Racjonalista - Strona głównaDo treści
Norwegowie wytyczają nowe ścieżki humanizmu!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
01-12-2011 21:25Rigoletto (3891 punktów)Norwegowie wytyczają nowe ścieżki humanizmu!
Ocena 1 na 1
Biegli: Breivik niepoczytalny

Jaka ulga dla wszystkich - Breivik to po prostu nieszczęśliwy, chory człowiek. Oczywiście w USA, Polsce, czy w innym zaściankowym kraju, ten nieszczęśnik zostałby potraktowany jak złoczyńca, ale Skandynawowie jak zwykle wykazali się odwagą i prawdziwym humanizmem.
Od razu wydało mi się dziwne, że można by uznać człowieka który zabił tyle osób za poczytalnego. Aż trudno sobie wyobrazić, jakie cierpienia musiały być udziałem tego chłopaka, że zrobił coś tak okropnego...
Oczywiście ironizuję. Ale kto wie może rację mają ci, którzy uważają, że ludzie popełniający straszne czyny, nie są tak naprawdę temu winni? Przecież "wolna wola" jest iluzją. Może, jeśli jesteśmy w stanie (a Norwegowie są) zapewnić im godne życie, rehabilitację psychiczną, itd. to należy tak robić? Może za jakiś czas wszyscy ludzie popełniający przestępstwa będą otaczani opieką i leczeni a nie potępiani i skazywani na więzienie? Może taki jest kolejny etap ewolucji etyki?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Rozumiem że wyobraźnia, rozumiem emocje, ale w czynach i postawie Breivika trudno dopatrzyć się choćby cienia racjonalnych przesłanek, a skądinąd wiemy że niepoczytalność nie jest legendą i występuje w przyrodzie.

Nie twierdzę że tak, ani nie twierdzę że nie, bo nie mam ku temu wystarczających podstaw,
ale nie odrzucałbym takiej możliwości a priori.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>ludzie popełniający straszne czyny, nie są tak naprawdę temu winni
W pewnym sensie są winni bo to zrobili, ale czy są do końca odpowiedzialni?
Jest coś takiego jak tzw. upojenie patologiczne. Polega na tym, że nawet po wypiciu kieliszka wódki dosłownie traci się rozum. pl.wikipedia.org/wiki/Upojenie_patologiczne
Słyszałam o wypadku, że facet w tym stanie zamordował nożem małą dziewczynkę.
Biegli orzekli, że miał w tym stanie całkowicie zniesioną poczytalność i wyszedł na wolność.
Nawet nie ma go co trzymać w psychiatryku, bo nie jest chory psychicznie.
Nie wolno mu tylko pić alkoholu. Bo teraz już wiadomo, że ma ten syndrom. Gdyby się znowu napił i zrobił coś podobnego to by poszedł siedzieć, bo wiedząc jak reaguje na alkohol ponosi już odpowiedzialność.
Breivik nie był po alkoholu, ale zapewne cierpi na jakąś psychozę, czyli chorobę psychiczną. Nie znam raportu biegłych, co u niego wykryli.
Na wolność nie wyjdzie. Będzie przebywał w jakimś szpitalu, a ponieważ więzienia norweskie są podobno dosyć wygodne to niczym się to nie będzie różniło od uwięzienia.
Najważniejsza jest w tym wszystkim IZOLACJA. Aby nie zrobił czegoś podobnego.
Trzymanie go w lochu przykutego do wilgotnej ściany łańcuchami życia zabitym przez niego ludziom nie wróci.

Czy kiedyś lekarze stwierdzą, że już jest całkiem zdrowy i nie zagraża otoczeniu nie wiemy.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
06-12-2011 10:55 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
Nie no, Walerian Łukasiński nie był psycholem


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
06-12-2011 13:54 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Nie no, Walerian Łukasiński nie był psycholem
>
W więzieniu spędził 46 lat i tam zmarł.
Tak więc może przed nie , ale po 46 to miał na pewno zryty beret.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
Hodża (11172 punktów)
>> Nie no, Walerian Łukasiński nie był psycholem
>>
>W więzieniu spędził 46 lat i tam zmarł.
>Tak więc może przed nie , ale po 46 to miał na pewno zryty beret.

Ale na zdjęciu tego nie widać. Owszem, wygląda on tu bardziej jak bohater kina niemego z ekspresyjną mimiką i upozowaną postawą. Jakby się chwalił tymi kajdanami.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>Biegli:
>Breivik niepoczytalny

-Tylko dlaczego ta rzekoma niepoczytalność popycha akurat do zabijania ludzi. Nie strzelał do gipsowych krasnali, ani sobie w nogę, nie biegał nago po śniegu, nie wkładał sobie makaronu do uszu, nie sikał na chodniku. Wszystko robił normalnie, nie leczył się nigdy psychiatrycznie, wszystko skrupulatnie planował, nie zdradzał żadnej niepoczytalności.
-A poza tym czy strzela do mnie wariat czy geniusz nie robi mi to różnicy, muszę się bronić i jeśli mogę to strzelę do niego. I właściwie dlaczego wariatowi wolno więcej, to selekcja negatywna. Normalny człowiek prędzej zrozumie swój błąd i łatwiej uwierzyć zdrowemu psychicznie, że więcej tego nie zrobi, niż czubkowi.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
01-12-2011 23:26 
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>-Tylko dlaczego ta rzekoma niepoczytalność popycha akurat do zabijania ludzi [...]
> nie biegał nago po śniegu, nie wkładał sobie makaronu do uszu,

Popycha do różnych rzeczy.
Rzecz w tym, że kiedy popycha np. do wykorzystywania gotowanego makaronu niezgodnie z przeznaczeniem, nie pokazują tego w TV.
02-12-2011 12:32 
 Ocena 1 na 1
Hejdasz (92 punktów)
(zablokowany)
>Wszystko robił normalnie, nie leczył się nigdy psychiatrycznie, wszystko skrupulatnie planował, nie zdradzał żadnej niepoczytalności.

Jest taki jeden gość. Chodzi, niby wszystko robi normalnie, planuje, nigdy nie leczył się psychiatrycznie, ba, nawet premierem został. A przecież 70 % społeczeństwa widzi, że gość ten żyje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.

A tak poważnie:

>Normalny człowiek prędzej zrozumie swój błąd i łatwiej uwierzyć zdrowemu psychicznie, że więcej tego nie zrobi, niż czubkowi.

Dlatego Breivik, gdyby został uznany za normalnego to by posiedział góra 20 lat. A tak prawdopodobnie nie wyjdzie na wolność już nigdy.
Manian (950 punktów)
>Breivik niepoczytalny[/URL]
Rozumiem, że może mieć skrzywienie psychiczne, jednak jego zbrodnia nie była popełniona pod wpływem impulsu. W pełni świadomie zbierał materiały potrzebne do zbudowania bomby, strzelał do określonej grupy młodzieży. Wprawdzie zaczął opowiadać bajki o tym, że jest wybrańcem itp., ale nie uważam żeby zbrodnia powinna oznaczać dla niego psychiatryk zamiast więzienia.
01-12-2011 23:45 
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Rozumiem, że może mieć skrzywienie psychiczne, jednak jego zbrodnia nie była popełniona pod wpływem impulsu.

O ile mi wiadomo, niepoczytalność i afekt to dwie różne sprawy.
Manian (950 punktów)
>O ile mi wiadomo, niepoczytalność i afekt to dwie różne sprawy.
Mnie nie chodziło o impuls w znaczeniu afekt, gdyż ktoś biorący broń i jadący na wyspę nie bierze jej w celach towarzyskich, więc z góry afekt jest wykluczony. Chodziło mi o to, że jego zbrodnia była planowana przez wiele miesięcy, jeśli nie lat.
06-12-2011 17:22 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>O ile mi wiadomo, niepoczytalność i afekt to dwie różne sprawy.

Afekt może być jedną z przyczyn niepoczytalności. Inne przyczyny to np. niedorozwój umysłowy czy choroba psychiczna, uniemożliwiająca ocenę własnego postępowania.
O ile wiadomo, Brevik nie był upośledzony umysłowo. Nie działał też w afekcie; jego zbrodnie były nie tylko starannie zaplanowane, ale i precyzyjnie realizowane. Fakt pojawienia się u niego objawów choroby psychicznej akurat w momencie planowania rzezi nie jest oczywiście wykluczony. Jednak trudno się dziwić, że wzbudza to wątpliwości.
Nikt z nas nie ma wglądu ani w akta sprawy ani w ekspertyzy biegłych psychiatrów. Ale okoliczności wydarzenia były szeroko i dokładnie relacjonowane, co pozwoliło wyrobić sobie pewne wyobrażenie sprawcy. Ten obraz stoi w jawnej sprzeczności z wizerunkiem osoby niepoczytalnej. Bardzo trudno osądzić, czy rzeczywiście psychiatrzy mają racje, czy też Brevik po prostu ich wykiwał. Wiele już było spraw, w których ponowne badania przez innych lekarzy skutkowały całkiem odmiennymi opiniami.
Dlatego z podobną rezerwą podchodzę do samego uznania Brevika za niepoczytalnego, jak i do bezkrytycznej wiary w autorytet biegłych. Tak naprawdę niewiele wiemy ...
02-12-2011 00:18 
 Ocena 3 na 7
Rafał Poniecki (7132 punktów)
> Rozumiem, że może mieć skrzywienie psychiczne, jednak jego zbrodnia nie była popełniona pod wpływem impulsu.
Dla mnie ci psychiatrzy orzekający o niepoczytalności tego szaleńca są psycholami. Dla dobra społeczeństwa należało by ich pozbawić prawa wydawania ekspertyz w sprawach kryminalnych. Niech sobie gdzieś w zaciszu swoich instytutów klecą teorie i publikacje. A ten szaleniec powinien dostać te przewidziane prawem 20 lat, ale za każdego zabitego. W pierdlu oczywiście psychiatrzy i psychologowie mogą go badać do woli.
02-12-2011 00:53 
 Ocena 6 na 6
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Dla mnie ci psychiatrzy orzekający o niepoczytalności tego szaleńca są psycholami. Dla dobra społeczeństwa należało by ich pozbawić prawa wydawania ekspertyz w sprawach kryminalnych.

...i przyznać wyłączne prawo wydawania ekspertyz kryminalistycznych społeczeństwu, tak jak to drzewiej bywało.

Nic tak nie wzmaga trzeźwości osądu jak silne emocje i tak zwany "słuszny gniew".
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Dla mnie ci psychiatrzy orzekający o niepoczytalności tego szaleńca są psycholami.

Jakby nie było jakaś część psychiatrów wierzy w istnienie aniołów, demonów, Boga, Allaha itd. itp. Warto sobie zadać pytanie kto kogo powinien wówczas leczyć?

Wracając do Breivika... Psychiatrą nie jestem, ale muszę jednak powiedzieć, że te ekspertyzy brzmią trochę jak żart. Stopień zorganizowania całej tej ponurej akcji, wyraźne elementy skrupulatnego planowania zamachów - człowiek, który nie potrafi kierować swoim postępowaniem nie jest przecież zdolny do tak zorganizowanego działania.

Czy zamachowcy z 11 września 2001 r. też byli psychicznie chorzy? Szkoda, że nie dali sobie okazji żeby ich zbadano. Dla mnie Breivik to taki sam przypadek - terrorysta, któremu jakaś chora idea mocno przeprała mózg. Myślę, że trzeba badać oba te przypadki co najmniej tak samo na gruncie memetyki jak na podłożu psychiatrycznym.
02-12-2011 17:40 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
Dla mnie Breivik to taki sam przypadek - terrorysta, któremu jakaś chora idea mocno przeprała mózg. Myślę, że trzeba badać oba te przypadki co najmniej tak samo na gruncie memetyki jak na podłożu psychiatrycznym.
>
Jesli ktos zamorduje morderce swojego dziecka, to go wsadza do pierdla. Dlatego ze wszedl w kompetencje tzw. wymiaru sprawiedliwosci. Jesli natomiast, jak Breivik, zamorduje nieznanych sobie kilkadziesiat osob, to ten sam sad pochyla sie nad tym biedakiem i deliberuje nad tym, jak go potraktowac, zeby mu przypadkiem przy okazji nie wyrzadzic jakiejs krzywdy. Bo on taki delikutasny; nawet na rozprawe chcial ubrac sie we frak, czy smoking. A on zasluguje na tradycyjny prazkowany wiezienny garniturek, 15-ta minutowa rozprawe i bezzwloczne odstawienie do roboty w kamieniolomie.
03-12-2011 13:38 
 Ocena 2 na 2
Trollius (550 punktów)
> 15-ta minutowa rozprawe i bezzwloczne odstawienie do roboty w kamieniolomie.
No proszę. Tyle się mówi o nowej humanistycznej etyce a tu na forum racjonalisty tyle atawizmów.
03-12-2011 21:28 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> 15-ta minutowa rozprawe i bezzwloczne odstawienie do roboty w kamieniolomie.
>No proszę. Tyle się mówi o nowej humanistycznej etyce a tu na forum racjonalisty tyle atawizmów.
>
Jaki atawizm? Kiedyś to by go żywcem rozszarpano następnego dnia.
Sprawa jest bardzo klarowna. Wiadomo, kto i co zrobił. Nawet się tego nie wypiera, więc po co marnować czas? Czy może te kamieniołomy się nie podobają? To co proponujemy? Robienie wycinanek kurpiowskich? Albo szydełkowanie?
setarkos (10757 punktów)

>.. bezzwłoczne odstawienie do roboty w kamieniołomie
Dla kogoś nie uznającego cywilizowanego zachowania lepsze będzie raczej do ZOO.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>Dla kogoś nie uznającego cywilizowanego zachowania lepsze będzie raczej do ZOO.
Podejrzewam, że robił by tam za krzyżówkę pawia z małpą.
02-12-2011 08:49 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Breivik niepoczytalny[/URL]
>Rozumiem, że może mieć skrzywienie psychiczne, jednak jego zbrodnia nie była popełniona pod wpływem impulsu.

To ze ktoś działać rozmysłem nie wyklucza choroby psychiczne (np. schizofrenik może długo, metodycznie i konsekwentnie działać pod wpływem urojeń) a to że ktoś kogoś zabił pod wpływem impulsu nie znaczy, że jest niepoczytalny.

Każdy z nas nosi w sobie potencjał do agresywnego czynu, wystarczy odpowiedni bodziec, np. odpowiednio silny strach.
Każdy z nas potencjalnie jest w stanie zabić napastnika (jak byłam mała znajoma mojej mamy zabiła bandytę - drobna, delikatna kobietka wyrwała wielkiemu drabowi nóż i wbiła w udo przecinając tętnicę; to były inne czasy, więc odsiedziała potem 4 lata), niewielu (na szczęście) kupi na czarnym ryku broń maszynową z planem, żeby pewnego dnia, którego data ma dla nas jakieś emocjonalne znaczenie, pójść do centrum handlowego i strzelać do ludzi.

Czyżby dla Ciebie "szaleniec" to był agresywny osobnik toczący pianę z pyska i wyjący do księżyca, a skrupulatne planowanie wielokrotnego zabójstwa było oznaką zdrowia psychicznego?

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
02-12-2011 09:30 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>To ze ktoś działać rozmysłem nie wyklucza choroby psychiczne (np. schizofrenik może długo, metodycznie i konsekwentnie działać pod wpływem urojeń) a to że ktoś kogoś zabił pod wpływem impulsu nie znaczy, że jest niepoczytalny.

Myślę, że w związku ze wzrostem naszej wiedzy o psychice człowieka, powinniśmy też na nowo przemyśleć nasz stosunek to tzw. historycznych wielkich zbrodniarzy. Przypadek Hitlera jest chyba najbardziej znamienny. Moim zdaniem jest to ewidentny przykład osoby chorej psychicznie, a więc byś może również nasza etyczna ocena jego postępowania powinna zostać ponownie przemyślana?
02-12-2011 10:16 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>To ze ktoś działać rozmysłem nie wyklucza choroby psychiczne (np. schizofrenik może długo, metodycznie i konsekwentnie działać pod wpływem urojeń) a to że ktoś kogoś zabił pod wpływem impulsu nie znaczy, że jest niepoczytalny.
>Myślę, że w związku ze wzrostem naszej wiedzy o psychice człowieka, powinniśmy też na nowo przemyśleć nasz stosunek to tzw. historycznych wielkich zbrodniarzy. Przypadek Hitlera jest chyba najbardziej znamienny. Moim zdaniem jest to ewidentny przykład osoby chorej psychicznie,[...]

Zawsze uważałam, że żeby zostać krwawym dyktatorem, trzeba mieć jakieś zaburzenia psychiczne. Ale niekoniecznie wiąże się to z niepoczytalnością.
Znowu wracamy do ludowego obrazu wariata - jak wariat to nie wie co robi, jak wie co robi to nie wariat.
A rzeczywistość jest dużo bardziej złożona.

A poza tym Hitler nikogo osobiście nie zabił i prawdopodobnie nigdy na własne oczy nie widział zabijanego człowieka. Być może nie byłby nawet do tego zdolny. Nigdy się nie dowiemy.
Gdyby inni za nim nie poszli, pozostałby pewnie opętanym obsesją biednym małym człowieczkiem.
Ale jak usprawiedliwić setki tysięcy ludzi, którzy mordowali na rozkaz Hitlera?
Niemcy sami do dziś tego nie rozgryźli.

> [...] a więc byś może również nasza etyczna ocena jego postępowania powinna zostać ponownie przemyślana?

Etyczna ocena powinna być inna? Czyżby zło wyrządzone przez szaleńca miało mniejszą wagę? Ludzie skrzywdzeni przez psychopatę zasługiwali na mniejsze współczucie a czyn był mniej odrażający? Hitlera da się usprawiedliwić?????

Może przemyśl to jeszcze...


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
02-12-2011 10:40 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>Zawsze uważałam, że żeby zostać krwawym dyktatorem, trzeba mieć jakieś zaburzenia psychiczne. Ale niekoniecznie wiąże się to z niepoczytalnością.
>Znowu wracamy do ludowego obrazu wariata - jak wariat to nie wie co robi, jak wie co robi to nie wariat.
>A rzeczywistość jest dużo bardziej złożona.
>A poza tym Hitler nikogo osobiście nie zabił i prawdopodobnie nigdy na własne oczy nie widział zabijanego człowieka.

Chyba żartujesz? W ciągu czterech lat na froncie nikogo nie zabił ani nie widział zabijanego człowieka? Był dwa razy odznaczony Krzyżem Żelaznym, był co najmniej raz ranny i raz oślepiony czasowo gazem bojowym. Nie wydaję mi się możliwe aby w tym czasie nikogo nie zabił.

>Być może nie byłby nawet do tego zdolny. Nigdy się nie dowiemy.
>Gdyby inni za nim nie poszli, pozostałby pewnie opętanym obsesją biednym małym człowieczkiem.
>Ale jak usprawiedliwić setki tysięcy ludzi, którzy mordowali na rozkaz Hitlera?
>Niemcy sami do dziś tego nie rozgryźli.

No właśnie oni byli w przeciwieństwie do Hitlera "normalni".

>> [...] a więc byś może również nasza etyczna ocena jego postępowania powinna zostać ponownie przemyślana?
>Etyczna ocena powinna być inna? Czyżby zło wyrządzone przez szaleńca miało mniejszą wagę? Ludzie skrzywdzeni przez psychopatę zasługiwali na mniejsze współczucie a czyn był mniej odrażający? Hitlera da się usprawiedliwić?????
>Może przemyśl to jeszcze...

Breivik też nie wygląda na niepoczytalnego, ale jednak psychiatrzy uznali, że nie może ponosić odpowiedzialności karnej za swoje czyny. Jeśli Hitler był chory psychicznie, to jest to co najmniej okoliczność łagodząca.
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Zawsze uważałam, że żeby zostać krwawym dyktatorem, trzeba mieć jakieś zaburzenia psychiczne. Ale niekoniecznie wiąże się to z niepoczytalnością.

Przypuszczam, że kompleksy- które pchają do władzy i paranoję, która skłania do krwawych represji ze strachu przed obaleniem. Odrobina narcyzmu też jest wskazana.

>Znowu wracamy do ludowego obrazu wariata - jak wariat to nie wie co robi, jak wie co robi to nie wariat.

Ditto! Trudno czasem niezainteresowanym psychologią (tudzież w tym wypadku bardziej stosownie psychopatologią) naszkicować szerokie spektrum złożoności tej problematyki. Ja sam wciąż się uczę i jeszcze wiele mam do nauczenia, mimo, że wrzucam kwestię do zbioru moich luźnych zainteresowań.

>Ale jak usprawiedliwić setki tysięcy ludzi, którzy mordowali na rozkaz Hitlera?
>Niemcy sami do dziś tego nie rozgryźli

Efekt lucyfera. Dość szeroko znane zjawisko, bazujące na rozgraniczeniach my-oni i oderwaniu od odpowiedzialności za czyny. Zdaje się z resztą, że proces norymberski właśnie był przyczynkiem do odkrycia tego efektu.

Fabricati Diem, Pvnc!
spellbinder (8577 punktów)
>Etyczna ocena powinna być inna? Czyżby zło wyrządzone przez szaleńca miało mniejszą wagę? Ludzie skrzywdzeni przez psychopatę zasługiwali na mniejsze współczucie a czyn był mniej odrażający? Hitlera da się usprawiedliwić?????
>Może przemyśl to jeszcze...

Każdego da się usprawiedliwić. Zależy od tego jakie wartości przyjmiemy na samym wyjściu.

Natomiast dyskusja z "przeciwnikiem", który wyznaje inne wartości zazwyczaj sprowadzana jest do ośmieszania ich i lekceważenia - (jak choćby w tym wypadku: www.youtube.com/watch?v=oO0sSvnBG2o, kiedy to pan ksiundz na samym starcie oznajmia, w dyskusji o "Bogu urojonym", że nie czytał, bo ma lepsze rzeczy do czytania"). Zamiast więc postarać się zrozumieć takiego klienta, na samym starcie się go ośmiesza, wyzywa od wariatów. Dochodzi do wniosku, że "to nie człowiek jest taką istotą, ale to ten konkretny psychol, on nie ma racji". Może i nie ma racji, ale też warto byłoby się zastanowić nad jego tokiem rozumowania i tym gdzie popełnił błąd, jeśli nie ma racji.
Manian (950 punktów)
>Czyżby dla Ciebie "szaleniec" to był agresywny osobnik toczący pianę z pyska i wyjący do księżyca, a skrupulatne planowanie wielokrotnego zabójstwa było oznaką zdrowia psychicznego?
W żadnym wypadku. Po prostu nie wierzę, że jest do końca wyobcowany i zamknięty we własnym świecie. Jego zbrodnia została spowodowana nienawiścią rasową czy wyznaniową. Faktycznie szaleńcy mogą być postrzegani przez sąsiadów jako mili i spokojni ludzie, ale nie dajmy się zwariować. Ktoś kto wyrżnął w mgnieniu oka kilkadziesiąt istnień ludzkich powinien zostać zamknięty w więzieniu. W psychiatryku za kilka lat powiedzą, że jest zdrowy i go wypuszczą, a trzeba bronić ludzkość przed takimi ludźmi jak Breivik, a nie dawać im drugą szansę.
kognitywista (3391 punktów)
>schizofrenik może długo, metodycznie i konsekwentnie działać pod wpływem urojeń
Akurat urojenia w schizofrenii charakteryzuje to, że są one niespójne, chaotyczne i nielogiczne. Podobnie czynności wykonywane pod ich wpływem rzadko bywają metodyczne i konsekwentne.
Ale przyjmijmy, że Brevik cierpiał na paranoję. Wszystko możliwe ...
Selanos (12869 punktów)
>Może za jakiś czas wszyscy ludzie popełniający przestępstwa będą otaczani opieką i
>leczeni a nie potępiani i skazywani na więzienie? Może taki jest kolejny etap ewolucji etyki?

Jeżeli pan Rigoletto będzie za to płacił, to ja nie mam nic przeciwko, ale moich podatków proszę nie ruszać. Z moich podatków można wziąć pieniądze na pluton egzekucyjny. Jest to rozwiązanie tańsze, a skuteczność stuprocentowa.

Moim zdaniem, Norwegowie to naród, który kompletnie się pogubił w tym co robi. Dzieci tam zabierają za to, że od czasu do czasu robią smutne minki i "są osowiałe". Więzienia wyglądają u nich lepiej, niż trzygwiazdkowe hotele w Polsce... Dążą raczej do systemu rodem z roku 1984, jeszcze trochę, a nie będzie można tam kichnąć, tak żeby nie zarejestrowały tego odpowiednie urzędy.
02-12-2011 07:40 
 Ocena 5 na 7
romaro (25211 punktów)
>Moim zdaniem, Norwegowie to naród, który kompletnie się pogubił w tym co robi.

Byłem w Norwegii jakiś czas. Piszesz, "że to naród, który kompletnie się pogubił", a może to my jeszcze się nie odnależliśmy? Pierwsze co mnie uderzyło, będąc tam, to kultura na drogach. Przejście na pasach, to przedłużenie chodnika. Pieszy nie stoi, nie rozgląda się, nie czeka. Kierowca bezwzględnie musi być czujny i to nie tylko przed pasami. Nie przestrzeganie prędkości jest nie spotykane.
Alkohol? Tam nawet Polacy "odzwyczajają" się od picia wśród tygodnia, nie mówiąc już o piciu w pracy. Gdybyśmy tylko to zechcieli postrzegać jako zjawisko pozytywne, niejeden zamiast dzisiaj jeżdzić na wózku, cieszyłby się zdrowiem.
Dla palaczy życie też jest trochę utrudnione, i to nie przez zakazy.

>Więzienia wyglądają u nich lepiej, niż trzygwiazdkowe hotele w Polsce

To jest oznaką postępu mentalnego i cywilizacyjnego, dlatego i nasze więzienia nie przypominają tych z średniowiecza.
02-12-2011 08:27 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Pieszy nie stoi, nie rozgląda się, nie czeka.
I potem ci taki rozbestwiony pieszy przyjeżdża do Najjaśniejszej i pcha się bezczelnie jakiemuś kapłanowi po kielichu (mszalnym oczywiście) pod koła.

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
02-12-2011 15:54 
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Byłem w Norwegii jakiś czas. Piszesz, "że to naród, który kompletnie się pogubił", a może to my jeszcze się nie odnależliśmy? Pierwsze co mnie uderzyło, będąc tam, to kultura na drogach. Przejście na pasach, to przedłużenie chodnika. Pieszy nie stoi, nie rozgląda się, nie czeka. Kierowca bezwzględnie musi być czujny i to nie tylko przed pasami. Nie przestrzeganie prędkości jest nie spotykane.

Zagadnienia kultury na drodze to bardzo, bardzo ciekawy temat i dający spory wgląd w nastroje, przynajmniej moim zdaniem. Jestem młody ale najeździłem się już w życiu sporo, między innymi dlatego, że dorabiałem sobie swego czasu jako kierowca furgonetki. Chwilowo mieszkam też w Niemczech i parę razy w roku gnam samochodem do rodziny w Polsce. Mam porównanie "na bieżąco", również własnych zachowań- co jest dla mnie źródłem nie kończących się zaskoczeń. W Niemczech przestrzegam ograniczeń prędkości z żelazną konsekwencją, w Polsce znacznie częściej je łamię. Dlaczego? Przytoczę przykład. Teren niezabudowany, ograniczenie prędkości, jeśli nie zostanie podane znakiem inaczej (droga jednojezdniowa): Niemcy 100 [km/h], Polska 90 [km/h]. Jadąc kiedyś w Niemczech zlekceważyłem ograniczenie do 80-ciu. Efekt był taki, że na suchej nawierzchni, przy sprzyjających warunkach, jadąc 90-tką (nawyk jeszcze z Polski) mało nie wyfrunąłem z jezdni. Strach pomyśleć, co stałoby się, gdybym jechał "niemiecką" setką? A uważam się za nie najgorszego kierowcę. W Niemczech 80 znaczy "jedziesz co najwyżej 80, w sprzyjających warunkach, inaczej się zabijesz. Przy niepogodzie jadąc 70 prawdopodobnie się zabijesz, więc wskazane jest 60. TY masz myśleć i TY odpowiadasz, kierowco". W Polsce, częsty widok: prosta, jak strzała droga w terenie niezabudowanym: ograniczenia, najpierw- 70, potem- 60, potem- 50... Bez sensu, bez wyraźnej przyczyny, postawione dla widzimisię administracji chyba. I pułapka fotoradarowa za skrajem lasu.

Fabricati Diem, Pvnc!
03-12-2011 09:01 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)
>>Więzienia wyglądają u nich lepiej, niż trzygwiazdkowe hotele w Polsce
>To jest oznaką postępu mentalnego i cywilizacyjnego, dlatego i nasze więzienia nie przypominają tych z średniowiecza.
Świetnie. Jak na starość nie będe mił za co zyć, to pojadę do Norwegii zabiję ze dwóch Norwegów i do końca życia będe miał świetną opiekę i utrzymanie. Żyć nie umierać heheh. Internet mają już w więzieniach? Jak nie to napsizę do Helsinek
02-12-2011 08:37 
 Ocena 4 na 4
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>jeszcze trochę, a nie będzie można tam kichnąć
Kichanie to wstrętna rzecz! Można kogoś opryskać śliną. Czytałam kiedyś takie opowiadanie Czechowa, jak egzekutor Iwan Dmitrycz Czerwiakow kichnął w teatrze i opluł łysinę radcy stanu, generała Brizżałowa. I tak się tym przejął, że umarł.
Dlatego za kichanie - pluton egzekucyjny!

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
02-12-2011 09:19 
 Ocena 2 na 2
Rigoletto (3891 punktów)
>>Może za jakiś czas wszyscy ludzie popełniający przestępstwa będą otaczani opieką i
>>leczeni a nie potępiani i skazywani na więzienie? Może taki jest kolejny etap ewolucji etyki?
>Jeżeli pan Rigoletto będzie za to płacił, to ja nie mam nic przeciwko, ale moich podatków proszę nie ruszać. Z moich podatków można wziąć pieniądze na pluton egzekucyjny. Jest to rozwiązanie tańsze, a skuteczność stuprocentowa.

Ale skąd wiadomo czy Breivika nie będzie można wyleczyć, tak aby stał się wartościowym członkiem społeczeństwa? Norwegów stać na to, więc w sumie na co tu się oburzać? Ten Francuz, który zabił Zauchę i swoją żonę, zrobił w więzieniu doktorat, kręcił filmy, pozytywnie wpływał na współwięźniów. Teraz też zapewne nikomu nie wadzi. A co do podatków, to o ich wykorzystaniu nie decyduje pojedyńczy płatnik, tylko reprezentacja całej wspólnoty. Jeśli większość jest za tym aby w ten sposób wydawać pieniądze z podatków to trudno, trzeba się podporządkować.
02-12-2011 20:23 
 Ocena 2 na 4
Selanos (12869 punktów)
>Jeśli większość jest za tym aby w ten sposób wydawać pieniądze z podatków to trudno, trzeba się podporządkować.

Właśnie dlatego planuje wyjechać z tego kraju. Tutaj większość, to homo sovieticus, które potrafią powtarzać "daj, daj", a te dawanie oznacza branie nie swojego i rozdawanie nie swojego.

Mam pomysł. Podaj mi swój adres, ze znajomymi przyjadę do Twojego domu i demokratycznie zdecydujemy, czy trzeba oddać komuś innemu Twój komputer, telewizor, oszczędności... Przecież jeżeli większość jest za czymś, to trzeba się podporządkować, prawda?

W czym takie zachowanie różni się, od decydowaniu o podatkach? W niczym. Dlatego jestem za tym, żeby państwo zmniejszyć.
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Właśnie dlatego planuje wyjechać z tego kraju. Tutaj większość, to homo sovieticus, które potrafią powtarzać "daj, daj", a te dawanie oznacza branie nie swojego i rozdawanie nie swojego.

Przecież nie tak dawno pisałeś, że cała unia to socjalistyczny twór (nie tymi słowami, ale tak je zrozumiałem), dokąd chcesz wyjechać? Do Grecji? O tam dopiero wszyscy powtarzają "daj, daj". Pojedziesz do innego kraju, wkurzysz się emigrantami "daj, daj". Sam już nie wiem. Może koło podbiegunowe, ale tam jako zwolennik JKM mógłbyś zacząć ustawiać pingwiny po swojemu Co mam na myśli; nie ma takiego państwa czy ustroju, który nie posiada jakiś wad. Wszyscy, nawet malkontenci muszą się dostosować, lub poszukiwać ideału a na to, moim zdaniem, szkoda życia.
02-12-2011 21:45 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
Gdybym miał wybierać, to wybrałbym USA. Dawniej bywało tam lepiej, ale cóż, to się musiało skończyć, biorąc pod uwagę to, że co następny prezydent, to gorszy. Mimo wszystko USA to wciąż w miarę normalny kraj.

Myślę, że dla Wielkiej Brytanii też jest jeszcze nadzieja. Jest tam coraz więcej eurosceptyków, podobno coraz więcej Brytyjczyków tęskni za Margaret Thatcher. Pożyjemy, zobaczymy.
02-12-2011 13:25 
 Ocena 2 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Dzieci tam zabierają za to, że od czasu do czasu robią smutne minki i "są osowiałe".
Można wiedzieć, kto Ci takiego kitu nawciskał?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
02-12-2011 20:29 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>>Dzieci tam zabierają za to, że od czasu do czasu robią smutne minki i "są osowiałe".
>Można wiedzieć, kto Ci takiego kitu nawciskał?

Tutaj przykłady, akurat z działań naszego Rutkowskiego:
www.mmbydg(*)e-dziecko?category=spozaMiasta
www.se.pl/(*)norweskiej-niewoli_198357.html

Cytat:
Aleksander mieszkał w Norwegii z mamą Iriną (45 l.), ojczymem Norwegiem i 4-letnim braciszkiem Miszą. Gdy jego mama kilka miesięcy temu zgłosiła policji dziwne zachowanie męża Norwega, które wskazywało, że ten molestuje Miszę, kobietę posądzono o chorobę psychiczną (5 ekspertyz temu zaprzeczyło), a urząd ds. dzieci... przekazał starszego syna do rodziny zastępczej.


Cytat:
Detektyw Krzysztof Rutkowski uwolnił dziewczynkę odebraną rodzicom przez norweską organizację broniącą praw dzieci. Nikola rzekomo " była smutna i osowiała".


To tylko dwa przykłady, jest ich dużo więcej, niedawno mówili w wiadomościach o Włochu, który trafił do więzienia za danie dziecku klapsa.

Chore państwo które Polsza chce naśladować. Decydują nawet o czyichś dzieciach, bez żadnego powodu. Państwo powinno interweniować tylko w sytuacjach skrajnych.

Norwegia faszystowska
02-12-2011 21:46 
 Ocena 2 na 4
Trollius (550 punktów)
>Norwegia faszystowska


04-12-2011 10:49 
 Ocena 1 na 5
Meretseger (61860 punktów)
Hm... Rutkowski. A jaka była prawda?
>trafił do więzienia za danie dziecku klapsa.
Tam nie ma odróżnienia, dziecko czy osoba dorosła. W Polsce za uderzenie dorosłego też masz sprawę. A dzieci do niedawna wolno było bić bezkarnie, za czym wciąż orędują osobnicy pokroju Marka Jurka.
>Państwo powinno interweniować tylko w sytuacjach skrajnych.
To znaczy wtedy, gdy dziecko ma już połamane wszystkie kończyny i wstrząs mózgu?
>Norwegia faszystowska
He, he.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
04-12-2011 11:29 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>A dzieci do niedawna wolno było bić bezkarnie, za czym wciąż orędują osobnicy pokroju Marka Jurka.

Mnie zawsze fascynowała granica wiekowa przyzwolenia na bicie. Jako że żadnej domyślnej/logicznej chyba nie ma, stawiałabym na moment, w którym dziecko zaczyna "oddawać" w sposób odczuwalny dla rodzica.
05-12-2011 09:53 
 Ocena-3 na 5
Selanos (12869 punktów)
>Hm... Rutkowski. A jaka była prawda?

To była dość głośna sprawa w mediach, wypowiadał się nie tylko Rutkowski, więc chyba jest wszystko jasne..
>>trafił do więzienia za danie dziecku klapsa.
>Tam nie ma odróżnienia, dziecko czy osoba dorosła. W Polsce za uderzenie dorosłego też masz sprawę. A dzieci do niedawna wolno było bić bezkarnie, za czym wciąż orędują osobnicy pokroju Marka Jurka.

A ja, tak samo jak raczej mało mi znany Marek Jurek, odróżniam bicie od karania. Większość znanych mi ludzi dostawało "klapsy" i uważają to za słuszne. Wprowadzanie w Polsce kolejnego martwego przepisu, jakim jest zakaz dawania "klapsów" to idiotyzm i marnowanie czasu w sejmie.

>>Państwo powinno interweniować tylko w sytuacjach skrajnych.
>To znaczy wtedy, gdy dziecko ma już połamane wszystkie kończyny i wstrząs mózgu?
Nie, to znaczy wtedy, kiedy dziecko faktycznie jest bite.

>>Norwegia faszystowska
>He, he.
Racja, powinienem napisać coś więcej. W Norwegii faszystowskiej, dzieci oddaje się molestującym je tatusiom-Norwegom, zamiast matkom-Rosjanką
06-12-2011 10:14 
 Ocena 1 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>A ja, tak samo jak raczej mało mi znany Marek Jurek, odróżniam bicie od karania.
Nawet kiedy jest bicie za karę odróżniasz?

>Większość znanych mi ludzi dostawało "klapsy" i uważają to za słuszne.
Socjalizacja działa. W wielu środowiskach nie uważa się żadnego bicia (także gołą ręką w pupę) za słuszne.

>Wprowadzanie w Polsce kolejnego martwego przepisu, jakim jest zakaz dawania "klapsów" to idiotyzm i marnowanie czasu w sejmie.
Trzebaby zrobić co trzeba, by nie był to przepis martwy.

>Nie, to znaczy wtedy, kiedy dziecko faktycznie jest bite.
Także za karę?

Każde uderzenie dziecka z zamiarem zadania mu bólu jest wynaturzeniem i porażką wychowawczą.
Można jeszcze jakoś od biedy zrozumieć emocjonalną reakcję np. kiedy dziecko upominane wielokroć wbiega bezmyślnie pod samochody, ale bicie z premedytacją w charakterze kary to już paranoja!

A ja w procesie wychowania dzieci w ogóle nie używam pojęcia kary. Jakakolwiek dolegliwość zastosowana wobec dziecka powinna mieć jako motyw i cel poprawę jego zachowania, dawanie okazji do przemyśleń, a nie odwet za coś już minionego. Odpowiedzialność, zadośćuczynienie - to nie powinna być kara.
Np. prosty szlaban na telewizor to nie jest kara za złe wyniki w nauce, ale naturalna konsekwencja faktu, że oglądanie telewizji źle na te wyniki wpływa pożerając czas oraz mózg dziecka, a także konieczności wzmożonej pracy nad poprawą.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
06-12-2011 16:26 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>A ja, tak samo jak raczej mało mi znany Marek Jurek, odróżniam bicie od karania.
>Nawet kiedy jest bicie za karę odróżniasz?
>>Większość znanych mi ludzi dostawało "klapsy" i uważają to za słuszne.
>Socjalizacja działa. W wielu środowiskach nie uważa się żadnego bicia (także gołą ręką w pupę) za słuszne.

Jeszcze do tego wrócą, jak im rozwydrzone pokolenie da popalić. Ja sobie poczekam i popatrzę z dużej odległości. Z tonącego statku uciekam zaraz za szczurami.

>>Wprowadzanie w Polsce kolejnego martwego przepisu, jakim jest zakaz dawania "klapsów" to idiotyzm i marnowanie czasu w sejmie.
>Trzebaby zrobić co trzeba, by nie był to przepis martwy.

O tak, wielki brat patrzy. Proponuje system monitoringu w każdym domu, najlepiej też pod kołdrą, wszak tam się straszne patologie mogą wyprawiać.

>>Nie, to znaczy wtedy, kiedy dziecko faktycznie jest bite.
>Także za karę?

Także za karę, we wszystkim trzeba znać umiar.

> Każde uderzenie dziecka z zamiarem zadania mu bólu jest wynaturzeniem i porażką wychowawczą.

Ciekawe ile żyć zostało uratowanych tym, że rodzice w odpowiednim momencie dali popalić swojemu dziecku. Gdyby moje dziecko, zaczęło brać heroinę, to zlałbym i zamknął na miesiąc w piwnicy. Nie wiem czy wiecie, ale od heroiny bardzo łatwo się umiera, wręcz dziecinnie prosto, dlatego uważam, iż rodzic, chcący uchronić dziecko przed dalszym popadaniem w ten nałóg, powinien mieć dostęp do wszystkich potrzebnych środków.

>Można jeszcze jakoś od biedy zrozumieć emocjonalną reakcję np. kiedy dziecko upominane wielokroć wbiega bezmyślnie pod samochody, ale bicie z premedytacją w charakterze kary to już paranoja!

Paranoja, to są bandy rozwydrzonych, bezstresowo wychowywanych bachorów.

>A ja w procesie wychowania dzieci w ogóle nie używam pojęcia kary. Jakakolwiek dolegliwość zastosowana wobec dziecka powinna mieć jako motyw i cel poprawę jego zachowania, dawanie okazji do przemyśleń, a nie odwet za coś już minionego. Odpowiedzialność, zadośćuczynienie - to nie powinna być kara.

Od kilku lat czytam uważnie każdy artykuł, w którym nauczyciele komentują zachowanie ucznia. Zawsze powtarza się jedno, z roku na rok częściej: dzieci, nie znają takich pojęć jak odpowiedzialność za swoje czyny.

A kara to jest taka odpowiedzialność. Trzeba jasno coś ustalić - specjalnie robisz coś nie tak, to klaps. Ja dzięki temu zawsze znałem granicę i nie wystawiałem poza nią nawet najmniejszego paluszka. Mam doskonałe relacje z rodzicami i uważam, że moje dzieciństwo było cudowne.

Klaps, nie pozostawia żadnych fizycznych obrażeń, a za to zapada w pamięć. Kara idealna.
06-12-2011 10:43 
 Ocena 1 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Racja, powinienem napisać coś więcej. W Norwegii faszystowskiej, dzieci oddaje się molestującym je tatusiom-Norwegom, zamiast matkom-Rosjanką
Udowodniono mu coś?


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
06-12-2011 16:12 
 Ocena-1 na 3
Selanos (12869 punktów)
>>Racja, powinienem napisać coś więcej. W Norwegii faszystowskiej, dzieci oddaje się molestującym je tatusiom-Norwegom, zamiast matkom-Rosjanką
>Udowodniono mu coś?

Nie wiem, ale zapewne ciężko mu coś udowodnić, bo ofiary tej sytuacji, czyli matka i dziecko, uciekły przed norweskim, faszystowskim "wymiarem sprawiedliwości".
06-12-2011 16:30 
 Ocena 1 na 3
liliac (147340 punktów)
>Nie wiem, ale zapewne ciężko mu coś udowodnić, bo ofiary tej sytuacji, czyli matka i dziecko, uciekły przed norweskim, faszystowskim "wymiarem sprawiedliwości".

Proponuję byś albo powstrzymał się od oskarżeń, albo je udokumentował.
06-12-2011 16:34 
 Ocena 1 na 3
Selanos (12869 punktów)
Czy jest tu jakaś niejasność? Matka dziecka idzie na policję, z podejrzeniami, że ojciec molestuje jej dziecko. Wbrew opinii psychologów czy innych psychiatrów, zostaje uznana za chorą psychicznie i odbiera jej się dziecko.

Tak jest napisane w artykule który podałem kilka postów wcześniej.

edit

Cytat:
Aleksander mieszkał w Norwegii z mamą Iriną (45 l.), ojczymem Norwegiem i 4-letnim braciszkiem Miszą. Gdy jego mama kilka miesięcy temu zgłosiła policji dziwne zachowanie męża Norwega, które wskazywało, że ten molestuje Miszę, kobietę posądzono o chorobę psychiczną (5 ekspertyz temu zaprzeczyło), a urząd ds. dzieci... przekazał starszego syna do rodziny zastępczej.

06-12-2011 17:14 
 Ocena 2 na 4
liliac (147340 punktów)
W związku z tym, że artykuły krążące na ten temat to przedruki z SE i pravda.ru, proponuję, byś był nieco ostrożniejszy w szafowaniu oskarżeniami.
Trollius (550 punktów)
Czy ktoś z was uważa, że zabijanie jest normalnym zachowaniem?
02-12-2011 08:22 
 Ocena 5 na 5
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Czy ktoś z was uważa, że zabijanie jest normalnym zachowaniem?
Oczywiście! Tygrysy robią to prawie na codzień.

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
02-12-2011 08:28 
 Ocena 1 na 1
Trollius (550 punktów)
>>Czy ktoś z was uważa, że zabijanie jest normalnym zachowaniem?
>Oczywiście! Tygrysy robią to prawie na codzień.
Słusznie.
Zapytam inaczej.
Czy ktoś z was uważa, że mordowanie jest normalnym zachowaniem?
02-12-2011 08:59 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Czy ktoś z was uważa, że mordowanie jest normalnym zachowaniem?
To zależy jaką przyjmiemy normę. A norma to pewien wzorzec.
Jeśli normę statystyczną, to wydaje się, że w określonych okolicznościach mordowanie jest normalne pod względem statystycznym.
Na przykład podczas II wojny światowej. Mordowanie było na porządku dziennym, a więc niejako normalne.
Jednakże zdaje się, że ewolucja wykształciła w nas mechanizmy broniące nas przed mordowaniem się nawzajem, pomijając szczególne przypadki, takie jak wojny.
Wyposażyła nas też jednak w instynkt agresji, który u ludzi osłabionych umysłowo, takich jak Breivik, skutkuje masakrą.
Ale może Breivik uważał, że działa na podobieństwo chirurga. Wycina chorą tkankę społeczną?


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
02-12-2011 09:05 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Czy ktoś z was uważa, że zabijanie jest normalnym zachowaniem?
>>Oczywiście! Tygrysy robią to prawie na codzień.
>Słusznie.
>Zapytam inaczej.
>Czy ktoś z was uważa, że mordowanie jest normalnym zachowaniem?

Zdefiniuj "normalne".

Ludzie mordują się od zawsze, tysiące lat. Mordują w afekcie, mordują z zimną krwią, w czasie wojen i w czasie pokoju, dla zysku, z zemsty i w obronie własnej. Zdolność do zabicie drugiego człowieka wygląda na wpisaną w nasze DNA, można by to nazwać normą.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Rafał Poniecki (7132 punktów)
> Zdefiniuj "normalne".

Normalne to by było, jeśli by było zgodne np. z Normą Polską NP 31415.....
Poza tym to już chyba nie. Niektórzy twierdzą, że zabijanie na wojnie to norma, ale gdy nasze dzielne zuchy, będąc na wojnie w Afganistanie ostrzelali z moździerza wioskę tubylców zabijając ich trochę, to zamiast uznać to za normalne, normalnie ich bladym świtem aresztowano.
03-12-2011 08:47 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>Czy ktoś z was uważa, że mordowanie jest normalnym zachowaniem?
>
Dla psychopaty ? Jest. Czy to znaczy, że mamy cackać się z takim typem? Pochylać się nad jego ciężkim dzieciństwem? Mnie się nie chce, poza tym sam wcale lekkiego dzieciństwa nie miałem. I dobrze, w końcu kto powiedział, że ma być lekkie
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Może za jakiś czas wszyscy ludzie popełniający przestępstwa będą otaczani opieką i leczeni a nie potępiani i skazywani na więzienie?
Taki byłby ideał (jeśli leczenie byłoby leczeniem, a nie taśmą produkcyjną prania mózgu).

Pozdrawiam


Server and receiver are both blind.
Kaszman (396 punktów)
A tak ogólnie to ktoś wie jaki % zabójców zostaje w takich krajach jak Norwegia uznanych za niepoczytalnych, a jaki u nas ?
perun (8610 punktów)
> Może taki jest kolejny etap ewolucji etyki?
>
Znaczy, że ten kolejny etap etyki to pochylanie się nad zbrodniarzem. Powinni mu jeszcze masaże zapewnić coby się chłopaczek odstresował. Ten świat staje na głowie, gdy ktoś bardziej przejmuję się mordercą niż jego ofiarami.Dobrze, że nie jestem Norwegiem. Pewnie teraz dykutowałbym z matką mojego dziecka, które zabił ten pajac nad tym jak mu pomóc. Może jeszcze paczki do psychiatryka bym mu wysyłał.
Max Warson (68 punktów)

Jak znam Norwegów a mogę chyba tak powiedzieć bo mieszkałem i pracowałem tam i nawet się zaprzyjażniłem z kilkoma to myślę że za 5 lat zostanie uznany za wyleczonego i wyjdzie z psychiatryka.Dla mnie przesłanie jest jasne.Można mordować licząc na potraktowanie jak wariata,na wyrozumiałość i leczenie w niezłej klinice.Wysyłanie takich sygnałów w świat jest moim zdaniem szczytem kretynizmu i zachętą dla innych.Jest możliwością medialnego zaistnienia i wejścia do histori co w tym konkretnym przypadku już się stało.I nie ważne w pozytywnym czy negatywnym kontekście.Nie jestem wielkim zwolennikiem kary śmierci ale myślę że powinno się zastanowić nad jej stosowanie w jakiś specjalnych sytuacjach a ta konkretna do nich należy.Żyjemy w czasach w których wiele zachowań można zaliczyć do dewiacji czy chorób psychicznych ale także łatwo jest tym manipulować.Nie jednego psychiatrę wystrychnięto na dudka.Może wyjściem byłaby absolutna izolacja i bezmair zapomnienia.Choć w sytuacji narastającego problemu kto ma ponosić koszty ? Jak zwykle wiemykto.
spellbinder (8577 punktów)
Etyka nie ma z tym nic wspólnego. Chcą po prostu Brevika ośmieszyć, zrobić z niego publicznie wariata, aby zminimalizować ilość ewentualnych czcicieli.
04-12-2011 04:24 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)
>Etyka nie ma z tym nic wspólnego. Chcą po prostu Brevika ośmieszyć, zrobić z niego publicznie wariata, aby zminimalizować ilość ewentualnych czcicieli.

Nie sądzę. Wydaje mi się, że chodzi tu po prostu o chęć odizolowania go.

Jako niepoczytalnego mogą go odizolować do końca jego życia. Gdyby uznano jego winę i skazano go, przebywałby w więzieniu około 20 lat. Z tego co wiem, to w Norwegii nie istnieje instytucja dożywotniego pozbawienia wolności.

Pozdrawiam
Trollius (550 punktów)
>Chcą po prostu Brevika ośmieszyć, zrobić z niego publicznie wariata, aby zminimalizować ilość ewentualnych czcicieli.
Ale to ludzi normalnych nikt nie czci
04-12-2011 10:08 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Ale to ludzi normalnych nikt nie czci

Wariaci wzbudzają ciekawość. Seryjni mordercy np. przyciągają uwagę, ale ludzie zasadniczo nie chcą podążać ich śladami.

Brevikowi ewidentnie zależało na wzbudzeniu reakcji w ludziach - po to ten manifest swój spłodził. Ogłoszenie, że jest "świrem" automatycznie uszczknie mu potencjalnych wyznawców.
Trollius (550 punktów)
> Ogłoszenie, że jest "świrem" automatycznie uszczknie mu potencjalnych wyznawców.
Przecież tylko "świr" mógł coś takiego zrobić.
spellbinder (8577 punktów)
>Przecież tylko "świr" mógł coś takiego zrobić.

Zazwyczaj "świr" tak zwany nie ma tyle polotu. Wariat, bo zrobił coś, co jest niezgodne z naszym postrzeganiem pewnych wartości. Nie, nie uważam tak. Uważam, że tak zwana "zdrowa" osoba byłaby w stanie zrobić coś takiego.

Znika woal kulturowych przykazów, to z miejsca wychodzi z człowieka wszystko co najgorsze.
04-12-2011 11:33 
 Ocena 1 na 1
Trollius (550 punktów)
> Uważam, że tak zwana "zdrowa" osoba byłaby w stanie zrobić coś takiego.
Jeśli tak jest istotnie to świat w którym żyjemy jest chory.
Klapaucjusz (3379 punktów)
Zgadzam się z Twoją oceną spellbinder.
Uznanie tego zwyrodnialca za chorego psychicznie to najwygodniejsze i chyba najlepsze rozwiązanie. Tylko w ten sposób można podważyć sens tego co zrobił, bo gdyby uznać że zrobił to z rozmysłem należałoby debatować co chciał w ten sposób powiedzieć innym. Uznając go za niepoczytalnego ucina się w zarodku takie debaty.
To jest jedyna kara która może go dotknąć. Zapomnienie. Wymazanie jego myśli z pamięci innych.

Choć trzeba przyznać że jest to zakłamywanie rzeczywistości w jakiej przyszło nam żyć.
Problemy nie znikną jeżeli wszystkich którzy nie radzą sobie w świecie który został zaprojektowany według zasad elit uznamy za chorych psychicznie.
Takie rozwiązania mogą się odbić czkawką w przyszłości.
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)

Ciekawy pogląd formułuje prof. Brunon Hołyst w ostatnim "Uważam Rze" - jego zdaniem to zdarzenie wpłynie na pewne rozwiązania systemowe w Norwegii w zakresie wychowania:

"Oni uważają, że ich dzieci wychowywane są w liberalnej filozofii bez przemocy, więc takie sytuacje jak ta w wieku dorosłości nie powinny się zdarzać. Jest przeświadczenie, że ten system dobrze przygotowuje do dorosłego życia. Ta historia wywoła szok społeczny, który będzie wymagał pewnej reorientacji podejścia do wychowania, edukacji itd."
Jan Rylew (3965 punktów)

>Jaka ulga dla wszystkich - Breivik to po prostu nieszczęśliwy, chory człowiek.
Zbrodnia i kara to niewątpliwie fascynujący związek.
Z biegiem czasu mam coraz mniej wątpliwości czy człowiek który zabija innych może być poczytalny, czy jest w pełni władz umysłowych, czy jest normalny. Nie jest, to można jakby z góry założyć. Zabijanie innych ludzi nie jest ludzkie, zatem nie jest normalne. Gdyby było odwrotnie musielibyśmy przyznać i mieć tego świadomość, że zabijanie innych ludzi mieści się w obszarze ludzkiej normalności. Z tego wynika być może odstępowanie od kary śmierci, ludzie normalni nie powinni zabijać, zabójstwo pozbawia człowieczeństwa zarówno mordercę jak i kata.

Ale z drugiej strony człowiek nie jest tym kim był tylko tym kim jest, więc jeśli ktoś kiedyś zabił, a teraz zrozumiał, że popełnił czyn niegodny człowieka to nie jest to już ten sam człowiek. Zbrodnię popełnił ktoś inny, ktoś kogo już nie ma. Czy można karać kogoś kto nie jest mordercą ?

Z Breivikiem jest jednak trochę inaczej. Wbrew faktom zaprzecza swojej nienormalności, a dowodem mają być jego plan działania i precyzyjne wykonanie. Wskazuje na swoje przekonania, swoją misję, której spełnienie nie byłoby możliwe bez użycia tak drastycznych środków wyrazu. Czy jego zbrodnia zatem nie była zbrodnią sensu stricto lecz tylko użyciem odpowiednich środków do uzyskania celu wynikającego z idei ?

Kim zatem jest Breivik ? Inteligentnym idiotą ? Czy tylko obojętnym na cierpienie innych, zdecydowanym na wszystko wojownikiem ? Kim był Hitler i inni "wielcy wojownicy"? Także nienormalni? Może jeszcze ci dawniejsi byli bardziej normalni, ci dzisiejsi wydają się już psycholami lub cynicznymi, pozbawionymi empatii, etyki, człekokształtnymi organizmami, a zatem także jednak nienormalnymi lub zgoła nieludzkimi.
Ale czyż można karać zwierzęta, które nie wyznają naszych zasad etycznych ? Przykład Breivika uczy nas w każdym razie pokory w ocenie ludzkich zachowań, norm i prawa w kontekscie zmieniającej się rzeczywistości.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365