> po odliczeniu różnych składek od >pensji,która wynosiła 4000 zostało 2800 a nauczyciel twierdził uparcie,że to i tak dużo. Ale o so chodzi? Tak, wiem, to tylko Twój wstęp. Ale, przepraszam, nieskładny.
>-czy jako nauczyciel w szkole publicznej mogę mieć szkołę prywatną?(załóżmy,że uczę angielskiego i >mam szkołę angielskiego,przygotowującą do matury z tego języka) Jestem na tyle 'starej daty', że przekładam to na udzielanie płatnych korepetycji. I, zasadniczo, to byłoby OK.
>-nauczyciel,uczący w mojej szkole prywatnej(a także w publicznej),będzie prowadził maturę ustną >uczniów,których już uczy(prawdopodobnie) - tak można? A to już nie. Zasada była taka -- nauczyciel oceniający ucznia, nie może od niego brać pieniędzy za dodatkową naukę. Może douczać innych, może oceniać innych, ale nie swoich. I muszę tu dodać, że widziałem to wiele razy w rzeczywistości -- odmowę odpłatnego nauczania własnych uczniów ze szkoły państwowej, ale odesłanie do osoby znajomej.
|