> O wiele ciekawszą sprawą byłoby rozwiązywanie w tym czasie problemu współpracujących z SB księży. W końcu papież wypowiedziałby się, po której jest stronie. Myślę, że rewelacji o kolejnych osobach zamieszanych starczy aż do samego przyjazdu papieża.No tak, ale w archiwach Departamentu IV ("kościelnego") zachowały się tylko teczki płotek- kwity na prawdziwe grube ryby (min. na Macharskiego czy Wojtyłę) zostały zniszczone lub zarekwirowane przez kościół (i prawdopodobnie zniszczone...) kilkanaście lat temu  Co do marszu antypapieskiego: 1) nikt w tym kraju nie wyda na niego zgody 2) jeśliby marsz mimo to był zorganizowany podzieliłby błyskawicznie los marszu równości w Poznaniu 3) wariant hurraoptymistyczny: jest zgoda na marsz a policjanci nie pałują nawet w obliczu napaści bojówek Młodzieży Wszechpolskiej: podczas "pielgrzymki" papieża i tak media by o nim nie wspomniały, a nawet jeśli to mniej więcej tak: "grupka kilkunastu młodych ludzi z których część była pod wpływem alkoholu przeszła stąd tam wykrzykując antyreligijne i anarchistyczne hasła" po czym nastąpiłaby rozmowa z jakimś ściągniętym do studia księdzem itd. itp. Żadnego wydźwięku ideologicznego nie dałoby się zapewne odczuć. Czy taki marsz zaszkodzi antyklerykałom? Antyklerykałowie stoją w Polsce na takiej pozycji, że już nic im nie może zaszkodzić.  Niemniej sam sens takiego marszu mi się podoba i chciałbym żeby takowy się odbył. Do tego potrzeba jednak współpracy wielu środowisk i organizacji: parti takich jak Racja Polskiej Lewicy, młodzieżówek SLD, SDPL, UP, Demokraci.pl (na zaangażowanie samych "dorosłych" partii nie ma bowiem co liczyć), innych organizacji zrzeszających młodych ludzi pełnych zapału, środowisk laickich, feministycznych, mniejszości seksualnych dyskryminowanych przez KRK: słowem potencjał i szansa jest, ale czy to się uda? Ja osobiści wątpię
|