Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tik-tak sprzed pół miliarda lat. Prawie, prawie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
30-04-2022 22:08MaxGolonko3 (3459 punktów)Tik-tak sprzed pół miliarda lat. Prawie, prawie.
Grafika:

pbs.twimg.(*)sAIwIl3?format=jpg&name=medium

"Jeśli Tiktaalik jest naszym przodkiem, to być może pociągnięcie go do odpowiedzialności za chaos i zniszczenia,
które zasiał swoimi potomkami na lądach, jest uzasadnione - ale przecierz kochamy go, jak kocha się najbardziej niesforne swoje dziecko.

Ryba z (prawie) stopami – to uczyniło z niej idealną ikonę ewolucji, usytuowaną dokładnie między wodą a lądem.

Skany tomografii komputerowej pozwoliły zajrzeć do wnętrza skały i zobaczyć znajdujące się w niej kości.
Tiktaalik miał niespodziewanie masywne biodra i zaskakująco dużą płetwę miedniczną.
Zamiast podciągąć się tylko przednimi płetwami, najprawdopodobniej używał wszystkich czterech płetw do poruszania się, jak jeep.

Dwoje oczu spoczywających na górze jak jagody na naleśniku ​​idealnie nadawało się do patrzenia nad wodę."

(E.) Cóż, do przodu, na lądzie, nie musiał zbyt uważnie patrzeć bo wrogów tam jeszcze nie było. Mógł jeść roślinki bez patrzenia na nie.
To komfort jaki i my będziemy mieć gdy, statystycznie rzecz biorąc, za sto milionów lat doczekamy się w pobliżu Słońca innej gwiazdy
i zasiedlimy jedną z jej planet - akurat bez życia na lądach.
To znaczy, że komfortem będzie brak wrogów, a nie jedzenie egzomchów i egzoszczawiu bez patrzenia na niego


www.nytime(*)iktaalik-fish-fossil-meme.html
Siema
_
Wszystkie wszechświaty są wieczne
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Grafika:
>pbs.twimg.(*)sAIwIl3?format=jpg&name=medium
>"Jeśli Tiktaalik jest naszym przodkiem, to być może pociągnięcie go do odpowiedzialności za chaos i
>zniszczenia,
>które zasiał swoimi potomkami na lądach, jest uzasadnione - ale przecierz kochamy go, jak kocha się
>najbardziej niesforne swoje dziecko.
Poleciałeś tak daleko wyobraźnią, iż nieprawdopodobnie. Tiktaalik jest jednym z wielu form zwierząt raczej wodnych, posiadających już widoczne przeobrażanie się w formy życia zwierząt ziemno-wodnych (płazów tarczogłowych), I jest to bardzo zaawansowana postać zwierzęcia wskazująca proces przemian dostosowawczych pozwalających na stwierdzenie, że życie na lądzie wyszło jednak z wody. W procesie tym pomógł bardzo Księżyc ze swoją masą pozwalającą na wywoływanie pływów. Był bliżej Ziemi jak dziś, więc i pływy były intensywniejsze i rytmiczne. Pływy cofając się pozostawiały po sobie rozlewiska (tak najprawdopodobniej wyszły rośliny i one były pierwsze na lądzie). Przemiany prowadzące do umiejętności dostosowania się do sytuacji przetrwania w płytkich rozlewiskach, spowodowały iż ryby w procesie ślepej ewolucji zaczęły się dostosowywać do takiej sytuacji i odżywiać się roślinami oraz znalazły miejsce w którym mogły bezpiecznie się rozmnażać (rozlewiska po cofnięciu się przy pływu były zarówno przeszkodą dla drapieżników wodnych i dostarczały również pokarmu roślinnego (formy przekształceniowe np. pochłanianie tlenu atmosferycznego) były wielce sprzyjające. Tak powstawały płazy, które jednak jeszcze potrzebowały wody by się rozmnażać, ale tlen pochłaniały efektywniej gdyż mogły oddychać skórą, która niestety musi być wilgotna. Płazy mają już płuca w formie szczątkowej jeszcze.
.. To uczyniło z niej idealną ikonę ewolucji, usytuowaną dokładnie
>między wodą a lądem.
Raczej więcej wodą niż lądem.
>Skany tomografii komputerowej pozwoliły zajrzeć do wnętrza skały i zobaczyć znajdujące się w niej
>kości.
Kości w skale? Dziwne. Może raczej w skamielinie.
>Tiktaalik miał niespodziewanie masywne biodra i zaskakująco dużą płetwę miedniczną.
>Zamiast podciągąć się tylko przednimi płetwami, najprawdopodobniej używał wszystkich czterech płetw
>do poruszania się, jak jeep.
No, jeep jednak porusza się inaczej. Ryby te raczej się "czołgały", gdyż płetwy jako narzędzie poruszania się nie potrafiły jeszcze unieść ciężaru ryby. tak by nie tarła brzuchem o powierzchnię ziemi. Natomiast prawdopodobnie wydzielały dużo śluzu pozwalającego się czołgać bez szkód (ran po czołganiu) na swoim ciele.
>Dwoje oczu spoczywających na górze jak jagody na naleśniku ​​idealnie nadawało się do
>patrzenia nad wodę."
Co przejęły to płazy w swym rozwoju.
>(E.) Cóż, do przodu, na lądzie, nie musiał zbyt uważnie patrzeć bo wrogów tam jeszcze nie było. Mógł
>jeść roślinki bez patrzenia na nie.
To nie jest ten powód. Mogły po prostu mieć inny sposób oceny obgryzanych roślin by ocenić przydatność tej rośliny do spożycia (komórki "smakowe" w aparacie gębowym)..
>To komfort jaki i my będziemy mieć gdy, statystycznie rzecz biorąc, za sto milionów lat doczekamy
>się w pobliżu Słońca innej gwiazdy
>i zasiedlimy jedną z jej planet - akurat bez życia na lądach.
Nie wiadomo i są to na razie spekulacje, bo nie wiemy czy gatunek człowieka będzie jeszcze istniał, a jeśli tak to w jakiej formie. Za sto milionów lat to sami będziemy zasiedlać inne planety nie czekając jakąś gwiazdę, bo trudno sobie wyobrazić nawet postęp techniczny i technologiczny jakim człowiek będzie dysponował. Człowiek raczej będzie w stanie uciec przed takim spotkaniem, i to będzie jego jedyna możliwość przeżycia.
>To znaczy, że komfortem będzie brak wrogów, a nie jedzenie egzomchów i egzoszczawiu bez patrzenia na
>niego
Brak wrogów oznacza tylko wybiórcze przerwanie łańcucha zdarzeń w ewolucyjnym rozwoju. To się na pewno nie uda. Istnienie wrogów paradoksalnie wzmaga pęd rozwojowy gatunków.
>www.nytime(*)iktaalik-fish-fossil-meme.html
>Siema

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Grafika:
>pbs.twimg.(*)sAIwIl3?format=jpg&name=medium
>"Jeśli Tiktaalik jest naszym przodkiem, to być może pociągnięcie go do odpowiedzialności za chaos i
>zniszczenia,
>które zasiał swoimi potomkami na lądach, jest uzasadnione - ale przecierz kochamy go, jak kocha się
>najbardziej niesforne swoje dziecko.
>Ryba z (prawie) stopami - to uczyniło z niej idealną ikonę ewolucji, usytuowaną dokładnie
>między wodą a lądem.
>Skany tomografii komputerowej pozwoliły zajrzeć do wnętrza skały i zobaczyć znajdujące się w niej
>kości.
>Tiktaalik miał niespodziewanie masywne biodra i zaskakująco dużą płetwę miedniczną.
>Zamiast podciągąć się tylko przednimi płetwami, najprawdopodobniej używał wszystkich czterech płetw
>do poruszania się, jak jeep.
>Dwoje oczu spoczywających na górze jak jagody na naleśniku ​​idealnie nadawało się do
>patrzenia nad wodę."
>(E.) Cóż, do przodu, na lądzie, nie musiał zbyt uważnie patrzeć bo wrogów tam jeszcze nie było. Mógł
>jeść roślinki bez patrzenia na nie.
>To komfort jaki i my będziemy mieć gdy, statystycznie rzecz biorąc, za sto milionów lat doczekamy
>się w pobliżu Słońca innej gwiazdy
>i zasiedlimy jedną z jej planet - akurat bez życia na lądach.
>To znaczy, że komfortem będzie brak wrogów, a nie jedzenie egzomchów i egzoszczawiu bez patrzenia na
>niego
Nie upraszczaj. Zobacz jak operuje oczami kameleon choć to już on ci zacz gadem jest. Każde oko patrzy w dowolnym kierunku.
>www.nytime(*)iktaalik-fish-fossil-meme.html
>Siema
>_
>Wszystkie wszechświaty są wieczne


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365