Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rodzice a poczucie własnej wartości.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-02-2012 21:30Kormel (31 punktów)Rodzice a poczucie własnej wartości.
Trochę będzie to obnażający wątek ale powinniśmy takie tematy poruszać. W dzisiejszych czasach bowiem seksualność przestaje być tabu a rozmowy o konstrukcji psychicznej spychane są na margines.
Spróbujmy więc odpowiedzieć sobie na pytanie- jakie zdanie mają-mieli rodzice na nasz temat i jakie to niosło za sobą konsekwencje? Czy była to wygodny start czy raczej balast którego trzeba było się pozbywać w dorosłym życiu.

Na początku odpowiem krótko- balast a resztę w miarę zainteresowania.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ratatoskr (4439 punktów)
>Trochę będzie to obnażający wątek ale powinniśmy takie tematy poruszać.

Poruszać należy różne tematy, ale w sposób możliwie precyzyjny.

W dzisiejszych czasach
>bowiem seksualność przestaje być tabu a rozmowy o konstrukcji psychicznej spychane są na margines.
>Spróbujmy więc odpowiedzieć sobie na pytanie- jakie zdanie mają-mieli rodzice na nasz temat i jakie
>to niosło za sobą konsekwencje? Czy była to wygodny start czy raczej balast którego trzeba było się
>pozbywać w dorosłym życiu.

Czy pytasz o:
- jednostkowe doświadczenia forumowiczów,
- ogólne wnioski na temat rodziców w naszym kraju.

>Na początku odpowiem krótko- balast

Oceniasz swoich rodziców czy generalizujesz?

> a resztę w miarę zainteresowania.

A git majonez na deser p

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
Meretseger (61860 punktów)

>Na początku odpowiem krótko- balast
A moi rodzice nie byli balastem. Wprost przeciwnie. Ja miałam szczęście czy Ty pecha?
brzezińska43 (1294 punktów)
Tak niejasno zadane pytanie sklania raczej do domyslów, niż sensownej odpowiedzi. Poruszanie się jedynie w sferze seksualności nie ma sensu, bo ewentualni "źli" rodzice mogą spieprzyć relacje ze środowiskiem nie tylko w tej kwestii. Oczekiwanie na wypowiedź sensowną a krótką jest chciejstwem. Psycholog pewnie napisalby kilka książek i nadal nie bylby zadowolony z ich treści. Nawet opis indywidualnego przypadku zająlby kilkaset stron.Wreszcie chcialbym zobaczyć osobę, która odpowiadając , świadomie roznegliżowuje się - i to publicznie. Osobiście móglbym ukazać to, co w mojej opinii bylo blędnym rozwiązaniem wychowawczym i to, co bylo majstersztykiem. Tylko kogo to obchodzi?
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Spróbujmy więc odpowiedzieć sobie na pytanie- jakie zdanie mają-mieli rodzice na nasz temat i jakie
>to niosło za sobą konsekwencje?
Zdanie kogoś na temat innej osoby, o ile nie istnieje jakaś zależność uniemożliwiająca samodzielną egzystencje osoby, której owo zdanie dotyczy, nie ma żadnego - dla tejże - znaczenia i nie niesie za sobą żadnych konsekwencji. Nawet jeżeli ten czy ów z tymże zdaniem - nazwijmy to - się obnosi.
Kormel (31 punktów)
Oczywiście chodzi o doświadczenia własne bądź podpatrzone u kogoś chociaż wydaje mi się, że przy tym zagadnieniu lepiej liczyć na własne refleksje.

Nie przeprowadzam żadnych badań ani nie robię ankiety tylko zacząłem się ostatnio zastanawiać nad tymi rodzicami i pomyślałem, że może również weźmiecie udział w takiej dyskusji.
Wydaje mi się, że rodzice mają ogromny wpływ w budowaniu poczucia własnej wartości. Jak również myślę, że to co w tej relacji zostaje wypracowane ciągnie się na nami jeszcze przez długi czas.

Dzięki za odpowiedzi meta i zachęcam do wypowiedzi na zasadniczy temat.
17-02-2012 16:07 
 Ocena 1 na 1
salomea (26 punktów)
Sądzę, że temat bardzo ciekawy.

Od dawna słyszy się o tym, że np. kobiety podświadomie szukają meżczyzn na wzór swego ojca, nawet jeśli tego nie chcą. I tak bite w dzieciństwie przez alkoholika wychodzą za mąż za pijaka-sadystę. Wychowywane bez ojca często w młodym wieku zaczynają przygody z mężczyznami i szukają akceptacji ze strony mężczyzn.
Mężczyźni podobnie.

W rodzinie również uczymy się ról spolecznych i kształtujemy swój obraz świata.
Rodzice chcąc -nie chcąc są prototypem wzoru relacji damsko-męskich i międzyludzkich w ogóle.

Co do poczucia wlasnej wartości:
tak, to bardzo ważne, by dziecko w pierwszych latach życia wiedziało, że jest najważniejsze na świecie, a w późniejszych, że cokolwiek zrobi będzie kochane. Ja miałam takie poczucie, ale mialam też pragnienie, by ich nie zawieźć.
Niestety nieraz zawiodłam ich zaufanie i to odczułam, ale nigdy nie odczułam,że mnie przez to nie kochają.
Natomiast mam kolegę, które całe życie próbuje dorównać bratu, bo od dziecka czuł, że rodzice są nim bardziej zaabsorbowani i stawiali go młodszemu za wzór.
jasenka (1863 punktów)
Z moich obserwacji z całego życia wynika, że dzieciństwo i relacje z rodzicami, a także ich osobowość, ma przeważający wpływ na ludzi. Znam osoby pewne siebie (np. ja), które są takie dzięki wspaniałej tolerancji rodziców, a znam też takie, które powinny być pewne siebie, bo są ode mnie mądrzejsze, ładniejsze, milsze, ale miały wrednych popapranych rodziców i mają teraz poczucie własnej wartości jak zdeptana ćma.
Znam mężczyznę, którego rodzice ubierali do 9. roku życia jak dziewczynkę Facet jest pokręcony jak sznurek w kieszeni
Nietoperzyca (119 punktów)
(zablokowany)
Kilka sytuacji rodzice-dzieci podobno z życia wziętych.

****************
Dziś przez przypadek podsłuchałem dyskusję moich rodziców, na temat
tego, czy jestem wystarczająco odpowiedzialny, aby zostawić mnie
samego w domu na 2 dni. Po chwili rodzice stwierdzili, że w sumie
jestem zbyt mało popularny żebym był w stanie zorganizować w domu
grubą imprezę i na tyle nieatrakcyjny, że nie dam rady w 2 dni
znaleźć żadnej laski, która chciałaby się ze mną przespać.

****************
Dzisiaj wróciłam do domu z moim chłopakiem. Byliśmy przekonani, że
dom jest pusty, więc zaczęliśmy się do siebie dobierać. Jak zaczęło
się robić przyjemnie zadzwoniła komórka. SMS od mojej mamy: "Bądź
ciszej! Nawet Twój ojciec słyszy, że udajesz"

*****************
Powiedziałam mojej mamie o postanowieniu, które podjęłam.
Powiedziałam,że chcę poczekać z seksem do ślubu. Jako, że pochodzę z
bardzo katolickiej rodziny, myślałam, że będzie ze mnie dumna, a ona
tylko wybuchła śmiechem, stwierdziła "Niezłe usprawiedliwienie tego,
że nikt nie chce się z Tobą przespać" i wyszła z pokoju.

*****************
Dziś po powrocie do domu znalazłem na łóżku skarpetkę, której używam
ostatnio do wiadomych celów. Miała przyszyte wielkie niebieskie oczy
i czerwone usta dookoła otworu. Obok leżała karteczka: "Ponieważ nie
możesz znaleźć prawdziwej dziewczyny, zrobiłam obecną nieco
ładniejszą. Kocham Cię. Mama".

****************
Dziś rano mama obudziła mnie i zapytała czy chcę śniadanie.. I nie
było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że spałem nago po imprezie
na podłodze w kuchni.

****************
Kormel (31 punktów)
Nietoperzyco- dawno się tak nie uśmiałem.

Salomea- mam podobne doświadczenia jeśli chodzi o rodzeństwo. Chociaż ciśnie mi się dygresja, że przy mniejszych rodzinach -czyli tak dwoje- troje, dzieci przez różne traktowanie rodziców potrafią ze sobą jedynie konkurować. I najgłupsze jest to, że ten proces może ciągnąć się nawet kilka dekad. W większych rodzinach już mogą się tworzyć pewnego rodzaju grupy wsparcia lub oporu jak kto woli konkurujące ze zdaniem rodziców. Tzn, że dopiero gdy miałem swoje cztery siostry to były one w stanie zapewnić sobie taki autorytet, że ich aprobata była równoważna ze zdaniem rodziców.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365