>Jeśli chodzi o absolwentów i badaczy religioznawstwa, jakie są wasze doświadczenia, jeśli należycie >do Amerykańskiej Akademii Religii? Obecnie pracuję nad MDiv w zakresie studiów biblijnych i próbuję >zagłębić się w tę dziedzinę, dołączając do stowarzyszenia/organizacji. Polecono mi dołączyć do tej >akademii, ale chciałbym usłyszeć więcej recenzji. Z góry dziękuję!
Mała uwaga - anglojęzyczne źródła, uczelnie, a nawet Wikipedia nigdy nie precyzują tego czym jest biblia(od byblos = papirus), a czym jest hebrajska Tora(napisana w oryginale na na pergaminie - pergamin według badań i Wikipedii zaczął być używany około trzeciego stulecia pne.) W języku angielskim Tora jest nazywana biblią - to być może wynika z właściwości języka angielskiego, że brak mu precyzyjności. Podobny problem jest przy angielskim sformułowaniu 'polskie obozy śmierci' zamiast precyzyjnie 'nazistowskie(niemieckie) obozy śmierci w Polsce'. To generuje problemy poznawcze, a także pozwala na swoiste matactwa i spekulacje.
Języki Słowiańskie jak sama nazwa wskazuje kładą olbrzymi nacisk na słowo(imię, nazwa = rzeczownik), pod tym względem nie dorównuje im, ani grecka koine(w której wyraz słowo wymawia się Logos), ani łacina[w której spirytus(alkohol) oznacza ducha], ani angielski w której hebrajskie słowo haua(życie prenatalne) wymawia się jako eve(wigilia i imię kobiece Ewa).
Aby zrozumieć to co napisano w Torze niezbędna jest znajomość hebrajskiego (nie mylić z dziwolągiem zwanym hebrajskim biblijnym). Aby zrozumieć Koran(czytanie w jęz.arabskim) niezbędna jest znajomość arabskiego.
Koine i Łacina od dawna są językami martwymi, z tym zastrzeżeniem, że łacina jest językiem urzędowym Vatykanu.
|