 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-02-2012 02:23 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Obowiązek gnicia w ziemi
9 na 9 | O ile się nie mylę, to polskie prawo pozwala na kremację zmarłych, ale nie pozwala na przechowywanie urny z prochami w dowolnym miejscu. Urna musi być "pochowana", czyli zakopana w ziemi na cmentarzu, umieszczona w cmentarnym grobie lub w cmentarnej "ścianie" na urny.
Kompletnie nie rozumiem sensu takiego prawa. Dlaczego żyjąca osoba z rodziny nie może np. wziąć urny z prochami do domu? Dlaczego wola zmarłego, aby np. rozsypać jego pośmiertne prochy w ulubionym przez niego za życia miejscu nie może być zrealizowana? Jakie argumenty stoją za zakazem takich czynności? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Dlaczego żyjąca osoba z rodziny nie może np. wziąć urny z prochami do domu? Dlaczego wola zmarłego, aby np. rozsypać jego pośmiertne prochy w ulubionym przez niego za życia miejscu nie może być zrealizowana?
Bo nikt nie zarobiłby na pogrzebie, ani Kościół w przypadku katolika, ani zarządzający cmentarzami komunalnymi w przypadku innowierców. Zapłacić trzeba koszty ceremonii pogrzebu w Kościele, wykupić miejsce na cmentarzu, na komunalnym musisz nawet wnieść opłatę za wjazd na teren cmentarza pojazdu mechanicznego, co jest niezbędne np. przy postawieniu zmarłemu pomnika. Pogrzeb to dochód dla Kościoła, miasta, firm pogrzebowych i wreszcie grabarzy.
|
|
12 na 12 | Ania... (14138 punktów) | Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Fakt jest prosty - prochy po kremacji są 100% sterylne i nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego. Nie ma podstaw do tego przepisu. Ale ktoś musi zarobić na pogrzebie.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Fakt jest prosty - prochy po kremacji są 100% sterylne...
Ale myśli o prochach nie są sterylne, połowa z nich to tradycja. No i mamy problem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>Fakt jest prosty - prochy po kremacji są 100% sterylne... >Ale myśli o prochach nie są sterylne, połowa z nich to tradycja. No i mamy problem. Ale jak widać problem nie wynika z myśli jednostek. Wiele osób, z którymi rozmawiałam, myślało o rozrzuceniu prochów w szczególnych dla nich miejscach. Zgadzam się, że pewne miejsca powinny być objęte ochroną, aby nie utonęły w prochach, ale jednak to byłaby alternatywa istotna dla wielu osób.
Czyli problem nie tkwi w samej kulturze.
Przypomnę, że jako cywilizacja często korzystaliśmy z ognia jako rozwiązania problemu ciał. Nawet my - Słowianie, w pewnych okresach historii. Dlatego nie uważam, że wstręt do prochów jest tak samo instynktowny jak np. wstręt do gnijącego ciała.
|
|
3 na 3 | Kamil1838 (521 punktów) | Prawo to jest spowodowane dużym wpływem kościoła, który jak widać ma niestety także wpływ na prawo. Ja jestem przeciwny temu prawu, ale kościół nie. Jestem bardzo niezadowolony, że kościół ma wpływ nawet na takie rzeczy, bo nie wszyscy w tym kraju mu podlegają.
|
|
2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | Nie tylko za takim zakazem. Powiedzmy na przykład, że ja bym chciał sobie na szafce postawić czaszkę mojej matki. Powiedzmy, że ona się na to zgadza. Ale nie wolno
|
|
 | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) | Bez przesady, jakieś zasady muszą być, inaczej jeden będzie chciał czaszkę, inny cały szkielet a jeszcze inny zamurowaną w ścianie całą rodzinę. Inny uzna, że nic złego w kanibalizmie i będzie chciał rosół z babci... Wolność to nie to samo co samowola.
Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
|
|
|  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | >Bez przesady, jakieś zasady muszą być, inaczej jeden będzie chciał czaszkę, inny cały szkielet a jeszcze inny zamurowaną w ścianie całą rodzinę. Inny uzna, że nic złego w kanibalizmie i będzie chciał rosół z babci... >Wolność to nie to samo co samowola.
Rosół z babci, cały szkielet, czy rodzinka zamurowana w ścianie to nic złego. Nikomu nie szkodzi. Ważne tylko, żeby mięso było przebadane i można wcinać!
|
|
| |  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>Rosół z babci, cały szkielet, czy rodzinka zamurowana w ścianie to nic złego. Nikomu nie szkodzi.
Nie jestem pewna co do tej "nieszkodliwości" i to ze względów sanitarnych. Poza tym jak sprzedać chałupę z takim nadzieniem, policzyć jako wartość dodaną?
Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie jestem pewna co do tej "nieszkodliwości" i to ze względów sanitarnych. Poza tym jak sprzedać chałupę z takim nadzieniem, policzyć jako wartość dodaną?
Jak ktoś chce żyć z trupem w ścianie, to niech sobie żyje. Nic takiego się nie stanie. Najwyżej się czymś zatruje, ale to jego sprawa.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>Nie jestem pewna co do tej "nieszkodliwości" i to ze względów sanitarnych. Poza tym jak sprzedać chałupę z takim nadzieniem, policzyć jako wartość dodaną? >Jak ktoś chce żyć z trupem w ścianie, to niech sobie żyje. Nic takiego się nie stanie. Najwyżej się czymś zatruje, ale to jego sprawa. Ale może się stać innym. Sąsiadom, przyszłym najemcom. Ciało nie jest nieszkodliwe, dlatego np. w mieście nie wolno zakpoać krowy ani psa gdzie chcemy.
Nie wylewajmy dziecka z kąpielą, w imię nabrzmiałej potrzeby wolności. Wolność jednostki kończy się tam, gdzie ogranicza wolność innych. A gnijące ciało wpływa na życie całej okolicy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie wylewajmy dziecka z kąpielą, w imię nabrzmiałej potrzeby wolności. Wolność jednostki kończy się tam, gdzie ogranicza wolność innych. A gnijące ciało wpływa na życie całej okolicy.
Koty też wpływają na życie całej okolicy. I psy. I dzieci, skoro już o tym mowa. Biegają te cholery po całym supermarkecie i to ja muszę uważać, żeby takiemu spokojnie sobie idąc kolanem w łeb nie przypierniczyć.
Zwłoki w takim razie można by było trzymać w domu, pod warunkiem, że nie przeszkadzałoby to innym ludziom - swoim smrodem chociażby.
Ale to nie jest powód, dla którego nie wolno trzymać w domu zwłok. Szkodliwość psów i kotów z kolei nie przekłada się na zabranianie posiadania psa.
Gdybym miał tą całą czaszkę mojej matki... to by było dla zwyczajnego człowieka nie do pomyślenia. Nie mówiąc już o tym, że bym sobie z niej sznycla pożegnalnego wykroił:D Tak jak jeszcze niedawno nie do pomyślenia była kremacja. Jak tak można kremować człowieka? Co on, kremówką jest?
Oczywiście kościół ma tu pewne znaczenie, ale nie tylko on. Choćby te nagonki cmentarne, to zmywanie grobów. Siedzą ludzie i te marmury polerują - kto im każe? Sami chcą. Łażą, palą te znicze i sadzą kwiatki. I ścierą po tych kamieniach, wyszorować porządnie, bo grób pod drzewem stoi i ptaki srają.
Mamy pewne kulturowe przyzwyczajenia, pewne rytuały. Polak lubi mieć tego trupa w ziemi, przywalonego głazem. Musi sobie pielgrzymkować. Rozsypanie trupa instant to jest wyjście, ale dla ludzi młodych. Jeśli nie było kiedyś tej opcji, to nie było sensu bawić się w wymyślanie przepisów na trupy instant. Trup miał być w ziemi, bo w ziemi jest bezpiecznie. Nie miał być palony na tratwie puszczonej na Śniardwy, ani zakopany w ogródku, ani składowany w tapczanie, tylko miał być pochowany. Przepisy nie zawsze nadążają za zmianami społecznymi i technologicznymi. Także księża, a i owszem, swoim pieprzeniem z ambony mają jakiś wpływ, ale bez przesady - to nie jest do końca ich wina z tymi proszkowanymi trupami.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | Te kulturowe przyzwyczajenia nie wzięły się znikąd.
Nie było dla gatunku korzystne przebywanie w bliskości truchła. Dlatego np. pszczoły szybciutko pozbywają się problemu poza ul.
Nie było korzystne zjadanie mięska. Nie było, ponieważ wynikały z tego okropne choroby, jak chociażby kuru.
Dlatego to jest silny i jednak uzasadniony instynkt.
Ale jak wiemy, prochy są sterylne, stąd problem znika. W tej temperaturze nawet priony nie przetrwają. A smażenie jednak przetrwają.
|
|
| | | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >Ale jak wiemy, prochy są sterylne, stąd problem znika. W tej temperaturze nawet priony nie przetrwają. A smażenie jednak przetrwają.
Jak zamkną trupa w słoju z formaliną, to też nie będzie problemu. Albo jak skórą dziadka obiją sobie fotel. Albo z czaszki zrobią miskę do picia, a z piszczeli flecik, czy jakieś kolczyki.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Albo jak skórą dziadka obiją sobie fotel. A jak z jego ptaka zrobią sobie breloczek do kluczy?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>Ale jak wiemy, prochy są sterylne, stąd problem znika. W tej temperaturze nawet priony nie przetrwają. A smażenie jednak przetrwają. >Jak zamkną trupa w słoju z formaliną, to też nie będzie problemu. Albo jak skórą dziadka obiją sobie fotel. Albo z czaszki zrobią miskę do picia, a z piszczeli flecik, czy jakieś kolczyki. Jeśli trupa w formalinie trzymają dla własnej uciechy, to jest problem.
Nie rozróżniasz potrzeby płynącej z nauki, medycyny, kryminalistyki, od własnego widzimisię i chorych fantazji?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Jeśli trupa w formalinie trzymają dla własnej uciechy, to jest problem. >Nie rozróżniasz potrzeby płynącej z nauki, medycyny, kryminalistyki, od własnego widzimisię i chorych fantazji?
Rozróżniam. I mówię o czymś, najwyraźniej w sposób zaowalowany. Można zrobić z trupem dziesiątki, tysiące rzeczy.
Nie robimy tego. Dlaczego tego nie robimy? Przez księży? Nie. Nie robimy tego, bo nie przychodzi nam to do głowy, nie jest to zgodne z naszą kulturą, tak jak trzymanie sproszkowanego trupa w domu nie jest u nas jeszcze do końca zaakceptowane. To jest kwestia prawa, które nie nadąża za zmianami społecznymi, a nie jakiś spisek księży i właścicieli cmentarzy:D
|
|
| | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) | > Poza tym jak sprzedać chałupę z takim nadzieniem, policzyć jako wartość dodaną?
Zrobić z tego relikwie.
|
|
2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
> Dlaczego wola zmarłego, aby np. rozsypać jego pośmiertne prochy w ulubionym przez> niego za życia miejscu nie może być zrealizowana?Główny Inspektorat Sanitarny przygotowuje projekt ustawy zmieniający zasady pochówku, min. dopuszcza rozsypywanie prochów. Projekt ma być przedstawiony wiosną .Pożyjemy, zobaczymy, być może rozsypiemy...
Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
|
|
 | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > Główny Inspektorat Sanitarny przygotowuje projekt ustawy zmieniający zasady pochówku, min. dopuszcza rozsypywanie prochów. Projekt ma być przedstawiony wiosną.A już miałem nadzieję, a tu "Ogród pamięci". Nie tam, gdzie mi miło, tylko tam, gdzie oni mi łaskę zrobią. Ziemia w takim Ogrodzie zapewne wielokrotnie poświęcona. Fuj!
|
|
|  | | Gosia (9452 punktów) |
>A już miałem nadzieję, a tu "Ogród pamięci". Nie tam, gdzie mi miło, tylko tam, gdzie oni mi łaskę zrobią. Ziemia w takim Ogrodzie zapewne wielokrotnie poświęcona. Fuj!
Krzywisz się na coś, co jest dopiero ww wstępnej fazie, poczekaj z krytyką chociaż do momentu ogłoszenia projektu ustawy.
Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
|
|
| |  | 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | No nie poczekałem. Napisałem do Palikota. Jeszcze kilku spróbuję uczulić zawczasu, co mi tam.
|
|
4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | Nie wiem dlaczego ludzie uważają prochy za coś obrzydliwego. Moja ciocia opowiadała mi kiedyś, jak będąc w USA na pogrzebie, widziała jak jej siostra rozsypywała prochy swojego męża. Jej reakcja? "ŁOBOZIE to wszystko się sypało we wszystkie strony, trup jeden pewnie się poprzylepiał do ubrań!"
Przecież to gnijące ciało jest obrzydliwe! Brzydko pachnie, fatalnie wygląda, cholera wie jakie robaczki i inne takie małe tam się gnieżdżą.
A prochy? Nie mam pojęcia z czego się składają. Pewnie trochę węgla i reszta tablicy Mendelejewa. Nic czego nie widzę na co dzień rozpalając w piecu.
Ładnie, czysto, higienicznie, ale bozia nie pozwala. Więc na polską logikę, nie powinno mieć racji bytu.
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | >Jakie argumenty stoją za zakazem takich czynności? Takie że nasi rządzący lubią sobie poprodukować trochę ustaw, pokazując że odwalili kawał ciężkiej, bezsensownej i nikomu niepotrzebnej roboty. Przy czym nie czepiam się rządu, wygląda mi to na typowo polską przypadłość, bo dotyczy również instytucji w których administracja tworzy wewnętrzne okólniki których jedynym efektem wydaje się być skomplikowanie prostych czynności oraz mnożenie papierkologii. Sama administracja w tym również się gubi, w związku z czym ma zawsze mnóstwo roboty (czyli domyślnie - jest bardzo potrzebna oraz potrzebuje nowych etatów).
Ilościowo jeśli chodzi o "produkcję" prawa (rozporządzeń, ustaw, itd.) jesteśmy pewnie gdzieś w czołówce, natomiast jakościowo... cóż, wygląda na to że wielu bubli nikt nie rozpatruje ani pod kątem sensowności ani nawet możliwości wyegzekwowania. No i potem będziemy mieć ustawę, która prawdopodobnie na kilkudziesięciu stronach dokładnie opisze co i jak można zrobić z prochami przodków w zależności od stopnia pokrewieństwa, wymiary które powinna mieć półeczka na urnę oraz normy ma spełniać materiał z którego jest wykonana sama urna, itd.
|
|
1 na 1 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Kompletnie nie rozumiem sensu takiego prawa. Dlaczego żyjąca osoba z rodziny nie może np. wziąć urny >z prochami do domu? Dlaczego wola zmarłego, aby np. rozsypać jego pośmiertne prochy w ulubionym >przez niego za życia miejscu nie może być zrealizowana? To jest dosyć łatwe do obejścia i wiem, że wiele osób tak robi. Po prostu kupują dwie urny, pustą chowają, a pełną zabierają do domu, rozsypują, grzebią w ogródku... W Monachium na cmentarzu jest budynek z półeczkami, na których stoją urny z prochami zmarłych. Rodzina może sobie zabrać dziadzia na święta, a potem oddać go spowrotem na cmentarz. U nas niestety niewykonalne, bo zaraz wszystkie urny rozpłynęłyby się w niebycie. >Jakie argumenty stoją za zakazem takich czynności? Jedyny rozsądny argument przeciw jaki przychodzi mi do głowy, to taki, że trzeba byłoby dokładnie ustalić, co z takimi prochami można zrobić (gdzie rozsypać). Ludzie są przewrotni. Wyobrażam sobie te tumany kurzu pokremacyjnego w popularnych miejscach "rozsypunku" np. na dziedzińcu Wawelu, pod kancelarią Premiera, na Rysach, na plaży w Juracie, w ogródku sąsiada (to tak na złość), na murawie stadionu Legii itp. Częstochowa ma szanse zniknąć pod zwałami prochów wiernych (chociaż oni ostatnio mają problem ze spopielaniem zwłok, ale czego się nie robi, żeby blisko Panienki spocząć).
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >To jest dosyć łatwe do obejścia i wiem, że wiele osób tak robi. Po prostu kupują dwie urny, pustą chowają, a pełną zabierają do domu To chyba nie jest takie łatwe, bo urny z prochami nie można ot tak sobie wziąć, więc pewnie trzeba komuś dać łapówkę. A jak trafi się jakiś praworządny pracownik zakładu pogrzebowego, to dupa blada.
Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
|
|
|  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>To jest dosyć łatwe do obejścia i wiem, że wiele osób tak robi. Po prostu kupują dwie urny, pustą chowają, a pełną zabierają do domu >[color=#330000]To chyba nie jest takie łatwe, bo urny z prochami nie można ot tak sobie wziąć,..<< To jak to naprawdę jest? Jeśli po kremacji chciałbym zorganizować uroczystość w domu, tak jak pamiętam podobne uroczystości z trumną, to nie mogę tej urny zabrać najpierw do domu, a później zawieźć na cmentarz? Wtedy mógłbym na ten cmentarz zawieźć cokolwiek.
|
|
|  | 3 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > A jak trafi się jakiś praworządny pracownik zakładu pogrzebowego, to dupa blada.[/color] Zakłady pogrzebowe to prawdziwe gniazda praworządności...
|
|
1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Jakie argumenty stoją za zakazem takich czynności?
Najlepiej sięgnąć do źródła, czyli pytanie należy zadać parlamentarzystom, którzy głosowali za taką a nie inną formą regulacji. O ile mnie pamięć nie myli, strony sejmu udostępniają imienne wykazy kto za czym i jak głosował.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
1 na 1 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Jakie argumenty stoją za zakazem takich czynności?Nie wiadomo dlaczego. A gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Głównie dla kościoła
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|