faktów patrz wyżej. Ciekawą masz definicje propagandy zwłaszcza, że sam na fakty odpowiadasz "nawet jeśli to prawda to inni są gorsi" . "Propaganda" wg Ciebie to przedstawianie niewygodnych dla Ciebie faktów?
> Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie > Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. > św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Drogi Konowale znów Ci powtarzam, że liczy się oficjalne stanowisko. Kompletnie zagubiłeś się w argumentacji - to nie jest Twoja domena ewidentnie. >Może, ale z Twojego pisania nic dla mnie nie wynika. Proszę przytocz mi przykład z hipokryzją to podyskutujemy.
Podkreślam, że wrogiem KK nie jestem, podobnie jak nie jestem wrogiem pogody gdy mówię, że pada, czy wrogiem słońca gdy mówię, że świeci. Jest to po prostu wypowiedzenie tego co się działo i dzieje. Nie oceniam czarno-biało KK w świetle powyższych faktów. Spróbuj oddzielić Twój sentymentalny stosunek do KK od obserwacji faktów. Wtedy bez trudu dojrzysz hipokryzję.
Hipokryzja w takiej instytucji jak KK jest wręcz nieunikniona. Stawianie sobie absolutnych zasad jak "nie zabijaj" jest niemożliwe w realizacji jeśli instytucja chce przetrwać. Znasz jakieś państwo na tym globie, które nikogo nie zabiło? KK miał też państwo przez setki lat. Nie udałoby się KK przetrwać 1500 lat gdyby realizował to o czym mówi - nie po to tworzyły się koalicje władca-religia żeby się wszystkim podzielić, nikomu nie robić krzywdy, żyć skromnie etc. Naprawdę tak mocno w to wierzysz?
Jeśli nie radzisz sobie z dostrzeżeniem hipokryzji w KK spójrz na inne instytucje, które muszą przetrwać na tym świecie, nawet takie, które nie twierdzą, że promują tak idealistyczne hasła jak "nie zabijaj". Dla przykładu państwo. Również Polska. W historii z ostatnich 100 lat znajdziesz całą masę przykładów hipokryzji. Najbardziej bawi mnie wojna w Afganistanie. W latach 80-tych byliśmy (jako kraj) przeciwnikami Talibów, wspieraliśmy ZSRR w wojnie i jasne było, że "źli fundamentaliści" nie mogą objąć władzy. ZSRR wojnę przegrał, a my zmieniliśmy sojusz - wtedy Talibowie przestali nam przeszkadzać, ich wrogowie za to "zajadli komuniści co to z religią walczą" zostali naszymi wrogami. Ale dziś znów walczymy przeciwko Talibom, Talibowie się nie zmienili i my (Polska) nie zmieniliśmy haseł, które promujemy (wolność, równouprawnienie etc ...) a jednak do nich "strzelamy", i to już po raz 2-gi, po tym jak strzelaliśmy z nimi do ich wrogów - jeśli uda Ci się dostrzec hipokryzję tutaj - bez trudu przebrniesz przez KK. Powodzenia życze,
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > Metoda walki z innymi poglądami przez wyszydzanie może jest skuteczna na "młodych wykształconych z dużych miast"Przyganiał kocioł garnkowi... 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | | Artur@R (7115 punktów) | > >Metoda walki z innymi poglądami przez wyszydzanie może jest skuteczna na "młodych wykształconych z dużych miast"> Przyganiał kocioł garnkowi...  Z tym, że "kocioł" to Konowal - inaczej votum separatum ogłaszam  .
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>A zmarłemu teiście co? >Modlitwa obecnych. Chcesz powiedzieć, że sprawiedliwy bóg gorzej potraktuje zmarłego, który nie ma rzeszy bliskich modlących się za niego? A jeśli jest jak mój teść, który pochował całą biologiczną rodzinę i gdyby nie powtórne małżeństwo nie miał by do kogo gęby otworzyć - to taki zmarły nie będzie mógł liczyć na wyjątkowe łaski, jakie przypadną ojcu 13 dzieci, które posłusznie zmówią paciorek?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Wyjaśniam  Jak człowiek żyje to zawsze może dobre uczynki popełniać żeby odkupić grzechy, zaś jak umrze to już on sam nic nie może, ale żyjący mogą się w jego intencji modlić. Więc nie ma znaczenia czy miał 13 dzieci czy był samotny, ważne czy ktoś modli się w jego intencji.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | > Wyjaśniam Jak człowiek żyje to zawsze może dobre uczynki popełniać żeby odkupić grzechy, zaś jak umrze to już on sam nic nie może, ale żyjący mogą się w jego intencji modlić. Więc nie ma znaczenia czy miał 13 dzieci czy był samotny, ważne czy ktoś modli się w jego intencji.A jeśli nikt się nie modli, to te same uczynki zostaną gorzej potraktowane, niż osoby, która ma rodzinę, która się modli? Bo chyba nie zrozumiałeś kwestii dzieci. Nie chodzi o liczbę, a o rodzinę, która się modli za kogoś. Nie każdy ją ma. Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > >Wyjaśniam Jak człowiek żyje to zawsze może dobre uczynki popełniać żeby odkupić grzechy, zaś jak umrze to już on sam nic nie może, ale żyjący mogą się w jego intencji modlić. Więc nie ma znaczenia czy miał 13 dzieci czy był samotny, ważne czy ktoś modli się w jego intencji.> A jeśli nikt się nie modli, to te same uczynki zostaną gorzej potraktowane, niż osoby, która ma rodzinę, która się modli?> Bo chyba nie zrozumiałeś kwestii dzieci. Nie chodzi o liczbę, a o rodzinę, która się modli za kogoś. Nie każdy ją ma.> Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?I gdzie ta znajomość Biblii, którą ateiści tak się szczycą? Cytat:"Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy." (Mt 7, 7-12)
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Czyli jak liczna rodzina pyta o fawor dla psychopatycznego przestępcy, ma on lepiej, zaś jeśli za miłego samotnika nikt nie prosi ma on gorzej.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Czyli jak liczna rodzina pyta o fawor dla psychopatycznego przestępcy, ma on lepiej, zaś jeśli za miłego samotnika nikt nie prosi ma on gorzej. Nie rozumiem co to znaczy "pyta o fawor"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Artur@R (7115 punktów) | > Nie rozumiem co to znaczy "pyta o fawor"<To wstyd dla "prawdziwego Polaka" i patrioty! SJP:fawor - dawniej: łaska, przychylność, życzliwość; względy, fawory
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dziękuję za podpowiedź
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | > Dziękuję za podpowiedź  Co ma do tematu pytanie o przychylność psychopaty ??
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | >Czyli jak liczna rodzina pyta o fawor dla psychopatycznego przestępcy, ma on lepiej, zaś jeśli za miłego samotnika nikt nie prosi ma on gorzej.
Dlaczego uważasz, że liczebność modlących się przesądza o "skuteczności"?
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | >>Czyli jak liczna rodzina pyta o fawor dla psychopatycznego przestępcy, ma on lepiej, zaś jeśli za miłego samotnika nikt nie prosi ma on gorzej. >Dlaczego uważasz, że liczebność modlących się przesądza o "skuteczności"?
Pełna zgoda, brak modlących się w danej intencji jest tak samo skuteczny jak każda inna ich liczba.
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | | | | | |  | 3 na 5 | Ania... (14138 punktów) | > >A jeśli nikt się nie modli, to te same uczynki zostaną gorzej potraktowane, niż osoby, która ma rodzinę, która się modli?> >Bo chyba nie zrozumiałeś kwestii dzieci. Nie chodzi o liczbę, a o rodzinę, która się modli za kogoś. Nie każdy ją ma.> >Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> I gdzie ta znajomość Biblii, którą ateiści tak się szczycą?> Cytat:"Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy." (Mt 7, 7-12)Czy Ty udajesz czy serio? Przecież ten cytat mówi o proszeniu osobistym : "proście a będzie Wam dane". Nie mówi nic o fakcie, że bez bliskich i pośmiertnych modlitw masz utrudnione wejście do zastępów niebieskich. Jasno i czytelnie: uważasz, że osoby pozbawione rodziny a więc i modlitw po ich śmierci mają mniejsze szanse na dostąpienie tego zaszczytu? Tak czy nie!
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > Przecież ten cytat mówi o proszeniu osobistym : "proście a będzie Wam dane".Dość egoistyczna interpretacja. Na szczęście błędna: Cytat:"Niech to będzie ode mnie dalekie, bym zgrzeszył przeciw Panu, przestając się za was modlić" 1Sam 12, 23 Cytat:"Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga." Dz 12, 5 Cytat:"Proszę więc was, bracia, przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez miłość Ducha, abyście udzielili mi wsparcia modłami waszymi za mnie do Boga" Rz 15, 30 > Jasno i czytelnie: uważasz, że osoby pozbawione rodziny a więc i modlitw po ich śmierci mają mniejsze szanse na dostąpienie tego zaszczytu? Tak czy nie!Nie! Wiesz, że na każdej mszy zebrani modlą się za wszystkich zmarłych?
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 6 | Ania... (14138 punktów) |
>>Jasno i czytelnie: uważasz, że osoby pozbawione rodziny a więc i modlitw po ich śmierci mają mniejsze szanse na dostąpienie tego zaszczytu? Tak czy nie! >Nie! Wiesz, że na każdej mszy zebrani modlą się za wszystkich zmarłych? To w takim razie po co zbierać rodzinę na pogrzebie?
Proszę o proste i spójne zasady: -czy bez pogrzebu zmarły ma gorzej? -a co z przypadkiem, kiedy osoba zaginęła, a w rzeczywistości została zabita i pochowana pod fundamentem budynku? Nie ma pogrzebu, modlą się o jej odnalezienie żywej, a nie za jej duszę. Czy taka osoba ma gorzej? -jeśli ma gorzej, to nie jest to sprawiedliwe -jeśli nie ma gorzej, to nie potrzeba pogrzebu i modlitwy. Rozumiesz już? Nie ma innej alternatywy.
Więc prosto - ma gorzej, czy nie ma? Potrzebne są? Czy nie potrzebne?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > Proszę o proste i spójne zasady:> -czy bez pogrzebu zmarły ma gorzej?> -a co z przypadkiem, kiedy osoba zaginęła, a w rzeczywistości została zabita i pochowana pod fundamentem budynku? Nie ma pogrzebu, modlą się o jej odnalezienie żywej, a nie za jej duszę. Czy taka osoba ma gorzej?Jeżeli człowiek zaginął i nie odnalazł się, to po ustalonym w przepisach czasie stwierdza się jego zgon. > -jeśli ma gorzej, to nie jest to sprawiedliwe> -jeśli nie ma gorzej, to nie potrzeba pogrzebu i modlitwy.> Rozumiesz już? Nie ma innej alternatywy.To jest fałszywa alternatywa. Pogrzeb i modlitwy są potrzebne, co nie musi znaczyć, że bez nich zmarły ma "gorzej". Wierzę w Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie; a także: Cytat:KKK 962 Wierzymy we wspólnotę wszystkich wiernych chrześcijan, a mianowicie tych, którzy pielgrzymują na ziemi, zmarłych, którzy jeszcze oczyszczają się, oraz tych, którzy cieszą się już szczęściem nieba, i że wszyscy łączą się w jeden Kościół; wierzymy również, że w tej wspólnocie mamy zwróconą ku sobie miłość miłosiernego Boga i Jego świętych, którzy zawsze są gotowi na słuchanie naszych próśb.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Ania... (14138 punktów) | > >Proszę o proste i spójne zasady:> >-czy bez pogrzebu zmarły ma gorzej?> >-a co z przypadkiem, kiedy osoba zaginęła, a w rzeczywistości została zabita i pochowana pod fundamentem budynku? Nie ma pogrzebu, modlą się o jej odnalezienie żywej, a nie za jej duszę. Czy taka osoba ma gorzej?> Jeżeli człowiek zaginął i nie odnalazł się, to po ustalonym w przepisach czasie stwierdza się jego zgon.I co z tego? Dla rodziny nadal pozostaje żywy, bo nadal mają nadzieję. Nadzieję mogą mieć do własnej śmierci i nadal nie muszą modlić się o duszę zmarłego, a o jego cudowne odnalezienie w dobrym zdrowiu. Zdarzały się i takie przypadki. Czy fakt uznania za zmarłego wystarcza? Czy nadal modlitwy są niezbędne? > >-jeśli ma gorzej, to nie jest to sprawiedliwe> >-jeśli nie ma gorzej, to nie potrzeba pogrzebu i modlitwy.> >Rozumiesz już? Nie ma innej alternatywy.> To jest fałszywa alternatywa. Pogrzeb i modlitwy są potrzebne, co nie musi znaczyć, że bez nich zmarły ma "gorzej". Wierzę w Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie; a także:> Cytat:KKK 962 Wierzymy we wspólnotę wszystkich wiernych chrześcijan, a mianowicie tych, którzy pielgrzymują na ziemi, zmarłych, którzy jeszcze oczyszczają się, oraz tych, którzy cieszą się już szczęściem nieba, i że wszyscy łączą się w jeden Kościół; wierzymy również, że w tej wspólnocie mamy zwróconą ku sobie miłość miłosiernego Boga i Jego świętych, którzy zawsze są gotowi na słuchanie naszych próśb. Czyli Twoim zdaniem modlitwa jest niezbędna i musimy odprawić ją nad grobem w dniu pogrzebu koniecznie, ale tak naprawdę nie wiemy, czy jest konieczna, bo los duszki i tak nie zależy od tych modlitw. Bo tacy np. spaleni w obozach nie mają chyba gorzej, niż podła sąsiadka, którą pochowano z pełną pompą i przy księdzu - tak? To w takim razie po co była ta pompa? No dobrze, zostawię Cię, bo widzę, że wijesz się z tym problemem. Nie ma na to sensownego wyjaśnienia i byłam podła, dręcząc Cię szczegółowymi pytaniami, bo wiedziałam z góry, że to po prostu kolejny, choć nie jedyny, paradoks bez rozwiązania. Może kiedyś, jak przemyślisz to na spokojnie, sam to przed sobą przyznasz. Teraz zmykam z tematu. Miłego dnia
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > No dobrze, zostawię Cię, bo widzę, że wijesz się z tym problemem. Nie ma na to sensownego wyjaśnienia i byłam podła, dręcząc Cię szczegółowymi pytaniami, bo wiedziałam z góry, że to po prostu kolejny, choć nie jedyny, paradoks bez rozwiązania.> Może kiedyś, jak przemyślisz to na spokojnie, sam to przed sobą przyznasz. Teraz zmykam z tematu.Kilka postów temu twierdziłaś, że Biblia w ogóle wyklucza modlitwę za kogoś. Po tym jak przytoczyłem kilka przykładów wykazujących, że nie masz racji, uchwyciłaś się drugiego wątku... Do modlitwy nie można podchodzić tak matematycznie-mechanicznie. Bóg jest panem naszego życia. Myślę, że modląc się za zmarłych wyrażamy przede wszystkim wiarę w Boże miłosierdzie i oczywiście swoją pamięć za braci i siostry, którzy już dołączyli do większości. Bóg jest sprawiedliwy, dlatego nie musisz się martwić tym, co opisałaś. > Miłego dnia Dziękuję, nawzajem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Ania... (14138 punktów) | >Kilka postów temu twierdziłaś, że Biblia w ogóle wyklucza modlitwę za kogoś. Po tym jak przytoczyłem kilka przykładów wykazujących, że nie masz racji, uchwyciłaś się drugiego wątku... Nie twierdziłam, że Biblia wyklucza modlitwę. Twierdziłam, że hipoteza boga sprawiedliwego wyklucza potrzebę modlitwy, a to coś innego. Żaden cytat tu nie odpowie za Kolegę, trzeba odpowiedzieć samemu: 1) czy bóg sprawiedliwy ocenia nas za nasze własne postępowanie, czy też bierze pod uwagę np. naszą popularność 2) czy modlitwy są potrzebne, bo zmieniają decyzję boga, albo sprawiają, że jest bardziej łaskawy Moim zdaniem jedno wyklucza drugie, bo popularność w adresowaniu modlitw nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.
>Do modlitwy nie można podchodzić tak matematycznie-mechanicznie. Bóg jest panem naszego życia. Myślę, że modląc się za zmarłych wyrażamy przede wszystkim wiarę w Boże miłosierdzie i oczywiście swoją pamięć za braci i siostry, którzy już dołączyli do większości. Bóg jest sprawiedliwy, dlatego nie musisz się martwić tym, co opisałaś. Czyli to potrzebne jest modlącym, a nie zmarłym. A to już inna sprawa. Czyli modlący chcą wyrazić wiarę w miłosierdzie boże... Ale czy nie mogą tej wiary wyrażać w dowolny sposób? Bo ja nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że bliscy ateisty nie potrzebują spotkania przy pogrzebie, a bliscy wierzącego potrzebują. Najpierw chodziło o modlitwę o zmarłego. Teraz wiemy, że nie o zmarłego chodzi, a o wyrażenie wiary modlących się. Ale przepraszam, nie widzę powodu, dla którego miałoby się to odbyć nad trumną.
Naprawdę mam ochotę przestać Cię dręczyć. Rytuał pogrzebowy daleko wyprzedzał pojawienie się wiary w bogów osobowych. To po prostu nasza potrzeba. Zresztą, nie tylko my to robimy - słonie ponoć również odwiedzają kości swoich bliskich. Neandertalczyk również ukłądał ciała z kwiatami. To dość silna reakcja emocjonalna, my po prostu lubimy się żegnać i pogrzeb to jedynie bardziej dramatyczna forma. Jeżeli przyjedzie ciocia z USA nie powiesz jej "narka" i nie wypchniesz jej na klatkę schodową, tylko dopełnisz rytuału, z odwiezieniem jej, być może z upominkiem na drogę, pozdrowieniami itd. To po prostu coś naturalnego dla nas, żegnając się na dłużej. A pogrzeb to pożegnanie na zawsze i również ateista zwyczajnie potrzebuje tego. W pewien sposób tak samo, jak cieszy nas możliwość pożegnania chorych zanim umrą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | Proszę tego nie traktować jako przymilanie się, o to na pewno nie, ale dla takich dyskusji i takich argumentów warto tu zaglądać. Człowiekowi po prostu bywa lżej kiedy wie, że inni myślą i czują podobnie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > Proszę tego nie traktować jako przymilanie się, o to na pewno nie, ale dla takich dyskusji i takich argumentów warto tu zaglądać. Człowiekowi po prostu bywa lżej kiedy wie, że inni myślą i czują podobnie.Odrobina przymilania jest mile widziana  Myślę, że w dużej mierze czujemy podobnie, o ile jakiś cymbał nie wmówi nam, że jest inaczej. Mój siostrzeniec, z którym jesteśmy dość blisko, niedawno stracił przyjaciółkę. Powiedział, że ateista chyba trudniej to przechodzi. Nie sądzę. Sądzę, że jest nam tak samo trudno - oczywiście są różnice osobnicze i różnią się sytuacje, ale nasze cierpienie nie zależy od naszej wiary. Ateista w takim momencie odczuwa potrzebę odwiedzenia grobu, wspomnienia tej osoby, powiedzenia jej "żegnaj". Wierzący dodaje do tego "kiedyś się spotkamy" ale chyba niewiele osób wierzy w to tak naprawdę, większość chciałaby w to wierzyć... Przyznaję, że jeżdżę na groby bliskich, głównie dlatego, że robię to z rodziną. Idziemy do mamy na obiad, wspominamy naszych najbliższych. Babcia nadal cierpi po stracie męża, mojego dziadziusia... gdyby ich nie było, nie wiem, czy ten dzień różniłby się od innych... może by się różnił, nie czynnikiem religijnym, ale tradycją, tak samo jak urodziny różnią się od dnia powszedniego. Moim zdaniem odrzucanie rytuałów jak leci nie jest najlepszym pomysłem, ja osobiście odzieram je jedynie ze zbędnej religijnej otoczki, zwracając większą uwagę na czynnik emocjonalny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Ateista w takim momencie odczuwa potrzebę odwiedzenia grobu, wspomnienia tej osoby, powiedzenia jej "żegnaj". Wierzący dodaje do tego "kiedyś się spotkamy" ale chyba niewiele osób wierzy w to tak naprawdę, większość chciałaby w to wierzyć...
Może to zabrzmi nazbyt szczerze, ale ja odnalazłem pociechę w tym, że mój Tata zmarł tak, jak chciał - w miejscu pracy. Ostatnie miesiące starałem się nie dopuszczać do sytuacji, w której bym go pozostawił bez opieki, bo prośby i błagania o to, by odpoczął, by zostawił pracę w wieku 83 lat na nic się zdawały. Padł w ruchu między jednym stanowiskiem w warsztacie a drugim. Wykorzystał ten dzień, w którym musiałem wyjechać, jakby wiedział, jak bardzo bym to przeżywał, jak bym walczył reanimując go. Nie cierpiał, opuścił ten padół szybko i pewnie, idealnie można by rzec. W zeszłym roku wyraziłem w dyskusji w gronie starszych osób pogląd, że taki wariant restrukturyzacji materii konstytuującej indywiduum ludzkie jest najlepszy. Stało się dokładnie tak, jak chciałem i dokładnie w miejscu, które przewidziałem.
>Przyznaję, że jeżdżę na groby bliskich, głównie dlatego, że robię to z rodziną. Idziemy do mamy na obiad, wspominamy naszych najbliższych. Dla mnie wizyta na cmentarzu nigdy nie była jakimś przeżyciem, oczywiście, kiedy człowiek znajduje się na wielkim cmentarzu w listopadowym zmierzchu pośród tysięcy migających lampek nie sposób uciec od specyficznego (dla mnie dość pogodnego jednak) nastroju. Mam nabożeństwo do wszelkich moich zmarłych przodków i nie tylko moich, staram się we wdzięcznej pamięci zachowywać ogół tych, dzięki którym ten świat nie zamienił się w piekło.
Dużo silniej przeżywam oglądanie starych fotografii a i tych młodszych też. Uwielbiam dobrą sztukę fotograficzną właśnie za to zatrzymanie cienia minionej chwili, unieśmiertelnienie jej i akt Sądu Ostatecznego, którego jest tajemnym znakiem, jak pisze Agamben w "Profanacjach" (nie cytuję dokładnie, ale coś podobnego napisał). Trudna lektura, kipiąca od barokowych erupcji erudycji na pograniczu parodii eseju filozoficznego, ale bardzo głęboka, kierująca również uwagę z poziomu jednostkowej, przypadłościowej kondycji losu konkretnego człowieka która jawi nam się jako nasza indywidualność na poziom rodzajowy, który trwa i trwał pomimo tego, że nasze jednostkowe złudzenia życia pojawiają się i giną jak rozedrgane blaski i cienie na wielkim ekranie świadomości.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Może to zabrzmi nazbyt szczerze, ale ja odnalazłem pociechę w tym, że mój Tata zmarł tak, jak chciał - w miejscu pracy. Ostatnie miesiące starałem się nie dopuszczać do sytuacji, w której bym go pozostawił bez opieki, bo prośby i błagania o to, by odpoczął, by zostawił pracę w wieku 83 lat na nic się zdawały. Padł w ruchu między jednym stanowiskiem w warsztacie a drugim. Wykorzystał ten dzień, w którym musiałem wyjechać, jakby wiedział, jak bardzo bym to przeżywał, jak bym walczył reanimując go. Nie cierpiał, opuścił ten padół szybko i pewnie, idealnie można by rzec.To jest ważne. Mój dziadziuś umarł w domu, a dla niego to było ważne, zawsze bał się śmierci w szpitalu. Kilka dni przez śmiercią lekarze zasygnalizowali, że pora go zabrać, wiedzieli jaka jest nasza decyzja i w porę nas powiadomili. Brak cierpienia również jest ważny, inaczej się taką śmierć odczuwa... Ale zaszliśmy daleko od wesela z parą homoseksualną na pokładzie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > Ale zaszliśmy daleko od wesela z parą homoseksualną na pokładzie Tak to się plecie, dzisiaj biały, biały welon, jutro itd.  Co do homoseksualistów na pokładzie to spełniają najwyraźniej wobec duchownych tę samą rolę, jaką tradycja teologiczna przypisuje wodzie święconej wobec diabłów 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Twierdziłam, że hipoteza boga sprawiedliwego wyklucza potrzebę modlitwy, a to coś innego.Modlitwa to konieczna i chyba jedyna możliwa relacja z Bogiem człowieka naprawdę wierzącego. Tyle że raczej ma sens ta porada: Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: 9 2 Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! , niż te cyrki ze zrzędzącą mamusią, gromadą świętych kumotrów i życzeniowym skomleniem miliardów wiernych. > Naprawdę mam ochotę przestać Cię dręczyć.Nie bądź wiśnia, nie przestawaj, daj mu szansę zajarzyć. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Więc prosto - ma gorzej, czy nie ma? Potrzebne są? Czy nie potrzebne?Nie ma gorzej. A modlitwy potrzebne są 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | > >Więc prosto - ma gorzej, czy nie ma? Potrzebne są? Czy nie potrzebne?> Nie ma gorzej. A modlitwy potrzebne są  Do czego? Skoro ich brak nie powoduje niczego?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>Więc prosto - ma gorzej, czy nie ma? Potrzebne są? Czy nie potrzebne?> >Nie ma gorzej. A modlitwy potrzebne są  > Do czego? Skoro ich brak nie powoduje niczego?Napisałem że nie ma gorzej, ale dzięki modlitwom może mieć lepiej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Napisałem że nie ma gorzej, ale dzięki modlitwom może mieć lepiej. Lepiej niż ten, za którego się nie modlą? A przedtem mówiłeś, że ten, za którego się nie modlą, nie ma gorzej. No, musi mieć, skoro ten, za którego się modlą, ma lepiej. Jeśli ma lepiej, to nie mają jednakowo, czyli ten drugi ma gorzej.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Napisałem że nie ma gorzej, ale dzięki modlitwom może mieć lepiej. > Lepiej niż ten, za którego się nie modlą? > A przedtem mówiłeś, że ten, za którego się nie modlą, nie ma gorzej. No, musi mieć, skoro ten, za którego się modlą, ma lepiej. Jeśli ma lepiej, to nie mają jednakowo, czyli ten drugi ma gorzej.
Nie można porównać dwóch ludzi, każdy jest osobną "sprawą" - jednemu może modlitwa pomóc innemu nie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Moim zdaniem gdyby Bóg istniał, to trzymałby się za brzuch ze śmiechu, słysząc te pokrętne tłumaczenia, wypowiadane z pełną powagą. Wy po prostu lepiej wiecie, czego chce Wasz bóg, za co karze, za co nagradza, co pomaga, a co nie. Niektórzy to mu nawet polecenia wydają. Inni, nie oglądając się na jego upodobania i decyzje, personel święty mu wciskają. Nic dziwnego, że opowiadacie przy tym, że jest nieskończenie miłosierny i nieskończenie cierpliwy. Ja na jego miejscu już dawno bym cierpliwość straciła. Chyba macie szczęście, że go nie ma.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > Nie ma gorzej. A modlitwy potrzebne są  Tak jak świeczki i znicze na grobach pomagają tylko ich producentom,modlitwy pomagają jedynie modlącym się.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | > >Wyjaśniam Jak człowiek żyje to zawsze może dobre uczynki popełniać żeby odkupić grzechy, zaś jak umrze to już on sam nic nie może, ale żyjący mogą się w jego intencji modlić. Więc nie ma znaczenia czy miał 13 dzieci czy był samotny, ważne czy ktoś modli się w jego intencji.> A jeśli nikt się nie modli, to te same uczynki zostaną gorzej potraktowane, niż osoby, która ma rodzinę, która się modli?Uczynki są uczynkami , a modlitwa modlitwą. > Bo chyba nie zrozumiałeś kwestii dzieci. Nie chodzi o liczbę, a o rodzinę, która się modli za kogoś. Nie każdy ją ma.> Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?Nie tak samo traktuje wszystkich 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> >Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> Nie tak samo traktuje wszystkich  Wiesz o tym bo bóg wyszeptał Ci to do ucha?
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> >Nie tak samo traktuje wszystkich  > Wiesz o tym bo bóg wyszeptał Ci to do ucha?  Z Biblii.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | > >>>Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> >>Nie tak samo traktuje wszystkich  > >Wiesz o tym bo bóg wyszeptał Ci to do ucha?  > Z Biblii.Wszystkie pierworodne dzieciaki zabija ten bóg i w każdego rzuca z nieba głazami czy tylko w wybranych?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) |
> >Bo chyba nie zrozumiałeś kwestii dzieci. Nie chodzi o liczbę, a o rodzinę, która się modli za kogoś. Nie każdy ją ma.> >Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> Nie tak samo traktuje wszystkich  Nie, tak samo traktuje wszystkich, czy nie wszystkich tak samo traktuje? Błędy interpunkcyjne często utrudniają zrozumienie sensu, dlatego upewniam się.\ Jeśli traktuje każdego tak samo, to nie robi nam różnicy, czy mamy rodzinę, czy nie, takie same szanse na wejście do nieba, zależne tylko od naszych uczynków?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Jeśli traktuje każdego tak samo, to nie robi nam różnicy, czy mamy rodzinę, czy nie, takie same szanse na wejście do nieba, zależne tylko od naszych uczynków?
No, jeszcze chrzest potrzebny, łaska jakowaś, coś na tacę i takie tam.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>Bo chyba nie zrozumiałeś kwestii dzieci. Nie chodzi o liczbę, a o rodzinę, która się modli za kogoś. Nie każdy ją ma.> >>Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> >Nie tak samo traktuje wszystkich  > Nie, tak samo traktuje wszystkich, czy nie wszystkich tak samo traktuje? Błędy interpunkcyjne często utrudniają zrozumienie sensu, dlatego upewniam się.\> Jeśli traktuje każdego tak samo, to nie robi nam różnicy, czy mamy rodzinę, czy nie, takie same szanse na wejście do nieba, zależne tylko od naszych uczynków?Zależy tylko od naszych uczynków oraz modlitw wstawienniczych.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Zależy tylko od naszych uczynków oraz modlitw wstawienniczych.Jeśli będziesz stosował uparcie szczeknięcia jak na czacie to naskarżę na Ciebie Moderacji...  Weź no rozwiń zdanie o modlitwie wstawienniczej: jak to działa, skąd to wiesz itp. Pytałem w życiu wielu ludzi o to i nikt nigdy mi nie odpowiedział.. Odpowiesz, Konowalu? Np: ktoś ma wypadek, wiozę go do szpitala, oddaję lekarzom, ale się nie modlę (ateiści tak mają...). Powiadamiam ciotkę, ona zaczyna się modlić do Boga - szanse chorego rosną? Powiadamiam inną ciotkę co zna patronów od różnych spraw i ona zaczyna się modlić do Boga i prosi odpowiedniego patrona o wstawiennictwo - czy szanse chorego rosną jeszcze bardziej? Powiadamiam jeszcze inną ciotkę co też jest obryta i ona też prosi patrona specjalistę - czy szanse chorego dalej rosną i czy moce wstawiennicze patrona też rosną wraz ze wzrostem ilości obrytych modlących się? Albo: ksiądz - pedofil i jego ofiara... Dziecko krzywdzone bardzo często obwinia siebie, więc nie modli się o pomoc. Babci i mamusi całujących łapki bydlaka też nic nie powie, więc o modlitwie wstawienniczej musi zapomnieć. Gromady różnych Matek Boskich Naszyboskich zajęte są pluciem do Boskiego ucha... Z drugiej strony ścierwo w sutannie ma za sobą codzienne modlitwy wstawiennicze parafialnych moherów... Rozumiesz, Konowalu, o co pytam? Masz tu jeszcze bonus do myślenia
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Z drugiej strony ścierwo w sutannie ma za sobą codzienne modlitwy wstawiennicze parafialnych moherów... >Rozumiesz, Konowalu, o co pytam? Rozumiem o co pytasz, ale chamskość Twojego zapytania skutecznie mnie leczy z chęci odpowiedzenia Ci w jakiejkolwiek formie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Rozumiem o co pytasz, ale chamskość Twojego zapytania skutecznie mnie leczy z chęci odpowiedzenia Ci w jakiejkolwiek formie. No ależ! Wiesz, ale nie powiesz! Umiesz, ale nie chcesz! Jasne! Moje to chamstwo powoduje, że odpowiedzi na zadawane tu choćby pytania nie ma w całym internecie, ani nigdzie indziej. Ty mógłbyś mi rzucić w twarz rozumne argumenty, ale Ci mnie szkoda, poza tym nie miałbyś z tego żadnej satysfakcji - jasne! Papkinowsko schematycznyś.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Rozumiem o co pytasz, ale chamskość Twojego zapytania skutecznie mnie leczy z chęci odpowiedzenia Ci w jakiejkolwiek formie. >No ależ! Wiesz, ale nie powiesz! Umiesz, ale nie chcesz! >Jasne! Moje to chamstwo powoduje, że odpowiedzi na zadawane tu choćby pytania nie ma w całym internecie, ani nigdzie indziej. >Ty mógłbyś mi rzucić w twarz rozumne argumenty, ale Ci mnie szkoda, poza tym nie miałbyś z tego żadnej satysfakcji - jasne! >Papkinowsko schematycznyś. Jakbyś nie doczytał to zwracam uwagę że tylko o chamskości pisałem, o innych powodach zaś nie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Jakbyś nie doczytał to zwracam uwagę że tylko o chamskości pisałem, o innych powodach zaś nie. Jakbyś nie doczytał to zwracam uwagę, że ja pisałem o różnych rzeczach. O Twojej schematyczności na przykład także. Twoje wypowiedzi są nader schematyczne, Twoja postawa nader czytelna - na Konowalu świat fideistów nie zaczyna się i nie kończy.
I zwracam uwagę, że Ania... czy Meretseger są zdecydowanie milsze, niźli ja i też odpowiadasz im półgębkiem i bez sensu.I też nie potrafisz stworzyć obszerniejszej, spójnej wypowiedzi, albo wskazać gotowego materiału jakiego przez wieki Kościół się niechybnie w temacie dopracował.
Przyszedłeś tu taić odpowiedzi? To taki nowy sposób ewangelizacji?
A przecie choćby postawa samego Boga jest fascynująca: czy on wie kto kiedy przyjdzie zawracać mu Boski zadek w jakiej sprawie? I co? Patrzy na bieżąco czy Konowal ładnie rączki składa w stronę odpowiedniego czarodziejskiego obrazka? Czy to też wie od zawsze? etc. etc. etc...
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Jakbyś nie doczytał to zwracam uwagę że tylko o chamskości pisałem, o innych powodach zaś nie. >Jakbyś nie doczytał to zwracam uwagę, że ja pisałem o różnych rzeczach. >O Twojej schematyczności na przykład także. >Twoje wypowiedzi są nader schematyczne, Twoja postawa nader czytelna - na Konowalu świat fideistów nie zaczyna się i nie kończy. >I zwracam uwagę, że Ania... czy Meretseger są zdecydowanie milsze, niźli ja i też odpowiadasz im półgębkiem i bez sensu.I też nie potrafisz stworzyć obszerniejszej, spójnej wypowiedzi, albo wskazać gotowego materiału jakiego przez wieki Kościół się niechybnie w temacie dopracował. >Przyszedłeś tu taić odpowiedzi? To taki nowy sposób ewangelizacji? >A przecie choćby postawa samego Boga jest fascynująca: czy on wie kto kiedy przyjdzie zawracać mu Boski zadek w jakiej sprawie? I co? Patrzy na bieżąco czy Konowal ładnie rączki składa w stronę odpowiedniego czarodziejskiego obrazka? Czy to też wie od zawsze? >etc. >etc. >etc... Dwa cytaty MT.22 "15 Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Go w mowie. 16 Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. 17 Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?» 18 Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy?" MT7 "3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. 6 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały2. "
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Dwa cytaty
Hmmm .... za dwa cytaty dwa cytaty:
"Gdzie nas ten człowiek powiezie? - mówiły sobie Krasnoludki siedząc na wozie ubogiego Skrobka i kłopocąc się o dwóch swoich towarzyszów: Podziomka i Koszałka-Opałka, którzy gdzieś w drodze przepadli. - Do króla by się jakiego zdało, żeby miłościwy pan nasz kompanię piękną miał, a na honorze uszczerbku nie poniósł! - odezwał się kanclerz Kocie-Oczko. - Dobre by to było! - zawołał paź Krężołek i oblizał się szeroko językiem. - U królów, słyszę, same tłuste i słodkie potrawy jadają, a kołacze na każdy dzień pieką. Tam by się człek pożywił."
"Nazwa "choroby weneryczne" pochodzi od imienia rzymskiej bogini miłości - Wenery. Wskazuje to na związek tych chorób z aktywnością seksualną. Jakkolwiek Wenera była boginią miłości, to choroby weneryczne kojarzą się z czymś wulgarnym i brudnym. "
Ja nie umiem wyjaśnić związku swoich cytatów z tematem tutejszej rozmowy. A Ty swoich?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>Jeśli traktuje każdego tak samo, to nie robi nam różnicy, czy mamy rodzinę, czy nie, takie same szanse na wejście do nieba, zależne tylko od naszych uczynków? >Zależy tylko od naszych uczynków oraz modlitw wstawienniczych. No to mamy sytuację: mamy 90pkt w dobrych uczynkach u dwóch osób. Czy ich traktowanie jest równe, jeżeli jeden ma modlitwy wstawiennicze? Czy nie jest równe?
Jeśli jest równe, to po co modlitwy? Jeśli nie jest równe, to gdzie sprawiedliwość, skoro popularność osobnika X może spowodować lepsze traktowanie go, niż osobnika Y, który miał pecha i np. zginął w wyniku kataklizmu wraz z całą rodziną i nikt ich nie wyróżnia w modlitwie.
Albo słuchamy modlitwy, albo jesteśmy sprawiedliwi.
To trochę tak, jakby za te same przewinienie karać dzieci nie tak samo, zależnie od tego, które będzie miało ładniejszy uśmiech. Albo w tym kontekście lepiej potraktować to, za którym babcia się wstawi. Uważasz, że to sprawiedliwość?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > Uważasz, że to sprawiedliwość?Ja nie jestem sędzią w tych sprawach  więc nie do mnie się zwracaj z tym pytaniem.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > > Uważasz, że to sprawiedliwość?> Ja nie jestem sędzią w tych sprawach więc nie do mnie się zwracaj z tym pytaniem.Nie jesteś w stanie ocenić pewnych zasad jako sprawiedliwych lub nie? Dziwne... Dla mnie to jest w oczywisty sposób niesprawiedliwe. Ale ogólnie religia z zasady nie jest sprawiedliwa, co więcej - sama sobie przeczy, więc nie dziwi mnie Twoja niechęć do własnej interpretacji jej treści.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >> Uważasz, że to sprawiedliwość?> >Ja nie jestem sędzią w tych sprawach więc nie do mnie się zwracaj z tym pytaniem.> Nie jesteś w stanie ocenić pewnych zasad jako sprawiedliwych lub nie?> Dziwne... Dla mnie to jest w oczywisty sposób niesprawiedliwe.> Ale ogólnie religia z zasady nie jest sprawiedliwa, co więcej - sama sobie przeczy, więc nie dziwi mnie Twoja niechęć do własnej interpretacji jej treści.Widzę ża zaczynam Ci być niepotrzebny do dyskusji, bo sama wymyślasz co ja uważam. Można i tak. Zasada jest taka, że jak umżesz to już nic nie możesz zrobić dla swojego zbawienia bo .......... nie żyjesz  . Zaś Zaś żyjący modląc się w intencji zmarłego mogą mu pomóc w zbawieni. Jednak ocena i waga argumentów leży w gestii Sędziego. Coś takiego jak w ziemskich sądach okoliczności łagodzące.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Ania... (14138 punktów) | > Zasada jest taka, że jak umżesz to już nic nie możesz zrobić dla swojego zbawienia bo .......... nie żyjesz . Zaś Zaś żyjący modląc się w intencji zmarłego mogą mu pomóc w zbawieni. Jednak ocena i waga argumentów leży w gestii Sędziego. Coś takiego jak w ziemskich sądach okoliczności łagodzące.Nie. Okoliczności łagodzące dotyczą zdarzenia. Taką okolicznością łagodzącą może być wiek oskarżonego, jego skrucha, dotychczasowa niekaralność, silne emocje w trakcie popełniania czynu itd. Jednak jęki i płacze jego bliskich nie są i nigdy nie były okolicznością łagodzącą. I dobrze, bo wtedy ci, którzy mieliby zgrabnie zawodzące rodziny otrzymywali by NIESPRAWIEDLIWIE niższe wyroki. Czyli Ci z marniej zawodzącymi krewnymi byliby NIESPRAWIEDLIWIE gorzej traktowani. Naprawdę nie widzisz niesprawiedliwości w hipotetycznym mechanizmie, który opisujesz? Ja widzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Zasada jest taka, że jak umżesz to już nic nie możesz zrobić dla swojego zbawienia bo .......... nie żyjesz . Zaś Zaś żyjący modląc się w intencji zmarłego mogą mu pomóc w zbawieni. Jednak ocena i waga argumentów leży w gestii Sędziego. Coś takiego jak w ziemskich sądach okoliczności łagodzące.> Nie. Okoliczności łagodzące dotyczą zdarzenia. Taką okolicznością łagodzącą może być wiek oskarżonego, jego skrucha, dotychczasowa niekaralność, silne emocje w trakcie popełniania czynu itd. Jednak jęki i płacze jego bliskich nie są i nigdy nie były okolicznością łagodzącą. I dobrze, bo wtedy ci, którzy mieliby zgrabnie zawodzące rodziny otrzymywali by NIESPRAWIEDLIWIE niższe wyroki.> Czyli Ci z marniej zawodzącymi krewnymi byliby NIESPRAWIEDLIWIE gorzej traktowani.> Naprawdę nie widzisz niesprawiedliwości w hipotetycznym mechanizmie, który opisujesz? Ja widzę.> Bzdury pleciesz, ot choćby poręczenia szanowanych osób pozwalają wyjść na wolność przed ogłoszeniem wyroku. Również sąd bierze pod uwagę czy ktoś wróci do patologicznego otoczenia czy też ma wsparcie w bliskich, którzy mu zapewnią np. pracę, mieszkanie, leczenie itd.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Świetne, po prostu rewelacja. Dzięki za poprawienie humoru. Nie wiedziałam, że do tego stopnia można się zapętlić. Teraz już wiem.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Niebo bez bliskich jest patologiczne! Zawsze to wiedziałem!
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > >>Zasada jest taka, że jak umżesz to już nic nie możesz zrobić dla swojego zbawienia bo .......... nie żyjesz . Zaś Zaś żyjący modląc się w intencji zmarłego mogą mu pomóc w zbawieni. Jednak ocena i waga argumentów leży w gestii Sędziego. Coś takiego jak w ziemskich sądach okoliczności łagodzące.> >Nie. Okoliczności łagodzące dotyczą zdarzenia. Taką okolicznością łagodzącą może być wiek oskarżonego, jego skrucha, dotychczasowa niekaralność, silne emocje w trakcie popełniania czynu itd. Jednak jęki i płacze jego bliskich nie są i nigdy nie były okolicznością łagodzącą. I dobrze, bo wtedy ci, którzy mieliby zgrabnie zawodzące rodziny otrzymywali by NIESPRAWIEDLIWIE niższe wyroki.> >Czyli Ci z marniej zawodzącymi krewnymi byliby NIESPRAWIEDLIWIE gorzej traktowani.> >Naprawdę nie widzisz niesprawiedliwości w hipotetycznym mechanizmie, który opisujesz? Ja widzę.> >> Bzdury pleciesz, ot choćby poręczenia szanowanych osób pozwalają wyjść na wolność przed ogłoszeniem wyroku. Również sąd bierze pod uwagę czy ktoś wróci do patologicznego otoczenia czy też ma wsparcie w bliskich, którzy mu zapewnią np. pracę, mieszkanie, leczenie itd.To nie to samo. Poręczenie to pewna forma gwarancji, że od tej pory zachowanie oskarżonego będzie poprawne. Podobnie wychowanie to forma wyjaśnienia przyczyn pewnych zachowań. Żaden z Twoich przykładów nie jest adekwatny, bowiem żaden nie odpowiada modlitwie za zmarłego. Analogicznie można by powiedzieć, że modlitwa za żywego mogłaby być formą gwarantu - chociaż nie bardzo jest - że od tej pory żywy nie nagrzeszy tak bardzo. A co do okoliczności łagodzących typu warunki wychowania, to chyba bóg jest na tyle bystry, że wie o tym i sam potrafi ocenić okoliczności grzechu. Żaden z tych przykładów nie oddaje sytuacji, kiedy osądzamy dwóch oskarżonych o takich samych okolicznościach i takich samych czynach, i jednego traktujemy lepiej dlatego, że mamusia płacze, a drugiego gorzej, bo mamusi nie ma już na świecie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Żaden z tych przykładów nie oddaje sytuacji, kiedy osądzamy dwóch oskarżonych o takich samych okolicznościach i takich samych czynach, i jednego traktujemy lepiej dlatego, że mamusia płacze, a drugiego gorzej, bo mamusi nie ma już na świecie.
Proszę nie dopasowuj faktów do swojej teorii, tym bardziej że nie umiesz tego robić. Jeden ma matkę a drugi nie ma, a Ty piszesz że sytuacja jest taka sama.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>Żaden z tych przykładów nie oddaje sytuacji, kiedy osądzamy dwóch oskarżonych o takich samych okolicznościach i takich samych czynach, i jednego traktujemy lepiej dlatego, że mamusia płacze, a drugiego gorzej, bo mamusi nie ma już na świecie. >Proszę nie dopasowuj faktów do swojej teorii, tym bardziej że nie umiesz tego robić. >Jeden ma matkę a drugi nie ma, a Ty piszesz że sytuacja jest taka sama. Myślał myślał i wymyślał.
Jedna matka nie uczestniczy w procesie. Jednak obecność lub nie matki w procesie nie miała znaczenia dla oceny czynu. Nawet nieobecność matki w życiu sprawcy nie powinna mieć wpływu na ocenę, o ile nie zaszły dodatkowe okoliczności, jak zaniedbanie wychowawcze. W końcu wielka część naszej populacji wychowywała się przy jednym rodzicu.
Zresztą, napisałam wyraźnie: >>Żaden z tych przykładów nie oddaje sytuacji, kiedy osądzamy dwóch oskarżonych o takich samych okolicznościach i takich samych czynach, i jednego traktujemy lepiej dlatego, że mamusia płacze, a drugiego gorzej, bo mamusi nie ma już na świecie. Okoliczności czynów te same. Tego, który nie ma matki sąd sprawiedliwy zgodnie z Twoją wizją boga potraktuje wręcz gorzej, ponieważ nikt nie płacze i nie prosi w jego imieniu. (Pomijam, że nawet traktując brak matki jako okoliczność łagodzącą, powinno być odwrotnie)
To sprawiedliwe?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>Żaden z tych przykładów nie oddaje sytuacji, kiedy osądzamy dwóch oskarżonych o takich samych okolicznościach i takich samych czynach, i jednego traktujemy lepiej dlatego, że mamusia płacze, a drugiego gorzej, bo mamusi nie ma już na świecie. >>Proszę nie dopasowuj faktów do swojej teorii, tym bardziej że nie umiesz tego robić. >>Jeden ma matkę a drugi nie ma, a Ty piszesz że sytuacja jest taka sama. >Myślał myślał i wymyślał. >Jedna matka nie uczestniczy w procesie. Jednak obecność lub nie matki w procesie nie miała znaczenia dla oceny czynu. Nawet nieobecność matki w życiu sprawcy nie powinna mieć wpływu na ocenę, o ile nie zaszły dodatkowe okoliczności, jak zaniedbanie wychowawcze. W końcu wielka część naszej populacji wychowywała się przy jednym rodzicu. >Zresztą, napisałam wyraźnie: >>>Żaden z tych przykładów nie oddaje sytuacji, kiedy osądzamy dwóch oskarżonych o takich samych okolicznościach i takich samych czynach, i jednego traktujemy lepiej dlatego, że mamusia płacze, a drugiego gorzej, bo mamusi nie ma już na świecie. >Okoliczności czynów te same. Tego, który nie ma matki sąd sprawiedliwy zgodnie z Twoją wizją boga potraktuje wręcz gorzej, ponieważ nikt nie płacze i nie prosi w jego imieniu. (Pomijam, że nawet traktując brak matki jako okoliczność łagodzącą, powinno być odwrotnie) >To sprawiedliwe?
To już nie wiem o jakiej sprawiedliwości Ty piszesz prawnej, czy Bożej?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) |
>>>>Żaden z tych przykładów nie oddaje sytuacji, kiedy osądzamy dwóch oskarżonych o takich samych okolicznościach i takich samych czynach, i jednego traktujemy lepiej dlatego, że mamusia płacze, a drugiego gorzej, bo mamusi nie ma już na świecie. >>Okoliczności czynów te same. Tego, który nie ma matki sąd sprawiedliwy zgodnie z Twoją wizją boga potraktuje wręcz gorzej, ponieważ nikt nie płacze i nie prosi w jego imieniu. (Pomijam, że nawet traktując brak matki jako okoliczność łagodzącą, powinno być odwrotnie) >>To sprawiedliwe? >To już nie wiem o jakiej sprawiedliwości Ty piszesz prawnej, czy Bożej? O sprawiedliwej.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> Nie tak samo traktuje wszystkich  A co masz na myśli, pisząc, że wszystkich traktuje "nie tak samo"?
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>Więc sprawiedliwy bóg bez tych modlitw traktuje zmarłego gorzej?> >Nie tak samo traktuje wszystkich  > A co masz na myśli, pisząc, że wszystkich traktuje "nie tak samo"?  Sorry - interpunkcja nawaliła. miało być "Nie. Tak samo traktuje wszystkich" Choć niektórzy z kontekstu się domyślili.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Sorry - interpunkcja nawaliła. miało być "Nie. Tak samo traktuje wszystkich" Choć niektórzy z kontekstu się domyślili.Ja też się domyśliłam. To był przytyk do interpunkcji właśnie
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | sawra (286 punktów) | > Wyjaśniam Jak człowiek żyje to zawsze może dobre uczynki popełniać żeby odkupić grzechy, zaś jak umrze to już on sam nic nie może, ale żyjący mogą się w jego intencji modlić. Więc nie ma znaczenia czy miał 13 dzieci czy był samotny, ważne czy ktoś modli się w jego intencji.> Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.> św. Augustyn<Rozumiem. Czy Pan, jako chrześcijanin modli się za dusze Lenina, Stalina czy Dzierżyńskiego?
· Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
|
|
| | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Rozumiem. Czy Pan, jako chrześcijanin modli się za dusze Lenina, Stalina czy Dzierżyńskiego?
Za tych akurat to tylko pośrednio tz. modlitwa za dusze cierpiące w czyśćcu :-D
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | sawra (286 punktów) |
>Za tych akurat to tylko pośrednio tz. modlitwa za dusze cierpiące w czyśćcu :-D <
A ten gromki śmiech oznacza radość z owych mąk czyśćcowych, czy absurdów religii?
· Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
|
|
| | | | | | |  | | sawra (286 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
|  | | Guzik (2020 punktów) | > Cyrk nikomu nie jest potrzebny. Katolikom też. Zaś sama ceremonia pogrzebowa raczej jest potrzebna żyjącym. Zmusza do refleksji, na ile się jest dobrym człowiekiem i ile w związku z tym przyjdzie mnie pożegnać ludzi. Czy to będzie rodzina z musu. Czy też tłum znajomych. Nawet jakby obedrzeć z zabarwienia religijnego Opowieść Wigilijną to byłaby niezłym przykładem. Oczywiście racjonalnie myśląc wypadałoby pozostać tym Skąpcem z początku opowieści bo w końcu co ateiście po obecności tłumów na pogrzebie  > Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.> św. AugustynMinus za głupie hasło.
|
|
| |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >Minus za głupie hasło. Ale czego mnie przecież ja tylko cytuje :-D
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > Oczywiście racjonalnie myśląc wypadałoby pozostać tym Skąpcem z początku opowieści bo w końcu co ateiście po obecności tłumów na pogrzebie  Hasło cokolwiek nieprzemyślane. 1) a po co religijnemu tłumy na pogrzebie? Wystarczy ksiądz! 2) ateista żyje dla życia, więc swoim życiem zasługuje na odpowiednie traktowanie po śmierci również. Jeśli jest uczciwy, to wypadałoby go pożegnać godnie. Jeśli nie jest - to i tak możemy obecnością okazać wsparcie rodzinie, o ile nam na niej zależy. Potrzeba ceremonii wynika głównie z potrzeb rodziny i to do niej jest kierowana. Dlatego dziwi mnie takie podejście.
|
|
| |  | 2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | >1) a po co religijnemu tłumy na pogrzebie? Wystarczy ksiądz! Jak nie wiesz to po co piszesz bzdury?
>2) ateista żyje dla życia, więc swoim życiem zasługuje na odpowiednie traktowanie po śmierci również.
Dlaczeo? Z punktu widzenia ateisty trup to trup - nieważne jakim był człowiekiem.
>Jeśli jest uczciwy, to wypadałoby go pożegnać godnie.
Ciekawa teoria.
>Jeśli nie jest - to i tak możemy obecnością okazać wsparcie rodzinie, o ile nam na niej zależy.
Niby jak można wspierać na pogrzebie? zrzutkę zrobić wśród uczestników?
>Potrzeba ceremonii wynika głównie z potrzeb rodziny i to do niej jest kierowana. Dlatego dziwi mnie takie podejście.
A jakie są potrzeby rodziny? głosowanie demokratyczne to wyznacza?
Sorry ale tak jakoś popisałaś że nijak nie mogę załapać co chcesz powiedzieć.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>Sorry ale tak jakoś popisałaś że nijak nie mogę załapać co chcesz powiedzieć. A to ciekawe, bo ja jakoś nie mam problemu ze zrozumieniem. Czy to znaczy, że jestem genialna?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | > Czy to znaczy, że jestem genialna?Nie mnie to oceniać 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | >>1) a po co religijnemu tłumy na pogrzebie? Wystarczy ksiądz! >Jak nie wiesz to po co piszesz bzdury? MAmy odmienny sposób postrzegania zdań jako bzdurne lub nie.
>>2) ateista żyje dla życia, więc swoim życiem zasługuje na odpowiednie traktowanie po śmierci również. >Dlaczeo? Z punktu widzenia ateisty trup to trup - nieważne jakim był człowiekiem. Ale ateista ma rodzinę i bliskich, dla których jest to również istotne wydarzenie. Pisałam już o tym, i nie ja jedna, ale jak grochem o ścianę. Pogrzeb nie jest dla zmarłego, a dla bliskich - głównie.
>>Jeśli jest uczciwy, to wypadałoby go pożegnać godnie. >Ciekawa teoria. Ciekawa? Wydawałoby mi się to oczywiste. Jeśli szanuję kogoś, to w razie jego śmierci wybieram się na pogrzeb aby uhonorować tę osobę, szczególnie w oczach jego bliskich. Czy to dla Ciebie dziwne postępowanie? Wydaje mi się, że to powszechne zachowanie.
>>Jeśli nie jest - to i tak możemy obecnością okazać wsparcie rodzinie, o ile nam na niej zależy. >Niby jak można wspierać na pogrzebie? zrzutkę zrobić wśród uczestników? Zależy od stopnia bliskości. Jeśli bliskości nie ma, to obecnością i złożeniem kondolencji. Jeśli to bliscy nam ludzie, to przytuleniem, przyniesieniem ciasta na stypę, pomocą w organizacji stypy.
>>Potrzeba ceremonii wynika głównie z potrzeb rodziny i to do niej jest kierowana. Dlatego dziwi mnie takie podejście. >A jakie są potrzeby rodziny? głosowanie demokratyczne to wyznacza? To dość powszechny rytuał pożegnania zmarłego. Występuje w każdej kulturze.
>Sorry ale tak jakoś popisałaś że nijak nie mogę załapać co chcesz powiedzieć. A ja mam wrażenie, że jesteś psychopatą - i nie chodzi o przestępczość, a o Twoje niezrozumienie emocjonalnego wymiaru rytuałów. Rytuał dopiero wtórnie został zagrabiony przez religię, jednak niezależnie od niej spełnia istotne funkcje emocjonalne. Niestety, niektóre osoby nie są zdolne do zrozumienia tych emocji, stąd chyba wynika Twoje niezrozumienie.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Konowal (6291 punktów) | > Niestety, niektóre osoby nie są zdolne do zrozumienia tych emocji, stąd chyba wynika Twoje niezrozumienie.
Piszemy całkiem o czym innym, a w dodatku wydaje mi się że nie za bardzo umiesz sprecyzować o co Ci chodzi. Ja piszę o tym że teoretycznie ateista wogóle nie powinien zwracać uwagi na pogrzeb bo to dla niego już nie ma znaczenia. Rozumiem że Ty nawiązujesz do tradycji (z tym można się zgodzić) i uczuć (w tym religijnych) rodziny i tu raczej jest pewien rozdźwięk. Jeżeli ateiści uważaj że "religia to opium dla mas" ewentualnie ja do mnie pisano że to upośledzenie umysłowe to chyba wspieranie tego procederu jest co najmniej głupotą.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Chyba zaczynasz przeginać. Nie ciągnij tego tematu, bo zaraz kogoś obrazisz.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Chyba zaczynasz przeginać. Nie ciągnij tego tematu, bo zaraz kogoś obrazisz.
Widzę że Twoim idolem chyba został Lis.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Mówisz głupstwa. Wiem oczywiście, kto to Lis, ale nie oglądam telewizji. Zajmij się lepiej swoimi idolami typu Terlikowski.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | >Jeżeli ateiści uważaj że "religia to opium dla mas" ewentualnie ja do mnie pisano że to upośledzenie umysłowe to chyba wspieranie tego procederu jest co najmniej głupotą.
Upośledzenie, upośledzenie... głębokie upośledzenie zdolności poznawczych i społecznych. To co tu mówisz jest kolejnym upośledzenia dowodem: wymyśliłeś sobie (jak większość wierzących) jakiś pokraczny obraz ateisty i próbujesz w ciasne ramki swojego pokracznego obrazka wcisnąć ateistów odsądzając ich od wszelkich uczuć, choć świadczy to przede wszystkim podle o Twoich uczuciach wobec inności. Ateistyczny brak uczuć wobec wyimaginowanych postaci nie ujmuje nic z bogactwa uczuć ludzkich, wśród których żal za zmarłym, odczuwanie pustki po nim, chęć symbolicznego i uroczystego pożegnania go w grupie są czymś zwyczajnym.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Konowal (6291 punktów) | Upośledzenie, upośledzenie... głębokie upośledzenie zdolności poznawczych i społecznych. To co tu mówisz jest kolejnym upośledzenia dowodem: wymyśliłeś sobie (jak większość ateistów) jakiś pokraczny obraz wierzącego i próbujesz w ciasne ramki swojego pokracznego obrazka wcisnąć wierzących odsądzając ich od wszelkich postaw racjonalnych, choć świadczy to przede wszystkim podle o Twoich uczuciach wobec inności. Wiara w "wyimaginowane postacie" nie ujmuje nic z bogactwa uczuć ludzkich, wśród których żal za zmarłym, odczuwanie pustki po nim, chęć symbolicznego i uroczystego pożegnania go w grupie są czymś zwyczajnym.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | >Upośledzenie, upośledzenie... głębokie upośledzenie zdolności poznawczych i społecznych. To co tu mówisz jest kolejnym upośledzenia dowodem: wymyśliłeś sobie (jak większość ateistów) jakiś pokraczny obraz wierzącego i próbujesz w ciasne ramki swojego pokracznego obrazka wcisnąć wierzących odsądzając ich od wszelkich postaw racjonalnych, choć świadczy to przede wszystkim podle o Twoich uczuciach wobec inności. >Wiara w "wyimaginowane postacie" nie ujmuje nic z bogactwa uczuć ludzkich, wśród których żal za zmarłym, odczuwanie pustki po nim, chęć symbolicznego i uroczystego pożegnania go w grupie są czymś zwyczajnym. Tym razem minus.
Za totalne lawiranctwo i uchylanie się od odpowiedzialności za własne słowa, pod pozorem niezrozumienia słów do Ciebie wystosowanych, które jest ni chybi fałszywą przykrywką, bowiem nie wierzę w taki stopień otępienia umysłowego - wierząc w Twój intelekt twierdzę, że udajesz, że nas nie rozumiesz i bawisz się patrząc, jak próbujemy Ci wyjaśnić oczywisty fakt.
Kolega, którego wypowiedź zgrabnie zmanipulowałeś, nigdy nie sugerował, że osoby wierzące nie odczuwają uczuć wobec osób. Napisał, że osoby wierzące, jak Ty, sądzą, iż niewierzący takowych nie posiadają. Napisał też, że każde zdarzenie, mechanizm, w tym i rytuał pogrzebu, próbują wcisnąć w ramki swojej wiary, naiwnie sądząc, że chodzi o waszego bożka, i nie może chodzić o coś innego, o zaspokojenie pewnej powszechnej potrzeby.
BTW - gdyby chodziło o modlitwę, to mogliby się umówić na FB i każdy w domku siedziałby i modlił się. Ale nie - musi być nad ciałem. Więc chodzi o to, aby bliscy się spotkali, bo przecież bóg wysłuchałby ich z każdego miejsca! A dlaczego mają się spotkać? Bo to spotkanie jest dla nich ważne, a nie dla boga, który byłby wszędzie.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >A dlaczego mają się spotkać? Bo to spotkanie jest dla nich ważne, a nie dla boga, który byłby wszędzie.
Bo jest odprawiana msza za zmarłego, dodam specjalna, a nie można uczestniczyć w mszy nie będąc na niej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >>A dlaczego mają się spotkać? Bo to spotkanie jest dla nich ważne, a nie dla boga, który byłby wszędzie. >Bo jest odprawiana msza za zmarłego, dodam specjalna, a nie można uczestniczyć w mszy nie będąc na niej. No ale PO CO ona? Skoro bez niej nie ma gorzej?
|
|
| | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | Dziękuję, bo mam wrażenie, że albo ja jestem inna, albo kolega.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >> Niestety, niektóre osoby nie są zdolne do zrozumienia tych emocji, stąd chyba wynika Twoje niezrozumienie. >Piszemy całkiem o czym innym, a w dodatku wydaje mi się że nie za bardzo umiesz sprecyzować o co Ci chodzi. Ja piszę o tym że teoretycznie ateista wogóle nie powinien zwracać uwagi na pogrzeb bo to dla niego już nie ma znaczenia. Tak samo jak osoba wierząca.
> Rozumiem że Ty nawiązujesz do tradycji (z tym można się zgodzić) i uczuć (w tym religijnych) rodziny i tu raczej jest pewien rozdźwięk. Nie. Nawiązuję do podświadomej i zakorzenionej w psychice potrzebie rytuału. W tym rytuału pożegnania. Tak samo, jak odprowadzasz babcię na dworzec, tak samo jak urządzasz imprezę, zanim kumpel pójdzie do wojska, tak samo żegnasz osobę zmarłą. I nie ma to wymiaru religijnego, a emocjonalny, jest to rytuał taki sam, jak spalenie zdjęć chłopaka / dziewczyny, który nas rzucił - pomaga uporać się z żałobą. Moja rodzina jest zdrowa emocjonalnie i takie pożegnanie ma dla nas znaczenie. Czy wystarczająco jak dziecku czteroletniemu?
>Jeżeli ateiści uważaj że "religia to opium dla mas" ewentualnie ja do mnie pisano że to upośledzenie umysłowe to chyba wspieranie tego procederu jest co najmniej głupotą. Pożegnanie nie ma się nijak do religii, a zupełnym zmączeniem intelektualnym jest nierozdzielanie tego.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | >Nie. Nawiązuję do podświadomej i zakorzenionej w psychice potrzebie rytuału. W tym rytuału pożegnania. Tak samo, jak odprowadzasz babcię na dworzec, tak samo jak urządzasz imprezę, zanim kumpel pójdzie do wojska, tak samo żegnasz osobę zmarłą. I nie ma to wymiaru religijnego, a emocjonalny, jest to rytuał taki sam, jak spalenie zdjęć chłopaka / dziewczyny, który nas rzucił - pomaga uporać się z żałobą. >Moja rodzina jest zdrowa emocjonalnie i takie pożegnanie ma dla nas znaczenie. A jeśli rodzina jest wierząca i dla niej rytuał pożegnalny, o którym piszesz, to pogrzeb katolicki?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>Nie. Nawiązuję do podświadomej i zakorzenionej w psychice potrzebie rytuału. W tym rytuału pożegnania. Tak samo, jak odprowadzasz babcię na dworzec, tak samo jak urządzasz imprezę, zanim kumpel pójdzie do wojska, tak samo żegnasz osobę zmarłą. I nie ma to wymiaru religijnego, a emocjonalny, jest to rytuał taki sam, jak spalenie zdjęć chłopaka / dziewczyny, który nas rzucił - pomaga uporać się z żałobą. >>Moja rodzina jest zdrowa emocjonalnie i takie pożegnanie ma dla nas znaczenie. >A jeśli rodzina jest wierząca i dla niej rytuał pożegnalny, o którym piszesz, to pogrzeb katolicki? W dobrym tonie jest uhonorować poglądy zmarłego i spotkałam różne przypadki, ostatnio byłam na cywilnym, gdzie matka zmarłego jest wierzącą katoliczką. Jednak u mnie jest prościej, bo duża część mojej rodziny jest niewierząca lub wahająca się. Zresztą tu nie chodzi o religię. Pogrzeb to właśnie pożegnanie, spotykamy się później, znosimy jedzenie do domu zmarłego, robimy imprezkę, na której wspominamy jego/ją, tak jest po prostu łatwiej, niż zamknąć się w domu i płakać w samotności. To nie jest kwestia religii a więzi społecznych.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | >W dobrym tonie jest uhonorować poglądy zmarłego A jeśli zmarły nie życzy sobie żadnego rytuału pożegnalnego?
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) | >>W dobrym tonie jest uhonorować poglądy zmarłego >A jeśli zmarły nie życzy sobie żadnego rytuału pożegnalnego? > To należy go pochować bez żadnego rytuału. A po pochówku iśc na piwo i powspominać dawne dobre czasy, gdy był wśród nas. Nie wiem po co tak komplikujesz sprawe. Jeśli zmarły miał takie życzenie jaki problem jest w jego spełnieniu? Szacunek okazuje się człowiekowi przez spełnienie jego życzenia, w tym wypadku.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | >>A jeśli zmarły nie życzy sobie żadnego rytuału pożegnalnego? >To należy go pochować bez żadnego rytuału. A po pochówku iśc na piwo i powspominać dawne dobre czasy, gdy był wśród nas. >Nie wiem po co tak komplikujesz sprawe. Jeśli zmarły miał takie życzenie jaki problem jest w jego spełnieniu? Ja nie komplikuję. Najpierw Ania stwierdziła, że rodzina) potrzebuje rytuału pożegnalnego. Oczywiste jest, że Chińczycy będą żegnać zmarłego po chińsku, Eskimosi po eskimosku, a katolicy po katolicku. Widzę jednak, że nie o to chodziło. Poza tym rytuał pożegnalny, wg mnie to sposób pochówku, a nie pójściem na piwo.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
>Poza tym rytuał pożegnalny, wg mnie to sposób pochówku, a nie pójściem na piwo. Wg Ciebie może i tak , ale pogrzebowy rytuał to nie tylko sposób pochówku ale również wszystkie okołopogrzebowe czynnosći takie jak np; stypa. Pójście na piwo też może być rytuałem. Np; podczas wojny koledzy zestrzelonego pilota żegnali właśnie w ten sposób poległych kolegów, idąc na piwo czy coś mocniejszego i wpominając przy tym poległego
Rytuał jest niekiedy traktowany jako synonim słowa obrzęd, choć w mowie potocznej ma nieco bardziej ekstensywny kontekst. Rytuały często wiążą się z takimi zjawiskami jak sacrum a niekiedy też tabu. Bywają automatyzowane, przekształcając się w nawyk. Błędem jest twierdzić, że są związane tylko i wyłącznie z religiami. Jak dowodzi Jean Maisonneuve, są powszechne w dzisiejszych społeczeństwach rytuały świeckie, takie jak kibicowanie klubowi sportowemu, czy też chodzenie na zakupy, nie tylko w celu kupowania niezbędnego towaru, ale też sprawienia sobie satysfakcji za wiki
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >Ja nie komplikuję. Najpierw Ania stwierdziła, że rodzina) potrzebuje rytuału pożegnalnego. Oczywiste jest, że Chińczycy będą żegnać zmarłego po chińsku, Eskimosi po eskimosku, a katolicy po katolicku. Katolicy tak, jednak NIE KAŻDY POLAK JEST KATOLIKIEM!!! Dlatego istnieją alternatywy. poza tym często osoby wierzące w Boga nie zgadzają się z pewnymi zasadami swojej religii, stosują prezerwatywy, uprawiają seks przedmałżeński itd. W ten sam sposób mogą oczekiwać alternatywnej formy pochówku, jak choćby kremacji a nie zjadania przez robaki. I powinny mieć do tego prawo. Ich decyzja zarówno co do np. losu organów jak i formy pochówku powinna być szanowana ze zwykłego szacunku. W końcu mówimy o naszych bliskich. Czy Ty będziesz miał w nosie wolę Szanownej Mamusi albo Babci i zrobisz po swojemu? >Poza tym rytuał pożegnalny, wg mnie to sposób pochówku, a nie pójściem na piwo. Byś się zdziwił. Oczywiście, że rytuał nie kończy się na ukryciu trumny / urny, trwa dalej. Niekiedy trwa kilka dni lub nawet dłużej, kończąc się np. posprzątaniem rzeczy zmarłego.
|
|
| | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >>W dobrym tonie jest uhonorować poglądy zmarłego >A jeśli zmarły nie życzy sobie żadnego rytuału pożegnalnego? To nie robię rytuału. Jednak rodzina i tak może spotkać się, posiedzieć, porozmawiać. Wesprzeć się nawzajem. Czy to naprawdę jest tak nieintuicyjne dla Was? Mnie to wydaje się bardzo proste.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>A jeśli rodzina jest wierząca i dla niej rytuał pożegnalny, o którym piszesz, to pogrzeb katolicki? Tak, tu może być problem bo katolicy nie mają w zwyczaju szanować woli zmarłego. Jak za życia nie mogli zrobić z kogoś katolika to choć po śmierci muszą. No, ale to kwestia szacunku dla człowieka obca religii katolickiej.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >A jeśli rodzina jest wierząca i dla niej rytuał pożegnalny, o którym piszesz, to pogrzeb katolicki?> Tak, tu może być problem bo katolicy nie mają w zwyczaju szanować woli zmarłego. Jak za życia nie mogli zrobić z kogoś katolika to choć po śmierci muszą.> No, ale to kwestia szacunku dla człowieka obca religii katolickiej."Wola zmarłego" - chyba za dużo razy Noc żywych trupów oglądałeś  Katolika nie można zrobić wbrew woli. Zaś Twój brak tolerancji dla innego typu okazywania szacunku jest charakterystyczny dla ateistycznych ideologii.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | > >>A jeśli rodzina jest wierząca i dla niej rytuał pożegnalny, o którym piszesz, to pogrzeb katolicki?> >Tak, tu może być problem bo katolicy nie mają w zwyczaju szanować woli zmarłego. Jak za życia nie mogli zrobić z kogoś katolika to choć po śmierci muszą.> >No, ale to kwestia szacunku dla człowieka obca religii katolickiej.> "Wola zmarłego" - chyba za dużo razy Noc żywych trupów oglądałeś  Nie przesadzasz? Nie znasz poglądów swoich bliskich na religię, nie mają życzeń co do oprawy? Albo podziału majątku? Wola zmarłego jest przecież w oczywisty sposób wyrażana za jego życia. > Katolika nie można zrobić wbrew woli.Byś się zdziwił ile osób zostało wbrew woli pochowanych w obrządku katolickim, nawet jeśli nie chodzili do kościoła od dekad. Bo co ludzie powiedzą i ksiądz musi pochować - to najczęstsze argumenty. > Zaś Twój brak tolerancji dla innego typu okazywania szacunku jest charakterystyczny dla ateistycznych ideologii.Gdzie widzisz brak tolerancji? W którym miejscu kolega okazał brak tolerancji? Zresztą, miał rację - w drugą stronę to typowe, niezależnie od woli człowieka jest się chrzczonym, posyłanym do komunii, później wymusza się często dalsze sakramenty. Ile osób pisało na forum, że rodzina wywierała presję w kwestii chrztu dziecka? Ile razy spotkałeś się z opisem obelg stosowanych wobec osób niewierzących? Albo manipulacje planem lekcji tak, aby religia była (niezgodnie z ustawą) pomiędzy lekcjami? Podaj mi przykłady społecznego dręczenia katolików przez niewierzących. (nie sztuka odbić piłeczkę, ale zrobić to trafnie, to już inna sprawa)
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >>>A jeśli rodzina jest wierząca i dla niej rytuał pożegnalny, o którym piszesz, to pogrzeb katolicki?> >>Tak, tu może być problem bo katolicy nie mają w zwyczaju szanować woli zmarłego. Jak za życia nie mogli zrobić z kogoś katolika to choć po śmierci muszą.> >>No, ale to kwestia szacunku dla człowieka obca religii katolickiej.> >"Wola zmarłego" - chyba za dużo razy Noc żywych trupów oglądałeś  > Nie przesadzasz? Nie znasz poglądów swoich bliskich na religię, nie mają życzeń co do oprawy? Albo podziału majątku? Wola zmarłego jest przecież w oczywisty sposób wyrażana za jego życia.Oczywiście że przesadzam. > >Katolika nie można zrobić wbrew woli.> Byś się zdziwił ile osób zostało wbrew woli pochowanych w obrządku katolickim, nawet jeśli nie chodzili do kościoła od dekad. Bo co ludzie powiedzą i ksiądz musi pochować - to najczęstsze argumenty.Ja mówię o świadomym katolicyzmie , Ty o pochówku. > >Zaś Twój brak tolerancji dla innego typu okazywania szacunku jest charakterystyczny dla ateistycznych ideologii.> Gdzie widzisz brak tolerancji?> W którym miejscu kolega okazał brak tolerancji?> Zresztą, miał rację - w drugą stronę to typowe, niezależnie od woli człowieka jest się chrzczonym, posyłanym do komunii, później wymusza się często dalsze sakramenty. Ile osób pisało na forum, że rodzina wywierała presję w kwestii chrztu dziecka? Ile razy spotkałeś się z opisem obelg stosowanych wobec osób niewierzących? Albo manipulacje planem lekcji tak, aby religia była (niezgodnie z ustawą) pomiędzy lekcjami?Ani razu. > Podaj mi przykłady społecznego dręczenia katolików przez niewierzących.Zdejmowanie krzyża.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ani razu. To gdzie Ty żyjesz? Może okulary potrzebne? >>Podaj mi przykłady społecznego dręczenia katolików przez niewierzących. >Zdejmowanie krzyża. Zaraz spadnę z krzesła ze śmiechu. Z szyi Ci go zrywają? W kościele z ołtarza zrzucają?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) |
> Katolika nie można zrobić wbrew woli.Kolega się z palmy urwał? A, niby skad w tym kraju prawie 102% katolików? To te chrzczone niemowlaki się zgadzają na zapis, że od chrztu będą katolikami?  Jak zwykle katolik nie wie skad tylu katolików w PL
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Nazwa nie jest tożsama ze stanem faktycznym.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | >Nazwa nie jest tożsama ze stanem faktycznym. Jest, spróbuj dokonać apostazji a się przekonasz
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >Nazwa nie jest tożsama ze stanem faktycznym.> Jest, spróbuj dokonać apostazji a się przekonaszA przynajmniej nie zawsze 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | perun (8610 punktów) |
> A przynajmniej nie zawsze  Według doktryny katolickiej i części pozostałych wyznań chrześcijańskich, chrzest jako ich sakrament inicjujący jest nieodwołalny i nieodwracalny. wiki 1272 Ochrzczony, wszczepiony w Chrystusa przez chrzest, upodabnia się do Niego [Por. Rz 8, 29.]. Chrzest opieczętowuje chrześcijanina niezatartym duchowym znamieniem (charakterem) jego przynależności do Chrystusa. Znamienia tego nie wymazuje żaden grzech, chociaż z powodu grzechu chrzest może nie przynosić owoców zbawienia [Por. Sobór Trydencki: DS 1609-1619.]. Sakramentu chrztu udziela się jeden raz; nie może on być powtórzony. katechizm.kk. Po polaniu głowy wodą już na wieki jesteś katolem , chcesz czy nie
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> Po polaniu głowy wodą już na wieki jesteś katolem , chcesz czy nie  No są wyjątki. Adolf H. ponoć, mimo chrztu, katolikiem nie był. (W/g Benedykta i reszty tej bandy)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> (W/g Benedykta i reszty tej bandy)> Jak poprzednik B16 Pius XII? popisywał z Hitlerem umowę między Watykanem a III Rzeszą ( 1-wszą jaką III Rzesza zawarła z innym państwem) to jeszcze był Hitler katolikiem. Jak Watykan pomagał organizacji ODESSA przerzucać SS-manów do Ameryki Południowej, to rzeczywiście Hitler już nie był katolikiem z tej prostej przyczyny, że był trupem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > >Po polaniu głowy wodą już na wieki jesteś katolem , chcesz czy nie  > No są wyjątki.> Adolf H. ponoć, mimo chrztu, katolikiem nie był.> (W/g Benedykta i reszty tej bandy)> Skomplikowane pytanie z tym Adolfem.Przyjął chrzest i nigdy nie został ekskomunikowany,de jura był katolikiem do końca.Głosił jednak poglądy niezgodne z oficjalną nauką Kościoła,powinien więc zostać ekskomunikowany.Zagadnieniem teologicznym jest czy przestaje się już być katolikiem poprzez głoszenie heretyckich zasad,czy musi nastąpić formalny akt ekskomuniki. Hitler twierdził że Jezus był synem Panthery i stąd miał pochodzenie aryjskie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Bzdury pan plecie. Jest np. apostazja.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | > Bzdury pan plecie. Jest np. apostazja.Po raz kolejny udowadniasz że nie masz nawet bladego pojęcia o temacie. Cytat:11. Jednocześnie należy wyjaśnić zainteresowanemu, że chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka, dlatego wykreślenie aktu z księgi chrztu nie jest możliwe. www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=2008929_0
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Bzdury pan plecie. Jest np. apostazja.> Po raz kolejny udowadniasz że nie masz nawet bladego pojęcia o temacie.> Cytat:11. Jednocześnie należy wyjaśnić zainteresowanemu, że chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii życia człowieka, dlatego wykreślenie aktu z księgi chrztu nie jest możliwe. > www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=2008929_0A co ma piernik do wiatraka? Wszystkie rzeczy które się człowiekowi przydarzają nie da wymazać sie z historii życia człowieka.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>A co ma piernik do wiatraka? Wszystkie rzeczy które się człowiekowi przydarzają nie da wymazać sie z historii życia człowieka. Tylko dlaczego ktos ma na tej podstawie operowac moimi danymi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>A co ma piernik do wiatraka? Wszystkie rzeczy które się człowiekowi przydarzają nie da wymazać sie z historii życia człowieka. >Tylko dlaczego ktos ma na tej podstawie operowac moimi danymi? A kto operuje?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | >Bzdury pan plecie. Jest np. apostazja.
Jest. A jak łatwo się wypisać ho ho hoooo
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | jasenka (1863 punktów) | > Po polaniu głowy wodą już na wieki jesteś katolem , chcesz czy nie  Na dodatek nie można się wybronić od tego sakramentu niepoczytalnością lub przymusem (jak np. w przypadku zawartego ślubu). A co taki niemowlak ma do gadania, może najwyżej obsikać trzymającą go osobę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> A co taki niemowlak ma do gadania, może najwyżej obsikać trzymającą go osobę > Podobno ja całą msze się okropnie ''darłem'' , ale jak piszesz wszyscy ''olali'' mój sprzeciw.....wodą święconą
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Nie. Obrzęd nie ma związku z tym kto na nim jest.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >> Niestety, niektóre osoby nie są zdolne do zrozumienia tych emocji, stąd chyba wynika Twoje niezrozumienie.> >Piszemy całkiem o czym innym, a w dodatku wydaje mi się że nie za bardzo umiesz sprecyzować o co Ci chodzi. Ja piszę o tym że teoretycznie ateista wogóle nie powinien zwracać uwagi na pogrzeb bo to dla niego już nie ma znaczenia.> Tak samo jak osoba wierząca.No właśnie - piszemy całkiem o czym innym. > > Rozumiem że Ty nawiązujesz do tradycji (z tym można się zgodzić) i uczuć (w tym religijnych) rodziny i tu raczej jest pewien rozdźwięk.> Nie. Nawiązuję do podświadomej i zakorzenionej w psychice potrzebie rytuału. W tym rytuału pożegnania. Tak samo, jak odprowadzasz babcię na dworzec, tak samo jak urządzasz imprezę, zanim kumpel pójdzie do wojska, tak samo żegnasz osobę zmarłą. I nie ma to wymiaru religijnego, a emocjonalny, jest to rytuał taki sam, jak spalenie zdjęć chłopaka / dziewczyny, który nas rzucił - pomaga uporać się z żałobą.> Moja rodzina jest zdrowa emocjonalnie i takie pożegnanie ma dla nas znaczenie. Czy wystarczająco jak dziecku czteroletniemu?Pożegnać można wspominając w knajpce przy lampce wina, co wydaje sie bardziej sensowne dla ateisty niż w imię zabobonów zaiwaniać na cmentarz a w dodatku jeszcze niechcący można sie nasłuchać jakiegoś chamskiego kazania od "umysłowo upośledzonego" księdza. > >Jeżeli ateiści uważaj że "religia to opium dla mas" ewentualnie ja do mnie pisano że to upośledzenie umysłowe to chyba wspieranie tego procederu jest co najmniej głupotą.> Pożegnanie nie ma się nijak do religii ....I już człowiek jest wesoły cały dzień 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>Moja rodzina jest zdrowa emocjonalnie i takie pożegnanie ma dla nas znaczenie. Czy wystarczająco jak dziecku czteroletniemu? >Pożegnać można wspominając w knajpce przy lampce wina, co wydaje sie bardziej sensowne dla ateisty niż w imię zabobonów zaiwaniać na cmentarz a w dodatku jeszcze niechcący można sie nasłuchać jakiegoś chamskiego kazania od "umysłowo upośledzonego" księdza. Jednak to nie to samo, co odprowadzenie? Czy Ciocię ze stanów pożegnasz idąc na wino, czy odprowadzisz ją na lotnisko?
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>Moja rodzina jest zdrowa emocjonalnie i takie pożegnanie ma dla nas znaczenie. Czy wystarczająco jak dziecku czteroletniemu? >>Pożegnać można wspominając w knajpce przy lampce wina, co wydaje sie bardziej sensowne dla ateisty niż w imię zabobonów zaiwaniać na cmentarz a w dodatku jeszcze niechcący można sie nasłuchać jakiegoś chamskiego kazania od "umysłowo upośledzonego" księdza. >Jednak to nie to samo, co odprowadzenie? >Czy Ciocię ze stanów pożegnasz idąc na wino, czy odprowadzisz ją na lotnisko? > Nie mam cioci w stanach i nie mówimy tu o mnie tylko o stosunku ateistów do pogrzebu.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>>>Moja rodzina jest zdrowa emocjonalnie i takie pożegnanie ma dla nas znaczenie. Czy wystarczająco jak dziecku czteroletniemu? >>>Pożegnać można wspominając w knajpce przy lampce wina, co wydaje sie bardziej sensowne dla ateisty niż w imię zabobonów zaiwaniać na cmentarz a w dodatku jeszcze niechcący można sie nasłuchać jakiegoś chamskiego kazania od "umysłowo upośledzonego" księdza. >>Jednak to nie to samo, co odprowadzenie? >>Czy Ciocię ze stanów pożegnasz idąc na wino, czy odprowadzisz ją na lotnisko? >> >Nie mam cioci w stanach i nie mówimy tu o mnie tylko o stosunku ateistów do pogrzebu. Jest taki sam jak Twój czy kogokolwiek innego stosunek do odprowadzenia cioci na dworzec. Wypada odprowadzić i pożegnać. Czujemy, że tak powinniśmy postąpić. Łatwiej nam pożegnać zmarłego i przejść żałobę, jeśli okażemy mu szacunek. Szacunek okazujemy mu zgodnie z jego wolą - tak, jeśli oznacza to wizytę w kościele, to idziemy i do kościoła, nie dla księdza, a dla naszych emocji i dla bliskich zmarłego, którym robi to różnicę, czy jesteśmy obecni, czy też nie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | No to wystarczy przyjąć że katolicy czują że powinni pożegnać po katolicku.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | >No to wystarczy przyjąć że katolicy czują że powinni pożegnać po katolicku. Nie wystarczy. W taki sam sposób nie będziesz miał przeciwwskazań, że po Twojej śmierci będziesz "żegnany" w dowolnej formie? Pogrzeb jest ostatnim "aktem" każdej osoby i poglądy oraz życzenia zmarłego powinny być honorowane. Tak samo, jak niewierzący w takiej okoliczności często organizują pogrzeb katolicki wierzącej osobie, tak samo wierzący powinni uszanować wolę zmarłego niewierzącego.
Ja nie wiem, co myśleć. Wydaje mi się, że to dość proste sprawy, wystarczy odrobina empatii, a jakoś tej empatii u Ciebie nie widzę.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | A co ma tu do tego empatia?? Jak ktoś ma kogoś kto go posłucha i pochowa tak jak chce to o co chodzi? W Polsce żaden obrzęd nie jest zakazany więc każdy niech sobie załatwia tak jak chce.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >A co ma tu do tego empatia?? Jak ktoś ma kogoś kto go posłucha i pochowa tak jak chce to o co chodzi? W Polsce żaden obrzęd nie jest zakazany więc każdy niech sobie załatwia tak jak chce. Dziękujemy za przyzwolenie. Więc o co się pieklisz? Wydaje mi się, że cała sprawa zaczęła się od Twojego nierozumienia emocjonalnych potrzeb pochówku. Wyjaśnione? Moim zdaniem najjaśniej jak się da, jak dziecku. Co do formy pochówku też mamy jasność, więc temat uznaję za zakończony. A empatia to taka cudowna zdolność wczuwania się w emocje drugiej osoby - naprawdę ułatwia zrozumienie pewnych społecznych zachowań, warto spróbować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>A empatia to taka cudowna zdolność wczuwania się w emocje drugiej osoby - naprawdę ułatwia zrozumienie pewnych społecznych zachowań, warto spróbować. Zgadzam się w 100% i każdemu ateiście będę to 2x powtarzał
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>A empatia to taka cudowna zdolność wczuwania się w emocje drugiej osoby - naprawdę ułatwia zrozumienie pewnych społecznych zachowań, warto spróbować. >Zgadzam się w 100% i każdemu ateiście będę to 2x powtarzał Nie musisz, zwykle ateizm wymagał sporego wysiłku umysłowego i moralnego, ateiści, szczególnie ci, którzy dokonali takiej identyfikacji, zwykle prezentują poziom moralny i rozwój empatii nie gorsz, jeśli nie lepszy niż standardowy. Zresztą - rzadziej są izolowani w więzieniach, więc wnioskuję, że rzadziej popełniają przestępstwa, bowiem teza, że są bardziej inteligentni i unikają osądzenia nie znajduje w moim odczuciu uzasadnienia, a to jedyna alternatywa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>A empatia to taka cudowna zdolność wczuwania się w emocje drugiej osoby - naprawdę ułatwia zrozumienie pewnych społecznych zachowań, warto spróbować. >>Zgadzam się w 100% i każdemu ateiście będę to 2x powtarzał >Nie musisz, zwykle ateizm wymagał sporego wysiłku umysłowego i moralnego, ateiści, szczególnie ci, którzy dokonali takiej identyfikacji, zwykle prezentują poziom moralny i rozwój empatii nie gorsz, jeśli nie lepszy niż standardowy. Zresztą - rzadziej są izolowani w więzieniach, więc wnioskuję, że rzadziej popełniają przestępstwa, bowiem teza, że są bardziej inteligentni i unikają osądzenia nie znajduje w moim odczuciu uzasadnienia, a to jedyna alternatywa. A nie wpadłaś na to że ich jest co najmniej 20x mniej?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>>>A empatia to taka cudowna zdolność wczuwania się w emocje drugiej osoby - naprawdę ułatwia zrozumienie pewnych społecznych zachowań, warto spróbować. >>>Zgadzam się w 100% i każdemu ateiście będę to 2x powtarzał >>Nie musisz, zwykle ateizm wymagał sporego wysiłku umysłowego i moralnego, ateiści, szczególnie ci, którzy dokonali takiej identyfikacji, zwykle prezentują poziom moralny i rozwój empatii nie gorsz, jeśli nie lepszy niż standardowy. Zresztą - rzadziej są izolowani w więzieniach, więc wnioskuję, że rzadziej popełniają przestępstwa, bowiem teza, że są bardziej inteligentni i unikają osądzenia nie znajduje w moim odczuciu uzasadnienia, a to jedyna alternatywa. >A nie wpadłaś na to że ich jest co najmniej 20x mniej? Nie 20x. Co najwyżej 10x. A i to zależy od poziomu edukacji, bo w gronie powyżej dr jest ich często więcej niż osób wierzących.
Czy wiesz jak się prowadzi dane statystyczne? Chyba nie wiesz. Przelicza się dane zebrane na grupę o tej samej liczebności, czyli np. 1000 osób.
Zresztą, dane statystyczne co do przestępczości są jasne. Społeczeństwo ogółem ma ok. 10% ateistów, a w więzieniach jest mniej niż 1%, na ile pamiętam 0,3%.
Dlatego nie ważne, ile osób jest wierzących i niewierzących. Podobnie jak nie ważne, ile osób lata samolotem i ile km, a ile osób jeździ samochodem i ile km. Można to uśrednić i obliczyć np. szansę wypadku na 1 osobę, na 1 km.
|
|
 | | immune.ltd (1783 punktów) | > Z pogrzebem humanistycznym jest drobny kłopot ............................... jednak mój mąż jest wierzący i obawiam się, że jednak tego nie przełknie. Myślę, że w wielu rodzinach jest taki problem.a ja bym tego nie demonizował, jeszcze nie teraz  . Liczę na to, że Pani troszkę pożyję i świat się zmieni  . Proszę być dobrej myśli ...
|
|
|  | 2 na 2 | sisi1913 (201 punktów) | Liczę na to, że Pani troszkę pożyję i świat się zmieni  . Proszę być dobrej myśli ... Za dobre życzenia dziękuję bardzo. I wzajemnie  Też mam nadzieję na jeszcze kilka chwil korzystania ze smaków życia  A później........skoro i tak wpływu na to nie będę miała, to " niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba "
|
|
1 na 3 | Konowal (6291 punktów) | >Zamiast maszerować z ateistami w Krakowie, (...) I to jest dobre. Zmiany obyczajowe najlepiej przeprowadzać ewolucyjne, bo jak się przeprowadza rewolucyjnie to bez ofiar się nie obejdzie.
>właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka.
Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? Jest to całkiem bez sensu, nieracjonalne. Rozumiem uczcić dokonania człowieka czy coś w tym stylu, ale trupa??
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 7 na 7 | Marian (5438 punktów) | >>właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka. >Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? Jest to całkiem bez sensu, nieracjonalne. Rozumiem uczcić dokonania człowieka czy coś w tym stylu, ale trupa?? Nie truchło. Człowieka. Truchło to nie człowiek, to pusta powłoka. Cześć oddawana jest człowiekowi, który tą powłokę zwykł „zamieszkiwać”.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>>właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka. >>Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? Jest to całkiem bez sensu, nieracjonalne. Rozumiem uczcić dokonania człowieka czy coś w tym stylu, ale trupa?? > Nie truchło. Człowieka. Truchło to nie człowiek, to pusta powłoka. Cześć oddawana jest człowiekowi, który tą powłokę zwykł „zamieszkiwać”.
Jakiego człowieka? jego już nie ma, zostało już tylko jego truchło.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Kultura jest powierzchownie irracjonalna i oparta na emocjach. Savoir-vivre zmienił się pod wpływem liberalizacji obyczajów, ale i tak tradycje, sposoby okazywania szacunku itd. zawsze będą polegać na wykonywaniu pewnych czynności, które posiadają jedynie ugruntowanie kulturowe.
Pogrzeb jest więc formą uroczystego pożegnania zmarłego. Tak jak się zaprasza znajomych, żeby celebrować narodziny nowego członka rodziny, kolejne urodziny itd..., tak przyjęło się oddawać cześć pamięci grzebiąc ciało, układając epitafium itd.
Oczywiście takie zachowanie wymaga empatii i niemałej dozy wrażliwości, bazuje na emotywizmie i dobrze, bo przez to jest ludzkie. Człowiek pozbawiony emocji byłby zimną maszyną, skrajnie racjonalną i całkowicie nieuspołecznioną - systemową.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | Zgadzam się z tym co napisałeś. Najciekawsze z tego wszystkiego jest to, że w odpowiedzi większość pisze jakie to są złe katolickie pogrzeby 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Może ma to związek z tym, że myślenie w naszej kulturze jest ugruntowane bardziej dialektycznie niż analitycznie. Dla wielu ludzi definicja per negationem jest sensowna, bo przecież mamy prawo wyłączonego środka. Ja osobiście uważam, że szczególnie w kwestiach etycznych to się nie sprawdza. W naukach szczegółowych w niektórych przypadkach też, ale to już temat na dłuższą dyskusję.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | >Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło?
Lubię dobre żarty, ten był przedni. Zapomniałem o co jest teraz ta wielka afera "z wieszaniem" w sejmie, możesz mi przypomnieć?
Come to the dark side, we have cookies
|
|
|  | 6 na 6 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? >Lubię dobre żarty, ten był przedni. Zapomniałem o co jest teraz ta wielka afera "z wieszaniem" w sejmie, możesz mi przypomnieć?
Wg Konowala najpewniej o dwie deszczułki zbite pod kątem prostym, które nie pasują kolorystycznie do wnętrza. Ot, konflikt estetów.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you sholud never give drugs to kids"
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | >>Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? >Lubię dobre żarty, ten był przedni. Zapomniałem o co jest teraz ta wielka afera "z wieszaniem" w sejmie, możesz mi przypomnieć? Ja też nie wiem.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 9 na 9 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>Zamiast maszerować z ateistami w Krakowie, (...) >I to jest dobre. Zmiany obyczajowe najlepiej przeprowadzać ewolucyjne, bo jak się przeprowadza rewolucyjnie to bez ofiar się nie obejdzie.
Być może one nie odważyłyby się pojawić razem, gdyby nie lata walki homoseksualistów o swoje prawa, na które Parady Równości zwracały zawsze mocną uwagę.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | >>>Zamiast maszerować z ateistami w Krakowie, (...) >>I to jest dobre. Zmiany obyczajowe najlepiej przeprowadzać ewolucyjne, bo jak się przeprowadza rewolucyjnie to bez ofiar się nie obejdzie. >Być może one nie odważyłyby się pojawić razem, gdyby nie lata walki homoseksualistów o swoje prawa, na które Parady Równości zwracały zawsze mocną uwagę. Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 6 na 6 | Sylwek (15472 punktów) |
>Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają.
Twoje zdanie słabo wychodzi ze starcia z faktami, które są takie, że zmiany w krajach kulturotwórczych (like: USA) miały charakter częściowo rewolucyjny i kluczową role grały w nich różne parady i marsze.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają. >Twoje zdanie słabo wychodzi ze starcia z faktami, które są takie, że zmiany w krajach kulturotwórczych (like: USA) miały charakter częściowo rewolucyjny i kluczową role grały w nich różne parady i marsze.
Zaś Twoje fakty słabo wychodzą w starciu z rzeczywistością - zaś Polska to nie Stany.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Tak tak, ja wiem, tylko pod Krzyżem Polska Polską a Polak itd....
|
|
| |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | >>Być może one nie odważyłyby się pojawić razem, gdyby nie lata walki homoseksualistów o swoje prawa, na które Parady Równości zwracały zawsze mocną uwagę. >Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają. Czy ja wiem... kiedyś krzywo patrzono na protesty abolicjonistów. Ale gdyby nie ich protesty, nie zaprzestalibyśmy jawnego niewolnictwa. Później na feministki, które również organizowały wiece, marsze itd. I odniosły spory sukces. Czy te "odwrotne reakcje" to nie jest przypadkiem wyraz wytrącenia z błogiego stanu "niemyślenia" o problemie?
|
|
| | |  | -3 na 3 | Konowal (6291 punktów) | >>>Być może one nie odważyłyby się pojawić razem, gdyby nie lata walki homoseksualistów o swoje prawa, na które Parady Równości zwracały zawsze mocną uwagę. >>Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają. >Czy ja wiem... kiedyś krzywo patrzono na protesty abolicjonistów. Ale gdyby nie ich protesty, nie zaprzestalibyśmy jawnego niewolnictwa. Wątpię. >Później na feministki, które również organizowały wiece, marsze itd. I odniosły spory sukces. >Czy te "odwrotne reakcje" to nie jest przypadkiem wyraz wytrącenia z błogiego stanu "niemyślenia" o problemie? Nie chodzi mi o sam fakt tylko o formę. Przyjście na wiejskie wesele lesbijek jest manifestacją , zaś forma jak dla mnie jest do przyjęcia, zaś ubranie się w skóry i tańczenie wyzywająco na ulicach miasta wzbudza u mnie uczucia negatywne.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
> Przyjście na wiejskie wesele lesbijek jest manifestacjąZwariowałeś?  Jaką manifestacją? Zaproszono je, to przyszły. Jak każdy gość.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | > Zwariowałeś? <Rozumiem uprzejmość i delikatność, ale pytajnik raczej niepotrzebny. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Przyjście na wiejskie wesele lesbijek jest manifestacją> Zwariowałeś? Jaką manifestacją? Zaproszono je, to przyszły. Jak każdy gość.Hhaha takie niewinna odpowiedź a dwa minusy zarobiła (w tym od p. Agnosiewicza), a ja nic zdrożnego nie miałem na myśli. Może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Ogólnie mi chodziło o to że, jak zrozumiałem, przyszły pogościły się i było spoko. Zaś jakby przyszły i zrobiły skandal swoim zachowaniem to już nie byłoby cool. Dla mnie te parady mają na celu zrobienie szumu medialnego poprzez skandaliczne zachowanie. Takie mam odczucie i już. Co do manifestacji to nie wiem czemu się tak oburzasz. Dla mnie właśnie najsensowniejszą manifestacją jest zachowanie w życiu codziennym. Nie wierzę w skuteczne narzucanie odgórne jakiś zachowań obyczajowych, a przynajmniej bez użycia siły.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
>Co do manifestacji to nie wiem czemu się tak oburzasz. Dla mnie właśnie najsensowniejszą manifestacją jest zachowanie w życiu codziennym. Nie wierzę w skuteczne narzucanie odgórne jakiś zachowań obyczajowych, a przynajmniej bez użycia siły. Napisz w takim razie jakiś list do Episkopatu coby odgórnie biskupy nie narzucały ''jakiś zachowań obyczajowych'' Przypomnij im też, że w życiu codziennym powinni manifestować swoje poglądy. Więc jeśli gdakają o wspomaganiu biednych i wykluczonych niech sprzedadzą swoje pałace i mercedesy, a kase przeznaczą na biednych.Mogliby też stosować się do zasad nauki Pawła, którego uważają za autorytet i który uczył, że ''biskup powinien być przykładnym mężem jednej żony'' czy jakoś tak
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Niby dlaczego mają postępować wg Twojego widzimisię???
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | >Niby dlaczego mają postępować wg Twojego widzimisię??? To moje widzimisie a nie ich deklaracje? heheh . Jedno głosić drugie robić to norma u katolików nie?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>>Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają. >>Czy ja wiem... kiedyś krzywo patrzono na protesty abolicjonistów. Ale gdyby nie ich protesty, nie zaprzestalibyśmy jawnego niewolnictwa. >Wątpię. W co wątpisz? A jaki był mechanizm zniesienia niewolnictwa Twoim zdaniem?
>>Później na feministki, które również organizowały wiece, marsze itd. I odniosły spory sukces. >>Czy te "odwrotne reakcje" to nie jest przypadkiem wyraz wytrącenia z błogiego stanu "niemyślenia" o problemie? >Nie chodzi mi o sam fakt tylko o formę. Przyjście na wiejskie wesele lesbijek jest manifestacją , zaś forma jak dla mnie jest do przyjęcia, zaś ubranie się w skóry i tańczenie wyzywająco na ulicach miasta wzbudza u mnie uczucia negatywne. Czyli osoby, które spędzają ze sobą kolejny rok i kochają się nie mogą iść razem na weselę, bo to manifestacja. Czy to nie jest nietolerancja? Moim zdaniem traktujesz to niesprawiedliwie. Nie dajesz jej prawa do cieszenia się weselem było nie było krewnej lub znajomej osoby, tylko dlatego, że Twoim zdaniem nie mają prawa ujawnić światu, że są parą - przepraszam za słowo, ale to zwykła dulszczyzna jest.
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>>>Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają. >>>Czy ja wiem... kiedyś krzywo patrzono na protesty abolicjonistów. Ale gdyby nie ich protesty, nie zaprzestalibyśmy jawnego niewolnictwa. >>Wątpię. >W co wątpisz? >A jaki był mechanizm zniesienia niewolnictwa Twoim zdaniem?
Nieopłacalność ekonomiczna.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >>>>>Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają. >>>>Czy ja wiem... kiedyś krzywo patrzono na protesty abolicjonistów. Ale gdyby nie ich protesty, nie zaprzestalibyśmy jawnego niewolnictwa. >>>Wątpię. >>W co wątpisz? >>A jaki był mechanizm zniesienia niewolnictwa Twoim zdaniem? >Nieopłacalność ekonomiczna. Jaaasne. I wojna, w której to był jeden z poważnych konfliktów była przypadkiem.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Jaaasne. I wojna, w której to był jeden z poważnych konfliktów była przypadkiem. > Tak po prawdzie wydaje mi się, że piszesz o wojnie secesyjnej, zaś tam na pewno żadnym ważnym punktem nie było zniesienie niewolnictwa.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>Tak po prawdzie wydaje mi się, że piszesz o wojnie secesyjnej, zaś tam na pewno żadnym ważnym punktem nie było zniesienie niewolnictwa. Niewolnictwo było w tle. Południowe stany chciały pozostawienia niewolnictwa, bo to im przynosiło wymierną korzyść ekonomiczną - prawie darmowa siła robocza obrabiająca gigantyczne plantacje i generująca gigantyczne zyski dla właścicieli. Nie było to niewolnictwo tak całkiem nieopłacalne. Stąd próba secesji.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Tak po prawdzie wydaje mi się, że piszesz o wojnie secesyjnej, zaś tam na pewno żadnym ważnym punktem nie było zniesienie niewolnictwa.> Niewolnictwo było w tle. Południowe stany chciały pozostawienia niewolnictwa, bo to im przynosiło wymierną korzyść ekonomiczną - prawie darmowa siła robocza obrabiająca gigantyczne plantacje i generująca gigantyczne zyski dla właścicieli. Nie było to niewolnictwo tak całkiem nieopłacalne. Stąd próba secesji.Czynnik niewolnictwa jest tak naprawdę nieistotny, zresztą co do niewolnictwa to się dogadali, ale pozostałe różnice były zbyt duże, zarówno społeczne jak i ekonomiczne. To tak jakby mówić że u nas powstanie styczniowe wybuchło z tego powodu żeby wyzwolić chłopów pańszczyźnianych spod przymusu pańszczyzny. "To właśnie w stopniu industrializacji leżały poza niewolnictwem główne przyczyny konfliktu. Północ, mimo że była zdecydowanie lepiej rozwinięta gospodarczo niż południe, odstawała jednak pod tym względem od Europy. Stąd wprowadzano cła zaporowe, aby chronić swój rozwijający się przemysł przed konkurencją lepszych i tańszych wyrobów europejskich. Wprowadzane w odwecie przez kraje europejskie cła uderzały w gospodarkę południa uzależnioną od eksportu bawełny. Ponadto polityka celna Waszyngtonu uniemożliwiała południu import towarów przemysłowych. Nieprzypadkowo więc w konstytucji konfederackiej zapisane zostały sprawy ceł, co jest ewenementem na skalę światową." pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_secesyjna
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>Tak po prawdzie wydaje mi się, że piszesz o wojnie secesyjnej, zaś tam na pewno żadnym ważnym punktem nie było zniesienie niewolnictwa.> Czynnik niewolnictwa jest tak naprawdę nieistotny,> "To właśnie w stopniu industrializacji leżały poza niewolnictwem główne przyczyny konfliktu." pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_secesyjnaWytęż wzrok, Konowal i popatrz coś sam, dobrowolnie, powypisywał. Dla pewności dodam: umysł też wytęż. W miarę możności, rzecz jasna  .
Każdy wie, co być powinno teraz lub dawniej. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, co jest i co rzeczywiście było. (Bronisław Łagowski)
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >>>Tak po prawdzie wydaje mi się, że piszesz o wojnie secesyjnej, zaś tam na pewno żadnym ważnym punktem nie było zniesienie niewolnictwa.> >Czynnik niewolnictwa jest tak naprawdę nieistotny,> >"To właśnie w stopniu industrializacji leżały poza niewolnictwem główne przyczyny konfliktu." pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_secesyjna> Wytęż wzrok, Konowal i popatrz coś sam, dobrowolnie, powypisywał.> Dla pewności dodam: umysł też wytęż. W miarę możności, rzecz jasna .Łapiesz mnie za słówka - chodziło mi o to że nie toczono wojny o to czy niewolnictwo ma być czy go ma nie być, tylko o ekonomiczne i społecznościowe różnice między południem a północą.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Łapiesz mnie za słówka -Nie "słówek" się czepiłem, a czegoś znacznie poważniejszego - tego mianowicie, że swoją tezę wsparłeś cytatem o wymowie dokładnie względem Twej tezy odwrotnej. > chodziło mi o to że nie toczono wojny o to czy niewolnictwo ma być czy go ma nie być,Ależ był to właśnie zasadniczy powód wojny - przynajmniej w wymiarze ideologiczno-propagandowym o ekonomicznym i społecznym też nie zapominając. > tylko o ekonomiczne i społecznościowe różnice między południem a północą.Eeech...  Wojnę toczono o różnice? W jakimż sensie? 
Każdy wie, co być powinno teraz lub dawniej. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, co jest i co rzeczywiście było. (Bronisław Łagowski)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >Łapiesz mnie za słówka -> Nie "słówek" się czepiłem, a czegoś znacznie poważniejszego - tego mianowicie, że swoją tezę wsparłeś cytatem o wymowie dokładnie względem Twej tezy odwrotnej.> >chodziło mi o to że nie toczono wojny o to czy niewolnictwo ma być czy go ma nie być,> Ależ był to właśnie zasadniczy powód wojny - przynajmniej w wymiarze ideologiczno-propagandowym o ekonomicznym i społecznym też nie zapominając.Bzdury. To później lewactwo dorobiło historyjkę o jakże szlachetnych Yankesach któzy walczyli o zniesienie niewolnictwa. > >tylko o ekonomiczne i społecznościowe różnice między południem a północą.> Eeech...  > Wojnę toczono o różnice? W jakimż sensie? pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_secesyjnaRóżnice społeczne i ekonomiczne[edytuj] Na początku lat 60. XIX w. północ i południe Stanów Zjednoczonych były dwoma całkowicie różnymi regionami. Różne poglądy na politykę, ekonomię i sprawy społeczne miały już swój początek w czasach kolonialnych i z biegiem czasu różnice te coraz bardziej przybierały na sile. Pomimo tego, że dzięki licznym kompromisom udawało się utrzymać Unię jako całość przez wiele lat, w 1860 nastroje w obu częściach kraju były bardzo gorące. Podgrzały je jeszcze wybory prezydenckie, w których zwyciężył Abraham Lincoln, którego południowcy traktowali jako zagrożenie dla niewolnictwa. Mimo iż jego wypowiedzi były bardzo wyważone i nie opowiadał się on do tej pory za zniesieniem niewolnictwa, to wybuch konfliktu wisiał na włosku. W pierwszej połowie XIX w. różnice ekonomiczne pomiędzy regionami jeszcze bardziej się pogłębiały. Bawełna była głównym produktem południa i stanowiła 57% eksportu USA. Dochodowość uprawy bawełny dopełniła zależności południa od systemu plantacyjnego i jego istotnego składnika, jakim było niewolnictwo. Północ była natomiast obszarem wysoko uprzemysłowionym. Istniało duże zapotrzebowanie na pracowników, ponieważ przemysł potrzebował wykwalifikowanej siły roboczej, której niewolnicy jednak nie stanowili. Zachęcano więc do imigracji Europejczyków, którzy chętnie z tej okazji korzystali i przyczyniali się do rozwoju tej części kraju. Natomiast imigracja do stanów południowych miała bardzo ograniczony charakter, można powiedzieć, że wręcz marginalny. Ponadto istniały tu bardzo silne nastroje antyimigranckie skierowane przeciw katolikom (głównie Irlandczykom) oraz Żydom. Najistotniejszy czynnik różniący wiązał się jednak ze stopniem industrializacji, a wyrażał się w strukturze społecznej mieszkańców obu regionów. Społeczeństwo południa pozostało w większości bardzo konserwatywne i przywiązane do tradycyjnych wartości, na północy natomiast dominowały nowe idee liberalne i kapitalistyczne. To właśnie w stopniu industrializacji leżały poza niewolnictwem główne przyczyny konfliktu. Północ, mimo że była zdecydowanie lepiej rozwinięta gospodarczo niż południe, odstawała jednak pod tym względem od Europy. Stąd wprowadzano cła zaporowe, aby chronić swój rozwijający się przemysł przed konkurencją lepszych i tańszych wyrobów europejskich. Wprowadzane w odwecie przez kraje europejskie cła uderzały w gospodarkę południa uzależnioną od eksportu bawełny. Ponadto polityka celna Waszyngtonu uniemożliwiała południu import towarów przemysłowych. Nieprzypadkowo więc w konstytucji konfederackiej zapisane zostały sprawy ceł, co jest ewenementem na skalę światową.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Ależ był to właśnie zasadniczy powód wojny - przynajmniej w wymiarze ideologiczno-propagandowym o ekonomicznym i społecznym też nie zapominając.> Bzdury. To później lewactwo dorobiło historyjkę o jakże szlachetnych Yankesach któzy walczyli o zniesienie niewolnictwa.Pisałem Ci już, prawiczku, żebyś nie czytał byle czego, bo szkodzi Ci to bardzo. To czytaj: Przede wszystkim jednak [federaliści] rozwinęli u siebie szeroką propagandę abolicjonistyczną. Za główną przyczynę wojny podawali sprawę zniesienia niewoli Murzynów, propaganda federalistów bowiem przedstawiała tę wojnę jako walkę o demokrację, prawa człowieka, honor i dobro ludzkości, podczas gdy konfederaci twierdzili, że walczą w obronie swej wolności. (...) Sprawę zniesienia niewolnictwa popierała znaczna większość opinii wśród federalistów, choć i na południu, także podczas wojny, miała ona garść zwolenników (np. gen. Lee i wielu jego oficerów). Mimo to Lincoln zwlekał z ogłoszeniem aktu abolicji sądząc, że dzięki temu łatwiej dojdzie do porozumienia z konfederatami, choć sam był przeciwnikiem niewoli. "Moim głównym celem w tej walce - pisał - jest zachowanie Unii, a nie utrzymanie lub skasowanie niewolnictwa". I dopiero gdy coraz bardziej było widoczne, że o przerwaniu wojny bez zwycięstwa jednej ze stron nie może być mowy, Lincoln pod naciskiem tzw. radykałów (odłam republikanów), którzy opanowali utworzony w kwietniu 1862 r. Komitet Prowadzenia Wojny (...) ogłosił 23 września 1862 proklamację głoszącą, że jeśli do 1 stycznia 1863 stany "zbuntowane" nie wrócą do Unii, to ich niewolnicy otrzymają wolność i będą mogli swobodnie wstępować do armii Stanów Zjednoczonych. (...) 1 stycznia 1863 ogłosił Lincoln dekret o zniesieniu niewolnictwa na całym obszarze Stanów Zjednoczonych (...) Na stany południowe rozciągnięto go stopniowo po ich opanowaniu. Miał on jednak ogromne znaczenie moralne. Z entuzjastycznym uznaniem przyjęła go opinia w całej Europie, a zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, co sprawiło, że interwencja brytyjska na rzecz stanów Południa stała się prawie niemożliwa. Poza tym akt Lincolna przesądził sprawę ugody lub kompromisu z Konfederacją. Ponadto zaś spotęgował działalność Murzynów na rzecz Unii w całych Stanach Zjednoczonych. Wprawdzie na Południu nie wybuchło ogólne powstanie niewolników, jak się prawdopodobnie spodziewano w Waszyngtonie, ale wszędzie Murzyni zgłaszali się masowo do wojska Unii, a na Południu wzrosła liczba buntów i sabotaży. (...) W ogólnym bilansie wojny Murzyni przyczynili się poważnie do zwycięstwa Unii. Stanowili oni ok. 13 % armii federalnej (200 000 na froncie i drugie tyle na tyłach) i ok. 25 % floty (29 500). Duże usługi oddawali także informacjami o ruchach armii konfederackiej.Mieczysław Żywczyński Historia powszechna 1789-1870 Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997, ss. 466-467. > >>tylko o ekonomiczne i społecznościowe różnice między południem a północą.> >Eeech...  > >Wojnę toczono o różnice? W jakimż sensie?  > pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_secesyjna> Różnice społeczne i ekonomiczneNie zrozumiałeś mnie, bo i nie rozumiesz nawet tego, co sam, własnoręcznie, wypisujesz. Eeeeeeech...  Dopytywałem o słówko o, którego użyłeś pisząc, że "wojnę toczono o różnice". W języku polskim, gdy mówi się o wojnie o coś, po o wymienia się stawkę (cel) wojny - jak w sformułowaniach, np. wojna o niepodległość, wojna o Gran Chaco, wojna o sukcesję hiszpańską etc. Pisząc o wojnie o różnice sugerujesz, że właśnie owe różnice (społeczne i ekonomiczne) były stawką wojny - co z lekka nonsensem trąci. Wystarczy, czy mam tłumaczyć dalej? 
Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >>Ależ był to właśnie zasadniczy powód wojny - przynajmniej w wymiarze ideologiczno-propagandowym o ekonomicznym i społecznym też nie zapominając.> >Bzdury. To później lewactwo dorobiło historyjkę o jakże szlachetnych Yankesach któzy walczyli o zniesienie niewolnictwa.> Pisałem Ci już, prawiczku, żebyś nie czytał byle czego, bo szkodzi Ci to bardzo.> To czytaj:> Przede wszystkim jednak [federaliści] rozwinęli u siebie szeroką propagandę abolicjonistyczną. Za główną przyczynę wojny podawali sprawę zniesienia niewoli Murzynów, propaganda federalistów bowiem przedstawiała tę wojnę jako walkę o demokrację, prawa człowieka, honor i dobro ludzkości, podczas gdy konfederaci twierdzili, że walczą w obronie swej wolności. (...) >Sprawę zniesienia niewolnictwa popierała znaczna większość opinii wśród federalistów, choć i na południu, także podczas wojny, miała ona garść zwolenników (np. gen. Lee i wielu jego oficerów). Mimo to Lincoln zwlekał z ogłoszeniem aktu abolicji sądząc, że dzięki temu łatwiej dojdzie do porozumienia z konfederatami, choć sam był przeciwnikiem niewoli. "Moim głównym celem w tej walce - pisał - jest zachowanie Unii, a nie utrzymanie lub skasowanie niewolnictwa". I dopiero gdy coraz bardziej było widoczne, że o przerwaniu wojny bez zwycięstwa jednej ze stron nie może być mowy, Lincoln pod naciskiem tzw. radykałów (odłam republikanów), którzy opanowali utworzony w kwietniu 1862 r. Komitet Prowadzenia Wojny (...) ogłosił 23 września 1862 proklamację głoszącą, że jeśli do 1 stycznia 1863 stany "zbuntowane" nie wrócą do Unii, to ich niewolnicy otrzymają wolność i będą mogli swobodnie wstępować do armii Stanów Zjednoczonych. (...) 1 stycznia 1863 ogłosił Lincoln dekret o zniesieniu niewolnictwa na całym obszarze Stanów Zjednoczonych (...) Na stany południowe rozciągnięto go stopniowo po ich opanowaniu. Miał on jednak ogromne znaczenie moralne. Z entuzjastycznym uznaniem przyjęła go opinia w całej Europie, a zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, co sprawiło, że interwencja brytyjska na rzecz stanów Południa stała się prawie niemożliwa. Poza tym akt Lincolna przesądził sprawę ugody lub kompromisu z Konfederacją. Ponadto zaś spotęgował działalność Murzynów na rzecz Unii w całych Stanach Zjednoczonych. Wprawdzie na Południu nie wybuchło ogólne powstanie niewolników, jak się prawdopodobnie spodziewano w Waszyngtonie, ale wszędzie Murzyni zgłaszali się masowo do wojska Unii, a na Południu wzrosła liczba buntów i sabotaży. (...) W ogólnym bilansie wojny Murzyni przyczynili się poważnie do zwycięstwa Unii. Stanowili oni ok. 13 % armii federalnej (200 000 na froncie i drugie tyle na tyłach) i ok. 25 % floty (29 500). Duże usługi oddawali także informacjami o ruchach armii konfederackiej.> Mieczysław Żywczyński Historia powszechna 1789-1870 Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997, ss. 466-467.No to se jeszcze raz przeczytaj i zwróc uwagę na takie wyrazy jak "podawali" i "propaganda". Trzeba nie tylko czytać ale i rozumieć. > >>>tylko o ekonomiczne i społecznościowe różnice między południem a północą.> >>Eeech...  > >>Wojnę toczono o różnice? W jakimż sensie?  > >pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_secesyjna> >Różnice społeczne i ekonomiczne> Nie zrozumiałeś mnie, bo i nie rozumiesz nawet tego, co sam, własnoręcznie, wypisujesz.> Eeeeeeech...  > Dopytywałem o słówko o, którego użyłeś pisząc, że "wojnę toczono o różnice".> W języku polskim, gdy mówi się o wojnie o coś, po o wymienia się stawkę (cel) wojny - jak w sformułowaniach, np. wojna o niepodległość, wojna o Gran Chaco, wojna o sukcesję hiszpańską etc.> Pisząc o wojnie o różnice sugerujesz, że właśnie owe różnice (społeczne i ekonomiczne) były stawką wojny - co z lekka nonsensem trąci.> Wystarczy, czy mam tłumaczyć dalej?  To już napisałem że się czepiasz o słówka , które pewnie tylko Ty sam rozumiesz inaczej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >>>Ależ był to właśnie zasadniczy powód wojny - przynajmniej w wymiarze ideologiczno-propagandowym o ekonomicznym i społecznym też nie zapominając.> >>Bzdury. To później lewactwo dorobiło historyjkę o jakże szlachetnych Yankesach któzy walczyli o zniesienie niewolnictwa.> >Pisałem Ci już, prawiczku, żebyś nie czytał byle czego, bo szkodzi Ci to bardzo.> >To czytaj:> >Przede wszystkim jednak [federaliści] rozwinęli u siebie szeroką propagandę abolicjonistyczną. Za główną przyczynę wojny podawali sprawę zniesienia niewoli Murzynów > No to se jeszcze raz przeczytaj i zwróc uwagę na takie wyrazy jak "podawali" i "propaganda". Trzeba nie tylko czytać ale i rozumieć.Stoczyłeś się już na taki poziom zdebilenia, że pora chyba WOŁAMI zacząć tłumaczyć: TO JA PRZECIEŻ, NIE KTO INNY, TWIERDZIŁEM, ŻE WŁAŚNIE W WYMIARZE IDEOLOGICZNO-PROPAGANDOWYM ZNIESIENIE NIEWOLNICTWA BYŁO ZASADNICZYM CELEM WOJNY - CO ŻYWCZYŃSKI W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI POTWIERDZA. TY ZAŚ - PRZEZ WŁAŚCIWĄ CI GŁUPOTĘ I BEZMYŚLNOŚĆ - BREDZIŁEŚ COŚ O JAKIMŚ MNIEMANYM "LEWACTWIE", KTÓRE "PÓŹNIEJ" DOROBIŁO PROPAGANDOWE HISTORYJKI; PRZYWOŁANY FRAGMENT Z ŻYWCZYŃSKIEGO DOWODZI CZARNO NA BIAŁYM, ŻE ROZKWIT PROPAGANDY ABOLICJONISTYCZNEJ: 1. BYŁ DZIEŁEM SAMYCH FEDERALISTÓW; 2. MIAŁ MIEJSCE W CZASIE SAMEJ WOJNY - I TO JUŻ OD 1862 ROKU.> To już napisałem że się czepiasz o słówka , które pewnie tylko Ty sam rozumiesz inaczej.Jesteś tak skrajnie niekompetentny w dziedzinie języka polskiego, że w swoich wypowiedziach nie potrafisz nawet odróżnić źródeł i przyczyn wojny od jej stawki i celów. I jeszcze podziękować nie umiesz, gdy Ci kto grzecznie uwagę zwróci... Odrażające  .
Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | No tak ja pisałem o rzeczywistych powodach wojny a Ty o propagandowych. No ale zamiast wyjaśnić o co Ci chodzi, jak już się włączasz w dyskusję to Ty zaczynasz od obrażania. Cała niepotrzebna dyskusja bo się nie umiesz wysłowić, ale nie przejmuj się będzie lepiej  ważne ze doszliśmy do zgody.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >No tak ja pisałem o rzeczywistych powodach wojny a Ty o propagandowych.
Po pierwsze: propagandowe czy też ideologiczne powody wojen są często nie mniej rzeczywiste niż powody, by tak rzec, materialne, do których, zdaje się, przymiotnik "rzeczywiste" chciałbyś ograniczać. Po drugie: w konkretnym wypadku wojny secesyjnej samo istnienie gospodarki niewolniczej na Południu (i liczne tegoż konsekwencje) było jednym z najważniejszych materialnych powodów rozdźwięku między Północą i Południem. Zupełnie abstrahując od wymiaru ideologicznego (praw człowieka etc.) Północ miała materialny interes w niewolnictwa zniesieniu. Po trzecie: choć wojna rozpoczęła się z zasadniczo czysto politycznych (osadzonych we wcześniejszych przyczynach społeczno-ekonomicznych) powodów, a racje ideologiczne dołączyły nieco później, to jednak wraz z rozwojem wypadków owe racje ideologiczne szybko awansowały do grona głównych stawek wojny. Od pewnego momentu (najpóźniej od początku 1863 roku) nie sposób już sobie wyobrazić, że Północ zwycięża i niewolnictwa nie znosi.
>No ale zamiast wyjaśnić o co Ci chodzi,
Tłumaczyłem dostatecznie jasno i wyczerpująco - czytać ze zrozumieniem się naucz.
Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | O nareszcie normalna dyskusja, ale już nie chce mi sie ciągnąć tematu , bo znów zaczniesz obrażać, a i OT już straszny więc to moja ostatnia wypowiedź tutaj.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | | dorias (722 punktów) | > Oczywiście, że zmiany same z siebie nie wynikają (przynajmniej w tym przypadku) ale akurat Parady Równości moim zdaniem raczej odwrotny skutek mają.Też się zgadzam z Tobą jakoś jak czasami widzę je to zastanawiam się czy cyrk nie zajechał  Kiedyś na ulicy jak przechodziła parada taka to pewna babcia koło mnie powiedziała do wnuczka "ucz się wnusiu bo inaczej będziesz pracować w takim cyrku"
|
|
 | 9 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) |
>I to jest dobre. Zmiany obyczajowe najlepiej przeprowadzać ewolucyjne, bo jak się przeprowadza rewolucyjnie to bez ofiar się nie obejdzie. Och tak! Po prostu serce rośnie kiedy człowiek widzi jak katolicy ewoluują przez te 2000 lat. Sami z siebie, z Miłości. Chyba się, k..., popłaczę.
>>właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka. >Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? Gdybyś nie miał upośledzonych zdolności poznawczych to byś zrozumiał. Katolicyzm każe Ci się doszukiwać dziury w całym i opluskwiać co się da. Autor wątku pisze: aby uczcić Człowieka, a Konowal widzi: czcić truchło.... ech...
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | > Autor wątku pisze: aby uczcić Człowieka, a Konowal widzi: czcić truchło.... ech...Płacz może błoto z Twoich powiek opadnie 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 5 na 5 | jasenka (1863 punktów) | >Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło?
Pamięć o Człowieku chcemy czcić, pożegnać go z pełną świadomością, że już go nie ma. Czy kogoś z rodziny lub przyjaciół mógłbyś wyrzucić na śmietnik, bo to już niepotrzebny, rozkładający się trup? Jego włosy, jego ręce, które tyle razy ściskałeś, jego oczy, w które tyle razy patrzyłeś?
|
|
|  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > >Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? >Pamięć o Człowieku chcemy czcić, pożegnać go z pełną świadomością, że już go nie ma.
No to jest nielogiczne - jak kogoś nie ma to co tu czcić ? nicość? kogo żegnać?
>Czy kogoś z rodziny lub przyjaciół mógłbyś wyrzucić na śmietnik, bo to już niepotrzebny, rozkładający się trup? Jego włosy, jego ręce, które tyle razy ściskałeś, jego oczy, w które tyle razy patrzyłeś?
Ja nie ale rozmawiamy o ateistycznym świeckim pogrzebie, czyli teoretycznie można spalić zwłoki i rozrzucić na wietrze.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
>No to jest nielogiczne - jak kogoś nie ma to co tu czcić ? nicość? kogo żegnać? >Ja nie ale rozmawiamy o ateistycznym świeckim pogrzebie Właśnie widać, jak głębokie jest Twoje niezrozumienie ateizmu. >czyli teoretycznie można spalić zwłoki i rozrzucić na wietrze. Można, ale nie jest to obowiązkowe.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Właśnie widać, jak głębokie jest Twoje niezrozumienie ateizmu. >>czyli teoretycznie można spalić zwłoki i rozrzucić na wietrze. >Można, ale nie jest to obowiązkowe. Tak właśnie kazał się "pochować" A. Einstein.
|
|
| |  | 2 na 2 | rdest (2492 punktów) | >>Jego włosy, jego ręce, które tyle razy ściskałeś, jego oczy, w które tyle razy patrzyłeś? >Ja nie ale rozmawiamy o ateistycznym świeckim pogrzebie, czyli teoretycznie można spalić zwłoki i rozrzucić na wietrze. Jak widać duchowość występuje także u ateistów. Ty wierzysz w ponowne spotkanie z bliską Ci osobą, im pozostaną tylko wspomnienia. Rytuał - chociaż pozornie odmienny - jest rytuałem.
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | Hehe właśnie mi o to chodzi, podejrzewam że większość tradycji chrześcijańskiej przyjęliby jak swoją aby nie było odwołania do Boga a "ksiądz" był z wyborów demokratycznych, lub urzędnikiem państwowym.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) | >Hehe właśnie mi o to chodzi, podejrzewam że większość tradycji chrześcijańskiej Wymień mi jakie to są ''chrześcijańskie tradycje'' ok?
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Hehe właśnie mi o to chodzi, podejrzewam że większość tradycji chrześcijańskiej >Wymień mi jakie to są ''chrześcijańskie tradycje'' ok? Pogrzeby , święta, wolna od pracy niedziela.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) |
>>Wymień mi jakie to są ''chrześcijańskie tradycje'' ok?
>Pogrzeby, święta,
Czyli co - przez tysiące lat historii ludzkości nie było żadnych zwyczajów pogrzebowych i żadnych świąt, dopiero chrześcijaństwo wprowadziło te obrządki? Poczytaj o pochodzeniu świąt wielkanocnych, bożego narodzenia czy zielonych świątek. Naprawdę są jakieś granice zaślepienia...
>wolna od pracy niedziela.
Niedziela to święty dzień Mitry, tez "zajumany" przez chrześcijaństwo.
Oj coś pod górkę ma ta "tradycja chrześcijańska"
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Jesteś kolejną która myli pochodzenie tradycji z samą tradycją.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | Gosia (9452 punktów) | >Jesteś kolejną która myli pochodzenie tradycji z samą tradycją. O, a gdzie zgubiłeś przymiotnik? Ale mniejsza. Mam, nareszcie znalazłam coś co pasuje jak ulał do definicji "tradycja chrześcijańska":
"Co wieczór modliłem się o rower. Potem uświadomiłem sobie, że Bóg nie działa w ten sposób, więc ukradłem rower i modliłem się odtąd o przebaczenie."
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>Pogrzeby Już neandertalczycy chowali zmarłych (La Chapelle-aux-Saints, Teszik-Tasz, Sima de las Palomas). >święta W starożytnym Rzymie co roku obchodzono coś około 18 świąt, w tym niektóre kilkudniowe. >wolna od pracy niedziela. Żydzi mieli sobotę, co za różnica? W Egipcie wolny był nie siódmy, a dziesiąty dzień. To są normalne ludzkie tradycje, a nie chrześcijańskie, tylko szczegółami się różnią.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>To są normalne ludzkie tradycje, a nie chrześcijańskie, tylko szczegółami się różnią. No toż o te szczegóły chodzi.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
>No toż o te szczegóły chodzi. Jedynym szczegółem różniącym jest krzyż. Reszta to dokładnie to samo.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 |
| | | |  | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) | >podejrzewam że większość tradycji chrześcijańskiej
A mógłbyś mnie, maluczkiej , objaśnić co to takiego, ta "tradycja chrześcijańska"? Bo jakoś tak wychodzi, że wszystkie obrzędy chrześcijańskie to zaadoptowane ( by nie powiedzieć - ukradzione) tradycje z pradawnych wierzeń, począwszy od chrztu.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | >>podejrzewam że większość tradycji chrześcijańskiej >A mógłbyś mnie, maluczkiej , objaśnić co to takiego, ta "tradycja chrześcijańska"? Bo jakoś tak wychodzi, że wszystkie obrzędy chrześcijańskie to zaadoptowane ( by nie powiedzieć - ukradzione) tradycje z pradawnych wierzeń, począwszy od chrztu.
To "maluczka" niech stara się rozróżniać pochodzenie zwyczajów od aktualnych tradycji.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >>>podejrzewam że większość tradycji chrześcijańskiej >>A mógłbyś mnie, maluczkiej , objaśnić co to takiego, ta "tradycja chrześcijańska"? Bo jakoś tak wychodzi, że wszystkie obrzędy chrześcijańskie to zaadoptowane ( by nie powiedzieć - ukradzione) tradycje z pradawnych wierzeń, począwszy od chrztu. >To "maluczka" niech stara się rozróżniać pochodzenie zwyczajów od aktualnych tradycji. W oficjalnej doktrynie katolickiej nie istnieje zwyczaj w przeciwieństwie do tradycji matki Kościoła. To co rozumiesz pod słowem zwyczaj,jest zwykłym zabobonem.
|
|
| | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) |
>Jak widać duchowość występuje także u ateistów. ''Duchowość'' występuje o każdego człowieka. Tyle, że nie chodzi tu o duchy , a o uczucia. Zachwycając się pięknem przyrody, sztuki, czując się częscią wszechświata itd to wszytsko jest ''duchowością'' A oddając szacunek podaczas ceremonii pogrzebowej zmarłemu okazujemy mu też ''duchowość'' czyli uczucia jakie do niego żywiliśmy za życia. Normalny człowiek postępuje w ten sposób nawet z psem czy kotem, który był jego częścią życia przez jakiś okres czasu. Też myślisz, ze w takim wypadku wierze w ''ponowne spotkanie się'' Religijni myślą, że uczucia to domena ino religii, tak jakby nie dotyczyły człowieka, czy zwierzęcia. Nie tak dawno czytałem artykuł na WP. o pogrzebie US żołnierza, który zginął w Afganistanie. Jego ukochany pies podczas mszy w kościele wszedł do środka położył się obok trumny i całą msze przeleżał obok niej. Widać to był religijny wierzący pies, nie ateista. Poza tym wg wierzących w bogów psy uczuć nie mają, czemu jednak przeczą liczne podobne historie. Słonie żegnające swojego zmarłego towarzysza ze stada to też pewnie stworzenia religijne... Może wyjaśni mi ktoś czym jest ta ''duchowość'' jeśli nie uczuciami? Myśle, że Konował problemu z tym nie będzie miał
|
|
 | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>Zamiast maszerować z ateistami w Krakowie, (...) >I to jest dobre. Zmiany obyczajowe najlepiej przeprowadzać ewolucyjne, bo jak się przeprowadza rewolucyjnie to bez ofiar się nie obejdzie. Oczywiście, marsz jest działaniem "ewolucyjnym", bowiem zamiast wybijać oponentów, przedstawia pewne idee. >>właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka. >Właściwie tego nie rozumiem. Czego chcecie czcić truchło? Jest to całkiem bez sensu, nieracjonalne. Rozumiem uczcić dokonania człowieka czy coś w tym stylu, ale trupa?? Właśnie o to chodzi - podsumowanie, uhonorowanie dokonań tego konkretnego człowieka. Czcić a uczcić to dwie różne rzeczy.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | >Właśnie o to chodzi - podsumowanie, uhonorowanie dokonań tego konkretnego człowieka. Czcić a uczcić to dwie różne rzeczy.
Człowiek, a jego dokonania to dwie różne sprawy. Na razie było mówione człowieku nie jego dokonaniach.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>Właśnie o to chodzi - podsumowanie, uhonorowanie dokonań tego konkretnego człowieka. Czcić a uczcić to dwie różne rzeczy. >Człowiek, a jego dokonania to dwie różne sprawy. Na razie było mówione człowieku nie jego dokonaniach. Nie. Jesteśmy tym, co robimy. Nasze czyny świadczą o nas. Chociaż niekiedy żegna się potencjał, który nie mógł być wykorzystany - np. chowając dzieci. Jednak koncentruję się na dojrzałych osobach, które miały okazję zrealizować swój potencjał.
|
|
| | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Nie. Jesteśmy tym, co robimy. Nasze czyny świadczą o nas. '' Nasze czyny za życia brzmią echem w wieczności'' ten tekst z Gladiatora dobrze oddaje sens Twojej wypowiedzi
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>Nie. Jesteśmy tym, co robimy. Nasze czyny świadczą o nas. >'' Nasze czyny za życia brzmią echem w wieczności'' ten tekst z Gladiatora dobrze oddaje sens Twojej wypowiedzi I brzmi elegancko. Taka jest prawda. Nie uroda, nie pochodzenie, nie znak zodiaku, ale właśnie nasze czyny świadczą o nas i to określa najdobitniej, kim jesteśmy. Tak to widzę i jest to dla mnie dość istotne.
|
|
| jasenka (1863 punktów) | > Zmarły wolnomyśliciel, śmierć go zaskoczyła i rodzina zrobiła pogrzeb katolicki. Klecha zachowywał się >skandalicznie.Właśnie tego się boję, że jak umrę, to nie będzie nikt pilnował mojego pogrzebu i bedzie katolicki. Nie mam dzieci, więc pewnie jakaś dalsza rodzina się tym zajmie i będą mnie święcić  Czy ktoś wie, w jaki sposób można taką ostatnią wolę co do pogrzebu zabezpieczyć? Ale w jakiś prosty sposób? Poza tym chciałabym też oddać ciało medycynie.
|
|
 | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | >Czy ktoś wie, w jaki sposób można taką ostatnią wolę co do pogrzebu zabezpieczyć? Ale w jakiś prosty sposób? Poza tym chciałabym też oddać ciało medycynie. Nie wiem jak na innych uczelniach, ale pierwszy w kraju w tej dziedzinie ŚUM organizuje pogrzeby przekazanych im zwłok w swoim zakresie, wiec pewnie nie będzie problemu z umówieniem się co do braku magii na uroczystości. Tyle że jak samo przekazanie zwłok może zostać zablokowane przez rodzinę tak i charakter pogrzebu może wymknąć się spod kontroli uczelni... nie żyjemy w próżni.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Czy ktoś wie, w jaki sposób można taką ostatnią wolę co do pogrzebu zabezpieczyć? Ale w jakiś prosty sposób? Poza tym chciałabym też oddać ciało medycynie. >Nie wiem jak na innych uczelniach, ale pierwszy w kraju w tej dziedzinie ŚUM organizuje pogrzeby przekazanych im zwłok w swoim zakresie, wiec pewnie nie będzie problemu z umówieniem się co do braku magii na uroczystości.
Na ile doczytałam to są to pogrzeby zbiorowe i "ekumeniczne", co oznacza zwykle uroczystość raczej bezosobową, za to z udziałem całej drużyny szamanów. Ale jeśli się nie mylę szamani robią to za prawdzie "bóg zapłać" wiec jak dla mnie mogą sobie kropić, machać rękami i recytować. A kremacja i pogrzeb jest na koszt uczelni.
Moim zdaniem dla odpowiedzialnego ateisty opcja najlepsza z dostępnych. Pośmiertnie będzie z nas pożytek i na dodatek rodziny się nie obciąża całym tym przemysłem pogrzebowym.
ps. Nie dotarłam do informacji czy uczelnia pyta rodzinę o zgodę na zabranie ciała. U nas wszystko możliwe, o pobranie narządów też teoretycznie pytać nie trzeba, jeżeli nie było podpisanego sprzeciwu to zakłada się zgodę zmarłego, a jednak w praktyce bez zgody rodziny ani rusz. Z jednej strony po śmierci będzie mi to zwisać całą powierzchnią, ale zanim wyciągnę kopytka wolałabym mieć pewność że tylko moja decyzja jest potrzebna, nie musi się jeszcze rodzinny sabat zbierać.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | 1 na 1 | dorias (722 punktów) |
> ps. Nie dotarłam do informacji czy uczelnia pyta rodzinę o zgodę na zabranie ciała.Podpisanie umowy z uczelnią o oddaniu swojego ciała jakiejś uczelnie jest traktowane jako testament. I wtedy uczelnia nie potrzebuje zgody rodziny. > U nas wszystko możliwe, o pobranie narządów też teoretycznie pytać nie trzeba, jeżeli nie było podpisanego sprzeciwu to zakłada się zgodę zmarłego, a jednak w praktyce bez zgody rodziny ani rusz.w praktyce różnie bywa  > Z jednej strony po śmierci będzie mi to zwisać całą powierzchnią, ale zanim wyciągnę kopytka wolałabym mieć pewność że tylko moja decyzja jest potrzebna, nie musi się jeszcze rodzinny sabat zbierać.myślę że to wyjaśnie co nieco: Cytat:W Polsce przyjęte zostało drugie rozwiązanie uregulowane w art. 5 i 6 ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów z dnia 1 lipca 2005 r. (Dz.U. 2005 nr 169, poz. 1411). Zgodnie z treścią tych przepisów pobrania komórek, tkanek lub narządów ze zwłok ludzkich w celu ich przeszczepienia można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu. Źrudło:http://prawa-pacjenta.wieszjak.pl/cialo-a-nauka/269771,Transplantacje--zgoda-na-pobranie-narzadow-od-osoby-zmarlej.html Także nie musisz się chyba martwić o sabaty rodzinne:P
|
|
| | |  | | astrotaurus (12445 punktów) |
> Podpisanie umowy z uczelnią o oddaniu swojego ciała jakiejś uczelnie jest traktowane jako testament. I wtedy uczelnia nie potrzebuje zgody rodziny.No nie całkiem... par.4, pkt 3
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> No nie całkiem... par.4, pkt 3Ten paragraf jest moim zdaniem niepotrzebny. Rodzina nie ma prawa podskakiwać przeciwko woli zmarłego. Zapisane, ustalone, notarialnie potwierdzone - klamka zapadła, rodzinie już dziękujemy.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | | dorias (722 punktów) | > Ten paragraf jest moim zdaniem niepotrzebny. Rodzina nie ma prawa podskakiwać przeciwko woli zmarłego. Zapisane, ustalone, notarialnie potwierdzone - klamka zapadła, rodzinie już dziękujemy.Też tak myśle najlepiej spisać testament i nie martwić się później o to
|
|
 | 2 na 2 | dorias (722 punktów) | > Czy ktoś wie, w jaki sposób można taką ostatnią wolę co do pogrzebu zabezpieczyć?Chyba jedynie testament może zabezpieczyć Cię przed tym w jakiś sposób. Cytat:Swą wolę w tej sprawie najlepiej wyrazić efektownie: stanąć w obecności dwóch świadków przed wójtem, czy kierownikiem stanu cywilnego i oświadczyć, iż po swej śmierci życzymy sobie świecką ceremonię pogrzebową. Następnie zostanie sporządzony protokół i choć taka czynność nie będzie dotyczyła naszego majątku, będzie to testament (jeśli chodzi o formę, tzw. allograficzny; art. 951 Kodeksu cywilnego). To gwarantuje, iż nasza wola w tej sprawie zostanie poszanowana.
Jeśli nie życzymy sobie takiej formy testamentu, można oczywiście swą wolę co do świeckiej ceremonii pochówkowej wyrazić w inny sposób (np. w testamencie sporządzonym w całości pisemnie wraz z podpisem, art. 949 KC; w formie aktu notarialnego, art. 950 KC).
Należy poskromić ewentualny strach przed sporządzaniem testamentu, który może wyłonić się w szczególności w formie pytania: A co, jeśli na starość zbigocieję? Cóż, niestety często tak bywa, czego armia ojca Rydzyka jest doskonałym przykładem. Umysł na starość już nie ten, a naturalny strach przed śmiercią skłania często do decyzji będących oznaką słabości i ułomności typowo ludzkich. Nie musisz się jednak nawet tego obawiać, gdyż testament można w każdej chwili, tzn. przed śmiercią, odwołać.
O testamencie powinni w szczególności pamiętać ci wszyscy, którzy żyją w związkach nieformalnych (konkubinat). Testament umożliwia zabezpieczenie losu osoby bliskiej nam, po naszej śmierci. Źrudło www.racjonalista.pl/kk.php/s,2466
|
|
 | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > > Zmarły wolnomyśliciel, śmierć go zaskoczyła i rodzina zrobiła pogrzeb katolicki. Klecha zachowywał się >>skandalicznie.> Właśnie tego się boję, że jak umrę, to nie będzie nikt pilnował mojego pogrzebu i bedzie katolicki. Nie mam dzieci, więc pewnie jakaś dalsza rodzina się tym zajmie i będą mnie święcić Czy ktoś wie, w jaki sposób można taką ostatnią wolę co do pogrzebu zabezpieczyć? Ale w jakiś prosty sposób? Poza tym chciałabym też oddać ciało medycynie.Myślę, że można po ludzku porozmawiać z bliskimi. My o tym rozmawiamy i moja rodzina wie, że życzę sobie świecki pogrzeb. po drugie - można pozostawić jakieś instrukcje "pisemne". Jeśli chcesz oddać ciało medycynie, to możesz spisać z nimi umowę - to się robi niemal na pewno za życia "oddającego", oczywiście realizacja w swoim czasie  Ale tak po prawdzie, to rodzina i tak zrobi swoje. I poza tematem - gratuluję decyzji. Jeśli pożyję jeszcze trochę i moje narządy się "zniszczą", to też to przemyślę...
|
|
|  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
> I poza tematem - gratuluję decyzji. Jeśli pożyję jeszcze trochę i moje narządy się "zniszczą", to też to przemyślę...Aniu...!! Jakie "zniszczą"?! Toż nieużywanych to oni chyba w ogóle nie mają do badania!  A zwłok potrzeba od metra! Kiedyś czytałem, że do porządnego wykształcenia relacja studentów do zwłok powinna wynosić 1:1, a na polskich uczelniach do tej proporcji jeszcze bardzo daleko. I społecznie nie odbiega to od kwestii obecności lesbijek na weselu. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | | Ania... (14138 punktów) | > >I poza tematem - gratuluję decyzji. Jeśli pożyję jeszcze trochę i moje narządy się "zniszczą", to też to przemyślę...> Aniu...!! Jakie "zniszczą"?! Toż nieużywanych to oni chyba w ogóle nie mają do badania!  Nie w każdym wieku się jeszcze do czegoś nadają  piszę w kontekście dawcy/biorcy, bo do badań dla studentów, to właśnie nie ma znaczenia, a dla biorcy ma. Jeśli dożyję takiej 70, to marnie widzę ich stan... > A zwłok potrzeba od metra! Kiedyś czytałem, że do porządnego wykształcenia relacja studentów do zwłok powinna wynosić 1:1, a na polskich uczelniach do tej proporcji jeszcze bardzo daleko.To prawda. Krąży to w mojej świadomości, ale podejmowanie tego typu decyzji trwa u mnie długo. Z krwiodawstwem nosiłam się dobre trzy lata, podobnie z rejestracją w banku dawców szpiku.
|
|
|  | | sisi1913 (201 punktów) |
>Myślę, że można po ludzku porozmawiać z bliskimi. My o tym rozmawiamy i moja rodzina wie, że życzę sobie świecki pogrzeb.
Ja na całe szczęście z dorosłym dzieckiem mogę o tym porozmawiać, ale z mężem niestety każda próba kończy się obrazą. Już samo publiczne afiszowanie się z ateizmem jest powodem do dąsów. Jak tylko nie będę mogła wygęgać swojej kwestii to na 100% wyświęci mnie po śmierci. Jedyna nadzieja w dzieciach, że powstrzymają jego zapędy.
|
|
10 na 10 | neurosurgery (2484 punktów) | > Wyobrażacie sobie? Lesbijki na wiejskim weselu!Moja wieś, chociaż dechami nie zabita, jeszcze takiego zjawiska nie uświadczyła. Zawsze się śmieję w domu, że jeszcze muszę tylko zadeklarować się jako gej, żeby wszystkich do grobu powsadzać.  > Polska się zmienia...Powoli, powoli, ale to prawda. Począwszy od lesbijek na wiejskim weselu, aż po Ruch Palikota na Wiejskiej. > Zmarły wolnomyśliciel, śmierć go zaskoczyła i rodzina zrobiła pogrzeb katolicki.Kiedyś moja mama spytała mnie - po co ci apostazja? Odpowiedziałem pytaniem - obiecujesz dotrzymać słowa i pochować mnie bez udziału księdza? Wtedy zamilkła...
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
|
|
7 na 7 | Ania... (14138 punktów) | > Mówił o boskim rozliczaniu zmarłego z jego sprawowania w małżeństwie, choć wiadomo, >że zmarły od lat nie żył z żoną, tylko z inną kobietą, która też była na mszy. Kiedy zaś powiedział, >że zebraliśmy się tutaj nie po to, aby czcić zmarłego (lecz Boga), pomyślałem sobie, że na tym >właśnie polega różnica z pogrzebem humanistycznym: my spotykamy się wtedy aby uczcić Człowieka. Miałam okazję porównać dwa pogrzeby, następujące w krótkim czasie po sobie. Jeden był humanistyczny, a raczej zwyczajnie świecki, celebrowany przez sędziego z urzędu, drugi katolicki. Świecki: sztandar hufca, bo zmarły był harcmistrzem i opiekował się harcerzami przez długie lata galowi policjanci nieśli urnę, do tego jeden z trąbką, bo był i komendantem policji, dodam, że przez długie lata wyciągał trudną młodzież z bagna za uszy sporo ludzi sędzia opowiedział życiorys zmarłego, podkreślając jego działalność i zaangażowanie, podziękował zebranym za obecność w imieniu rodziny, dziękował troszkę za długo, bo wymieniał wszystkich z 5 razy... odczuwaliśmy, że celem spotkania jest uhonorowanie człowieka Katolicki: ksiądz odprawił mszę i zebrał na tacę w kazaniu mówił o prochu z prochu i o spotkaniu w niebie nad grobem znowu mówił o prochu z prochu. Nie zająknął się o zmarłej, że była matką rodziny, żegnają ją bliscy, że była aktywną osobą, bo i jakieś kółko zainteresowań dla starszych osób, i jakiś zespół śpiewu i tańca ogarniała. pokropił i poszedł. Poczułam się zniesmaczona. Poprosiłam rodzinę o cywilny pogrzeb w razie mojego zgonu. Zresztą, cała rodzina jednogłośnie stwierdziła, że ten cywilny był najładniejszym pogrzebem jaki widzieli, właśnie z powodu koncentracji na osobie.
|
|
 | 2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | Czy dla Twojego światopoglądu aż tak ważna jest oprawa pogrzebu której nie zobaczysz ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | >Czy dla Twojego światopoglądu aż tak ważna jest oprawa pogrzebu której nie zobaczysz ? Nie aż tak ważna, lecz trochę ważna. To taka kropka nad i, podsumowanie mojego życia. Dlatego chciałabym, aby oprawa odzwierciedlała moje poglądy.
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Czy dla Twojego światopoglądu aż tak ważna jest oprawa pogrzebu której nie zobaczysz ? >Nie aż tak ważna, lecz trochę ważna. To taka kropka nad i, podsumowanie mojego życia. Dlatego chciałabym, aby oprawa odzwierciedlała moje poglądy. > Po co znajomych naciągać na niepotrzebne koszty?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Po co znajomych naciągać na niepotrzebne koszty? Znajomi nie zapłacą ani grosza. Wszystko zostanie zapłacone z zasiłku pogrzebowego, a jak nie, to z pozostawionych przeze mnie na ten cel środków.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Po co znajomych naciągać na niepotrzebne koszty? >Znajomi nie zapłacą ani grosza. Wszystko zostanie zapłacone z zasiłku pogrzebowego,
To jeszcze gorzej bo naciągasz państwo polskie, oj źle i to w imię czego ? materii nieożywionej?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>>Czy dla Twojego światopoglądu aż tak ważna jest oprawa pogrzebu której nie zobaczysz ? >>Nie aż tak ważna, lecz trochę ważna. To taka kropka nad i, podsumowanie mojego życia. Dlatego chciałabym, aby oprawa odzwierciedlała moje poglądy. >> >Po co znajomych naciągać na niepotrzebne koszty? Jakie koszty? Znajomi kupują to, co uznają za stosowne, większość kupuje kwiaty, ale nie jest to obowiązkowe i nie muszą niczego kupować. Rodzina organizuje pogrzeb z ubezpieczenia i zasiłku pogrzebowego. Dodatkowo sporo osób wykupuje działkę i opłaca nawet zakład pogrzebowy za życia - więc o co chodzi?
Naciąganie to raczej KRK praktykuje, jak próba zmuszenia do dwóch pogrzebów przy kremacji - za każdy co łaska minimum 300 (w tańszej wersji i bez dodatków).
|
|
 | 11 na 11 | Anna Salman (16360 punktów) | >Katolicki: >ksiądz odprawił mszę i zebrał na tacę >w kazaniu mówił o prochu z prochu i o spotkaniu w niebie >nad grobem znowu mówił o prochu z prochu. Nie zająknął się o zmarłej, że była matką rodziny, żegnają ją bliscy, że była aktywną osobą, bo i jakieś kółko zainteresowań dla starszych osób, i jakiś zespół śpiewu i tańca ogarniała. pokropił i poszedł. >Poczułam się zniesmaczona. Ja miałam gorzej i to na trzech: 1) zmarły zatruł się alkoholem metylowym (imprezka w pracy) - ksiądz mówił o problemie alkoholizmu (zmarły nie był alkoholikiem, bynajmniej, po prostu - zdarzyło się); wtedy byłam za młoda, żeby zrozumieć, czemu on taki nietaktowny wobec rodziny - nie chodziłam do kościoła, nie wiedziałam, że to u nich normalka; 2) zmarła wychowywała samotnie dzieci (bo mąż ją opuścił), wychowała je na porządnych ludzi, całe życie ciężko pracowała, nie piła, nie paliła, była jedną z najmądrzejszych i najbardziej godnych szacunku osób, jakie poznałam - ksiądz bredził coś, że bóg jej wybaczy (?) i czynił dwuznaczne uwagi na temat moralności; miałam ochotę strzelić go w gębę; 3) zmarły był nie tylko cudownym mężem, ojcem, synem, bratem i wujkiem, uwielbianym przez rodzinę i znajomych z powodu m.in. niezwykłego poczucia humoru, uczciwości, pracowitości, ale również żołnierzem AK, wysokim rangą oficerem WP - ksiądz przez całą mszę (decyzja rodziny, chowano ateistę) pieprzył o jakimś rzekomym materializmie rodziny (???), chyba mu się wieńce nie podobały, że za ładne, za drogie, a przecież możnaby wspomóc parafię; o ww. przymiotach i zasługach zmarłego nawet wzmianki; miałam ochotę (i okazję) go opluć, bo na cmentarzu stałam blisko, ale cóż ... zabrakło trzeciego, wg Sztaudyngera istotnego czynnika - odwagi i w ten sposób "zachowałam cnotę". Dla równowagi - czwarty pogrzeb: zmarły był kiedyś skazany, bo pełniąc kierowniczą funkcję, narobił nadużyć razem z kilkoma kolegami, odsiedział kilka lat, pieniędzy ponoć w większości nie odzyskano, ale dzieci "ustawił" jakoś w życiu - ksiądz wychwalał, jakim był dobrym parafianinem, bo chodził do kościoła i przyjmował komunię kilka razy w miesiącu; ażesz do d... z taką moralnością;
|
|
|  | 3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | >Ja miałam gorzej i to na trzech: >1) zmarły zatruł się alkoholem metylowym (imprezka w pracy) - ksiądz mówił o problemie alkoholizmu (zmarły nie był alkoholikiem, bynajmniej, po prostu - zdarzyło się); wtedy byłam za młoda, żeby zrozumieć, czemu on taki nietaktowny wobec rodziny Jak to czemu? W końcu jest monopolistą - w razie kolejnego pogrzebu i tak przyjdą do niego (tak, wiem, formalnie można zrobić pogrzeb świecki, ale to na razie rzadkość). W związku z tym wszystko przejdzie, w tym brak podstawowej wiedzy o zmarłym, czy też uwagi świadczące o braku kultury. Cytując uniwersalną wypowiedź premiera Pawlaka - i co takiemu zrobisz, w gazetach obsmarujesz?
|
|
| |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > Cytując uniwersalną wypowiedź premiera Pawlaka - i co takiemu zrobisz, w gazetach obsmarujesz? Fakt - tamci nie mają wyjścia.
|
|
|  | 3 na 3 | Guzik (2020 punktów) | [...} >2) zmarła wychowywała samotnie dzieci (bo mąż ją opuścił), wychowała je na porządnych ludzi, całe życie ciężko pracowała, nie piła, nie paliła, była jedną z najmądrzejszych i najbardziej godnych szacunku osób, jakie poznałam - ksiądz bredził coś, że bóg jej wybaczy (?) i czynił dwuznaczne uwagi na temat moralności; miałam ochotę strzelić go w gębę;>[...]. >Dla równowagi - czwarty pogrzeb: >zmarły był kiedyś skazany, bo pełniąc kierowniczą funkcję, narobił nadużyć razem z kilkoma kolegami, odsiedział kilka lat, pieniędzy ponoć w większości nie odzyskano, ale dzieci "ustawił" jakoś w życiu - ksiądz wychwalał,[...]
Czytając powyższe przykłady, potwierdzam, że są prawdziwe i sama mogłabym podobnych przytoczyć wiele. Podam tylko jeden: Na pogrzebie szesnastoletniego wnuczka, ksiądz wytykał dziadkowi jego przynależność do PSL-u i to, że glosował na Kwaśniewskiego.
Zastanawiam się czy Polacy to masochiści? Są obrażani i jeszcze za to płacą.
|
|
| |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Zastanawiam się czy Polacy to masochiści? Są obrażani i jeszcze za to płacą. Katolicy nie mają innego wyjścia - ja mam. Zresztą, teraz można zażądać testamentem kremacji, pochówku cywilnego, pochówku bez celebry itd. Jeszcze kilka lat temu nie było takich możliwości. No i ta presja otoczenia ... Ja w każdym bądź razie nie mam zamiaru uczestniczyć więcej w katolickich mszach pogrzebowych. Za to z ciekawości zauczestniczyłabym w obrządku innego wyznania.
|
|
| |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Na pogrzebie starszej pani ksiądz powiedział, że to byłą dobra chrześcijanka, bo nawet jak szła tylko do spowiedzi, to dawała "na tacę". A na pogrzebie dziewczyny zmarłej po długiej chorobie w wieku 24 lat, gdzie rodzice zostali bez grosza przy duszy, podziękował w czasie pogrzebu sąsiadom, którzy pozbierali kasę i zapłacili mu za taki piękny pogrzeb. A na to, że może zrobić pogrzeb gratis, a kasę ofiarować rodzicom, aby im łatwiej było - to już nie wpadł.
Ale dla przeciwwagi - bywa i inaczej, chociaż są to wyjątki. Znajomi pochowali syna, również zostali bez grosza, bo do końca walczyli o diagnozę, mając nadzieję, że jak dowiedzą się co to jest, to będzie się dało go wyleczyć. Ksiądz na wsi pochował go i nie wziął ani złotówki, a za miejsce skasował 70 zł - tak, siedemdziesiąt!
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >Ksiądz na wsi pochował go i nie wziął ani złotówki, a za miejsce skasował 70 zł - tak, siedemdziesiąt! Ciiii... nie mów głośno, bo jak się niektórzy jego koledzy po fachu dowiedzą, to tego dobrego człowieka zlinczują, że im psuje robotę.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| facet (344 punktów) | A jak byś zareagował Mariusz i co byś o tym pomyślał, gdyby na to wesele przyszedł trójkąt lesbijski? Trzy panie wyraźnie okazujace sobie czułość, oczywiście w granicach dobrego tonu. Pytam tak "dla jaj", nic do tych lesb nie mam a ciekawi mnie podejście do takiego problemu: jesteśmy coraz nowoczesniejszym społeczeństwem, cechuje nas coraz większa tolerancja itp. itd, no to co zrobić z problemem trójkątów? Właściwie jak tolerancja to tolerancja i powinniśmy za zniesieniem poligamii (czy to słowo dotyczy wszyskich możliwych konstelacji?) aktywnie występować.
|
|
 | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | >A jak byś zareagował Mariusz i co byś o tym pomyślał, gdyby na to wesele przyszedł trójkąt lesbijski? Nie wiem, jak zareagowałby Mariusz, ale spodziewam się, że jego reakcja nie odbiegłaby od mojej. Ja bym przyjęła ten fakt do wiadomości i pomyślałabym zapewne coś w rodzaju "fajne dziewczyny, dobrze się bawią na weselu, a ta w środku ma ładne buty". Bo co mnie obchodzi, kto z kim sypia i dlaczego? >nic do tych lesb nie mam A ja mam wrażenie, że masz. >powinniśmy za zniesieniem poligamii (czy to słowo dotyczy wszyskich możliwych konstelacji?) aktywnie występować. Tak, wszystkich. Ale trzeba jeszcze je rozumieć. Poligamia jest w Polsce karalna, tu nie Arabia Saudyjska i nie ma czego znosić. A jeśli zgubiłeś "zakazu", to też nie ma powodu znosić zakazu poligamii. Jakoś sobie wszyscy radzą i przy zakazie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | | facet (344 punktów) |
>A ja mam wrażenie, że masz. A masz wrażenie, że co mam? >Tak, wszystkich. Ale trzeba jeszcze je rozumieć. Poligamia jest w Polsce karalna, tu nie Arabia Saudyjska i nie ma czego znosić. To co jest karalne ustalają ludzie. >A jeśli zgubiłeś "zakazu", to też nie ma powodu znosić zakazu poligamii. Jakoś sobie wszyscy radzą i przy zakazie Tak też można powiedzieć o utrudnieniach jakie mają homoseksualiści. Też sobie jakoś radzą. Słowo "zakazu" rzeczywiście zgubiłem. Piszę w niewygodny sposób- z tel.kom.
|
|
| |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > >A ja mam wrażenie, że masz.> A masz wrażenie, że co mam?Problem masz, heteryku. Ot co. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | |  | 1 na 1 | facet (344 punktów) | > >>A ja mam wrażenie, że masz.> >A masz wrażenie, że co mam?> Problem masz, heteryku. Ot co.  Tramwaju się czep. Ot to.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Tylko trzy dni musiałeś nad tym myśleć? 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | |  | | facet (344 punktów) | > Tylko trzy dni musiałeś nad tym myśleć?  Powiało poziomem odpowiedzi rodem z onetowego forum. Pierwszy raz żałuje, że nie zbieram i nie przyznaję punktów.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Może poczytaj wyżej i więcej, i wtedy wyskakuj z opiniami, hm?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | >A jak byś zareagował Mariusz i co byś o tym pomyślał, gdyby na to wesele przyszedł trójkąt lesbijski? Trzy panie wyraźnie okazujace sobie czułość, oczywiście w granicach dobrego tonu. Pytam tak "dla jaj", nic do tych lesb nie mam a ciekawi mnie podejście do takiego problemu: jesteśmy coraz nowoczesniejszym społeczeństwem, cechuje nas coraz większa tolerancja itp. itd, no to co zrobić z problemem trójkątów? Właściwie jak tolerancja to tolerancja i powinniśmy za zniesieniem poligamii (czy to słowo dotyczy wszyskich możliwych konstelacji?) aktywnie występować. > I to bym rozumiał że sie walczy o możliwość zawierania związków wszystkich rodzajów w tym poligamicznych, a nie koncentruje na jednym typie. Toż to jawna dyskryminacja i nietolerancja.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >nic do tych lesb nie mam
Daruj sobie tego typu określenia.
|
|
|  | | facet (344 punktów) | >>nic do tych lesb nie mam > Daruj sobie tego typu określenia. Acha. Przepraszam.
|
|
alojzy (0 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
| immune.ltd (1783 punktów) | fantastyczna sytuacja  wiele bym dał, aby uwiecznić to wydarzenie. To dobry znak, wreszcie wiosna .... idzie nowe ....
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|