Witam, zauważyłem dziwne zjawisko w mieszkaniu sąsiadów. Już dwa razy widziałem grupę prawdopodobnie mieszkańców Azji Wschodniej lub Bliskiego Wschodu (myślę, że najprawdopodobniej Hindusów), wykonujących nocny rytuał polegający na niekończącym się rytmicznym klaskaniu. Co jakiś czas przestaną, ale wkrótce potem wznowią. Stoją w kręgu lub półkolu, a ludzie na zmianę wchodzą do środka. Następnie postać kobieca obchodzi się ze świecami, które mężczyźni w kręgu trzymają w rękach, a następnie dokonują czegoś w rodzaju samobłogosławieństwa. Czy ktoś może to zidentyfikować? Nie próbuję być w jakikolwiek sposób obraźliwy i kościsty urażony. Po prostu ciekawy. |