Racjonalista - Strona głównaDo treści
dlaczego Bóg musi być doskonały?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
10-08-2024 12:21demeinpre (1 punktów)dlaczego Bóg musi być doskonały?
wydaje się, że w większości religii wierzący uważają Boga za „doskonałego”. Zastanawiam się, dlaczego tak musi być. Czy nie jest logicznie i metafizycznie możliwe, że Bóg mógłby być pod pewnymi względami niedoskonały? że może być leniwy, zapominalski lub w jakiś sposób podatny na emocje. fakt, że często opisuje się go jako mściwego, wydaje się być wyrazem uznania w jakiejś niedoskonałości. oczywiście nie jest jasne, co to w ogóle znaczy być doskonałym i czy w ogóle jest to możliwe. Czasami wydaje się, że nazywanie Boga doskonałym to raczej pochlebstwo niż opis Jego rzeczywistej istoty
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

demeinpre (1 punktów)
>wydaje się, że w większości religii wierzący uważają Boga za "doskonałego". Zastanawiam
>się, dlaczego tak musi być. Czy nie jest logicznie i metafizycznie możliwe, że Bóg mógłby być pod
>pewnymi względami niedoskonały? że może być leniwy, zapominalski lub w jakiś sposób podatny na
>emocje. fakt, że często opisuje się go jako mściwego, wydaje się być wyrazem uznania w jakiejś
>niedoskonałości. oczywiście nie jest jasne, co to w ogóle znaczy być doskonałym i czy w ogóle jest
>to możliwe. Czasami wydaje się, że nazywanie Boga doskonałym to raczej pochlebstwo niż opis Jego
>rzeczywistej istoty

i got this... speedtest.vet/
14-08-2024 14:28 
 Ocena 1 na 1
Warlord227 (2 punktów)
>>wydaje się, że w większości religii wierzący uważają Boga za "doskonałego". Zastanawiam
>>się, dlaczego tak musi być. Czy nie jest logicznie i metafizycznie możliwe, że Bóg mógłby być pod
>>pewnymi względami niedoskonały? że może być leniwy, zapominalski lub w jakiś sposób podatny na
>>emocje. fakt, że często opisuje się go jako mściwego, wydaje się być wyrazem uznania w jakiejś
>>niedoskonałości. oczywiście nie jest jasne, co to w ogóle znaczy być doskonałym i czy w ogóle jest
>>to możliwe. Czasami wydaje się, że nazywanie Boga doskonałym to raczej pochlebstwo niż opis Jego
>>rzeczywistej istoty
>i got this... speedtest.vet/

Być może jest tak, że umysł ludzki nie może się pogodzić z tym, że śmierć jest końcem wszystkiego. Tak po prostu może być.
07-09-2024 15:32 
 Ocena 1 na 1
harding (6 punktów)
Wydaje mi się, że to wynik dawnego tworzenia wyobrażenia o Bogach na wzór ówczesnych władców. Bowiem to raczej owe Byty powstały na obraz człowieka niż odwrotnie. Rozumie się, że starożytnym, przeważnie despotycznym władcom, korzystnie było schlebiać, wynosząc wbrew prawdzie ich atrybuty. Bogowie w końcu byli królami królów i tak im zostało.
haish (2904 punktów)

>Być może jest tak, że umysł ludzki nie może się pogodzić z tym, że śmierć jest końcem wszystkiego. Tak po prostu może być.

Jest końcem wszystkiego dla ludzkiego osobnika jako człowieka, jednak nadal po śmierci jednostki żyją całe pokolenia ludzkie, nadal istnieje ludzka cywilizacja, - a tym samym UMYSŁ LUDZKI (ludzkości) istnieje, rozwija się i tworzy(kreuje nową) rzeczywistość dla żyjących i dla następnych pokoleń.
Według podejścia tak religijnego, jak i naukowo empirycznego żaden rozumny człowiek nie jest w stanie powyższemu zaprzeczyć i nie jest w stanie tak zdefiniowanemu JEDYNEMU BOGU zaprzeczyć.
Ateiści zaprzeczają istnieniu BOGA, ale ich niewiedza i ignorancja przekracza zdolności ich pojmowania i rozumienia.

Czy to nie jest DOSKONAŁOŚĆ ? , ludzki rozum u jednostki, oraz ludzkie rozumy na konferencji są tylko ludzką możliwością pojmowania i nie są w stanie myśleć i działać jak nadczłowiek(jakim jest BÓG).
O niektórych ludziach mawia się, że byli lub są geniuszami, - jednak geniusz to nie to samo co doskonałość.
09-09-2024 17:48 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>jednak nadal po śmierci jednostki żyją całe pokolenia ludzkie, nadal istnieje ludzka cywilizacja,

Gdzie żyją? Gdzie istnieje pośmiertna ludzka cywilizacja?
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Nigdzie. On nic takiego nie powiedział, nie zrozumiałeś sensu tej wypowiedzi.
-Nie chodziło o "pośmiertną cywilizację" lecz o przekazywanie genów kolejnym pokoleniom i konceptów umysłowych.
(i jeszcze ktoś poparł Cię równie odruchowo..)

PS.Czytaj waść uważnie.
panTeista (6808 punktów)
>(i jeszcze ktoś poparł Cię równie odruchowo..)

To znak że haish wypowiedział się niejednoznacznie.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Raczej nie, bo ja zrozumiałem go poprawnie a Ty inaczej.
-Odpowiem Ci w dwójnasób; biblijnie..
Błogosławieni ubodzy w duchu albowiem do nich należy królestwo niebiańskie (w oryginale niebieskie) - celowo zmieniam pisownię aby odwrócić uwagę od nieboskłonu.
-I filozoficznie;
Chodzi oto by zacząć postrzegać świat (np. pojęciowy) i rzeczywistość fizyczną, w sposób niezmącony filtrem własnych przekonań (oczekiwań) przesłaniających rzeczywistość, która wtedy zdaje się być inną niż na prawdę jest.
-I teraz nadszedł czas na odniesienie do powyższego cytatu, otóż "błogosławieni ubodzy w duchu" to ci którzy mają w sobie pokorę by nie tworzyć odpowiedzi nim w całości poznają pytanie.
Mądry człowiek najpierw się zastanawia i myśli a dopiero potem odpowiada.
-Taki zwyczaj praktykowali od zawsze indianie ameryki północnej, by uniknąć nieporozumień w negocjacjach.
.."do nich należy królestwo niebiańskie".. oznacza, że ich postrzeganie świata (lustro umysłu - odniesienie do buddyzmu) jest pozbawione zniekształceń, które utrudniają zrozumienie.
"ubodzy w duchu" - są czyści i nie skalani czyli wolni od uprzedzeń, są jak małe dzieci których umysły nie zostały jeszcze "zainfekowane" niepożądanymi wzorcami myślowymi.
"Lustro umysłu" - to postrzeganie bez filtra zmieniającego percepcję.

PS. Nie zrozum mnie źle.. nie krytykuję Cię ani nie próbuję umniejszyć, poprostu staram się pewne kwestie przekazać na tyle na ile to potrafię z życzliwości czystej.

Allahu akbar - lecz większy jest ten kto go stworzył.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Definiujesz "Boga" jako istotę człeko-podobną. Moim zdaniem to błędne przekonanie.
Wszystko wskazuje na to iż tym poszukiwanym "Bogiem" jest kosmiczna inteligencja samo organizująca materię - w skrócie mówiąc cały kosmos.


Natura nic od człowieka nie wymaga.. niczego nie oczekuje.. po prostu jest.
Dlatego wszelki kult religijny jest zbędny.
Powiem tak.. Gdy człowiek zda sobie sprawę z faktu, że jedyne co wie to wiedza o tym, że nic nie wie, wtedy dopiero zaczyna poznawać prawdę czyli zdobywać wiedzę.
-Nie da się napełnić dzbana, który już jest pełen.
-Wpierw trzeba być głupim by móc się stać mądrzejszym.
-Kto sam się poniży, będzie wywyższony, kto się wywyższy ten zostanie poniżony.
-Dwa ptaki związane razem nie wlecą w powietrze, choć mają dwie pary skrzydeł.
-Jeden jest tylko mistrz i jeden tylko jest uczeń.
-Nie wejdzie do królestwa niebiańskiego ten, kto nie stanie się jak małe dziecko.
-Błogosławieni ubodzy w duchu albowiem oni dostąpią królestwa niebiańskiego.

haish (2904 punktów)
>Definiujesz "Boga" jako istotę człeko-podobną. Moim zdaniem to błędne przekonanie.

Nigdy nie definiowałem BOGA jako człekopodobnego, tylko ludzkość uważa, że w porównaniu do innych gatunków z racji posiadanego rozumu(nie cielesnego) jest podobna do BOGA - A TO NIE TO SAMO.

>Wszystko wskazuje na to iż tym poszukiwanym "Bogiem" jest kosmiczna inteligencja samo organizująca materię - w skrócie mówiąc cały kosmos.

Bóg jest z definicji nadczłowiekiem, to czy jest kosmiczny tego nikt z ludzi nie wie - istnieją inne możliwości, jak choćby ta, że ten który uczynił ludzkość rozumną i ucywilizował ją może być więźniem(na planecie Ziemia) jeszcze wyższych bytów o których ludzkość nie ma żadnego pojęcia, - to jest możliwe tak samo jak to, że poza nim JEDYNYM nie ma w kosmosie nikogo innego.

>-Nie wejdzie do królestwa niebiańskiego ten, kto nie stanie się jak małe dziecko.
>-Błogosławieni ubodzy w duchu albowiem oni dostąpią królestwa niebiańskiego.

Grecki bełkot wynikający z błędów poznawczych i celowe mataczenie aby otumanić odbiorcę mrzonką 'życia po śmierci'.

Kosmos, niebo, królestwo niebieskie i inne podobne określenia używane od czasów wynalezienia pisma dla wykształconych starożytnych oznaczały sferę ludzkiego umysłu, dla pospólstwa i plebsu miały oznaczać miejsce gdzie trafią po swej śmierci, - nie było to kłamstwem lecz niedomówieniem - po śmierci każdy człowiek trafia do pamięci żyjących znajdującej się w umyśle.
Ludzie pospolici pamiętani są przez dzieci i wnuki, zaś ludzie wybitni trafiają do podręczników historii.
13-09-2024 22:53 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Nigdy nie definiowałem BOGA jako człekopodobnego,
Pisząc że "Bóg" jest nadczłowiekiem automatycznie nadajesz tej hipotetycznej istocie formę człeko podobną, być może niezamierzenie ale tak to odebrałem gdyż użyłeś mylącego określenia.
>Bóg jest z definicji nadczłowiekiem, to czy jest kosmiczny tego nikt z ludzi nie wie - istnieją inne możliwości, jak choćby ta, że ten który uczynił ludzkość rozumną i ucywilizował ją może być więźniem(na planecie Ziemia) jeszcze wyższych bytów o których ludzkość nie ma żadnego pojęcia, - to jest możliwe tak samo jak to, że poza nim JEDYNYM nie ma w kosmosie nikogo innego.
-Tutaj sam udowadniasz to co napisałem wyżej.
>>-Nie wejdzie do królestwa niebiańskiego ten, kto nie stanie się jak małe dziecko.
>>-Błogosławieni ubodzy w duchu albowiem oni dostąpią królestwa niebiańskiego.
Dlaczego nazywasz to "bełkotem" skoro niżej sam napisałeś jak to rozumiesz i jak widać poprawnie, podzielam ten pogląd.
Z tą tylko różnicą, że nie; "dla plebsu miało oznaczać to" lecz plebs tym się różni od elit że rozumie coś metaforycznego - dosłownie.
-Plebejusz to człek o nisko rozwiniętej świadomości, niezdolnej pojąć pewnych konceptów wykraczających poza jego zdolności rozumowe.
"32 bitowy system operacyjny komputera nie odczyta programu 64 bitowego."
09-09-2024 23:06 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>>Być może jest tak, że umysł ludzki nie może się pogodzić z tym, że śmierć jest końcem wszystkiego. Tak po prostu może być.
>Jest końcem wszystkiego dla ludzkiego osobnika jako człowieka, jednak nadal po śmierci jednostki żyją całe pokolenia ludzkie, nadal istnieje ludzka cywilizacja, - a tym samym UMYSŁ LUDZKI (ludzkości) istnieje, rozwija się i tworzy(kreuje nową) rzeczywistość dla żyjących i dla następnych pokoleń.

Nie ma czegoś takiego jak jeden "umysł ludzkości". Nie ma żadnych "umysłów zbiorowych". Za to jest "zbiór ludzkich umysłów". To bezpośrednio wynika z faktu, że przetwarzanie informacji przez ludzi odbywa się wyłącznie w pojedynczych jej przetwornikach.

>Według podejścia tak religijnego, jak i naukowo empirycznego żaden rozumny człowiek nie jest w stanie powyższemu zaprzeczyć i nie jest w stanie tak zdefiniowanemu JEDYNEMU BOGU zaprzeczyć.

Zatem nie jestem człowiekiem rozumnym... lub powyższe jest fałszem.

>Ateiści zaprzeczają istnieniu BOGA, ale ich niewiedza i ignorancja przekracza zdolności ich pojmowania i rozumienia.

A w szczególności niewiedza o czym?


Nie stosuję emoticonów
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Nie ma czegoś takiego jak jeden "umysł ludzkości".
Owszem jest i nazywa się to świadomością zbiorową, mentalnością społeczeństw i opinią publiczną.
-Każda społeczność (np. naród) ma swoją mentalność czyli szczególny rodzaj postrzegania rzeczywistości, wyrażany stosunkiem do sposobu życia i innych nacji.
Co więcej istnieje też pamięć zbiorowa, (karma społeczeństw) definiująca sposób działania wspomnianych narodów.
-Na wyższym poziomie egzystencji (nie fizycznym) wszystkie jednostki są ze sobą sprzężone wogóle na co dzień tego nie dostrzegając, nie rozumiejąc i nie wiedząc o tym.
Ale osoby których świadomość przekroczyła pewien próg (stopień rozwoju) doskonale sobie zdają sprawę z tego faktu dostrzegając go wokoło (np. ja).
-Działanie jednej jednostki sprzężone jest z podobnym działaniem innej, co często wyraża się w postaci równoczesności działań pozornie nie związanych ze sobą.
"Umysł ludzkości" - to inaczej zbiorowa rozproszona pamięć, która zawiera w sobie wiedzę o tym czego nasi przodkowie doświadczyli a co wpływa na nas współczesnych.
-Pamięć ta nie jest domeną wyłącznie umysłu (nie koncentruje się w mózgu) lecz w całym ciele w postaci zapisu genetycznego, który często nazywany jest "śmieciowym"..
Bo ci którzy zajmują się odczytem genomu nie zdają sobie sprawy czego on dotyczy.
Wielu ludzi którzy przeszli operację przeszczepu jakiegoś narządu, po pewnym czasie przekonywali się że owa pamięć innego osobnika (dawcy) zaczyna się u nich uaktywniać ujawniając cechy i wiedzę swojego oryginalnego właściciela.
Biologiczna pamięć zbiorowa odpowiada też za specyficzny wygląd twarzy osobników danego narodu, dzięki czemu widząc na ulicy obcokrajowca dość łatwo poznać skąd przybył.
-Jednak życie rozumiane jako nasza egzystencja nie jest jednowymiarową przestrzenią ograniczoną wyłącznie bo aktywności biologicznej.
Ono jest wielowymiarowym bytem..
Ciało człowieka składa się z czterech wymiarów; biologicznego, mentalnego, astralnego i energetycznego.
Równowaga tychże czterech aspektów gwarantuje pełnię zdrowia i harmonię "ducha", zaburzenie na którymkolwiek z tych poziomów generuje stan chorobowy.
"Umysł zbiorowy" jest domeną astralu czyli naukowo to tłumacząc - zbioru połączonych pól elektrycznych wytwarzanych u każdej osoby (aura).
To coś jak rezonans informacyjny (falowy) w sferze poza zmysłowej.
homopitek (1536 punktów)
>>Nie ma czegoś takiego jak jeden "umysł ludzkości".
>Owszem jest i nazywa się to świadomością zbiorową, mentalnością społeczeństw i opinią publiczną.

Z tego wpisy widzę, że bardzo dowolnie operujesz pojęciami nadając im własne znaczenia niekoniecznie odpowiadające ich rzeczywistemu znaczeniu. Bierzesz metafory (np. świadomość zbiorowa) za obiekty empiryczne, a już ze śmieciowym DNA to jedziesz poza bandą na prędkości podświetlnej.

>-Pamięć ta nie jest domeną wyłącznie umysłu (nie koncentruje się w mózgu) lecz w całym ciele w postaci zapisu genetycznego, który często nazywany jest "śmieciowym"..
>Bo ci którzy zajmują się odczytem genomu nie zdają sobie sprawy czego on dotyczy.

Zdają sobie sprawę w przeciwieństwie do Ciebie. Chyba niewiele wiesz o mechanizmach dziedziczenia genetycznego i stąd te "rewelacje".

>Ciało człowieka składa się z czterech wymiarów; biologicznego, mentalnego, astralnego i energetycznego.

I teraz już jest wszystko jasne, ale co z ciałem ciemnomateryjnym i wymiarem czarnodziurowym?


Nie stosuję emoticonów

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365