Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dusza człowiek czyli wywiad z Palikotem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
07-01-2012 17:48Medieval (3004 punktów)Dusza człowiek czyli wywiad z Palikotem
Ocena 7 na 7
Myślałem że mamy do czynienia z racjonalistą, a tu przedstawiciel konkurencyjnej sekty nam się objawił.

"W kwestii początku życia człowieka blisko jestem platonizmu lub hinduizmu. Sądzę, że dusza wielokrotnie wraca na ziemię w postaci różnych ciał i że w tym sensie jest nieśmiertelna i nie ginie razem z ciałem, a to oznacza, że problem aborcji jest problemem ciała, a nie duszy."

Więcej... wyborcza.p(*)_nie_zrobil.html#ixzz1in9mBZ00


Do duszy z takimi "mesjaszami lewicy".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Anna Salman (16360 punktów)
>Myślałem że mamy do czynienia z racjonalistą, a tu przedstawiciel konkurencyjnej sekty nam się objawił.
>Do duszy z takimi "mesjaszami lewicy".
Od czegoś trzeba zacząć.
Jak to mówią - lepszy Rydz, niż nic.
07-01-2012 19:59 
 Ocena 8 na 8
Scorp (5381 punktów)
>Jak to mówią - lepszy Rydz, niż nic.

Fakt, ale taktycznie rzecz biorąc, taką wypowiedzią Palikot robi wiatrak przed oczami, zamieszanie światopoglądowe, co jest sytuacją dużo bardziej komfortową niż prosty ateizm czy racjonalizm. Podobne zamieszanie ('coś tam jest na rzeczy z duszą, ale nikt nie wie na pewno') ma dużo ludzi w Polsce.
A Palikot filozofem jest być może, a politykiem na pewno, więc o elektorat dbać musi, możliwie szeroki.
-
08-01-2012 16:23 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... taktycznie rzecz biorąc, taką wypowiedzią Palikot robi wiatrak przed oczami, zamieszanie światopoglądowe...
>A Palikot filozofem jest być może, a politykiem na pewno, więc o elektorat dbać musi, możliwie szeroki.
Coraz lepiej go oceniam. Jest chyba jednym z nielicznych polityków z krwi i kości. Inteligentny, elastyczny i wystarczająco cyniczny, żeby aktualizować własne poglądy zgodnie z oczekiwaniami potencjalnego elektoratu.
Miejmy nadzieję, że będzie konsekwentny w działaniu.
Scorp (5381 punktów)
>Jest chyba jednym z nielicznych polityków z krwi i kości. Inteligentny, elastyczny i wystarczająco cyniczny, żeby aktualizować własne poglądy zgodnie z oczekiwaniami potencjalnego elektoratu.

No właśnie. Ponieważ podobny, inteligentny itd., polityk (co zaktualizował swoje małżeństwo przed wyborami), stoi za kołem sternika, to może ten kiedyś zajmie miejsce na mostku? Dobrze, że żonę ma szczupłą...
-
08-01-2012 18:28 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... podobny, inteligentny itd., polityk (co zaktualizował swoje małżeństwo przed wyborami), stoi za kołem sternika, to może ten kiedyś zajmie miejsce na mostku? Dobrze, że żonę ma szczupłą...
Szczerze? Gdyby był taki inteligentny, to nie pozwolił by się wmanewrować w różne "spółdzielnie" i wyczuł by trochę wcześniej klimat zmiany społecznej.
Owszem, widzę pana P. na mostku, ale jeszcze lepiej "pod żyrandolem", a na mostku panią W.N. oraz jako wice pana B. (już w formalnym związku).
Ach ... się rozmarzyłam ...
08-01-2012 22:47 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>Owszem, widzę pana P. na mostku, ale jeszcze lepiej "pod żyrandolem", a na mostku panią W.N. oraz jako wice pana B. (już w formalnym związku).
>Ach ... się rozmarzyłam ...

Sweet dreams. A tymczasem ludzie na szczycie łańcucha politycznego muszą być bardzo niestrawni, żeby stojący niżej nie mogli ich ugryźć. Ludzie uprzejmi, otwarci, uczciwi nie mają wielkich szans. Więc tych dwoje zginie, zostaną pożarci zanim wdrapią się na następny szczebel. Niestety.
Ale to tylko prognoza. Zobaczymy.
-
Anna Salman (16360 punktów)
>...ludzie na szczycie łańcucha politycznego muszą być bardzo niestrawni, żeby stojący niżej nie mogli ich ugryźć. Ludzie uprzejmi, otwarci, uczciwi nie mają wielkich szans. Więc tych dwoje zginie, zostaną pożarci zanim wdrapią się na następny szczebel. Niestety.
>Ale to tylko prognoza. ...
Czarnowidztwo raczej.
Ja w młodości miałam więcej optymizmu? I co?... straciłam ...
Ale pani W.N. nie da się zjeść w przysłowiowej kaszy. A i pan. B. może nas zaskoczyć.
sisi1913 (201 punktów)
więc o elektorat dbać musi, możliwie szeroki.
>-

A to święta racja jest.
15-01-2012 03:34 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>>Myślałem że mamy do czynienia z racjonalistą,
>Od czegoś trzeba zacząć.
   Palikot to typowy wierzący antyklerykał. Jego niechęć do kleru nie wynika z tego, że religię uważa za kłamliwą, lecz stąd, że kler źle wykonuje swoją misję.
15-01-2012 16:54 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>   Palikot to typowy wierzący antyklerykał. Jego niechęć do kleru nie wynika z tego, że religię uważa za kłamliwą, lecz stąd, że kler źle wykonuje swoją misję.
Nawet jeżeli w coś tam sobie wierzy - jego sprawa. Ale jest jedynym, który głośno mówi, że kler należy odsunąć od władzy. Zrobił pewien wyłom. Jego następcy mogą już być bardziej radykalni w poglądach.
annah (115 punktów)
>Do duszy z takimi "mesjaszami lewicy".
Na scenie lewicowej już od dawna nie ma prawdziwego "lewicowego" polityka z krwi i kości. Jakby popatrzeć na "starą" kadrę to jeszcze, ale ta nowa, objawiająca się właśnie niczego nie wnosi. A do czystego racjonalizmu, to jej szczególnie daleko!!! Na mesjasza to muszą jeszcze poczekać!!!
rdest (2492 punktów)

>A do czystego racjonalizmu, to jej szczególnie daleko!!!
Co to jest "czysty" racjonalizm?

Konformizm gwarantem spójności grupy
annah (115 punktów)
>>A do czystego racjonalizmu, to jej szczególnie daleko!!!
>Co to jest "czysty" racjonalizm?
>
Konformizm gwarantem spójności grupy

Zwrot jest metaforyczny!
13-01-2012 00:33 
 Ocena 1 na 1
ayovi (99 punktów)
>>A do czystego racjonalizmu, to jej szczególnie daleko!!!
>Co to jest "czysty" racjonalizm?
>
Konformizm gwarantem spójności grupy


Są tacy,którzy tzw ''czysty''racjonalizm utożsamiają z ateizmem. Czysty to pewnie racjonalizm bez odchyleń, tzw beton intelektualny.
08-01-2012 16:34 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Na scenie lewicowej już od dawna nie ma prawdziwego "lewicowego" polityka ... Jakby popatrzeć na "starą" kadrę to jeszcze

Znaczy się ci, co tak hojnie obdarowywali kościół przez lata i załatwiali sobie wygodne stołeczki w prywatyzowanych firmach? To ja dziękuję, ale chyba wymagałoby to przedefiniowania określenia "lewica". Chyba, że to chodzi o "lewą" kasę.
07-01-2012 19:22
 Ocena 10 na 10
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A czy Palikot kiedykolwiek twierdził, że jest ateistą? Deklaruje się jako antyklerykał, zwolennik państwa świeckiego, odstawienia KK od państwowego cycka - to jest ważne, a nie jakie są jego poglądy na temat duszy.


Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
07-01-2012 19:29 
 Ocena 1 na 1
Medieval (3004 punktów)
>A czy Palikot kiedykolwiek twierdził, że jest ateistą? Deklaruje się jako antyklerykał, zwolennik państwa świeckiego, odstawienia KK od państwowego cycka - to jest ważne, a nie jakie są jego poglądy na temat duszy.

Według Palikota dusza ludzka wchodzi do naszego ciała dopiero po urodzeniu i dlatego nie sprzeciwia się on aborcji.

To lewicowy pogląd czy antyklerykalizm z pozycji Sai Baby?
Niech sobie dyskutuje z talibami z Frondy od kiedy dusza otrzymuje swojego żywiciela...
www.fronda(*)ie_ochrzcil_moich_dzieci_18125
07-01-2012 20:54 
 Ocena 7 na 7
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Według Palikota dusza ludzka wchodzi do naszego ciała dopiero po urodzeniu i dlatego nie sprzeciwia się on aborcji.
Nigdzie nie powiedział, że dlatego. Poza tym jakie to ma znaczenie, skoro jest zwolennikiem złagodzenia ustawy czyniącej z kobiety przedmiot-inkubator, ustawy, która nie jest przestrzegana (vide casus Alicji Tysiąc), ustawy, która jest obchodzona poprzez "turystykę aborcyjną", ustawy "wspomaganej" przez brak edukacji seksualnej, kruchtową walkę z antykoncepcją? Czepiasz się jednego poglądu faceta i bezpodstawnie usiłujesz zdezawuować inne jego poglądy, pomysły i zamiary. Tobie bliżej do frondy niż Palikotowi.


Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
07-01-2012 21:49 
 Ocena 1 na 1
Medieval (3004 punktów)
>>Według Palikota dusza ludzka wchodzi do naszego ciała dopiero po urodzeniu i dlatego nie sprzeciwia się on aborcji.[color=#330000]Nigdzie nie powiedział, że dlatego.
Przeczytaj pełną wersję wywiadu w papierowej Wyborczej. Właśnie tak argumentuje.
Sposób argumentacji ma znaczenie bo łatwo skompromitować słuszną ideę. Wyobrażam sobie, że tak właśnie uzasadnia wniosek z trybuny sejmowej. I podaje teologiczne podstawy tych twierdzeń.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>Według Palikota dusza ludzka wchodzi do naszego ciała dopiero po urodzeniu i dlatego nie sprzeciwia się on aborcji.
>>Nigdzie nie powiedział, że dlatego.
>Przeczytaj pełną wersję wywiadu w papierowej Wyborczej. Właśnie tak argumentuje.
Odnoszę się do tekstu z linku, który podałeś, ale jeśli nawet w ten sposób argumentuje, to dla mnie nie ma to znaczenia, bo chce zmienić ustawę, którą należy zmienić z wielu powodów, o których pisałem.

>Sposób argumentacji ma znaczenie bo łatwo skompromitować słuszną ideę.
A moim zdaniem sposób argumentacji nie ma znaczenia o ile w zamyśle jest rozsądny cel.

>Wyobrażam sobie, że tak właśnie uzasadnia wniosek z trybuny sejmowej. I podaje teologiczne podstawy tych twierdzeń.
To może mniej sobie wyobrażaj, mniej konfabuluj?


Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
07-01-2012 22:52 
 Ocena 3 na 3
Medieval (3004 punktów)

>To może mniej sobie wyobrażaj, mniej konfabuluj?
Tedy zapoznaj się z całym wywiadem i zaniechaj agresywnych wycieczek.

Cytuję za J. Palikotem: "Jeżeli jednak już do tego dochodzi i powstaje ciąża, która jest niechciana, to osobiście wierzę w to, że dusza wybiera "gotowe" ciało i że to się dzieje dopiero po urodzeniu. Jest to jednak kwestia metafizyczna i tu nauka niewiele pomoże. Przestrzegam też przez przed uznawaniem, że aborcja nie nakłada żadnych duchowych ciężarów na tego kto to robi. Taka decyzja ma charakter duchowy, jest problemem tej osoby i jej sumienia, a nie ustawy."

Mamy tu duszę, sumienie i niewiele mogącą w tych sprawach naukę. Potem w wywiadzie są jeszcze inne kwiatki. Takie filozoficzne za, a nawet przeciw.
13-01-2012 00:42 
 Ocena 3 na 3
ayovi (99 punktów)
>>A czy Palikot kiedykolwiek twierdził, że jest ateistą? Deklaruje się jako antyklerykał, zwolennik państwa świeckiego, odstawienia KK od państwowego cycka - to jest ważne, a nie jakie są jego poglądy na temat duszy.
>Według Palikota dusza ludzka wchodzi do naszego ciała dopiero po urodzeniu i dlatego nie sprzeciwia się on aborcji.
>
To lewicowy pogląd czy antyklerykalizm z pozycji Sai Baby?
>Niech sobie dyskutuje z talibami z Frondy od kiedy dusza otrzymuje swojego żywiciela...
>www.fronda(*)ie_ochrzcil_moich_dzieci_18125

Otóż podstawą dla wielu ludzi jest antyklerykalizm,świeckie państwo,a nie agresywny ateizm. Antyklerykalizm a ateizm to dwa całkiem różne pojęcia. Są miliony ludzi(na całym świecie) wierzących-antyklerykałów,są też rzecz jasna ateiści antyklerykałowie.
Palikot dobrze robi,że nie atakuje religii,że rozważnie wypowiada sie na tematy religijne. Nie potrzeba nam ''wojny'' ateistów z wierzącymi. Mam wielki szacunek dla religii,również dla filozofii,kultury,astrologii,ale i niektórych dziedzin nauki.
Potrzeba nam rozwagi,mądrości i szczypte pragmatyzmu w dzisiejszych niełatwych czasach.
13-01-2012 08:45 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Mam wielki szacunek dla religii,również dla filozofii,kultury, astrologii,ale i niektórych dziedzin nauki.
Mają szczęście te "niektóre dziedziny nauki", że się załapały. W towarzystwie astrologii zresztą.


Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
08-01-2012 10:52 
 Ocena 1 na 1
jarekland (142470 punktów)
>A czy Palikot kiedykolwiek twierdził, że jest ateistą? Deklaruje się jako antyklerykał, zwolennik państwa świeckiego, odstawienia KK od państwowego cycka - to jest ważne, a nie jakie są jego poglądy na temat duszy.
Słuszny wniosek.
>
Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
Medieval (3004 punktów)
>>[color=#330000]A czy Palikot kiedykolwiek twierdził, że jest ateistą?
Tak, choćby w tym wywiadzie tak twierdzi mówiąc, że bogowie istnieją tylko w literaturze.
13-01-2012 00:45 
 Ocena 1 na 1
ayovi (99 punktów)
>>>[color=#330000]A czy Palikot kiedykolwiek twierdził, że jest ateistą?
>Tak, choćby w tym wywiadzie tak twierdzi mówiąc, że bogowie istnieją tylko w literaturze.
>

Nie wiem czym ci bogowie zawinili. Bogowie-przypominam- istnieli wg wierzeń ludzkości od czasów prehistorycznych.
13-01-2012 08:38 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
A te wierzenia to czym innym są, jak nie swego rodzaju literaturą? Co za różnica, ustny to przekaz czy pisany, w każdym razie czysta fikcja.

Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
16-01-2012 01:08 
 Ocena 1 na 1
facet (344 punktów)
>A czy Palikot kiedykolwiek twierdził, że jest ateistą? Deklaruje się jako antyklerykał, zwolennik państwa świeckiego, odstawienia KK od państwowego cycka - to jest ważne, a nie jakie są jego poglądy na temat duszy.

Kula, jak Ty go musisz kochać...
DEMONICON (4893 punktów)
A ja już dłuższy czas niczego nie słyszałem, nie czytałem o Palikocie.

Jego poglądy, jego sprawa. Ważne, że nie wchodzi mi pod kołdrę małżeńską.

Pozdrawiam
07-01-2012 21:47 
 Ocena 1 na 1
pompa (524 punktów)
Mówił w jakimś wywiadzie że jest ateistą chyba od 16 roku życia. A teraz widać, żę z niego taki ateista jak z koziej d... trąba. Farbowany lis.
07-01-2012 22:14 
 Ocena 10 na 10
DEMONICON (4893 punktów)
>Mówił w jakimś wywiadzie że jest ateistą chyba od 16 roku życia. A teraz widać, żę z niego taki ateista jak z koziej d... trąba. Farbowany lis.

Może tak, może nie. Może z niego jest nie ateista jak z tej koziej trąba.
Ile w tym prawy, ile gry medialnej, ile zabawy polskim zaściankiem, ile osobistego dowcipu, to wie tylko sam Pan Janusz.

Jeśli ma być ateistą, to niech będzie nim ze względu na siebie i dla siebie.
Jestem ateistą i z tego powodu chcę być uważany za fajnego i macie mnie wszyscy lubić. To już wolę teistę dla samego siebie, niż ateistę pod publiczkę.

Ja osobiście nigdy bym nie określił siebie jako ateistę na pierwszym miejscu.
Materialista, atomista, relatywista, zwolennik ewolucji ... i gdzieś troszkę dalej, jako konsekwencja powyższych ATEISTA.

Mi nie przeszkadza to, że ktoś ma jakieś poglądy sam dla siebie i nie krzywdzi innych osób, to jest jego osobista sprawa. Każdy ma prawo do osobistego określenia swojego światopoglądu i nadania jemu własnej nazwy.

Ateizm budowany społecznie, odgórnie, to gówniany ateizm, to ateizm tępych naśladowców "bo ktoś fajny jest ateistą". Takie jestem katolikiem, bo sąsiad nim jest. Tu nie rozchodzi się o procenty, może być ich jak najwięcej, oby to był oczytany, świadomy, zbudowany na twardych osobiście wypracowanych podstawach własny pogląd.

Jestem ateistą, bo przeczytałem "Boga Urojonego" i Dawkins jako mój ojciec ideowy jest ateistą, więc będę taki jak on. Czy to nie za mało? Czy tu nie zabija się w sobie otwartości na zmiany i ciekawości względem obiektywnego otoczenia?

Nie jesteś ateistą, więc cię nie lubię. Czy to jest rozsądne? Czy ta dana osoba nie mogła by powiedzieć czegoś bardzo mądrego na tematy pozaboskie? Wydaje się dosyć smutnym. Zaściankowym?

W jakimś sensie rozumiem także obawy Sylwka. Oby się zbyt mocno nie zagalopować.

Oczywiście moja wypowiedź nie jest prztyczkiem w nos Panu Pompie, tylko moją ogólną wypowiedzią pośrednio zainspirowaną przez Pana.

Pozdrawiam
08-01-2012 07:59 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Nie jesteś ateistą, więc cię nie lubię. Czy to jest rozsądne?

No niby tak, ale jak tak sobie patrzę po moim najbliższym środowisku, to jeden w drugiego ateiści. Choć żeśmy nie pytali siebie nawzajem "a w co ty wierzysz".

Natomiast jeśli spotykam opętanego (podkreślam - opętanego!) katolika, krysznowca, czy innego mainstreamowca (jak na przykład popularnego ostatnimi czasy dawkinsowca - który z lubością referuje myśli swego ukochanego mistrza; ostatnio się nawet spotkałem z twierdzeniem, że jak ktoś nie czyta Dawkinsa, to jaki z niego ateista?), to aż mnie na wymioty zbiera. Nie mógł bym mieć takiego bliskiego znajomego (w myśl www.explos(*)Comics/Rob/resolutions2012.png).

>Czy ta dana osoba nie mogła by powiedzieć czegoś bardzo mądrego na tematy pozaboskie?

Mogłaby na pewno powiedzieć więcej, gdyby się nie zajmowała bzdurami (na co poniekąd sam marnuję czas)

I budzi tu też pewne nieuzasadnione pytania, że skoro wierzy ten jegomość w takie głupoty, to może będzie chciał zamiast leków podawać ludziom krew z łożyska kojota. Tyle samo w tym racjonalizmu

A i jeszcze dopiszę coś, bo mi się właśnie przypomniało i uważam, że to rzecz dość zabawna. Odnośnie takiego szufladkowania się uprawianego przez niektórych ludzi.

Dobrą dekadę temu, kiedy jeszcze we Wrocławiu mieszkałem, zwykłem byłem z sąsiadem wychodzić na spacer po okolicznej łączce - sąsiad z psem, ja z psem. I siłą rzeczy róznych ludzi z psami się poznawało.

I był tam taki jeden, rozmowa się zaczyna normalnie - tak jak w kazdym wypadku, kiedy widzisz człowieka pierwszy raz na oczy. Dzień dobry, ładna pogoda, a jaki zdrowy piesek, a jak się wabi. I nagle ten facet wypalił: "wiecie panowie, ja jestem Żydem". Ja zbaraniałem, sąsiad jednak bez mrugnięcia okiem wypalił: "to pana problem". I przez pewien czas zachodziłem w głowę, o co temu facetowi chodziło do ciężkiej cholery?! Ani żeśmy o rasizmie nie rozmawiali, ani nic z tych rzeczy, nawet żaden cięższy temat nie poleciał. Chyba chodziło o to, że szufladka była dla tego człowieka bardzo, bardzo ważna, a na Żyda nie wyglądał.
08-01-2012 11:23 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>No niby tak, ale jak tak sobie patrzę po moim najbliższym środowisku, to jeden w drugiego ateiści. Choć żeśmy nie pytali siebie nawzajem "a w co ty wierzysz".

Czasami i tak się trafić może.
Aczkolwiek ludzie mają skłonność do naśladowania np. w związkach przejmuje się pewne cechy partnera. I to jest normalne. Chodzi o rodzaj naturalności w zmianach, nie o ideologizowanie nadęte.

>Natomiast jeśli spotykam opętanego (podkreślam - opętanego!) katolika, krysznowca, czy innego mainstreamowca (jak na przykład popularnego ostatnimi czasy dawkinsowca - który z lubością referuje myśli swego ukochanego mistrza; ostatnio się nawet spotkałem z twierdzeniem, że jak ktoś nie czyta Dawkinsa, to jaki z niego ateista?), to aż mnie na wymioty zbiera. Nie mógł bym mieć takiego bliskiego znajomego (w myśl www.explos(*)Comics/Rob/resolutions2012.png).

Ja też nie. A cóż mówić o partnerze. Kobieta śpiewająca pieśni religijne i z krzyżykiem na pod przełykiem mnie nie pociąga intelektualnie. Ale akceptuję ją jako człowieka i traktuję z pełnym szacunkiem.

>Mogłaby na pewno powiedzieć więcej, gdyby się nie zajmowała bzdurami (na co poniekąd sam marnuję czas)

Też prawda. Ale czasami można wylać dziecię z kąpielą. Wypada się przed tym zabezpieczyć.

>I budzi tu też pewne nieuzasadnione pytania, że skoro wierzy ten jegomość w takie głupoty, to może będzie chciał zamiast leków podawać ludziom krew z łożyska kojota. Tyle samo w tym racjonalizmu

Może. Tylko, czy aż. Od tego powinno być prawo. Czego w naszym ogródku słusznie działającego nie widzę, patrz ustawy dotyczące homeopatii.

>A i jeszcze dopiszę coś, bo mi się właśnie przypomniało i uważam, że to rzecz dość zabawna. Odnośnie takiego szufladkowania się uprawianego przez niektórych ludzi.
>Dobrą dekadę temu, kiedy jeszcze we Wrocławiu mieszkałem, zwykłem byłem z sąsiadem wychodzić na spacer po okolicznej łączce - sąsiad z psem, ja z psem. I siłą rzeczy róznych ludzi z psami się poznawało.
>I był tam taki jeden, rozmowa się zaczyna normalnie - tak jak w kazdym wypadku, kiedy widzisz człowieka pierwszy raz na oczy. Dzień dobry, ładna pogoda, a jaki zdrowy piesek, a jak się wabi. I nagle ten facet wypalił: "wiecie panowie, ja jestem Żydem". Ja zbaraniałem, sąsiad jednak bez mrugnięcia okiem wypalił: "to pana problem". I przez pewien czas zachodziłem w głowę, o co temu facetowi chodziło do ciężkiej cholery?! Ani żeśmy o rasizmie nie rozmawiali, ani nic z tych rzeczy, nawet żaden cięższy temat nie poleciał. Chyba chodziło o to, że szufladka była dla tego człowieka bardzo, bardzo ważna, a na Żyda nie wyglądał.

Faktycznie zabawne. Bywa i tak.

Pozdrawiam
08-01-2012 12:32 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Aczkolwiek ludzie mają skłonność do naśladowania np. w związkach przejmuje się pewne cechy partnera.

Znaczy jak wtedy, kiedy niektórym facetom rosną cycki?
DEMONICON (4893 punktów)

>Znaczy jak wtedy, kiedy niektórym facetom rosną cycki?

Hahaha. Dobre, a nawet bardzo dobre.

Pozdrawiam
13-01-2012 00:50 
 Ocena 1 na 1
ayovi (99 punktów)
>Mówił w jakimś wywiadzie że jest ateistą chyba od 16 roku życia. A teraz widać, żę z niego taki ateista jak z koziej d... trąba. Farbowany lis.

Palikot nie był i nie jest ateistą,wydawał katolicki Ozon,w wielu kwestiach zgadzał sie z Tomaszem Terlikowskim i innymi katolickimi publicystami.
Pytanie,dlaczego co niektórym przeszkadza to,że Palikot nie jest ateistą? Ateista ma patent na mądrość,na wiedze? Nie jest ateistą i dlatego przestaniecie go popierać? Ruch Palikota nie jest ruchem ateistów,tylko ludzi wierzących w świeckie państwo i antyklerykałów.
13-01-2012 13:22 
 Ocena 1 na 1
Medieval (3004 punktów)

>Palikot nie był i nie jest ateistą,wydawał katolicki Ozon,w wielu kwestiach zgadzał
W tym wywiadzie powiedział, że "bogowie istnieją tylko w literaturze" i na pytanie - czy wierzy? - odpowiedział "nie". Ergo jest ateistą ale wierzącym w jakąś wędrówkę dusz.Stąd mój wniosek że nie jest racjonalistą.
RadRado (1047 punktów)
Jak dla mnie może sobie być nawet raelianem, dopóki jego postulaty polityczne pokrywają się z moimi oczekiwaniami, a poglądów nie wpycha na siłę innym.
Trochę tolerancji ludzie, przecież sami wiecie jak to jest być "tym innym=złym"
spellbinder (8577 punktów)
>Jak dla mnie może sobie być nawet raelianem

A Reptilianem?
spellbinder (8577 punktów)
Kolejny chwyt pod publiczkę innymi słowy. Bo w końcu spora część Polaków wierzy w reinkarnację
auteme (225 punktów)
Jego przeszłość to min. Komisja trójstronna. Poglądy proNWO, nie zmienił mimo zmiany PO na lewicę. Pasowałby bardziej na masona z Wielkiego Wschodu Polski albo przynajmniej na okultystę ten Pan P.
Ronja (626 punktów)
>Do duszy z takimi "mesjaszami lewicy".

Przecież on nie jest politykiem lewicowym. Antyklerykalizm nie czyni lewicy.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365