Racjonalista - Strona głównaDo treści
racjonalizm a feminizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-01-2006 15:26Moniaracjonalizm a feminizm
Ostatnio przyszlo mi do glowy ze racjonalizm ma wiele wspolnego z feminizmem.
Jedym i drugim sie wydaje ze skoro obalili pare mitow i stereotypowych przesadow to maja racje uznawac swoje poglady za jakas ostatecznosc. Feministki uznaja ze ich wzorzec kobiety jest ostateczny bo lepszy od zahukanej pani domu. Podobnie racjonalistom wydaje sie ze postawili kropke nad i bo wiedza wiecej niz przestraszony katolik.
Jedni i drudzy sa owszem krok dalej, ale jeszcze daleko, daleko do konca. Naprawde obydwie te grupy wydaja mi sie z boku strasznie podobne. Rownie waleczne, rownie uparte i rownie mylace sie co do prawdy.
A propos wnioski przyszly mi do glowy po przeczytaniu wspanialej ksiazki "Męskość". Szkoda ze nie jest lekturą w podstawówce.

outsider (2469 punktów)
A ja mam wrażenie, że osądzasz postawy bliżej Ci nieznane. Ja z powodu własnej płci o feministkach wiele sensownego powiedziec nie mogę - jednak co do racjonalizmu? Jest pewną drogą, drogą świadomą niewiedzy i wynikającej z niej potrzeby poznania. To wiara w sensie religijnym wydaje się być pewnością.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Monia
Byc moze ze sa mi nieznane. Tak to wyglada z boku.
Nie odnosze wrazenia ze jest ta potrzeba poznania. Albo inaczej - jest potzrzba poznania w zakresie tego co MY uznajemy za sluszne i dopuszczalne.
Gdybym powiedziala do feministki ze prawdziwa seksualna potrzeba kobiety jest byc "wzieta" sila przez mezczyzna, ktorego kocha to oczywiscie wykluczylaby to z gory. Bo nie chce poznac prawdy , chce tylko badac male prawdy na swoim podworku.
Monia
. A tak o propos to przeczytaj to co napisales to potwierdzenie tego co pisze wczesniej. Znowu porownujesz racjonalizm z religia, tak jak feministki porownuja sie z kura domowa. I obydwie grupy uznaja ze skoro ich postawa jest lepsza od tamtehj to jest najlepsza. Moze jednak istnieje cos jeszcze dalej?
outsider (2469 punktów)
>. A tak o propos to przeczytaj to co napisales to potwierdzenie tego co pisze wczesniej. Znowu porownujesz racjonalizm z religia, tak jak feministki porownuja sie z kura domowa. I obydwie grupy uznaja ze skoro ich postawa jest lepsza od tamtehj to jest najlepsza. Moze jednak istnieje cos jeszcze dalej?

Znowu. Odpowiadasz na mój pierwszy post w tym wątku - że Ty wcześniej porównywałaś racjonalizm z religią (Podobnie racjonalistom wydaje sie ze postawili kropke nad i bo wiedza wiecej niz przestraszony katolik.), na moje konto zapisać sie nie da. A przy tym ja nie wygłaszam sadów wartościujących.

Popracuj nieco nad sposobem formułowania myśli, Moniu.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
outsider (2469 punktów)
>Nie odnosze wrazenia ze jest ta potrzeba poznania. Albo inaczej - jest potrzeba poznania w zakresie tego co MY uznajemy za sluszne i dopuszczalne.

Nie - w ramach tego co uznajemy za możliwe w ramach określonego aparatu poznawczego.

>Gdybym powiedziala do feministki ze prawdziwa seksualna potrzeba kobiety jest byc "wzieta" sila przez mezczyzna, ktorego kocha to oczywiscie wykluczylaby to z gory. Bo nie chce poznac prawdy , chce tylko badac male prawdy na swoim podworku.

Prawdziwa seksualna potrzeba - czyli inne są nieprawdziwe, a przynajmniej mniej warte? Nie bedąc kobietą - nie wypowiem się. Zauważę tylko nieśmiało - że Ty Moniu nie jesteś każdą kobietą, zatem nie masz podstaw aby wypowiadać sąd tak generalny.

Przyjrzyj się zresztą konstrukcji zdania do kórego nawiązujesz: to Ty - nie owa anonimowa feministka - uważasz, że wiesz coś z całkowitą pewnością. Feministka może nie wiedzieć, na ile odczuwa potrzebe bycia zgwałconą przez ukochanego (może to i wiedzieć) - Ty jednak znasz jedyna możliwą reakcję. To taki boks z workiem treningowym - niektórzy to lubią, ale mistrzostw sie tej dyscyplinmie sportu nie urzadza.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Monia
>>Nie odnosze wrazenia ze jest ta potrzeba poznania. Albo inaczej - jest potrzeba poznania w zakresie tego co MY uznajemy za sluszne i dopuszczalne.
>Nie - w ramach tego co uznajemy za możliwe w ramach określonego aparatu poznawczego.
Aparat poznawczy jest tak zdefiniowany zeby pasowal do racjonalizmu. Rzeczywisty aparat poznawczy jest szerszy.
>>Gdybym powiedziala do feministki ze prawdziwa seksualna potrzeba kobiety jest byc "wzieta" sila przez mezczyzna, ktorego kocha to oczywiscie wykluczylaby to z gory. Bo nie chce poznac prawdy , chce tylko badac male prawdy na swoim podworku.
>Prawdziwa seksualna potrzeba - czyli inne są nieprawdziwe, a przynajmniej mniej warte? Nie bedąc kobietą - nie wypowiem się. Zauważę tylko nieśmiało - że Ty Moniu nie jesteś każdą kobietą, zatem nie masz podstaw aby wypowiadać sąd tak generalny.
Prawdziwa natura wilka jest min potrzeba bycia w lesie , dlatego go tam ciagnie. Mozna jednak wziac wilka do domu i ciagnie go mniej albo w ogole,
Prawdziwa seksualna potrzeba to ta pierwotna, zakorzeniona, wszystkie inne sa efektami kulturowych wplywowo, belkotu koscielno - feministyczno i jakiegos tam jeszcze. Jestesmy zwierzetami w ogromnej wierze i mamy cos takiego jak zwierzece zdrowe odruchy.
>Przyjrzyj się zresztą konstrukcji zdania do kórego nawiązujesz: to Ty - nie owa anonimowa feministka - uważasz, że wiesz coś z całkowitą pewnością. Feministka może nie wiedzieć, na ile odczuwa potrzebe bycia zgwałconą przez ukochanego (może to i wiedzieć) - Ty jednak znasz jedyna możliwą reakcję. To taki boks z workiem treningowym - niektórzy to lubią, ale mistrzostw sie tej dyscyplinmie sportu nie urzadza.
>

>Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
>(Nie-boska komedia}
>
Konowal (6291 punktów)
>Prawdziwa seksualna potrzeba to ta pierwotna, zakorzeniona, wszystkie inne sa efektami kulturowych wplywowo, belkotu koscielno - feministyczno i jakiegos tam jeszcze. Jestesmy zwierzetami w ogromnej wierze i mamy cos takiego jak zwierzece zdrowe odruchy.

nie nie nie - jesteśmy ludzmi i to nas od zwierząt odróżnia że nie kierujemy się instynktami tylko ROZUMEM
Darka
Gdybym powiedziala do feministki ze prawdziwa seksualna potrzeba kobiety jest byc "wzieta" sila przez mezczyzna, ktorego kocha to oczywiscie wykluczylaby to z gory. Bo nie chce poznac prawdy , chce tylko badac male prawdy na swoim podworku.


Jestem kobietą. Mam potrzeby seksualne. I zapewniam Cię - nie ma wśród nich przemożnego pragnienia bycia zgwałconą, niezależnie od tego czy gwałcić miałby mężczyzna, którego kocham, czy jakikolwiek inny. Ale podejrzewam, że ja też po prostu oszukuję samą siebie, zamykając oczy na PRAWDĘ, której światło niestety nie dociera do mojego biednego, małego podwórka.
Powodzenia w dalszym odkrywaniu prawdy o pragnieniach kobiet w książkach typu "Męskość".
Monia
Hmmm... Nie chce rozmawiac o Tobie tylko ogolnie. Jakoś nie wierze w te naturalne potrzeby seksualne wspolczesnych kobiet. 60% nie ma orgazmu a 80% potrzebuje dlugiej gry wstepnej zeby w ogole cos zaczac. Natura jest dokonala. Zdrowa samica/kobieta (bez kulturowych obciazen) nie potrzebuje zadnej gry wstepnej!!!! Zdrowa oznacza jednak akceptujaca swoja nature, to ze lubi byc przewodzona i wzieta przez mezczyzne, ktory jej imponuje. Tu nie ma mowy o zadnym gwalcie!!!! Czy uwazasz ze lew albo pies gwalca swoje partnerki? One sa "brane" i to jest zdrowe. Oczywiscie to kobieta daje znac kto ma ja brac ale jak juz da znac to wlasnie tego chce.
Jedynie co Ci moge napisac to to ze przez lata mowilam to samo co Ty. Bardzo dobrze Cie rozumiem. Ale to jest niestety poglad obciazony paskudnymi stereotypami. KOBIETA NIGDY NIE BEDZIE DO KONCA SZCZESLIWA W ZWIAZKU CZYSTO PARTNERSKIM. Ona musi byc przewodzona i to nie ma nic wspolnego z ponizaniem czy brakiem szacunku lub jej niezaradnoscia. To jest cale piekno natury.
Konowal (6291 punktów)
>Ja z powodu własnej płci o feministkach wiele sensownego powiedziec nie mogę - jednak co do racjonalizmu?

bo i wiele nie można powiedzieć, a i rocjonalizmu w tej postawie też niewiele
outsider (2469 punktów)
A jednak niektórzy mają o feministkach tak wiele do powiedzenia. Ja - jeśli już - ciekaw jestem raczej opinii ich samych: w końcu kto wie lepiej?



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Konowal (6291 punktów)
no wiesz każdy wariat mówi że jest normalny
outsider (2469 punktów)
Są dwie kategorie ludzi, na "wariatach" się znających:

- psychiatrzy (zdziwił byś się, jak ścisłe procedury diagnostyczne ich obowiązują),

- prostacy, radośnie coś bełkoczący słowami dla nich samych niezrozumiałymi.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Konowal (6291 punktów)
z punktu widzenia statystyki to feministki są nienormalne bo nie prezentują normy
outsider (2469 punktów)
Mylisz się sądząc, że istnieją normy w zakresie ideologii i ruchów społecznych - feminizm to ideologia i wywodzący się z niej ruch społeczny. Po drugie, mylisz dwa rózne znaczenia terminu nienormalny. Mam prośbę: uzupełnij nieco swoją wiedzę podstawową, mu ty sie jednak staramy utrzymać pewien poziom.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Konowal (6291 punktów)
myślę że zapomniałem więcej niż niektórzy tu na forum wiedzą :-D .......... w niektórych sprawach

chciałem zrócić Ci uwagę na umieszczeniu na końcu moich wypowiedzi

takteż traktuję ten temat
motyl
Załóżmy, że masz rację.
Jakich zmian oczekiwałabyś?
Pozdrawiam
Monia
>Załóżmy, że masz rację.
>Jakich zmian oczekiwałabyś?
>Pozdrawiam
Absolutnej otwartosci. Chocby uwzglednienia za moze istniec opcja B. Brania pod uwage calkowitej zmiany swiatopogladu wobec zaistnialych odkryc.
Czujnosci wobec oczywistych oszustw,jednak niedyskryminowania rzeczy niezbadanych.
Uznania logiki jedynie za jedna z mozliwych opcji lub inaczej za przydatne narzedzie w trojwymiarowym swiecie, inaczej mowiac uwierzenia ze tylko u nas 1+1 zawsze daje 2.
motyl
>Absolutnej otwartosci. Chocby uwzglednienia za moze istniec opcja B. Brania pod uwage calkowitej zmiany swiatopogladu wobec zaistnialych odkryc.
To jasne.
>Czujnosci wobec oczywistych oszustw,jednak niedyskryminowania rzeczy niezbadanych.
Tu Cię mam. Racjonaliści w tym kraju, a także feministki na świecie startują prawie zawsze z pozycji, w której są zmuszeni do zapoznania się z poglądami/sytuacją powszechnie występującą.
To większość nie zastanawia się nad obcją B i dyskryminuje mniejszość. Zdaje się, że w tym przypadku jesteś narzędziem owej wiekszości.
Co więcej, jestem ciekaw czy sama zastosowałaś się do swoich postulatów.
Natomiast co do sprawy podobieństw, które zauważyłaś. Sytuacja czasem wymusza czy określa sposoby działania. Jasnym jest, że walcząc o prawo do swoich poglądów, będąc w jakimś stopniu w analogicznej sytuacji, podejmuje się podobne działania. W Polsce zaś bywa, że tak racjonalizmowi jak i feminizmowi nieprzychylny jest Kościół. To i nawet przeciwnik bywa ten sam.
Pozdrawiam
Monia
Nie o to mi chodzilo. Feninistki i racjonaliści to glos na pewne stereotypowe przekonania , które oni sami uznali za niesluszne. Feministki - steretypy plciowe i role kobiety, racjonalisci - wiare w karzacego boga, pieklo i inne manipulacje.
Jednak te dwa glosy choc dobre - bo pomagajace wyzwolic sie z wiezow lub przynajm,niej porzucici niektore zludzenia nie sa odpowiedzia ostateczna . Feministki myla sie mowiac ze kobieta powinna byc rownorzednym partnerem mezczyzny. Tak samo racjonalisci myla sie co do pewnych zjawisk irracjonalych.
Obydwie grupy walcza o utrzymanie swoich przekonan, podczas gdy natura wymusza pojscie dalej.
Ja sie zastosowalam jak najbardziej do swoich przekonan. Nigdy nie chcialam byc gosposia ale i feminizm mi jakos nie pasowal. Teraz jest po prostu optymalnie. . No wrecz niewiarygodnie dobrze .
motyl

>Nie o to mi chodzilo. Feninistki i racjonaliści to glos na pewne stereotypowe przekonania , które oni sami uznali za niesluszne. Feministki - steretypy plciowe i role kobiety, racjonalisci - wiare w karzacego boga, pieklo i inne manipulacje.
>Jednak te dwa glosy choc dobre - bo pomagajace wyzwolic sie z wiezow lub przynajm,niej porzucici niektore zludzenia nie sa odpowiedzia ostateczna . Feministki myla sie mowiac ze kobieta powinna byc rownorzednym partnerem mezczyzny. Tak samo racjonalisci myla sie co do pewnych zjawisk irracjonalych.
Jakoś zawsze w pamięć zapadają nam zachowania skrajne. Nawet gdy ktoś ma dobra ideę, sposób jej realizacji, albo próby realizacji mogą być okropne i szkodliwe.

>Ja sie zastosowalam jak najbardziej do swoich przekonan. Nigdy nie chcialam byc gosposia ale i feminizm mi jakos nie pasowal. Teraz jest po prostu optymalnie. . No wrecz niewiarygodnie dobrze .
Gratuluję i pozdrawiam.
Konowal (6291 punktów)
prawdziwy katolik nie może być przestraszony :-D
Jacek Krysztofik
>Rownie waleczne, rownie uparte i rownie mylace sie co do prawdy.
O. Może zdefiniuj własny system wartości i prawd?

Feminizm zakłada równość płci. Seksizm jest jego przeciwieństwiem. Już sama nomenklatura jest, jak widać, spaczona. Ideologia feministyczna również. Trzyma się z dala od fizjologii i psychologii, które świadczą przeciw niej.
Oczywiście feministki zaraz podniosą larum, że te nauki są stworzone i zafałszowane przez ród męski.
Feminizm nie jest racjonalny; wynika z frustracji kobiet pod wpływem burzy hormonów i jest raczej kandydatem na religię matriarchalną.

P.S. "Kobieta nie wie o co jej chodzi, ale nie spocznie nim nie dopnie swego." Polecam "Seksmisję."

Jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
Monia
Prawdziwe jest to co istnieje, zdrowe jest to co naturalne.
Jacek Krysztofik
>Prawdziwe jest to co istnieje,
Kartezjusz by się z tobą nie zgodził...

>zdrowe jest to co naturalne.
Upraszczasz... sromotnik jest zdrowy?

P.S. WYCINAJ NIEPOTRZEBNE CYTOWANIE

Jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
09-01-2006 22:53 
 Ocena 1 na 1
sukulent (2309 punktów)
>Feminizm nie jest racjonalny; wynika z frustracji kobiet pod wpływem burzy hormonów i jest raczej kandydatem na religię matriarchalną.

Gratuluję dogłebnej analizy szerokiego zarówno w pionie (historia) jak i w poziomie (różne przejawy feminizmu) zjawiska.
A, zapomniałam także pogratulować analizy powodów pojawienia się takiej myśli i ruchu społecznego na tym łez padole.

Skoku "na główkę" w głębię twej wypowiedzi nie polecam - grozi śmiercią lub kalectwem.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
Jacek Krysztofik
>Gratuluję dogłebnej analizy szerokiego zarówno w pionie (historia) jak i w poziomie (różne przejawy feminizmu) zjawiska.
Dziękuję. Równie głęboka jak samo zjawisko.

>A, zapomniałam także pogratulować analizy powodów pojawienia się takiej myśli i ruchu społecznego na tym łez padole.
Mylisz emancypację z feminizmem.

Moja "pani od biologii" z liceum, feministka, twierdziła, że "chromosom Y jest genetycznie pusty!" i zmuszała chłopców do recytowania cyklu miesięcznego. Bardzo racjonalne naukowe wyzwolone podejście. Wyzwolone od rozumu.

Jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
10-01-2006 11:21 
 Ocena 1 na 1
sukulent (2309 punktów)
>>Gratuluję dogłebnej analizy szerokiego zarówno w pionie (historia) jak i w poziomie (różne przejawy feminizmu) zjawiska.
>Dziękuję. Równie głęboka jak samo zjawisko.

Naprawdę aż tak dużo wiesz o feminizmie ? Nie upraszczasz czasem, przypadkiem ?

>Mylisz emancypację z feminizmem.

A według Ciebie nie mają ze soba nic wspólnego ?

>Moja "pani od biologii" z liceum, feministka, twierdziła, że "chromosom Y jest genetycznie pusty!" i zmuszała chłopców do recytowania cyklu miesięcznego. Bardzo racjonalne naukowe wyzwolone podejście. Wyzwolone od rozumu.

A ja miałam nie najmądrzejszego historyka.
Nie jestem genetykiem, ale wedłu mojej skromnej wiedzy chromosom Y ma około 24 mln par zasad (z całosci liczącej trzy miliardy trzysta milionów). W tym oczywiście gen SRY. Ale nie widzę, czego to wszystko ma dowodzić.
Co do cyklu miesięcznego, to czyśbyś uważał, ze "recytować" go powinny tylko Twoje koleżanki ? A Ty wraz z kolegami w tym czasie - co? "Przegląd Sportowy" ?

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
10-01-2006 13:55 
 Ocena-1 na 1
gregorio (36 punktów)
Alez oczywiscie ze quzi racjonalnosc feminnistek to belkot sfrustrowanych ,niedowartosciowanych niewiast(ktorym jako katolik szczerze wspolczuje) ).
Monia dobrze prawi o potrzebie meskiej dominacji nad kobieta, tyle, ze niestety feministki probuja wypaczyc te zdrowe i jak najbardziej racjonalne relacje poprzez wybieranie przypadkow patologicznych z tradycyjnego modelu w rodzinie(np. maz kat).
Normalna kobiete jak najbardziej charakteryzuje lagodnosc, natomiast naturalna oznaka faceta jest gwaltownosc(zaraz postaram sie to szerzej uzasadnic z koncowym wnioskiem dlaczego feminizm to belkot).

Najpierw wskaze, dlaczego meska gwaltownosc ma poparcie w racjonalnych przeslankach.
Otoz najpierw nalezaloby zwrocic uwage, ze mezczyna od wczesnych lat dziecinstwa zadaje sobie pytanie czy jest prawdziwym facetem.
Objawia sie to czesto przez probe rywalizowania z innymi mezczynami(jak jest jeszcze dzieckiem to oczywisice rywalizuje z chlopcami ).
Dlatego nie bezpowodu naszymi wczesnymi zamilowaniami jest zabawa w wojne itp.; czesto tlumine przez nasze matki(co zreszta jest bardzo duzym bledem naszych matek, bo zabijaja w nas meskosc - naturalna potrzebe mezczyny prowadzenia walki i rywlizowania. W ten sposob udowadniamy sobie podswiadomie, ze jestesmy prawdziwymi mezczynami).
Trzeba sobie zdac sprawe ze kazdy mezczyna jest z natury wojownikiem -w szerokim rozumieniu oczywisicie- poniewaz to mezczyna ma role zdobywania i przez cale dziecinstwo sie do tej roli przygotowujemy.
Bardzo istotna rzecza jest zwrocenie uwagi na to, ze mezczyna
bez ojca badz tez wychowywany przez biernego ojca(coraz czestszy przypadek) nigdy nie dowie sie tak naprawde, co to znaczy byc prawdziwym mezczyna, co moze pozniej prowadzic na droge orientacji homoseksualnej, ktora jest wynikiem silnej potrzeby meskosci, ktorej brakowalo za dziecinstwa.

Chlopiec zadajac sobie wewnetrzenie pytanie czy jest meski szuka tej odpowiedzi najpierw u ojca. Jesli ojciec nie bedzie ze swoim synem spedzal czasu na typowych meskich zabawach(w prehistorii ojcowie zabierali swoich synow na polowania..ot taka ciekawa zabawa ) i jesli syn nie bedzie dla ojca bohaterem to niestety dziecko moze miec problemy z akceptacja swojej meskosci np. w pozniejszym czasie moze to sie objawic przez brak pewnosci siebie itp.
NIe bez powodu chcemy byc bohaterami dla naszych ojcow a pozniej dla szerszego grona kolegow i kolezanek, poniewaz bohaterstwo wskazuje, ze z cechami naszej meskiej wojowniczosci jest wszytko okey. Dlatego nasze merzenia bycia supermenem, batmanem i Bog jeden wie czym jeszcze - sa naszym naturalnym instynktem bycia bohaterem....

Glownie nasz plan zawiera sie w takim krotkim zdaniu: mezczyna pragnie przezyc przygode(potrzeba ryzyka, azeby udowadnic sobie ze jestesmy mescy, co czesto nasze kobiety niepotrafia zrozumiec) i zdobycie ,,pieknej"(rowniez udowodnienie sobie naszej meskosci, a najlepiej jak zobacza to inni faceci widzac jaka to pieknosc upolowalismy - udowadniamy w ten sposob przy wszytkich jacy to mescy jestesmy ).
A wiec jesli przebieg wychowania jest prawidlowy i nasze naturalne potrzeby nie sa tlumione przez nasze matki to tak mniej wiecej wyglada zarys naszych meskich dusz. Matki generalnie sluza nam do tego zeby pokazac nam nasza wartosc jako mezczyny. Jest to rownie wazne zadanie jak rola ojca w wychowaniu syna. Matki to w koncu nasze pierwsze kobiety u ktorych mozemy sie dowartosciowac.

Kobiety natomiast sa bardziej skopmlikowane od mezczyn. Azeby za bardzo nieprzedluzac tego wywodu to opisze je pokrotce azeby pozniej wskazac skad moga sie brac sprzeczne z prawami natury zapedy feministek(ja jako neotomista daje wyzszosc prawom narury).

A wiec naturalna potrzeba kobiety jest urzekac mezczyzn. Marzeniem kobiety jest rowniez przezycie romansu i zostania zdobyta przez swojeego rycerza.
Ona pragnie byc piekna, nawet jesli w naturze jej tego nie dano(i tu zwrocenie uwagi facetom, ze kobiece piekno objawia sie na wiele sposobow i naszym obowiazkiem jest je dostrzegac!!!).Duzo prawdy jest w stwierdzeniu, ze nie ma brzydkich kobiet gdyz piekno to uwidacznia sie w samej kobiecosci, co w dalszym planie ma dopiero powiazanie z fizycznym pieknem.

Kobieta uczy sie co to znaczy byc kobieta tylko u matki( u ojca sie tego nie nauczy, bo my nie mamy duszy kobiecej i czesto nie rozumiemy jak np. mozna godzinami rozmawaic przez telefon o swoich zwiazakach albo ogladac jakies bzdurne romansiki, ktore wyciskaja naszym niewistom lzy - to jest wlasnie ta naturalna potrzeba kobiety przezycia romansu ).

Ale rola ojca w stosunku do corek jest niezmiernie wazna.
Jesli ta rola przez biernego ojca zostanie zaniedbana kobieta nigdy nie pozna prawdziwej wartosci jaka stanowi ona dla mezczyny. I tu jest klucz do pozniejszego feminizmu kobiet. Ojciec to jej pierwszy facet, u ktorego uczy sie, ze jest ,,piekna". Ona pragnie byc adorowana przez swojego ojca, a jesli tego nie ma moze wewntrznie cierpiec z tego powodu. Jesli ojciec nie traktuje swojej malej jak ksiezniczki ona w pozniejszym wieku moze sprawdzac swoja wartosc ,,urzekajacej" poprzez latwe oddawanie swojego ciala wielu mezczynom.
Jest to smutna prawda, a jest ona niestety wynikiem naszej ojcowskiej ignorancji( zreszta to nie tylko odnosi sie do naszych corek, ale tez zon, ktore powinnismy caly czas utwierdzac w przekonaniu, ze sa one dla nas urzekajace...jesli tego nie robimy kobieta moze np. przestac o siebie dbac i ogolnie ropaczac z tego powodu. Jest to podobne do naszej meskiej potrzeby bycia ,,bohaterem" i tez pragniemy tego zeby kobieta w nas to dostrzegla i utwierdzala nas w przekonaniu ze tacy dla niej jestesmy).

I tu wlasnie w bledach rodzicow nalezy doszukiwac sie frustracji feministek. One przez to, ze za dziecinstwa nie czuly sie wartosciowe, moga teraz przelewac owe niepowodzenie na niechec do bycia ,,piekna" i urzekjaca(ktore byly ich naturalna potrzeba), jak tez na walke o enigmatyczna rownosc
10-01-2006 13:59 
 Ocena-1 na 1
gregorio (36 punktów)
CD.
(ja jako libertarianin - czyli skrajny wolnnosciowiec - naprawde nie rozumiem o jakie prawa te panie chca walczyc).

Nienaturalna jest rowniez kobieca gwaltownosc (oczywiscie w niektorych przypadkach ma jak najbardziej uzasadnienie np. gdy maz zdradza itp.).
Dla mnie osobiscie kobiety chcace dominowac nad swoimi mezami sa antykobiece i zaprzeczaja swojej naturalnej potrzebie zapewnienia sobie bezpieczenstwa u swojego faceta(nie bez powodu kobiety wola wysokich- jest to przyzwyczajenie ewolucyjne, ze mezczyna wysoki to mezczyna silny, ktory lepiej zapewnia kobiecie bezpieczenstwo ).

Wadą dzisiejszych mezczyn jest brak gwaltonosci- objawaijaca sie przez nasza biernosc- badz tez nasza nadgwaltownosc co rowniez rani nasze kobiety(np. maz kat).
NIektore kobiety probuja nas ulagodnic i jak to im sie uda, to zaczynaja wyczuwac, ze czegos meskiego nam brakuje(ten blad czesto robia nasze matki). Ten blad moze owocowac, ze bedziemy podswiadomie szukac ,,silnej" kobiety(dominatorki). Co jest zaprzeczeniem tak naprawde naszej prawdziwej natury!! My chcemy dominowac nad kobieta, azeby udowodnic sobie ze jestesmy silni i o wszytko potrafimy zadbac. Dlatego naszym naturalnym instynktem powinno byc szukanie kobiety lagodnej.
Pamietajmy, ze nasza agresja nie bezpowodu ma uzasadnienie w testosteronie)

Podsumowujac, to chcialbym zwrocic uwage ze feminizm wszytko chce przewrocic na glowe i zlamac prawa naturalne, ktore ksztaltowaly sie przez miliony lat. Jest to antyracjonalna ideologia, z ktora powinnismy walczyc, azeby pozniej niecierpialy na tym nasze dzieci. To wlasnie przez takie chore ideologie dzieci w pozniejszym czasie przezywaja istne dramaty.

Z katolickim pozdrowieniem
Grzegorz))))
Konowal (6291 punktów)
ciakawa analica i jak się wydaje dosyć trafna przynajmnie dla sporej ;liczby przypadków
12-01-2006 20:45 
 Ocena 1 na 1
xiao mei (106 punktów)
"I tu wlasnie w bledach rodzicow nalezy doszukiwac sie frustracji feministek. One przez to, ze za dziecinstwa nie czuly sie wartosciowe, moga teraz przelewac owe niepowodzenie na niechec do bycia ,,piekna" i urzekjaca(ktore byly ich naturalna potrzeba), jak tez na walke o enigmatyczna rownosc"

stwierdzenie, ze feministkami sa kobiety w pewien sposób skrzywdzone przez męzczyzn, niedowartościowane przez ojców, zle traktowane przez mezów itd to straszny stereotyp, moze niektorych to zaskoczy ale do srodowisk feministycznych naleza też męzczyzni, sądze, ze feminizm to walka o równouprawnienie, a nie zmuszanie do okreslonych postaw, jesli kobieta chce byc kurą domową, bo w takiej roli autentycznie czuje sie dobrze to prosze bardzo
niechec do bycia piekna? tak i dlatego wszystkie feministki nie golą sie pod pachami!! litosci...

sama nigdy nie deklarowalam sie jako feministka aczkolwiek w rownouprawnieniu kobiet i mezczyzn nie widze nic zlego...
Monia
>niechec do bycia piekna? tak i dlatego wszystkie feministki nie golą sie pod pachami!! litosci...
>sama nigdy nie deklarowalam sie jako feministka aczkolwiek w rownouprawnieniu kobiet i mezczyzn nie widze nic zlego...
Natura kobiety jest uwodzenie a mezczyzny zdobywanie. Z feminizmu sie wyrasta albo w nim zostaje i gorzknieje...Naprawde jest jeszcze trzecie wyjscie oprocz bycia zniewolona kura lub niewygolona feministka. Podobnie jak istnieje trzecie wyjscie miedzy fanatyczna religijnoscia a racjonalizmem. Zamiast dzielic sie na dwa wrogie obozy lepiej poszukac trzeciego.
13-01-2006 15:53 
 Ocena 1 na 1
xiao mei (106 punktów)
"Natura kobiety jest uwodzenie a mezczyzny zdobywanie."
ale co to ma wspólnego z feminizmem?

"Naprawde jest jeszcze trzecie wyjscie oprocz bycia zniewolona kura lub niewygolona feministka."

trzecie wyjscie? mysle, ze jest ich duzo więcej niz 3

"Z feminizmu sie wyrasta albo w nim zostaje i gorzknieje..."

ile znasz tych feministek? mam nieodparte wrazenie, ze totalnie nie wiesz o czym piszesz..
Monia
>"Natura kobiety jest uwodzenie a mezczyzny zdobywanie."
>ale co to ma wspólnego z feminizmem?
Ma to tyle wspolnego z feminizmem ze feministki zakladaja rownosc rozumiana jako brak podleglosci. A niestety to mezczyzna ma przewodzic i tak jest dobrze.
>"Naprawde jest jeszcze trzecie wyjscie oprocz bycia zniewolona kura lub niewygolona feministka."
>trzecie wyjscie? mysle, ze jest ich duzo więcej niz 3
>"Z feminizmu sie wyrasta albo w nim zostaje i gorzknieje..."
>ile znasz tych feministek? mam nieodparte wrazenie, ze totalnie nie wiesz o czym piszesz..
Doskonale wiem o czym pisze i znam dobrze to srodowisko. Natura kobiety jest podleglosc. Oczywiscie musi byc wlasciwy przewodnik - czyli odpowiedni samiec. To jest natura kobiety i tylko w tej roli jest do konca spelniona jako kobieta. Oczywiscie moze byc spelniona jako pani doktor czy ktos tam jeszcze albo matka ale spelniona jako kobieta jest tylko w sytuacji podleglosci wobec wybranego przez sama siebie przywodcy. To samo jest w seksie. Zadne partnerstwo nie daje kobiecie pelnej satysfakcji.Jedynie samiec ktory ja "bierze" daje jej sie spelnic jako kobiecie (chyba wszyscy znamy historie o szczesliwej malzonce u boku zakochanego meza ktora nagle porzuca dom i ucieka z jakims macho, to jest typowy przyklad na to ze kobieta pragnie byc zdominowana przez samca).
Oczywiscie feministki moga dzialac i robia rowniez wiele dobrych rzeczy ale niech nie zaklamuja prawdziwosci natury i stosunkow damsko - meskich.
zima (560 punktów)
O co chodzi z tą potrzebą przewodzenia- to na niej chyba się opiera tutaj dyskusja- bo nie mogę zrozumieć. Ktoś ma być dominujący? Po co??
Chyba wystarczyłoby gdyby były równe prawa w związku, a nie jakieś dewiacje.
/------------------------------
Światło nadaje kolor.
Konowal (6291 punktów)
niestety feminizm nie za wiele wspólnego ma z równouprawnieniem
xiao mei (106 punktów)
>niestety feminizm nie za wiele wspólnego ma z równouprawnieniem

Poprosze o rozwiniecie zdania i uargumentowanie go.
Konowal (6291 punktów)
feministki chcą mieć przywileje, bo przecież nie ma takich praw które dyskryminują kobiety. Do parlamentu każdy może startować na równych prawach zaś feministki chcą mieć ZAGWARANTOWANE 50% to ewidentny przywilej, bo nie rozciąga się na całość prawa tylko dotyczyłby parlamentu

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365